Dodaj do ulubionych

No więc był Adam Michnik kablem Kiszczaka, czy nie

01.09.06, 08:48
Ja twierdzę, że na pewno już od 1985 roku. Przypomnę tylko tekst z jednego z
moich wcześniejszych wątków:

"Andrzej Zybertowicza w ksiazce "W uscisku tajnych sluzb" pisze:
...Prawdopodobne wydaje sie, iz od ktoregos momentu komunistyczne wladze
rozmyslnie budowaly Michnikowi legende, naglasniajac jego osobe poprzez
publiczne ataki...
Widmo kompromisu
Pojawienie sie na Kremlu Gorbaczowa spowodowalo, ze Michnik zmienil retoryke
swoich wypowiedzi. Wiosna 1985 r., czekajac na proces, Michnik napisal ksiazke
"Takie czasy... Rzecz o kompromisie". Wyrazil w niej gotowosc zawarcia
kompromisu z wladza: "S" powinna odrzucic filozofie "wszystko albo nic". Dotyczy
to zarowno stosunku do ZSRR, jak i do polskich komunistow ... kompromis w Polsce
- i demokratyczna reforma jako jego kosekwencja - to perspektywa tylez
realistyczna, co i jedyna. Dla komunistow moze to byc droga do uzyskania
legitymacji, dla nas zas - droga do godziwego zycia."

Książka "największego dysydenta" została napisana w więzieniu i z tego więzienia
"przemycona" za mury. W więzieniu Michnik:
"Komunisci byli szczegolnie wyczuleni na osobe Michnika, przez lata tworzyli
wokol niego czarna legende. Kiedy w lipcu ks. arcybiskup Jerzy Dabrowski
interweniuje u Kiszczaka w sprawie uwolnienia Michnika, szef MSW odpowiedzial:
Sytuacja Michnika jest specyficzna. Pisze listy do Wolnej Europy i ubliza mi.
Uwaza, ze go wciaz przesladujemy, specjalnie podajemy mu przypalona zupe. A
przeciez ma w celi telewizor i wszystko, co mu potrzebne."
Obserwuj wątek
    • alcane Re: No więc był Adam Michnik kablem Kiszczaka, cz 01.09.06, 10:41
      Kolega widze nie jest na biezaco?Teraz sie mowi "negocjator" a nie kabel:-)))
      W salonie panika ogromna.Walesa i ska szykuja miekkie ladowanie tym 20 TW z
      najwyzszej polki.Beda "ciemnemu ludowi" wmawiac,ze to nie TW tylko "negocjatorzy"
      • 1normalnyczlowiek A wiesz,że to bardzo możliwe. 01.09.06, 11:00
        alcane napisała:
        > Beda "ciemnemu ludowi" wmawiac,ze to nie TW tylko "negocjatorzy"

        ---> Najpierw Herbert z jednej strony, teraz Jacek Kuroń z drugiej. Broniąc
        Kuronia stworzyć mogą taką atmosferę wokół lustracji, że ci którzy teraz
        "wypłyną" będą mogli tłumaczyć się "negocjacjami".
    • homosovieticus Słowo "kabel Kiszczaka" nie oddaje prawdy 01.09.06, 10:51
      o relacjach pomiędzy opozycjonistą Michnikiem a przedstawicielem policyjnym
      ekipy Jaruzelskiego.
    • snajper55 Donosił na Kuronia. A Kuroń na Michnika. nt 01.09.06, 11:02

      • alcane Re: Donosił na Kuronia. A Kuroń na Michnika. nt 01.09.06, 11:15
        snajper55 napisal
        zastanawia jedno,walesa wytypowal Lisa do "negcjacji" z sb.Ten jednak nie
        spotkal sie z takim zrozumieniem sb jak kuron.zrobiono mu proces i dostal
        1,5roku.Sam Litynski zaprzecza,ze byly prowadzone takie rozmowy.Kuron zreszta tez.

        "Siedmiolatka, czyli kto ukradl Polske?"J. Zakowski, J.Kuron, wyd z 1997r. str. 141:

        "Teraz - kiedy Polska jest wolna i demokratyczna - trudno mowic o zdradzi e
        przywodcow. Ale nadal tak sie mowi(...) mowia to takze ludzie, ktorzy
        odroznieniu ode mnie brali juz udzial w pierwszych magdalenkowych rozmowach
        (...) przeciez siedzieli w Magdalence obok Lecha Walesy, naprzeciwko Kiszczaka i
        Kwasniewskiego, wtedy, kiedy na przyklad ZE MNA WLADZA ZA NIC W SWIECIE NIE
        CHCIALA JESZCZE ROZMAWIAC

        Komentarz zbedny. Zachecam do szukania w ksiazkach i artykulach z tamtego czasu,
        badz o tamtych czasach, innych cytatow ewidentnie zalgujacych fakt tajnych
        negocjacji "wyslannikow Walesy" z wladza.
        Dzieki p.Pyzol
        xavarixii.w.interia.pl/walesa.jpg
        • snajper55 Re: Donosił na Kuronia. A Kuroń na Michnika. nt 01.09.06, 11:43
          alcane napisała:

          > zastanawia jedno,walesa wytypowal Lisa do "negcjacji" z sb.Ten jednak nie
          > spotkal sie z takim zrozumieniem sb jak kuron.zrobiono mu proces i dostal
          > 1,5roku.

          Kuroniowi w 1965 roku zrobiono proces i został skazany na 3 lata.
          W 1968 roku został skazany na 3,5 roku.
          W 1982 roku znów aresztowany, zwolniony w 1984 roku na mocy amnestii.

          Oto miara zrozumienia.

          S.
      • joannabarska Rykoszet 01.09.06, 11:17
        Niestety, ale szczeniactwo szaleje i plecie takie bzdury, ze chciałoby się je
        postawic do kąta: niech klęczy ma grochu! Ale tak po prawdzie to winni są
        równiez ci, którzy szkalowali poprzednie władze oskarżając je o wszystkie
        zbrodnie tego swiata. Rykoszet - słyszeliscie o czyms takim?
        • alcane Re: Rykoszet 01.09.06, 11:21
          joasia wzorem swoich "laltorytetow" ma tylko bluzg i piane na ustach.:-)))
          • cichociemnym alcanie...... 01.09.06, 11:27
            to takiego bydła jak wy należy zwracać się waszym językiem bo inaczj nie
            zrozumiecie:-))))
            • joannabarska Re: alcanie...... 01.09.06, 12:19
              Ja staram sie mowić kulturalnie. Jak dotąd, jeszcze mi niczego nie
              zakwestianowano.
              • alcane Re: alcanie...... 01.09.06, 14:04
                szczeniactwo,:-)) itd.zaiste kultura.-))cos traci taka kultura agorowa:-)))
            • alcane Re: alcanie...... 01.09.06, 13:57
              Wiem bo innego nie znacie towarzysze,tu jeszcze cos jedno zdanie jak jestescie
              zalgani:-))))
              Mysle ze owa furia "zacierania sladow istnienia Krupinskiego" miala zwiazek z
              moim definitywnym zerwaniem z Lechem Walesa dzien po moim wyjsciu z wiezienia
              (17 wrzesien 1983), kiedy z rozmowy z nim w jego mieszkaniu przekonalem sie ze
              od conajmniej wiosny 1983 jest on swiadomym i czynnym uczestnikiem pertraktacji
              pomiedzy Kiszczakiem, doradcami "S" i czerwona "opozycja" na temat podzielenia
              sie wladza. Wiadomosci te dotarly do mnie od Frasyniuka, ktory wiosna 1983 roku,
              w wiezieniu w Leczycy usilowal mnie sklonic do przylaczenia sie do owych dzialan
              i nie mogl zrozumiec odrzucenia tak wspanialych mozliwosci (vide "Zaulki
              Zbrodni" strony 92-94). Belkot Frasyniuka wydawal mi sie wtedy malo wiarygodny,
              ale moja rozmowa z Walesa, odwiedzonym wprost po wyjsciu z Leczycy, przekonala
              mnie ze nie tylko wie on o poczynaniach Frasyniuka & Co ale w nich uczestniczy.
              Swiadczylo o tym jego zmieszanie, wyrazne zaklopotanie i uciekanie od
              poruszonego tematu. Tym moja wspolpraca i moja znajomosc z Walesa zostala
              definitywnie i deklaratywnie przeze mnie zakonczona. Niszczenie sladow mojego
              istnienia bylo zapewne checia pogrzebania wraz ze mna posiadanych przeze mnie
              Frasyniukowych informacji .
              wot i wasze laltorytety,gdzie nie ruszysz to szambo:))))
              • alcane Re:Dlaczego Frasyniuk klamie, 01.09.06, 14:01
                ze nie bylo zadnych "negocjacji" jak sam juz od roku 83 jak
                twierdzi.p.M.Krupinski sam w nich uczestniczyl.
    • cichociemnym [...] 01.09.06, 11:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • t-800 Re: [...] 01.09.06, 11:46
        Agora swoich też tnie?
    • wujaszek_joe Re: No więc był Adam Michnik kablem Kiszczaka, cz 01.09.06, 14:20
      może "was" od "nas" rózni własnie podejscie do kompromisu?
      "my" jestesmy dumni ze mamy demokracje bez przelewu krwi "wy" wolicie powstania?
      • b6165 Jak oszołomy z kopalni Wujek, 01.09.06, 14:24
        którzy podstępnie zaatakowali ciężko pracujących ZOMOwców.
        wujaszek_joe napisał:

        > może "was" od "nas" rózni własnie podejscie do kompromisu?
        > "my" jestesmy dumni ze mamy demokracje bez przelewu krwi "wy" wolicie
        powstania
        > ?
        • joannabarska Re: Jak oszołomy z kopalni Wujek, 01.09.06, 18:44
          Z mądrymi inaczej dyskusja jest bezprzedmiotowa.
    • dr.szfajcner Lysaik mowi ze Kiszczak byl kablem Michnika. 01.09.06, 18:57
      • hrabia.m.c Re: Lysaik mowi ze Kiszczak byl kablem Michnika. 01.09.06, 18:59
        Ciekawe komu no... kabla ciągnie,
        kaczorowi?
    • monopol Tak, był też masonem, cyklistą i kosmitą 01.09.06, 18:59
      Widziano go jak razem z Kiszczakiem wnosili rower do latającego spodka...
      • snajper55 Re: Tak, był też masonem, cyklistą i kosmitą 01.09.06, 19:31
        monopol napisał:

        > Widziano go jak razem z Kiszczakiem wnosili rower do latającego spodka...

        A na rowerze siedział Kuroń przemieniony w kruka i spiewał Międzynarodówkę.

        S.
    • p.smerf Re: No więc był Adam Michnik kablem Kiszczaka, cz 01.09.06, 19:05
      > "Andrzej Zybertowicza w ksiazce "W uscisku tajnych sluzb" pisze:
      > ...Prawdopodobne wydaje sie, iz od ktoregos momentu komunistyczne wladze
      > rozmyslnie budowaly Michnikowi legende, naglasniajac jego osobe poprzez
      > publiczne ataki...

      Otóż prawdopodobne wydaje się, iż pan Zybertowicz jest pedofilem i do tego
      agentem KGB.
      • 1normalnyczlowiek A co myślisz o wspomnieniach M. Krupińskiego ... 01.09.06, 19:53
        p.smerf napisał:
        > Otóż prawdopodobne wydaje się, iż pan Zybertowicz jest pedofilem i do tego
        > agentem KGB.

        ---> ... z czasów pobytu we wspólnej celi z W.Frasyniukiem?
        • p.smerf Re: A co myślisz o wspomnieniach M. Krupińskiego 01.09.06, 20:13
          Nic nie sądzę, bo nic o tym nie wiem. Ale uwielbiam stwierdzenia typu: "nie
          wyklucza się domniemania", "ja się tylko pytam", "czy to prawda, że wziął
          łapówkę", "w firmie mógł działać gang", "mafia mogła mieć tam wpływy", "w firmie
          X mogło być coś nie w porządku" itd. itp. Czyli metoda na obs... kogoś bez
          żadnych konsekwencji. Przecież on nic nie powiedział, on tylko przypuszczał,
          domniemywał, pytał.
          Taka nowa moda na draństwo, przed którym nawet nie ma się jak bronić.

          Albo facet coś wie, to niech powie, albo niech się zamknie.
          • 1normalnyczlowiek Re: A co myślisz o wspomnieniach M. Krupińskiego 01.09.06, 20:38
            p.smerf napisał:
            > Nic nie sądzę, bo nic o tym nie wiem.

            ---> Więc po co dyskutujesz skoro nie chcesz nic wiedzieć? Przecież wystarczy
            kliknąć i po minucie już wiesz dużo ...
            polskiejutro.com/art.php?p=3750
            • p.smerf Re: A co myślisz o wspomnieniach M. Krupińskiego 01.09.06, 20:50
              Myślałem, że odeślesz mnie do jakichś poważniejszych materiałów, a nie do
              dyrdymałów kangura. Ponawiam pytanie, facet coś wie, czy nie wie. Bo to co mu
              się po 25 latach zdaje to zwisa mi i powiewa.
              • joannabarska Re: A co myślisz o wspomnieniach M. Krupińskiego 01.09.06, 20:57
                p.smerf - nie denerwuj sie, z mądrymi inaczej trzeba albo spokojnie, albo po
                pysku!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka