Dodaj do ulubionych

Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowskiego

08.01.07, 17:25
Poziom znajomosci Biblii przez katolikow w Polsce jest mizerny, albo raczej
zerowy. Zamiast Biblii serwuje sie wiernym wybitne pozycje ksiazkowe
autorstwa takich esbekow jak Wielgus czy Czajkowski ... i byc moze wielu
innych.
Na tych, ktorzy czytaja Biblie, katolicy patrza z pogarda. Tak ich wychowal
esbecki kler.

A w katechizmie uczy sie katolikow, ze laski Pana Boga moze dawac tylko
katolicki ksiadz, ktorego morale nie ma znaczenia (art. 1128).

Ciekawe jak dlugo polscy katolicy beda wybierac kler i ich pisma, zamiast
Jezusa i Biblie.
Obserwuj wątek
    • woda.woda Musi być "zamiast"? 08.01.07, 17:33
      Nie może być i to, i to, i to?

      Ty czytasz tylko jedną książkę?
      • husyta Re: Musi być "zamiast"? 08.01.07, 17:37
        A znasz katolika, ktory choc raz przeczytal cala Biblie?
        Natomiast wiekszosc katolikow, kiedy zacytuje im sie Biblie, zaszereguja cie
        triumfalnie i z pogarda do swiadkow Jehowy.

        Niestety, katolicy zamiast Biblii czytaja dziela swoich esbeckich teologow.
        Moze sa wyjatki, ale jesli sa w tym szczerzy, to na ogol szybko opuszczaja
        szeregi KK.
        • woda.woda Re: Musi być "zamiast"? 08.01.07, 17:41
          husyta napisał:

          > A znasz katolika, ktory choc raz przeczytal cala Biblie?
          >
          Ja przeczytałam, niejednokrotnie:)

          Mój mąż przeczytał, moja córka. Na pewno też inni.

          Nie przeszkadza nam to czytac innych książek, chocby "Wychowania do wolności"
          ks. czajkowskiego.
          • karbat Re: Musi być "zamiast"? 08.01.07, 17:47
            rodzina ewenement ! nie znam takiej drugiej ! grono znajomych tez mam dosc
            liczne
            ile corka ma lat ? sorry po prostu nie wierze ,ze przeczytala CALA Biblie

            • woda.woda Re: Musi być "zamiast"? 08.01.07, 17:48
              Córka jest dorosła, nie wiem, co cię dziwi :)
              Przecież Biblia jest bardzo ciekawa.
          • husyta Re: Musi być "zamiast"? 08.01.07, 17:51
            Niesamowite; ciesze sie ze w rodzinie czytacie Biblie! Ale ile jest takiuch
            rodzin w Polsce? Oby ich przybywalo.

            A ksiazka Czajkowskiego o "Wychowaniu w wolnosci" to chyba jakies
            nieporozumienie.
            Byla kiedys ksiazka jednego koszykarza amerykanskiego, ktory zlapal HIV, a
            ktory pisal, jak uprawiac 'zdrowy' seks.
            • woda.woda Re: Musi być "zamiast"? 08.01.07, 17:53
              husyta napisał:

              > Niesamowite; ciesze sie ze w rodzinie czytacie Biblie!

              No wiesz, trzeba wiedzieć,o czym się mówi.
              >
              > A ksiazka Czajkowskiego o "Wychowaniu w wolnosci" to chyba jakies
              > nieporozumienie.

              Nie, bardzo mądra książka.
              • husyta Re: Musi być "zamiast"? 08.01.07, 17:59
                Ale wg mnie, to sprzecznosc logiczna.
                Czlowiek, ktory zyl w zaklamaniu (w niewoli grzechu i systemu), pisze o
                wolnosci. O jakiej wolnosci moze on pisac?
                • woda.woda Re: Musi być "zamiast"? 08.01.07, 20:52
                  Myślisz, że nie może pisać o narkomanii były narkoman?
                  • husyta Re: Musi być "zamiast"? 08.01.07, 22:32
                    Oczywiście, że może. Ale najpierw niech opisze jak zaczął brać i jak z tego
                    wyszedł.
                    Gdyby Wielgus jakieś 10 lat temu napisał książkę, jak wpadł w sidła esbecji i
                    jak się upamietał, to dzisaj być może byłby wiarygodnym duszpasterzem.
                  • husyta nie zwraca się do do uwikłanych w kłamstwie ... 08.01.07, 22:48
                    Katolikom radzę zaufać Panu Bogu i odwrócić się od wyniosłych hierarchów
                    uwikłanych w kłamstwie, zgodnie z Psalmem

                    40,5 Błogosławiony mąż, który w Panu pokłada nadzieję swoją
                    I nie zwraca się do wyniosłych
                    Ani do uwikłanych w kłamstwie.
    • humbak Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 08.01.07, 17:43
      No to dawaj Husyto. Przytocz tu fragmenty ich książek sprzeczne z Biblią.
      • husyta Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 08.01.07, 17:55
        Przytocz mi raczej fragmenty ich ksiazek, ktore sa zgodne z Biblia.
        Bedziesz mial problem, bo jesli znasz ich ksiazki, to prawdopodobnie masz male
        pojecie o Biblii i nie wiesz, co w ich ksiazkach jest zgodne z Biblia, a co
        nie. '
        Pozostaje ci slepa wiara, i traktowanie ich ksiazek jak Slowo Boze, a to jest
        juz powazny grzech zastepowania slowem ludzkim Slowa Bozego.
        • karbat Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 08.01.07, 18:04
          woda.woda napisała:

          > Córka jest dorosła, nie wiem, co cię dziwi :)
          > Przecież Biblia jest bardzo ciekawa.

          Fragmentami jest b ciekawa ,sa fargmenty pouczajace ,madre ,zyciowe ,
          fragmenty ponadczasowe itd
          wiekszosc textu ,,niestrawna itd , niestety
          czytalem juz ladniej napisane historie maloprawdopodobne




          • husyta Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 08.01.07, 18:14

            • husyta Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 08.01.07, 18:17
              Wylogowalo mnie i wykasowalo.

              Napisalem, ze wole Biblie na okraglo, niz Wielgusow czy Czajkowskich.

              Woda w Wisle u zrodel jest czysta, ale w Warszawie juz nie jest zdatna do
              picia.
              W kategoriach duchowych Polacy wlasnie taka wode pija - z wszystkimi ludzkimi
              domieszkami, a smaku wody zrodlanej nie znaja.
        • humbak Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 08.01.07, 18:32
          Nie cwaniakuj. Ty napisałeś że są niezgodne. Do Ciebie należy udowadnianie.
          • husyta Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 08.01.07, 18:48
            humbak napisał:

            > Nie cwaniakuj. Ty napisałeś że są niezgodne. Do Ciebie należy udowadnianie.

            Ja udawadnialem, ze Polacy nie maja pojecia o Biblii, bo wola czytac ksiazki
            swoich esbeckich przywodcow duchowych.

            A jesli te ksiazki sa (zgodne z) nauka Boga, to ewangelisci trudzili sie
            nadaremnie. Po co czytac ewangelie Mateusza, Marka, Lukasza, Jana, skoro
            Wielgus i Czajkowski oglaszaja wole Boza dla wspolczesnego pokolenia Polakow.
            Fajni z nich prorocy. Dziwi mnie glupota ludzi, ktorzy odrzucaja Pismo Swiete
            na rzecz takich prorokow.
            • humbak Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 08.01.07, 19:52
              Coś pomieszałeś. Przyznaję wprost. Nie czytałem ani całości Biblii, ani książek
              wymienionych panów. Odezwałem się bo zaintrygowało mnie jedno. Nie czytałeś tych
              książek (to wnioskuję z twoich odpowiedzi, jeśli się mylę, popraw mnie), a
              jednak piszesz:
              "Zamiast Biblii serwuje sie wiernym wybitne pozycje ksiazkowe
              autorstwa takich esbekow jak Wielgus czy Czajkowski"
              Na dodatek śmiem mocno wątpić by przeciętny katolik czytał prace naukowe księży.
              Jeśli już, to najpewniej lekturę Biblii, przynajmniej w obszernych fragmentach
              (znaczy w większości) ma już dawno za sobą i to przypuszczalnie nie raz. Tak to
              już jest z książkami naukowymi.
              • husyta Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 08.01.07, 22:30
                Wyrażasz pobożne życzenia, że katolicy czytają obszerne fragmenty Biblii.
                Może niektórzy, ale wiekszość 'gorliwych' katolików woli kółka różańcowe niż
                lekturę Biblii.
                A książek naukowek też nie czytają. Na tych kształcą się przyszłe kadry
                duchownych, które Biblii też nie znają.
                Mają co najwyżej wbite w głowę katolickie interpretacje pewnych fragmentów.
                To takie koleiny myślowe, z których nie potrafią wyjechać.
                • humbak Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 08.01.07, 23:35
                  Pewny jesteś że odpowiedziałeś na to co ja napisałem? Jeśli piszę że przeciętny
                  katolik nie czyta prac naukowych, a osoba je czytająca Biblię zna w najpewniej w
                  obszernych fragmentach conajmniej to żadnym sposobem nie oznacza to że
                  przeciętny katolik czyta biblię. Chyba że mój mózg działa na opak.

                  "przyszłe kadry duchownych, które Biblii też nie znają."

                  Skąd to twierdzenie?
                  • husyta Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 10.01.07, 20:00
                    Nie jestem pewien, czy odpowiedziałem tak, jak chciałem.

                    Zacząłem temat, bo wśród argumentów na obronę Wielgusa czy wcześniej
                    Czajkowskiego, były ich książki.

                    Jeśli idzie o stwierdzenie, że "przyszłe kadry duchownych, Biblii też nie
                    znają",
                    to jest ono moim osobistymn odczuciem - rezultatem kilku lat dyskusji
                    apologetycznych.
                    I taka uwaga: gdyby przyszli księża znali Słowo Boże i traktowali je poważnie,
                    to by w KK księżmi długo nie zostali.
                    Polecam książkę:
                    Daleko od Rzymu- blisko Boga
                    www.sklep.chs.pl/index.php?id=70&backPID=89&tt_products=19
                    • humbak Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 10.01.07, 22:10
                      Słyszałem że prace Wielgusa są cenione, ale nic ponad to napisać nie jestem w
                      stanie. A co do znajomości Biblii u przyszłych księży: jesteś pewny że nie
                      interpretujesz jako nieznajomości innego jej odczytywania?
    • tuczynski Tfu, i ciebie husyto czeka sąd boży 08.01.07, 18:00
      Pysznisz się i lekkie sądy dajesz. Nikt nie wie czy opórcz stukania w
      klawiaturę, własnym życiem moralny przykład dajesz. Na razie wcaleś nie lepszy
      od tych których oskarżasz.
      A znajomość wielebnych paragrafów wcale nie musi o mądrości lecz o klepaniu
      świadczyć.
      • husyta Re: Tfu, i ciebie husyto czeka sąd boży 08.01.07, 18:09
        Nauczono was slepo wierzyc w hierarchow, a tych, ktorzy hierarchom nie wierza,
        nauczono was oskarzac o pyche i osadzanie.
        Ja sie sadu Bozego nie boje. Moze to brzmi dla ciebie pysznie, ale gdyby bylo
        inaczej, to bym nie byl chrzescijaninem.
        • tuczynski Re: Tfu, i ciebie husyto czeka sąd boży 08.01.07, 18:19
          Jeśli sądu Bożego się nie boisz to jesteś człowiekiem świętym
          albo co gorsze trochę zagubionym.
          Ja nie oskarżam i nie tego mnie uczono, to ty wyciągasz palec
          • husyta Nieprawda, ja juz przeszedlem przez sad Bozy 08.01.07, 18:28

            A wlasciwie to sad i wyrok przeszedl za mnie Jezus.
            Widzisz, gdybys troche znal Biblie i nauke Jezusa, to bys wiedzial, ze ci,
            ktorzy swoje zycie zawierzyli Jezusowi, nie stana przed sadem, maja pewnosc
            przebaczenia grzechow i zycie wieczne.
            Nie musza sie bac, ze pojda przez wymyslony przez papiezy czysciec i czy
            rodzina zaplaci msze, by meki czysccowe skrocic.
            Tych bzdur nie musze sie bac, przed czym drza katolicy, a na czym zeruja
            papisci.


            -
            Obj Jana 21,8 Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i
            zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców
            będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga.
            • tuczynski Re: Nieprawda, ja juz przeszedlem przez sad Bozy 08.01.07, 18:49
              nikt się pyta Ciebie husyto: czy nie lękasz się w smole warzenia.
              Czy naprawdę masz taki o katolikach masz pogląd? Bóg ma być wg mnie starcem z
              siwą brodą a diabeł z rogami?
              • tuczynski moze Twoim piekłem nie będzie coś tak 08.01.07, 19:05
                wyrafinowanego jak katolikom imputujesz, lecz zwykła Twoja własna świadomość, że
                kogoś na złą drogę powiodłeś i krzywd tym przysporzyłeś
                • husyta Re: moze Twoim piekłem nie będzie coś tak 08.01.07, 19:47
                  Ja wzywam katolikow, aby zostawili esbecki kler z jego naukami i poszli za
                  Jezusem.
                  W czym widzisz krzywde?
                  • tuczynski Re: moze Twoim piekłem nie będzie coś tak 08.01.07, 20:17
                    widzę niebezpieczeństwo w tym że tylko sobie uzurpujesz interpretację słów Jego.
                    Nie boisz się sądu więc, w swoich oczach jesteś święty. Naprawdę jesteś pewien
                    że nie popełniasz błędu? Może prawdziwe chrześcijaństwo to nie potyczki na
                    cytaty, czy jesteś chrześcijaninem w zwykłym życiu?
                    • husyta Ja idę do nieba 08.01.07, 21:10
                      Twoje poczucie zagrożenia wynika z braku wiary w przesłanie Biblii, której za
                      bardzo nie znasz, bo wychowałeś cię na dziełach katolickich teologów.

                      Jak zinterpretujesz te słowa:
                      1 Jan 5,10 Kto wierzy w Syna Bożego, ma świadectwo w sobie. Kto nie
                      wierzy w Boga, uczynił go kłamcą, gdyż nie uwierzył świadectwu, które Bóg
                      złożył o Synu swoim.
                      5,11 A takie jest to świadectwo. że żywot wieczny dał nam Bóg, a żywot ten jest
                      w Synu jego.
                      5,12 Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota.
                      5,13 To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli,
                      że macie żywot wieczny.
                      • tuczynski Re: Ja idę do nieba 08.01.07, 21:36
                        to prawda jestem dzieckiem św. Augustyna, ale błędnie rozumiesz me poczucie
                        zagrożenia. Bo to nie strach przed sądem, ani prawdą, lecz przed własną
                        pysznością i brakiem dystansu.
                        Ty uwierzyłeś że pójdziesz do nieba, bezwarunkowo? Stopami nie brodzisz w gnoju?
                        Do końca jesteś jesteś czysty, by mienić się nauczycielem?
                        • husyta Re: Ja idę do nieba 08.01.07, 22:22
                          tuczynski napisał:

                          > to prawda jestem dzieckiem św. Augustyna,

                          Rozumiem, że posługujesz się metaforą i chciałeś powiedzieć, że wychowałeś się
                          na dziełach Augustyna. W takim sensie, jestem dzieckiem Bożym - wychowałem się
                          na Słowie Bożym i zawierzyłem swoje zycie Jezusowi.

                          ale błędnie rozumiesz me poczucie
                          > zagrożenia. Bo to nie strach przed sądem, ani prawdą, lecz przed własną
                          > pysznością i brakiem dystansu.

                          To Twój problem. Wyznaj go Bogu i uwierz, że Pan Bóg przebacza grzechy, jesli
                          je wyznajemy.
                          1 Jan 1,8 Jeśli mówimy, że grzechu nie mamy, sami siebie zwodzimy, i prawdy w
                          nas nie ma.
                          1,9 Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam
                          grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości.
                          1,10 Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, kłamcę z niego robimy i nie ma w nas
                          Słowa jego.


                          > Ty uwierzyłeś że pójdziesz do nieba, bezwarunkowo? Stopami nie brodzisz w
                          gnoju ?

                          Co rozumiesz przez gnój? Jeśli to ma być moja grzeszność, to wyznałem ją Bogu,
                          a ten przebacza. Chyba że nie wierzysz w przebaczenie grzechów.


                          > Do końca jesteś jesteś czysty, by mienić się nauczycielem?

                          Gdybyś chciał szukać czystego nauczyciela, to masz do dyspozycji tylko Jezusa.
                          I tutaj wracamy do mojego pierwszego postu: katolicy czerpią z nieczystych
                          nauczycieli, a o Biblii nie mają pojęcia.

                          Co chcesz aby ludzie czytali: Pismo Święte, czy Augustyna, Wielgusa czy
                          Czajkowskiego?
                          • tuczynski Re: Ja idę do nieba 08.01.07, 23:16
                            Wciąż Twą jedyną polemiką jest odmowa innym do prób zrozumienia Pisma. Piszesz
                            że wychowałeś się na Pismie Bożym. Jak? Sam zadekretowałeś że jesteś dzieckiem
                            bożym? Nikt Ci tego nie powiedział?
                            To nie prawda że był tylko Bóg, Pismo i ty. A jeśli zaprzeczysz, po raz kolejny
                            grzeszysz pychą.
                            W takim razie w czym gorszy Augustyn od Twojego mentora nie wiem kim jest
                            • husyta Moim mentorem był Duch Święty 08.01.07, 23:28
                              Nikomu nie odmawiam prawa do zrozumienia Pisma Świetego!
                              To przeciez KK przez wieki zabraniał przez wieki czytania Pisma Świetego ,
                              tłumacząc to niebezpieczeństwem błędnego zrozumienia tegoż.

                              JA propos dzieci Bożych, to jak zarozumiesz ten werset:
                              Jan 1,12 Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym,
                              którzy wierzą w imię jego,

                              Według ciebie, grzeszyć pychą znaczy wierzyć temu, co mówi Biblia. W takim
                              razie katolicy pychą nie grzeszą, bo jak mają wierzyć w przesłanie Biblii,
                              skoro jej nie znają.

                              Nawróciłem się w rezultacie czytania Pisma Świętego. Moim mentorem był Duch
                              Święty, który mnie przekonał, że jestem grzesznikiem za którego na krzyżu umarł
                              Jezus Chrystus.
                              • tuczynski Re: Moim mentorem był Duch Święty 08.01.07, 23:53
                                Nie byłeś czystą kartą w chwili nawrócenia. Znałeś już język którym się
                                posługujesz, logikę, emocje, symbolikę. Miałeś wspomnienia, doświadczenie swych
                                ojców. Każda najdrobniejsza rzecz która wpłynęła na Twoje życie ma wpływ na
                                Twoje rozumienie Pisma. Powiadasz Twoim mentorem jest Duch Święty ale nie
                                jedynym, bo nie byłbyś człowiekiem. Miałeś nauczycieli choć to wypierasz lub nie
                                masz świadomości. W takim razie w czym gorszy Augustyn? Od nie wiem czego bo nie
                                chcesz się przyznać
                                • husyta Re: Moim mentorem był Duch Święty 09.01.07, 10:44
                                  Negujesz działanie Ducha Świętego na umysł, emocje i wolę człowieka, który
                                  czyta Biblię? Powiedz mi zatem, w co ty wierzysz? Jakie jest to twoje
                                  chrześcijaństwo, skoro nie wierzysz w działanie Ducha Świętego ani w przesłanie
                                  Słowa Bożego.

                                  Jeśli idzie o moje doświadczenia z ludźmi i nauczycielami przed moim
                                  nawróceniem, to powinienem być ateistą.

                                  To właśnie lektura Biblia otworzyła moje oczy na rzeczywistość duchową i
                                  wierzę, że było to działanie Ducha Świetego.

                                  Pan Jezus powiedział, że Duch Święty wprowadzi nas we wszelką prawdę. Prawdą
                                  jest Słowo Boże (Biblia). Jeśli zatem Duch Świety zaczyna działać w człowieku,
                                  prowadzi go do prawdy - do Słowa Bożego.

                                  To, czego uczą ludzie, musi być sprawdzone w oparciu o Słowo Boże. Jeśli nie
                                  znasz Słowa, stajesz się ofiarą ludzkich domieszek.
                                  • tuczynski Re: Moim mentorem był Duch Święty 09.01.07, 12:45
                                    Nie wkładaj mi w usta słów przeze mnie nie wypowiedzianych, podobnie jak i
                                    innym. Nie neguję działania Ducha Świętego. Ja nie do końca wierzę w to że
                                    akurat w Twoim przypadku był jedyny. Ktoś to głosi że został natchniony, i
                                    odrzuca wszelkich nauczycieli musi być święty.
                                    Czy naprawdę nie miałeś innego nauczyciela oprócz Ducha Świętego? Nikt nigdy nie
                                    objaśnił Ci słów Bibli? Żaden człowiek nie tłumaczył ich znaczenia? Odpowiedz
                                    szczerze.
                                  • tuczynski Widzisz, husyto twój spór jest jałowy 09.01.07, 13:54
                                    Bowiem spotkałeś kogoś na swojej drodze kto przybliżył Ci Pismo. W czym gorszy
                                    Augustyn od niego? Mogłeś później zostać natchniony przez Ducha Swiętego, ale
                                    Twój spór to spór pomiędzy nauczycielami.
                                    Ty husyto jesteś jak przekupka na targu, wołasz spośród innych: to mój towar lepszy.
                                    Zamiast tą energię na zrozumienie miłości Bożej używać.
                                    • husyta Do Pana Boga można przyjść bez udziału księdza 10.01.07, 19:03
                                      Nie może to do ciebie dotrzeć, że Pan Bóg mówi do człowieka przez swoje Słowo?
                                      Ty chciałbyś koniecznie wstawić pomiędzy zgubionego laika a Słowo Boże jakiegoś
                                      katolickiego księdza albo katolickiego autora. Moje przeżycie pokazuje, że
                                      można uwierzyć w Pana Boga bez pomocy katolickiego księdza i być może dlatego
                                      negujesz moje przeżycie.

                                      Owszem, po nawróceniu przeczytałem wiele książek z zakresu teologii i
                                      duszpasterstwa. Ich autorami byli ludzie z różnych kościołów. Autorzy
                                      katoliccy niewiele mi pomogli w zrozumieniu Boga, raczej uświadomili mi, jak
                                      daleko KK odszedł od przesłania Biblii.

                                      A jeśli idzie o Augustyna, to nie może on być substytutem Biblii.
              • husyta Re: Nieprawda, ja juz przeszedlem przez sad Bozy 08.01.07, 19:45
                tuczynski napisał:

                > nikt się pyta Ciebie husyto: czy nie lękasz się w smole warzenia.
                > Czy naprawdę masz taki o katolikach masz pogląd? Bóg ma być wg mnie starcem z
                > siwą brodą a diabeł z rogami?

                Nie wiem jakie masz wyobrazenia o Bogu i diable, ale jako katolik musisz wierzc
                w czysciec i skutecznosc mszy za dusze w czysccu.
                A czego was dzisiaj na religii ucza o czysccu? Ile mszy trzeba odprawic, aby
                dusza zostala z czyscca wyzwolona?
        • karbat Re: Tfu, i ciebie husyto czeka sąd boży 08.01.07, 18:24
          niestety husyto ,logika swych argumentow czesto powalasz bezlitosnie katolikow
          oponentow , i wcale sie z tego nie ciesze ,,,wiecej robilo by mi frajdy aby
          jakis katolik ci "dokopal" ,(ciekawiej sie czyta)


          • husyta Re: Tfu, i ciebie husyto czeka sąd boży 08.01.07, 18:32
            karbat napisał:

            > niestety husyto, logika swych argumentow czesto powalasz bezlitosnie
            katolikow oponentow , i wcale sie z tego nie ciesze ,,,wiecej robilo by mi
            frajdy aby
            > jakis katolik ci "dokopal" ,(ciekawiej sie czyta)
            >
            Oni mi dokopuja inwektywami, oszczerstwami, insynuacjami, co wcale nie jest
            mile,
            poczekaj, az tylko zawodowcy wejda do dyskusji ...

            Teraz milcza, bo co maja powiedziec po skandalu z Wielgusem ...
    • allegro.con.brio Re: Zamiast Biblii, (co za bzdura) 08.01.07, 18:17
      • husyta Re: Zamiast Biblii, (a mozesz uzasadnic? ) 08.01.07, 18:18

        • karbat Re: Zamiast 08.01.07, 18:35
          woda.woda napisała:

          > Nie może być i to, i to, i to?
          > Ty czytasz tylko jedną książkę?

          Zamiast
          Nie lapcie husyty za slowka ,dobrze wiecie co chcial powiedziec ,napisac,

          Polacy nie znaja Biblii !!,fakt - znaja dobrze wybrane fragmenty

          ksieza w Polsce wstydza sie na mszach przytaczac opowiesci ;o Davidzie co go
          lwy zjesc nie chcialy ani ogien nie strawil ,
          Historie o wypedzonych 7 ? duchach z oblakanego ,ktore zamienily sie w swinie
          a spadajac ze skarpy sie pozabijaly

          • husyta Re: Zamiast 08.01.07, 18:42
            karbat napisał:

            > Nie lapcie husyty za slowka ,dobrze wiecie co chcial powiedziec ,napisac,
            >
            > Polacy nie znaja Biblii !!,fakt - znaja dobrze wybrane fragmenty
            >
            > ksieza w Polsce wstydza sie na mszach przytaczac opowiesci ;o Davidzie co go
            > lwy zjesc nie chcialy ani ogien nie strawil ,

            To bylo o Danielu :-)

            > Historie o wypedzonych 7 ? duchach z oblakanego ,ktore zamienily sie w
            swinie a spadajac ze skarpy sie pozabijaly
            >
            A demony nie zamienily sie w swinie, tylko weszly w stado swin, ktore rzucilo
            sie ze skarpy w morze; i tych demonow bylo wiecej niz 7 - byl caly legion,
            czyli ok. 6 tysiecy
    • stefek.burczymucha kto jest autorem Biblii? 08.01.07, 18:59
      A kto wie czy Biblii tez jakiesś szpiony nie napisały?
    • wolak.wolski Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 08.01.07, 19:00
      > zerowy. Zamiast Biblii serwuje sie wiernym wybitne pozycje ksiazkowe
      > autorstwa takich esbekow jak Wielgus czy Czajkowski ... i byc moze wielu

      No przede wszystkim serwuje się dzieła BYĆ MOŻE SBeka JPII, który cudownie
      przemienił religię w jakieś niestrawne sado-maso miłości, krwi, męki, ciała i
      śmierci.

      > Ciekawe jak dlugo polscy katolicy beda wybierac kler i ich pisma, zamiast

      A czy katolik ma prawo wyboru ? Przecież to nie od wiernych zależy jaki jest
      ksiądz na plebanii. Więc o co pytasz ? Co innego, gdyby zamiast bandyckiego
      konkordatu był przymus parafii do samofinansowania się poprzez samoopodatkowanie
      się wiernych.

      Natychmiast okazałoby się ilu rzeczywiście jest wiernych w polsce (przypomnę
      tylko, co jest skrajnym bandytyzmem, że zakłada !!! się 90% - i od tego rozlicza
      i finansuje się kościół katolicki), księża zamiast opowiadać politrukierskie
      głupoty nauczali by tego na czym się powinni znać czyli religii jako stosunku
      człowieka do wiary, oraz natychmiast rzeczywiście parafianie mieliby wpływ na
      obsadę parafii. na katechezę durnia by nie przychodzili co natychmiast
      odnotowałaby parafialna księgowość i natychmiast zareagowałaby koscielna góra.

      > Jezusa i Biblie.

      Już raz próbowałem od Ciebie się dowiedzieć, dlaczego mam skłaniać się Jezusowi
      ? Przecież przed nim i po nim było wielu proroków ? Biblia to co innego bo to są
      prawdy zebrane ale dlaczego tak epatujesz jednym z wielu - Jezusem ?
      • karbat Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 08.01.07, 19:09
        mocne slowa ,samo zjawisko podobnie odbieram
        stawianie ksiezy nieraz burakow na piedestale powoduje zniechecenie do nich
        o wszystkim by chcieli mowic ,dyskutowac a najmniej o tym do czego sa powolani

        kosciol nie jest firma demokratyczna ,fakt
        ale poprzez selekcje negatywna ( mierny byle wierny )
        brak mozliwosci wyboru ksiedza ,KK w Polsce rowna w dol
        • wolak.wolski Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 08.01.07, 19:18
          > kosciol nie jest firma demokratyczna ,fakt

          To prawda. Ale i czasy są inne. Ile się słyszy na temat skandali w kosciele
          protestanckim a ile w katolickim ? A właśnie w protestantyźmie trzeba się
          opodatkować, trzeba uczęszczać. Skutkuje to tym, że kościół i kler jest skromny,
          poprzez swoje życie daje przykład innym jak żyć (a nie opowiada teoretyczne
          dyrdymały wyuczone na studiach). Wtedy nawet jak zdarzy się czarna owca to nie
          pada to cieniem na wszystkich. Po prostu sie zdarzyła a nie jest normą.

          > ale poprzez selekcje negatywna ( mierny byle wierny )
          > brak mozliwosci wyboru ksiedza ,KK w Polsce rowna w dol

          Święte słowa.
          • stary_z_lichenia Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 08.01.07, 19:35
            wolak.wolski napisał:

            > > kosciol nie jest firma demokratyczna ,fakt
            >
            > To prawda. Ale i czasy są inne. Ile się słyszy na temat skandali w kosciele
            > protestanckim a ile w katolickim ? A właśnie w protestantyźmie trzeba się
            > opodatkować, trzeba uczęszczać.

            To fakt ze kosciolem protestanckim wstrzasane sa tez aferami , ale te afery
            nie sa zatajniane i kazdy kto dopuscil sie przestepstwa ponosi kare ,poniewaz
            jest taki czlowiek obywatelem jakiegos kraju gdzie prawom jest prawem .
            w Polsce jest to niedopomyslenia zeby karac duchownego katolickiego
            chociazby z tego powodu ze zaslania sie to tajemnica "sluzbowa"kk
            i konkordatem .
            Trzeba sie opodatkowac ? Hmmm .
            Poprostu wzieli doslownie slowa Jezusa , "dajcie to co boskie Bogu , a co
            cesarskie Cesarzowi ."
            Zreszta kk na Zachodzie tez zyje z podatkow .

            Skutkuje to tym, że kościół i kler jest skromny
            > poprzez swoje życie daje przykład innym jak żyć (a nie opowiada teoretyczne
            > dyrdymały wyuczone na studiach).

            No wlasnie , jak moze mi jakis ksiadz katolicki powiedziec na temat zony , meza
            , przecie celibat zabrania mu zeniaczki .
            Czy tylko opowiadania sa wazne ?
            Wielka wage katolickie seminaria duchowe nauczaja psychologii , wiec
            potrafia manipulowac masami .
            Z drugiej strony , ta falszywa skromnosc , dom wypoczynkowy nad morzem ,
            czy zamki , Lichen i inne przyklady mowia wrecz przeciwnie .

            Wtedy nawet jak zdarzy się czarna owca to nie
            > pada to cieniem na wszystkich. Po prostu sie zdarzyła a nie jest normą.

            A jednak tak .

            > > ale poprzez selekcje negatywna ( mierny byle wierny )
            > > brak mozliwosci wyboru ksiedza ,KK w Polsce rowna w dol
            >
            > Święte słowa.



      • husyta Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 08.01.07, 19:42
        wolak.wolski napisał:

        > > zerowy. Zamiast Biblii serwuje sie wiernym wybitne pozycje ksiazkowe
        > > autorstwa takich esbekow jak Wielgus czy Czajkowski ... i byc moze wielu
        >
        > No przede wszystkim serwuje się dzieła BYĆ MOŻE SBeka JPII, który cudownie
        > przemienił religię w jakieś niestrawne sado-maso miłości, krwi, męki, ciała i
        > śmierci.
        >
        Fakt, po smierci JP2 ogloszono, ze za zycia napisal okolo 80 tysiecy stron
        tekstow, czyli ok. 60 razy tyle, co objetosc Biblii. Teraz za panstwowe
        pieniadze powstaja wydzialy, gdzie bedzie mozna studiowac dziela wszystkie JP2.


        > > Ciekawe jak dlugo polscy katolicy beda wybierac kler i ich pisma, zamiast
        >
        >
        > A czy katolik ma prawo wyboru ? Przecież to nie od wiernych zależy jaki jest
        > ksiądz na plebanii. Więc o co pytasz ? Co innego, gdyby zamiast bandyckiego
        > konkordatu był przymus parafii do samofinansowania się poprzez
        samoopodatkowanie się wiernych.

        No, to bylby ciekawy pomsysl, ale wiekszosc kosciolow ewangelicznych tak
        dziala.
        >
        > Już raz próbowałem od Ciebie się dowiedzieć, dlaczego mam skłaniać się
        Jezusowi ? Przecież przed nim i po nim było wielu proroków ? Biblia to co
        innego bo to są
        > prawdy zebrane ale dlaczego tak epatujesz jednym z wielu - Jezusem ?
        >
        Wszyscy prawdziwi prorocy prorokowali o Mesjaszu, ktory mial przyjsc. Proroctwa
        te wypelnily sie w Jezusie.
        Czesc proroctw wypelni sie po powtornym przyjsciu Jezusa na ziemie.
        Ostateczny dla mnie argument, to jest zmarwtychwstanie Jezusa. Inni zalozyciele
        religii leza w swoich grobach. Grob Jezusa jest pusty.
    • stary_z_lichenia Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 08.01.07, 19:09
      husyta napisał:

      > Poziom znajomosci Biblii przez katolikow w Polsce jest mizerny, albo raczej
      > zerowy. Zamiast Biblii serwuje sie wiernym wybitne pozycje ksiazkowe
      > autorstwa takich esbekow jak Wielgus czy Czajkowski ... i byc moze wielu
      > innych.
      > Na tych, ktorzy czytaja Biblie, katolicy patrza z pogarda. Tak ich wychowal
      > esbecki kler.
      >
      > A w katechizmie uczy sie katolikow, ze laski Pana Boga moze dawac tylko
      > katolicki ksiadz, ktorego morale nie ma znaczenia (art. 1128).
      >
      > Ciekawe jak dlugo polscy katolicy beda wybierac kler i ich pisma, zamiast
      > Jezusa i Biblie.


      Drogi husyto niestety masz racje , najbardziej mnie przerazja mnie w kk
      te manipulacje np. "ojciec swiety" .
      To imie jest zarezerwowane tylko i wylacznie dla samego Boga !
      Jezus sam powiedzial "nie nazywajcie nikogo ojcem" i tu juz przewidywal
      jakie lekcje beda prowadzic falszywi nauczyciele .
      Zreszta na synodzie w Efezie w roku 431 wprowadzono roznych swietych , ktorzy
      zywcem przeniesieni zostali z mitologii greckiej.
      Szkoda ze nie czytaja katolicy Biblii naprawde , np. sam list do Efezjan
      moglby niejednego nauczyc .
      A najwazniejszy werset to rozdzial 3 wers.16 ewangeli wg.Jana :
      " bo tak Bog umilowal swiat , ze Syna swego jednorodzonego dal ,
      aby kazdy kto wen uwierzy , nie zginal ale mial zywot wieczny ".

      A wiec Jezus , nie papiez czy ksiadz moze nam zywot dac ,ale tylko jeden
      jedyny Jezus !



      • karbat Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 08.01.07, 19:34
        stary_z_lichenia napisał:
        > Drogi husyto niestety masz racje , najbardziej mnie przerazja mnie w kk
        > te manipulacje np. "ojciec swiety" .
        > To imie jest zarezerwowane tylko i wylacznie dla samego Boga !
        > Jezus sam powiedzial "nie nazywajcie nikogo ojcem" i tu juz przewidywal

        ale sie porobilo w krolewstwie panienki , katolik pod reke z husyta
        uwazaj stary ,jeszcze troche a Lichen podpalisz
        ( sila twej herezji ,nie mow o tym glosno ksiedzu po koledzie bo za rok nie
        przyjdzie hehehehe )

































        • stary_z_lichenia Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 08.01.07, 19:46
          karbat napisał:

          > stary_z_lichenia napisał:
          > > Drogi husyto niestety masz racje , najbardziej mnie przerazja mnie w kk
          > > te manipulacje np. "ojciec swiety" .
          > > To imie jest zarezerwowane tylko i wylacznie dla samego Boga !
          > > Jezus sam powiedzial "nie nazywajcie nikogo ojcem" i tu juz przewidywal
          >
          > ale sie porobilo w krolewstwie panienki , katolik pod reke z husyta
          > uwazaj stary ,jeszcze troche a Lichen podpalisz
          > ( sila twej herezji ,nie mow o tym glosno ksiedzu po koledzie bo za rok nie
          > przyjdzie hehehehe )

          Widzisz gdybys znal troche Biblije nie pisal bys czegos tak glupiego ,
          a pamietaj to jest "Slowo Boze".
          Gwoli scislosci nie jestem katolikiem , wiec nie posadzaj mnie o herezje .
          A Lichen niech sobie stoi , lepiej byloby te srodki na budowe tej
          wielkiej budowli , przeznaczyc na budowe schronisk i przytolkow dla
          samotnych matek , starcow , czy chociazby na zakup odziezy i zywnosci
          dla najubozszych , albo dac na stypendia dla mlodziezy z ubogich rodzin .







          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >
      • husyta Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 08.01.07, 19:55
        Ta, gdyby Polacy poznali choc ten jeden werset z J 3:16, to mialoby juz weilki
        wplyw na ich myslenie.

        A z Ojcem Swietym tez sie z toba zgadzam.
        Kiedys byla dyskusja:
        Czy biskupi Rzymu mają prawo do tytułu Ojciec Święty?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=6895&s=0

        Pozdrawiam
        • karbat Re: Zamiast Biblii, ksiazki Wielgusa i Czajkowski 09.01.07, 13:06
          stary_z_lichenia napisał:

          > Widzisz gdybys znal troche Biblije nie pisal bys czegos tak glupiego ,
          > a pamietaj to jest "Slowo Boze".

          Biblia ma tyle wspolnego,ze slowem Bozym co wol z kareta
          Grzesznikami sa wszyscy ci ? co na biezaco staraja sie sledzic prace
          archeologow,historykow ,teologow itd na temat PS ?

          > Gwoli scislosci nie jestem katolikiem , wiec nie posadzaj mnie o herezje .
          ;) zartowalem

          > A Lichen niech sobie stoi , lepiej byloby te srodki na budowe tej
          > wielkiej budowli , przeznaczyc na budowe schronisk i przytolkow dla
          > samotnych matek , starcow , czy chociazby na zakup odziezy i zywnosci
          > dla najubozszych , albo dac na stypendia dla mlodziezy z ubogich rodzin .

          Musi byc bieda,nedza ,niesprawiedliwosc na ziemi ,bo tak jest skonstruowany
          swiat i czlowiek tu nie jest winny !!
          a najmniej dobry Bog zsylajacy wszystkie nieszczesia na swiat i ludzi ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka