daktylek
03.11.06, 08:35
w Strasburgu przyznał rację dziennikowi "Der Standard" w sporze z austriackim
wymiarem sprawiedliwości. Gazecie i dziennikarzom przyznano 73 tys. euro
odszkodowania.
Poszło o trzy wyroki w sprawie trzech tekstów, jakie ukazały się w "Der
Standard". Pierwszy to komentarz Jacoba Kobentera, w którym ten skrytykował
sędziego z Linzu za to, że ten w uzasadnieniu jednego z wyroków napisał, że
homoseksualizm jest praktykowany też przez zwierzęta.
- Wyrok nie odszedł daleko od procesów czarownic - napisał Kobenter. Sędzia
poczuł się znieważony, a sądy przyznały mu rację i 50 tys. szylingów
odszkodowania.
Druga dotyczyła tekstu o machlojkach członka Haiderowskiej FPÖ - Trybunał
również uchylił wyrok skazujący dziennikarza "Der Standard" za zniesławienie.
Trzeci uchylał grzywnę nałożoną na redaktorkę dziennika, gdy poruszony jej
artykułami Jörg Haider oddał sprawę do sądu i wygrał.
Wszystkie trzy wyroki Trybunał w Strasburgu uznał za łamanie wolności
wypowiedzi.
No to jak się ma do tego wyrok Trynunału Konstytucyjnego o tym, że przepisy
kodeksu karnego chroniące przed pomówieniem są zgodne z konstytucyjną zasadą
wolności słowa i prasy, a dziennikarze mogą być karani za pomówienie?
Może być całkiem ciekawie :)