Dodaj do ulubionych

Komuchy......Wyznawcy Salcesona.......

06.02.03, 23:31
Jedyna religia dostepna przez 44-lata...........
Obserwuj wątek
    • Gość: Diabel Re: Komuchy......Wyznawcy Salcesona....... IP: *.ipt.aol.com 06.02.03, 23:36
      Bales sie chodzic do kosciola wtedy, tchorzu ?
      • lolo271 Re: Komuchy......Wyznawcy Salcesona....... 06.02.03, 23:42
        <>...Panie,co pan pierdolisz.......
        Mam religie na 5!!!!!!!
      • Gość: jan Re: Komuchy......Wyznawcy Salcesona....... IP: *.multicon.pl 06.02.03, 23:42
        Gość portalu: Diabel napisał(a):

        > Bales sie chodzic do kosciola wtedy, tchorzu ?
        = Przecie to ks.wikary. To sie czuje na odleglosc.
        • lolo271 Re: Komuchy......Wyznawcy Salcesona....... 06.02.03, 23:44
          <>...Salcesony w natarciu..........
          • Gość: Ed Re: Salcesony lola271 IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 23:54
            Ed Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1226

            Właśnie rozpoczęła się msza z okazji Bożego Narodzenia 98 w Coburg (Niemcy),
            kiedy do ołtarza doszedł jeden z tutejszych ojców rodziny i wskazując palcem
            na księdza powiedział: "Ten mężczyzna, który przekazuje nam teraz słowo Boże
            wykorzystał kilkakrotnie mojego syna".

            Na początku września 1999 roku Prokuratura Rejonowa wszczęła dochodzenie.
            Księdzu W. zarzuca się wykorzystywanie seksualne w trzynastu przypadkach. W
            niektórych z nich wykorzystał on ministrantów w samochodzie, kiedy odwoził ich
            po mszy lub pogrzebie do domu.

            W programie telewizyjnym "Akta 99" poinformowano, że ów katolicki ksiądz przed
            wieloma laty stanął przed sądem w innym mieście pod tym samym zarzutem. Sprawę
            zawieszono po wpłaceniu kaucji.

            "Wobec księży, którzy wykorzystywali seksualnie dzieci, okazuje się w
            kościołach miłość bliźniego" - mówi w programie telewizyjnym prof. Hubertos
            Mynarek. "Przymyka się po prostu oczy i mówi: "Nie rób tego więcej". Ale to
            nie pomaga. Przy kolejnej okazji on to znowu robi. Do momentu, aż nie dowie
            się opinia publiczna. Los tych dzieci jest Kościołowi zupełnie obojętny.

            Prof. Mynarek, w swojej książce "Eros i Kler" przytacza przypadek księdza
            wiejskiego, który przez 10 lat uprawiał nierząd z nieletnimi, nim ktoś się
            odważył przerwać mu ten proceder. Burmistrz stwierdził, że "proboszcz rządził
            się we wsi jak dyktator".

            "Oczywiści, że dzieci opowiadały w domu, co ksiądz z nimi wyprawiał, no ale
            przecież, na podstawie zeznań jednego dziecka, policja nie zacznie śledztwa".

            Jeden z mieszkańców wsi - katolik powiedział: "Przecież nie można zaskarżyć
            osoby duchownej".

            Profesor wyjaśnia przyczyny, które prowadzą do tak skandalicznych
            zdarzeń: "Obowiązek celibatu, a co za tym idzie, pogarda dla kobiet, znajdują
            ujście często właśnie w nierządach i zboczeniach".

            Więcej:
            www.racjonalista.pl/kk.php/s,1226

            • lolo271 Re: Salcesony lola271 07.02.03, 00:29
              <>...Przepraszam..........tego nie zauwazylem..........
              Troche streszczenia.........
              W Niemczech jest podzial protestantow 50%-50% prawie,katolikow........
              To normalne ze jest zgrzyt............
              Jednak nie ma podzialu jezeli chodzi o wiare.........
              Nie to jak z wyznawcami salcesonu..........wybaczcie,ale ja nie bede modlil
              sie w kolejce po pasztetowa.........
        • Gość: Diabel Masz racje, to nowy rydzykowy- debilek ten lolo IP: *.ipt.aol.com 06.02.03, 23:45
          • lolo271 Glupi syfie............ 06.02.03, 23:48
            <>...Kto ci pozwolil pisac.........
            • Gość: jan Re: Glupi syfie............ IP: *.multicon.pl 06.02.03, 23:51
              lolo271 napisał:

              > <>...Kto ci pozwolil pisac.........
              -------------------------------------------------------------------------------
              - o! widzisz ! "Glupi syfie ". Tak to jezyk tych katechetow itp.
              • lolo271 Re: Glupi syfie............ 06.02.03, 23:58
                <>...Taki maly konkurs.........
                Jezeli matka komucha,wyjechala na zachod i byla kurwa.......
                Jak sie nazywa jej syn?...........
                .......p.s....masz jeden tel.do matki.........
            • Gość: Ed Re: Syf też przywieziono z Rzymu IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 23:56
              ;o((
            • Gość: Ed Re: Syf też przywieziono z Rzymu IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 23:56
              ;o((
              • lolo271 Re: Syf też przywieziono z Rzymu 07.02.03, 00:00
                Gość portalu: Ed napisał(a):

                > ;o((
                ______________________________
                <>...A nie z Moskwy?.................
                • Gość: Ed Re: Syf też przywieziono z Rzymu IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 00:28
                  Masz duże zaniedbanie edukacyjne rozwydrzony chłoptasiu. Marsz z powrotem do
                  przedszkola.
            • Gość: lolo271 Re: Glupi syfie............ IP: *.acn.waw.pl 08.02.03, 04:11
              lolo271 napisał:

              > <>...Kto ci pozwolil pisac.........
            • Gość: lolo271 Re: Glupi syfie............ IP: *.acn.waw.pl 12.02.03, 01:46
              <>...Kto ci pozwolil pisac.........
          • Gość: jan Re: Masz racje, to nowy rydzykowy- debilek ten lo IP: *.multicon.pl 06.02.03, 23:49
            Jak ktos zaczyna pierdoly sadzic, ublizac to mozna byc pewnym,ze to wikary ,
            zakonnik lub przepraszam za slowo katecheta.
            • lolo271 Re: Masz racje, to nowy rydzykowy- debilek ten lo 06.02.03, 23:53
              Gość portalu: jan napisał(a):

              > Jak ktos zaczyna pierdoly sadzic, ublizac to mozna byc pewnym,ze to wikary ,
              > zakonnik lub przepraszam za slowo katecheta.
              _________________________________
              <>...Alez nie przepraszaj..........
              ..........p.s....Czy to prawda ze wpierdalacsz jeszcze kartki na mieso?.....
              • Gość: Diabel Spadaj, rydzykowy parchu z forum, lpracki kretynie IP: *.ipt.aol.com 07.02.03, 00:01
                Von, chamska gnido !!
                • lolo271 Rogaczu................. 07.02.03, 00:04
                  <>...Czy twoja rodzina walczyla z brudem?............
                  Pamietaj brudasie,szamponik i po wszach........
            • Gość: Diabel Re: Masz racje, to nowy rydzykowy- debilek ten lo IP: *.ipt.aol.com 06.02.03, 23:55
              Walczy toto o koryto wszelkimi metodami. Kiedy juz nie moga stosowac cenzury,
              przescigaja sie w chamstwie.Miejmy nadzieje, ze kiedys gazeta zdemaskuje tych
              zalogowanych czarnuchow.
              • Gość: jan Re: Masz racje, to nowy rydzykowy- debilek ten lo IP: *.multicon.pl 07.02.03, 00:04
                No nareszcie toto poszlo sobie.:)
                • lolo271 Re: Masz racje, to nowy rydzykowy- debilek ten lo 07.02.03, 00:08
                  Gość portalu: jan napisał(a):

                  > No nareszcie toto poszlo sobie.:)
                  _________________________________________
                  <>...Komuch..........a ku ku..........,wpierdalaczu salcesonu...........
                  • Gość: jan Re: Masz racje, to nowy rydzykowy- debilek ten lo IP: *.multicon.pl 07.02.03, 00:14
                    lolo271 napisał:

                    > Gość portalu: jan napisał(a):
                    >
                    > > No nareszcie toto poszlo sobie.:)
                    > _________________________________________
                    > <>...Komuch..........a ku ku..........,wpierdalaczu salcesonu...........
                    -------------------------------------------------------------------------------
                    - Juz z jednym Lolkiem mamy klopoty. A teraz ty ? Sio !
                    • Gość: tato Re: Masz racje, to nowy rydzykowy- debilek ten lo IP: *.fastres.net 07.02.03, 00:16
                      <>...Piredolisz glupoty............
                      Ja was kochac i zostac na tym forum..........
                      Tu byc cieplutko i fajnie.........
                      Na Poloni wieje nuda........
                      • Gość: jan Re: Masz racje, to nowy rydzykowy- debilek ten lo IP: *.multicon.pl 07.02.03, 00:26
                        Gość portalu: tato napisał(a):

                        > <>...Piredolisz glupoty............
                        > Ja was kochac i zostac na tym forum..........
                        > Tu byc cieplutko i fajnie.........
                        > Na Poloni wieje nuda........
                        === Ten Lolek to jakis wiesniak z Sikago. widzialem te jego wypociny na
                        stronie Polonia. Totalny pojebus.
                        • lolo271 Re: Masz racje, to nowy rydzykowy- debilek ten lo 07.02.03, 00:32
                          Gość portalu: jan napisał(a):

                          > Gość portalu: tato napisał(a):
                          >
                          > > <>...Piredolisz glupoty............
                          > > Ja was kochac i zostac na tym forum..........
                          > > Tu byc cieplutko i fajnie.........
                          > > Na Poloni wieje nuda........
                          > === Ten Lolek to jakis wiesniak z Sikago. widzialem te jego wypociny na
                          > stronie Polonia. Totalny pojebus.
                          _________________________________________
                          <>...Skurwielu..............pierwszy jestes na celowniku...........
                          Wybacz,ale nie znam tu nikogo..........
                          • Gość: tow.Pieróg Masz racje, trzeba brac przykład z tow.Lenina IP: *.acn.waw.pl 07.02.03, 04:10
                            Karafka

                            Kiedy Lenin miał osiem lat, zdarzyła mu się mała przygoda, o której później, po
                            wielu latach, wspominała jego siostra Anna Iljiniczna. Siostra Lenina
                            opowiadała o swoim bracie, że był psotnikiem nie lada, lecz przy tym
                            prawdomównym chłopcem. Nigdy nie kłamał i przyznawał się zawsze do spłatanych
                            figlów. Pewnego razu wydarzyła się taka historia:
                            Mały Wołodia pojechał z ojcem i siostrami do Kazania. Mieszkała tam ich krewna,
                            ciocia Ania. Do niej właśnie pojechali w odwiedziny. Ciocia Ania również miała
                            dzieci - kuzynów i kuzynki Lenina. Spotkanie było bardzo wesołe. Uradowane
                            dzieci dokazywały, biegały po mieszkaniu i wymyślały różne zabawy. Któregoś
                            dnia tak się rozdokazywały, że strąciły ze stolika karafkę, która spadła na
                            podłogę. A stało się to podczas bardzo wesołej zabawy. Dzieci goniły się
                            nawzajem i Wołodia, przebiegając przez pokój, wpadł na stolik. Stolik zachwiał
                            się, a piękna kryształowa karafka zleciała na podłogę i stłukła się na drobne
                            kawałki. Nikt nie zauważył, kto to zrobił. Rozbawione dzieci biegały bez
                            przerwy po całym pokoju. Dopiero kiedy rozległ się brzęk tłuczonego szkła,
                            zapadła cisza. Wtem otwierają się drzwi i do pokoju wchodzi ciocia Ania. Ciocia
                            usłyszała brzęk tłuczonego szkła, przyszła więc zobaczyć, co się stało. Na
                            widok rozbitej karafki ciocia Ania zapytała dzieci: - Kto to zrobił? Ale
                            wszystkie dzieci odpowiadały: "To nie ja". Mały Wołodia również powiedział: "To
                            nie ja". Odezwał się tak cicho, że ledwo go było słychać. Wołodia powiedział
                            nieprawdę, ponieważ się przeląkł w pierwszej chwili. Był przecież w mało znanym
                            domu, w obcym mieszkaniu, prawie nie znał cioci Ani. A prócz tego był
                            najmłodszy ze wszystkich dzieci. Nie mogło mu przejść przez gardło: "To ja
                            zrobiłem". Ciocia Ania powiedziała: - To znaczy, że karafka stłukła się sama.
                            Pewnie znudziło się jej stać na stoliku, więc sobie spadła na podłogę. Dzieci w
                            śmiech i mówią: - Ona chyba chciała pobawić się z nami. Dlatego skoczyła ze
                            stolika na podłogę. Ale biedaczka zapomniała, że jest ze szkła, no i stłukła
                            się.
                            I znów parsknęły śmiechem. Tylko mały Wołodia nie śmiał się. Wszedł do
                            sąsiedniego pokoju i siadł przy oknie. Siedział tam dość długo i myślał o
                            czymś. Dopiero wieczorem znów zaczął bawić się ze wszystkimi. Od owego dnia
                            minęły dwa miesiące. Wołodia dawno już powrócił z Kazania do domu. Znów
                            zamieszkali w swoim rodzinnym mieście, Symbirsku. Pewnego wieczoru, kiedy
                            dzieci szły spać, mama Wołodi podeszła do jego łóżeczka i zobaczyła, że Wołodia
                            zalewa się łzami. Mama zapytała: - Dlaczego płaczesz? A Wołodia, szlochając,
                            odpowiedział:
                            - Mamo, kiedy byliśmy w Kazaniu, oszukałem ciocię Anię. Powiedziałem jej, że to
                            nie ja stłukłem karafkę, a właśnie ja to zrobiłem. Mama zaczęła go pocieszać i
                            rzekła tak: - Nic strasznego się nie stało! Nie płacz! Napiszę list do cioci
                            Ani. Na pewno ci przebaczy. Wołodia powiedział poprzez łzy: - Koniecznie napisz
                            list do cioci Ani! Napisz, że to ja stłukłem karafkę. Mama znów zaczęła go
                            pocieszać. W końcu Wołodia uspokoił się i zasnął. Mama ucałowała go, otuliła
                            kołdrą i pomyślała: "Jakie to dziwne dziecko. Dwa miesiące pamiętał o tym
                            zdarzeniu i dwa miesiące martwił się, że niechcący powiedział nieprawdę! Ale
                            teraz, kiedy się przyznał, lżej mu się zrobiło na sercu i zasnął z uśmiechem na
                            buzi". Nazajutrz napisała list do cioci Ani. Wkrótce nadeszła odpowiedź. Ciocia
                            Ania pisała, że wcale się nie gniewa na swego miłego bratanka i zaprasza go
                            znów do siebie.
    • Gość: lolo271 Re: Komuchy......Wyznawcy Salcesona....... IP: *.acn.waw.pl 10.02.03, 02:45
      Jedyna religia dostepna przez 44-lata...........
    • Gość: lolo271 Re: Komuchy......Wyznawcy Salcesona....... IP: *.acn.waw.pl 11.02.03, 02:16
      Jedyna religia dostepna przez 44-lata...........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka