Dodaj do ulubionych

Dostęp do zawodów prawniczych

    • Gość: Dawid Społeczny Skutki masówki IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.03, 16:21
      Pomysł sugeruje histerycznie skierować swoje uwagi i działania
      na skutki nie patrząc
      ( bądź nie chcąc patrzeć ) na ich przyczynę. A przyczyna
      takiego stanu jest przecież samym autorom na pewno znana ( choć
      być może umiejętnie pomijana ). Fakty są takie, że już od co
      najmniej 10 lat każdy uniwersytet w naszej RP ( nie wspomnę o
      prywatnej jakże społecznie potrzebnej „reszcie” z prawem do
      kształcenia dalszych nadwyżek mgr prawa ) „ogłasza nabór” na
      dowód wpłaty średnio po 2000 tyś. studentów zaocznych rocznie.
      Większość z nich oczywiście miała za sobą „niesprawiedliwie”
      oblany egzamin ( gdzież te macki korporacji nie sięgają ), bądź
      też nie chciała go mieć ( bo, po co!). Już więc na samym
      początku tworzy się chory układ – chcieć ( posiadać ) to muc.
      Dlaczego z równą determinacją nie poświęca pan poseł uwagi
      właśnie temu choremu momentowi potencjalnych ścieżek kariery
      niedoszłych aplikantów, sfrustrowanych i napompowanych po 5 ( i
      wzwyż ) latach
      „ studiów”. Czy przypadkiem dopiero teraz nie odzywają się
      upiory przyjemnej i rozdmuchanej przeszłości i niestety
      teraźniejszości. Czy przypadkiem część z tych osób, które Pan
      poseł tak gorliwie broni nie była już od samego początku
      zwolennikami teorii spiskowej dziejów. Po co poddawać się próbie
      i znowu zdawać jakiś tam egzamin wstępny i w dodatku przed
      praktykami, którzy mieli czelność posiadać status samorządu
      zawodowego. Już raz nie musieliśmy nic zdawać, a i tak dyplom
      usiadł w kieszeni ( rzecz jasna po zdaniu u tych samych
      wykładowców co ci leniwi studenci dzienni ) i jeszcze można
      było w tym czasie rozejrzeć się za dodatkowym zajęciem w
      przeciwieństwie do tych drugich. Jest nas cała masa ,więc racja
      jest po naszej stronie. Przecież każdy z nas chce ( posiada ) i
      musi zostać a) radcą prawnym, b) adwokatem, c) nawet notariuszem
      ( niech tylko spróbują coś powiedzieć ). O aplikacji sądowej i
      prokuratorskiej nie wspomnę ( jest pomysł tym razem innego
      autorstwa, żeby wszystkich aplikantów spędzać na szkolenie w
      jednej miejscowości, no coś przecież trzeba z nimi zrobić ).
      Pominę niestety już znaczącą grupę rozgoryczonych absolwentów
      studiów dziennych, którym kiedyś udało się już raz zdać egzamin
      wstępny ( jak sądzę również dzięki mackom korporacji). To
      rozgoryczenie jest niestety jednym ze skutków patologicznej
      przyczyny, której autor raczy poświęcać mniej uwagi. A wnioski
      tutaj nasuwają się same, skoro do połowy lat 90 tych (kiedy
      jeszcze wydziały prawa miały odwagę przyjmować tylko tych
      którzy po prostu zdali najlepiej egzaminy - 100 zaocznych, 250
      dziennych) nie było takiego problemu. Z dostępem do prawnika
      też nie było problemu i trzeba uczciwie powiedzieć nadal nie ma.
      Chyba, że chodzi o usługi z dostawą do domu lub na telefon. To
      rzeczywiście z tym może być problem.
      Dlatego proponuję nie szczypać się tylko od razu przyjąć od
      teraz i co roku po 10.000 aplikantów na każdą korporację. Myślę,
      że egzamin państwowy w Warszawie jest w stanie sprostać
      oczekiwaniom wszystkich niedoszłych aplikantów bez względu na
      ich wiedzę i praktyczne umiejętności. Przeniesie się wtedy o
      kilka lat skutki nadprodukcji prawników. Ważne jest tylko
      to,żeby się załapać. Prawnik dla każdego ! Pozdrawiam
      • Gość: elementarny Dawid, naprawde nic nie rozumiesz? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.03, 01:09
        to przeczytaj jeszcze raz w komentarzu do artykulu -
        - 10 lat mija
        - ilosc spraw wplywajacych so sadow w POlsce wzrasta o ponad 300%
        - liczba adwokatow w tym czasie wzrasta o 5 %

        czy to wymaga komentarza? godzinami moznaby pewnie o tym dyskutowac, ale po co - te liczby mowia same za
        siebie

        a poza tym, co ma nadprodukcja absolwentow prawa (niezaleznie od ich poziomu) do nieuczciwosci egzaminow na
        aplikacje, do braku przejrzystosci, afer, nepotyzmu?

        dla mnie to sa kompletnie rozne rzeczy - i choc wszystko mozna do jednego worka wrzucic to po co - tu chodzi o
        elementarna uczciwosc, tu nie trzeba wielu slow, no wlasnie, howgh
    • Gość: mellow Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: *.visp.energis.pl 06.03.03, 02:01
      nie chcę bronić korporacji prawniczych ale w przyjęciach na
      aplkacje muszą być limity bo bo absolwentów jest za duża jak na
      możliwości szkoleniowe bez względu na to kto aplikację będzie
      przeprowadzał. Ale jedno jest konieczne - UCZCIWE egzaminy.
      Zdawałoby się że to banalne, ale do niektórych nie dociera...
      • Gość: Andrzej Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: *.acn.waw.pl 06.03.03, 09:47
        Gość portalu: mellow napisał(a):

        > nie chcę bronić korporacji prawniczych ale w przyjęciach na
        > aplkacje muszą być limity bo bo absolwentów jest za duża jak na
        > możliwości szkoleniowe bez względu na to kto aplikację będzie
        > przeprowadzał. Ale jedno jest konieczne - UCZCIWE egzaminy.
        > Zdawałoby się że to banalne, ale do niektórych nie dociera...

        To jest chore myślenie. Prawnik po studiach podejmuje pracę i w jej trakcie
        chce podjąć szkolenie zawodowe organizowane przez pracodawcę i korporację -
        tak to fukcjonuje na świecie. W Polsce mamy sytuacje odwróconą w zasadzie
        powinien najpierw zdać egzamin na aplikację, aby podjąć pracę prawnika. To
        jest chore z definicji. Chore ponieważ los wielu jest powierzany w ręce
        komisji. Z praktyki wiemy, ze ci nieliczni to buraki, ktore za nic mają
        przepisy prawa. Chyba nie rozumiesz na czym polega wolność wyboru i
        wykonywania zawodu oraz wolność osobista. I dlaczego miałbyś wiedzieć skoro
        twoja siatka pojęciowa została ukształtowana tak abyś godził się na największe
        bzdury i bzdety myśląc, że jest to absolutnie racjonalne rozwiązania. Wiesz
        SLD i PZPR oraz grupy interesów tak działają, że prezentują wieśniakom
        prymitywne opinie i rozwiązania, a kiedy ci je bezrefleksywnie akceptują
        zapeniają ich, że są inteligentami. No niewątpliwie są jakimiś inteligentami,
        ale takimi którzy nie zbudują nic więcej niż domek z błotka.
        • Gość: Realista Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: 212.182.32.* 06.03.03, 15:08
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Gość portalu: mellow napisał(a):
          >
          > > nie chcę bronić korporacji prawniczych ale w przyjęciach na
          > > aplkacje muszą być limity bo bo absolwentów jest za duża jak na
          > > możliwości szkoleniowe bez względu na to kto aplikację będzie
          > > przeprowadzał. Ale jedno jest konieczne - UCZCIWE egzaminy.
          > > Zdawałoby się że to banalne, ale do niektórych nie dociera...
          >
          > To jest chore myślenie. Prawnik po studiach podejmuje pracę i w jej trakcie
          > chce podjąć szkolenie zawodowe organizowane przez pracodawcę i korporację -
          > tak to fukcjonuje na świecie.

          Świat nie składa się wyłącznie z USA, na szczęście.
          Widać, że marzy Ci się wielki skok na kasę. Kiedy jednak wykonacie ten skok to
          zobaczycie, że ta kasa jest pusta. Wielu adwokatów i radców prawnych ledwo
          wiąże koniec z końcem - nie możesz uogólniać tych najbogatszych na csałe
          korporacje.
          Poza tym NIGDZIE na świecie nie jest tak, że wszyscy absolwenci prawa zostają
          adwokatami lub ewentualnie sędziami/prokuratorami. Są kraje, gdzie tylko kilka
          procent trafia do profesji ściśle prawniczych. Reszta zasila administrację,
          biznes itd.

          Realista

          Wmiałbyś wiedzieć skoro
          > twoja siatka pojęciowa została ukształtowana tak abyś godził się na
          największe
          > bzdury i bzdety myśląc, że jest to absolutnie racjonalne rozwiązania. Wiesz
          > SLD i PZPR oraz grupy interesów tak działają, że prezentują wieśniakom
          > prymitywne opinie i rozwiązania, a kiedy ci je bezrefleksywnie akceptują
          > zapeniają ich, że są inteligentami. No niewątpliwie są jakimiś inteligentami,
          > ale takimi którzy nie zbudują nic więcej niż domek z błotka.
          • Gość: Andrzej Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: *.acn.waw.pl 06.03.03, 16:53
            R.Świat nie składa się wyłącznie z USA, na szczęście.
            Widać, że marzy Ci się wielki skok na kasę. Kiedy jednak wykonacie ten skok to
            zobaczycie, że ta kasa jest pusta. Wielu adwokatów i radców prawnych ledwo
            wiąże koniec z końcem - nie możesz uogólniać tych najbogatszych na csałe
            korporacje.
            Poza tym NIGDZIE na świecie nie jest tak, że wszyscy absolwenci prawa zostają
            adwokatami lub ewentualnie sędziami/prokuratorami. Są kraje, gdzie tylko kilka
            procent trafia do profesji ściśle prawniczych. Reszta zasila administrację,
            biznes itd.

            A. Ależ skąd nie marzy mi się żaden skok na kasę, ponieważ (no co tu ukrywać)
            zawód prawnika mnie nie satysfakcjonuje, gdyż jest nudny. Istotne jest
            natomiast dla mnie to, że zawód zaufania publicznego wymaga osób i ustawy na
            pewnym poziomie. I właśnie brak jest tych osób i ustawy. Przecież wasze władze
            najwyższe stoją na żenująco niskim poziomie. Żadnej godności, żadnych zasad,
            niewiele inteligencji. Nie może być tak, aby zmuszano ludzi do uczestnictwa w
            czymś tak, że tak powiem, w czymś w czym jest tak mało smaku i fasonu jak
            wasza klika, żeby wykonywać zawód. A skutki tego są przykre, bowiem jesteście
            właśnie tą częścią hamującą rozwój spoleczny i gospodarczy. Zmieńcie sobie
            nazwę na bardziej adekwantą - przeciętniactwo - bo to lepiej odwierciedla
            waszą mentalość i inteligencje. I czy macie pieniądze czy ich nie macie to nic
            nie zmienia, ponieważ jesteście tak nudni, że żaden inteligentny człowiek nie
            będzie z wami rozmawiał jeżeli nie ma takiej potrzeby, bo jest przymuszony aby
            zasięgnąć porady.
            • mn7 wreszcie wszystko jasne 07.03.03, 15:00
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              > R.Świat nie składa się wyłącznie z USA, na szczęście.
              > Widać, że marzy Ci się wielki skok na kasę. Kiedy jednak wykonacie ten skok
              to
              > zobaczycie, że ta kasa jest pusta. Wielu adwokatów i radców prawnych ledwo
              > wiąże koniec z końcem - nie możesz uogólniać tych najbogatszych na csałe
              > korporacje.
              > Poza tym NIGDZIE na świecie nie jest tak, że wszyscy absolwenci prawa zostają
              > adwokatami lub ewentualnie sędziami/prokuratorami. Są kraje, gdzie tylko
              kilka
              > procent trafia do profesji ściśle prawniczych. Reszta zasila administrację,
              > biznes itd.
              >
              > A. Ależ skąd nie marzy mi się żaden skok na kasę, ponieważ (no co tu ukrywać)
              > zawód prawnika mnie nie satysfakcjonuje, gdyż jest nudny. Istotne jest
              > natomiast dla mnie to, że zawód zaufania publicznego wymaga osób i ustawy na
              > pewnym poziomie. I właśnie brak jest tych osób i ustawy. Przecież wasze
              władze
              > najwyższe stoją na żenująco niskim poziomie. Żadnej godności, żadnych zasad,
              > niewiele inteligencji. Nie może być tak, aby zmuszano ludzi do uczestnictwa w
              > czymś tak, że tak powiem, w czymś w czym jest tak mało smaku i fasonu jak
              > wasza klika, żeby wykonywać zawód. A skutki tego są przykre, bowiem jesteście
              > właśnie tą częścią hamującą rozwój spoleczny i gospodarczy. Zmieńcie sobie
              > nazwę na bardziej adekwantą - przeciętniactwo - bo to lepiej odwierciedla
              > waszą mentalość i inteligencje. I czy macie pieniądze czy ich nie macie to
              nic
              > nie zmienia, ponieważ jesteście tak nudni, że żaden inteligentny człowiek nie
              > będzie z wami rozmawiał jeżeli nie ma takiej potrzeby, bo jest przymuszony
              aby
              > zasięgnąć porady.

              Aha, czyli wreszcie wszystko jasne. Twoje myślenie jest przesiąknięte
              kompleksami tak częstymi u ludzi, którzy nie są prawnikami a muszą się z nimi
              na co dzień kontaktować.


              • Gość: Realista Re: wreszcie wszystko jasne IP: 193.193.92.* 19.03.03, 11:43
                mn7 napisała:

                > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                >
                > > R.Świat nie składa się wyłącznie z USA, na szczęście.
                > > Widać, że marzy Ci się wielki skok na kasę. Kiedy jednak wykonacie ten sko
                > k
                > to
                > > zobaczycie, że ta kasa jest pusta. Wielu adwokatów i radców prawnych ledwo
                >
                > > wiąże koniec z końcem - nie możesz uogólniać tych najbogatszych na csałe
                > > korporacje.
                > > Poza tym NIGDZIE na świecie nie jest tak, że wszyscy absolwenci prawa zost
                > ają
                > > adwokatami lub ewentualnie sędziami/prokuratorami. Są kraje, gdzie tylko
                > kilka
                > > procent trafia do profesji ściśle prawniczych. Reszta zasila administrację
                > ,
                > > biznes itd.
                > >
                > > A. Ależ skąd nie marzy mi się żaden skok na kasę, ponieważ (no co tu ukryw
                > ać)
                > > zawód prawnika mnie nie satysfakcjonuje, gdyż jest nudny. Istotne jest
                > > natomiast dla mnie to, że zawód zaufania publicznego wymaga osób i ustawy
                > na
                > > pewnym poziomie. I właśnie brak jest tych osób i ustawy. Przecież wasze
                > władze
                > > najwyższe stoją na żenująco niskim poziomie. Żadnej godności, żadnych zasa
                > d,
                > > niewiele inteligencji. Nie może być tak, aby zmuszano ludzi do uczestnictw
                > a w
                > > czymś tak, że tak powiem, w czymś w czym jest tak mało smaku i fasonu jak
                > > wasza klika, żeby wykonywać zawód. A skutki tego są przykre, bowiem jesteś
                > cie
                > > właśnie tą częścią hamującą rozwój spoleczny i gospodarczy. Zmieńcie sobie
                >
                > > nazwę na bardziej adekwantą - przeciętniactwo - bo to lepiej odwierciedla
                > > waszą mentalość i inteligencje. I czy macie pieniądze czy ich nie macie to
                >
                > nic
                > > nie zmienia, ponieważ jesteście tak nudni, że żaden inteligentny człowiek
                > nie
                > > będzie z wami rozmawiał jeżeli nie ma takiej potrzeby, bo jest przymuszony
                >
                > aby
                > > zasięgnąć porady.
                >
                > Aha, czyli wreszcie wszystko jasne. Twoje myślenie jest przesiąknięte
                > kompleksami tak częstymi u ludzi, którzy nie są prawnikami a muszą się z nimi
                > na co dzień kontaktować.
                >
                W tym o pisze Andrzej jest niestety trochę racji - zwłaszcza w kwestii poziomu
                etycznego niektórych członków korporacji prawniczych. Inna sprawa, czy
                puszczenie wszystkiego na żywioł poprawi sytuację czy jeszcze bardzie pogorszy.
                Raczej to drugie - klient często przecież nie szuka prawnika etycznego,
                ale "sprawnego załatwiacza". Dziś istnieją przed takimi bariery. Kiedy będą
                mogli wykonywać zawody prawnicze bez ograniczeń - od razu będą w lepszej
                pozycji niż ci z "etosem".

                Realista

                • mn7 Re: wreszcie wszystko jasne 19.03.03, 12:16
                  Gość portalu: Realista napisał(a):

                  > mn7 napisał:
                  >
                  > > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                  > >
                  > > > R.Świat nie składa się wyłącznie z USA, na szczęście.
                  > > > Widać, że marzy Ci się wielki skok na kasę. Kiedy jednak wykonacie te
                  > n sko
                  > > k
                  > > to
                  > > > zobaczycie, że ta kasa jest pusta. Wielu adwokatów i radców prawnych
                  > ledwo
                  > >
                  > > > wiąże koniec z końcem - nie możesz uogólniać tych najbogatszych na cs
                  > ałe
                  > > > korporacje.
                  > > > Poza tym NIGDZIE na świecie nie jest tak, że wszyscy absolwenci prawa
                  > zost
                  > > ają
                  > > > adwokatami lub ewentualnie sędziami/prokuratorami. Są kraje, gdzie ty
                  > lko
                  > > kilka
                  > > > procent trafia do profesji ściśle prawniczych. Reszta zasila administ
                  > rację
                  > > ,
                  > > > biznes itd.
                  > > >
                  > > > A. Ależ skąd nie marzy mi się żaden skok na kasę, ponieważ (no co tu
                  > ukryw
                  > > ać)
                  > > > zawód prawnika mnie nie satysfakcjonuje, gdyż jest nudny. Istotne jes
                  > t
                  > > > natomiast dla mnie to, że zawód zaufania publicznego wymaga osób i us
                  > tawy
                  > > na
                  > > > pewnym poziomie. I właśnie brak jest tych osób i ustawy. Przecież was
                  > ze
                  > > władze
                  > > > najwyższe stoją na żenująco niskim poziomie. Żadnej godności, żadnych
                  > zasa
                  > > d,
                  > > > niewiele inteligencji. Nie może być tak, aby zmuszano ludzi do uczest
                  > nictw
                  > > a w
                  > > > czymś tak, że tak powiem, w czymś w czym jest tak mało smaku i fasonu
                  > jak
                  > > > wasza klika, żeby wykonywać zawód. A skutki tego są przykre, bowiem j
                  > esteś
                  > > cie
                  > > > właśnie tą częścią hamującą rozwój spoleczny i gospodarczy. Zmieńcie
                  > sobie
                  > >
                  > > > nazwę na bardziej adekwantą - przeciętniactwo - bo to lepiej odwierci
                  > edla
                  > > > waszą mentalość i inteligencje. I czy macie pieniądze czy ich nie mac
                  > ie to
                  > >
                  > > nic
                  > > > nie zmienia, ponieważ jesteście tak nudni, że żaden inteligentny czło
                  > wiek
                  > > nie
                  > > > będzie z wami rozmawiał jeżeli nie ma takiej potrzeby, bo jest przymu
                  > szony
                  > >
                  > > aby
                  > > > zasięgnąć porady.
                  > >
                  > > Aha, czyli wreszcie wszystko jasne. Twoje myślenie jest przesiąknięte
                  > > kompleksami tak częstymi u ludzi, którzy nie są prawnikami a muszą się z n
                  > imi
                  > > na co dzień kontaktować.
                  > >
                  > W tym o pisze Andrzej jest niestety trochę racji - zwłaszcza w kwestii
                  poziomu
                  > etycznego niektórych członków korporacji prawniczych. Inna sprawa, czy
                  > puszczenie wszystkiego na żywioł poprawi sytuację czy jeszcze bardzie
                  pogorszy.
                  >
                  > Raczej to drugie - klient często przecież nie szuka prawnika etycznego,
                  > ale "sprawnego załatwiacza". Dziś istnieją przed takimi bariery. Kiedy będą
                  > mogli wykonywać zawody prawnicze bez ograniczeń - od razu będą w lepszej
                  > pozycji niż ci z "etosem".
                  >
                  > Realista
                  >

                  Problem bierze się stąd, że Andrzejowi i paru jeszcze dyskutantom adwokat i
                  radca kojarzy się z jakimś c3waniakiem ze "stolycy" załatwiającym jakieś
                  przekręty. Tymczasem Polska składa się głównie z prowincji, często zapyziałej,
                  gdzie takie typy widzi się głownie w telewizji. Większość adwokatów i radców
                  wykonujących wolny zawód już ledwo przędzie, biorą co popadnie za minimalne
                  stawki a nawet poniżej. Opowieści o niesamoitych miodach trzeba między bajki
                  włożyć.
                  Co do poziomu etycznego - jeśli zniknie kontrola korporacyjna (fakt że
                  iluzoryczna) to przecież nie będzi elepiej tylko gorzej.

                  mn

    • czubas PiS chce wiekszej korupcji! I chyba tyle. 06.03.03, 05:33
      Nie wierze, by cos sie w efekcie zmienilo.
      Oczywiscie jak wszyscy chcialbym, ale...

      "PiS chce, żeby egzaminy - na aplikację i końcowy, dopuszczający do wykonywania
      zawodu - przeprowadzała niezależna komisja powoływana przez ministra
      sprawiedliwości. Korporacje nie mogłyby odrzucić osoby, która zdała egzamin."
      i jeszcze:
      "minister rozporządzeniem ustalałby sposób przeprowadzenia egzaminu i kryteria
      oceniania; * mógłby wyznaczyć limit przyjęć na poszczególne aplikacje - w
      przypadku adwokatów i radców wynoszący rocznie nie mniej niż jedną trzecią, a w
      przypadku notariuszy - jedną dziesiątą liczby wszystkich członków korporacji; "


      Obawiam sie, ze karawana pojedzie dalej, a w najlepszym wypadku powola sie
      dodatkowe organy panstwowe, ktore beda wszystko kontrolowac i o wszystkim
      decydowac (oczywiscie - jak zwylke na zasadzie znajomosci badz lapowki) a efekt
      bedzie taki sam.
      Zauwazcie, ze PiS nie chce rozwiazania rynkowego, oni tylko chca powolywania
      dodatkowych organow, limitow, oplat, itp. A to mi na mile pachnie korupcja.

    • Gość: Amnestia Czy ZYDZIAKI w Polsce kontroluja branze prawnicza? IP: *.rasserver.net 07.03.03, 03:50

      Jakis zydziak napisal na tym forum cos takiego:


      Kraj
      Kieres: "marcowy" antysemityzm wywołał fałszywy...

      Mamy już rząd, banki, kulturę, telewizję.
      Autor: Gość: swój IP: *.acn.waw.pl
      Data: 06-03-2003 15:28
      Będziemy mieć jeszcze ziemię i parobków. Powoli, powoli.
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=4848798&a=4849449

      Mamy jeszcze opinię publiczną i prawników
      Autor: Gość: swój IP: *.acn.waw.pl
      Data: 06-03-2003 15:37
      Płyniemy już 60 lat na holocauście (niecałe 5 lat). Popływamy i
      następne 100 lat. I nikt nam nie zabroni. Bo kto, nikt inny nie
      zostanie prawnikiem, nie dostanie się do telewizji, nie dostanie
      kierowniczej pracy, miejsca w partii. Po wojnie było nas mało,
      załapało się mnóstwo obcych wieśniaków. Ale teraz to inna
      sprawa. Powoli, powoli.
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=4848798&a=4849528

      Czy rzeczywiscie wiekszosc kancelarii prawniczych i firm adwokackich w Polsce
      jest w rekach zydowskich i oni maja w zwazku z tym KONTROLUJA system prawniczy
      jak to jest w USA, ze „prawnicza” mafia zydowska w USA decyduje o ksztalcie
      polityki w tej branzy?
      • Gość: Andrzej Re: Czy ZYDZIAKI w Polsce kontroluja branze prawn IP: *.acn.waw.pl 07.03.03, 10:13
        Sz.P. muszę Pana rozczarować (bowiem sądzę, że oczekuje Pan twierdzącej
        odpowiedzi na tak sformułowane pytanie). Otóż pomimo tego, że konsulting
        międzynarodowy jest miejscem, gdzie żydzi są reprezentowani firmach - to
        żadnego istotnego wpływu na kształt polityki korporacyjnej ani na udział we
        władzy oni nie mają. Ten koszmar i głupota jest rezultatem tylko i wyłącznie
        rezultatem wesołej działalności rodzimych tj. Polskich prawników. Tym nie
        mniej żeby nie był Pan zupełnie rozczarowany (wie Pan tutaj na formum w życiu
        społecznym i politycznym jest b. wielu zwolenników różnych agresywnych i
        uproszczonych poglądów) to powiem Panu, że rozmawiałem nie tak dawno z Panią
        Adwokat pochodzenia Żydowskiego, która już jest w wieku przedemerytalnym,
        która powiedziała mi, że układ towarzyski był w przeszłości wykorzystywany
        przez osoby narodowości żydowskiego do postępowania tak jak to zapropnował
        Rywin Michnikowi (PRL to przecież był ustrój niejako feudalno-lenny, gdzie w
        rolach rycerzy wystepowały wieśniaki, i to co się dzieje w Rosji i na
        Ukrainie, Białorusi, ale i co jest jakąś częscią rzecywistości w Polsce; jest
        jakąś cdn tego co było). Filozofia za tym była taka, że wy nas okradliście w
        czasie wojny to teraz my mamy prawo sobie to odebrać. Zastrzegam się jednak z
        góry, że nic nie wiem na temat żydów, i mógłbym się na ulicy przewrócić o
        Mośka nie rozpoznając kto to jest. Proszę jeszcze raz przyjąć wyrazy
        uszanowania, i zapewnienie, że jestem bardzo tolerancyjny, i w związku z tym
        uznaje Pana prawo do formułowania takich poglądów jakie tylko Panu
        odpowiadają, i z jakimi czuje się Pan szczęśliwy.
    • mut Re: Dostęp do zawodów prawniczych 07.03.03, 10:03
      a może by tak:
      jeden w roku bardzo trudny jednakowy dla wszystkich test (najlepiej
      komputerowy, żeby nie było machlojek przy sprawdzaniu) - wszyscy w całym kraju
      dokładnie zdają o tej samej godzinie
      wtedy nie będzie problemów czy ktoś jest kompetentny czy zdał uczciwie itd
      a nadmiar prawników rynek sam zredukuje, ceny usług spadną, jakość usług
      wzrośnie, a co najważniejsze zwiększy się dostępność do prawników bo oni pójda
      szukac pracy tam gdzie będzie na ich prace zapotrzebowanie
    • mut Re: Dostęp do zawodów prawniczych 07.03.03, 10:08
      a może by tak:
      jeden w roku bardzo trudny jednakowy dla wszystkich test (najlepiej
      komputerowy, żeby nie było machlojek przy sprawdzaniu) - wszyscy w całym kraju
      dokładnie zdają o tej samej godzinie
      wtedy nie będzie problemów czy ktoś jest kompetentny czy zdał uczciwie itd
      a nadmiar prawników rynek sam zredukuje, ceny usług spadną, jakość usług
      wzrośnie, a co najważniejsze zwiększy się dostępność do prawników bo oni pójda
      szukac pracy tam gdzie będzie na ich prace zapotrzebowanie
      • Gość: Andrzej Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: *.acn.waw.pl 07.03.03, 10:34
        mut napisał:

        > a może by tak:

        Moim zdaniem w interesie absolwentow prawa jest tylko jeden system taki, gdzie
        nie będzie w ogóle egzaminów z wiedzy na aplikacje. Tak na prawdę to większość
        radców i adwokatów, którzy mają ustablizowaną zawodową sytuację nie jest
        zaintersowana utrzymaniem takiego systemu szkolenia aplikantów. Zresztą nie
        bądzmy smieszni nawet gdyby z własnej woli korporacje uruchomiły zasady fair
        play w naborze (wyborze i prawie do zawodu) - to jest jasne, ze jeszcze gdzieś
        przez 20 lat odczuwalne byłyby skutki poprzedniego układu. Tak czy inaczej
        chodzi bardziej o to co jest w głowie ludzi niż co jest napisane w prawie, czy
        też jakie są instytucje. Jeżeli ktoś ma wiedzę i chce postępować nieuczciwie,
        to w Polce przynajmiej, nikt go na razie nie zatrzyma. To jest system
        społeczny i gospodarczy, ktory został stworzony przez wielkich wodzów
        rewolucji do i dla pasożytowania, i teraz w jakiś sposób oscyluje w kierunku
        kapitalizmu kalego.

        Racjonalnie myśląc wymusza on jesli chodzi o wartościowych ludzi decyzję o
        opuszczeniu Polski, bo ten sytem układów i mentalności na pewno, zniszczy
        szanse i życie 99,9% narybku. Takie jest moje zdanie, choć z innych powodów
        nie jestem za emigracją, ale uznaje (przynajmiej na podstawie postów
        polonusów) pewne racjonalne racje stojąc za nie pieprzeniem się w gnojówce.


        Egzamin końcowy musi być, i ten egazmin musi być ustny i pisemny.
        • Gość: Jax Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: 157.25.119.* 07.03.03, 11:27
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > mut napisał:
          >
          > > a może by tak:
          >
          > Moim zdaniem w interesie absolwentow prawa jest tylko jeden system taki,
          gdzie
          > nie będzie w ogóle egzaminów z wiedzy na aplikacje.

          Racja - to byłoby prawdziwe błogosławieństwo dla stad nieoduczonych magistrów.
          • Gość: Dawid Społeczny egzamin zgodnie z "fairplay" IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 11:53
            > a może by tak krajowy test na komputerze i z jazdą na placu manewrowym,
            > a może by tak międzynarodową maturę z misiami od mamusi na stoliku, od razu
            połączoną z egzaminami na aplikację i to koniecznie notarialną albo adwokacką,
            no w ostateczności radcowską.
            Żyć nie umierać jak w USA!Pozdrawiam Jaxa.
    • Gość: Dawid Społeczny Re:Kilka kilometrów za Warszawą IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 17:36
      Egzamin państwowy bez limitów przyjęć i w dodatku pod fałszywym
      płaszczykiem wolnego rynku to hipokryzja. Ktoś tutaj myli sobie
      kancelarie prawnicze z salonami samochodowymi i piekarniami i
      ktoś bez namysłu o tym pisze. Naiwnym ( żeby tylko ) jest
      gazetowe patrzenie na wszystko przez żółto – niebieskie okulary
      z hamburgerem w ręku i bez głębszego poznania sytuacji na
      własnym podwórku, wrzucanie wszystkiego do jednego worka pt. „
      niewidzialna ręka wolnego rynku ”. Niech ktoś mi odpowie na
      proste pytanie, czy zwykły śmiertelnik z prywatną sprawą lub
      średni przedsiębiorca ( o drobnym można zapomnieć bo jego już
      dawno nie stać nawet na opłatę sądową i czekać, aż komornik mu
      umorzy bezskuteczną egzekucję) dajmy na to z Krosna, czy
      Kłodzka interesuje się poziomem rynku usług prawniczych na jego
      terenie. Nic bardziej błędnego. Jak ktoś ma sprawę do
      załatwienia i jest zmuszony ją załatwić przez prawnika to
      postępuje dokładnie tak samo, jak wtedy kiedy zepsuje się mu
      pralka, czy telewizor. I to nie jest żart. Bierze w łapę „
      Panoramę firm ”, albo jedzie na miasto i wchodzi do pierwszej z
      brzegu bramy z szyldem „ Kancelaria Prawnicza ”, a nie patrzy
      do „ Polityki ”, czy „ Wyborczej ” na wirtualny ranking
      najlepszych kancelarii w kraju w Warszawie i może jeszcze dwóch
      innych ośrodków. Większość przed i często po nie jest przecież w
      stanie ze zrozumiałych względów obiektywnie ocenić jakości
      świadczonej mu usługi ( a nie samochodu ). To jest przecież
      umowa starannego działania ( zaufania ), a nie rezultatu. Jest
      też oczywiste, że część przedsiębiorców ( na oczach topniejąca )
      w paru miastach z tramwajami na ulicach, stale współpracuje z
      kancelarią ( -ami ) i ma wyrobione własne zdanie o jakości tych
      usług. Ale na Boga nie można tworzyć reguły na wyjątku ze
      szklanego wieżowca z flagą UE na dachu. Bo to jest zakłamanie.
      Nikt tego nawet za sto lat nie przeniesie na prowincję. Tam jest
      Panorama Firm i opinia sąsiada, który słyszał od innego sąsiada,
      że zlecił adwokatowi sprawę swojego brata. Taka jest nasza
      rzeczywistość, a nie piętrowiec w Warszawie z bujającymi się nad
      nim niebieskimi helikopterami w żółte gwiazdeczki.
      No to teraz zgodnie z zasadą „ fairplay” niech w każdym
      powiatowym mieście i miasteczku rozłoży się w centrum i
      okolicach z 40 i więcej kancelarii, a do zakładów pracy i
      urzędów wpłynie od świeżo upieczonych adwokatów, czy radców po
      egzaminie państwowym po 10 CV na i tak zajęte miejsce, bo
      przecież takie jest zapotrzebowanie. Wtedy nic się nie zmieni
      poza tym, że w króciutkim czasie połowa ze swoją ciężko zdobytą
      wiedzą i doświadczeniem ląduje na zasiłku, część wychodzi na
      zero, a reszta jak będzie miała szczęście i klienta który
      przypadkowo zapamiętał jego szyld lub wpadł na jego kancelarię,
      będzie mogła zafundować sobie wczasy. Trzeba sobie uczciwie
      powiedzieć, że przy obecnej sytuacji w kraju zapotrzebowanie na
      adwokata, czy radcę owszem jest, ale w przeważającej mierze
      dotyczy to samych mgr prawa pochodzących z nadwyżki ostatnich 5
      lat, którzy o innej pracy niż adwokat, notariusz, czy radca w
      swojej ( w części chorobliwej ) ambicji nie chcą nawet słyszeć.
      Więc ustalmy nowe zasady nie patrząc na innych. Po nas potop,
      ale może jakoś to będzie. Grunt, żeby osiągnąć cel, bez względu
      na jego skutki. To jest dopiero nie fair w stosunku do zastanej
      sytuacji po swoich skromnych 5 latach. Żadna przecież korporacja
      nie kazała Państwu bez opamiętania tłuc za pieniądze i ile
      wlezie mgr prawa. Każdy powinien doskonale sobie zdawać sprawę,
      że przyszłość nie będzie już taka różowa tym bardziej, że
      kolegów i koleżanek na wykładzie po kilkaset albo i lepiej, a za
      oknami bezrobocie i stagnacja gospodarcza. Nikt dla większości
      tych osób nie wyprodukuje dodatkowych przedsiebiorców i urzędów,
      żeby mogli nasycić swoje ambicje tytułami bez pokrycia. Niestety
      rzeczywistość nie jest tak różowa jak ogłoszenia prasowe o
      nieograniczonym naborze na zaoczne studia prawnicze. Wystarczyło
      wtedy spojrzeć obok i przemyśleć ogłoszenie o konkursie na
      aplikację, które w przeciwieństwie do pierwszego odpowiadało
      realiom rynku , a nie powierzchownym opiniom. Skargi owszem, ale
      pod inny adres. Niech więc teraz nikt nie płacze, że jego
      ambicje nie zostały zaspokojone, bo nikt nie będzie ich
      kredytował z własnej kieszeni (jak jeszcze będzie w stanie),
      chyba, że Państwo wpadnie na genialny pomysł i wprowadzi
      nieograniczony nabór na aplikację sędziowską, czy prokuratorską,
      ale wtedy już na własne ryzyko.
      P.s. Trochę rozumię Elementarny. Mam nadzieję, że Ty też
      postarasz się zrozumieć. Pozdrawiam.
    • Gość: Andrzej Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: *.acn.waw.pl 07.03.03, 18:20
      Jak Pan wie art 75 oraz 33 wprowadziła ustawa z 1997 zmieniająca ustawę o
      Radcach prawnych i adwokaturze. Wcześniej nie było żadnej podstawy do
      organizowania egzminów i uzależniania od ich wyników wpisów na listy
      aplikantów. Tak więc na podstawie KPA (art 156 § 1 pkt 2) wszystkie decyzję są
      nieważne, a obowiązek stwierdzenia ich nieważnosci nie został wykonany przez
      jakikolwiek ORA oraz OIRP. Dotyczy to aplikantów z lat 1982-1997. Obwiązek ten
      nie jest uzależniony od złożenia skargi przez poszkodowanego, ponieważ organ
      administracji państwowej który powziął wiadomość o przesłankach nieważności ją
      stwierdza, a nadto musi zapropnować odzkodowanie jeżeli takie roszczenie
      zgłosi poszkodowany (art 160 kpa).

      Po 1997 roku mamy taką systuację, gdzie do oceny art. 75 oraz 33 stosujemy
      konsytucje. A z niej wynika, ze prawa i obowiazki kształtuje ustawa, ze
      delegacja musi być prawidłowo udzielona etc. I uregulowanie w normach
      wewnetrznych wszystkich spraw zwiazanych z konkursem jest niezgodne z
      konstytycją tak jak i same ww. cytowane artykuly.

      To są elementarne rzeczy i jeżeli was nie nauczono podstaw prawa na aplikacji
      i nie doszliście w praktyce stosowania prawa do znajomości tych podstaw, to
      należy domniemywac, że te wszystkie o opowiadania o niezwyklej jakości
      aplikacji są niezgodne z prawdą. A zreszta co tu dużo gadać jaki koń jest
      kazdy widzi wystarczy udać się po poradę do radcy prawnego lub adwokata. Panie
      drogi co tu dużo gadać o kompleksach, chyba na jakieś ostatniej wisi jesteście
      w stanie zrobić wrażenie tym swoim rozumkiem rodem z PRL, i to musi być
      mieskanka ktora juz dawno skansenu nie opuscala.
      • Gość: ERYK Poprostu..... POWIEDZMY WPROST IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 21:02


        -system jest chory
        -sadownictwo jest przeciazone i tez wymaga naprawy
        -korporacje maja zbyt duze kompetencje i wladze nad zyciem innych

        ....ale tak jest w Polsce w wiekszosci dziedzin a zwlaszcza w dochodowych

        co nalezy zrobic:

        1. Opracowac system dopasowany do POLSKIEJ specyfiki
        a nie tylko ciagle USA, Niemcy itd itd opracujmy dobry dla Polski
        (hybrydowy)
        2. Korporacje nie moga decydowac w takich kwestiach bo co tu duzo
        gadac... - monopol, rodzinka, klika, mafia itd itd - caly kraj jest oburzony
        wystarczy spojrzec na ilosc postow w tym temacie, skoro ludzi sie
        skarza to znaczy ze jest zle i niesprawiedliwie
        3. W interesie ludzi jest dopuszczenie duzej liczby prawnikow do zawodu,
        ceny spadna a jakosc na pewno wzrosnie,nie spadnie !!, konkurencja jest
        zdrowa
        4. Co z tego ze korporacje, prawnicy mowia ze beda mniej zarabiac w porownaniu
        z prawnikami w UK czy Holandii, ludzie obudzcie sie tu jest Polska i nie
        bedziecie sobie robic wysp bogactwa w morzu biedy, bedzie bogatszy kraj
        to wtedy zarobki w gore (szlachta won !)
        5. Nadzor panstwowy, przejrzysty, testy komputerowe i kodowane, stopien
        trudnosci ma NIE byc na poziomie laureata nagrody Nobla tylko dobrego
        studenta
        6. Koniec zawlaszczania sobie praw wpuszczania do zawodu ludzi z tego samego
        zawodu przez jakby nie patrzec "korporacje prywatne"-to golym okiem widac
        ze pachnie kantem i jak pokazalo zycie - okazalo sie prawda

        podstawowa zasada ZDROWEGO rynku ze kto dobry nie boi sie konkurencji a wiec...
        ...boja sie cwaniaki w korporacjach a twerdza ze studenci niedouczeni, a dzieci
        adwokatow
        i kolesi sa ZAWSZE douczone. GOLYM OKIEM widac ze to kant w bialy dzien i mysla
        cwaniaki ze jeszcze ktos im wierzy-jak jest na prawde wie nawet dziecko w
        piaskownicy.

        Do ludzi z korporacji i reszty klanów:

        Opinie macie taka sama jak zlodzieje samochodow. Szacunku i zaufania
        spoleczenstwa
        nie macie - moze od kilku waszych przekupnych znajomych. A wiec gdzie tu mowa
        o zaufaniu publicznym :-) ...po prostu takiego nie macie
        Wielu z was to obraza systemu sprawiedliwosci. Myslicie ze jestesci ludzmi prawa
        a wypaczacie, naginacie i lamiecie je robiac rzeczy ktore u innych wbudzaja
        odraze.
        Nie ma etyki w tym co robicie. Nie imponujecie niczym, stanowicie komplet cech
        na widok ktorych niedobrze sie robi. Ja w zyciu nie chcialbym byc czyms takim
        jak wy
        czyli - taką forma.....zlodzieja

        Nie studiowalem prawa i nigdy nie zamieralem ale jak widze to co robiliście i
        robicie
        to nawet bym takiemu "dzien dobry" nie mowil. Pieniadze sa wazne ale
        najwaniejsza-prawda.

        Do zwyczajnych:

        Musimy sobie zdac sprawe ze tego typu ukaldy formalne i nieformalne w naszym
        kraju
        sa chyba wszedzie. Polityka, urzedy, firmy, administracja wlasciwie wszedzie.
        Ja nie mam osobisice nic do rodzin adwokackich takich z ojca na syna ale nie
        kosztem
        zwyklych ludzi gdzie blokuje sie im dostep do zawodu. Jezeli syn po ojcu
        odziedziczy
        talent a ojciec bedzie w nim od dziecka wyrabial talent do fachu prawnika to
        o.k.
        Ale nie moze byc tak ze te rodziny razem z innymi rodzinami zawlaszczaja sobie
        prawo
        do niepodzielnej dominacji i zamykaja innym droge - to jest niesprawiedliwe, a
        system
        nosi nazwe przeciez "system sprawiedliwosci"(moze zmienimy nazwe na "system
        korporacyjny"?)

        Jakbym studiowal 5 lat na prawie, wlozyl do tego maksymalny wysilek, marzenia,
        pieniadze, nadzieje i serce, a potem jacys ludzie by mi uniemozliwili to co mi
        sie
        nalezy - (a wiem ze moge to dobrze robic) - to bym nie popuscil !
        Nigdzie nie jest zapisane ze tylko ich dzieci maja prawo byc prawnikami.
        Ten kraj nalezy do wszystkich a nie tylk do oszustow i zlodziei z korporacji.

        pozdr
    • Gość: xsus Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.03, 21:33
      przeczytajcie bełkot panów Rymara i Kalwasa w komentarzu do
      wiadomości na żółtej stronie "Rz". Co z tego wynika? Ano to , że
      według Rymara aplikanci sądowi nie mają etyki. No to jako asesor
      sądowy uwalę panu panie Rymar kazda sprawe z ktora pan przyjdzie
      bo jako pana zdaniem swinia mam do tego prawo a i jescze zrobie
      z pana posmiewisko na sali sadowej. Ponadto Panie Rymar odkad to
      pisemnie nie mozna formułowac mysli? Powedz pan uczciwie ze przy
      egazaminach pisemnych trudniej zrobic przekręt.A pan Kalwas
      twierdzi że tylko doktor habilitowany ma dostateczne
      kwalifikacje by być radcą prawnym. Dlaczeg zatem po aplikacji
      radcowskiej nie wychodzą doktorzy habilitowani albo profesorzy
      belwederscy tylko zawodnicy którzy nie odróżniają obowiązku
      publikacji bilansu spółki w Monitorze Polskim B od publikacji
      rejestracji w KSR w Monitorze Sadowym i Gospodarcdzy. Chce pan
      nazwisko Panie Kalwas? Reasumując brawo dla PiS choć nie jestem
      zwolennikiem tej partii
    • Gość: siwy Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: *.nfosigw.gov.pl / 192.168.1.* 10.03.03, 17:50
      Jestem swiezo po egzaminie na aplikacje po raz 6 w swoim
      niedlugim zyciu, udalo mi sie zdawac dwa ray juz w tym roku,
      oczywiscie wyniki KONKURSU byly do przwidzenia, nie mniej jednak
      za kazdym razem powiela sie schemat, jesli dostaje duzo puntkow
      za test to malo za prace i odwrotnie. Zawsze udaje mi sie
      zdobywac 60-69 punktow. Wiem ze nie popuszcze kidys mi sie uda,
      jestem dobry ale konkurs nie jest obiektywna weryfikacja wiedzy
      i umiejetności danego kandydata. Dam przykald na egzaminie
      siedzial obok mnie chlopek roztropek, tak przynajmniej wygladal,
      podczas pisania pracy opisowej. Po napisaniu swojej zerknalem w
      jego prace zapisana frazesami - 1 kartka, gdzie pól zajmował
      temat pracy, wyniki za prace 28 on, ja 26. Temat "osoby i mienia
      w prawie cywilnym" na 1 strone za 28 - to kpina, jak kodowanie
      egzaminow, zaklejanie kopert, nienaruszalnosc i poufnosc testow
      itp.
      Zreszta co tu duzo mowic, ci co byli na egzaminie wiedza jaki
      jest test. Dla tych wszystkich co zdali, bez ukladow chyle czola
      za wiedze, odpornosc na stres, i szybkie czytanie.
      Moze ci ci sa mlodymi radcami i przeżyli to pieklo pojda po
      rozum do glowy i zastapia tych wszystkich wpisanych z urzedu
      przed 1982 roku. Nie wiem czy Pani i Pan macenas we wladzach,
      zasiadali by w nich gdybi za przeproszeniem zapierdalali jak
      dziki po 12 godzin z sobotami i niedzielami gdyz mieli super
      klienta, ktory placi ale obsluga polega na bardza waskim
      zagadnieniu.
      Tak naprawde to chyba tylko w naszym systemie ksztalcenia moze
      miec to miejsce. Po prostu oni sie boja mlodych zdolnych ze
      znajaomoscia jezykow, majacych checi i na tyle pojemny mozg by
      pewnych rzeczy sie nauczyc szybciej niz oni w krotszym czasie.
      Nie chce wylewac czary goryczy, ale chcialbym by cos sie
      zmienilo w naszym systemie prawnym dotyczacym dostepu do zawodu.
      A tak naprawde to nikt z komentujacych, nie mówił o specjlizacji
      w galeziach prawa (tak jest na zachodzie)
      A u nas adwokaci i radcy (oczywiscie sa wyjatki jak to w prawie)
      znaja sie na wszystkim, czyli na niczym.
      PS.
      Dzis zapytalem sie pracyjaca ze mana pania mecenas (30 lat stażu)
      co to jest pactum de quota litis - Nie potrafila odpowiedziec.
      odsylem zatem do zasad etyki zaw0du radcy prawnego, ktore
      podobna stanowia niezbedny elemet wykonywania tegoż.
      Prawda jaki zbieg okolicznosci jak ktos kto nie zna zasad etyki
      swojego zawodu moze docydowac o przyjeciu innych - wiekszej
      paranoi nie znam.
      pozdrawiam wszystkich twardych,nie zalumujcie sie kiedys i dla
      nas przyjdze czas dostepu do zawodu
      A wlasie wiesniak w todze w drodze do U.E - niezly teks
      sic
    • Gość: siwy Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: *.nfosigw.gov.pl / 192.168.1.* 10.03.03, 17:50
      Jestem swiezo po egzaminie na aplikacje po raz 6 w swoim
      niedlugim zyciu, udalo mi sie zdawac dwa ray juz w tym roku,
      oczywiscie wyniki KONKURSU byly do przwidzenia, nie mniej jednak
      za kazdym razem powiela sie schemat, jesli dostaje duzo puntkow
      za test to malo za prace i odwrotnie. Zawsze udaje mi sie
      zdobywac 60-69 punktow. Wiem ze nie popuszcze kidys mi sie uda,
      jestem dobry ale konkurs nie jest obiektywna weryfikacja wiedzy
      i umiejetności danego kandydata. Dam przykald na egzaminie
      siedzial obok mnie chlopek roztropek, tak przynajmniej wygladal,
      podczas pisania pracy opisowej. Po napisaniu swojej zerknalem w
      jego prace zapisana frazesami - 1 kartka, gdzie pól zajmował
      temat pracy, wyniki za prace 28 on, ja 26. Temat "osoby i mienia
      w prawie cywilnym" na 1 strone za 28 - to kpina, jak kodowanie
      egzaminow, zaklejanie kopert, nienaruszalnosc i poufnosc testow
      itp.
      Zreszta co tu duzo mowic, ci co byli na egzaminie wiedza jaki
      jest test. Dla tych wszystkich co zdali, bez ukladow chyle czola
      za wiedze, odpornosc na stres, i szybkie czytanie.
      Moze ci ci sa mlodymi radcami i przeżyli to pieklo pojda po
      rozum do glowy i zastapia tych wszystkich wpisanych z urzedu
      przed 1982 roku. Nie wiem czy Pani i Pan macenas we wladzach,
      zasiadali by w nich gdybi za przeproszeniem zapierdalali jak
      dziki po 12 godzin z sobotami i niedzielami gdyz mieli super
      klienta, ktory placi ale obsluga polega na bardza waskim
      zagadnieniu.
      Tak naprawde to chyba tylko w naszym systemie ksztalcenia moze
      miec to miejsce. Po prostu oni sie boja mlodych zdolnych ze
      znajaomoscia jezykow, majacych checi i na tyle pojemny mozg by
      pewnych rzeczy sie nauczyc szybciej niz oni w krotszym czasie.
      Nie chce wylewac czary goryczy, ale chcialbym by cos sie
      zmienilo w naszym systemie prawnym dotyczacym dostepu do zawodu.
      A tak naprawde to nikt z komentujacych, nie mówił o specjlizacji
      w galeziach prawa (tak jest na zachodzie)
      A u nas adwokaci i radcy (oczywiscie sa wyjatki jak to w prawie)
      znaja sie na wszystkim, czyli na niczym.
      PS.
      Dzis zapytalem sie pracyjaca ze mana pania mecenas (30 lat stażu)
      co to jest pactum de quota litis - Nie potrafila odpowiedziec.
      odsylem zatem do zasad etyki zaw0du radcy prawnego, ktore
      podobna stanowia niezbedny elemet wykonywania tegoż.
      Prawda jaki zbieg okolicznosci jak ktos kto nie zna zasad etyki
      swojego zawodu moze docydowac o przyjeciu innych - wiekszej
      paranoi nie znam.
      pozdrawiam wszystkich twardych,nie zalumujcie sie kiedys i dla
      nas przyjdze czas dostepu do zawodu
      A wlasie wiesniak w todze w drodze do U.E - niezly teks
      sic
      • Gość: Andrzej Dostęp do zawodów prawniczych IP: *.acn.waw.pl 10.03.03, 18:06
        >A wlasie wiesniak w todze w drodze do U.E - niezly teks


        Trochę mnie poniosło. Ale chciałbym zwrócić uwagę na jedną istotną sprawę, o
        której pisałem, a mianowicie, że warto się odwołać od decyzji odmownej o wpis
        na podstawie wyniku egzaminu. I zakwestionować zgodność z konstytucją RP
        sławnych art. 75 oraz 33. I zwrócić się przed NSA o pomoc do organizacji fair
        play, która chce uczestniczyc w tego rodzaju sprawach. Nie wydaje mi się, aby
        ten zawód wymagał jakichś kwalifikacji super-spider-super-super-mena. Nikt nie
        wątpi, że sama procedura wymaga aplikacji i to b. dobrej, i tam konkurencja
        powinna być bardzo ostra, ale pomoc prawna w szerokim tego słowa znaczeniu to
        powinien być właśnie przedmiot specjalizacji. W anglii jest właśnie otwarty
        rynek solistor(ów), i zamknięty bardzo elitarny barristers, gdzie faktycznie
        izby kooptują najwybitniejsze jednostki. U nas oba rynki są w ręku garstki
        szaleńców. I chciałem powiedzieć, że właśnie Brytyjscy Solistorowie bardzo
        dosadnie wypowiadali się w mojej obecnosci o poziomie etyki jak
        umiejetnościach zawodowych rodzimych gwiazd doradztwa prawnego. Klop quality,
        a nie club quality.
    • Gość: tere Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: 65.160.61.* 19.03.03, 12:07
    • Gość: mk Re: Dostęp do zawodów prawniczych IP: .48.165.* / 192.168.0.* / *.dau.citynet.pl 23.03.03, 23:49
      zapraszam do odwiedzenia strony www.art65.org

      mk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka