marek.zegarek
27.11.06, 19:11
Dzisiaj w porannej audycji prowadzonej przez Janinę Paradowską dziennikarz
Jacek Rakowiecki komentując wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, który odnosił
się do wyników II tury wyborów w Warszawie nazwał kilka razy tego ostatniego
bęcwałem. Rozumiem, że można się nie zgadzać z głoszonymi przez inną osobę
poglądami ale używanie tego typu sformułowań ws stosunku do Premiera rządu i
to na antenie jest niczym innym jak właśnie totalnym chamstwem ze strony
wymienionego dziennikarza.
Reakcja gospodyni programu (gwiazdy TOK FM) - żadna.Ciekawe jest również to,
że przed użyciem tych słów podkreślił, że zdaje sobie sprawę, iż może zostać
pociągnięty do odpowiedzialności.
Chciał być oryginalny czy chce pozować na ofiarę "totalitarnego systemu"
wprowadzonego przez Kaczyńskich ?
Dla mnie - bezgraniczna głupota i chamstwo. Nic nie usprawiedliwia takiego
zachowania, tym bardziej, że w słowach Kaczyńskiego nie było nic takiego co
usprawiedliwiałoby taką reakcję.
Spodziewając się, że zaraz zjawi się tu grupa osób, które a jakże powiedzą,
że było to jak najbardziej słuszne i oczywiste - nie zamierzam polemizować.
Oceny takiego zachowania dokonałem powyżej.