Dodaj do ulubionych

Hipomania ważnych ludzi

IP: *.chello.pl 09.11.01, 11:58
Duchowny z Kwidzyna, który półtora roku temu spowodował po pijanemu kolizję w
Bytowie (woj. pomorskie) i usiłował skorumpować policjantów, nie popełnił
przestępstwa - orzekł bytowski Sąd Rejonowy. Sąd uznał, że ksiądz cierpi na
bardzo rzadką chorobę psychiczną, zwaną hipomanią.

Ksiądz Andrzej G. w maju 2000 roku, kierując swoim Oplem Astra spowodował
kolizję w centrum Bytowa, w wyniku czego uszkodzony został także inny samochód.
Poszkodowany wezwał policję. Pijany ksiądz usiłował jednak przekupić
funkcjonariuszy, a gdy ci nie zgodzili się przyjąć łapówki, znieważył ich i
wymuszał, by odstąpili od wykonywania czynności służbowych.

Kwidzyński duszpasterz miał w wydychanym powietrzu 1,99 promila alkoholu. Za
jazdę po pijanemu nie odpowiadał jednak karnie, lecz tylko przed kolegium, bo
do zdarzenia doszło na kilka dni przed wejściem nowych przepisów. Kolegium
ukarało go grzywną w wysokości 800 złotych i odebraniem prawa jazdy na rok.

Równolegle toczyła się jednak sprawa karna o usiłowanie skorumpowania i
znieważenie policjantów bytowskiej drogówki. Właśnie ta sprawa po 1,5 roku
zakończyła się umorzeniem. Ksiądz bowiem w toku procesu przedstawił dokumenty,
że cierpi na chorobę psychiczną i dlatego nie był w stanie kierować swoim
postępowaniem.

- Powiem szczerze: gdy zobaczyłem pierwszą opinię biegłych, nie uwierzyłem -
mówi oskarżyciel Jan Zborowski z Prokuratury Rejonowej w Bytowie. - Ale druga
opinia, sporządzona przez lekarzy z innego terenu, brzmiała tak samo.

Hipomania to jedna z manii prześladowczych. Polega na tym, że chory wykazuje
podwyższoną aktywność, przejawia chęć do podróży i zawierania przypadkowych
znajomości, łatwo przechodzi ze stanów depresyjnych do euforii. Objawy nasilają
się po alkoholu. Na podstawie opinii biegłych, sąd uznał, że ksiądz nie
popełnił przestępstwa, bo choroba powodowała, iż nie był w stanie
rozpoznać znaczenia swojego czynu i pokierować swoim postępowaniem. Wyrok nie
jest jeszcze prawomocny. Prokurator Zborowski zapowiedział, że złoży odwołanie.
- Ksiądz, który co tydzień mówi o szkodliwości nadużywania alkoholu z ambony,
powinien przewidzieć, jakie skutki może spowodować sięgając po kieliszek - mówi
oskarżyciel. - Tym bardziej, że kilka miesięcy przed kolizją, także po pijanemu
spowodował w Kwidzyniu wypadek, wskutek którego jedna osoba doznała poważnego
uszkodzenia ciała. Postępowanie w tej sprawie też zostało umorzone ze względu
na hipomanię.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka