janbezziemi
21.05.06, 12:06
- ...przeczytałem wypowiedź nowego prezesa TVP: “Uważam, że telewizja
publiczna w ogóle nie jest miejscem dla ludzi skompromitowanych – pisze
prezes Bronisław Wildstein w artykule “Oczyszczę Woronicza” (“Dziennik”) .
Uważam, że telewizja publiczna - kontynuuje nowy prezes - w ogóle nie jest
miejscem dla ludzi skompromitowanych. A skompromitowany dziennikarz to ktoś
taki, kto robił pewne rzeczy na polityczne zamówienie, także w III RP. Na
jakiej zasadzie taki człowiek może nadal być dziennikarzem, jak widz może mu
zaufać skoro on nadużywał wcześniej tego zaufania, manipulował informacjami,
przedstawiał stronnicze oceny. Dla takich ludzi w TVP S.A., instytucji
najwyższego publicznego zaufania, nie będzie miejsca.”
Brawo za intencje, ale diabeł tkwi w szczegółach. Kto na przykład jest
stronniczy – Magdalena Środa czy Piotr Semka? Kazimiera Szczuka czy Zdzisław
Krasnodęski? Kto ich będzie oceniał – bezstronny prezes i nowy, bezstronny
zarząd? Który dziennikarz i publicysta nie dobiera faktów tak, żeby jego
teza, np. o dekadencji III RP bądź o rojeniach dotyczących
wszechpotężnego “układu”, nie była przekonująca?. Skoro sam prezes jest
autorem bardzo zaangażowanych i stronniczych opinii, to czy teraz On i jemu
podobni nie będą mieli wstępu do TVP S.A.? Jak ocenić, kto bronił Trzeciej RP
z przekonania (np. Leszek Balcerowicz czy Janina Paradowska), a kto czynił
to “na polityczne zamówienie” (np. Waldemar Kuczyński czy Bronisław
Łagowski). Kto agitował na rzecz IV RP bezinteresownie, a kto czynił to na
polityczne zamówienie? ( Z blogu Gronskiego)
"Nigdy tak wielu nie było manipulowanych przez tak nielicznych"- ALDOUS HUXLEY