andyga 27.04.01, 09:15 ....a dzie sa ci powstancy - w Niemczech! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Maurycy Re: Powstania slaskie IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 27.04.01, 11:08 andyga napisał(a): > ....a dzie sa ci powstancy - w Niemczech! Ci ludzie wylali swoją krew w trzech powstaniach, bo czuli się Polakami nie Niemcami. Pod Pruskim zaborem byli obywatelami drugiej kategorii. To my Polacy zrobilismy z nich Niemców. Nieudolna władza PRL, potrzebowały ich jedynie jako wykwalifikowanej siły roboczej potrzebnej do wykonywania kolejnych pieciolatek. Ślązacy są dumni z tego, że są Ślązakami, że mają swoją gwarę śląską, własne tradycje i własne poczucie społeczne. I oto przyszli gorole i zaczeli im dyktować jaki to ma być ICH Śląsk. Zaczęło się siłowe polonizowanie i dyskryminacja starej gwary śląskiej. Jednocześnie, pomimo o wiele wyższej stopy życiowej, nastepowala pauperyzacja Śląska w relacji do Niemiec. To nie jest filozofia ale samo życie. Jeżeli ojciec Ślązaka był formalnie Niemcem, bo się urodził w przedwojennych Niemczech, to jego syn też był formalnie Niemcem z punktu widzenia prawa niemieckiego. Polacy uciekali na zachod w każdy możliwy sposób, bo życie w erze poźnogomółkowskiej było nie do zniesienia (vide mój wlasny przykład, gdzi ucieklem do Anglii, z powodów nie tylko politycznych ale także ekonomicznych). Ślązacy nie musieli stosować żadnych sztuczek. Mogli po prostu wyjechać z komunistycznej paranoi do innego, wtedy wiele lepszego świata bez żadnych sztuczek, proszenia o azyl itp. Wcele się nim nie dziwię. PRL wylało dziecko z kąpielą nie jeden raz. Gorszą tragadią była tragedia Mazurów, którzy na podstawie decyzji mocarstw po I wojnie światowej zostali przyłączeni po oszukanym referendum do Prus wschodnich. Ten lud, przez wieki opierał się zniemczeniu, oparł się, tak jak Sorbowie na Łużycach potężnej presji hitleryzmu, po to tylko, aby przrz władze komunistyczne zostać, jako Niemcy pomimo protestów, wysiedleni do Niemiec. Raz jeszcze my Polacy pokazaliśmy naszą tolerancję. Nie mówie już o obcych, ale troszkę innych rodaków. Mieszkałem ponad 20 lat w Anglii. W tym państwie każde hrabstwo jest dumne ze swojej gwary, miejscowej kultury i obyczjów. Standardowy angielski jest używany tylko w BBC, po to aby wszyscy mieszkańcy Zjednoczonego Królestwa mogli zrozumieć wiadomości. Siła narodów jest nie w narzuconej jednorodności, ale wolnej różnorodności. Z poważaniem, Maurycy Kisielnicki Odpowiedz Link Zgłoś