Dodaj do ulubionych

Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw?

08.03.06, 12:35
... i dlaczego?
Obserwuj wątek
    • loppe Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 12:38
      TAK - ale tylko w centrach handlowych i hipermarketach, nie w sklepach
      osiedlowych, małych.

      Dal równowagi
      • manhu Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 15:31
        loppe napisał:
        > TAK - ale tylko w centrach handlowych i hipermarketach, nie w sklepach
        > osiedlowych, małych.
        W żadnym wypadku! Tylko nie tak! Zakaz ten likwiduje dylemat więźnia w stosunku do handlowców, a w formie loppe jest to zwykła dyskryminacja.

        Ogólnie chodzi o to: ponieważ są kre**ni gotowi harować 7 dni w tyg/14 godz na dobę to inni też muszą tak się zachowywać, by nie przegrać konkurencji i to trzeba wyeliminować.
        A do tych co są przeciw mam pytanko, czy są za likwidacją 8 godz dnia pracy? Czy nie fajniej byłoby pracować 7/16, by nie przegrać z tumanami? No co, gadać ile pracujecie! Już mi tu do roboty 7/14 przynajmniej.
        • loppe Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 15:41
          Tzreba brać przykład z najlepszych - zdaje sie w Szwajcarii jest w niedziele
          spokój
          • kum.z.antalowki Pomysł OK! Ale najpierw min. stawkę 20 000 zl/mies 08.03.06, 20:10
            5-dniowy tydzień pracy! I dwa dni laby! I love wellfare state i full socjalizm,
            na europejskim poziomie - "czy się robi, czy się leży dwadzieścia patyków sie
            należy"!
            A tak - to co? Żeby zarobić na rodzinę, to razem z żoną zasuwamy po kilkanascie
            godzin na dobę - jak to w agroturystyce. Czyli na dwóch etatach - gospodarstwo i
            obsługa gości z 3 posiłkami dziennie. I jeszcze 3 etat - zaopatrzenie. Więc
            nawet w weekend nie mogę łyknąć kielicha. Takie życie na dorobku. Choć - słowo
            daję - na robotę nie jestem łasy. Jakby mi gdzie płacili dniówkę 1000 zł za 8
            godzin i żonie drugie tyle - to w sobotę mógłbym sie przykładnie upijać, a w
            niedzielę - kosciół, spacer, obiadek proszony i gapienie się z całą rodziną w
            telewizor.
            Ale póki co - to nam, koleś, życz zdrowia, bo robota mnie i moja rodzinę lubi.
            Jesteś bogaty - to sie wczasuj z rodziną dwa dni w tygodniu. Możesz u mnie! A ja
            i moja rodzina - musimy zasuwać na okrągło. Cest la vie!
            • seba777 Re: Pomysł OK! Ale najpierw min. stawkę 20 000 zl 14.03.06, 14:28
              lepiej to zalatwic tak ;

              s8.bitefight.pl/c.php?uid=26188
              • plmlp W ogóle uważam, że handel to zabobon. 14.03.06, 20:26
            • emeryt15 handel w niedziele 14.03.06, 21:57
              Kazdy chce miec wolna sobote i niedziele.O to walczyla solidarnosc.Dzis zmusza
              sie niewinne ekspedientki do pracy za marne pieniadze w supermarketach. Cegle ,
              telewizor,plytki nie musimy kupowac w niedziele.Niemal w calej Europie duze
              sklepy sa zamkniete w niedziele.Mamy takie duze bezrobocie,tylu emerytow,
              duzo ludzi pracuje po 8 godzin w urzedach.Przestanmy sie czarowac,ze tak duzo
              ludzi pracuje po 12 godzin co dzien.Supermarkety zrobily sie dla ludzi rodzajem
              rozrywki.Niech niedziela bedzie wolna dla wszystkich Polakow.Sklep nie jest
              pierwsza potrzeba dla Polakow.Nie zmuszajmy ludzi do pracy w niedziele.Niewolnik
              • hens Re: handel w niedziele 15.03.06, 01:13
                Solidarność to walczyła nie o wolne niedziele tylko o 176 godz pracy za tą samą
                kase co przy 200 godz, o likwidacje komuny, likwidacje embarga na elektronike i
                inne towary, w normalnych krajach powszechnie dostępne - oto żeby otwarte były
                granice, nie pamietasz jak z rozdziawiona gębą stałes przed sklepem typu MAKRO
                na wegrzech czy w DDR-ach...podczas urlopu,- z wołczerami w portfelu i dzinsami
                pod kurtką aby je dobrze sprzedac? A ten komputer na którym bzdury wypisujesz
                to przy poprzednim ustroju, to oglądał bys - chyba w kinie, a nie pamiętasz
                pytania ...........jaki język obcy chciałbys znać i dlaczego rosyjski ?......no
                to już wiesz co chciała solidarnosc.

                A sklepy to mogą pracować nawet w nocy, mnie to nie uraża - to jest biznes.
                A w niedziele lubie wejsc do jakiegos dużego sklepu z mydłem i powidłem , nawet
                nie mogąc czegos kupić z prostej przyczyny...:))) to chociaż moge snuć wizje to
                kupie teraz a to może za 3 m-ce,- tu moge porównać, kupić taniej, ja to mogę
                dotknąć -ja wreszcie moge kupić co chce, nie co akurat dowieżli.

                A ty piszesz biedne ekspedientki....- są branże które muszą pracować i takie
                jest ich przeznaczenie,czy chciałbys filozofie na emeryturze: być w sobote i w
                niedziele bez światła i ogrzewania,a chleb kupić dopiero we wtorek..?

                Ja pracuje wówczas jak mam prace....... odpoczywam jak moge .......a zakupy-
                kiedy mam na to czas i ochote. ...
            • hens Re: Pomysł OK! Ale najpierw min. stawkę 20 000 zl 15.03.06, 01:31
              KUMie jestem za.Nam nikt nie płaci za kręcenię gluta z nosa przed telewizorem.
              Tak to już jest, ktoś musi pracować,- a niewiem czy doczekamy aż takiego
              dobrobytu..........chyba że te 1000 zł.to znowy bedzie wartość 3 butelek piwa
          • maisy Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 14.03.06, 16:17
            Zgadza sie, tam sa poki co w niedziele tylko stacje benzynowe (i to nie
            wszystkie) i sklepy spozywcze na duzych dworcach otwarte (ale tez nie 24h),
            ale... ludzie nie pracuja po nocach i jakos znajduja czas na zakupy (w sobote w
            sklepach sa tlumy), a ponadto niewiele kobiet majacych rodziny i dzieci pracuje.
            Zajmuja sie domem i robia zakupy. Raz w tygodniu wszystkie sklepy w miastach sa
            otwarte dluzej, bodajze do 21. Za to sklepy spozywcze i urzedy pocztowe na
            wsiach i w malych miasteczkach maja przewe obiadowa... Co kraj to obyczaj.
            Administracyjnymi zakazami nic sie nie osiagnie, jak ktos lubi lub musi robic
            zakupy w niedziele to jego prywatna sprawa. A z drugiej strony to moze panowie
            poslowie, ktorzy tak zawziecie bronia tzw. malych, osiedlowych sklepow, a
            ktorzy pewnie wogole zakupow nie robia, przeszliby sie do nich i wykupili te
            zalegajace, przeterminowane serki i jogurty. W mojej okolicy to regula, tak ze
            odechciewa mi sie juz tam wchodzic. I dlatego, czy chce czy nie chce, to jade do
            supermarketu..
      • polonif Uwazam,ze powinien byc rozsadny zakaz 14.03.06, 01:17
        Uwazam,ze powinien byc rozsadny zakaz, no bo np stacje beznzynowe zawsze
        powinny byc czynne...no ale sklep z telwizorami to juz przesada. Niech Ci
        pracownicy tych wielkich sklepow maja choc jeden dzien dla rodzinki....no zaraz
        moze ktos powie,ze w zamian niedzieli dostaja inny dzien wolny no
        ale....rodzinka w tamten dzien juz pracauje wiec kiedy wspolny czas dla
        rodziny??
        • p.s.j Re: Uwazam,ze powinien byc rozsadny zakaz 14.03.06, 13:41
          A pracownicy z małych sklepów to mogą się już zaharowywać na śmierć, gnani
          przez krwawego ekonoma - pana Władka, który na osiedlu najwięcej kasy ma i
          dyktuje warunki? Oni mogą?! A idźże, ty wyzyskiwaczu-kapitalisto! Wolności i
          chleba! Lenin z Partią, Partia z Leninem!
          • polonif Re: Uwazam,ze powinien byc rozsadny zakaz 14.03.06, 16:43
            Czemu od razu taki atak??? No przeciez tez jestem przeciwny handlu w
            niedziele...wiec nie mowie,ze pracownicy malych sklepow maja pracowac!!!
    • great.one A po co zakaz ??Dlaczego po prostu kazdy 08.03.06, 12:38
      nie moze robic tego,co chce???
      -nie chce kupowac,nie musi.
      -nie chce pracowac,nie musi.
      Dajmy wreszcie Polakom swobode.Jak dal im Rakowski paszporty i pozwolil dzialac.
      Nigdy od tamtej pory nie bylo takiej eksplozji przedsiebiorczosci Polakow.
      A tera znow kazdy kretyn musi postawic na swoim .Nawet po trupach i kosztem
      kraju
    • b.krakus zdecydowanie "za" ! 08.03.06, 12:41
      pisowi spadnie poparcie o kolejne 10%
      • dr.szfajcner Re: zdecydowanie "za" ! 08.03.06, 12:43
        b.krakus napisał:

        > pisowi spadnie poparcie o kolejne 10%

        Popieram!!!
        - jestem Za!
        • scoutek Re: zdecydowanie "za" ! 08.03.06, 13:17
          dr.szfajcner napisał:

          > b.krakus napisał:
          >
          > > pisowi spadnie poparcie o kolejne 10%
          >
          > Popieram!!!
          > - jestem Za!

          popieram!!!!!
          • inquisition Ech słusznie prawi 08.03.06, 13:28
        • asso1 Re: zdecydowanie "za" ! 08.03.06, 20:41
          Uff! Odetchnąłem! Bo pomyślałem, ze krakus zupełnie zwariował! Ale jak tak to i
          ja jestem ZA!
      • great.one I to jest jedyny argument za.Tylko ze bolesny. 08.03.06, 12:44
        Najbardziej dla tych,ktorych zwolnia.Wbrew ich woli,bo przeciez chca pracowac.A
        na listach rezerwowych samego Carrefoura czeka stale ok.2000 osob na prace.
        I pomyslec,ze przez kretynstwo Jarka jeden Giertych potrafi narzucic sw
        idiotyzmy calemu narodowi.
        • b.krakus to potem się odkręci 08.03.06, 13:39
          i po zawodach...
      • elfhelm całkiem rozsądny argument!! 08.03.06, 19:34
        a potem się zmieni i tak :)
        • purpurat_z_fioletowym_nosem Re: całkiem rozsądny argument!! 08.03.06, 19:58
          W niedziele handel tylko odpustami i dewocjonaliami!
      • irena1949 Re: zdecydowanie "za" ! 14.03.06, 16:21
        Jeżeli PIS-owi spadnie poparcie o 10% to zdecydowanie tak.
        a na marginesie,gdyby pracownicy dużych marketów zarabiali godne pieniądze ,to
        też jestem za ale wiemy ile oni zarabiaja więc nie jestem za zlikwidowaniem
        handlu w niedzielę.
    • braineater Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 12:42
      PRZECIW
      sklep jest po to by był otwarty wtedy gdy są klienci
      A klientów najwięcej jest w soboty i niedziele.
      Dla poprawienia humoru to sobie je mogą obłożyć klątwą i ekskomuniką, a nie
      zamykać.

      P:)
    • bebe255 Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 12:43
      Zakaz przyczynilby sie do wzrostu bezrobocia, poza tym, dlaczego zakazywac
      ludziom robienia zakupow w niedziele - jedyny dzien, w ktory moga to zrobic?
      • loppe Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 12:52
        - jedyny dzien, w ktory moga to zrobic?

        ha ha ha
        • kozaki_wiesi Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 13:30
          no tak, ty jako wykluczony bezrobotny masz mnóstwo czasu w dowolnym dniu
          tygodnia.
          • loppe Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 13:44
            świń razem nie pasaliśmy
            • kozaki_wiesi Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 13:54
              z pewnością nie pasałeś ze mną, ja tego nigdy nie robiłam.
              • loppe Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 13:56
                a poziom kulturalny Twojej wypowiedzi wskazywał na ten segment zatrudnieniowy:)
                • kozaki_wiesi Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 14:11
                  dlatego, że powiedziałam prawdę o tobie? nie bądź taki wrażliwy.
                  • loppe Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 14:12
                    nie powiedziałaś prawdy, pracuję na dwóch etatach
                    • kozaki_wiesi Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 14:28
                      już dobrze, bardzo przepraszam, że uraziłam i proszę nie robić scen.
        • bebe255 Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 15:13
          Rozumiem, ze z argumentem bezrobocia sie zgadzasz, a co do drugiego, to nie
          zdajesz sobie sprawy z tego, ze zyja w Twoim kraju ludzie, ktorzy pracuja
          calymi dniami, nawet w sobote i czasem w niedziele i tylko w ten ostatni dzien
          moga ze spokojem zrobic zakupy. Widzisz, ile jeszcze nie wiesz.
          • loppe Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 15:24
            Z bezrobociem to może być neutralne wiesz - bo więcej będzie wtedy w niedziele
            pracy w innych miejscach - sklepikach, straganach, cyrkach, teatrach,stadionach
            itd

            Jesli ktoś nie ma czasu na wizytę w sklepach to znaczy że za dużo telewizji
            ogląda
            • bebe255 Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 15:29
              Rozumiem, ze robiles badania statystyczne na ten temat i wyszla Ci zaleznosc
              liniowa pomiedzy czasem spedzonym przed telewizorem a mozliwoscia zrobienia
              zakupow:)
              • loppe Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 15:32
                Nie, to tylko niesmiała hipoteza... telewizja tak ludzi ogranicza, aha,
                statystyki pokazują coś 3 godziny dziennie przed pudłem - tak więc sama
                widzisz:)
                • bebe255 Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 15:35
                  Ja wniosek wysnulam na podstawie obserwacji mojego otoczenia i wiedz, ze
                  naprawde niektorzy sa w takiej sytuacji.
                  • loppe Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 15:37
                    To może za długo pracują? Może niektórzy w ....handlu...? Niech im ktoś pomoże.
                    • bebe255 Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 15:39
                      Chyba nie trafiles:))
                      • loppe Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 15:49
                        a Ty bebe miałaś czas żeby sobie chociaż kozaki na zimę kupić?:)
                        • bebe255 Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 15:53
                          Chodze w zeszlorocznych:)))
            • comrade Loppe, koleżko... 14.03.06, 10:07
              > Z bezrobociem to może być neutralne wiesz - bo więcej będzie wtedy w niedziele
              > pracy w innych miejscach - sklepikach, straganach, cyrkach, teatrach,stadionach
              >
              > itd
              >
              > Jesli ktoś nie ma czasu na wizytę w sklepach to znaczy że za dużo telewizji
              > ogląda

              Trafiasz w sedno, tylko ze taka sytuacja powinna wynikać ze swobodnej i
              swiadomej zmiany zachowan i preferencji spoleczenstwa (wynikajacej np. z rozwoju
              gospodarki i podwyzszania jakosci zycia) a nie byc wymuszana ustawą! Wg ciebie
              panstwo ma ustawami przesuwac prace z hipermarketów do cyrków i na stadiony - to
              typowo lewackie myslenie - sztuczne wymuszanie jakichs zachowan oczywiscie dla
              dobra głupich ludzikow, ktorzy idac w nd do supermarketu dzialaja na swoja
              szkode nie wiedząc o tym (a my, mądrzy ustawodawcy wiemy lepiej i ich naszą
              wspaniałą ustawą uszczęśliwimy). Idac tym tropem - mozna nałożyc znacznie wiecej
              takich ustaw ktore w założeniu wyregulują tak nasza gospodarke ze wszyscy beda
              zarabiac kupe kasy a w dodatku miec kupe czasu wolnego (podwyzszyc place
              minimalne, skrocic czas pracy itp). Tylko ze wiadomo jak to sie skonczy. KAŻDA
              taka ustawa ktora wymusza cos w nienaturalny sposob - predzej czy pozniej obraca
              sie posrednio przeciw temu co miala chronic i wspierać.
              • kardynal_pacelli1 Re: Loppe, koleżko... 14.03.06, 13:54
                comrade napisał(a):

                > typowo lewackie myslenie - sztuczne wymuszanie jakichs zachowan oczywiscie dla
                > dobra głupich ludzikow, ktorzy idac w nd do supermarketu dzialaja na swoja
                > szkode nie wiedząc o tym (a my, mądrzy ustawodawcy wiemy lepiej i ich naszą
                > wspaniałą ustawą uszczęśliwimy). Idac tym tropem - mozna nałożyc znacznie
                wiece
                > j
                > takich ustaw ktore w założeniu wyregulują tak nasza gospodarke ze wszyscy beda
                > zarabiac kupe kasy a w dodatku miec kupe czasu wolnego (podwyzszyc place
                > minimalne, skrocic czas pracy itp). Tylko ze wiadomo jak to sie skonczy. KAŻDA
                > taka ustawa ktora wymusza cos w nienaturalny sposob - predzej czy pozniej
                obrac
                > a

                No to może chciaż taką ustwę, żeby każdego dnia świeciło słońce, albo żeby
                nareszcie była już wiosna.Co?
    • atropa_belladonna Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 12:49
      Przeciwko, oczywiście. Zawsze przeciwko socjalistycznym rozwiązaniom i
      ograniczaniu wolności obywateli :)
    • kaczy.pisiorek Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 12:50
      Oczywiście, że przeciw. Naród jest głupi, ale nie aż tak, żeby Giertychy
      dyktowały, kiedy pracować. A pracownicy tych sklepów często chcą pracować w
      weekendy, bo więcej wtedy zabraniają.

      Popieram za to pomysł obłożenia anatemą kupujących w niedzielę.
    • maureen2 Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 12:51
      tyle służb od lat pracuje w niedzielę i nikomu to nie przeszkadzało,również ki
      na,teatry,restauracje,zoo,gdzie ludzie chodzą w niedzielę całymi rodzinami,koś-
      cioł też nie protestował. Sprawa hipermarektów czy sklepów nie ma więc żadnego
      związku z religią,troską o rodzinę czy pracownika.Jest tylko i wyłącznie działa-
      niem ekonomicznym przeciwko dużym sklepom w interesie innych osób pod szczytny-
      mi haslami obrony wiary,rodziny i praw człowieka.Nikt się na to nie nabierze,
      szkoda czasu na dyskusje
      • dr3xhab Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 13:19
        Lekarze, pielęgniarki, laboratoranci, obsługa w szpitalach też ma mieć wolne?
        Motorniczy w tramwaju, kierowca autobusu też?
        Elektrownie, gazownie, wodociągi, kanalizacja?
        itd, itd ...
        Znów podział na ludzi lepszych i gorszych?

        Paranoja!
        Słusznie pisze maureen2 - to ekonomiczny atak na tych, których nie lubię!
        Argument religijny jest tylko zasłoną dymną - można w niedzielę pójść do
        kościoła i do supersklepu. Do hipermarkentu nawet na świąteczną rozrywkę, nie
        tylko na zakupy.

        Typowy głupi temat zastępczy.
        Rządzący winni zająć się przede wszystkim gospodarką, gdyż szacunkiem na
        świecie cieszą się jedynie te kraje, którzy mają silną gospodarkę!
        Słabeuszy się lekceważy.
        W czim interesie jest, by Polska była słaba?
        • scoutek Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 13:25
          kiedys sobie o tym myslalam i doszlam do wniosku, ze pojscie w niedziele cala
          rodzina do hipermarketu moze byc bardzo korzystne dla rodziny, np.:
          rodzina jedzie razem, wspolnie moga sobie pojsc na obiad (zona nie meczy sie
          przy garach), wspolnie robia zakupy i dzieci widza jak rodzice gospodaruja
          pieniedzmi (na to mozemy sobie pozwolic, a to kupimy ci za miesiac).... rozmowy
          i wspolny czas....
          natomiast jak wyglada "wspolnie" spedzona niedziela w domu? zona przy garach,
          maz na kanapie oglada telewizje, ew. czyta zalegla prase, dzieci cos robia w
          swoim pokoju....
    • luciferrr Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 13:21
      Przeciw.Sejm nie może mi ukadać harmonogramu kiedy i gdzie mam dokonywać zakupów.
      Lubię sobie spacerować w dni świąteczne po hipermarkecie i dokonywać potrzebnych
      i niepotrzebnych zakupów.
    • loppe Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 13:22
      Niedziela (i jeszcze sobota) to jedyne dni kiedy ludzie mogą zrobić zakupy.
      Dlatego sklepy nie powinny być zamykane w niedziele. Powinny być zamknięte od
      poniedziałku do piątku:))
      • p.o.box.77 przeciw 08.03.06, 13:31
        przeciw, co to za pomysł w ogóle żeby zakazać handlu w wybrany dzień tygodnia.
        jak tak to może w środy i piątki też nie będzie można handlować, albo będzie
        można ale nie sklepom zawierającym w nazwie litery c, h, r, y, s, t, u, s, lub
        m, a, r, y, j, a.

        średniowiecze.

    • inquisition Tani chwyt demagogiczny 08.03.06, 13:27
      Po co się męczyć z kontrolami przestrzegania praw pracowniczych, uchwaleniem
      lepszego prawa pracxy, skoro starczy zakazać marketom handlu w niedzielę?

      PS
      Największe przekręty są w osiedlowych sklepach 24h. Tam preważnie pracuje się
      na 3/4 etatu, co oznacza 10-12 godzin dziennie wliczając dni wolne od pracy za
      pensję poniżej minimalnej minus cena tego co zniknie ze sklepu lub się
      przeterminuje, a nie uda się tego sprzedać...

      Ale to markety są winne!
    • snajper55 Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 13:28
      Dlaczego tylko w niedzielę ? Ja bym wprowadził jeszcze zakaz w poniedziałek,
      wtorek i środę. Niech sobie pracownicy odpoczną.

      S.
    • lortea Za. Ponieważ każdy człowiek ma prawo do spędzenia 08.03.06, 13:37
      choć jednego dnia z rodziną.
      • scoutek Re: Za. Ponieważ każdy człowiek ma prawo do spędz 08.03.06, 13:39
        lortea napisał:

        > choć jednego dnia z rodziną.

        a co to ma wspolnego jedno z drugim???
        poczytaj DOKLADNIE kodeks pracy
        za prace w niedziele przysluguje inny dzien wolny
        • lortea W "innym dniu wolnym" dzieci są w szkole, więc 08.03.06, 13:42
          można sobie pogadać z psem i posprzeczać się z telewizorem.
          • scoutek Re: W "innym dniu wolnym" dzieci są w szkole, wię 08.03.06, 13:47
            lortea napisał:

            > można sobie pogadać z psem i posprzeczać się z telewizorem.

            pewnie, ze lepiej z telewizorem
            moze bedzie mniej rozwodow?
            • lortea Ot i liberalna logika. 08.03.06, 13:54

              • scoutek Re: Ot i liberalna logika. 08.03.06, 13:59
                czytalam, ze w sprawie ograniczenia dzialalnosci hipermarketow lobbuje pan
                Wojciech Kruszewski, wlasciciel sieci marketow Lewiatan... wg propozycji, ktore
                on popiera zakazaloby sie dzialalnosci w niedziele tym sklepom, ktore maja
                powyzej 5 pracownikow... nie tyczy sie to oczywiscie sklepow sieci pana
                Kruszewskiego, bo tam zatrudnienie siega 5 osob ....

                a to logika czyja?
                • lortea Zaprezentowałęś powyżej inną logikę, że lepiej 08.03.06, 14:03
                  posiedzieć przed TV, niż porozmawiać z rodziną. Ideał liberałów to właśnie taki
                  konsument, którego nie obchodzi rodzina, dzieci i nic innego. Tylko pracować i
                  kupować. O Kruszewskim nic tam nie pisałeś. A co do Kruszewskiego. Zależy mi na
                  rozwoju gospodarczym Polski a nie innych krajów, jeśli coś jest dobre dla
                  polskiej klasy średniej, a niekorzystne dla międzynarodowych korporacji, to
                  popieram.
                  • scoutek Re: Zaprezentowałęś powyżej inną logikę, że lepie 08.03.06, 14:06
                    przede wszystkim jestem ONA
                    a jaki jest ideal liberalow to tak naprawde nie wiesz
                    bo przeciez nie jestes liberalem? a moze jestes?
                    mnie tez zalezy na rozwoju gospodarczym Polski
                    ale niekoniecznie na rozwoju pana Kruszewskiego....
                    • lortea Jest wiele przykładów krajów które się rozwijały 08.03.06, 14:08
                      gospodarczo, ale klasa średnia się nie tworzyła. Kuba Batisty najlepszym
                      przykładem, skończyło się jak skończyło.
          • p.s.j Re: W "innym dniu wolnym" dzieci są w szkole, wię 14.03.06, 13:44
            Jak wiadomo, w soboty młodzież walnie i grzecznie udaje się do placówek
            oświatowych.

            Lortea, take me to your dealer!
      • maureen2 Re: Za. Ponieważ każdy człowiek ma prawo do spędz 08.03.06, 14:35
        prawo tak,jeżeli chce z niego skorzystać,to siedzi w domu,jeżeli chce wyjść do
        kina,to nie ma zakazu wyjścia do kina i kupienia tam ciastek do zjedzenia w cza-
        sie seansu razem z rodziną.
      • kostka.s Nie rozumiesz Lortea roznicy pomiedzy "prawem do", 08.03.06, 15:25
        "nakazem czegos". Bez zakazu handlu swiatecznego czlowiekowi pozostaje
        dokladnie to samo prawo co w inym przypadku. Z tym ze niemusi z niego
        korzystac, a moze dokonac wyboru.


        lortea napisał:

        > choć jednego dnia z rodziną.


    • mariner4 Przeciw! 08.03.06, 13:49
      Mamjuż dosyć "zbawicieli" ludzkości, którzy chcą za mnie decydować.
      Kto chce, nich kupuje a kto nie, to nie.
      Polacy kupują juz tyle towarów, ze bez wielkich sieci tej masy towarowej
      sprzedać się nie da.
      Co do drobnych kupców. Czy ich obchodzi moj los? To więc dlaczego ja mam swoim
      kosztem się o nich troszczyć? A co mnie oni obchodzą, jak sami sobie nie chcą pomóc?
      Przykład: W Szczecinie, w centrum miasta "kupcy" postawili sobie nowoczesny
      obiekt handlowy. I co? A no stragany pod szkłem i aluminium. Stragany te, często
      jednobranżowe konkuruja ze soba do upadłego! Zamiast stworzyć spółkę kapitałową
      i zbudować sobie normalny hipermarket i konkurować na rynku. Ale polski "kupiec"
      niczym chłop musi mieć swoją miedzę. I Ja mam ich finansować, płacąć wyżse ceny?
      A p....... ich!
      M.
    • jola_iza Re tak na marginesie 08.03.06, 14:26
      w Lublinie mały sklep sieci 'żabka' czynny jest nawet w pierwszy dzień Bożego
      Narodzenia
      • lortea W Żabkach pracują całe rodziny, to ich decyzja. 08.03.06, 14:28
        W hipermarkecie pracownk jest totalnie ubezwłasnowolniony.
        • scoutek Re: W Żabkach pracują całe rodziny, to ich decyzj 08.03.06, 14:38
          lortea napisał:

          > W hipermarkecie pracownk jest totalnie ubezwłasnowolniony.

          ale - wbrew pozorom - nie ma przymusu pracy w hipermarkecie
        • braineater Re: W Żabkach pracują całe rodziny, to ich decyzj 08.03.06, 14:42
          żaden pracownik nie jest na tyle ubezwłasnowolniony, by nie móc sie zwolnić i
          zmienić pracy, na taką w ktorej nikt go nie zmusza do roboty w niedzielę

          P:)
          • humbak Re: W Żabkach pracują całe rodziny, to ich decyzj 08.03.06, 15:27
            Taaaa... w naszym kraju zmienić pracę. Ciekawe na jaką:) Nie zapomninajmy że mamy upośledzoną gospodarkę.
            • braineater Re: W Żabkach pracują całe rodziny, to ich decyzj 08.03.06, 15:39
              Humbaq, kiedy o to sie własnie wszystko rozbija. Paranoicy i Schizofrenicy mają
              pomysł na wszystko, tylko nie na to, jak stworzyć nowe miejsca pracy - łatwiej
              po prostu zająć się bzdurami, których skutkiem i tak będzie wzrost bezrobocia,
              bo po co w markecie aż tylu pracowników, skoro ma pracować krócej. Czyli trzeba
              ciąc koszta - najlepiej redukując pracowników.
              Więc czy nie chcesz pracowac w niedziele i sie zwolnisz, czy też chcesz ale
              koledzy z LePRozorium ci nie powolą, to wynik bedzie ten sam - dzieki państwu
              będziesz w dupie.

              P:)
              • humbak Re: W Żabkach pracują całe rodziny, to ich decyzj 08.03.06, 17:43
                To ja nie mówię że rząd robi właściwie. Po prostu twierdzenie iż można zmienić pracę uznałem za nieprawdziwe w naszych warunkach. A że rozwiązania źle szukają to już inna sprawa.
                • snajper55 Re: W Żabkach pracują całe rodziny, to ich decyzj 08.03.06, 18:07
                  humbak napisał:

                  > To ja nie mówię że rząd robi właściwie. Po prostu twierdzenie iż można zmie
                  > nić pracę uznałem za nieprawdziwe w naszych warunkach.

                  Dlaczego nieprawdziwe ? Nie można ? Zakaz jest, czy jak ?

                  S.
                  • humbak Re: W Żabkach pracują całe rodziny, to ich decyzj 08.03.06, 18:11
                    Przeczytaj to co powyżej.
    • ksiaze-ciemnogrodu Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 14:53
      jak najbardziej za!
    • kostka.s Ponoc dal Bog wolna wole czlowiekowi, zatem naleza 08.03.06, 14:57
      nalezalo go indoktrynowac, aby znal wylacznie jej koscielna interpretacje.
      Z wolna wola zwiazany jest wolny wybor, a wiec, aby przypadkiem nie skorzystal z
      alternatyw, nalezy zamknac mu sklepy.

      W efekcie im mniej atrakcji bedzie mial poza kosciolem tym predzej pojawi sie w
      nim w niedziele. Bo o to wlasnie chodzi - aby przymuszac ludzi do religijnych
      praktyk. Jesli sie da to jak najbardziej przy pomocy panstwowych interwencji.

      Chrystus polskich katoli z knutem chadzal!


      Oczywiscie ze jestem przeciwny zakazom.
      • snajper55 Wolną wolę to będziesz miał w niedzielę ... 08.03.06, 17:07
        ... gdy będziesz kościół wybierał, do którego na mszę obowiązkową pójdziesz.

        S.
    • humbak Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 15:21
      A bo ja wiem... plus jedyny jest taki że pracownicy mają choćniedzielę wolną. Ale genralnie jestem przeciwnikiem regulacji, więc raczej przeciw.
    • derduch Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 15:48
      Handel dozowlony ZAWSZE i WSZĘDZIE, dla ochrony praw pracowników weilkich i nie
      tylko sieci, pracownik za pracę w niedziele płatne 100% więcej.
      • snajper55 Re: Zakaz handlu w niedziele - za czy przeciw? 08.03.06, 17:09
        derduch napisał:

        > Handel dozowlony ZAWSZE i WSZĘDZIE,

        No bez przesady ! Wszędzie ? Ja jestem przeciw handlowi na chodnikach, w
        autobusach i tramwajach. Na chodnikach jedynie można handel własnym ciałem
        dopuścić. ;))

        S.
    • b.krakus fajna dyskusja... 08.03.06, 15:50
      tylko dlaczego nikt się nie zapytał, ile statystyczny pracownik ma tych
      niedziel w miesiącu „pracujących”?
      • b.krakus jedną, dwie... 08.03.06, 16:00
        wszystkie?
    • przyladek.dobrej.nadziei Za, a nawet przeciw 08.03.06, 16:19
      Baz handlu czuc, ze jest niedziela.
      • snajper55 Re: Za, a nawet przeciw 08.03.06, 17:05
        przyladek.dobrej.nadziei napisał:

        > Baz handlu czuc, ze jest niedziela.

        Nikt Cie batem do marketu nie wygania. Możesz swobodnie czuć niedzielę. No,
        chyba że żona... ;))

        S.
        • przyladek.dobrej.nadziei Re: Za, a nawet przeciw 08.03.06, 17:45
          snajper55 napisał:

          > przyladek.dobrej.nadziei napisał:
          >
          > > Baz handlu czuc, ze jest niedziela.

          > Nikt Cie batem do marketu nie wygania. Możesz swobodnie czuć niedzielę. No,
          > chyba że żona... ;))

          Nie chodzi o zakupy lecz atmosfere. W Niemczech sklepy zamyka sie w sobote o
          dwunastej w poludnie i fakt ten nie przeszkadza Niemcom byc potega gospodarcza.
          Wiedza jak odpoczywac.
          • snajper55 Re: Za, a nawet przeciw 08.03.06, 18:06
            przyladek.dobrej.nadziei napisał:

            > Nie chodzi o zakupy lecz atmosfere. W Niemczech sklepy zamyka sie w sobote o
            > dwunastej w poludnie i fakt ten nie przeszkadza Niemcom byc potega gospodar
            > cza.

            Widocznie tak im dobrze. Jak widać w marketach, my chcemy w niedzielę robić
            zakupy.

            > Wiedza jak odpoczywac.

            Jaki wzrost PKB ma ta potęga gospodarcza ?

            S.
            • przyladek.dobrej.nadziei Re: Za, a nawet przeciw 08.03.06, 18:50
              snajper55 napisał:

              > przyladek.dobrej.nadziei napisał:
              >
              > > Nie chodzi o zakupy lecz atmosfere. W Niemczech sklepy zamyka sie w sobot
              > e o
              > > dwunastej w poludnie i fakt ten nie przeszkadza Niemcom byc potega gospod
              > ar
              > > cza.
              >
              > Widocznie tak im dobrze. Jak widać w marketach, my chcemy w niedzielę robić
              > zakupy.
              >
              > > Wiedza jak odpoczywac.

              > Jaki wzrost PKB ma ta potęga gospodarcza ?

              Wystarczajacy, zeby byc potega.
              • snajper55 Re: Za, a nawet przeciw 08.03.06, 18:56
                przyladek.dobrej.nadziei napisał:

                > > Jaki wzrost PKB ma ta potęga gospodarcza ?
                >
                > Wystarczajacy, zeby byc potega.

                Szkoda, że oni tego nie wiedzą.

                S.
                • przyladek.dobrej.nadziei Re: Za, a nawet przeciw 08.03.06, 19:00
                  snajper55 napisał:

                  > przyladek.dobrej.nadziei napisał:
                  >
                  > > > Jaki wzrost PKB ma ta potęga gospodarcza ?
                  > >
                  > > Wystarczajacy, zeby byc potega.

                  > Szkoda, że oni tego nie wiedzą.

                  Wiedza, wiedza przeciez to Niemcy w lwiej czesci finansuja UE.
    • dr.krisk Przeciw - nie lubię zakazów. 08.03.06, 17:03
      Dlaczego jakiś palant ma ustalać co mi wolno robić w niedzielę a czego nie?
    • buraque Nie, nie i jeszcze raz nie! 08.03.06, 17:31
      Pomysł zakazu jest chory i wypływa wprost z przytłumionych umysłów małych
      sklepikarzy, którzy licza na krociowe zyski oraz kleru, dla którego zakupy w
      niedziele i świeta sa konkurencją.

      Mówienie o ochronie praw pracowniczych jest nieporozumieniem: handlowiec
      sklepowy to taka praca, że trzeba handlowac wtedy jak są ludzie. Analogicznie
      jak lekarz, strażak czy policjant.

      Poza tym jesli ktos ceni sobie wolna niedziele i atmosferę rodzinną to nikt go
      do pracy nie zmusza.

      Nie widzę jakichś bonusów z wprowadzenia tego pomysłu, jedynie same minusy.
      Pomyślcie o tych wszystkich, którzy stracą pracę w wyniku takiego zakazu.
    • snajper55 Temat zastępczy. 08.03.06, 17:38
      Zamiast o beazrobociu, podatkach, prawie, rozmawiamy o handlu w niedzielę i
      wyborach. Ciekawe kiedy aborcja wejdzie na scenę ?

      S.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka