Dodaj do ulubionych

Niezależni niewolnicy

08.07.06, 22:33

Trochę wkurzają mnie "niezależni" dziennikarze, którzy uparli się, żeby już
dzisiaj przepowiedzieć wszystkie kataklizmy, jakie nawiedzą Polskę. A robią to
z naruszeniem elementarnych zasad etyki dziennikarskiej. To co widziałem i
słyszałem w TVN24, gdy ich gościem był Gosiewski, było chamstwem na
niespotykaną skalę. Pomijam to, że pan Gosiewski już dawno, dla dobra PiS-u,
powinien cofnąć się do drugiego szeregu. Czyżby ktoś tym wspaniałym skądinąd
dziennikarzom powiedział, że nie dostaną pensji, jeśli dzisiaj, nawet się
szmacąc, nie "uzdrowią" sceny politycznej?
Obserwuj wątek
    • obraza.uczuc.religijnych Co było takiego złego w rozmowie z Gosieskim? 08.07.06, 22:34
      Niezależny dziennikarz to np. Semka. Jego masz na myśli?
      • 1normalnyczlowiek Re: Co było takiego złego w rozmowie z Gosieskim? 08.07.06, 22:49
        obraza.uczuc.religijnych napisał:
        > Niezależny dziennikarz to np. Semka. Jego masz na myśli?

        ---> Ja oceniając nie porównuję. Semka nie ma nic wspólnego z dzisiejszym
        zachowaniem dziennikarzy. Równie dobrze mógłbym zastanawiać się nad przyczynami
        awansu pani Suckowskiej. Dziennikarze, niektórzy, zachowują sie dzisiaj tak jak
        zaraz po wyborach - zero obiektywizmu, chamstwo, przerywanie wypowiedzi nie po
        linii, przepowiednie.
        • obraza.uczuc.religijnych Ale o co konkretnie chodzi? 08.07.06, 23:02
          Gdzie było chamstwo względem Gosiewskiego?
          • 1normalnyczlowiek Re: Ale o co konkretnie chodzi? 08.07.06, 23:09
            obraza.uczuc.religijnych napisał:
            > Gdzie było chamstwo względem Gosiewskiego?

            ---> Jeśli oglądałaś, to sama zauważyłaś. Jesli nie, to przypominam sytuacje, w
            których Gosiewski chciał odpowiedzieć na zadane pytania a tępak siedzący po jego
            prawej stronie zakrzykiwał go, a jak to nie pomagało, to to samo robił
            "prowadzący" audycję dziennikarz. Jest to przejaw najwyższego chamstwa nie
            licujący z normami przyzwoitego dziennikarstwa.
            • ewa9823 Re: Ale o co konkretnie chodzi? 09.07.06, 00:02
              dziennikarzy właściciele bardzo źle traktują - zarobki są beznadziejne
            • obraza.uczuc.religijnych Chodzi o rozmowę po 20.00? 09.07.06, 00:09
              Gosiewski także przerywał Szejnfeldowi a Rymanowski kiedy trzeba było prosił
              platfusa o zaprzestanie i umożliwiał Gosiewskiemu mowę. Choć po numerze Edgara
              z napisami na dole ekranu na miejscu Rymanowskiemu nie pozwoliłbym się już mu
              odezwać.
              • 1normalnyczlowiek Re: Chodzi o rozmowę po 20.00? 09.07.06, 00:24
                obraza.uczuc.religijnych napisał:
                > Gosiewski także przerywał Szejnfeldowi a Rymanowski kiedy trzeba było prosił
                > platfusa o zaprzestanie i umożliwiał Gosiewskiemu mowę.

                ---> Ciekawe. Uważasz, że wypowiedź na zadany temat jest przerywaniem wypowiedzi
                tego który przeszkadza wypowiadającemu się.
                Atak na Gosiewskiego był obustronny. Powtarzam. Nie interesuje mnie, co mógłby
                Gosiewski jeszcze powiedzieć. Stwierdzam jedynie fakt chamstwa obu pozostałych osób.
                Podobnie chamskie było wkładanie treści niewypowiedzianych panu z PSL-u.
                On mówi, że nie ma nic przeciwko rozmowom z PiS-em a dziennikarz od razu
                interpretuje, że pan chce koalicji. Pan zaprzecza i mówi, że z każdym należy
                rozmawiać, więc dziennikarz ponownie od razu wyciąga wniosek, że jest to
                propozycja koalicji. Czy to mieści się w kategoriach zwykłej głupoty, czy
                chamstwa a może po prostu zwykłego judzenia?
                • franciszekszwajcarski Re: Chodzi o rozmowę po 20.00? 09.07.06, 00:27
                  Odpowiedzi na zadany temat sie nie przerywa. Przerywa sie tylko odpowiedzi na
                  temat niezadany, zaproponoway samodzielnie przez polityka po to, aby nie
                  odpowiadac na temat zadany.
                  • 1normalnyczlowiek Re: Chodzi o rozmowę po 20.00? 09.07.06, 00:53
                    franciszekszwajcarski napisał:
                    > Przerywa sie tylko odpowiedzi na temat niezadany, zaproponoway samodzielnie
                    >przez polityka po to, aby nie odpowiadac na temat zadany.

                    ---> Słusznie. Więc dlaczego jemu przerywano, gdy odpowiadał na temat zadany,
                    zadając następne pytanie?
                • obraza.uczuc.religijnych Nie. 09.07.06, 00:33
                  Uważam, że wina leżała po obu stronach, Gosiewski także przerywał wypowiedzi
                  Szejnfeldowi, przy czym numer Gosiewskiego, pod koniec, z napisami
                  dyskwalifikuje go. Rymanowski w tej rozmowie nie sprawił na mnie wrażenia
                  atakującego Gosiewskiego. Nie widziałem rozmowy z Pawlakiem.
      • ukos Semka to PiSi czynownik 09.07.06, 11:59
        obraza.uczuc.religijnych napisał:

        > Niezależny dziennikarz to np. Semka. Jego masz na myśli?

        Hahaha? Niezłe!
    • lilab1 Re: Niezależni niewolnicy 09.07.06, 02:27
      Dziennikarze nie są od uzdrawiania polityki, a zdecydowanie od wytykania błędów
      politykom,no bo jeżeli oni tego nie zrobią to kto? Bracia Kaczynscy?
      A pan Gosiewski tak jak pan Wierzejski są to wyjątkowo nieciekawe
      postacie ,karierowicze, którzy jeżeli to im da sołek to pójdą do
      • 1normalnyczlowiek Re: Niezależni niewolnicy 09.07.06, 11:07
        lilab1 napisała:
        > Dziennikarze nie są od uzdrawiania polityki, a zdecydowanie od wytykania błędów
        > politykom,no bo jeżeli oni tego nie zrobią to kto?

        ---> Mądrze napisałaś. Tym samym zgadzasz się ze mną, że dziennikarskie
        manipulacje, przypisywanie stwierdzeń,których się nie powiedziało a czasami
        wręcz chamskie przerywanie wypowiedzi nie po myśli dziennikarza, są sprzeczne z
        etyką dziennikarską.
        Wczorajszy przypadek z Gosiewskim, mimo że on już dawno powinien zrezygnować z
        wypowiadania się, jest tylko jednym z wielu incydentów z którymi mamy do
        czynienia w ostatnich dziesięciu miesiącach. Czy już zapomnieliśmy przerywanie
        transmisji konferencji, gdy zaczynały padać nazwiska sprzedajnych
        "przedstawicieli" wymiaru sprawiedliwości? A dobór do dyskusji "niezależnych"
        ekspertów?
        • danutki Re: Niezależni niewolnicy 09.07.06, 11:24
          czy dziennikarz lub jakiekolwiek media moga byc niezalezne?
          czy powinny byc niezalezne?
          niezalezne od kogos czy od czegos?
          i czy taka niezaleznosc od wszystkiego jest mozliwa?
          nawet anarchista jest zalezny od swojego pojmowania niezaleznosci
          wlozmy miedzy mity tzw.niezaleznosc kogos od czegos lub kogos
          ale byc zaleznym wcale nie oznacza jednoczesnie ze jest sie niewolnikiem
          idac dalej ta absurdalna doga mozna nawet dojsc do wniosku,ze czlowiek staje
          sie niewolnikiem(zakladnikiem?)swojej niezaleznosci
          nie oczekujmy po dziennikarzach tzw.niezaleznosci,bo nie w niezaleznosci widze
          jedyna ostoje demokracji.niezaleznosc tak-ale zniewolenie niezaleznoscia-nie
          • 1normalnyczlowiek Re: Niezależni niewolnicy 09.07.06, 12:07
            danutki napisała:
            > czy dziennikarz lub jakiekolwiek media moga byc niezalezne?
            ---> Realnie biorąc, zawsze są zależne - mniej lub bardziej.

            > czy powinny byc niezalezne?
            ---> Pełna niezależność i pełny obiektywizm są tylko ideałem, do którego się
            dąży a którego nigdy się nie osiągnie. Dlatego na tej drodze powinny obowiązywać
            pewne zasady, m.in. zasady etyki dziennikarskiej.

            > niezalezne od kogos czy od czegos?
            ---> granicą zależności powinna być zwykła uczciwość i rzetelność dziennikarska

            > i czy taka niezaleznosc od wszystkiego jest mozliwa?
            ---> Oczywiście nie jest możliwa. Dlatego ważne jest wyważenie proporcji i
            odpowiedzialność za słowa.

            > nawet anarchista jest zalezny od swojego pojmowania niezaleznosci
            > wlozmy miedzy mity tzw.niezaleznosc kogos od czegos lub kogos
            > ale byc zaleznym wcale nie oznacza jednoczesnie ze jest sie niewolnikiem
            > idac dalej ta absurdalna doga mozna nawet dojsc do wniosku,ze czlowiek staje
            > sie niewolnikiem(zakladnikiem?)swojej niezaleznosci
            > nie oczekujmy po dziennikarzach tzw.niezaleznosci,bo nie w niezaleznosci widze
            > jedyna ostoje demokracji.niezaleznosc tak-ale zniewolenie niezaleznoscia-nie
            ---> Masz rację. We wszystkim są granice, których nie powinno się przekraczać.
            W dyskusji na te tematy czasami problemem jest dzielenie włosa na czworo.
            Pamiętamy jak JK powiedział, że ..."w Polsce nie ma wolnych mediów" ... Podniósł
            się ogromny krzyk. Zaczęto na różne sposoby odmieniać słowa wolność,
            niezależność i to zamiennie lub przeciwstawnie. Więc miał rację, czy nie? Ale
            nie to chciałbym "rozstrząsać".
    • az30 Dziennikarze w wiekszosci go megalomani-ignoranci 09.07.06, 11:11
      Dlatego nalezy ignorowac to co mowia i pisza. Jest naturalnie pare wyjatkow,
      ktore potwierdzaja regule.
      • 1normalnyczlowiek Re: Dziennikarze w wiekszosci go megalomani-ignor 09.07.06, 11:19
        az30 napisał:
        > Dlatego nalezy ignorowac to co mowia i pisza. Jest naturalnie pare wyjatkow,
        > ktore potwierdzaja regule.

        ---> Gdyby tak było można ... Niestety polityka i politycy po prostu bez mediów
        nie istnieją. Ignorowanie takich wyskoków spowodowałoby dominację poglądów, z
        którymi się nie zgadzamy. Jak często słyszymy argument: ...bo przecież gazeta
        napisała ... I to czasami służy niektórym za niepodważalny dowód słuszności
        poglądów.
        • az30 Mysle, ze nie trzeba sie przejmowac ich zaklamanym 09.07.06, 11:40
          chamskimi lub ignoranckimi opiniami i nie mozna pozwolic, zeby medialny wrzask
          paralizowal nasze dzialania, ale trzeba stawiac im silny opor wszelkimi
          sposobami. Jesli klamia i szkodza panstwu, albo naruszaja czyjes dobra
          osobiste, nalezy stawiac je przed trybunalem. Trzeba tez znalezc sobie jakies
          niezalezne forum publiczne dla wyraznia swych opinii. Tak mi sie wydaje.
          Najwiekszym problemem wydaje sie jednak to, ze w dobie globalizacji prawie nie
          ma niezaleznych mediow (wolny rynek jest tylko propagandowym klamstwem sluzacym
          dla zniewalania i okradania biednych). Wiekszosc mediow znajduje sie dzis w
          rekach mafii swiatowych mogulow i sluzy ich interesom. Rzad kazdego kraju
          powinien bronic suwerennosci swego panstwa i ustanawiac prawa, ktore ZABRANIAJA
          obcemu kapitalowi posiadanie mediow w danym kraju.
          • 1normalnyczlowiek Re: Mysle, ze nie trzeba sie przejmowac ich zakla 09.07.06, 12:16
            az30 napisał:
            > Rzad kazdego kraju powinien bronic suwerennosci swego panstwa i ustanawiac
            >prawa, ktore ZABRANIAJA obcemu kapitalowi posiadanie mediow w danym kraju.

            ---> Aż tak radykalny bym nie był, bo najważniejsza jest różnorodność spojrzeń i
            opinii. Faktem jest jednak, że u nas te proporcje zostały zachwiane i nasze
            media okazały się w zdecydowanej większości propagandową tubą tylko jednej grupy
            interesów.
            • az30 Re: Mysle, ze nie trzeba sie przejmowac ich zakla 09.07.06, 12:25
              wlasnie o to chodzi, ze sa tuba propagandowa jednej koterii o zasiegu
              miedzynarodowym. Ta sama swiatowa koteria rzadzi mediami wiekszosci innych
              krajow. Sejm ustanawia prawa i ma obowiazek bronic wolnosci swego kraju, czyli
              powinien ustanowic prawa zabraniajace obcemu kapitalowi posiadanie mediow w
              Polsce. Wowczas pojawia sie rozne w miare niezalezne media. Dzis wszystkie
              wielsze dziennniki tzw. polskie sa w obcych rekach. Jedynie ND jest niezalezny,
              ale to raczej pismo niszowe. Z tym trzeba skonczyc.
        • mariner4 "Jedność moralno polityczną" ćwiczyliśmy 09.07.06, 11:45
          kilkadziesiąt lat. Wtedy w gazetach pisano tylko "słuszne" artykuły. Wydaje mi
          się, że politykom tęskno do takich mediów. Ale dlaczego wielu na tym forum
          tęskni do "jedynie słusznych" mediów, to juz nie rozumiem. Wielu afer nie
          ujrzało by światła dziennego, gdyby nie media. A tutaj ludzie tęsknią za
          zamknięciem gazet nie zgodnych z ich poglądami.
          O znaczeniu gazety decydują czytelnicy, którzy ja kupuja, a nie jakieś mądre gremia.
          To juz było. Liczy się sprzedany nakład. Zmiana profilu gazety zależy tylko od
          tego, czego zyczą sobie jej czytelnicy. Wszystkie dotychczasowe próby wydawania
          "słusznych" gazet zakonczyły sie fiaskiem. Są takie tytuły, ale nie mają
          większego znaczenia. Wydawcy "Dziennika" nie kierują się zasadą "słuszności"
          tylko licza zyski. No i wydaja po prostu gazete, która dobrze się będzie
          sprzedawać.
          Dlaczego gazety na ogół są liberalne? To proste. Ludzie bez wykształcenia prawie
          wcale gazet nie czytają, a jeżeli już, to "Fakt", albo inne "Skandale".
          Czytelnicy gazet, jak to się mówi "opiniotwórcze", to przeważnie inteligencja, a
          wśród niej preważają ludzie o poglądach liberalnych, czasem lewicowych. A
          wydawca adresuje gazetę do czytelnika dominującego. Gdyby w Polsce był duży
          rynek dla gazety prawicowej, to taka z pewnością by powstała. Sam bym tak robił,
          gdybym był wydawcą. Narzekanie na dziennikarzy, to w istocie narzekanie na
          czytelników prasy. Kupując gazetę codziennie rano w istocie rzeczy głosujemy na
          konkretny tytuł.
          M.

          • az30 Dzis mamy medialna "jednosc" mafijna 09.07.06, 11:54
            bo prawie wszystkie media sa tubami propagandowymi mafii, ktore chca rzadzic
            swiatem. W demokracjach rzad jest reprezentantem ludzi, a tzw. wolne media sa
            reprezentantami mafii. Taka jest prawda.
    • panzerpapst Polscy politycy to nieuki, co nie potrafią w 15-30 09.07.06, 11:54
      sekund odpowiedzieć na temat i z sensem, tylko by chcieli opowiadac przez godzinę "filipinki" nie na temat, Edgar jest typowym przykładem wodolejstwa bez sensu, zmuszenie jego do odpowiedzenie na pytanie graniczy z cudem pszepaństwa :) A PiSiory mają ciągoty PRLowskie do kneblowania i ignorowania wszystkich nie mających tych samych pogladów, wczoraj na normalne pytanie dziennikarza Premier "czyste dobro" stwierdził, że wiem jakie pan ma intencje, że chce pan wbić klina miedzy mnie i premiera,nie pierwsza tego typu reakcja na wolna prasę zadającą niewygodne dla władzy pytania.
      • ukos Re: Polscy politycy to nieuki, co nie potrafią w 09.07.06, 12:01
        panzerpapst napisał:

        > sekund odpowiedzieć na temat i z sensem, tylko by chcieli opowiadac przez
        godzi
        > nę "filipinki" nie na temat, Edgar jest typowym przykładem wodolejstwa bez
        sens
        > u, zmuszenie jego do odpowiedzenie na pytanie graniczy z cudem pszepaństwa :)
        A
        > PiSiory mają ciągoty PRLowskie do kneblowania i ignorowania wszystkich nie
        maj
        > ących tych samych pogladów, wczoraj na normalne pytanie dziennikarza
        Premier "c
        > zyste dobro" stwierdził, że wiem jakie pan ma intencje, że chce pan wbić
        klina
        > miedzy mnie i premiera,nie pierwsza tego typu reakcja na wolna prasę zadającą
        n
        > iewygodne dla władzy pytania.

        Żenujący przykład słomy wyłażącej z butów. Buc godny co najwyżej koalicji z
        Andrju (dopóki to tego ostatniego jeszcze nie żenuje).
      • mariner4 Bo ten większy kartofel 09.07.06, 12:03
        Nie wie nawet tego, że nie ma złych pytań, są tylko złe odpowiedzi.
        M.
      • az30 a juz szczyty nieuctwa i zaklamania reprezentuja 09.07.06, 12:07
        dziennikarze, tzw. niezalezni
        • obraza.uczuc.religijnych Odwal się od Semki, dobrze? 09.07.06, 12:17

          • panzerpapst I Pospieszalskiego ! :))) 09.07.06, 12:21

      • karbat Re: Polscy politycy to nieuki, co nie potrafią w 09.07.06, 12:13
        dla kaczych pisuarow w dzisiejszej Polsce wszyscy sa wrogami ,ktorzy im nie
        klaskaja .
        Wspolny jezyk kacze kartofle i ich klaskacze znajduja z typami jak Rydzyk i
        Giertych .
        Jaki swiat kaczy swiat bylby piekny gdyby wszystkich pozostalych wyslac na
        biale niedzwiedzie ,,,,, kaczy wodz nie mialby sraczki :o
      • 1normalnyczlowiek Re: Polscy politycy to nieuki, co nie potrafią w 09.07.06, 12:23
        panzerpapst napisał:
        > wczoraj na normalne pytanie dziennikarza Premier "czyste dobro" stwierdził, że
        >wiem jakie pan ma intencje, że chce pan wbić klina miedzy mnie i premiera,nie
        >pierwsza tego typu reakcja na wolna prasę zadającą niewygodne dla władzy pytania.

        ---> Mylisz niewygode pytania z tendencyjnymi. Wielokrotnie w podobnych
        sytuacjach "Premier c.d" miał całkowitą rację i w mig trafnie oceniał złośliwość
        zadawanych pytań. Tak właśnie powinno być - nie unikać odpowiedzi ale przy
        okazji też powiedzieć, co się myśli o poziomie danego dziennikarza, jeśli ten
        poziom odbiega znacznie od normy.
        • earthman Pytanie o przyczyny dymisji było tendencyjne? 09.07.06, 12:40
          A to bardzo ciekawe. Bo mi się wydaje że w przypadku dymisji premiera jest to
          pierwsze pytanie, jakie się nasuwa.
          • 1normalnyczlowiek Re: Pytanie o przyczyny dymisji było tendencyjne? 09.07.06, 13:00
            earthman napisał:
            > A to bardzo ciekawe. Bo mi się wydaje że w przypadku dymisji premiera jest to
            > pierwsze pytanie, jakie się nasuwa.

            ---> Więc należało zapytac o przyczyny a nie sugerować w pytaniu inny przebieg
            zdarzeń.
            "Czy to, że jest Pan bandytą nie przeszkadza Panu być uczciwym człowiekiem?"
            O co w takim przykładowym pytaniu dziennikarz pyta a co sugeruje? Do której
            części pytania odpowiadający powinien się ustosunkować?
            "Proszę o podanie przyczyn wyrzucenia Marcinkiewicza". Czy należy spokojnie
            opowiedzieć o przyczynach, czy jednak "zająć" się konfabulacjami zawartymi w
            pytaniu? Przecież dziennikarzowi zadającemu tego rodzaju pytanie nie zależy na
            poznaniu przyczyn, lecz na stworzeniu faktu medialnego "o wyrzuceniu".
            • earthman Więc to fakt medialny a Kaziu dalej jest premierem 09.07.06, 13:13
              Można i tak. Jak dla mnie "jednogłośnie" podjęta decyzja o dymisji najlepszego
              premiera na wschód od Odry to właśnie "wyrzucenie". Zdymisjonowanie,
              wyrzucenie, odwołanie to w tym przypadku synonimy. Zamiast głupio czepiać się
              słówek (przy czym wcale nie jestem pewny, czy padło słowo "wyrzucenie"),
              należało po prostu odpowiedzieć na najprostsze w tej sytuacji pytanie. A skoro
              już przy słowach jesteśmy - do przedwczoraj argument, że szef zwycięskiej
              partii powinien być premierem był zbywany przez PiSowców śmiechem. Dzisiaj to
              dla nich "naturalna sytuacja". Co się zmieniło?
    • ardon Re: Niezależni niewolnicy 09.07.06, 12:06
      Politycy akutat za uzdrawianie sytuacji społeczno-politycznej piniążki i to nie
      małe biorą, a dziennikarze biorą pensje za coś zupełnie innego. I tutaj jest
      błąd w Twoim rozumowaniu.
    • earthman To raczej Filipinka Gosiewski miał ciągły słowotok 09.07.06, 12:07
      Redaktor zadawał pytanie Szejnfeldowi, a bełkotać zaczynał Edgar. To nic
      dziwnego, że mu przerywał. Filipinka może tylko zagadywać współrozmówców, bo
      przecież na sensowne argumenty z nimi nie wygra. To Gosiewski zachowywał się
      jak krzykliwy cham i pieprzył swoje bez względu na to, do kogo było pytanie i
      jak brzmiało.
      • forum-i-ja Re: To raczej Filipinka Gosiewski miał ciągły sło 09.07.06, 12:15
        Gosiewski zostal osobistym wiernym spanielem,ktory szczeka profilaktycznie na
        kazdego,kto zbliza sie do jego pana.
        Szkoda czasu nawet na komentowanie tego
        • 1normalnyczlowiek Re: To raczej Filipinka Gosiewski miał ciągły sło 09.07.06, 13:09
          forum-i-ja napisała:
          > Gosiewski zostal osobistym wiernym spanielem,

          ---> Masz prawo mieć takie zdanie o Gosiewskim, tak jak i ja mam prawo mieć
          identyczne zdanie o Szejnfeldzie, Niesiołowskim.
          Jednak to nie oni są tematem tej dyskusji, lecz nieuczciwość niektórych działań
          dziennikarskich.
          • forum-i-ja Re: To raczej Filipinka Gosiewski miał ciągły sło 09.07.06, 13:15
            jaka jest waga sporadycznych manipulacji dziennikarskiech wobec tego ,co robia
            nasi politycy??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka