ola_wawa
08.01.03, 16:51
"Ostatnio zainteresowałem się wyjątkowo tą właśnie rozgłośnią, jednakże nie
mogłem się przełamać aby choć przez chwilę jej posłuchać. Nastawiłem więc
mój radioodbiornik na RM a tam ciepły damski głos opowiada coś o jakimś
święcie, jednak szybko kończy. Po chwili dobiegają mnie dźwięki muzyki sacro-
polo i przebój lata `97 wytwórni płytowej Best of parafia`s - jest to
mianowicie Niepokalana. Ach jak szalałem po pokoju w rytm tej muzyki, były to
dźwieki cudowne, wzruszający, głęboki tekst zmusił me gruczoły łzowe do
wydalenia odpowiedniej ilości płynu. Jaki ja byłem głupi, że wcześniej nie
słuchałem tej rozgłośni, dopiero teraz dowiedziałem się co to znaczy
prawdziwe szczęście.
Radio Maryja jest to jedyne radio w Polsce posiadające 100% kapitału
zagranicznego. Jest to filia argentyńskiego radia Maryja, na dodatek Polska
to jedyne państwo w Europie, które zostało przez argentyńskie radio
opanowane. Jak cała Polska wie dyrektorem radia Maryja jest o.Rydzyk, toteż
do niego wydzwaniali słuchacze (głównie słuchaczki około sześćdziesiątki,
lecz o dziwo nie tylko) z najserdeczniejszymi i ciepłymi życzeniami.
Atmosfera w eterze dzięki radiu Maryja jest bardzo ciepła i rodzinna. Na
przykład dzwoni pani z okolic Torunia i opowiada o tym jak jej mąż zmarł pięć
lat temu, że ma dzieci oraz, że gdy tylko usłyszy nazwisko Rydzyk jest już
wniebowzięta. Można również odmówić modlitwę na antenie radia Maryja,
dzwoniąc pod odpowiedni numer telefonu, zapewne 3.70 zł/min+VAT+podatek
powodziowy. Niestety jak się komuś pomyli modlitwa i nie daj boże odczyta nie
to co trzeba, jest przeklęty.
Bardzo polecam widomości radia Maryja, przypominają trochę ogłoszenia
parafialne z całej Polski, ale są niezmiernie interesujące. Można się
dowiedzieć, co ciekawego robił dziś o. Rydzyk, co powiedział papież, jakie
msze są odmawiane w Radomiu. Nie ukrywam, że wiadomości słuchałem z zapartym
tchem. Równie ciekawy był podział polskiego społeczeństwa na trzy grupy:
pijaków, trzeżwych oraz abstynentów. Jest to polskie społeczeństwo w oczach
jakiegoś biskupa, który chyba pija za mocne wino mszalne, a później w głowie
rodzą mu się takie pomysły. Twierdzi on, że zamiast alkoholu można, kupić
książkę religijną z pięknymi obrazkami. Zadzwonił też i czternastoletni
chłopiec z jakiejś małej miejscowości, pozdrowił ojca dyrektora, jakiś zakon
Karmelitanów oraz swego księdza proboszcza. Zapytany przez panią prowadzącą
program, czym się interesuje, odpowiedział, że geografią i sprawami
militarnymi, wojskiem, bronią, itp. Pani Sylwia na antenie zachęcała go do
założenia kółka wojskowego w jego mieście. Czyżby radio Maryja już planowało
zbrojny atak na antychrystów? W ogóle dziwię się o.Rydzykowi, że nazwał swe
radio Maryja, a nie Maria, przecież radio Maryja nie brzmi za ładnie, później
jakaś kompletna szuja może pisać nazwę tejże rozgłośni z myślnikiem pomiedzy
Ma, a ryja.
Każdy do radia Maryja może zadzwonić i zareklamować swą parafię, opowiedzieć
o swych ogromnych osiągnięciach. Bardzo często ludzie dzwonią i szlochają w
słuchawkę. Jest to oczywiście potwornie nudne. Za pierwszym razem bardzo mnie
te telefony bawiły. Jednakże ile można się śmiać z głupoty i naiwności
drugiego człowieka? Po pewnym czasie robi się po prostu smutno. Bardzo
ciekawa jest też sylwetka ojca dyrektora, który jest prawie, że papieżem,
żeby nie powiedzieć bogiem. Jest nieomylny, wszechmogący, jest wyrocznią,
itp. Niektórzy twierdzą nawet, że w radiu Maryja uprawiany jest kult
jednostki, właśnie ojca dyrektora. Jest to taka sama metoda, jak ta, którą
posługiwał się Józef Stalin. Wiem, że jeśli słuchacz radia Maryja, przeczyta
mój artykuł będzie się bardzo cieszył, ponieważ ojciec dyrektor Rydzyk
uprzedził swych słuchaczy, że im więcej jest przeciwników radia i rodziny to
znaczy, iż tym bardziej są potrzebni. Jednak pare milonow (!!!) Polaków to
zbyt wielka siła aby jej nie krytykować i z niej nie szydzić. 10% fanatycznie
religijnej ludności Polski to zbyt duże zagrożenie aby to przemilczeć."
(Michal)