emerytka2006
17.06.06, 15:24
... informacja ze strony internetowej ugrupowania rządzącego:
"Następnie prezes PiS udał się do Węgrowa, w którym otworzył pierwszy Punkt
Obsługi Wyborców, mający na celu wspieranie inicjatywy obywatelskiej. Dzięki
nim "Ci którzy chcą zdziałać coś dobrego będą mogli uzyskać wsparcie z naszej
strony" - powiedział Jarosław Kaczyński przedstawiając cel tego działania"
www.pis.org.pl/article.php?id=4288
We środowej Gazecie Polskiej (papierowej) napisano, że w ww. pukncie
obywatele będą mogli się POSKARŻYĆ na działania lokalnych urzędników,
przedsiębiorców czy samorządowców.
Szczerze mówiąc nie za bardzo rozumiem dlaczego w demokratycznym państwie
obywatele mają się skarżyć jakiejś samozwańczej instytucji powierzając własne
problemy i dramaty pisowskim urzędasom?
Jeśli złamane zostało prawo wtedy trzeba iść do prokuratory. Jeśli skarżący
nie zostali zaś w żaden sposób poszkodowani TO PO KIEGO GRZYBA te zgłoszenia?
Nie boicie się, że biura PiS (w liczbie 360, jedno przypadnie na każdy powiat)
sstaną się taką lokalną ubecją, która będzie zbierać haki na osoby
skonfliktowane z lokalną prawicą?
Skoro nie będzie się donosić o przestępstwach (bo od tego jest na razie
instytucja pana Ziobro) to co będzie przedmiotem donosów?
Częstotliwość chodzenia do kościoła?
Wierność przysiędze małżeńskiej?
Rozwiązłość obyczajowa?
Publiczne wyrażanie antypisowskich poglądów?
Muszę przyznać, że zaczynam już czuć ciarki na plecach (a w sumie gorsze
czasy przeżyłam, chociażby stalinizm). Nigdy nie spodziewałabym się, że po 17
latach demokracji w IV RP wskrzeszona może zostać instytucja budząca
najgorsze skojarzenia...