entefuhrer
17.08.06, 12:41
...jak z Szymborskiej stalinistka, a z Grassa - nazista...
Ale swoją drogą - któż to nam ciągle pakował do głowy, że "nie było niewinnych
rozmów z esbekami", że nawet pozornie nieistotne informacje mogły zostać
wykorzystane do "rozpracowania" innych osób ? Któż ubolewał nad niskimi
motywacjami tych, którzy zniżali się do pogaduszek z esbekami, aby tylko
otrzymać paszport ?...
Zawsze byłem zdania, że pomniki dobrze czują się tylko na cokołach...