premier.z.krakowa
11.12.06, 05:23
www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&&news_cat_id=16&news_id=134832&layout=1&forum_id=17116&page=text
"Andrzej Grajewski, były szef kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, od początku lat 90. był tajnym współpracownikiem Wojskowych Służb Informacyjnych. Robił to dobrowolnie, bez żadnych nacisków."
"Grajewski typował też agentów do werbunku. Wskazywał również wojskowym służbom dziennikarzy, których warto pozyskać. Wśród nich były osoby pracujące wówczas w Życiu Warszawy."
Nieźle.
Instytucją która miała rozliczać komuchó iich zbrodnie kierował agent WSI.
Czy w IIIRP były jakieś niezależne instytucje nie spenetrowane przez słuzby?
Teraz widać jak politycy SLD i UW wpływali na zycie publiczne i pewne osoby przez ostatnie 17 lat.
Wszędzie mieli swoich szpicli gotowych zawsze pomóc i odpowiednio sterować okrętem.
I to miałą być ta demokracja.
Wstyd i hańba a nie IIIRP.