bryt.bryt
14.07.06, 13:50
Dzisiaj rano, Edgar u lze-Zakowskiego:
"(...)
Przemysław Gosiewski: Mnie postawa PO już smuci, trudno mi już komentować te
nieustające ataki, bo przypominam sobie Jana Rokitę, który na kongresie mówił
o potrzebie większego zaufania, obniżenia sporu. Od tego czasu, przez półtora
miesiąca on i jego koledzy zaatakowali nas 213 razy.
Jacek Żakowski: Skąd pan wie, że 213 razy?
Przemysław Gosiewski: Prowadzimy statystykę tych ataków, bierzemy pod uwagę
tylko głównych polityków PO.
(...)"
serwisy.gazeta.pl/tokfm/1,53880,3483939.html?as=2&ias=3
Jesli brac pod uwage dni kalendarzowe, to mielismy srednio grubo ponad 4 ataki
PO na PiS dziennie. A jesli ograniczymy sie do dni roboczych, wyjdzie niemal 6
atakow. I to tylko ze strony czolowych dzialaczy PO. Az trudno sobie wyobrazic
skale tej zmasowanej kampanii nienawisci ...
Swoja droga ciekawe, od jakiego poziomu agresji zaczynaja sie ataki na PiS.
Wystarczy powiedziec, ze pRezydent "mogl postapic inaczej", czy tez trzeba
porownac Kurskiego do psa? A moze zarzucic komus zlamanie prawa lub
niekompetencje?