Gość: Oszołom z RM
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.12.02, 09:53
Odbudowując patriotyzm, należy przywrócić równowagę między uznaniem dla
dyplomacji i dla czynu zbrojnego oraz między osobistym życiem religijnym, a
życiem społecznym, charakterystyczną dla cywilizacji łacińskiej. Dzięki ponad
dziesięcioletniej, wytrwałej pracy Radia Maryja, przeciętne wyrobienie
patriotyczne systematycznie rośnie, czego dowodem jest kolejny, frontalny
atak na O. Tadeusza Rydzyka.
Znacznie wolniej odbudowuje się naturalna kadra przywódcza - ludzie
rozpaczliwie poszukiwani podczas kolejnych kampanii wyborczych. Centralne
Siły Polityczne umiejętnie pilotują procesy polityczne byłych prominentów z
okresu PRL - chodzi nie o to, by je zakończyć i ujawnić mechanizmy przemocy,
ale o to, aby jak najdłużej dysponować źródłem napięć i frustracji. W ten
sposób można systemowo likwidować gospodarkę, oświatę, służbę zdrowia,
wojsko, utrzymując miliony ludzi w tajemniczym przekonaniu, że tego właśnie
wymaga wejście Polski do Unii Europejskiej.
Aby przełamać ten impas, trzeba bardzo dokładnie i konsekwentnie analizować
na bieżąco całą sytuację społeczno-gospodarczą, punktując strategiczne
manipulacje i niedopowiedzenia informacyjne. Zacznijmy od podstawy, czyli od
demografii: "W poniedziałek rozpoczęła się w Pałacu Prezydenckim w Warszawie
2-dniowa sesja końcowa I Kongresu Demograficznego. Kongres rozpoczął się we
wrześniu ubiegłego roku; w ramach niego zorganizowano ponad 20 konferencji
naukowych, spotkań i seminariów". Trwający rok czasu Kongres pod patronatem
najwyższych władz oraz ONZ, znacznie wyprzedził w czasie Narodowy Spis
Powszechny, co dało okazję do publikowania dziwnie nieprawdziwych
wiadomości: "Z przeprowadzonego w tym roku Narodowego Spisu Powszechnego
wynika, że w Polsce mieszka ponad 38.3 mln osób. W porównaniu z 1998r.
odnotowano przyrost o 420 tys. osób - poinformował w poniedziałek prezydent
Aleksander Kwaśniewski" - tak rozpoczyna się komunikat PAP z 25.11.02.
Prawda jest taka: wg GUS-u, w 1998 r. Polska liczyła 38.7 mln mieszkańców, a
zatem w 2002 r. odnotowano ubytek: 38.7 mln - 38.3 mln = 400 tysięcy
mieszkańców. W tym samym komunikacie PAP-u czytamy dalej zręcznie zredagowaną
wiadomość: "Podając wstępne oficjalne wyniki NSP, prezydent przypomniał, że w
czterech ostatnich latach odnotowywany jest w Polsce ujemny przyrost
naturalny. Od 1999 r. społeczeństwo polskie zmniejszyło się o 35 tys. osób.
Za granicą mieszka powyżej 1mln Polaków. Nie są to osoby pojedyncze, lecz
całe rodziny, często przebywające tam od kilku lat". Na ile - jako
społeczeństwo - wymieramy, a na ile czasowo wyjeżdżamy?
Oczywiście takie pseudodane przeznaczone są dla przeciętnego Polaka. Unia
Europejska dysponuje wszechstronnymi, wiarygodnymi danymi demograficznymi.
Mają one olbrzymie znaczenie dla naszej przyszłości. Dla przykładu, wskaźnik
rozwodów (na 1000 mieszkańców) zaczął maleć - od wartości 1,1 w 1990r. do
wartości 0,7 w 1993 r. - po czym wzrósł do wartości 1,2 w 1998 r. Można by
ten wskaźnik określić mianem wskaźnika nadziei młodej rodziny na pomyślną
przyszłość, demaskującego politykę władz III Rzeczypospolitej. Co to za
polityka - wyjaśnił p. A. Kwaśniewski, komentując ujemny przyrost
naturalny: "Polska wraz z procesem zmniejszania się stanu ludnościowego, a
także procesami starzenia, a jednocześnie otwartością świata... będzie krajem
imigracji, będzie krajem, do którego będą przybywać inni, ze wszystkimi
konsekwencjami tego faktu (TVP). Inni, to znaczy kto - może "wypędzeni
Niemcy"? "Premier Leszek Miller ...w ambasadzie polskiej w Londynie ...
odsłonił tablicę, upamiętniającą polskich matematyków, którzy złamali kod
niemieckiej maszyny szyfrującej Enigma...Miller podkreślił, że polscy
matematycy: Marian Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski, którzy złamali
kod Enigmy, na trwałe zapisali się w historii Polski" (PAP 25.11.02).
Polscy matematycy zapisali się na trwałe w historii świata. Wg Churchilla,
złamanie kodu Enigmy skróciło II wojnę światową co najmniej o 1 rok. Prace
Niemców nad bronią jądrową były już tak zaawansowane, że brakowało im
zaledwie kilku miesięcy do jej użycia. Dziś potrzebujemy Polaków, którzy byli
by w stanie złamać kod Nowej Enigmy - Unii Europejskiej.