3210start
15.01.07, 08:03
"Sobotnie wydanie "Dziennika" przynieść miało sensację - oto kolejny hierarcha
kościelny okazał się współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa PRL. Informował o
tym tekst otwierający numer na pierwszej stronie. Czytelnicy go jednak nie
zobaczyli - w ostatniej chwili trafił na przemiał."
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/druga_strona_070115/druga_strona_a_3.html
Czy to ma jakiś związek z nagłymi zwierzeniami Źycińskiego?