kingoflive
20.10.01, 15:15
Szanowni Czytelnicy,
Drodzy Rodacy!
Jestem oklepanym, standardowym przypadkiem zmian systemowych.Wychowany w
komunizmie, wyksztalcony na uniwersytecie. Oczywiscie Polak-katolik, jednak z
malo pokornym podejsciem do Kosciola. Stanu wolnego. W Polsce bez perspektyw na
godne, uczciwe zycie.
Dlatego juz od ponad trzech lat jestem w Anglii. Dziele los tych,ktorym nie
udalo sie w kraju lub byli malo zaradni, asertywni,przebojowi, a moze
zwyczajnie cwani. (O tzw. plecach juz nie wspomne.)
Siedze sobie na tej wyspie i z dystansu przygladam sie temu, co dzieje sie w
Polsce. No i krew mnie zalewa.
Po ostatnich wyborach (sam glosowalem w ambasadzie w Londynie) ubolewam nad
tym,ze Polacy (oczywista nie wszyscy) sa tak idiotyczni! Wiem, narodu nie da
sie wymienic, ale mozna mu wyprac mozg, mozna go zmeczyc,omamic. I tak wlasnie
jest. Zmeczeni ciaglymi reformami,ktore nie przynosza namacalnych korzysci,
rozczarowani wszystkim rodacy wybrali takich przedstawicieli, ktorzy w Polsce
maja dokonac cudow. O naiwny narodzie!
Rzad usmiechnietego komunisty i utuczonego prezydenta nie zrobia nic nowego,
ani dobrego dla Polski, Polakow. Zreszta, prosze zadac sobie pytania: Czy w
naszym kraju dokonano rzeczywistych zmian systemowych po 1989 roku? (I nie
mysle tylko o lustracji.) Jak i na ile obecna jest w Polsce wolnoSC rynkowa,
zasady gospodarki rynkowej? A co z wlasnoscia prywatna. Co przecietny Polak ma
cos swojego,jest posiadaczem czegos? (Mieszkania spoldzielcze, lasy panstwowe
itp.)
Wydaje mi sie, ze po 1989 roku dokonano fikcyjnych, pozornych reform. Tak jak
SLD jest pozornie "nowa" partia. To, ze mozemy wyjezdzac poza kraj, to ze mamy
paszporty, to wreszcie, ze jest tyle nowych sklepow, ze jest niby tak kolorowo,
ze w telewizji sa reklamy, ze jest tyle stacji radiowych i telewizyjnych - to
wszystko to zludne i czysto barokowe oznaki zmain w Polsce. Prawdziwych
reform,przeksztalcen nie bylo.
Jezeli malo wyksztalceni i obyci w swiecie oraz gospodarce rynkowej Polacy
szybko sobie tego nie uswiadomia, to zgotuja sobie zalosne zycie.