springtime3 oko nurzało się w błękicie 11.04.06, 21:05 Dziś aniołem wiosny uleciałam oko nurzało się w błękicie włosy płynęły rzeką złotą jedno skrzydło złamałam śmiałam się gdy spadałam bo anielsko wiedziałam że zbudzę się w łóżku świcie. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Fijołki 12.04.06, 08:13 Te fijołki, co mnie nęcą, Te nie siedzą skryte w trawie - Lecz spod długiej, ciemnej rzęsy Patrzą na mnie tak ciekawie. Spod tej rzęsy, co ocienia Piękniej niźli traw zieloność, W niebieskiego mgle spojrzenia Patrzy na mnie nieskończoność. Niezmierzona, dziwna głębia! W niej się wszystko, wszystko mieści: Wymarzone senne skarby, Czarodziejskich raj powieści. Ale na tych skarbach wróżka Położyła swe pieczęcie, Strzeże ocząt i serduszka Sen cudowny i zaklęcie. I te oczy drzemią jeszcze Otoczone tajemnicą, Choć z nich czasem błyśnie płomień Jedną, wielką błyskawicą. Spod spuszczonych skromnie powiek Widać jakby jutrznię nową... O, szczęśliwy stokroć człowiek, Kto odgadnie zaklęć słowo! Szczęsny, komu się otworzą Pełne blasku i pieszczoty! - Wędrowałbym na kraj świata, Byle znaleźć ów klucz złoty. O fijołki! lube, zdradne! Troska dręczy mnie surowa - Bo ja zginę i przepadnę, Nie znalazłszy zaklęć słowa. Adam Asnyk Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 12.04.06, 01:19 Łabędzie zaspanie Staw znieruchomiał, lodowatym skuty przeziębieniem - stał i milczał... W nim zastały łabędź śnieżny śnił o wiośnie, dni odliczał do rozkwieci przepachnionej; czekał kiedy twarde lustro roztopnieje, kiedy w błonie pierwszej fali dziób utopi w stawu zieleń. Póki co, mróz jeszcze skrzypiał, w pióra wtrącał się nieznośnie jakby ptaka nie chciał puścić, jakby więził go z zazdrości, że uleci, hen i zniknie... A tu wiosny krzyk się wydarł, kry więzienie spękał z trzaskiem i uwolnił ptasią piękność w majestacie dumy własnej. Zbigniew Matyjaszczyk Odpowiedz Link Zgłoś
palnick ***[Ty przychodzisz jak noc majowa...] 12.04.06, 08:15 Ty przychodzisz jak noc majowa... Biała noc, noc uśpiona w jaśminie... I jaśminem pachną twe słowa... I księżycem sen srebrny płynie... Kocham cię... * Nie obiecuję ci wiele... Bo tyle co prawie nic... Najwyżej wiosenną zieleń... I pogodne dni... Najwyżej uśmiech na twarzy... I dłoń w potrzebie... Nie obiecuję ci wiele... Bo tylko po prostu siebie... * Kocham cię jak powietrze. Jak dziurę w starym swetrze. Jak drzewo na polanie... Po prostu kocham cię... kochanie. * Czy pozwolisz, ze ci powiem... W wielkim skrócie i milczeniu... Że ci oddam i otworzę... W ciszy serc, w potoków lśnieniu... Słowa dwa przez sen porwane... Przez noc ukryte... przez czas schwytane... Słowa dwa, co brzmią jak śpiew, dwa proste słowa....kocham cię. Bolesław Leśmian Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 12.04.06, 09:55 Maj Po złotej pogodzie Majowej i bzowej Powoli zapada Zmierzch także majowy. Obudził się wietrzyk Łagodny i miękki I brzozom podnosi Zielone sukienki. Przycicha swawolnie, Na trawę się kładzie I czeka na księzye Zaplątany w sadzie. Leopold Staff Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Romans 12.04.06, 10:19 Romans śpiewam, bo śpiewam! Bo jestem śpiewakiem! Ona była żebraczką, a on był żebrakiem. Pokochali się nagle na rogu ulicy I nie było uboższej w mieście tajemnicy... Nastała noc majowa, gwiaździście wesoła, Siedli - ramię z ramieniem - na stopniach kościoła. Ona mu podawała z wyrazem skupienia To usta do pieszczoty, to - chleb do gryzienia. I tak śniąc, przegryzali pod majowym niebem Na przemian chleb - pieszczotą, a pieszczotę - chlebem Dwa głody sycili pod opieką wiosny: Jeden głód - ten żebraczy, a drugi - miłosny. Poeta, co ich widział, zgadł, jak żyć trzeba? Ma dwa głody, lecz brak mu - dziewczyny i chleba. Bolesław Leśmian Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Romans 12.04.06, 13:22 *** Idę do Ciebie w zwiewnej sukience, nocą majową, pachnącą bzem. Drogą utkaną z tęsknot i marzeń... by być dla Ciebie rozkosznym snem. Idę, by znów być blisko tak, by muskać oddechem kąciki Twych warg. By pieścić spojrzeniem, wabić pragnieniem... by stać się jedynym Twym uwielbieniem. Idę, by spleść niecierpliwość rąk, kołysać ciała kuszące westchnieniem. By unieść się w mistyczny krąg... i stać się wreszcie cudownym spełnieniem. B.K. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Akteon 12.04.06, 13:29 Powieść o Akteonie: wiosna szumi w borze. Podpatrzył w blask boginię, skąpaną w jeziorze. Za karę go w jelenia przedzierzgnęła mściwie. Pokrwawiła się wieczność o leśne igliwie!... Psy go własne opadły, szarpiąc, jak zwierzynę! Wpośród godzin istnienia miał taką godzinę!... Próżno bronił obcego, które boli, ciała! Śmierć go, psami poszczuwszy, z jeleniem zrównała... Próżno wzywał na pomoc dawnych towarzyszy, Nasłuchując ich kroków na pobrzeżach ciszy! Nikt nie poznał po głosie i po znoju rany, Że to człowiek - nie jeleń! Duch - upolowany! Nikt nie zgadł tajemnicy narzuconych wcieleń! Musiał być tym, czym nie był! I zginął, jak jeleń! I jam niegdyś był inny. Dziś jeszcze się złocę. A złociłem się bardziej... Świadkami - złe noce! Pamiętam dawnych braci rozbłyskane twarze. Wówczas o czymś marzyłem... Dziś blednę, gdy marzę! Nikt nie umiał tak istnieć, jak ja, w tej godzinie, Gdym cię, Boże, podpatrzył! - Duch mój odtąd ginie! Przemieniony w człowieka za nędzę mej zbrodni, Dźwigam obce mi ciało w blask Bożej pochodni! I ginę śmiercią; obcą, co mym kościom przeczy... Inna mi się należy !... Nie chcę tej - człowieczej !... Ginę, w ludzką powłokę wsnuty, jak w płaszcz zgrzebny. Kto mnie pozna po płaszczu? Precz z nim! Niepotrzebny ! Kto mnie pozna po głosie, że to ja tak śpiewam? Milcz, glosie! Nie mój jesteś! Swego już nie miewam... Majacząc cudzych kształtów zgubną niepodobą, Nawet w śmierci godzinie nie mogę być sobą! Krwawą zmorę jelenia unosząc śród powiek, Próżno wołam o pomoc! - I ginę, jak człowiek! Bolesław Leśmian Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Babcia na wiosnę 12.04.06, 15:18 Niebo włożyło turban obłoczny z jaskółką, Jabłonie stoją w wielkich kapeluszach z kwiatów Szeptania-pogłaskania lecą z pyłem kwiatów Omijając twarz moją jako liść pożółkłą. Lipy stroją się w jedwab zielony i nowy, Jak biżuteria szczęścia płoną sznury kwiatów Pocałunki żeglują na muzyce kwiatów Mijając moją szyję w szaliku włóczkowym. Zamknę najszczelniej serce przed śpiewem słowika I pójdę przez gąszcz kwitnień, rozkwitów, kwiatów, Przez chmury całowanych, kołysanych kwiatów, Nie śmiąc przypiąć do piersi fijołka czy storczyka. Pod modną parasolką świat w śmiechu się trzęsie. Patrzy zabójczym okiem zza bukietu kwiatów, Ma we krwi wszystkie wonie, wszystkie gwiazdy światów, I ma mnie, jak bezwiedną, zimną łzę na rzęsie. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha "Deszcz majowy" 12.04.06, 16:36 Słońce świeci, deszczyk pada, Czarownica się podkrada. Chodźcie, chodźcie prędzej, dzieci! Z nieba złoty deszczyk leci. Maj na ziemi! Deszcz o wiośnie Kogo zmoczy, ten urośnie. Świeżą trawę skropi rosą, Będziem po niej biegać boso, Będziem wstrząsać mokre drzewa, Niech nas zlewa, niech nas zlewa. Rosi deszczyk nam na głowy, Srebrny, złoty, brylantowy. Iskry, perły i diamenty Lecą z chmury uśmiechniętej. To klejnoty, a nie deszcze... Jeszcze, jeszcze... Jak szeleszcze, Szepce, szemrze, szumi, śpiewa... Trawy cieszą się i drzewa. Róże w bieli, w złocie, w pąsie Błyszczą, świecą, lśnią i skrzą się; Kwiaty modre, żółte, białe I czerwone w kroplach całe. Mlecze, jaskry, niezabudki, Dzwonki, fiołki i stokrótki, Kwiaty pól i kwiaty matki: Dziatki, bratki i bławatki, Wszystko razem w żywej rzeszy Dżdżem się cieszy, dżdżem się śmieszy... ...A po ścieżce skacze żaba... Kto się boi, ten jest baba! Mkną jaskółki z ostrym świrem, Pachnie wkoło mokrym żwirem, Pachnie w krąg mokrymi liśćmi... "Nuże, dzieci, do dom iść mi!" ”Nic pójdziemy! Wolim w pole! Tchórze noszą parasole! Mazgaj, kto zostanie suchy - A do domu chcą piecuchy!” Słońce świeci. Deszcz o wiośnie Kogo zmoczy, ten urośnie. Siedmiobarwna w niebie tęcza: Niebo z ziemią się zaręcza. A na tęczy wodna panna Sieje perły: kwiatom manna! Promieniste czesze sploty... Słońce lśni czy włos jej złoty?... Słońce świeci, deszczyk pada, Czarownica dziwy składa. Leopold Staff Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Brudna wiosna 12.04.06, 19:50 W okrągłych błotnych miskach z obcasów i kopyt lśnią turkusy niebieskie i chmur heliotropy. Kałuża płynie z wiatrem - tu mleczna, tam ruda, wiosna rynny wyżyma lubując się w brudach... - Serce ordynarnieje i godzi się z błotem, skoro w nim słońce usta zanurzyło złote... Maria Pawlikowska-Jasnorzewska Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha "Bzy" 12.04.06, 20:11 Wiosna w maju kwitnie bzami Pachną, piętrzą się kiściami. Mocny zapach wydzielają, Czarem, wonią odurzają. Romantycznie kolorowe, Ciepło białe i liliowe, Pospinanych gwiazd tysiące W płatkach kwiatów ciasno tkwiące. Piękny, w kiściach, kwiat natury Pręży kwiaty swe do góry, Dumny z barwy i zapachu Kwitnie na zielonym krzaku. Powpinany w liście bzu Pachnie tak, że braknie tchu. Bukiet taki gdy się zdarzy Piękny obiekt dla malarzy. Elżbieta Opalińska =================== Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Drzewo kwitnące 12.04.06, 22:16 Złamana gałąź śliwy u samego czarnego ramienia jest jak poemat żywy O bezowocnych marzeniach. I jam drzewo, które życie więzi, i w rękach się waszych szamocę - nie łamcie moich gałęzi: wszystko to są owoce. Dajcie mi pachnąć bez słowa - owoc mój słodki jest, wiecie? Będziecie kiedyś żałować, żeście zatruli mój kwiecień... Maria Pawlikowska- Jasnorzewska Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha "Wiosenny podbiał" 12.04.06, 20:54 Podbiały to miękkie ślady aniołów po nieprzespanej nocy Idę po podbiałowej łące z anielską cierpliwością może i mnie dopuszczą do swej tajemnicy Adam Ziemianin Odpowiedz Link Zgłoś
palnick ***[Moja miłość...] 12.04.06, 23:47 Moja miłość przeszła w wichr wiosenny - w wichr wiosenny – me szaleństwo w burzę - w burzę – moja rozkosz w deszcz senny - w deszcz senny – moja wiosna w róże - Z wichru spłynie moja miłość nowa - miłość nowa – z burzy szał wystrzeli – szał wystrzeli – sen rozkosz wychowa, wiosna wstanie z różanej kąpieli. Maria Pawlikowska- Jasnorzewska Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha "Powrót piosenki" 13.04.06, 00:28 Piosnka, którą ukochana Zwykła była mi nucić, Piosnka dawno zapomniana Przyszła sen mój zakłócić. Jej melodia staroświecka, Zapomniana od dawna, Miała w sobie uśmiech dziecka, A w łzę była oprawna. Skąd się wzięła dziś na nowo, W sercu moim, któż zgadnie? Ale słyszę ton i słowo, Co mi dźwięczy tak ładnie. Jeśli piosnki jak skowronki Odlatują z jesienią, A wracają znów na łąki, Gdy się z wiosną zielenią - To piosenki tej przybycie I jej tchnienie miłosne Może wróżyć nowe życie, Przebudzenie i wiosnę. Jeśli piosnki są ach! tylko Własnym cieniem człowieka, Co tak duży ranny chwilką, Z biegiem słońca ucieka - A do dawnej wraca miary, Kiedy słońce już nisko, To ten powrót piosnki starej Może wróżyć noc bliską. Adam Asnyk Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Nokturn starej panny 13.04.06, 08:07 Zaraz, niech się chwilkę zastanowię... Jest wiosna, prawda? Wieczór szafirowy z nowiem. W dali spóźnione auto trąbi i rzęzi. Lampy są bardziej liliowe niż wąski księżyc... Ziemia w dal płynie. Ogromna, kwitnąca kula. Zakochani się na niej całują. Niebo się do niej przytula. Pachnie gajami mimozy, śniegiem, stogami siana, i tłumy ludzi przechodzą po jej okrągłych ścianach. Lecz nie ma na niej dla mnie nikogo. Nic może być! A jednak! Wśród rozszeptanej wiosennej nocy stoję samotnie ja jedna. Toteż oddaję ją całą wam, obce panny i nieznani chłopcy, tę ziemię, co mnie odtrąca, tę ziemię, co woli obcych. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Wiosna w jeziorze 13.04.06, 08:51 Jeziora pozornie są takie cudowne, gdy lekka przykrywa je falka. Jedynie na niby są takie spokojne, w ich głębi śmiertelna wre walka. Tam szczupak-bandyta poluje na lina i okoń się czai na dole... Sandacz na płotkę swój parol zagina, węgorz się wije z doradą. Tam rak-wodny żulik, dopadłszy robaka zamęcza go w sposób haniebny, sum goni pędraka, leszcz męczy ślimaka, liczą się tylko zęby. A w górze słoneczko i miły zefirek i zielsko rozrasta się sielsko, na zielsku nenufar a nad nim motylek, z tą swoją słodyczą anielską... Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha "Makatka wielkanocna" 12.04.06, 22:52 Na białym obrusie Twoje i moje ręce Nareszcie ciche I trochę odświętne I baran cukrowy Z koralikiem z drogi Rozgląda się słodko Jakby puszczał Perskie oko W kosmiczną Przestrzeń Między nami pisanka Z motywem roślinnym W modlitwie czeka Na nasze zmartwychwstanie Adam Ziemianin Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Ogród 13.04.06, 10:02 Gdy wiosna zaświta, jest w ogrodzie raz ciemniej, raz jaśniej. Wciąż coś zakwita, przekwita. Wczoraj kwitło moje serce. Dziś jaśmin. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska Odpowiedz Link Zgłoś
springtime3 Widliły się widłaki 13.04.06, 02:19 Pamiętasz, miły, nasze spotkanie w roku pańskim entym, entalpicznym, entomologicznym? Skrzypiły się wtedy skrzypy Widliły się widłaki Wiosna była wieczna Drzewa paproci wachlowały nas cieniście Pterodaktyl chrypił uskrzydloną praarię Byłeś wtedy tyranozaurem Mówiłam Ci - Reksiu pieszczotliwie Ja byłam arodzaurem Ogień znaliśmy tylko z pożaru lub błyskawicy Gaia kipiała wtedy tajemnicą i potencjałem wieczności Potem pojawił się człowiek Wbił nóż w serce Gai. Czy śmiercią śmierć pokona? Wiosna Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha "Dla wszystkich starczy miłości" 13.04.06, 09:45 Dobrze się idzie krajem nieba polnego i krajem wiosennego lasu Wtedy słyszysz jak storczyki krzyczą wniebogłosy Kochaj - tylko kochaj dla wszystkich starczy miłości Mnie nie trzeba dwa razy powtarzać Adam Ziemianin Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Ptaki wiosenne 13.04.06, 13:59 Ptaszek na sztachecie sąsiedniego ogrodu piłuje szklaną piłą piosenkę żałosną. Przed chwilą grał na flecie z melodyjnego lodu, lecz słońce flet stopiło i w kroplach rozniosło. Tam znowu inny, wyżej, uparcie jak Chińczyk kiwający głową trzęsie dzwonkiem ze szkła. Krokusy rosną, chyże, w kolorowej słodyczy, jakby na ziemię płową cała tęcza zeszła. Trawa wzrasta nagle, jak ciągnięta ręką, pachną niewidne kwiaty, powietrzne balsaminy, a kos w czarnym gardle toczy nutę miękką, zaczerpniętą przed laty w studni Meluzyny. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha * * * 13.04.06, 17:58 Kiedy wokół nas, tak cicho Falą jesteś mi, w której tonąć chcę Łodzią która nas kołysze, Daj mi proszę czas, niech zachwycę się Mówisz do mnie tak wiosennie, Każde z twoich słów mą pogodą jest Kiedy wiosna przejdzie w jesień Będę z twoich rąk pił wieczorny deszcz Jak niebo, majowe Jak słońce, pochyl się i spójrz cały jestem twój Usiądź obok mnie przed domem Popatrz na mnie tak jak pierwszego dnia Włosy twoje jak topole , Cieniem kładą się na zmęczoną twarz Jak niebo, majowe Jak słońce, pochyl się i spójrz cały jestem twój Ja cię witam, ty mnie witasz Gdy powoli sen już opuszcza nas Lubię czuć ze jeszcze blisko Jesteś blisko tak zatrzymajmy czas Jak niebo, majowe Jak słońce, pochyl się i spójrz cały jestem twój Bohema Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Wiosna-lwica 13.04.06, 20:49 Wiosna-lwica wysuwa zielone pazury i dziką wonią kwiatów pragnienie wyraża... Wielkim skokiem uderza o pręty z żelaza, za którymi Los-strażnik przystanął, ponury. Sarknął piorun - to lwica burzy się i złości - błysnął maja zielenią wzrok jej umęczony. Na jesieni przycichnie - wciągnie zielne szpony, siwiejąc po samotnym wybuchu miłości. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha "Olchy przyrzeczne" 13.04.06, 15:56 Na wiosnę gdy kaczeńce przecierają oczy rozespane ktoś buty struga olchom bez zamówienia - na miarę Na siekierach czerwona posoka a rzeka płynie w milczeniu olchy w dziwnych podskokach skaczą - kamień pokamieniu Teraz całe lato lizać będą swe olchowe rany by na jesień przybrać czarne jak noc sandały Adam Ziemianin Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Cytrynek 13.04.06, 23:42 Chyba właśnie szlag trafił zimę, bo za oknem przeleciał cytrynek. Areszt ścisły od jutra trza nałożyć na futra i do kufra schować pierzynę. Ruta Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Rezurekcja 16.04.06, 09:56 Kto w świątecznym terminarzu chce pominąć rezurekcję. Temu przeor w refektarzu zrobi tępym nożem sekcję. Odpowiedz Link Zgłoś
springtime3 Trawa leniwa była :)) 13.04.06, 18:49 Moje kochane dzieci Był taki czas na świecie Gdy wcale nie było wiosny. Pąki drzew nie wiedziały, Że rozwijać się miały Harmonijnie i eksplozyjnie. Trawa leniwa była Korzeniami marzyła O śnie wiecznym podziemnym. Ptakom nie chciało się flirtować Ni jaj składać, ni szpanować Przed pannami na bzu gałązkach. Straszne czasy to były Gdy ciężkie lodowe bryły Ziemię więziły. Wreszcie Atena litościwa Zrodziła wiosnę na Malediwach Absolutnie dzieworódczo, z gwarancjąJ. Teraz mamy wiosenne kłopoty W głowach szaleństwa i głupoty Bez których żyć nie warto. Więc korzystajmy z darów wiosny Bo nie jest wieczny czar miłosny I wkrótce spali nas Słońce. Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha "Potok w Gorcach" 13.04.06, 19:59 Potok jąka się z kamienia na kamień w dół Znowu zdaje wiosenny egzamin wreszcie puścił go lód Pstrągi nabrały wodę w pyszczki słuchają pod prąd bo cud Adam Ziemianin Odpowiedz Link Zgłoś
ira22 Re: "Potok w Gorcach" 14.04.06, 00:04 Wiosna to pora radosna, Wiosna ma do siebie TO, Że śpiewaniem panny wabi nie Palnick, lecz tęgi chłop! Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: "Potok w Gorcach" 14.04.06, 00:17 ira22 napisała: > Że śpiewaniem panny wabi > nie Palnick, lecz tęgi chłop! ------ A ja niby to co??? :)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: "Potok w Gorcach" 14.04.06, 09:58 palnick napisał > A ja niby to co??? :)))))))))))) Kimkolwiek jesteś Nie opuść mnie Kimkolwiek jestem Nie opuść mnie [Jan Huszcza] Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Któż nam przywróci 14.04.06, 14:26 Któż nam przywróci te lata stracone bez wiosennego w wiośnie życia nieba?... Wołają na nas, że w złą idziem stronę, precz o świat troskę rzucając powinną, a czy pytają się nas, co nam trzeba i czyśmy mogli obrać drogę inną? Kto z was policzył te gorzkie godziny daremnych pragnień, żrących naszą duszę? Kto zmierzył smutku naszego głębiny bez dna i brzegu? Kto wie, jakie ducha niepodległego straszne są katusze, gdy zerwać swego nie może łańcucha? Spójrzcie nam w mózgi - - zgryzły je, strawiły wrodzone ludziom daremne pragnienia. Wołacie na nas: "Jesteśmy bez siły, dajcie nam słowa wiary i otuchy" - - A nam któż daje słowa pocieszenia? A któż mdlejące nasze wzmacnia duchy? Któż nam powróci te lata stracone bez wiosennego w wiośnie życia nieba?... Chcecie w nas widzieć dźwignię i obronę, żądacie od nas zbawień i pomocy, lecz my, z waszego wykarmieni chleba, jak wy, nie mamy odwagi i mocy. Kazimierz Przerwa-Tetmajer Odpowiedz Link Zgłoś
springtime3 Re: Któż nam przywróci 14.04.06, 17:49 Jakiez to piekne:))) dzieki Palnicku Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Któż nam przywróci 14.04.06, 17:58 springtime3 napisała: > Jakiez to piekne:))) dzieki Palnicku -------- Emily, wiedziałem, że Ci się spodoba :) Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha "Czekając na słonce" 14.04.06, 15:02 W Edenu pierwszym blasku pobiegliśmy nad morze Stanęliśmy na brzegu wolności Czekając na słońce Czekając na słońce Czekając na słońce Czy czujesz - teraz, gdy nadeszła wiosna Czas żyć w jaśniejących promieniach słońca Czekając na słońce Czekając na słońce Czekając na słońce Czekając na słońce Czekając... Czekając aż pójść zechcesz Czekając aż usłyszysz pieśń Czekając aż pójść zechcesz Czekając aż powiesz co było złe To najdziwniejsze życie, jakie znam Czy czujesz - teraz, gdy nadeszła wiosna Czas żyć w jaśniejących promieniach słońca Czekając na słońce Czekając na słońce Czekając na słońce Czekając na słońce Jim Morrison Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Wiosna 14.04.06, 17:45 W parku, wkoło jakiegoś nudnego popiersia, zakwitły bzy jedwabne, ciężkie - cała Persja! Posąg szepce do siebie: Bzy kwitną. Jestem wieszcz. Żałuję bardzo. Czego? Wiosno, ty już wiesz ... Maria Jasnorzewska-Pawlikowska Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Wiosna tegoroczna 14.04.06, 17:59 Skowronek, jak ćma dzienna na powietrznej szybie Trzepocący skrzydłami - skowronek radosny Wzleciał nad ziemię, dźwięcząc. Maluczki rozumem, Sądzi, że z wiosną pokój nastał - gdyż dla ptaków Zima jest wojną: grozą, ucieczką, wygnaniem, Powrotem, nieraz jeszcze przedwczesnym, śmiertelnym Czekaniem osowiałym, cierpliwym, wojennym... Więc wzlatuje skowronek i dźwięczy, gdyż sądzi, Ze z wiosną pokój nastał dla wszystkich... Skowronku. Sam wiesz, że nazbyt wczesne śmiercią grożą wiosny... Maria Pawlikowska - Jasnorzewska Odpowiedz Link Zgłoś
springtime3 Kochajmy życie... 14.04.06, 19:14 Kochajmy życie... Może to ostatnia wiosna już nasza Słowa Apokalipsy syczą szczęki Barabasza Chmury atomowe kłębią się na niebie Czy Pers Galilejczyk zginie za mnie i ciebie? I czy zmartwychwstanie z początkiem lata By zmienić porzadek tego złego swiata? Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha "Ciągle pada" 14.04.06, 20:01 Ciągle pada... Asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby Mokre niebo się opuszcza coraz niżej Żeby przejrzeć się w marszczonej deszczem wodzie A ja? A ja chodzę! Desperacko i na przekór wszystkim moknę Patrzę w niebo, chwytam w usta deszczu krople Patrzą na mnie rozpłaszczone twarze w oknie To nic! Ciągle pada... Ludzie biegną, bo się bardzo boją deszczu Stoją w bramie, ledwie się w tej bramie mieszcząc Ludzie skaczą przez kałuże na swej drodze A ja? A ja chodzę! Nie przejmując się ulewą ani śpiesząc Czując jak mi krople deszczu usta pieszczą Ze złożonym parasolem idę pieszo... O tak! Ciągle pada... Alejkami już strumienie wody płyną Jakaś para się okryła peleryną Przyglądają się jak mokną bzy w ogrodzie A ja? A ja chodzę! W strugach wody, ale z czołem podniesionym Żadna siła mnie nie zmusza i nie goni Idę niby zwiastun burzy z kwiatkiem w dłoni... O tak! Ciągle pada... Nagle ogniem otworzyły się niebiosa Potem zaczął deszcz ulewny siec z ukosa Liście klonu się zatrzęsły w wielkiej trwodze A ja? A ja chodzę! I nie straszna mi wichura i ulewa Ani piorun, który trafił obok drzewa Słucham wiatru, który wciąż inaczej śpiewa Odpowiedz Link Zgłoś
springtime3 A little Madness 14.04.06, 21:01 A little Madness in the Spring Is wholesome even for the King. Emily Dickinson Odpowiedz Link Zgłoś
zwykly2 Re: Tej wiosny.... 14.04.06, 22:34 Moje piękne pąsowe róże nie zakwitną...... Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Wiosna z marsem na czole 14.04.06, 23:07 To nie święto, to sabat wiosenny. W kraterach Sasanki, kwietne gruzły, jak orzech spowite W liść pierzasty, wykwitły. Barwy są szczególnej, Sinoczerwiennej, jakby tętniczej i żylnej; Łodygi ich jak wiły ziemistoróżowe Splątane, w chorej glebie zdają się pierścienic I krew z niej ssać wojenną. Pod lasem, na gruzach Ptak wiosenny świegoce. W spalonym kominie Założył gniazdo. Wichrem zasiana konwalia Na progu pustych odrzwi bieli się podzwonnie, Przekorna pleśń poezji... Wśród cegieł i złomów Błyszcząca Panna Wodna patroluje w locie Strzelisty cud awiacji. Wtem, z okna bez szyby Wyjrzał człowiek-ofiara, człowiek uszkodzony, I na ważkę, ze strachem spoglądając, krzyczy, Pomieszane już mając w mózgu swym pojęcia Małości z odległością... Maria Pawlikowska- Jasnorzewska Odpowiedz Link Zgłoś
springtime3 Re: Tej wiosny.... 14.04.06, 23:07 a czemu to nie zakwitna? zmarzly? Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 14.04.06, 22:58 ferryhalim.com/orisinal/g3/spring.htm juz mi wiosennych wierszy brakuje Odpowiedz Link Zgłoś
palnick W maju 14.04.06, 23:11 "W maju", piszesz, "kwitną fiołki, lilie, róże..." To nieścisłość, mój poeto, zaniedbanie! Maj to strumień kuł puchowych, srebrnych baniek... Kędy spojrzeć, lśnią. O zmierzchu Jedna w górze... Maria Pawlikowska-Jasnorzewska Odpowiedz Link Zgłoś
springtime3 O wiosno! 14.04.06, 23:16 O wiosno! kto cię widział wtenczas w naszym kraju, Pamiętna wiosno wojny, wiosno urodzaju! Autor: Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz, Księga XI, w.117-118 Odpowiedz Link Zgłoś
springtime3 Nektar i ambrozja na śniadanie 14.04.06, 23:39 W maju odurzą nas kasztany, bzy peonie, tulipany Wyrosną nam skrzydła, przylecą bociany Dotkniemy się piórami, jak dłońmi jasnymi Nad łąkami woni rumianku ulecimy Na spotkanie Apolla w złotym rydwanie Nektar i ambrozja na śniadanie Elvisa tenorowanie Mój Phantomiczny Panie:) Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Ona 15.04.06, 15:40 Księżyc wśród białych chmurek, którymi wiatr miota, światła zmienne, płochliwe wywołując tony; oceanu nęcąca, mistyczna ciemnota; zorza, co wzrok olśniewa o południu złota; nicokreślny blask gwiazdy w wodzie odstrzelonej; ranek promienny, ciepły, pogodny, radosny, rozkosz ziemi, powietrza, wody i błękitu, pełen woni róż, lilii, heliotropu, sosny, upajający ranek pierwszego dnia wiosny, budzący bezmiar marzeń, tęsknot i zachwytu; limba, co nad jeziorem chyli się o zmroku i spogląda w głąb dumna, cicha, zamyślona, wsłuchana w melodyjny, senny szum potoku i od fali ku gwiazdom mglejącym na stoku nieskończonych błękitów patrząca: to ona. Kazimierz Przerwa-Tetmajer Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Panowie wiosenni :) 15.04.06, 20:47 Zaślepiony wiosną pan czyżyk w dziarskim tańcu do lubej się zbliżył. Czy docenia jak tańczy? Zerka ... Kurde, to samczyk ! I co gorsza - pryszczaty i ryży ! ***** W półśnie cicho mamrocze pan suseł : wiosna idzie, rozmnażać sie muszę ... Gdzieś tam czeka zmysłowa przyszła pani susłowa .... I na powrót się zwinął w kłębuszek. Ruta Odpowiedz Link Zgłoś
zwykly2 Re: Ano zmarzły mi róże Wiosno. 14.04.06, 23:49 To wina Zimy. Nic to, posadzimy nowe i może piękniejsze, ale tame będę pamiętał, jak pierwszą dziewczynę... Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Ano zmarzły mi róże Wiosno. 15.04.06, 20:21 ***[W tę cichą noc...] W tę cichą, senną, wonną noc majową czuje twe ręce ponad moją głową - słonią mi świat... O! Gdyby więcej pod rękoma twemi nie pomnieć życia i siebie, i ziemi, i złud, i strat... Odpowiedz Link Zgłoś
springtime3 Re: Ano zmarzły mi róże Wiosno. 15.04.06, 20:27 Piekne wiersze puszczasz Palnicku. Dzieki Ci za radosc, emocje i odpoczynek na tym forum. W koncu tylko tyle naszego, ile przezyjemy, zycie w tej swiadomosci mamy tylko jedno. serdecznosci cieplo-wiosenne:)) Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Ano zmarzły mi róże Wiosno. 15.04.06, 20:45 Emily, Życzę Ci zdrowych spokojnych świąt, oddechu od zgiełku codziennych zmagań, czasu na odnowienie tego co zapomniane... Serdeczności. P. Odpowiedz Link Zgłoś
springtime3 Re: Ano zmarzły mi róże Wiosno. 15.04.06, 21:58 Wzajemnie Panicku, zycze Ci tego samego. Te swieta maja przeciez znaczenie uniwersalne, niezalezne od religijnych asocjacji. Sa to swieta odrodzenia zycia, nadziei, radosci, ale i refleksji nad zyciem i jego sensem. serdecznosci cieplutkie:)) E. Odpowiedz Link Zgłoś
springtime3 Re: Ano zmarzły mi róże Wiosno. 15.04.06, 20:24 Ano tak to jest z tym zyciem, nie jest ono wieczne. Powodzenia z nowymi rozami, tylko zyczmy im i sobie, zeby nastepna zima znow ich nie dobila, bo chodza sluchy w uczonym swiecie, ze na Europe idzie nowa epoka lodowcowa. Bedzie ona spowodowana zatrzymaniem Golfsztromu przez zimne wody z topniejacych lodocow Grenlandii i Islandii. powodzenia Tobie i rozom:) Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 15.04.06, 12:08 "Czy to szeptane w podziwie, czy wyśpiewane w tryumfalnym Alleluja Przesłanie Wielkanocne niech napełnia nasze serca Nadzieją." Pod tym, co napisał Adam Ziemianin, podpisuję sie , życząc Wam wszystkim radosnych Świąt Wielkanocnych k. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 16.04.06, 23:46 Gdzieś w kurniku, w mieście Wieliczka pobudzona wiosną tańczy perliczka. Chce zwojować samczyka on zaś coś jej unika... O cholera, to jest przecież samiczka! Wesołych Świąt! Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 17.04.06, 10:50 W czas szarówki za szałasem pod Suszcem szeleściła tokując głuszcowa z głuszcem Jemiołuszka, szpak i kszyk załócały głuszcom szyk. Głuszec syknął: Stara zmieniamy puszczę! Odpowiedz Link Zgłoś
springtime3 Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 17.04.06, 20:44 Gluchemu gluszcowi zaden ptak nie zagluszy gluchej puszczy, chyba ze zjawi sie puchacz:)) Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 18.04.06, 15:18 Zaś dziadziowi zacnemu z Czeladzi rozpasanie wiosenne nie wadzi, dusza młoda, mdłe ciało, tylko zbiera go żałość, że się zawsze porządnie prowadził. Ruta Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Światem zaczęła rządzić wiosna. 18.04.06, 15:25 Kto Emily nie pokropi aby szczęscie przy niej trwało Tego choć dziś pop utopi w urynale - to wciąż mało! Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Z notatek 16.04.06, 00:22 Serce moje znużone przynoszę w tę stronę - - łąki już od krokusów stoją ukwiecone, kieliszki fijoletu mienią się do słońca cudownie - jakby trawa lśni fijoletowa - - gęstwa młodej choiny, drozdami dzwoniąca tysiąca srebrnych dźwięczeń gędźbę w sobie chowa. Zda się, w każdy kieliszek dźwięk ptaszęcy wpada i każdy kwiat, głos ptaka pochwytując w siebie, kołysa go na listkach, w swym wnętrzu kolebie, i z gór na rówień spływa ta śpiewu kaskada, że stopy ludzkie błędne w kwiatach, w śpiewie brodzą i-nie wiedzieć, czy ptaki pośród gęstwin lasu na pagórkach, czy kwiaty na łące zawodzą. Lecz myśl moja ucieka od tego hałasu cudownego, co, jakby rozsiane w przestrzeni krople rosy ze skrzydeł aniołów jeziornych, dzwoni tu w ludzkim słuchu i w oczach się mieni pod obłokami nieba i w skrach przedwieczornych. Myśl moja tam ucieka, gdzie jednym zamachem trzy drzewa w jeden wykrot i jeden konarów wał podłużny spiętrzone na równi moczarów leżą, jeszcze wichrowym oszumiałe strachem, jeszcze strasznego wichru pełne w sobie wycia, trzy drzewa, jak trzech ludzi potężnych bez życia. Zda mi się, bohaterów widzę tu pobicie, jakieś ptaki olbrzymie, pokryte w błękicie, przybiegły i skrzydłami pobiły te smreki, że runęły jak trupy... Lub jakiś daleki meteor rozpędzony czy gwiazda szalona zwaliła je złotego pomiotem ogona. Tu się me oczy więżą, w tej martwej nawatów konarów i gałęzi; tu me uszy toną w głębię ciszy tej plątwy igłowej zieloną i w tej się podłej mocy myśl topili i chwale. Życie - - oto są ptaki, oto kwiaty wiosny - - życie - - oto jest podmuch z południa miłosny - - życie - - oto pulsuje już krew ziemi, woda, wyzwolona spod lodu - - oto wstaje młoda, wiekuiście odrodna jaśń, świt czasu jary - ale mi więżą oczy zwalone konary, owe, owe trzy drzewa, powalone społem - - i pod tym jestem, który mnie począł, aniołem, a wcale mi radości nie był widmem złotem, lecz przez duch dziecka smutku przetoczył się grzmotem i żałoby, co harfą nie będąc eolską, pieśń z siebie urodziła, jak mgławicę polską i smętnię polskich niw... Kazimierz Przerwa-Tetmajer Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Wiosna 16.04.06, 07:44 Zapach mokrych fiołków i deszczu kałuże... Wiosennej burzy ślad na płytach trotuaru... Powietrze było czyste i łzami oparu Nie zasnute. Stanęłaś przy schodów marmurze W białej sukni. Pamiętam głos twój pełen czaru: -Na pożegnanie daj mi dłoń. - Odrzekłem: - Służę. -Odchodzę - powiedziałaś. Uśmiech... Oczy mrużę. Nie rzekłem nic, choć milczeć nie miałem zamiaru. Dziś, gdy mnie wiatr pachnący wiosenny owionie, Gdy strąconych bzów mokry osypie mnie wianek, Jakby w omdleniu, serce we wspomnieniu tonie. Jestem jak chłopiec chory, co w słoneczny ranek Pierś poddaje otwartą i wychudłe dłonie Tchnieniom wiatru, co igra z koronką firanek. Antoni Słonimski Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha "Do L.K." 16.04.06, 19:47 VI O Pani!... pieśń jest jedna, nieustanna, Co każdą wiosnę lutnię swą strojąca; Ta cicho pada tam i tam... jak manna, Naturę śpiącą w długie rzęsy trąca, Zielonych włosów jej podejma sploty I szepce: "Powstań, Pani wszech-służąca, Podnieś się, Wieków-Marto*, do roboty. Ogarnij kibić darnią szmaragdową ! -- Dyjadem z ptasząt lata ci nad głową, Lipy wzdychają Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Przedwiośnie 16.04.06, 21:41 Przemija szarość wielkopostna, Budzi się ziemia letargiczna. Połowa marca. Idzie wiosna, Nie tylko już astronomiczna. Po gorzkich żalach wnet się ocknie Świat długo chmur okryty kwefem. Lśnią szyby czyste wielkanocnie I w słońcu pachnie już Józefem: Józefem, lilia i bocianem, Który coroczną wróci drogą I na swem kole odzyskanem Stanie chorągwią laskonogą. Leopold Staff Odpowiedz Link Zgłoś
springtime3 Gdy znajdziesz szmaragd ... 17.04.06, 00:01 Gdy znajdziesz szmaragd w bransolecie drzewa i nie zechcesz go spieniężyć rozczulisz się nad mrówką śpieszącą do pracy i ustąpisz jej drogi spijesz wiosenną rosę z świetlistych dłoni róży i otulą cię fale fenyletylaminy spotkałeś nieśmiertelność... Odpowiedz Link Zgłoś
krykucha "Piękna nieznajoma" 17.04.06, 02:38 Że ja szaleję, to nie pańska wina, i nie przeze mnie pan tak blady jest. Ot, świat zakipiał, nie nasza w tym przyczyna, to krzyczy w słońcu fioletowy bez. Ty obojętny, chłodny mój aniele, mam apetyt na ten gorzki lód, lecz nam nie wolno, my tu jak w popiele, demony grają nam z piekielnych nut. Wypijmy za nas, niech zapłonie szklanka, pijmy za nas, niech się pali lód, jak złe motyle, żyjmy do poranka, żyjmy chwilę, niech się stanie cud. A ty nie próbuj mnie pokochać serio, ty oczy zamknij, będzie co ma być, diablicą będę, złudą czy feerią, nie pytaj mnie, najlepiej szklankę chwyć. Chwilę płonąć, potem umrzeć młodo, i tańczyć, tańczyć jak zraniony ptak. Umrzeć młodo i powtarzać - tak. Tak, tak. Tak, tak!! Agnieszka Osiecka Odpowiedz Link Zgłoś
palnick W majową noc... 17.04.06, 10:04 W majową noc, wśród woni róż, W ogrodzie, w pełń księżyca Siedzę wsłuchany w tęskną głusz, Co snami pierś nasyca, I nagle błyska mi wśród drzew Biel szat twych mgłą obłoku, Rozlega się twój cichy śpiew... Już mnie dojrzałaś w mroku... A słowik w bzach zawodzi w głos, Śpiew niesie się po perłach roś I noc srebrzystobiała Miłością dyszy cała. A ty, jak nocy śnieżny kwiat, W miesięcznych lśnień błękicie, Skradasz się w szmerze lekkich szat, Zachodzisz z tyłu skrycie, Kryjesz mi oczy dłońmi rąk, Śmiejąc się jasnym śmiechem, A pusta twoja radość w krąg Przeczystym dzwoni echem. A słowik w bzach zawodzi w głos, Śpiew niesie się po perłach roś, I noc srebrzystobiała Miłością dyszy cała. Do serca garnę twoją dłoń I miękki splot warkoczy, Przechylam w tył ku tobie skroń I widzę twoje oczy. Cień znika z czoła mego bruzd I długi jako wieki Łączy nas pocałunek ust - - ...Otwarłem z snu powieki... To zmilkł słowika słodki głos, Przybyło kilka kropel roś, Jeno noc srebrnobiała Samotne łzy widziała. Leopold Staff Odpowiedz Link Zgłoś