alistair-p
06.11.06, 18:37
Odpowiedż jest prosta - NIKIM.Już w tej chwili prawie nic nie znaczy,kaczory
go wykończyły.Jeżdżi więc po Warszawie w towarzystwie byłego burmistrza z PiS
który ma kilka spraw sądowych (nawet PiS go wywalił) i łże.Obiecuje,a
urzędnicy w ratuszu robia coś innego np.obiecał metro na Tarchominie a urząd
sprzedał przeznaczone na to tereny.Takich przykładów jest więcej.Na Kazia
czeka wyłożona egzemplarzem zachowanej Trybuny Ludu taczka.