wartburg4
29.09.06, 13:54
"Możemy podjąć taką decyzję, żeby władzy nie stracić" - takim cytatem
zatytułowała Rzepa dzisiejszy wywiad z oberkartofflem.
Jakże charakterystyczna i bełkotliwa jest ta probka polszczyzny oraz stylu
rozumowania głowy państwa polskiego. Przeczytałem to zdanie parę razy
usiłując zrozumieć, co wyraża. O jaką decyzję chodzi sfinksowi? O decyzję,
żeby nie stracić? To znaczy, że jeszcze nie może podjąć tej decyzji, bo nie
wie, czy aby na niej nie straci i na wszelki wypadek woli nie mówić, czego
dotyczy, bo zamiast zyskać może stracić?
Przecież to bełkot. Pogwałcenie zasad języka i logiki. To po co wyskakuje z
decyzją, o której nic nie wiadomo? Decyzja jest zawsze decyzją. Nie można
jej rozmydlać opisowymi wyjaśnieniami, że ma czemuś służyć i jednocześnie
przemilczać, o co w niej chodzi.
Czy takie są początki alzheimera?