lektor.6165
15.03.06, 12:24
Wybrałem co ciekawsze momenty:
Krótko mówiąc, broni rady w poprzednim składzie,
gdzie Platforma miała swoich figurantów, obok pana
Czarzastego, pani Waniek i SLD, to było dobre. (Oklaski)
Kogo Platforma wystawiła do wyborów do Krajowej
Rady Radiofonii i Telewizji dwa miesiące temu?
Pana Lecha Jaworskiego ? symbol współpracy Platformy
z SLD w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji.
(Oklaski) Symbol obsadzania wspólnie z SLD czołowych
stanowisk w radiofonii publicznej.
(Posłowie PiS i LPR zasiadają w ławach PO, wesołość
na sali, oklaski) Jesteśmy świadkami historycznego
wydarzenia. (Wesołość na sali, oklaski) Koledzy
z Ligi Polskich Rodzin w obawie, że w przyszłym Sejmie
może zabraknąć Platformy Obywatelskiej, zajmują
jej miejsca. (Wesołość na sali, oklaski) Tak, Polska
idzie w dobrym kierunku.
Zaraz dojdę do komisji w sprawie banków. Ale widzieliśmy
tutaj, jak posłowie Tusk i Rokita wylewali
krokodyle łzy na rzekome zawłaszczanie demokracji
przez Prawo i Sprawiedliwość. Jak jest w mediach już
mówiłem. W sojuszu z SLD Platforma miała wszystko,
do dzisiaj ma prezesa Telewizji, szefa Rady Nadzorczej
Polskiego Radia, który notabene był szefem sztabu telewizyjnego
Platformy Obywatelskiej, ma szefa Programu
I Polskiego Radia, ma dyrektora Programu I Polskiego
Radia pana Jurkowlańca, poprzednio mówiłem
o panu Kidawie-Błońskim, skądinąd mężu bardzo
przystojnej posłanki Platformy Obywatelskiej. Ma Platforma
Obywatelska dyrektora Programu I Telewizji
Polskiej pana Grzywaczewskiego, notabene szwagra
innego posła Platformy Obywatelskiej pana Arkadiusza
Rybickiego. (Wesołość na sali, oklaski) Strasznie dużo
tych związków i to jest dobre. Kiedy Platforma zawłaszcza
media publiczne to jest dobre. Kiedy Prawo
i Sprawiedliwość, wraz z partnerami koalicji parlamentarnej,
próbuje tutaj przeprowadzić elementarny obiektywizm
i sanację tych błędów, to jest to oczywiście
zawłaszczanie. Podobnie rzecz się ma, jeśli chodzi
o prawdziwość słów pana Rokity w zakresie Trybunału
Konstytucyjnego. Nie walczymy z Trybunałem Konstytucyjnym,
nie chcemy likwidacji tej instytucji, szanujemy
ostateczność jej orzeczeń, natomiast nie możemy
być ślepi na to, że Trybunał Konstytucyjny jest
ciałem, któremu zabrakło odwagi wtedy, kiedy była
próba charakterów, kiedy polska demokracja mówiła:
sprawdzam charakterem, kiedy w 1993 r. trzeba było
powiedzieć ?nie? instrukcji 0015, przeznaczonej do likwidacji
partii politycznych ? i lewicowych, i prawicowych.
(Oklaski) Wtedy zabrakło głosu Trybunału Konstytucyjnego.
Zabrakło również głosu pana posła Rokity,
bo to pan poseł Rokita był wówczas szefem URM
i de facto nad premierem, nad panią premier Suchocką.
Milczał wtedy. I chyba dlatego boi się komisji do spraw
mediów, która wyświetliłaby (Oklaski) kwestie inwigilacji
prawicy. Dlatego boi się tej komisji, że w toku jej
pracy mogłoby się okazać, że pan Jan Rokita jako szef
URM i de facto wówczas nadpremier ponosi nie tylko
moralną i polityczną odpowiedzialność za te policyjne