pawka.morozow
23.03.06, 20:53
Długo się wstrzymywałem.
Nie powiem żem zupełnie bezstronny w tej sprawie, albowiem jestem jest jej
cichym wielbicielem , czego dałem wyraz w dość starym wątku.
Natomiast mimo jej ciętego języka, i rzeczywiście dość radykalnego
światopoglądu w pewnych sprawach, nie sądzę żeby jej można przypisać było
szczery zamiar oczernienia niepełnosprawnej dziewczyny pełnej religijnego
zapału.
Niemniej wydaje się potrzebne takie podkreślenie przez Kazię ( wybacz
poufałość ) że nie miała zamiaru naigrywać się - być może z naiwnej (nie nam
oceniać wewnętrzne napięcie religijne bliźnich)- ale zawsze tchnącej
szczerością postawy.
Takie wypowiedzi obserwuję.
I co najgorsze może być , to to że jedni łapią pretekst do karania stacji TV,
a inne lewicoidalne typy- artefakty marksizmu leninizmu - Gadzinowski,
Senyszyn, łapią wiatr w swoje zafajdane niedobrą intencją żagle.
Ja myślę że Kazia dostała pewną lekcję ,że nie wszystko jest takie jak się na
pozór wydaje, choć rozumiem intencję prowokatora Wojewódzkiego.
Przypomnijcie sobie Alicję Reslich-Modlińską i jej niefortunne konstatacje
braku fryzur telewizyjnych dziennikarzy.
Niby intencje nie były złe, ale było przykro.
Dlatego nie rozdmuchujcie tego , a Kazię proszę aby spotkała się z Madzią.
Wbrew doradcom i wbrew stereotypom.
Nie potrzeba nam ranienia ludzi, którzy starają się żyć po swojemu nie
krzywdząc innych,
tak jak Madzia , tak jak Kazia.