ratatatam
16.08.06, 20:11
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3551753.html
Adam Michnik jest pelen szacunku i podziwu dla odwagi i szczerosci( nieco
spoznionej ) Grassa, niegdys zolnierza Wafen SS. Podobnie byl pelen
milosierdzia dla Calela Perechodnika, ktory osobiscie cala swoja rodzine
wepchnal do bydlecego wagonu jadacego do Treblinki, by uratowac wlasna skore
( " to dobry czlowiek zyjacy w zlych czasach"). Tylko ten paskudny
Kobylanski, ktory nie byl szmalcownikiem i niczego nie mozna mu udowodnic
zasluguje na pogarde i potepienie ...