leszek.sopot
03.09.06, 13:19
Jak było do przewidzenia Wildstein realizuje misję indoktrynacji i
upolitycznienia TVP. Wbrew gołosłownym obietnicom, że telewizja zostanie
przywrócona obywatelom za sprawą pokazywania spraw dotykających każdego
człowieka mieszkającego w Polsce, zobaczymy od jesienie powtórkę telewizji
robionej przez Czarzastego, Waniek, Kwiatkowskiego i in. wybitnych
propagandystów lewicy. Jedyna różnica polega na tym, że zmienią się twarze i
zajmą te twarze o wiele więcej miejsca by indoktrynacja propagandowa była
bardzie skuteczna.
W ramówce jesiennej zaatakują widzów rozliczne programy propagandowe, które
prowadzić będą rozpolitykowani publicyści, dla których nie liczy się
człowiek, którzy żyją tylko z politykierstwa. Od jesieni od rana do późnej
nocy widz TVP będzie karmiony papką serwowaną przez warszawkę, bezie
analizował i pasjonował się wraz z politykierami kto komu nogę w polityce
podstawia, kto kogo skuteczniej obsmarował, kto jest zdrajcą Polski a kto ma
być bohaterem itd. Politykierstwo ma zastąpić uważnie oglądanie i
relacjonowanie spraw Polski i Polaków, ich codzienne kłopoty, trud pracy i
nauki, męki z administracją i wszelkimi kłopotami życia. O życiu TVP nic nie
powie, gdyż Wildstein nie zna życia, jak i zatrudnieni przez niego kolesie -
znają tylko politykierstwo, które relacjonują siedząc wygodnie na swych
dupskach w skórzanych fotelach. Z góry patrzą na świat a jedyną ich troską
jest by wyznawana przez nich opcja polityczna miała przewagę, by liderzy tych
ich opcji święcili tryumfy. Człowiek jest niczym - wszystim jest walka
polityczna.
Dodatkowo od stycznia 2007 r. ma ruszyć TVP Info - propagandowy kanał
informacyjny w miejsce likwidowanej telewizji regionalnej. I znowu w miejsce
relacjonowania życia w Polsce "B", kłopotów i sukcesów społeczności
lokalnych, zobaczymy politykierów relacjonujących wydarzenia na salonach
władzy. TVP zamienia się w telewizję na kolanach przed władcami informującą o
ich słowach i czynach, relacjonującą z punktu widzenia centrali to, co się w
tej centrali dzieje, pomijającą sprawy regionów, społeczności lokalnych i w
końcu zwykłych obywateli, których będzie można zobaczyć tylko wtedy gdy
oklaskują rządzących lub gdy ktoś kogoś zamorduje. Sensacji przecież
zabraknąć nie może.
Wildstein TVP kompromituje pisowskie zapowiedzi Jarosława Selina, ale z
powodów politycznych żaden polityk PiS tego nie przyzna. Będą trąbić o
sukcesach Bronka - a to dlatego, że TVP zamieniła się w część PiS i krytyka
TVP jest tożsama z krytyką ich partii.
Czy wszysko w Polsce musi się zeszmacić, czy atak kretynów można jakoś
powstrzymać?
ww6.tvp.pl/3569,20060829387927.strona
serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34791,3582212.html