smok62
15.07.06, 09:09
po tym jak wygnano ją z pałacu?. Krwawiącemu sercu bolszewickiemu bez kamer
nie chce się juz "pomagać". Wtedy gdy jej działalność budziła zastrzeżenia,
ale gwarantowała popularność i przychylność "łże mediów" chlipała, wręczała,
odwiedzała. współczuła. Teraz gdy trzeba by było rozdawać swoje pieniądze a
nie szemranych sponsorów lepiej wylegiwać sie po plażach i odwiedzać butiki i
kliniki wstawiajace coraz to nowe części zamienne niz pomagac komukolwiek poza
towarzyszami mającymi problemy z prokuraturą.