gorby
09.04.06, 17:46
Sobie znanym sposobem weszliśmy w posiadanie dokumentów dotyczących
niezwykłych operacji finansowych z początków tego roku. Najważniejszy z nich
to zawarta 25 stycznia umowa cesji wierzytelności. Warszawska Prowincja
Redemptorystów odkupiła wówczas od spółki POLKOMBI wierzytelności pieniężne,
czyli weksle, dwóch osób fizycznych: Aleksandra R. i Jana Króla. Łączna
wartość wierzytelności wynosi 4 392 000 zł, lecz POLKOMBI opyliło je tylko za
2 000 000.Szmal na transakcję spłynął na konto POLKOMBI przelewem bankowym 28
stycznia 2002 r. 2 miliony żywej gotówki pochodziły z konta Radia Maryja
Następnego dnia, 29 stycznia, POLKOMBI przesłało na konto Polskiego Kredyt
Banku 1 866 600 zł Była to zapłata za weksle, które wcześniej sprzedano
redemptorystom.
28 stycznia zarząd POLKOMBI, reprezentowany przez ówczesnego prezesa
Kazimierza Woźniaka, podpisał bowiem z Polskim Kredyt Bankiem umowę cesji
wierzytelności. Kupił od banku wierzytelności Aleksandra R. i Jana Króla,
płacąc właśnie 1 866 600 zł.
Skomplikowane? Nie tak bardzo. Po prostu spółka POLKOMBI posłużyła za
pośrednika, za co skasowała uczciwie zarobione 133 400 zł prowizji. To często
stosowany chwyt, gdy właściciel szmalu chce ukryć jego pochodzenie.
Przepuszcza wówczas gotówkę przez różne spółki, licząc, że nikt nie dojdzie
do źródła szmalu. Nazywa się to potocznie praniem pieniędzy.
Niektórzy dodają: brudnych pieniędzy. Ale czy ktoś widział czyste?
Oto, co powiedział nam na ten temat Kazimierz Woźniak, były prezes POLKOMBI,
podpisany pod umowami z PKB i redemptorystami:
– Czy pamięta pan transakcję polegającą na wykupieniu weksli prywatnych osób,
a następnie odsprzedaniu ich zakonowi redemptorystów?
www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=1255
Czy redemtorysci wytocza Urbanowi proces ?