rekontra
23.09.06, 09:29
Czytam Dzisiaj w wyborczej - "To byli nasi ambasadorowie"
Mówili: "To ważne" i artykuł kogoś z KOR szedł w "Le Monde", w "New York
Timesie". Ludzie pomagający KOR-owi za granicą: bracia Smolarowie, Irena
lasota, Jan Gross i wielu innych. W zachodniej prasie było wtedy więcej
tekstów polskich autorów niż dziś".
może dlatego, że pióra nie mają skrzydeł :))
"W tym też momencie okazało się, jak bardzo miał rację Adam Michnik jadąc do
Paryża. Był tam emisariuszem, żywym dowodem naszego istnienia" - czytam dalej.
Sięgam do wspomnień o dziesięc lat późniejszych wybitnego lewicowego
opozycjonisty:
"Żyłem wtedy z pieniędzy, które raz na parę miesięcy wpadały mi za różne
teksty opublikowane za granicą. Zainteresowanie Polską było wtedy tak duże,
że przy ówczesnym kursie dolara mogłem spokojnie żyć z samych przedruków
moich artykułów z podziemnej prasy. Mogłem, gdybym potrafił te pieniądze
jakoś sobie rozłożyć. Ale rozdawałem je tym, którzy o nie prosili, kupowałem
po sto róż dziewczynom, przepijałem, a później nie miałem na jedzenie.
Aż zbuntowały się moje przyjaciółki — Joasia Szczęsna, Hela Łuczywo, Ania
Dodziuk — i postanowiły założyć mi „bank". Przejęły moje długi, pospłacały je
z tego, co Ania zarobiła w paryskiej „Kulturze".
Joasia ogłosiła, że mój bank jest u niej. Cudowna moja księgowa. Wypłacała mi
co miesiąc 120 dolarów. O to, żeby ta kasa nie była pusta, dbali też moi
polscy przyjaciele za granicą.
Zaobserwowałem wtedy na sobie mechanizm zarabiania tzw. boków, jaki rządzi
ludźmi na państwowych posadach. Otóż jeżeli ktoś zamawiał u mnie materiał, za
który pieniądze spływały przez Joasię, to praca szła mi jakoś opornie, nie
spieszyłem się. Gdy jednak trafiła się okazja zarobienia na boku, mój
długopis dostawał skrzydeł. Kochane moje dziewczyny, nieraz musiały dokładać
do tego biznesu."
Dzisiaj długopisy nie muszą mieć skrzydeł, mają swoją Gazetę :))
Ma rację Smolar mówiąc, że KOR stał się pierwszą opozycyjją instytucją w
krajach bloku sowieckiego. Tylko czy harcerze z czarnej jedynki zdawali sobie
z tego sprawę ?? Czy Macierewicz musi w wyborczej czytać kłamliwe teksy
Lizuta o sobie ?