leszek.sopot
01.06.06, 23:32
Kataryna otworzyła wątek, że to niby Kościół się "mści" (Boże kochany, jak
wogóle można myśleć w tych kategoriach?). Czyż nie można w odpowiedzi
napisać, że to rządni sensacji dziennikarze mszczą się na Kościele, który
pragnie każdego z duchownych osądzać indywidualnie i każdą sprawę dokładnie
zbadać? Dominikanie od roku badają sprawę o. Hejmo i dotąd nie odważyli się
wydać osądu. Czy zwolennicy pośpiechu chcieli okpić ich prace?
Czym był list kilku dziennikarzy jak nie publicznym wyzwaniem, policzkiem
wymierzonym w duchownych, gdyż nie spełnili oni ich oczekiwań. A jakie to
niby były te oczekiwania, jaki miał być ich efekt? Czyż nie taki by móc
pokazać głowę zdrajcy - wszystko jedno kogo, byle przy tej obciętej głowie
pokazać się jako ci najbardziej sprawiedliwi? Jest to działanie w myśl
schematu - ten kto najgłośniejszy, kto najsilnieszy - ten ma rację.
Dziennikarze oskarżający Kościół chcą się więc wykreować na tych najbardziej
sprawiedliwych - może jedynych sprawiedliwych. Sprawiedliwszych nawet od
nauczycieli religi katolickiej, których pasterzem do niedawna był Jan Paweł
II a jego najbliższym współpracownikiem, przyjacielem i bratem w cierpieniu
był kardynał Dziwisz. List dziennikarzy jest teraz wykorzystywany do ohydnej
napaści na księdza Stanisława. Czy to nie z powodu pychy dziennikarzy i
zadufania we własną nieomylność?
Pod listem podpisali się: Jan Pospieszalski, Piotr Semka, Tomasz Terlikowski,
Jerzy Marek Nowakowski, Maria Przełomiec, Tomasz Wiścicki, Paweł Nowacki, Ewa
Czaczkowska, Paweł Lisicki, Paweł Milcarek i Piotr Zaremba.