Gość: Dawid Społeczny Skutki masówki IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.03, 16:21 Pomysł sugeruje histerycznie skierować swoje uwagi i działania na skutki nie patrząc ( bądź nie chcąc patrzeć ) na ich przyczynę. A przyczyna takiego stanu jest przecież samym autorom na pewno znana ( choć być może umiejętnie pomijana ). Fakty są takie, że już od co najmniej 10 lat każdy uniwersytet w naszej RP ( nie wspomnę o prywatnej jakże społecznie potrzebnej „reszcie” z prawem do kształcenia dalszych nadwyżek mgr prawa ) „ogłasza nabór” na dowód wpłaty średnio po 2000 tyś. studentów zaocznych rocznie. Większość z nich oczywiście miała za sobą „niesprawiedliwie” oblany egzamin ( gdzież te macki korporacji nie sięgają ), bądź też nie chciała go mieć ( bo, po co!). Już więc na samym początku tworzy się chory układ – chcieć ( posiadać ) to muc. Dlaczego z równą determinacją nie poświęca pan poseł uwagi właśnie temu choremu momentowi potencjalnych ścieżek kariery niedoszłych aplikantów, sfrustrowanych i napompowanych po 5 ( i wzwyż ) latach „ studiów”. Czy przypadkiem dopiero teraz nie odzywają się upiory przyjemnej i rozdmuchanej przeszłości i niestety teraźniejszości. Czy przypadkiem część z tych osób, które Pan poseł tak gorliwie broni nie była już od samego początku zwolennikami teorii spiskowej dziejów. Po co poddawać się próbie i znowu zdawać jakiś tam egzamin wstępny i w dodatku przed praktykami, którzy mieli czelność posiadać status samorządu zawodowego. Już raz nie musieliśmy nic zdawać, a i tak dyplom usiadł w kieszeni ( rzecz jasna po zdaniu u tych samych wykładowców co ci leniwi studenci dzienni ) i jeszcze można było w tym czasie rozejrzeć się za dodatkowym zajęciem w przeciwieństwie do tych drugich. Jest nas cała masa ,więc racja jest po naszej stronie. Przecież każdy z nas chce ( posiada ) i musi zostać a) radcą prawnym, b) adwokatem, c) nawet notariuszem ( niech tylko spróbują coś powiedzieć ). O aplikacji sądowej i prokuratorskiej nie wspomnę ( jest pomysł tym razem innego autorstwa, żeby wszystkich aplikantów spędzać na szkolenie w jednej miejscowości, no coś przecież trzeba z nimi zrobić ). Pominę niestety już znaczącą grupę rozgoryczonych absolwentów studiów dziennych, którym kiedyś udało się już raz zdać egzamin wstępny ( jak sądzę również dzięki mackom korporacji). To rozgoryczenie jest niestety jednym ze skutków patologicznej przyczyny, której autor raczy poświęcać mniej uwagi. A wnioski tutaj nasuwają się same, skoro do połowy lat 90 tych (kiedy jeszcze wydziały prawa miały odwagę przyjmować tylko tych którzy po prostu zdali najlepiej egzaminy - 100 zaocznych, 250 dziennych) nie było takiego problemu. Z dostępem do prawnika też nie było problemu i trzeba uczciwie powiedzieć nadal nie ma. Chyba, że chodzi o usługi z dostawą do domu lub na telefon. To rzeczywiście z tym może być problem. Dlatego proponuję nie szczypać się tylko od razu przyjąć od teraz i co roku po 10.000 aplikantów na każdą korporację. Myślę, że egzamin państwowy w Warszawie jest w stanie sprostać oczekiwaniom wszystkich niedoszłych aplikantów bez względu na ich wiedzę i praktyczne umiejętności. Przeniesie się wtedy o kilka lat skutki nadprodukcji prawników. Ważne jest tylko to,żeby się załapać. Prawnik dla każdego ! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elementarny Dawid, naprawde nic nie rozumiesz? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.03, 01:09 to przeczytaj jeszcze raz w komentarzu do artykulu - - 10 lat mija - ilosc spraw wplywajacych so sadow w POlsce wzrasta o ponad 300% - liczba adwokatow w tym czasie wzrasta o 5 % czy to wymaga komentarza? godzinami moznaby pewnie o tym dyskutowac, ale po co - te liczby mowia same za siebie a poza tym, co ma nadprodukcja absolwentow prawa (niezaleznie od ich poziomu) do nieuczciwosci egzaminow na aplikacje, do braku przejrzystosci, afer, nepotyzmu? dla mnie to sa kompletnie rozne rzeczy - i choc wszystko mozna do jednego worka wrzucic to po co - tu chodzi o elementarna uczciwosc, tu nie trzeba wielu slow, no wlasnie, howgh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mellow Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: *.visp.energis.pl 06.03.03, 02:01 nie chcę bronić korporacji prawniczych ale w przyjęciach na aplkacje muszą być limity bo bo absolwentów jest za duża jak na możliwości szkoleniowe bez względu na to kto aplikację będzie przeprowadzał. Ale jedno jest konieczne - UCZCIWE egzaminy. Zdawałoby się że to banalne, ale do niektórych nie dociera... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: *.acn.waw.pl 06.03.03, 09:47 Gość portalu: mellow napisał(a): > nie chcę bronić korporacji prawniczych ale w przyjęciach na > aplkacje muszą być limity bo bo absolwentów jest za duża jak na > możliwości szkoleniowe bez względu na to kto aplikację będzie > przeprowadzał. Ale jedno jest konieczne - UCZCIWE egzaminy. > Zdawałoby się że to banalne, ale do niektórych nie dociera... To jest chore myślenie. Prawnik po studiach podejmuje pracę i w jej trakcie chce podjąć szkolenie zawodowe organizowane przez pracodawcę i korporację - tak to fukcjonuje na świecie. W Polsce mamy sytuacje odwróconą w zasadzie powinien najpierw zdać egzamin na aplikację, aby podjąć pracę prawnika. To jest chore z definicji. Chore ponieważ los wielu jest powierzany w ręce komisji. Z praktyki wiemy, ze ci nieliczni to buraki, ktore za nic mają przepisy prawa. Chyba nie rozumiesz na czym polega wolność wyboru i wykonywania zawodu oraz wolność osobista. I dlaczego miałbyś wiedzieć skoro twoja siatka pojęciowa została ukształtowana tak abyś godził się na największe bzdury i bzdety myśląc, że jest to absolutnie racjonalne rozwiązania. Wiesz SLD i PZPR oraz grupy interesów tak działają, że prezentują wieśniakom prymitywne opinie i rozwiązania, a kiedy ci je bezrefleksywnie akceptują zapeniają ich, że są inteligentami. No niewątpliwie są jakimiś inteligentami, ale takimi którzy nie zbudują nic więcej niż domek z błotka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realista Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: 212.182.32.* 06.03.03, 15:08 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Gość portalu: mellow napisał(a): > > > nie chcę bronić korporacji prawniczych ale w przyjęciach na > > aplkacje muszą być limity bo bo absolwentów jest za duża jak na > > możliwości szkoleniowe bez względu na to kto aplikację będzie > > przeprowadzał. Ale jedno jest konieczne - UCZCIWE egzaminy. > > Zdawałoby się że to banalne, ale do niektórych nie dociera... > > To jest chore myślenie. Prawnik po studiach podejmuje pracę i w jej trakcie > chce podjąć szkolenie zawodowe organizowane przez pracodawcę i korporację - > tak to fukcjonuje na świecie. Świat nie składa się wyłącznie z USA, na szczęście. Widać, że marzy Ci się wielki skok na kasę. Kiedy jednak wykonacie ten skok to zobaczycie, że ta kasa jest pusta. Wielu adwokatów i radców prawnych ledwo wiąże koniec z końcem - nie możesz uogólniać tych najbogatszych na csałe korporacje. Poza tym NIGDZIE na świecie nie jest tak, że wszyscy absolwenci prawa zostają adwokatami lub ewentualnie sędziami/prokuratorami. Są kraje, gdzie tylko kilka procent trafia do profesji ściśle prawniczych. Reszta zasila administrację, biznes itd. Realista Wmiałbyś wiedzieć skoro > twoja siatka pojęciowa została ukształtowana tak abyś godził się na największe > bzdury i bzdety myśląc, że jest to absolutnie racjonalne rozwiązania. Wiesz > SLD i PZPR oraz grupy interesów tak działają, że prezentują wieśniakom > prymitywne opinie i rozwiązania, a kiedy ci je bezrefleksywnie akceptują > zapeniają ich, że są inteligentami. No niewątpliwie są jakimiś inteligentami, > ale takimi którzy nie zbudują nic więcej niż domek z błotka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: *.acn.waw.pl 06.03.03, 16:53 R.Świat nie składa się wyłącznie z USA, na szczęście. Widać, że marzy Ci się wielki skok na kasę. Kiedy jednak wykonacie ten skok to zobaczycie, że ta kasa jest pusta. Wielu adwokatów i radców prawnych ledwo wiąże koniec z końcem - nie możesz uogólniać tych najbogatszych na csałe korporacje. Poza tym NIGDZIE na świecie nie jest tak, że wszyscy absolwenci prawa zostają adwokatami lub ewentualnie sędziami/prokuratorami. Są kraje, gdzie tylko kilka procent trafia do profesji ściśle prawniczych. Reszta zasila administrację, biznes itd. A. Ależ skąd nie marzy mi się żaden skok na kasę, ponieważ (no co tu ukrywać) zawód prawnika mnie nie satysfakcjonuje, gdyż jest nudny. Istotne jest natomiast dla mnie to, że zawód zaufania publicznego wymaga osób i ustawy na pewnym poziomie. I właśnie brak jest tych osób i ustawy. Przecież wasze władze najwyższe stoją na żenująco niskim poziomie. Żadnej godności, żadnych zasad, niewiele inteligencji. Nie może być tak, aby zmuszano ludzi do uczestnictwa w czymś tak, że tak powiem, w czymś w czym jest tak mało smaku i fasonu jak wasza klika, żeby wykonywać zawód. A skutki tego są przykre, bowiem jesteście właśnie tą częścią hamującą rozwój spoleczny i gospodarczy. Zmieńcie sobie nazwę na bardziej adekwantą - przeciętniactwo - bo to lepiej odwierciedla waszą mentalość i inteligencje. I czy macie pieniądze czy ich nie macie to nic nie zmienia, ponieważ jesteście tak nudni, że żaden inteligentny człowiek nie będzie z wami rozmawiał jeżeli nie ma takiej potrzeby, bo jest przymuszony aby zasięgnąć porady. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 wreszcie wszystko jasne 07.03.03, 15:00 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > R.Świat nie składa się wyłącznie z USA, na szczęście. > Widać, że marzy Ci się wielki skok na kasę. Kiedy jednak wykonacie ten skok to > zobaczycie, że ta kasa jest pusta. Wielu adwokatów i radców prawnych ledwo > wiąże koniec z końcem - nie możesz uogólniać tych najbogatszych na csałe > korporacje. > Poza tym NIGDZIE na świecie nie jest tak, że wszyscy absolwenci prawa zostają > adwokatami lub ewentualnie sędziami/prokuratorami. Są kraje, gdzie tylko kilka > procent trafia do profesji ściśle prawniczych. Reszta zasila administrację, > biznes itd. > > A. Ależ skąd nie marzy mi się żaden skok na kasę, ponieważ (no co tu ukrywać) > zawód prawnika mnie nie satysfakcjonuje, gdyż jest nudny. Istotne jest > natomiast dla mnie to, że zawód zaufania publicznego wymaga osób i ustawy na > pewnym poziomie. I właśnie brak jest tych osób i ustawy. Przecież wasze władze > najwyższe stoją na żenująco niskim poziomie. Żadnej godności, żadnych zasad, > niewiele inteligencji. Nie może być tak, aby zmuszano ludzi do uczestnictwa w > czymś tak, że tak powiem, w czymś w czym jest tak mało smaku i fasonu jak > wasza klika, żeby wykonywać zawód. A skutki tego są przykre, bowiem jesteście > właśnie tą częścią hamującą rozwój spoleczny i gospodarczy. Zmieńcie sobie > nazwę na bardziej adekwantą - przeciętniactwo - bo to lepiej odwierciedla > waszą mentalość i inteligencje. I czy macie pieniądze czy ich nie macie to nic > nie zmienia, ponieważ jesteście tak nudni, że żaden inteligentny człowiek nie > będzie z wami rozmawiał jeżeli nie ma takiej potrzeby, bo jest przymuszony aby > zasięgnąć porady. Aha, czyli wreszcie wszystko jasne. Twoje myślenie jest przesiąknięte kompleksami tak częstymi u ludzi, którzy nie są prawnikami a muszą się z nimi na co dzień kontaktować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realista Re: wreszcie wszystko jasne IP: 193.193.92.* 19.03.03, 11:43 mn7 napisała: > Gość portalu: Andrzej napisał(a): > > > R.Świat nie składa się wyłącznie z USA, na szczęście. > > Widać, że marzy Ci się wielki skok na kasę. Kiedy jednak wykonacie ten sko > k > to > > zobaczycie, że ta kasa jest pusta. Wielu adwokatów i radców prawnych ledwo > > > wiąże koniec z końcem - nie możesz uogólniać tych najbogatszych na csałe > > korporacje. > > Poza tym NIGDZIE na świecie nie jest tak, że wszyscy absolwenci prawa zost > ają > > adwokatami lub ewentualnie sędziami/prokuratorami. Są kraje, gdzie tylko > kilka > > procent trafia do profesji ściśle prawniczych. Reszta zasila administrację > , > > biznes itd. > > > > A. Ależ skąd nie marzy mi się żaden skok na kasę, ponieważ (no co tu ukryw > ać) > > zawód prawnika mnie nie satysfakcjonuje, gdyż jest nudny. Istotne jest > > natomiast dla mnie to, że zawód zaufania publicznego wymaga osób i ustawy > na > > pewnym poziomie. I właśnie brak jest tych osób i ustawy. Przecież wasze > władze > > najwyższe stoją na żenująco niskim poziomie. Żadnej godności, żadnych zasa > d, > > niewiele inteligencji. Nie może być tak, aby zmuszano ludzi do uczestnictw > a w > > czymś tak, że tak powiem, w czymś w czym jest tak mało smaku i fasonu jak > > wasza klika, żeby wykonywać zawód. A skutki tego są przykre, bowiem jesteś > cie > > właśnie tą częścią hamującą rozwój spoleczny i gospodarczy. Zmieńcie sobie > > > nazwę na bardziej adekwantą - przeciętniactwo - bo to lepiej odwierciedla > > waszą mentalość i inteligencje. I czy macie pieniądze czy ich nie macie to > > nic > > nie zmienia, ponieważ jesteście tak nudni, że żaden inteligentny człowiek > nie > > będzie z wami rozmawiał jeżeli nie ma takiej potrzeby, bo jest przymuszony > > aby > > zasięgnąć porady. > > Aha, czyli wreszcie wszystko jasne. Twoje myślenie jest przesiąknięte > kompleksami tak częstymi u ludzi, którzy nie są prawnikami a muszą się z nimi > na co dzień kontaktować. > W tym o pisze Andrzej jest niestety trochę racji - zwłaszcza w kwestii poziomu etycznego niektórych członków korporacji prawniczych. Inna sprawa, czy puszczenie wszystkiego na żywioł poprawi sytuację czy jeszcze bardzie pogorszy. Raczej to drugie - klient często przecież nie szuka prawnika etycznego, ale "sprawnego załatwiacza". Dziś istnieją przed takimi bariery. Kiedy będą mogli wykonywać zawody prawnicze bez ograniczeń - od razu będą w lepszej pozycji niż ci z "etosem". Realista Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: wreszcie wszystko jasne 19.03.03, 12:16 Gość portalu: Realista napisał(a): > mn7 napisał: > > > Gość portalu: Andrzej napisał(a): > > > > > R.Świat nie składa się wyłącznie z USA, na szczęście. > > > Widać, że marzy Ci się wielki skok na kasę. Kiedy jednak wykonacie te > n sko > > k > > to > > > zobaczycie, że ta kasa jest pusta. Wielu adwokatów i radców prawnych > ledwo > > > > > wiąże koniec z końcem - nie możesz uogólniać tych najbogatszych na cs > ałe > > > korporacje. > > > Poza tym NIGDZIE na świecie nie jest tak, że wszyscy absolwenci prawa > zost > > ają > > > adwokatami lub ewentualnie sędziami/prokuratorami. Są kraje, gdzie ty > lko > > kilka > > > procent trafia do profesji ściśle prawniczych. Reszta zasila administ > rację > > , > > > biznes itd. > > > > > > A. Ależ skąd nie marzy mi się żaden skok na kasę, ponieważ (no co tu > ukryw > > ać) > > > zawód prawnika mnie nie satysfakcjonuje, gdyż jest nudny. Istotne jes > t > > > natomiast dla mnie to, że zawód zaufania publicznego wymaga osób i us > tawy > > na > > > pewnym poziomie. I właśnie brak jest tych osób i ustawy. Przecież was > ze > > władze > > > najwyższe stoją na żenująco niskim poziomie. Żadnej godności, żadnych > zasa > > d, > > > niewiele inteligencji. Nie może być tak, aby zmuszano ludzi do uczest > nictw > > a w > > > czymś tak, że tak powiem, w czymś w czym jest tak mało smaku i fasonu > jak > > > wasza klika, żeby wykonywać zawód. A skutki tego są przykre, bowiem j > esteś > > cie > > > właśnie tą częścią hamującą rozwój spoleczny i gospodarczy. Zmieńcie > sobie > > > > > nazwę na bardziej adekwantą - przeciętniactwo - bo to lepiej odwierci > edla > > > waszą mentalość i inteligencje. I czy macie pieniądze czy ich nie mac > ie to > > > > nic > > > nie zmienia, ponieważ jesteście tak nudni, że żaden inteligentny czło > wiek > > nie > > > będzie z wami rozmawiał jeżeli nie ma takiej potrzeby, bo jest przymu > szony > > > > aby > > > zasięgnąć porady. > > > > Aha, czyli wreszcie wszystko jasne. Twoje myślenie jest przesiąknięte > > kompleksami tak częstymi u ludzi, którzy nie są prawnikami a muszą się z n > imi > > na co dzień kontaktować. > > > W tym o pisze Andrzej jest niestety trochę racji - zwłaszcza w kwestii poziomu > etycznego niektórych członków korporacji prawniczych. Inna sprawa, czy > puszczenie wszystkiego na żywioł poprawi sytuację czy jeszcze bardzie pogorszy. > > Raczej to drugie - klient często przecież nie szuka prawnika etycznego, > ale "sprawnego załatwiacza". Dziś istnieją przed takimi bariery. Kiedy będą > mogli wykonywać zawody prawnicze bez ograniczeń - od razu będą w lepszej > pozycji niż ci z "etosem". > > Realista > Problem bierze się stąd, że Andrzejowi i paru jeszcze dyskutantom adwokat i radca kojarzy się z jakimś c3waniakiem ze "stolycy" załatwiającym jakieś przekręty. Tymczasem Polska składa się głównie z prowincji, często zapyziałej, gdzie takie typy widzi się głownie w telewizji. Większość adwokatów i radców wykonujących wolny zawód już ledwo przędzie, biorą co popadnie za minimalne stawki a nawet poniżej. Opowieści o niesamoitych miodach trzeba między bajki włożyć. Co do poziomu etycznego - jeśli zniknie kontrola korporacyjna (fakt że iluzoryczna) to przecież nie będzi elepiej tylko gorzej. mn Odpowiedz Link Zgłoś
czubas PiS chce wiekszej korupcji! I chyba tyle. 06.03.03, 05:33 Nie wierze, by cos sie w efekcie zmienilo. Oczywiscie jak wszyscy chcialbym, ale... "PiS chce, żeby egzaminy - na aplikację i końcowy, dopuszczający do wykonywania zawodu - przeprowadzała niezależna komisja powoływana przez ministra sprawiedliwości. Korporacje nie mogłyby odrzucić osoby, która zdała egzamin." i jeszcze: "minister rozporządzeniem ustalałby sposób przeprowadzenia egzaminu i kryteria oceniania; * mógłby wyznaczyć limit przyjęć na poszczególne aplikacje - w przypadku adwokatów i radców wynoszący rocznie nie mniej niż jedną trzecią, a w przypadku notariuszy - jedną dziesiątą liczby wszystkich członków korporacji; " Obawiam sie, ze karawana pojedzie dalej, a w najlepszym wypadku powola sie dodatkowe organy panstwowe, ktore beda wszystko kontrolowac i o wszystkim decydowac (oczywiscie - jak zwylke na zasadzie znajomosci badz lapowki) a efekt bedzie taki sam. Zauwazcie, ze PiS nie chce rozwiazania rynkowego, oni tylko chca powolywania dodatkowych organow, limitow, oplat, itp. A to mi na mile pachnie korupcja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amnestia Czy ZYDZIAKI w Polsce kontroluja branze prawnicza? IP: *.rasserver.net 07.03.03, 03:50 Jakis zydziak napisal na tym forum cos takiego: Kraj Kieres: "marcowy" antysemityzm wywołał fałszywy... Mamy już rząd, banki, kulturę, telewizję. Autor: Gość: swój IP: *.acn.waw.pl Data: 06-03-2003 15:28 Będziemy mieć jeszcze ziemię i parobków. Powoli, powoli. www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=4848798&a=4849449 Mamy jeszcze opinię publiczną i prawników Autor: Gość: swój IP: *.acn.waw.pl Data: 06-03-2003 15:37 Płyniemy już 60 lat na holocauście (niecałe 5 lat). Popływamy i następne 100 lat. I nikt nam nie zabroni. Bo kto, nikt inny nie zostanie prawnikiem, nie dostanie się do telewizji, nie dostanie kierowniczej pracy, miejsca w partii. Po wojnie było nas mało, załapało się mnóstwo obcych wieśniaków. Ale teraz to inna sprawa. Powoli, powoli. www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=4848798&a=4849528 Czy rzeczywiscie wiekszosc kancelarii prawniczych i firm adwokackich w Polsce jest w rekach zydowskich i oni maja w zwazku z tym KONTROLUJA system prawniczy jak to jest w USA, ze „prawnicza” mafia zydowska w USA decyduje o ksztalcie polityki w tej branzy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Czy ZYDZIAKI w Polsce kontroluja branze prawn IP: *.acn.waw.pl 07.03.03, 10:13 Sz.P. muszę Pana rozczarować (bowiem sądzę, że oczekuje Pan twierdzącej odpowiedzi na tak sformułowane pytanie). Otóż pomimo tego, że konsulting międzynarodowy jest miejscem, gdzie żydzi są reprezentowani firmach - to żadnego istotnego wpływu na kształt polityki korporacyjnej ani na udział we władzy oni nie mają. Ten koszmar i głupota jest rezultatem tylko i wyłącznie rezultatem wesołej działalności rodzimych tj. Polskich prawników. Tym nie mniej żeby nie był Pan zupełnie rozczarowany (wie Pan tutaj na formum w życiu społecznym i politycznym jest b. wielu zwolenników różnych agresywnych i uproszczonych poglądów) to powiem Panu, że rozmawiałem nie tak dawno z Panią Adwokat pochodzenia Żydowskiego, która już jest w wieku przedemerytalnym, która powiedziała mi, że układ towarzyski był w przeszłości wykorzystywany przez osoby narodowości żydowskiego do postępowania tak jak to zapropnował Rywin Michnikowi (PRL to przecież był ustrój niejako feudalno-lenny, gdzie w rolach rycerzy wystepowały wieśniaki, i to co się dzieje w Rosji i na Ukrainie, Białorusi, ale i co jest jakąś częscią rzecywistości w Polsce; jest jakąś cdn tego co było). Filozofia za tym była taka, że wy nas okradliście w czasie wojny to teraz my mamy prawo sobie to odebrać. Zastrzegam się jednak z góry, że nic nie wiem na temat żydów, i mógłbym się na ulicy przewrócić o Mośka nie rozpoznając kto to jest. Proszę jeszcze raz przyjąć wyrazy uszanowania, i zapewnienie, że jestem bardzo tolerancyjny, i w związku z tym uznaje Pana prawo do formułowania takich poglądów jakie tylko Panu odpowiadają, i z jakimi czuje się Pan szczęśliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
mut Re: Dostęp do zawodów prawniczych 07.03.03, 10:03 a może by tak: jeden w roku bardzo trudny jednakowy dla wszystkich test (najlepiej komputerowy, żeby nie było machlojek przy sprawdzaniu) - wszyscy w całym kraju dokładnie zdają o tej samej godzinie wtedy nie będzie problemów czy ktoś jest kompetentny czy zdał uczciwie itd a nadmiar prawników rynek sam zredukuje, ceny usług spadną, jakość usług wzrośnie, a co najważniejsze zwiększy się dostępność do prawników bo oni pójda szukac pracy tam gdzie będzie na ich prace zapotrzebowanie Odpowiedz Link Zgłoś
mut Re: Dostęp do zawodów prawniczych 07.03.03, 10:08 a może by tak: jeden w roku bardzo trudny jednakowy dla wszystkich test (najlepiej komputerowy, żeby nie było machlojek przy sprawdzaniu) - wszyscy w całym kraju dokładnie zdają o tej samej godzinie wtedy nie będzie problemów czy ktoś jest kompetentny czy zdał uczciwie itd a nadmiar prawników rynek sam zredukuje, ceny usług spadną, jakość usług wzrośnie, a co najważniejsze zwiększy się dostępność do prawników bo oni pójda szukac pracy tam gdzie będzie na ich prace zapotrzebowanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: *.acn.waw.pl 07.03.03, 10:34 mut napisał: > a może by tak: Moim zdaniem w interesie absolwentow prawa jest tylko jeden system taki, gdzie nie będzie w ogóle egzaminów z wiedzy na aplikacje. Tak na prawdę to większość radców i adwokatów, którzy mają ustablizowaną zawodową sytuację nie jest zaintersowana utrzymaniem takiego systemu szkolenia aplikantów. Zresztą nie bądzmy smieszni nawet gdyby z własnej woli korporacje uruchomiły zasady fair play w naborze (wyborze i prawie do zawodu) - to jest jasne, ze jeszcze gdzieś przez 20 lat odczuwalne byłyby skutki poprzedniego układu. Tak czy inaczej chodzi bardziej o to co jest w głowie ludzi niż co jest napisane w prawie, czy też jakie są instytucje. Jeżeli ktoś ma wiedzę i chce postępować nieuczciwie, to w Polce przynajmiej, nikt go na razie nie zatrzyma. To jest system społeczny i gospodarczy, ktory został stworzony przez wielkich wodzów rewolucji do i dla pasożytowania, i teraz w jakiś sposób oscyluje w kierunku kapitalizmu kalego. Racjonalnie myśląc wymusza on jesli chodzi o wartościowych ludzi decyzję o opuszczeniu Polski, bo ten sytem układów i mentalności na pewno, zniszczy szanse i życie 99,9% narybku. Takie jest moje zdanie, choć z innych powodów nie jestem za emigracją, ale uznaje (przynajmiej na podstawie postów polonusów) pewne racjonalne racje stojąc za nie pieprzeniem się w gnojówce. Egzamin końcowy musi być, i ten egazmin musi być ustny i pisemny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jax Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: 157.25.119.* 07.03.03, 11:27 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > mut napisał: > > > a może by tak: > > Moim zdaniem w interesie absolwentow prawa jest tylko jeden system taki, gdzie > nie będzie w ogóle egzaminów z wiedzy na aplikacje. Racja - to byłoby prawdziwe błogosławieństwo dla stad nieoduczonych magistrów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dawid Społeczny egzamin zgodnie z "fairplay" IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 11:53 > a może by tak krajowy test na komputerze i z jazdą na placu manewrowym, > a może by tak międzynarodową maturę z misiami od mamusi na stoliku, od razu połączoną z egzaminami na aplikację i to koniecznie notarialną albo adwokacką, no w ostateczności radcowską. Żyć nie umierać jak w USA!Pozdrawiam Jaxa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dawid Społeczny Re:Kilka kilometrów za Warszawą IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 17:36 Egzamin państwowy bez limitów przyjęć i w dodatku pod fałszywym płaszczykiem wolnego rynku to hipokryzja. Ktoś tutaj myli sobie kancelarie prawnicze z salonami samochodowymi i piekarniami i ktoś bez namysłu o tym pisze. Naiwnym ( żeby tylko ) jest gazetowe patrzenie na wszystko przez żółto – niebieskie okulary z hamburgerem w ręku i bez głębszego poznania sytuacji na własnym podwórku, wrzucanie wszystkiego do jednego worka pt. „ niewidzialna ręka wolnego rynku ”. Niech ktoś mi odpowie na proste pytanie, czy zwykły śmiertelnik z prywatną sprawą lub średni przedsiębiorca ( o drobnym można zapomnieć bo jego już dawno nie stać nawet na opłatę sądową i czekać, aż komornik mu umorzy bezskuteczną egzekucję) dajmy na to z Krosna, czy Kłodzka interesuje się poziomem rynku usług prawniczych na jego terenie. Nic bardziej błędnego. Jak ktoś ma sprawę do załatwienia i jest zmuszony ją załatwić przez prawnika to postępuje dokładnie tak samo, jak wtedy kiedy zepsuje się mu pralka, czy telewizor. I to nie jest żart. Bierze w łapę „ Panoramę firm ”, albo jedzie na miasto i wchodzi do pierwszej z brzegu bramy z szyldem „ Kancelaria Prawnicza ”, a nie patrzy do „ Polityki ”, czy „ Wyborczej ” na wirtualny ranking najlepszych kancelarii w kraju w Warszawie i może jeszcze dwóch innych ośrodków. Większość przed i często po nie jest przecież w stanie ze zrozumiałych względów obiektywnie ocenić jakości świadczonej mu usługi ( a nie samochodu ). To jest przecież umowa starannego działania ( zaufania ), a nie rezultatu. Jest też oczywiste, że część przedsiębiorców ( na oczach topniejąca ) w paru miastach z tramwajami na ulicach, stale współpracuje z kancelarią ( -ami ) i ma wyrobione własne zdanie o jakości tych usług. Ale na Boga nie można tworzyć reguły na wyjątku ze szklanego wieżowca z flagą UE na dachu. Bo to jest zakłamanie. Nikt tego nawet za sto lat nie przeniesie na prowincję. Tam jest Panorama Firm i opinia sąsiada, który słyszał od innego sąsiada, że zlecił adwokatowi sprawę swojego brata. Taka jest nasza rzeczywistość, a nie piętrowiec w Warszawie z bujającymi się nad nim niebieskimi helikopterami w żółte gwiazdeczki. No to teraz zgodnie z zasadą „ fairplay” niech w każdym powiatowym mieście i miasteczku rozłoży się w centrum i okolicach z 40 i więcej kancelarii, a do zakładów pracy i urzędów wpłynie od świeżo upieczonych adwokatów, czy radców po egzaminie państwowym po 10 CV na i tak zajęte miejsce, bo przecież takie jest zapotrzebowanie. Wtedy nic się nie zmieni poza tym, że w króciutkim czasie połowa ze swoją ciężko zdobytą wiedzą i doświadczeniem ląduje na zasiłku, część wychodzi na zero, a reszta jak będzie miała szczęście i klienta który przypadkowo zapamiętał jego szyld lub wpadł na jego kancelarię, będzie mogła zafundować sobie wczasy. Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że przy obecnej sytuacji w kraju zapotrzebowanie na adwokata, czy radcę owszem jest, ale w przeważającej mierze dotyczy to samych mgr prawa pochodzących z nadwyżki ostatnich 5 lat, którzy o innej pracy niż adwokat, notariusz, czy radca w swojej ( w części chorobliwej ) ambicji nie chcą nawet słyszeć. Więc ustalmy nowe zasady nie patrząc na innych. Po nas potop, ale może jakoś to będzie. Grunt, żeby osiągnąć cel, bez względu na jego skutki. To jest dopiero nie fair w stosunku do zastanej sytuacji po swoich skromnych 5 latach. Żadna przecież korporacja nie kazała Państwu bez opamiętania tłuc za pieniądze i ile wlezie mgr prawa. Każdy powinien doskonale sobie zdawać sprawę, że przyszłość nie będzie już taka różowa tym bardziej, że kolegów i koleżanek na wykładzie po kilkaset albo i lepiej, a za oknami bezrobocie i stagnacja gospodarcza. Nikt dla większości tych osób nie wyprodukuje dodatkowych przedsiebiorców i urzędów, żeby mogli nasycić swoje ambicje tytułami bez pokrycia. Niestety rzeczywistość nie jest tak różowa jak ogłoszenia prasowe o nieograniczonym naborze na zaoczne studia prawnicze. Wystarczyło wtedy spojrzeć obok i przemyśleć ogłoszenie o konkursie na aplikację, które w przeciwieństwie do pierwszego odpowiadało realiom rynku , a nie powierzchownym opiniom. Skargi owszem, ale pod inny adres. Niech więc teraz nikt nie płacze, że jego ambicje nie zostały zaspokojone, bo nikt nie będzie ich kredytował z własnej kieszeni (jak jeszcze będzie w stanie), chyba, że Państwo wpadnie na genialny pomysł i wprowadzi nieograniczony nabór na aplikację sędziowską, czy prokuratorską, ale wtedy już na własne ryzyko. P.s. Trochę rozumię Elementarny. Mam nadzieję, że Ty też postarasz się zrozumieć. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: *.acn.waw.pl 07.03.03, 18:20 Jak Pan wie art 75 oraz 33 wprowadziła ustawa z 1997 zmieniająca ustawę o Radcach prawnych i adwokaturze. Wcześniej nie było żadnej podstawy do organizowania egzminów i uzależniania od ich wyników wpisów na listy aplikantów. Tak więc na podstawie KPA (art 156 § 1 pkt 2) wszystkie decyzję są nieważne, a obowiązek stwierdzenia ich nieważnosci nie został wykonany przez jakikolwiek ORA oraz OIRP. Dotyczy to aplikantów z lat 1982-1997. Obwiązek ten nie jest uzależniony od złożenia skargi przez poszkodowanego, ponieważ organ administracji państwowej który powziął wiadomość o przesłankach nieważności ją stwierdza, a nadto musi zapropnować odzkodowanie jeżeli takie roszczenie zgłosi poszkodowany (art 160 kpa). Po 1997 roku mamy taką systuację, gdzie do oceny art. 75 oraz 33 stosujemy konsytucje. A z niej wynika, ze prawa i obowiazki kształtuje ustawa, ze delegacja musi być prawidłowo udzielona etc. I uregulowanie w normach wewnetrznych wszystkich spraw zwiazanych z konkursem jest niezgodne z konstytycją tak jak i same ww. cytowane artykuly. To są elementarne rzeczy i jeżeli was nie nauczono podstaw prawa na aplikacji i nie doszliście w praktyce stosowania prawa do znajomości tych podstaw, to należy domniemywac, że te wszystkie o opowiadania o niezwyklej jakości aplikacji są niezgodne z prawdą. A zreszta co tu dużo gadać jaki koń jest kazdy widzi wystarczy udać się po poradę do radcy prawnego lub adwokata. Panie drogi co tu dużo gadać o kompleksach, chyba na jakieś ostatniej wisi jesteście w stanie zrobić wrażenie tym swoim rozumkiem rodem z PRL, i to musi być mieskanka ktora juz dawno skansenu nie opuscala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ERYK Poprostu..... POWIEDZMY WPROST IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 21:02 -system jest chory -sadownictwo jest przeciazone i tez wymaga naprawy -korporacje maja zbyt duze kompetencje i wladze nad zyciem innych ....ale tak jest w Polsce w wiekszosci dziedzin a zwlaszcza w dochodowych co nalezy zrobic: 1. Opracowac system dopasowany do POLSKIEJ specyfiki a nie tylko ciagle USA, Niemcy itd itd opracujmy dobry dla Polski (hybrydowy) 2. Korporacje nie moga decydowac w takich kwestiach bo co tu duzo gadac... - monopol, rodzinka, klika, mafia itd itd - caly kraj jest oburzony wystarczy spojrzec na ilosc postow w tym temacie, skoro ludzi sie skarza to znaczy ze jest zle i niesprawiedliwie 3. W interesie ludzi jest dopuszczenie duzej liczby prawnikow do zawodu, ceny spadna a jakosc na pewno wzrosnie,nie spadnie !!, konkurencja jest zdrowa 4. Co z tego ze korporacje, prawnicy mowia ze beda mniej zarabiac w porownaniu z prawnikami w UK czy Holandii, ludzie obudzcie sie tu jest Polska i nie bedziecie sobie robic wysp bogactwa w morzu biedy, bedzie bogatszy kraj to wtedy zarobki w gore (szlachta won !) 5. Nadzor panstwowy, przejrzysty, testy komputerowe i kodowane, stopien trudnosci ma NIE byc na poziomie laureata nagrody Nobla tylko dobrego studenta 6. Koniec zawlaszczania sobie praw wpuszczania do zawodu ludzi z tego samego zawodu przez jakby nie patrzec "korporacje prywatne"-to golym okiem widac ze pachnie kantem i jak pokazalo zycie - okazalo sie prawda podstawowa zasada ZDROWEGO rynku ze kto dobry nie boi sie konkurencji a wiec... ...boja sie cwaniaki w korporacjach a twerdza ze studenci niedouczeni, a dzieci adwokatow i kolesi sa ZAWSZE douczone. GOLYM OKIEM widac ze to kant w bialy dzien i mysla cwaniaki ze jeszcze ktos im wierzy-jak jest na prawde wie nawet dziecko w piaskownicy. Do ludzi z korporacji i reszty klanów: Opinie macie taka sama jak zlodzieje samochodow. Szacunku i zaufania spoleczenstwa nie macie - moze od kilku waszych przekupnych znajomych. A wiec gdzie tu mowa o zaufaniu publicznym :-) ...po prostu takiego nie macie Wielu z was to obraza systemu sprawiedliwosci. Myslicie ze jestesci ludzmi prawa a wypaczacie, naginacie i lamiecie je robiac rzeczy ktore u innych wbudzaja odraze. Nie ma etyki w tym co robicie. Nie imponujecie niczym, stanowicie komplet cech na widok ktorych niedobrze sie robi. Ja w zyciu nie chcialbym byc czyms takim jak wy czyli - taką forma.....zlodzieja Nie studiowalem prawa i nigdy nie zamieralem ale jak widze to co robiliście i robicie to nawet bym takiemu "dzien dobry" nie mowil. Pieniadze sa wazne ale najwaniejsza-prawda. Do zwyczajnych: Musimy sobie zdac sprawe ze tego typu ukaldy formalne i nieformalne w naszym kraju sa chyba wszedzie. Polityka, urzedy, firmy, administracja wlasciwie wszedzie. Ja nie mam osobisice nic do rodzin adwokackich takich z ojca na syna ale nie kosztem zwyklych ludzi gdzie blokuje sie im dostep do zawodu. Jezeli syn po ojcu odziedziczy talent a ojciec bedzie w nim od dziecka wyrabial talent do fachu prawnika to o.k. Ale nie moze byc tak ze te rodziny razem z innymi rodzinami zawlaszczaja sobie prawo do niepodzielnej dominacji i zamykaja innym droge - to jest niesprawiedliwe, a system nosi nazwe przeciez "system sprawiedliwosci"(moze zmienimy nazwe na "system korporacyjny"?) Jakbym studiowal 5 lat na prawie, wlozyl do tego maksymalny wysilek, marzenia, pieniadze, nadzieje i serce, a potem jacys ludzie by mi uniemozliwili to co mi sie nalezy - (a wiem ze moge to dobrze robic) - to bym nie popuscil ! Nigdzie nie jest zapisane ze tylko ich dzieci maja prawo byc prawnikami. Ten kraj nalezy do wszystkich a nie tylk do oszustow i zlodziei z korporacji. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xsus Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.03, 21:33 przeczytajcie bełkot panów Rymara i Kalwasa w komentarzu do wiadomości na żółtej stronie "Rz". Co z tego wynika? Ano to , że według Rymara aplikanci sądowi nie mają etyki. No to jako asesor sądowy uwalę panu panie Rymar kazda sprawe z ktora pan przyjdzie bo jako pana zdaniem swinia mam do tego prawo a i jescze zrobie z pana posmiewisko na sali sadowej. Ponadto Panie Rymar odkad to pisemnie nie mozna formułowac mysli? Powedz pan uczciwie ze przy egazaminach pisemnych trudniej zrobic przekręt.A pan Kalwas twierdzi że tylko doktor habilitowany ma dostateczne kwalifikacje by być radcą prawnym. Dlaczeg zatem po aplikacji radcowskiej nie wychodzą doktorzy habilitowani albo profesorzy belwederscy tylko zawodnicy którzy nie odróżniają obowiązku publikacji bilansu spółki w Monitorze Polskim B od publikacji rejestracji w KSR w Monitorze Sadowym i Gospodarcdzy. Chce pan nazwisko Panie Kalwas? Reasumując brawo dla PiS choć nie jestem zwolennikiem tej partii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siwy Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: *.nfosigw.gov.pl / 192.168.1.* 10.03.03, 17:50 Jestem swiezo po egzaminie na aplikacje po raz 6 w swoim niedlugim zyciu, udalo mi sie zdawac dwa ray juz w tym roku, oczywiscie wyniki KONKURSU byly do przwidzenia, nie mniej jednak za kazdym razem powiela sie schemat, jesli dostaje duzo puntkow za test to malo za prace i odwrotnie. Zawsze udaje mi sie zdobywac 60-69 punktow. Wiem ze nie popuszcze kidys mi sie uda, jestem dobry ale konkurs nie jest obiektywna weryfikacja wiedzy i umiejetności danego kandydata. Dam przykald na egzaminie siedzial obok mnie chlopek roztropek, tak przynajmniej wygladal, podczas pisania pracy opisowej. Po napisaniu swojej zerknalem w jego prace zapisana frazesami - 1 kartka, gdzie pól zajmował temat pracy, wyniki za prace 28 on, ja 26. Temat "osoby i mienia w prawie cywilnym" na 1 strone za 28 - to kpina, jak kodowanie egzaminow, zaklejanie kopert, nienaruszalnosc i poufnosc testow itp. Zreszta co tu duzo mowic, ci co byli na egzaminie wiedza jaki jest test. Dla tych wszystkich co zdali, bez ukladow chyle czola za wiedze, odpornosc na stres, i szybkie czytanie. Moze ci ci sa mlodymi radcami i przeżyli to pieklo pojda po rozum do glowy i zastapia tych wszystkich wpisanych z urzedu przed 1982 roku. Nie wiem czy Pani i Pan macenas we wladzach, zasiadali by w nich gdybi za przeproszeniem zapierdalali jak dziki po 12 godzin z sobotami i niedzielami gdyz mieli super klienta, ktory placi ale obsluga polega na bardza waskim zagadnieniu. Tak naprawde to chyba tylko w naszym systemie ksztalcenia moze miec to miejsce. Po prostu oni sie boja mlodych zdolnych ze znajaomoscia jezykow, majacych checi i na tyle pojemny mozg by pewnych rzeczy sie nauczyc szybciej niz oni w krotszym czasie. Nie chce wylewac czary goryczy, ale chcialbym by cos sie zmienilo w naszym systemie prawnym dotyczacym dostepu do zawodu. A tak naprawde to nikt z komentujacych, nie mówił o specjlizacji w galeziach prawa (tak jest na zachodzie) A u nas adwokaci i radcy (oczywiscie sa wyjatki jak to w prawie) znaja sie na wszystkim, czyli na niczym. PS. Dzis zapytalem sie pracyjaca ze mana pania mecenas (30 lat stażu) co to jest pactum de quota litis - Nie potrafila odpowiedziec. odsylem zatem do zasad etyki zaw0du radcy prawnego, ktore podobna stanowia niezbedny elemet wykonywania tegoż. Prawda jaki zbieg okolicznosci jak ktos kto nie zna zasad etyki swojego zawodu moze docydowac o przyjeciu innych - wiekszej paranoi nie znam. pozdrawiam wszystkich twardych,nie zalumujcie sie kiedys i dla nas przyjdze czas dostepu do zawodu A wlasie wiesniak w todze w drodze do U.E - niezly teks sic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siwy Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: *.nfosigw.gov.pl / 192.168.1.* 10.03.03, 17:50 Jestem swiezo po egzaminie na aplikacje po raz 6 w swoim niedlugim zyciu, udalo mi sie zdawac dwa ray juz w tym roku, oczywiscie wyniki KONKURSU byly do przwidzenia, nie mniej jednak za kazdym razem powiela sie schemat, jesli dostaje duzo puntkow za test to malo za prace i odwrotnie. Zawsze udaje mi sie zdobywac 60-69 punktow. Wiem ze nie popuszcze kidys mi sie uda, jestem dobry ale konkurs nie jest obiektywna weryfikacja wiedzy i umiejetności danego kandydata. Dam przykald na egzaminie siedzial obok mnie chlopek roztropek, tak przynajmniej wygladal, podczas pisania pracy opisowej. Po napisaniu swojej zerknalem w jego prace zapisana frazesami - 1 kartka, gdzie pól zajmował temat pracy, wyniki za prace 28 on, ja 26. Temat "osoby i mienia w prawie cywilnym" na 1 strone za 28 - to kpina, jak kodowanie egzaminow, zaklejanie kopert, nienaruszalnosc i poufnosc testow itp. Zreszta co tu duzo mowic, ci co byli na egzaminie wiedza jaki jest test. Dla tych wszystkich co zdali, bez ukladow chyle czola za wiedze, odpornosc na stres, i szybkie czytanie. Moze ci ci sa mlodymi radcami i przeżyli to pieklo pojda po rozum do glowy i zastapia tych wszystkich wpisanych z urzedu przed 1982 roku. Nie wiem czy Pani i Pan macenas we wladzach, zasiadali by w nich gdybi za przeproszeniem zapierdalali jak dziki po 12 godzin z sobotami i niedzielami gdyz mieli super klienta, ktory placi ale obsluga polega na bardza waskim zagadnieniu. Tak naprawde to chyba tylko w naszym systemie ksztalcenia moze miec to miejsce. Po prostu oni sie boja mlodych zdolnych ze znajaomoscia jezykow, majacych checi i na tyle pojemny mozg by pewnych rzeczy sie nauczyc szybciej niz oni w krotszym czasie. Nie chce wylewac czary goryczy, ale chcialbym by cos sie zmienilo w naszym systemie prawnym dotyczacym dostepu do zawodu. A tak naprawde to nikt z komentujacych, nie mówił o specjlizacji w galeziach prawa (tak jest na zachodzie) A u nas adwokaci i radcy (oczywiscie sa wyjatki jak to w prawie) znaja sie na wszystkim, czyli na niczym. PS. Dzis zapytalem sie pracyjaca ze mana pania mecenas (30 lat stażu) co to jest pactum de quota litis - Nie potrafila odpowiedziec. odsylem zatem do zasad etyki zaw0du radcy prawnego, ktore podobna stanowia niezbedny elemet wykonywania tegoż. Prawda jaki zbieg okolicznosci jak ktos kto nie zna zasad etyki swojego zawodu moze docydowac o przyjeciu innych - wiekszej paranoi nie znam. pozdrawiam wszystkich twardych,nie zalumujcie sie kiedys i dla nas przyjdze czas dostepu do zawodu A wlasie wiesniak w todze w drodze do U.E - niezly teks sic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Dostęp do zawodów prawniczych IP: *.acn.waw.pl 10.03.03, 18:06 >A wlasie wiesniak w todze w drodze do U.E - niezly teks Trochę mnie poniosło. Ale chciałbym zwrócić uwagę na jedną istotną sprawę, o której pisałem, a mianowicie, że warto się odwołać od decyzji odmownej o wpis na podstawie wyniku egzaminu. I zakwestionować zgodność z konstytucją RP sławnych art. 75 oraz 33. I zwrócić się przed NSA o pomoc do organizacji fair play, która chce uczestniczyc w tego rodzaju sprawach. Nie wydaje mi się, aby ten zawód wymagał jakichś kwalifikacji super-spider-super-super-mena. Nikt nie wątpi, że sama procedura wymaga aplikacji i to b. dobrej, i tam konkurencja powinna być bardzo ostra, ale pomoc prawna w szerokim tego słowa znaczeniu to powinien być właśnie przedmiot specjalizacji. W anglii jest właśnie otwarty rynek solistor(ów), i zamknięty bardzo elitarny barristers, gdzie faktycznie izby kooptują najwybitniejsze jednostki. U nas oba rynki są w ręku garstki szaleńców. I chciałem powiedzieć, że właśnie Brytyjscy Solistorowie bardzo dosadnie wypowiadali się w mojej obecnosci o poziomie etyki jak umiejetnościach zawodowych rodzimych gwiazd doradztwa prawnego. Klop quality, a nie club quality. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: .48.165.* / 192.168.0.* / *.dau.citynet.pl 23.03.03, 23:49 zapraszam do odwiedzenia strony www.art65.org mk Odpowiedz Link Zgłoś