Dodaj do ulubionych

Swietych faktur obcowanie

IP: *.proxy.aol.com 08.01.03, 21:11
Świętych faktur obcowanie

"Puste faktury" służą do wyłudzania podatku VAT. Można je kupić na czarnym
rynku oraz od Archidiecezji Gdańskiej.

Ks. arcybiskup Tadeusz Gocłowski, metropolita gdański, ma bardzo poważny
problem. Ten problem to nie jest teraz ks. prałat Henryk Jankowski kopacz
bursztynu ("NIE" nr 16/2002). Ten problem to także niespekulacyjny handel
ziemią otrzymaną od skarbu państwa ("NIE" nr 48/2002). Ten problem nazywa się
ks. kanonik Zbigniew Bryk. I wygląda na to, że wszystkie poprzednie problemy
arcybiskupa Tadeusza – nawet razem wzięte – to małe miki, w porównaniu z tym
jednym. Nasi informatorzy twierdzą, że tak wielkiej sprawy na Wybrzeżu nie
było od co najmniej 10 lat. Szczegóły, które do tej pory udało nam się
poznać, już wydają się dramatycznie ekscytujące. A nasza wiedza, którą
ujawniamy niżej, to ledwie lizanie cukierka przez papierek.

Faktura papier wartościowy

II Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Apelacyjnej w
Gdańsku prowadzi wielowątkowe dochodzenie w sprawie należącego do kurii
Wydawnictwa Stella Maris. Według naszych ustaleń pierwsze informacje, że w
drukarni tego wydawnictwa coś nie gra, i to na dużą skalę, zebrali
inspektorzy skarbówki. To oni powiadomili prokuraturę. Zaś Urzędowi Kontroli
Skarbowej "cynk" musiał dać ktoś wyjątkowo nieprzychylny abepe Gocłowskiemu i
jego dworowi, aczkolwiek dobrze zorientowany w sprawach kuriewnego
wydawnictwa.

Rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej potwierdza, że jest prowadzone
śledztwo dotyczące wielu przestępstw gospodarczych dokonanych przez "szereg
podmiotów", wśród których jest Wydawnictwo Archidiecezji Gdańskiej Stella
Maris.

Postanowiliśmy więc zdobyć wiadomości na własną rękę.

Gwiazda Morza
Wydawnictwo Stella Maris zostało powołane dekretem biskupa Gocłowskiego w
1989 r. do prowadzenia działalności gospodarczej w archidiecezji. Nie ma
odrębnej formy prawnej – jest integralną częścią kurii. Stella Maris to nie
tylko wydawnictwo w dosłownym sensie zajmujące się rzucaniem na rynek coraz
to nowych śpiewników religijnych albo zbiorów kazań diecezjalnych
homiletyków, ale przede wszystkim drukarnia świadcząca komercyjne usługi
klientom z zewnątrz. W tej chwili jedna z najbardziej nowoczesnych w
województwie pomorskim. Korzystając – jak cały Kościół – ze zwolnień z
podatku dochodowego,
z racji przywileju podatkowego stanowi nieuczciwą konkurencję dla innych tego
rodzaju firm.
Udało nam się ustalić m.in., że mniej więcej w połowie zeszłego roku
arcybiskup Tadeusz Gocłowski w poufny sposób został powiadomiony o
dochodzeniu prowadzonym przeciwko wydawnictwu, które nadzoruje. To skandal!
Ułatwianie matactwa. Wtedy też i z tego właśnie powodu arcybiskup zdecydował
się na odsunięcie od zarządzania Wydawnictwem Stella Maris ks. kanonika
Zbigniewa Bryka, oficjalnie – pełnomocnika kurii ds. wydawnictwa,
nieoficjalnie – jego faktycznego zarządcę zwanego powszechnie dyrektorem.

Czego dowiedział się arcybiskup? Ano przede wszystkim tego, że jego
funkcjonariusz ks. Bryk podejrzany jest o udział w przestępstwie polegającym
na handlu "pustymi fakturami", czyli wystawianiu faktur nie mających
odzwierciedlenia w rzeczywistym obrocie gospodarczym.

Od kiedy w Polsce wprowadzono obowiązek płacenia podatku VAT, takie faktury
stały się swoistym papierem wartościowym. Mechanizm jest taki. Firma A
wystawia fakturę firmie B za czynności, np. usługi, które w rzeczywistości
nie istniały. Może to być np. zapłata za udział w negocjacjach, doradzanie,
pośrednictwo w załatwieniu kontraktu. Czy firma B płaci i ile płaci firmie A –
to już jest zupełnie odrębne zagadnienie. Najczęściej płaci nieznaczną część
kwoty, która jest wpisana na fakturze. Czyli po prostu kupuje fakturę. Po co?

Faktury kupują przeważnie duże firmy, które chcą sobie zwiększyć koszty,
zapłacić mniejszy podatek VAT lub też dostać jego zwrot. Uzyskane w ten
sposób pieniądze lądują w prywatnych kieszeniach lub też tworzą "nieoficjalną
kasę" – na łapówki lub specjalne fundusze, np. wyborcze.

Sprzedają "puste faktury" także mniejsze firmy, które z tych większych chcą
wyssać trochę forsy.

Oczywiście firma wystawiająca fakturę musi zaksięgować ją oraz wynikający z
niej przychód i zapłacić od tego podatek. No, ale Kościół podatku dochodowego
nie płaci. Przywilej ten jest źródłem ogromnej liczby kościelnych szwindli,
np. importu, po części fikcyjnego, samochodów albo bezkarnego jak dotąd
przejęcia forsy przez Radio Maryja zbieranej na Stocznię Gdańską.

Przestępstwo, amatorszczyzna, bufonada

W ten właśnie sposób swoje usługi sprzedawało Wydawnictwo Stella Maris będące
częścią Archidiecezji Gdańskiej. Tworzyło koszty dla innych firm, co
pozwalało im wyłudzić od skarbu państwa podatek VAT. W sprawę zamieszanych
jest co najmniej kilkanaście dużych firm z całego kraju. A poszczególne
transakcje sięgały nawet do kilku milionów wartości. To jest przestępstwo.

Pełnomocnik Gocłowskiego
Ks. kanonik Zbigniew Bryk – proboszcz parafii św. Bernarda w Sopocie. Jego
kościół jest przepięknie położony. Zbudowano go kilkanaście lat temu na
skraju Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Prowadzi do niego aleja wysadzana
dębami, przez szklaną ścianę za ołtarzem, na wprost wejścia, widać las.
Ks. Bryk na kimś niezorientowanym może robić wrażenie nierozgarniętego,
wiejskiego proboszcza. Dziwnym trafem jednak jego nazwisko pojawia się zawsze
tam, gdzie gdański Kościół angażuje się w przedsięwzięcia wymagające dużego
rozmachu.
W latach 1984–1993 ks. Zbigniew Bryk był kapelanem abepe Gocłowskiego, czyli
jego zausznikiem. Wcześniej przez kilka lat dyrektorem wydziału
katechetycznego
kurii biskupiej. Z tej dziedziny zrobił magisterium.
W archidiecezji ks. Bryk uchodzi za „mocnego człowieka” arcybiskupa. Jest
prezesem zarządu charytatywnej Fundacji im. Brata Alberta, dyrektorem
gdańskiego, katolickiego Radia Plus. Gdy przed kilkoma laty papież J.P. II
nawiedzał Sopot, Bryk był przewodniczącym diecezjalnej komisji, która
nadzorowała przygotowania do tej wizyty.
W całej tej sprawie ks. Bryk wykazał się jednak dużą nieudolnością jako
oszust. Kiedy na jakąś firmę wystawiona jest lipna faktura i ktoś tę fakturę
zakwestionuje – obie strony mogą zgodnie oświadczyć, że usługa wymieniona na
fakturze została wykonana. To bardzo utrudnia dowiedzenie nieautentyczności
podejrzanego kwitu. Jeśli jednak lipna faktura wystawiona jest na firmę,
której nie ma, lub przez firmę, której nie ma – wiadomo od razu, że zostało
popełnione przestępstwo. Ks. Bryk w pewnym momencie wypłacił ze Stelli Maris
20 mln zł za dostawy papieru. Faktury wystawiły firmy, które nie istnieją!
Działania ks. Bryka ludzie biegli w tych sprawach określają delikatnie jako
harcerstwo. Nawet ktoś początkujący w przestępczości gospodarczej nie
zrobiłby ponoć czegoś tak głupiego. Jedyne sensowne wytłumaczenie jest takie,
że Bryk zakładał, iż w Stelli Maris nigdy nie zostanie przeprowadzona żadna
kontrola księgowa, skarbowa ani jakakolwiek inna, bo Kościół jest nietykalny.
Pomylił się w tym przypadku.

Nie podejrzewam księdza, aby tę kasę wziął dla siebie. Taką olbrzymią kwotę
nawet osobie duchownej trudno przepić, przejeść, przepuścić na cokolwiek. Po
coś jednak szmal Brykowi był potrzebny. Być może do jakichś dalszych
rozliczeń w sprawie lipnych faktur. A być może Kościół gdań-ski spożytkował
dziesiątki milionów w inny sposób.

Z prośbą o cierpliwość

Plotki o problemach finansowych kościelnej drukarni i o tym, że luksusowe
samochody stojące przed plebanią ks. Bryka koło kościoła św. Bernarda zajął
komornik – obiegały Gdańsk regularnie raz do roku. Pod koniec listopada 2002
r. słowo stało się ciałem. Gdański sąd wydał bowiem zgodę na egzekucję
komorniczą z kont archidiecezji or
Obserwuj wątek
    • annaz02 Re: Swietych faktur obcowanie 08.01.03, 21:18
      Synku co tu robisz, przedziz admin...zakazal tobie pokazywac sie na naszym
      Forum...czy w kanadzie niema żadnego forum?
      • Gość: ** Re: Swietych faktur obcowanie IP: *.proxy.aol.com 08.01.03, 21:27
        W Kanadzie to ty jestes, Elzbieto Gawlas, obronczyni przestepcow i przegranych
        spraw.
        • annaz02 Re: Swietych faktur obcowanie 08.01.03, 22:08
          Gość portalu: ** napisał(a):

          > W Kanadzie to ty jestes, Elzbieto Gawlas, obronczyni przestepcow i
          przegranych
          > spraw.

          Hehehehihi...dobre a jak idzie tobie czytanie z 1 czytanki synku...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka