Dodaj do ulubionych

herezje Einsteina

11.08.06, 16:17
Słuchałem wczoraj jednym uchem Radia TOK FM. Red. Jasiński rozmawiał właśnie
z gościem programu, który wypowiadał się na temat niedawno odnalezionej
korespondencji Alberta Einsteina, i jak się można było szybko zorientować,
dość kłopotliwej. Gość w studio stękał, nie mógł wykrztusić z siebie, jaką to
herezję napisał wielki Einstein i nawet elokwentny Jasiński miał ściśnięte
gardło, jąkał się, zawieszał głos i nie kończył zdań…

W końcu padło to słowo. Wyszeptane w tonie niedowierzającym, ale jednak
wyartykułowane. Czy to możliwe? Genialny fizyk rasistą? Jasiński i jego gość
sprawiali wrażenie mocno podekscytowanych. Jak dwóch chłopców na widok nagiej
kobiety. Ich wyobrażenia na temat politycznej poprawności zostały poddane
próbie. W liście prywatnym do kogoś tam Einstein pisał o rozczarowaniu
inteligencją swojego syna. Jej niski poziom tłumaczył gorszym materiałem
genetycznym serbskiej matki chłopaka.

Einstein był zgorzkniały, choć nie bez pewnej dozy autoironii. Syn nie
sprostał jego oczekiwaniom. Winą za to autor teorii względności obciążał
głównie siebie. Źle zainwestował swoje geny. Rzucił parę błyskotliwych
przemyśleń na temat doboru naturalnego i doszedł do wniosku, że wybrał
niewłaściwą partnerkę na matkę dla swojego syna. Z rozmowy Jasińskiego i jego
gościa dowiedziałem się, że wywodziła się z Serbii ze starej szlacheckiej
rodziny. Mimo to rodzice Einsteina próbowali nie dopuścić do małżeństwa,
gdyż uważali ją za coś gorszego.

"Żydzi niemieccy uważali się za coś lepszego", zauważył Jasiński. "Tak, tak,
identyfikowali się z Niemcami, których kulturę uznawali za wyższą i dlatego z
wyższością odnosili się do Słowian, co wiązało się z ich mieszczańskim stylem
życia", wyjaśniał jego gość.

Zapadło przedłużające się milczenie. Atmosfera w studio zrobiła się gęsta i
pełna niedomówień. Redaktor i jego gość nie umieli sobie z nią poradzić.
Czego by nie powiedzieli, to wychodziło im, że Einstein był rasistą i że
wiązało się to z jego pochodzeniem.

Wyszli na kompletnych matołów. Ani jednemu ani drugiemu nie przyszło do
głowy, że przedmiotem ich rozmowy była prywatna wypowiedź kogoś, kto swoją
pozycję w świecie nauki zawdzięczał całkowitej niezależności myślenia.

Bez niej Einstein nigdy nie zostałby tym, kim był. Ktoś taki jak on nie mógł
podporządkowywać się ograniczeniom związanym z takimi czy innymi nakazami
politycznej poprawności. Sądzę nawet, że myśleć inaczej nie umiał.

Jak każdy, kto temu zajęciu poświęca nieco więcej czasu i energii od innych,
z pewnością nie traktował go z taką śmiertelną powagą, jak tych dwóch
jąkających się dyskutantów z radia TOK FM.
Obserwuj wątek
    • frau_blada Byl nie tylko rasista, ale tez zwyrodnialcem 11.08.06, 16:23
      Porzucil zone z dwojka dzieci, a syna chorego na schizofrenie nigdy nie
      odwiedzil w szpitalu.
      Nazywanie Einsteina geniuszem jest naduzyciem.
      • reakcionista1 No właśnie - bo nie był Katolikiem 11.08.06, 16:25
      • p.smerf Re: Byl nie tylko rasista, ale tez zwyrodnialcem 11.08.06, 16:28
        > Nazywanie Einsteina geniuszem jest naduzyciem.

        A to geniusz jest pojęciem moralnym?
        • po_godzinach Re: Byl nie tylko rasista, ale tez zwyrodnialcem 11.08.06, 16:30
          No tak. Nie był genialnym mężem i ojcem :)
        • frau_blada Byl zdolnym, wybitnym fizykiem 11.08.06, 17:29
          Geniuszem byl da Vinci. Czlowiek wszechstronnie uzdolniony.
          • xtrin Re: Byl zdolnym, wybitnym fizykiem 13.08.06, 12:41
            > Geniuszem byl da Vinci. Czlowiek wszechstronnie uzdolniony.

            A przy okazji wielbiciel młodziutkich chłopców.
            • frau_blada Re: Byl zdolnym, wybitnym fizykiem 14.08.06, 01:36
              Bzdura.
              Te spekulacje pojawily sie w jednej ksiazce. Wspolczesnie napisanej, zeby sie
              kolejna ksiazka o da Vincim lepiej sprzedawala. To teraz taki modny temat, ze
              sobie autor nie mogl odmowic.
          • xtrin Re: Byl zdolnym, wybitnym fizykiem 13.08.06, 12:45
            Nic da Vinci nie ujmując, żył on w czasach, gdy jeden umysł był w stanie objąć
            całą wiedzę ludzkości. Do czasów Einsteina wiele się w tej kwestii zmieniło i
            aby coś osiągnąć trzeba było ograniczyć się do jakiejś dziedziny.
            Ilu było takich "wszechstronnych geniuszy" w ostatnich wiekach?
            • frau_blada Re: Byl zdolnym, wybitnym fizykiem 14.08.06, 01:37
              Wielu.
        • grzegorzlubomirski Nie, raczej kulturowym. 11.08.06, 19:37
          Tak naprawde powstalo w epoce romantyzmu, wtedy to powstal romantyczny kult
          geniusz, ktory takiemu Mozartowi byl obcy i cale zycie marzyl zeby byc
          postrzeganym na rowni z arystokracja, kotra nim jako grajkiem gardzila.

          Ten kult w nieco slabszej formie przetrwal ale jest powiazany z nasz kultura, w
          innych jest zupelnie nieznanny.
      • wartburg4 Re: Byl nie tylko rasista, ale tez zwyrodnialcem 11.08.06, 16:38
        frau_blada napisała:

        > Porzucil zone z dwojka dzieci, a syna chorego na schizofrenie nigdy nie
        > odwiedzil w szpitalu.
        > Nazywanie Einsteina geniuszem jest naduzyciem.
        >

        A kto to napisał "wyłupić oczy Newtonowi, wyrwać język Szekspirowi"?
        • inquisition Bo zwyrodnialcy nie popierają tego co Frau Blada 11.08.06, 16:44
          Ja wiem co w tym fizyku najbardziej boli Frau: był on Żydem i był on jednostką
          wybitną a takich to tylko na stos...
          • frau_blada Zydem i antysemita 11.08.06, 17:26
            Pierwszy napisal o swoich rodakach z Izraela, ze niewiele sie roznia od hitlerowcow.

            inquisition napisał:

            > Ja wiem co w tym fizyku najbardziej boli Frau: był on Żydem i był on jednostką
            > wybitną a takich to tylko na stos...

            Tak wiec pudlo, kolego.
      • xtrin Re: Byl nie tylko rasista, ale tez zwyrodnialcem 13.08.06, 12:38
        > Porzucil zone z dwojka dzieci, a syna chorego
        > na schizofrenie nigdy nie odwiedzil w szpitalu.
        > Nazywanie Einsteina geniuszem jest naduzyciem.

        Wybacz, ale co to ma do rzeczy? Geniuszem określamy go ze względu na jego
        wybitny umysł i pracę, która odmieniła naukę, a nie za to jakim był ojcem i mężem.
        Zresztą wiele wybitnych umysłów było ludźmi borykającmi się z problemami osobistymi.
      • zaisza Re: Byl nie tylko rasista, ale tez zwyrodnialcem 13.08.06, 14:09
        Pani Blada, a co ma piernik do wiatraka?
    • po_godzinach Bo to jest tak: 11.08.06, 16:28
      jeśli mamy do czynienia z jakąś wybitną osobą, oczekujemy, że będzie ona -
      oprócz swojej wybitności - równiez wzorem cnót wszelkakich i w innych
      dziedzinach.
      A tu okazuje się: lipa :)

      Tak nas uczono w szkołach - zyciorys Mickiewicza tylko o tyle, o ile nie
      odbrązowiłby jego poezji, nic nie mówiono więc o nim jako o mężu i ojcu,
      mogłoby to popsuc wizerunek.

      No i - mamy skutki mitów :)
      • kicior99 Re: Bo to jest tak: 11.08.06, 16:48
        ale przeciez nie o to chodzi. Wielu wielkich ludzi bylo gejami, rasistami itp.
        i w ogole ludzmi wymykajacym sie spolecznej akceptacji. czyzby z tego powodu
        mieli zaslugiwac na pogarde mimo ze w innej dziedzinie doszli do rzeczy
        wielkich?
        • po_godzinach Re: Bo to jest tak: 11.08.06, 16:51
          Oczywiście, że jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Tyle, że nie jesteśmy
          przygotowani na wiadomości, że ktoś wybitny był draniem.
      • wartburg4 Re: Bo to jest tak: 11.08.06, 16:50
        po_godzinach napisała:

        > jeśli mamy do czynienia z jakąś wybitną osobą, oczekujemy, że będzie ona -
        > oprócz swojej wybitności - równiez wzorem cnót wszelkakich i w innych
        > dziedzinach.
        > A tu okazuje się: lipa :)
        >
        > Tak nas uczono w szkołach - zyciorys Mickiewicza tylko o tyle, o ile nie
        > odbrązowiłby jego poezji, nic nie mówiono więc o nim jako o mężu i ojcu,
        > mogłoby to popsuc wizerunek.
        >
        > No i - mamy skutki mitów :)

        Trzeba wyjątkowej hipokryzji, żeby oczekiwać od osób wybijających się ponad
        przeciętność, że będą przykładnymi małżonkami i ojcami rodzin.
        • po_godzinach Re: Bo to jest tak: 11.08.06, 16:56
          Chyba nie hipokryzji, jeśli już to z tego, że tą papką o nieskazitelności
          Wielkich karmiło się nas od zawsze.
          I bezmyślnie ten stereotyp jest powtarzany. A jak się wyda - to trochę nie
          wiadomo, jak się zachować - no bo przecież umniejszy to wielkość Wielkiego.
    • karlin Jakie znowu herezje? 11.08.06, 16:33
      W jego środowisku (nie mówię tu o fizykach) to była rzecz całkiem normalna.

      Zbrodnicza w gruncie rzeczy niewiara Żydów amerykańskich (w olbrzymim stopniu
      mających swoje niemieckie korzenie) w płynące z Europy doniesienia o Holokauście
      wynikała między innymi, a może głównie, z niemożności strawienia, że "coś
      takiego" mogą robić tacy koryfeusze cywilizacji, jak Niemcy.

      Nawiasem, do dziś w to tak do końca nie wierzą. Stąd wsparcie dla rozmaitych
      Grossów.
      • boska-komedia wsparcie dla groSSow to kradziona latwa kasa 11.08.06, 16:49
        pecunia non olet:D
      • pandada nie wiedzieli, że poza luteranami są też 11.08.06, 16:49
        katolicy z Bawarii i Austrii?

        Co Einstein chlapnął to chlapnął. Ja też różne dziwactwa wygaduję, ale nie we
        wszystko wierzę i nie głoszę jako jedynej słusznej ideologii.

        Genetyzm jest typowy dla prawicy, ale to nie jest równoważne z rasizmem.
    • niepoprawnypolitycznie może miała duże cycki 11.08.06, 16:48
      Pal sześć materiał genetyczny :)
      • frau_blada NIe miala. Do tego byla kulawa. 11.08.06, 17:28

    • boska-komedia serbska zona Einsteina byla wybitna matematyczka 11.08.06, 16:50
      ktora zrobila wiekszosc obliczen dla ich wspolnej pracy, z ktorej Einstein ja
      wyrolowal, "uczciwie" po zydowsku.
      • wartburg4 Re: serbska zona Einsteina byla wybitna matematyc 11.08.06, 17:03
        boska-komedia napisała:

        > ktora zrobila wiekszosc obliczen dla ich wspolnej pracy, z ktorej Einstein ja
        > wyrolowal, "uczciwie" po zydowsku.

        no to wszystko jasne...
        • karbat Re: serbska zona Einsteina byla wybitna matematyc 11.08.06, 17:11
          faktem jest ,ze Einstein to genusz
          faktem jest ,ze zycie rodzinne mu sie nie ukladalo
          faktem jest ,ze wiele rzeczy mowil
          co z tego wynika NIC
          wymozdze katoliki chcieliby mierzyc wszystkich swa miara ,ksiedza kapusia
          • karlin To ciekawe 11.08.06, 17:13
            karbat napisał:

            > faktem jest ,ze wiele rzeczy mowil
            > co z tego wynika NIC
            ----------------------------------------------------------

            Rzeczywiście tak uważasz?

            • frau_blada Chcial tylko napisac ostatnie zdanie 11.08.06, 17:30
              Reszta jest bez znaczenia.
      • annamarta8 Re: serbska zona Einsteina byla wybitna matematyc 11.08.06, 17:19
        - wiecie co? Zastanawia mnie jedna rzecz. Nikt z was nie rozroznia w tej
        sprawie dwoch podstawowych rzeczy, a mianowicie dobra i zla. Moze byc przeciez
        genialnym czlowiek zly i moze byc genialnym czlowiek dobry. Niestety, z biegiem
        czasu dowiadujemy sie coraz wiecej o Albercie i zaczynamy miec grube watpliwosci
        co do jego etyki zawodowej i takze jako czlowieka: meza, ojca, a takze jako
        czlonka ludzkiej spolecznosci. Jego inteligencja jest nie do podwazenia, ale czy
        zlo nie jest inteligentne? Jest!!! - i to bardzo! Sa pewne ograniczenia moralne
        i etyczne wypracowane i przestrzegane przez ludzkosc, ktore bez watpienia
        pozwalaly ludziom, naukowcom, politykom i wladcom rozroznic dobro od zla. Czy
        wymyslenie bomby atomowej bylo wynalazkiem "dobrym" i jak sie to ma do
        wynalezienia szczepionek przeciwko gruzlicy, tezcowi, czy innym strasznym
        chorobom? - to tylko szybki przyklad. Moze to jednak jest tak proste jak jest
        powiedziane,- ze poznamy ich po owocach... Ja wierze w odwieczna walke dobra i
        zla - moze dlatego jest mi b. latwo widziec CZLOWIEKA, nie widzac nic innego,
        ani jego pochodzenia, ani rasy, ani koloru...

        boska-komedia napisała:

        > ktora zrobila wiekszosc obliczen dla ich wspolnej pracy, z ktorej Einstein ja
        > wyrolowal, "uczciwie" po zydowsku.


        • karlin Re: serbska zona Einsteina byla wybitna matematyc 11.08.06, 17:22
          A pamiętasz proces O.J. Simpsona?
          • annamarta8 Re: serbska zona Einsteina byla wybitna matematyc 11.08.06, 17:30
            - tak. Jaki widzisz zwiazek? (jesli to pytanie skierowales(las), oczywiscie do
            mnie?)

            karlin napisał:

            > A pamiętasz proces O.J. Simpsona?
            • karlin Re: serbska zona Einsteina byla wybitna matematyc 11.08.06, 17:51
              Prosty. Związek.

              Nie ma czegoś takiego, jak możliwość abstrahowania od warunków.

              A do nich należą pochodzenie, środowisko, twoja i innych historia...

              Człowiek, w naszym codziennym odbiorze to ich wypadkowa.
              • annamarta8 Re: serbska zona Einsteina byla wybitna matematyc 11.08.06, 18:21
                karlin napisał:

                > Prosty. Związek.
                >
                > Nie ma czegoś takiego, jak możliwość abstrahowania od warunków.
                >
                > A do nich należą pochodzenie, środowisko, twoja i innych historia...
                >
                > Człowiek, w naszym codziennym odbiorze to ich wypadkowa.

                - to teraz ja odpowiem ci krociotko. Czlowiek, w naszym codziennym odbiorze to
                wypadkowa - decyzji jakie sami podejmujemy. Nie jestesmy bierni w naszych nawet
                codziennych decyzjach. Czlowiek o wielkiej inteligencji, a pozbawiony etyki i
                moralnosci moze stanowic ogromne zagrozenie dla wszystkich. Dla najblizszych,
                dla sasiadow, i w niektorych wypadkach dla calych spolecznosci, bowiem moze miec
                wplyw tak ogromny, ze zbalamucic moze cale narody.
          • karbat Re: serbska zona Einsteina byla wybitna matematyc 11.08.06, 17:34
            karbat napisał:

            > faktem jest ,ze wiele rzeczy mowil
            > co z tego wynika NIC
            ----------------------------------------------------------

            Rzeczywiście tak uważasz?

            czy sadzisz ,ze Einstaein wszystko co powiedzial bylo arcymadre
            byl dzieckiem swej epoki ,byl tylko czlowiekiem ,naukowcem po czesci filozofem

            sadzic czlowieka po jednej wyrywkowej wypowiedzi do kumpla jest wymozdzone

            nie ma go bronic sie nie moze o czym tu gadac ,ze mial slabosci ,ze chodzil
            bez skarpetek ,ze lubil kobietki ,,,,,,
            optyka Polskiego katolika ( czesto kapusia) jest wybiorcza i czesto wymozdzona
            szukajaca sensacji tam gdzie jej nie ma



            • frau_blada Od polskich kapusi sie odwal. Zajmij sie Kalkstein 11.08.06, 17:45
              em i Kaczorowska. Ci nie dosc, ze donosili, to jeszcze donosili katom.
              • karbat Re: Od polskich kapusi sie odwal. Zajmij sie Kalk 11.08.06, 17:50
                w Polsce byly setki tysiecy kapusiow "komuchow "
                w Polsce byly dziesiatki tysiecy kapusiow ksiezy z powolania

                narodem kapusiow jestesmy i co tu dodac ,pod dywan nie da sie zamiesc :o
                • frau_blada Miliony Polakow z Kresow kapusiowa swolocz 11.08.06, 17:52
                  na gotowych listach NKWD podala do zsylki.
                  Kapusiostwo to sepcjalnosc niepolska.
                  • aquinus Re: Miliony Polakow z Kresow kapusiowa swolocz 14.08.06, 01:34
                    frau_blada napisała:

                    > na gotowych listach NKWD podala do zsylki.
                    > Kapusiostwo to sepcjalnosc niepolska.
                    >
                    A szkoda! Może lepiej byłoby donieść, gdzie trzeba, że np. sąsiad maltretuje
                    żonę i dzieci.
            • karlin Re: serbska zona Einsteina byla wybitna matematyc 11.08.06, 17:48
              karbat napisał:

              > sadzic czlowieka po jednej wyrywkowej wypowiedzi do kumpla jest wymozdzone
              -------------------------------------------------------------------------------

              No popatrz, a twoi kuple Gibsona właśnie za taką wypowiedź chcą niemal powiesić.
              • karbat Re: serbska zona Einsteina byla wybitna matematyc 11.08.06, 17:55
                Gibsonowi chce zagrac jeszcze pare rol wiec odszczekal
                Zestawiajac pijaczka Gibsona z Einsteinem jest nie na miejscu to jest
                wymozdzona logika
    • boska-komedia Mileva Maric 11.08.06, 18:01
      jest wiele dokumentow, w ktorych Einstein przyznaje ze jego zona matematyczka
      Mileva Maric byla mu "intelektualnie rowna" i ze bez niej nie bylby w stanie
      zrobic koniecznych obliczen do TW. Sama zreszta idea tej teorii nie pochodzila
      od Einsteina, ale byla wczesniej stworzona i opublikowana przez Julesa Henri
      Poincare. Einstein zapoznal sie z nia podczas pracy w urzedzie patentowym, ale
      w swojej publikacji nigdzie sie na nia nie powoluje. Niektorzy uwazaja
      Einsteina wprost za plagiaryste. Rasizm Eisteina w stosunku do wlasnej zony
      jest typowy Zydow wychowanych na Talamudzie, ktory jest biblia rasizmu,
      ksebnofobii i nienawisci do niezydow.

      www.teslasociety.com/Mileva.htm
      home.comcast.net/~xtxinc/prioritymyth.htm
      www.serve.com/herrmann/einpdf.pdf
      • wartburg4 Re: Mileva Maric 11.08.06, 18:17
        Stary, te rewelacje z Serbii i Kazachstanu są niesłychane!!!!! Powinieneś je
        opublikować w jakiejś encyklopedii. Albo od razu napisz nową. Może ci ze
        Sztokholmu wreszcie się obudzą i przyznają ci Nobla?
        • karbat Re: Mileva Maric 11.08.06, 18:25
          wartburg tu troche przestrzeliles ,w kazdej bajce jest ziarno prawdy
          Mileva byla doskonala matematyczka i we wczesnym okresie b .pomagala
          Einsteinowi i to jest fakt.Ze sie wobec niej nie fair zachowywal to tez fakt

          eprawie nigdzie o niej nie wspomina ,to inna sprawa ,Einstein byl
          egoista ,excentrykiem ,orginalem nie pomniejsza jego geniuszu
          • annamarta8 Re: Mileva Maric 11.08.06, 18:29
            karbat - to ty potrafisz byc obiektywny! Co za mila niespodzianka.
          • 1normalnyczlowiek Zgadza się.Einstein był geniuszem i jak większość 11.08.06, 18:34
            karbat napisał:
            > Einstein byl egoista ,excentrykiem ,orginalem co nie pomniejsza jego geniuszu

            ---> ...Żydów był rasistą a jak ich część, także złodziejem i egoistą - należy
            nazywać rzeczy po imieniu a nie wywijać kota ogonem.
          • wartburg4 Re: Mileva Maric 11.08.06, 18:35
            karbat napisał:

            > wartburg tu troche przestrzeliles ,w kazdej bajce jest ziarno prawdy

            Hm. Gdyby tak było rzeczywiście, to o tym "ziarnku" trąbiłby cały świat


            > Mileva byla doskonala matematyczka i we wczesnym okresie b .pomagala
            > Einsteinowi i to jest fakt.

            Na tyle nie znam biografii Einsteina, ale z tego co wiem, jego teoria dotyczy
            fizyki, a nie matematyki.


            Ze sie wobec niej nie fair zachowywal to tez fakt

            trzeba naprawdę wgłębić się w historię tego związku, żeby to wiedzieć z cała
            pewnością.

            > eprawie nigdzie o niej nie wspomina ,to inna sprawa ,Einstein byl
            > egoista ,excentrykiem ,orginalem nie pomniejsza jego geniuszu
            • 1normalnyczlowiek Re: Mileva Maric 11.08.06, 19:03
              wartburg4 napisał:
              > Na tyle nie znam biografii Einsteina, ale z tego co wiem, jego teoria dotyczy
              > fizyki, a nie matematyki.

              ---> Jedno z drugim jest nierozłączne. Teorie fizyczne udowadnia się za pomocą
              długich wywodów matematycznych. Samo "objawienie" nie wystarczy.
        • boska-komedia Re: Mileva Maric 11.08.06, 18:57
          stary, jesli nie znasz obcych jezykow (konkretnie angielskiego) i nie
          potrafisz znalezc informacji na ten temat, to sie nie wypowiadaj. jest ich
          bardzo wiele i ludzie o tym wiedza. ze ty nie wiesz, to twoj osobisty problem.
          • wartburg4 Re: Mileva Maric 11.08.06, 19:08
            boska-komedia napisała:

            > stary, jesli nie znasz obcych jezykow (konkretnie angielskiego) i nie
            > potrafisz znalezc informacji na ten temat, to sie nie wypowiadaj. jest ich
            > bardzo wiele i ludzie o tym wiedza. ze ty nie wiesz, to twoj osobisty problem.

            :))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • grzegorzlubomirski Dajcie se spokoj z tym geniuszem 11.08.06, 19:48
      Tak naprawde pojecie to w obecnym rozumieniu powstalo w epoce romantyzmu, wtedy
      to powstal romantyczny kult
      geniusza, ktory takiemu np: Mozartowi byl obcy i cale zycie marzyl zeby byc
      postrzeganym na rowni z arystokracja, kotra nim jako grajkiem gardzila.

      Ten kult w nieco slabszej formie przetrwal ale jest powiazany z nasz kultura, w
      innych jest zupelnie nieznanny.

      Da Vinci tez nie wiedzial ze jest geniuszem i naleza mu sie z tego powody
      jakies specjalne wzgledy.

      Wszyscy jestesmy rowni, inni ale rowni a to ze ktos ma czegos odrobine wiecej
      niz kots inny to tylko przypadek i olac to.

      Pamietajmy ze przecietna inteligencja zaczyna sie od 100 do 110 a 140 to juz
      geniusz. Kazdy zdrowy facet po pewnym treningu moze biegac 100 metrow w 12
      sekund a w 10 to juz rekord siata. Wszystko sa to roznice rzedu 20-30% a
      wszyscy robia z tego wielkie ajwaj.
      • wartburg4 Re: Dajcie se spokoj z tym geniuszem 12.08.06, 12:20
        grzegorzlubomirski napisał:

        > Tak naprawde pojecie to w obecnym rozumieniu powstalo w epoce romantyzmu,
        wtedy
        >
        > to powstal romantyczny kult
        > geniusza, ktory takiemu np: Mozartowi byl obcy i cale zycie marzyl zeby byc
        > postrzeganym na rowni z arystokracja, kotra nim jako grajkiem gardzila.

        No i co z tego?

        Dzisiaj cały świat pamięta o nim, a o tych, ktorym chciał "dorównać", dawno
        zapomniał
        >
        > Ten kult w nieco slabszej formie przetrwal ale jest powiazany z nasz kultura,
        w
        >
        > innych jest zupelnie nieznanny.

        Jakie to inne kultury masz na myśli? Polinezyjskie?


        >
        > Da Vinci tez nie wiedzial ze jest geniuszem i naleza mu sie z tego powody
        > jakies specjalne wzgledy.

        Da Vinci nie wiedział? To inni mogli o tym nie wiedzieć, ale on byl tego
        więcej niż świadom.
        >
        > Wszyscy jestesmy rowni, inni ale rowni a to ze ktos ma czegos odrobine wiecej
        > niz kots inny to tylko przypadek i olac to.

        Może chcielibyśmy, żeby tak było, ale tak nie jest.
        >
        > Pamietajmy ze przecietna inteligencja zaczyna sie od 100 do 110 a 140 to juz
        > geniusz. Kazdy zdrowy facet po pewnym treningu moze biegac 100 metrow w 12
        > sekund a w 10 to juz rekord siata. Wszystko sa to roznice rzedu 20-30% a
        > wszyscy robia z tego wielkie ajwaj.

        Geniusz się ma albo się go nie ma. Nie można go sobie wytrenować. Natomiast
        jeśli chodzi o Einsteina, to cały świat nauki jest zgodny, że taki geniusz jak
        jego pojawia się raz na kilkaset lat.
      • roger39 Re: Dajcie se spokoj z tym geniuszem 13.08.06, 12:22
        W Ameryce kilka miesiecy temu bylo glosno o badaniach naukowych na temat prac
        Einsteina . Historycy dzis udowadniaja , ze najwazniejsze prace geniusza
        stworzyla jego zona , ktora byla fizykiem i naukowcem przewyzszajacym poziomem
        jej meza .Podpisywal sie Einstein , poniewaz z wielu wzgledow tak bylo wtedy
        wygodniej . Po pierwsze jego zona byla kobieta i nie byla zydowka , w zwiazku z
        tym prace podpisane przez nia natychmiast zostalyby odrzucone przez tzw.
        owczesny swiat nauki i panujaca wtedy poprawnosc polityczna .
        • wartburg4 w Ameryce 13.08.06, 12:33
          W Ameryce "historycy" odkryli parę lat temu mrożącą krew w żyłach prawdę na
          temat paru milionów niemieckich żołnierzy wehrmachtu zagłodzonych po wojnie na
          śmierć w amerykańskich obozach dla jeńców wojennych. Też było bardzo głośno na
          temat tej porażającej zbrodni wojennej. Ktoś występował przez parę tygodni w
          telewizji, brał tantiemy i na dodatek sprzedał książkę.
    • homosovieticus Zupełnie przeciwnie mysli wartburg4 całkowicie 11.08.06, 20:24
      uzalezniajacy swoje wypowiedzi od myslenia innych "postępowców".
    • justyna41 Re: herezje Einsteina 13.08.06, 12:41
      I miał na pęczki kochanek...

      Zastanawiał się, czy poślubić matkę, czy córkę.
      • wartburg4 Re: herezje Einsteina 13.08.06, 13:00
        justyna41 napisała:

        > I miał na pęczki kochanek...
        >
        > Zastanawiał się, czy poślubić matkę, czy córkę.

        so what?
        • justyna41 Re: herezje Einsteina 13.08.06, 15:15
          Nienajlepiej to o nim świadczy.

          Oszukiwał swoją żonę, gardził swoim chorym dzieckiem.

          • wartburg4 Re: herezje Einsteina 13.08.06, 15:45
            Nigdy nie ubiegał się o tytuł wzorowego ojca rodziny. Ożenił się z koleżanką
            ze studiów o parę lat starszą od niego i małżeństwo okazało się niewypałem.
            Nie oszukiwał jej. O wszystkich eskapadach wiedziała.

            justyna41 napisała:

            > Nienajlepiej to o nim świadczy.
            >
            > Oszukiwał swoją żonę, gardził swoim chorym dzieckiem.
            >
            • annamarta8 Re: Einstein odkrywczy umysl, ale zle 13.08.06, 16:12
              usposobienie i chrakter. Jako dziecko wolalabym miec ojca dobrego i oddanego mi
              niz wielkiego uczonego. Zly czlowiek nie stwarza rzeczy dobrych i pozytecznych
              dla innych ludzi. Dzieki niemu miedzy innymi, zyjemy w zagrozeniu wojna atomowa.
              Dzieki niemu swiat poszedl w innym kierunku... - chyba gorszym! Tego rodzaju
              tworczy umysl nie jest wielkim dobrodziejstwem dla ludzkosci, poniewaz daje
              innym ludziom (rowniez) sniacym o potedze i dominacji straszna bron do reki.
              • wartburg4 Re: Einstein odkrywczy umysl, ale zle 13.08.06, 16:42
                annamarta8 napisała:

                > Zly czlowiek nie stwarza rzeczy dobrych i pozytecznych
                > dla innych ludzi.

                No tak... wszyscy są źli, a dobrych ludzie nie ma.



                Dzieki niemu miedzy innymi, zyjemy w zagrozeniu wojna atomowa
                > .

                Dobrze, ze dodałaś to "między innymi". Bo można przecież dorzucić tę gnidę
                Gutenberga, Edisona, Curie-Skłodowską i tego cynika Leonarda da Vinci, który
                też wydatnie przyczynił się do rozwoju technik wojennych.

                > Dzieki niemu swiat poszedl w innym kierunku... - chyba gorszym!

                No pewnie. Bujać się na gałęziach byłoby znacznie przyjemniej


                Tego rodzaju
                > tworczy umysl nie jest wielkim dobrodziejstwem dla ludzkosci, poniewaz daje
                > innym ludziom (rowniez) sniacym o potedze i dominacji straszna bron do reki.

                Poza tym Einstein chodził na przyjęcia bez skarpetek.
                • annamarta8 Re: Einstein odkrywczy umysl, ale zle 13.08.06, 16:52
                  wartburg4 - ja mysle, ze jestes bardzo nieuprzejmym i agresywnym gospodarzem
                  tego Forum. Do tego niezbyt inteligentnym czlowiekiem, zbyt ograniczonym, aby
                  rozumiec wypowiedzi gosci swojego watku. Dlatego opuszczam twoj watek i
                  strzepuje pyl z moich sandalow.
              • aquinus Re: Einstein odkrywczy umysl, ale zle 14.08.06, 01:31
                annamarta8 napisała:

                > usposobienie i chrakter. Jako dziecko wolalabym miec ojca dobrego i oddanego
                m
                > i
                > niz wielkiego uczonego. Zly czlowiek nie stwarza rzeczy dobrych i pozytecznych
                > dla innych ludzi. Dzieki niemu miedzy innymi, zyjemy w zagrozeniu wojna
                atomowa
                > .
                > Dzieki niemu swiat poszedl w innym kierunku... - chyba gorszym! Tego rodzaju
                > tworczy umysl nie jest wielkim dobrodziejstwem dla ludzkosci, poniewaz daje
                > innym ludziom (rowniez) sniacym o potedze i dominacji straszna bron do reki.
                Co to za bredzenia? Einstein żadnej bomby nie tworzył, a gdyby nawet, to co z
                tego? Oprócz tego stworzył parę innych rzeczy.
                Wychodzi z powyższej wypowiedzi mentalność kuchty, ktora poza garami i
                bachorami niczego innego nie widzi.
            • justyna41 Re: herezje Einsteina 13.08.06, 17:12
              Nie oszukiwał jej. O wszystkich eskapadach wiedziała.
              >
              No jak wiedziała, to faktycznie zmienia postać rzeczy :P

              Drugą żonę też zdradzał.
              • wartburg4 Re: herezje Einsteina 13.08.06, 17:16
                justyna41 napisała:

                > Nie oszukiwał jej. O wszystkich eskapadach wiedziała.
                > >
                > No jak wiedziała, to faktycznie zmienia postać rzeczy :P
                >
                > Drugą żonę też zdradzał.

                Chcesz odebrać mu nobla?
                • justyna41 Re: herezje Einsteina 13.08.06, 17:23
                  Ja nie odbieram mu zasług dla nauki, tylko było dla mnie zaskoczeniem że był
                  takim ...., jeżeli chodzi o stosunek do kobiet i do dzieci.
                  • wartburg4 Re: herezje Einsteina 13.08.06, 17:34
                    justyna41 napisała:

                    > Ja nie odbieram mu zasług dla nauki, tylko było dla mnie zaskoczeniem że był
                    > takim ...., jeżeli chodzi o stosunek do kobiet i do dzieci.

                    Nie był w tym względzie ani lepszy, ani gorszy od wiekszości ludzi. Większość
                    mężczyzn (w tym kobiet też) zachowuje się podobnie. Może u niego było to
                    bardziej spektakularne ze względu na sławę i powszechne uwielbienie, jakie go
                    otaczało, ale to był w gruncie rzeczy normalny facet.

                    W programie TOK FM, o którym piszę w pierwszym poście, to właśnie zdenerwowało
                    mnie najbardziej. Że dwóch cymbałów zaniemówiło nie umiejąc przejść do
                    porządku dziennego nad wynurzeniami człowieka, który zapewne w jakiś czas
                    później sam uznał je za nonsensowne i niesprawiedliwe.
      • aquinus Re: herezje Einsteina 14.08.06, 01:29
        justyna41 napisała:

        > I miał na pęczki kochanek...
        >
        > Zastanawiał się, czy poślubić matkę, czy córkę.
        Sorry, ale g... mnie obchodzi, ile Einstein miał kochanek, ile dzieci oraz
        jakim był mężem i ojcem. Wniósł olbrzymie zasługi do fizyki i nikt i nic tego
        nie zmieni. Podejrzewam, że każdy geniusz jest/był nieznośny dla rodziny czy
        otoczenia, i co z tego? To niczego nie zmienia. Inna sprawa, że tacy ludzie nie
        powinni się żenić ani mieć dzieci, bo baba i bachory tylko przeszkadzają.
        • cyber.wernyhora Re: herezje Einsteina 14.08.06, 08:53
          Cyber-lira przypadkiem zajrzala na ten watek, gdyz wśród wielbicieli jej spiewu
          jest wielu kolegow po fachu Einsteina i o malo co nie wpadla w rezonans, który
          moze być dla niej zabojczy.

          Lepszy przykład masturbacji umysłowej trudno chyba znaleźć. Takie sa efekty
          wlasnie brązowienia. Ze to jest w liceum to rozumiem, ale ze ludzie (chyba)
          dorosli się dziwia?

          Czy geniusz jest geniuszem i dlaczego?

          Najzabawniejsze dla cyber-liry jest to, ze ktoś napisal(a), ze trudno nazwac
          Einsteina geniuszem. No to mamy pytania. Czy ten arbiter geniuszu sam jest
          genialny i ETYCZNYM absolutem (tak należy implicite założyć) i czy dobrze zna
          się na teorii względności? Co dołożył do wspolczesnej fizyki?

          Jeśli tak, to rzeczywiście można podyskutowac. W przeciwnym przypadku mamy do
          czynienie z tzw. syndromem kibica – siedzi przy telewizorze, pije piwo, zagryza
          chrupkami, dodaje do wagi kolejne kilogramy, ale wola – alez ten Dudek slabo
          broni, Otylia zle plynie, a Kubica slabo bierze zakrety.

          Inny nawet twierdzi, ze Einstein jest zastępczym lze-autorytetem III RP –
          pycha! To może i my teraz w RP spojrzymy w nowym świetle na „łałtorytet”
          ….skiego Einsteina.

          Tutaj jest takie drugie dno, gdyz nie wiem, czy arbitrzy geniuszu, wiedza, ze
          Einsteina atakowano za tzw. „zydowska relatywizujaca fizyke”. Czynili to
          zarówno w Niemczech za Hitlera (otwarcie) jak i w byłym ZSRR (w sposób bardziej
          zawoalowany), prawie do końca lat 50-tych, aby pokazac genialność sowieckiej
          fizyki.

          Z nauka, sztuka i geniuszem jest troche inaczej.

          Cyber-lira nie ma czasu, ale tylko haslowo do dyskusji o geniuszach – Einstein
          i zycie rodzinne, Maria Curie-Sklodowska i Langevin, Newton i stosunek do
          Leibniza.

          Fakty, które teraz odkryly media, poza tym nowym listem (listami) sa w miare
          znane - wakacje. O Milevie Maric tez ida jakies spory wśród fachowcow. Einstein
          na pewno był niekonwencjonalny. Kto wie, może w obecnych czasach mialby
          problemy z politpoprawnoscia – dla wszystkich jej odmian – anty i pro.

          Można tego wiele, cyber-lirze nie o to chodzi. Odezwala się dlatego, aby
          czytający ten watek wiedzieli, ze lepszy przykład masturbacji umysłowej,
          trudno znaleźć. Ale coz – wakacje!

          Cyber-lira dziekuje za wspanialy przykład dydaktyczny.
          • wartburg4 Re: herezje Einsteina 14.08.06, 12:16
            Dziękuję Cyber-lirze za chluśnięcie wiadrem zimnej wody na znękane upałami
            klepisko. Wiele to nie zmieni, ale powietrze stało się przynajmniej na chwilę
            nieco znośniejsze.


            cyber.wernyhora napisał:


            >
            > Najzabawniejsze dla cyber-liry jest to, ze ktoś napisal(a), ze trudno nazwac
            > Einsteina geniuszem. No to mamy pytania. Czy ten arbiter geniuszu sam jest
            > genialny i ETYCZNYM absolutem (tak należy implicite założyć) i czy dobrze zna
            > się na teorii względności? Co dołożył do wspolczesnej fizyki?
            >
            > Jeśli tak, to rzeczywiście można podyskutowac. W przeciwnym przypadku mamy do
            > czynienie z tzw. syndromem kibica – siedzi przy telewizorze, pije piwo, z
            > agryza
            > chrupkami, dodaje do wagi kolejne kilogramy, ale wola – alez ten Dudek s
            > labo
            > broni, Otylia zle plynie, a Kubica slabo bierze zakrety.
    • tornson Einstein to geniusz w dziedzinie nauki i na tej 14.08.06, 12:27
      podstawie się go ceni. Za jego rasistowskie zboczenia nikt go nie chwali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka