Dodaj do ulubionych

Jestem przeciwnikiem kary śmierci

02.01.07, 14:04
Tak, jestem przeciwny tej karze.

I absolutnie nie z powodów "humanitarnych", czy też "moralnych" jak kolwiek by
ich nie odmieniać przez przypadki i znaczenia.

Jestem przeciwny tej karze ze względu na ułomność systemu prawnego. Po prostu
do końca (oprócz bardzo rzadkich przypadków) nie wiadomo, czy to na 100% ten
kto stanął przed sądem.

W USA po 1992 (chyba dokładnie nie pamiętam) kiedy wprowadzono jako dowód
koronny do sądów wyniki badań DNA po przejrzeniu kartotek uniewiniono ponad
300 (!) ludzi z cel śmierci.

Niech to wystarczy za dowód słabości systemu sądowego. Pisze sustemu (a nie
systemów) bo w świecie "zachodnim" obowiązują te same doktryny prawa
rzymskiego więc różnice są bardzo nieznaczne.

Oczywiście, że są sytuacje kiedy łapie się zbrodniarza "za rękę". Ale
dopuszczenie takich wyjątków od razu - jak każdy inny wyjątek - prowadzi do
nadużyć dlatego jetem przeciwny karze śmierci w ogóle.
Obserwuj wątek
    • hasz0 to argumentacja przeciwko karaniu w ogóle/n 02.01.07, 14:06
      • wolak.wolski Re: to argumentacja przeciwko karaniu w ogóle/n 02.01.07, 14:17
        Nieprawda.

        nie powiedziałem, że "nie karać".

        Chodzi o to, że skazany na dożywocie gość zawsze może starać się udowodnić swoją
        ew. niewinność lub ma zawsze szanse na taki zbieg okoliczności, który jego ew.
        niewinność (lub inny niż przypisywany udział w przestępstwie) wykaże.
    • woda.woda Również jestem przeciwna 02.01.07, 14:07
      między innymi z tego powodu, że nigdzie nie wykazano tego, że stosowanie kary
      śmierci powoduje zmniejszenie przestępczości.
      • ojgoj Wszędzie można wykazać,zmniejszenie ilości 02.01.07, 16:10
        woda.woda napisała: Również jestem przeciwna
        > między innymi z tego powodu, że nigdzie nie wykazano tego, że stosowanie kary
        > śmierci powoduje zmniejszenie przestępczości.

        ---> zabójstw. Gdyby mordercę "zdążono" stracić, to nie byłoby jego kolejnych ofiar.
        • jurek7 Re: Wszędzie można wykazać,zmniejszenie ilości 02.01.07, 16:32
          ojgoj napisał:

          > woda.woda napisała: Również jestem przeciwna
          > > między innymi z tego powodu, że nigdzie nie wykazano tego, że stosowanie
          > kary
          > > śmierci powoduje zmniejszenie przestępczości.
          >
          > ---> zabójstw. Gdyby mordercę "zdążono" stracić, to nie byłoby jego kolejny
          > ch ofiar.

          A o ile mniej ofiar by było, gdyby załatwiono go jeszcze przed dokonaniem
          pierwszzego morderstwa...

          Zresztą skoro altrnatywą dla kary śmierci jest dożywocie, to taki morderca
          również ma niewielkie szanse na kolejne zabójstwa. No, może udałoby się mu
          zabić jakiegoś podobnego mu kompana z celi.
        • woda.woda Re: Wszędzie można wykazać,zmniejszenie ilości 02.01.07, 16:33
          Mordercę wystarczy zamknąć. Nie ma konieczności zabijać tego człowieka.
    • tomek6665 Re: Jestem przeciwnikiem kary śmierci 02.01.07, 14:07
      w ogóle to mamy dziwną sytuację
      kobieta która usunie ciążę- zabije wg katoprawicy - zasługuje na potępienie
      więzienie itp
      ale katoprawica domaga się kary smierci dla zbrodniarzy zdrajców

      bronią życia jedynie do narodzin czlowieka
      • szach0 życie zbrodniarza szkodzi życiu nie rozumiesz? 02.01.07, 14:09
      • scoutek Re: Jestem przeciwnikiem kary śmierci 02.01.07, 14:19
        tomek6665 napisał:
        > ale katoprawica domaga się kary smierci dla zbrodniarzy zdrajców
        >
        > bronią życia jedynie do narodzin czlowieka

        jeszcze inaczej ktos to ujal na tym forum:
        ochrona zycia od poczecia do egzekucji
    • s-k-i-n czyli jesteś zwolennikiem śmierci dla ofiar ... 02.01.07, 14:09
      • woda.woda Gdzie to wyczytałeś? 02.01.07, 14:10
        • szach0 a połowkę czapki zrozumiesz? 02.01.07, 14:12
          • woda.woda twojego bełkotu rzeczywiście nie rozumiem 02.01.07, 14:12
            • hasz0 że nie jesteś dowcipna - juz dawno zauważyłem/n 02.01.07, 14:15
      • wolak.wolski Re: czyli jesteś zwolennikiem śmierci dla ofiar . 02.01.07, 14:15
        A po czym wnosisz ?

        Nic takiego nie napisałem.
        • hasz0 Słabiutko z wnioskowania - siadaj -3/n 02.01.07, 14:17
          • wolak.wolski Re: Słabiutko z wnioskowania - siadaj -3/n 02.01.07, 15:27
            Proszę oświeć mnie bo może i zasługuję na niedostateczny ale daj mi sie
            poprawić. napisz czego nie wywnioskowałem ;)
        • s-k-i-n Re: czyli jesteś zwolennikiem śmierci dla ofiar . 02.01.07, 18:12
          bo się litujesz nad oprawcą darując im życie.. na koszt podatników czyli nas
          wszystkich
    • jrjrjr Re: Jestem przeciwnikiem kary śmierci 02.01.07, 14:11
      Ludzie domagają się kary śmierci, bo skazani na dożywocie niebezpieczni
      przestępcy wychodzą po kilkunastu latach, grożąc rodzinom swoich ofiar.
      Dożywocie winno być dożywociem. Jestem za łagodnym karaniem tych, którzy
      popełnili przestępstwo po raz pierwszy, surowym recydywistów.
      • tomek6665 Re: Jestem przeciwnikiem kary śmierci 02.01.07, 14:13
        zbrodniarze powinno dostawać dożywocia bez możliwości obnizenia kary
        • woda.woda Re: Jestem przeciwnikiem kary śmierci 02.01.07, 14:14
          ale z mozliwością odkupienia win.
          • hasz0 handel winami ale nie w winiarni? 02.01.07, 14:17
        • wolak.wolski Re: Jestem przeciwnikiem kary śmierci 02.01.07, 14:19
          tomek6665 napisał:

          > zbrodniarze powinno dostawać dożywocia bez możliwości obnizenia kary

          Dokładnie.

          Martwy nie jest w stanie udowonić swojej ew. niewinności.
          • allegro.con.brio Re: Jestem przeciwnikiem kary śmierci 02.01.07, 15:17
            wolak.wolski napisał:

            > tomek6665 napisał:
            >
            > > zbrodniarze powinno dostawać dożywocia bez możliwości obnizenia kary
            >
            > Dokładnie.
            >
            > Martwy nie jest w stanie udowonić swojej ew. niewinności.

            Toteż żywemu daje się prawo do obrony, adwokata, ciepłą celę, pożywienie, a
            wyrok wydaje niezależny sąd.
      • szach0 Unii Wolności dla recydywistów to nie przeszkadza/ 02.01.07, 14:14
    • s.berkowicz Re: zapamietaj sobie to zdjecie: 02.01.07, 14:17
      wiadomosci.gazeta.pl/aliasy/mod/super_zoom.jsp?xx=3823123
      ps. chirurgom tez zakazesz operowania bo zdarzaja sie pomylki? :(
      • hasz0 Trza im policzyć ile ofiar by żyło/n 02.01.07, 14:20
      • woda.woda Frasz na emocjach 02.01.07, 14:21
        natomiast kara nie powinna byc wymierzana emocjami, bo jest to wtedy nie
        sprawiedliwość, a lincz.
        • woda.woda Grasz* 02.01.07, 14:22
        • obraza.uczuc.religijnych Czyli robi to co każdy zwolennik kary smierci. 02.01.07, 14:23
          Obrzydliwe.
          • woda.woda Te emocje mozna rozumieć, ale 02.01.07, 14:24
            nie mozna im się poddać.
        • s.berkowicz Re: emocje nie zmieniaja tego, ze takiego 02.01.07, 14:33
          sk***syna nalezy wyeliminowac i jest to kara najbardzie humanitarna, poniewaz
          sluzy ludziom, spoleczenstwu. mordujac sam sie prawa do zycia pozbawil.
          • woda.woda Re: emocje nie zmieniaja tego, ze takiego 02.01.07, 14:34
            Równiez uważam, że należy go wyeliminować ze społeczności poprzez odosobnienie.

            Kara smierci nie słuzy ludziom, bo odbieranie zycia ludziom nie służy.
          • obraza.uczuc.religijnych jestem człowiekiem a mi nie służy. 02.01.07, 14:35
            Czyli kłamiesz w swoim poście.
            • moroux Re: jestem człowiekiem a mi nie służy. 02.01.07, 14:40
              Może wg niego i Ciebie i mnie i innych należałoby także wyeliminować z tego
              świata - w imię dobra ludzkości?
          • wolak.wolski Re: emocje nie zmieniaja tego, ze takiego 02.01.07, 15:30
            s.berkowicz napisał:

            > sk***syna nalezy wyeliminowac i jest to kara najbardzie humanitarna, poniewaz
            > sluzy ludziom, spoleczenstwu. mordujac sam sie prawa do zycia pozbawil.

            Masz 100% racji.

            problem polega na tym, że nie zawsze jesteś pewny, że to ten jeden nikt inny.
            • allegro.con.brio Re: emocje nie zmieniaja tego, ze takiego 02.01.07, 15:34
              wolak.wolski napisał:

              > s.berkowicz napisał:
              >
              > > sk***syna nalezy wyeliminowac i jest to kara najbardzie humanitarna, poni
              > ewaz
              > > sluzy ludziom, spoleczenstwu. mordujac sam sie prawa do zycia pozbawil.
              >
              > Masz 100% racji.
              >
              > problem polega na tym, że nie zawsze jesteś pewny, że to ten jeden nikt inny.


              Jak są wątpliwości to nie wymierza się KS.
              • jurek7 Re: emocje nie zmieniaja tego, ze takiego 02.01.07, 16:28
                allegro.con.brio napisał:

                > wolak.wolski napisał:
                >
                > > s.berkowicz napisał:
                > >
                > > > sk***syna nalezy wyeliminowac i jest to kara najbardzie humanitarna
                > , poni
                > > ewaz
                > > > sluzy ludziom, spoleczenstwu. mordujac sam sie prawa do zycia pozba
                > wil.
                > >
                > > Masz 100% racji.
                > >
                > > problem polega na tym, że nie zawsze jesteś pewny, że to ten jeden nikt i
                > nny.
                >
                >
                > Jak są wątpliwości to nie wymierza się KS.

                Niezależnie od tego czy dopuszczalna jest kara śmierci, czy "tylko" dożywocie,
                jeśli są wątpliwości to sąd w ogóle nie powinien uznać oskarżonego za winnego.
      • wolak.wolski Re: zapamietaj sobie to zdjecie: 02.01.07, 15:12
        s.berkowicz napisał:

        > ps. chirurgom tez zakazesz operowania bo zdarzaja sie pomylki? :(

        Nie ten poziom problemu.

        Do chirurga idziesz na własne życzenie. Jego błąd jest/powinien być wkalkulowany
        w twoje ryzyko.
        • allegro.con.brio nie ten poziom problemu? 02.01.07, 15:14
          wolak.wolski napisał:

          > s.berkowicz napisał:
          >
          > > ps. chirurgom tez zakazesz operowania bo zdarzaja sie pomylki? :(
          >
          > Nie ten poziom problemu.
          >
          > Do chirurga idziesz na własne życzenie. Jego błąd jest/powinien być
          wkalkulowan
          > y
          > w twoje ryzyko.

          Mordujesz na własne życzenie. Kara śmierci jest/powinna być wkalkulowana w
          twoje ryzyko.
          • wolak.wolski Re: nie ten poziom problemu? 02.01.07, 15:28
            allegro.con.brio napisał:

            > Mordujesz na własne życzenie. Kara śmierci jest/powinna być wkalkulowana w
            > twoje ryzyko.

            Dobrze, ale jeżeli to nie ty zamordowałeś a tylko splot poszlak na ciebie wskazuje ?
            • allegro.con.brio Re: nie ten poziom problemu? 02.01.07, 15:31
              wolak.wolski napisał:

              > allegro.con.brio napisał:
              >
              > > Mordujesz na własne życzenie. Kara śmierci jest/powinna być wkalkulowana
              > w
              > > twoje ryzyko.
              >
              > Dobrze, ale jeżeli to nie ty zamordowałeś a tylko splot poszlak na ciebie
              wskaz
              > uje ?

              Nikt nie mówi by skazywać w takich wypadkach. Są jednak sprawy o wiele bardziej
              oczywiste. Ponadto, ostatnio to na forum gdzieś pisałem, chodzi mi przede
              wszystkim o samo istnienie kary ostatecznej, jako środka który może chronić
              społeczeństwo (np. bandyta odsiadujący dożywocie nie może czuć się bezkarny).
              • wolak.wolski Re: nie ten poziom problemu? 02.01.07, 15:43
                allegro.con.brio napisał:

                1) > Nikt nie mówi by skazywać w takich wypadkach. Są jednak sprawy o wiele
                bardziej oczywiste.

                2) > Ponadto, ostatnio to na forum gdzieś pisałem, chodzi mi przede wszystkim o
                samo istnienie kary ostatecznej, jako środka który może chronić społeczeństwo
                (np. bandyta odsiadujący dożywocie nie może czuć się bezkarny).


                Czyli myślimy prawie tak samo. cieszę się ;)))

                1) Problem jest w stosunku do przypadków. Prawo nie może posługiwać się
                przypadkiem bo w przypadkach wyjątków od reguły mogą rodzić się nadużycia. Nawet
                złapany za rękę morderca może okazać się mniej szkodliwy nich jego ofiara (patrz
                np. Włoszczowa)

                2) A tu mamy pole do zupełnie innej dyskusji. Otóż ja nie jestem za istnieniem
                kary ostatecznej na ziemi. Osobiście uważam, ze "cywilizacja" zatraciła poczucie
                sądu ostatecznego w całości poprzez odejście od uniwersalizmu pojęć dobra i zła.
                Relatywizacja tych pojęć poprzez np. gradację kar (a o tym właśnie mówimy w tym
                wątku) powoduje, że pojawia się nie tylko Prawo. Ogólne (zwane boskim). Ale
                prawo człowieka, prawo zwierząt, prawo obywatela. Ten relatywizm (też o tym
                kiedyś na tym forum pisałem) powoduje, że uniwersalna bojaźń przed ostatecznym
                rozliczeniem z życia zanika. Bo niby w/g którego prawa bedą mnie sądzić. To
                skolei może doprowadzić do sytuacji w której 80 latkowie zaczną zabijć za
                pieniądze. Dal teakiego kara smierci czy dozywocie to niewielki problem a
                rodzinke można zaostawić majętną.

                jednocześnie niestety wyraźnie pokazują badania, że kara śmierci nie zmniejsza
                przestępczości. Bo to nie kara tylko jej nieuchronność jest czynnikiem
                ograniczającym zapędy przestępców.

                Więc jeżeli mówisz o każe ostatecznej to ja ci powiem. Tak. Ale nie kodeksowa
                kara śmierci, która nie działa tak jakbyś chciał, nie daje możliwości obrony,
                relatywizuje pojęcie dobra i zła.
    • buffalo_bill Ja też 02.01.07, 14:48
      Ale ja właśnie ze względów "humanitarnych" i "moralnych".
      Dla sprawców takich zbrodni jak dokonana na 7-letniej Grażynce, kara śmierci
      jest zbyt moralna i humanitarna. Moim skromnym zdaniem, sprawcy należało by
      amputować genitalia, ręce i nogi, wykłuć oczy i przebić uszy, a następnie
      wypuścić takiego ślepego i głuchego kadłubka na wolność, w celu przemyślenia
      swoich czynów. Widok takiego dogorywającego na chodniku "stworka", byłby
      bardziej wymowny dla różnego rodzaju dewiantów, niż wieści o wykonaniu tzw.
      kary śmierci.
    • allegro.con.brio słabość systemu - co za bzdura, "300 ludzi..." 02.01.07, 15:11
      "300 ludzi z cel śmierci". A ilu w samej Polsce ginie rocznie na drogach? I
      wszelkie prawdopodobieństwo mówi że ginąć nie przestaną. W imię czego? W imię
      wygody i szybkiego przemieszczania się z miejsca na miejsce. Likwidujemy
      transport drogowy?
      • wolak.wolski Re: słabość systemu - co za bzdura, "300 ludzi... 02.01.07, 15:25
        A co to ma do rzeczy ?

        Wsiadasz za kierownicę to musisz liczyć się z wypadkiem i tym, że możesz zginąć.
        • allegro.con.brio Re: słabość systemu - co za bzdura, "300 ludzi... 02.01.07, 15:32
          wolak.wolski napisał:

          > A co to ma do rzeczy ?
          >
          > Wsiadasz za kierownicę to musisz liczyć się z wypadkiem i tym, że możesz
          zginąć
          > .

          A dziecko w drodze do szkoły, przechodzące jezdnię na pasach? Mordujesz to
          musisz liczyć się z wpadką i tym, że możesz zawisnąc na szubienicy.
          • woda.woda Re: słabość systemu - co za bzdura, "300 ludzi... 02.01.07, 15:38
            To jest demagogia, co piszesz.

            Nalezy odróżnic wypadek od świadomego, na zimno wykonania egzekucji, czyli
            zabicia człowieka.
            • allegro.con.brio Re: słabość systemu - co za bzdura, "300 ludzi... 02.01.07, 15:42
              woda.woda napisała:

              > To jest demagogia, co piszesz.
              >
              > Nalezy odróżnic wypadek od świadomego, na zimno wykonania egzekucji, czyli
              > zabicia człowieka.

              Jaki wypadek? Masz niemal pewność że w 2007 roku zginie co najmniej jedno
              dziecko na drodze. Na egzekucje "skazuje" się sam morderca, popełniając
              zbrodnię z premedytacją.
              • woda.woda Re: słabość systemu - co za bzdura, "300 ludzi... 02.01.07, 15:44
                Nie zaprzeczysz, że śmierć dziecka na drodze to jest wypadek drogowy. często
                spowodowany przez łamanie przepisów przez kierowcę.

                Egzekucja to nie jest żaden wypadek, tylko zabicie innego człowieka z pełną
                świadomością.

                • allegro.con.brio Re: słabość systemu - co za bzdura, "300 ludzi... 02.01.07, 15:48
                  > Nie zaprzeczysz, że śmierć dziecka na drodze to jest wypadek drogowy. często
                  > spowodowany przez łamanie przepisów przez kierowcę.

                  Mam przez to rozumieć że argument o "ułomności systemu" został już wyrzucony
                  przez Ciebie do kosza i czas teraz na 'humanitaryzm', 'nowoczesne
                  społeczeństwa' i 'zachodnie cywilizacje'?
                  • woda.woda Re: słabość systemu - co za bzdura, "300 ludzi... 02.01.07, 15:50
                    Czy ja używam argumentu o "ułomności systemu"? Ja tylko zwracam Ci uwagę na to,
                    że posługujesz się demagogią.
    • nowytor4 Co ty pieprzysz? To było 6 mln a nie 300 osób 02.01.07, 15:23
      Moje dane potwierdził mój sąsiad zza płota, a twoje? Nikt zaniżyłeś liczbę, coby
      sobie z szanownych forumowiczów jaja porobić.
    • travel_wawa Jestem przeciwnikiem kary śmierci. 02.01.07, 15:57
      Aczkolwiek dyskusja ma charakter teoretyczny, bowiem POLSKA JEST W UNII
      EUROPEJSKIEJ a w tejże kary śmierci sie nie wykonuje.

      Jestem przeciwnikiem głownie ze względu na nieodwracalność, a drugi powód to
      możliwość "podciągnięcia" jej w niesprzyjających warunkach politycznych
      pod "inne" przestępstwa np polityczne. I to jest niebezpieczne.

      Co do argumentu, że "wymiar sprawiedliwości może sie pomylić" od bezwzględnego
      zwolennika kary smierci usłyszałem, cytuję: "zawsze pewien procent
      niesprawiedliwych wyroków będzie i należy traktowac to jako poświecenie
      jednostki dla dobra ogółu". Myślenie czysto faszystowskie.
    • wlodzimierz.ilicz Nie rozumiesz, że każda sprawiedliwość dziala 02.01.07, 16:03
      zawsze tylko w przybliżeniu.
      Skoro mamy teraz testy DNA to ferowanie kary śmierci ma paradoksalnie większe
      uzasadnienie.
      Mniej blędów przy orzekaniu.
      • wolak.wolski Re: Nie rozumiesz, że każda sprawiedliwość dziala 11.01.07, 13:49
        wlodzimierz.ilicz napisał:
        > Skoro mamy teraz testy DNA to ferowanie kary śmierci ma paradoksalnie większe
        > uzasadnienie.
        > Mniej blędów przy orzekaniu.

        Włodzimierz Ilicz mimo sędziwego wieku dalej posługuje się demagogią wytrawnie ;))

        Nic tylko pogratulować stałości poglądów.
    • zapijaczonyryj Ja nie 02.01.07, 18:17
      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=26649
      "Każdy stój na swój strój”- Marek Nowakowski (sygnaturka zmodyfikowana na
      żądanie Administratora Forum, ch.. zastąpił stój.)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka