Dodaj do ulubionych

Kapuścińskiego śmieszne 4 tysiące dolarów

29.01.07, 18:40


Toruńska napisała - "Cesarz" był pierwszą książką Kapuścińskiego, która
zaistniała w świecie. I ten świat podbiła. Prawa do jej wydawania za granicą
sprzedał za śmieszne cztery tysiące dolarów."


www.gazetawyborcza.pl/1,76842,3877835.html?nltxx=878496&nltdt=2007-01-28-23-16
czy naprawdę 4 000 $ w kieszeni, gdy się je wydawało w PRL to była śmieszna
kwota? Ile mieszkan można było kupić ?

średnia pensja w PRL zawsze oscylowała wokół 15-17 $ (sztuczny kurs żywił
nomenklaturę, a także wszystkich dzienikarzy sportowych, korespondentów,
delegatów ... ) - czyli Kapuściński dostał wynagrodzenie równe około 250
średnich pensji - 20 lat pracy. Czy była to śmieszna kwota?


ps. czy nie w tym tkwi tajemnica tego, że wielu partyjnych pisrzy i artystów
przerzuciło się z chwalenia komuny, na jej dysydenckie kontestowanie ?
rozliczne porzykłady - całe tabuny pryszczatych robiących karierę w latach
stalinowskich). Jeden "zamówiony" artykuł w zachodniej prasie to była
półroczna średnia pensja). Kuroń wspomina że żył jak król.
Obserwuj wątek
    • kruder76 Re: Kapuścińskiego śmieszne 4 tysiące dolarów 29.01.07, 18:46
      Czy możesz trochę jaśniej? Kim są "całe tabuny pryszczatych"? Jakieś nazwiska
      można prosić. I w ogóle o co chodzi z tym Kapuścińskim? Czy to, że był partyjny
      ujmuje jego wyjątkowemu talentowi opisywania świata?
      Rozumiem też, że 4000 USD to było dużo w PRL, ale ktoś kto kupił te prawa zrobił
      niezły interes, a Kapuściński nieźle wtopił. To pewnie spokojnie mogło być
      40.000 USD albo i więcej.
      • rekontra nazwiska - 500 tysięcy złotych 29.01.07, 18:55
        kruder76 napisał:

        > Czy możesz trochę jaśniej? Kim są "całe tabuny pryszczatych"? Jakieś nazwiska
        > można prosić.

        najbardziej znani - Konwicki, Woroszylski, Bocheński



        > I w ogóle o co chodzi z tym Kapuścińskim? Czy to, że był partyjny
        > ujmuje jego wyjątkowemu talentowi opisywania świata?
        > Rozumiem też, że 4000 USD to było dużo w PRL, ale ktoś kto kupił te prawa zrobił
        > niezły interes, a Kapuściński nieźle wtopił. To pewnie spokojnie mogło być
        > 40.000 USD albo i więcej.

        oczywiście, że na zachodzie ktoś zrobił interes, ale niech Torańska nie pisze,
        że była to śmieszna kwota.
        Na dzisiejsze pieniądze było to około 500 000 złotych. Mało ?

        • witek.bis Re: nazwiska - 500 tysięcy złotych 29.01.07, 18:59
          Mało. W porównaniu z 40 tys. funtów, które co tydzień inkasuje pewien rezerwowy
          bramkarz Liverpoolu, to nawet bardzo mało.
          • rekontra nie masz racji 29.01.07, 19:08
            witek.bis napisał:

            > Mało. W porównaniu z 40 tys. funtów, które co tydzień inkasuje pewien rezerwowy
            > bramkarz Liverpoolu, to nawet bardzo mało.

            nie wiem czy tyle inkasuje, ale ile dzisiaj kosztuje apartament w Warszawie ?
            Wiesz jakie dzielnice i które ulice są najbardziej prestiżowe ?
            • woda.woda Nie rozumiesz 29.01.07, 19:11
              Ta kwota płacona Kapuścińskiemu była niewielka w porównaniu z kwotami płaconymi
              zachodnim pisarzom. Dotyczyło to zresztą nie tylko Kapuścińskiego, również
              innych naszych pisarzy wydawanych wówczas na Zachodzie. Wielu pozwoliło to na
              zycie, bo legalnie pracować w Polsce nie mogli.
              • rekontra relatywizacja 29.01.07, 19:15
                woda.woda napisała:

                > Ta kwota płacona Kapuścińskiemu była niewielka w porównaniu z kwotami płaconymi
                >
                > zachodnim pisarzom. Dotyczyło to zresztą nie tylko Kapuścińskiego, również
                > innych naszych pisarzy wydawanych wówczas na Zachodzie. Wielu pozwoliło to na
                > zycie, bo legalnie pracować w Polsce nie mogli.


                nie sądzisz, że pani Toranska potrafi się precyzyjnie wypowiadać ? Pisarze
                zachodni honoraria wydawali na zachodzie nie w Polsce. kapuściński żył w Polsce
                - i te cztery tysiące dolarów pozwalało na wystawne życie.

                ps. chyba, że masz informacje, ża musiał je wymienić po oficjalnym kursie.
                • woda.woda Powtarzam: nic nie rozumiesz 29.01.07, 19:17
                  To było mało W PORÓWNANIU Z HONORARIAMI PISARZY ZACHODNICH

                  > - i te cztery tysiące dolarów pozwalało na wystawne życie.

                  No i bardzo dobrze.

                  • rekontra Re: Powtarzam: nic nie rozumiesz 29.01.07, 19:20
                    woda.woda napisała:

                    > To było mało W PORÓWNANIU Z HONORARIAMI PISARZY ZACHODNICH


                    czy to napisała Toranska ?
                    • woda.woda Tak 29.01.07, 19:21
                • witek.bis Re: relatywizacja 29.01.07, 19:21
                  Ty naprawde jesteś niemozliwy. Książka jest warta tyle ile jest warta
                  (odkrywcze, prawda?) i nie ma tu znaczenia skąd pochodzi pisarz. Ale zachodni
                  wydawcy wykorzystywali przepaść dzieląca nas od Zachodu i płacili naszym autorom
                  smieszne pieniądze. Szkoda, że nie znali Twoich opinii na ten temat - wtedy
                  zapłaciliby Kapuścińskiemu sto dolców w dziesięciu miesięcznych ratach.
                  • rekontra i dzisiaj firmy zachodnie płacą w Polsce 29.01.07, 19:31
                    witek.bis napisał:

                    > Ty naprawde jesteś niemozliwy. Książka jest warta tyle ile jest warta
                    > (odkrywcze, prawda?) i nie ma tu znaczenia skąd pochodzi pisarz. Ale zachodni
                    > wydawcy wykorzystywali przepaść dzieląca nas od Zachodu i płacili naszym autoro
                    > m
                    > smieszne pieniądze. Szkoda, że nie znali Twoich opinii na ten temat - wtedy
                    > zapłaciliby Kapuścińskiemu sto dolców w dziesięciu miesięcznych ratach.

                    i dzisiaj firmy zachodnie płacą w Polsce polskim pracownikom tyle ile w swoich
                    krajach. A co z siłą nabywczą ?
                    • witek.bis Re: i dzisiaj firmy zachodnie płacą w Polsce 29.01.07, 19:35
                      Tylko, że płacono mu TAM, a nie TU, a uczciwe honorarium, to kilka procent od
                      ceny sprzedaży.
                      A swoją drogą całe szczęście, żeś za PRL-u w skarbówce nie pracował. Juz Ty byś
                      tego Kapuścińskiego domiarem wykończył.
                      • rekontra warszawka to jedna wielka rodzinka 29.01.07, 19:48
                        witek.bis napisał:

                        > Tylko, że płacono mu TAM,

                        a wydawał TU

                        > a nie TU, a uczciwe honorarium, to kilka procent od
                        > ceny sprzedaży.
                        > A swoją drogą całe szczęście, żeś za PRL-u w skarbówce nie pracował. Juz Ty
                        byś tego Kapuścińskiego domiarem wykończył.


                        pracowali kumple jego przyjaciół :)

                        ps. parasole ochronne były rozpostarte, warszawka to jedna wielka rodzinka
            • witek.bis Re: nie masz racji 29.01.07, 19:13
              Zupełnie nie rozumiem o co Ci chodzi. Co ty nagle z tymi apartamentami? Z4
              tyiące dolarów za sprzedaż praw autorskich do poczytnej książki to żałośnie mało.
              • rekontra Re: nie masz racji 29.01.07, 19:22
                witek.bis napisał:

                > Zupełnie nie rozumiem o co Ci chodzi. Co ty nagle z tymi apartamentami? Z4
                > tyiące dolarów za sprzedaż praw autorskich do poczytnej książki to żałośnie mało.

                jeżeli w W-wie można było za to kupić dwa lub trzy mieszkania w Warszawie, to mało?
                • woda.woda Co ma do tego Warszawa? 29.01.07, 19:22
                • witek.bis Re: nie masz racji 29.01.07, 19:27
                  Ja juz pominę tę nieistotna róznicę między niegdysiejszymi mieszkaniami i
                  dzisiejszymi apartamentami. Pozwolę sobie tylko nie uwierzyć w to, że za 4 tys.
                  dolarów mozna było kupić trzy mieszkania.
                  • rekontra Re: nie masz racji 29.01.07, 19:42
                    witek.bis napisał:

                    > Ja juz pominę tę nieistotna róznicę między niegdysiejszymi mieszkaniami i
                    > dzisiejszymi apartamentami. Pozwolę sobie tylko nie uwierzyć w to, że za 4 tys.
                    > dolarów mozna było kupić trzy mieszkania.


                    o apartamencie napisałem, gdy przeliczyłem pieniądze na dzisiejsze pensje.
                    Za 500 tysięcy można kupić, może lokalizacja nie z pierwszej półki.
                    • witek.bis Re: nie masz racji 29.01.07, 19:46
                      Rekontra, weź Ty na wstrzymanie. Ja wiem, że "wszyscy mamy takie same żołądki",
                      ale pamiętaj, że mówisz o honorarium za książkę, która rozeszła się na Zachodzie
                      w dużych nakładach.
                      I skończmy na tym tę rozmowę, bo wydaje mi się , że obwąchiwanie kieszeni
                      człowieka, który jeszcze nie zdążył ostygnąć, nie jest w najlepszym guście.
                      • rekontra TO Torańska zaczęła - ja jestem Re - Kontra 29.01.07, 19:51
                        witek.bis napisał:

                        > że obwąchiwanie kieszeni
                        > człowieka, który jeszcze nie zdążył ostygnąć, nie jest w najlepszym guście.

                        to Torańska zaczęła, ja jestem ReKontra
        • kruder76 Re: nazwiska - 500 tysięcy złotych 29.01.07, 19:08
          Dość sprytnie pominąłeś moje pytanie, czy to że Kapuściński był partyjny w
          jakikolwiek sposób ujmuje jego wyjątkowemu talentowi opisywania świata?
          • rekontra pytałeś o pryszczatych 29.01.07, 19:13
            kruder76 napisał:

            > Dość sprytnie pominąłeś moje pytanie, czy to że Kapuściński był partyjny w
            > jakikolwiek sposób ujmuje jego wyjątkowemu talentowi opisywania świata?


            pytałeś o pryszczatych - i to uznałem za najważniejsze, odpowiedziałem na trzy
            twoje pytania:

            "Czy możesz trochę jaśniej? Kim są "całe tabuny pryszczatych"? Jakieś nazwiska
            można prosić. I w ogóle o co chodzi z tym Kapuścińskim?"

            a to że był wyśmienitym reportażystą to jest oczywiste, i nie czepiam się
            Kapuścińskiego - po prostu 4 tysiące dolarów to było bardzo dużo.
            To nie było mało, a śmiesznie mało nie było w żadnym wypadku - jka chce Toranska.

            • kruder76 Re: pytałeś o pryszczatych 29.01.07, 19:16
              Dużo, czy mało to jest sprawa względna. Załóżmy, że Kapuściński nie wydał tych
              pieniędzy i schował w skarpetę, a teraz jego spadkobiercy ją znajdą. Dużo
              znajdą, czy mało?
              Gdyby wziął tyle ile należy, czyli ze 100.000 USD to byłoby wiadomo, że było i
              jest dużo. Dał się zrobić w balona i tyle.
              • rekontra Re: pytałeś o pryszczatych 29.01.07, 19:19
                kruder76 napisał:

                > Dał się zrobić w balona i tyle.


                nie wiem co zreobił z honorarium, raczej nie sądzę, podróżował po świecie, na
                pewno wiele zarabiał, ale Torańska całkowicie nie miała racji pisząc o
                śmiesznej kwocie 4 000 $.
                • woda.woda To ty nie masz racji, nie Torańska 29.01.07, 19:20
                • kruder76 Re: pytałeś o pryszczatych 29.01.07, 19:26
                  I Torańska ma racje i ty masz racje. Zależy od punktu odniesienia. Jeśli
                  odnosimy się do tego ile mógł wziąć, to oczywiście jest to śmiesznie mało. Jeśli
                  odnosimy się do tego ile to było w ówczesnej Polsce, to było oczywiście bardzo
                  dużo.
                  • rekontra punkt odniesienia 29.01.07, 19:40
                    kruder76 napisał:

                    > I Torańska ma racje i ty masz racje. Zależy od punktu odniesienia.

                    w pierwszym liście napisałem ile to było średnich pensaji - około 250, natomiast
                    Torańska ograniczyła siętylko do stwierdzenia, że była to śmieszna kwota.
        • joannabarska Uczył Marcin Marcina 29.01.07, 19:14
          Oj,rekontra, jeśli znasz tak mało nazwisk "pryszczatych" to lepiej zamilcz.
          To bedzie tak,jakby Marcin uczył Marcina!
      • wiosnaludzikow Re: Kapuścińskiego śmieszne 4 tysiące dolarów 31.01.07, 06:31
        Wtopil ? Chłopie ! Dwa mieszkania własnościowe w warszawie w tamtym czasie to
        dzisiaj jakieś prawie milion złotych.
    • nowytor4 Trzeba jednak przyznać, że PRLowi się narażał 29.01.07, 18:48
      Jego przyjaciel Che Guevara wystąpił przeciw ZSRR i Fidelowi, ponieważ uważał,
      że zdradzają idee prawdziwej rewolucji, czyli że ZSRR i Kuba mają odchyły
      "nacjonalistyczno-bzdetne".
      Czy Kapuściński sprzeniewierzył się wobec Che Guevary w przyjaźni i przeciw
      wspólnym ideałom? Trudno powiedzieć, Michnik twierdzi, że to był człowiek honoru.
    • mmikki Toruńska to jest twoja rozgłośnia, ignorancjie 29.01.07, 18:48
      a wybitna dziennikarka i opozycjonistka (dlatego jej nie znasz) nazywa sie Torańska

      4 tyś, $ to smieszne pieniądze, zwłaszcza gdy popatrzy sie na setki tysięcy
      dolarów, które na tej książce zarobił wydawca
    • woda.woda Tak, to była śmieszna kwota 29.01.07, 18:51
    • dr.freud Re: Kapuścińskiego śmieszne 4 tysiące dolarów 29.01.07, 18:52
      rekontra napisał:

      >
      >
      > Toruńska

      Torańska ...

      Już teraz wiem skąd te twoje brednie ....
      • rekontra Re: Kapuścińskiego śmieszne 4 tysiące dolarów 29.01.07, 19:05
        dr.freud napisał:

        > rekontra napisał:

        > > Toruńska
        >
        > Torańska ...
        >
        > Już teraz wiem skąd te twoje brednie ....

        a do rzeczy coś potrafisz napisać, czy tylko przyczepić się literówki?
        • dr.freud Re: Kapuścińskiego śmieszne 4 tysiące dolarów 29.01.07, 19:29
          rekontra napisał:

          > dr.freud napisał:
          >
          > > rekontra napisał:
          >
          > > > Toruńska
          > >
          > > Torańska ...
          > >
          > > Już teraz wiem skąd te twoje brednie ....
          >
          > a do rzeczy coś potrafisz napisać, czy tylko przyczepić się literówki?


          Na twoj plus swiadczy przynajmniej to, że
          masz pełna swiadomość że bredzisz i piszesz od rzeczy.
    • rekontra Komunikat Narodowego Banku Polskiego 29.01.07, 19:04

      Komunikat Narodowego Banku Polskiego
      o obowiązku sprzedaży walut obcych
      oraz monet złotych, złota i platyny

      W związkn z zakazem posiadania walut obcych, monet złotych oraz złota i platyny
      wprowadzonym ustawą z 28 października br., Narodowy Bank Polski ogłosił
      następujący komunikat:

      Posiadanie na obszarze Państwa walut obcych, monet złotych oraz złota i platyny
      jest bez zezwolenia Komisji Dewizowej zabronione.

      Nie podlegają zakazowi posiadania wyroby użytkowe ze złota i platyny. Za takie
      wyroby uważa się przedmioty zazwyczaj w kraju powszechnie ze złota i platyny
      wytwarzane (obrączki, pierścionki, broszki, bransoletki, łańcuszki i inną
      biżuterio, medaliki, krzyżyki i inne przedmioty kultu religijnego; medale,
      ordery, wyroby artystyczne.

      Przytoczona na wstępie ustawa, wprowadza obowiązek zgłoszenia Narodowemu
      Bankowi Polskiemu w ter minie do 13 listopada wartości, o których mowa w pkt.
      1), posiadane w dniu 30 października br.

      Zgłoszenie nastąpić winno przez:
      a) odprzedaż wartości Narodowemu Bankowi Polskiemu i oddanie ich do inkasa,
      bądź
      b) złożenie wniosku do Komisji Dewizowej o zezwolenie na dalsze ich posiadanie.

      Zgłoszeniu do Narodowego Banku Polskiego podlegają:

      a) pieniądze mające za granicą obieg ustawowy (banknoty i monety), banknoty nie
      będące w obiegu, lecz ustawowo wymienialne, jak również opiewające, na walutę
      obcą i płatne zagranicą: czeki, weksle, asygnaty kasowe, polecenia wypłat przekazy.
      b) monety złote zarówno mające gdziekolwiek obieg ustawowy, jak i nie mające
      nigdzie obiegu ustawowego;
      c) złoto i platyna we wszelkiej postaci, z wyjątkiem wyrobów^ użytkowych,
      określonych w pkt. 2).
      5 Obowiązki, o których mowa w pkt. 3) dotyczą:
      a) osób fizycznych i prawnych, mających miejsce zamieszkania lub siedzibę w
      kraju, z wyjątkiem władz, instytucji i zakładów prawą publicznej banków,
      przedsiębiorstw państwowych, pod zarządem państwowym, państwowo-spółdzielćzych
      Central Spółdzielni oraz spółek prawa cywilnego i handlowego, w których
      Skarb Państwa lub osoby prawne prawa publicznego posiadają udział wynoszący
      ponad 50 proc. kapitału zakładowego;


      .........

      ........

      Kto w terminie do 13 listopada br. nie zgłosi do Narodowego Banku Polskiego
      wartości wymienionych w pkt.. 4) karany będzie więzieniem do lat 15, grzywną
      i utratą własności zatajonych wartości.

      Kto będzie handlował takimi wartościami, karany będzie przez Sąd doraźny
      surowymi karami, aż do kary śmierci włącznie oraz utratą całego majątku.


      Życie Warszawy 1950 Nr 301, (1.XI. 1950)

      • mmikki Re: Komunikat Narodowego Banku Polskiego 29.01.07, 19:13
        a jaki związek ma ten komunikat z 1950 roku z wydaniem zagranicznym Cesarza?
        • woda.woda Re: Komunikat Narodowego Banku Polskiego 29.01.07, 19:14
          Pewnie rekontra zarzuca Kapuścińskiemu, że nielegalnie posiadał dolary :)
          • mmikki Re: Komunikat Narodowego Banku Polskiego 29.01.07, 19:15
            ale już w 1950 posiadał?
            • woda.woda Re: Komunikat Narodowego Banku Polskiego 29.01.07, 19:18
              Według rekontry - tak
        • rekontra suchy komunikat 29.01.07, 19:17
          mmikki napisał:

          > a jaki związek ma ten komunikat z 1950 roku z wydaniem zagranicznym Cesarza?


          to w ramach niesienia kaganka informacji. Czy ten suchy komunikat nie jest
          wstrząsający ? Wówczas pryszczaci o których ktoś powyżej pytał wychwalali
          stalinizm. A jak dbali o swoje lokaty bankowe możesz przeczytać w Dziennikach
          Dąbrowskiej.
          • woda.woda Powinni chodzic głodni? 29.01.07, 19:18
            I za darmo swoją pracę rozdawać?

            Rozumiem, że ty nie masz lokaty w banku
            • rekontra o kim myślisz ? 29.01.07, 19:20
              woda.woda napisała:

              > I za darmo swoją pracę rozdawać?

              pisząc o głodnych ?
              • woda.woda O Dabrowskiej, którą przywołałes 29.01.07, 19:20
                • rekontra Re: O Dabrowskiej, którą przywołałes 29.01.07, 19:22
                  w takim razie nie zrozumiałaś co pisze
                  • woda.woda Wytłumacz więc to zdanie: 29.01.07, 19:23
                    "A jak dbali o swoje lokaty bankowe możesz przeczytać w Dziennikach
                    Dąbrowskiej"
                    • rekontra denominacja w 1950 roku 29.01.07, 19:28
                      woda.woda napisała:

                      > "A jak dbali o swoje lokaty bankowe możesz przeczytać w Dziennikach
                      > Dąbrowskiej"


                      Dąbrowska u wysoko postawionych partyjniaków załatwiła sobie korzystną wymianą
                      pieniedzy w czasie demonicja - ale musisz zajrzeć do dzienników, niestety
                      żenująco to wyglądało

                      # 1950 - Polska - złoty - w proporcji 100:3 dla płac i cen oraz 100:1 dla gotówki
                      • woda.woda Dzienniki Dąbrowskiej znam "na pamięć" 29.01.07, 19:29
                        W którym to było tomie?
                        • rekontra Re: Dzienniki Dąbrowskiej znam "na pamięć" 29.01.07, 19:33
                          woda.woda napisała:

                          > W którym to było tomie?

                          na pewno w trzecim, bo to był rok 1950

                          ps. ja nie znam na pamięć, tylko sięgam do indeksu jak mnie interesuje nazwisko
                          - np. polecam Miłosza - jego wojenne dzieje
                          • woda.woda Re: Dzienniki Dąbrowskiej znam "na pamięć" 29.01.07, 19:37
                            Dzięki, znam wojenne dzieje Miłosza.

                            O ile pmiętam, przypisujesz Dąbrowskiej coś, czego literalnie nie zrobiła -
                            może przeczytaj te Dzienniki (wraz z suplementem)?
                            • rekontra wpisz Putramenta 29.01.07, 19:45
                              woda.woda napisała:

                              > Dzięki, znam wojenne dzieje Miłosza.
                              >
                              > O ile pmiętam, przypisujesz Dąbrowskiej coś, czego literalnie nie zrobiła -
                              > może przeczytaj te Dzienniki (wraz z suplementem)?

                              nie będę szukał :)) istnieje niewielka szansa (twoja szansa), że przy
                              denominacji kręcił się ktoś inny - nie mniej o swoje finanse dbała bardzo.

                              na stronie 201 opisuje jak z prokuratorem Sawickim załatwiała sprawy w Urzędzie
                              Skarbowym

                              nie mam czasu szukać, ale wpisz nazwisko Putramenta - znaczy odszukaj w
                              indeksie, z nim rozmawiałą o denominacji - niestety jak zawsze robię kilka
                              rzeczy na raz i nie mam czasu szukac - sorki.
                              • woda.woda Sprawdzę w książe, czyli u źródeł 29.01.07, 19:51
                                A nawet jesli - nie widzę w tym nic złego
                                • rekontra wymiękasz 29.01.07, 19:52
                                  woda.woda napisała:

                                  > A nawet jesli - nie widzę w tym nic złego

                                  pomimo tego, że Dąbrowskiej nie znam na pamięć - co najwyżej Herberta, widzę że
                                  wymiękasz :))

                                  słusznie czynisz
                                  • woda.woda Bredzisz 29.01.07, 19:53
                                    • rekontra książki zakazane 29.01.07, 19:57
                                      zachowanie standardowe wody :)) obrażanie dyskutanta, gdy się nagle zauważa, że
                                      nie ma się argumentów, smutne woda :)

                                      ps.

                                      ale musisz przeczytać jeszcxze kilkadziesiąt książek zakazanych w twoim saloniku
                                      • woda.woda Re: książki zakazane 29.01.07, 19:59
                                        Rozmowa z tobą to strata czasu,

                                        pa
                                        • rekontra Putrament tom III, 29.01.07, 20:03
                                          Putrament - strona strona 361 - 362

                                          ps. woda woda napisała:

                                          "O ile pmiętam, przypisujesz Dąbrowskiej coś, czego literalnie nie zrobiła -
                                          może przeczytaj te Dzienniki (wraz z suplementem)?"


                                          :)))))))))))))))))))


                                          • woda.woda Dąbrowska, Dzienniki powojenne, t. 2 str. 140 30.01.07, 09:22
                                            Pisze o tym, jak była u prezesa Związku - Putramenta pytając się, czy nie da
                                            się nic zrobić, aby członkowie Związku zbyt wiele nie stracili na wymianie
                                            pieniędzy ("czy da się coś zrobić, aby nie potracili zarobków, których nawet na
                                            oczy nie widzieli"). Putrament odpowiedział, że "będziemy teraz dbać o tych
                                            pisarzy, którzy dotramwaju wsiedli".

                                            Tak więc, twoja insynuacja, jakoby Dąbrowska bardzo zabiegając u wysokich
                                            urzedników partyjnych zbytnio troszyła się o swoje konto, jest nieprawdziwa.
                                            Tak, jak przewisywałam.
                                            • rekontra oszołomiona u 30.01.07, 16:20
                                              woda.woda napisała:

                                              > Pisze o tym, jak była u prezesa Związku - Putramenta pytając się, czy nie da
                                              > się nic zrobić, aby członkowie Związku zbyt wiele nie stracili na wymianie
                                              > pieniędzy ("czy da się coś zrobić, aby nie potracili zarobków, których nawet na
                                              >
                                              > oczy nie widzieli"). Putrament odpowiedział, że "będziemy teraz dbać o tych
                                              > pisarzy, którzy dotramwaju wsiedli".

                                              > Tak więc, twoja insynuacja, jakoby Dąbrowska bardzo zabiegając u wysokich
                                              > urzedników partyjnych zbytnio troszyła się o swoje konto, jest nieprawdziwa.
                                              > Tak, jak przewisywałam.


                                              to wszystko co znalazłaś ? odszukaj ponownie Putramenta w indeksie i doczytaj do
                                              końca, nia manipuluj, wpisz Sawickiego - prokuratora Sawickiego, i doczytaj jak
                                              się okazało, że to nie Dąbrowska jest winna 19 tysięcy skarbówce, ale skarbówka
                                              Dąbrowskiej (w7yszłam stamtąd oszołomiona i urzeczonja) , wpisz Cyrankiewicza i
                                              przeczzytaj o nietykalności mieszkania, wpisz Borejszę i na koniec Bieruta
                                              • woda.woda Cytuję źródło, nie zauwazyłeś? 30.01.07, 16:24
                                                Skarbówka wielokrotnie była winna Dąbrowskiej pieniądze - i co z tego wynika?

                                                Możesz bez osobistych wycieczek? Bo to trochę chamskie jest
                                                • rekontra PKB 30.01.07, 16:26
                                                  woda.woda napisała:

                                                  > Skarbówka wielokrotnie była winna Dąbrowskiej pieniądze - i co z tego wynika?

                                                  doczytaj dwie klejne kartki, jak odnalazlo się 5 tysięcy złotych na koncie

                                                  > Możesz bez osobistych wycieczek? Bo to trochę chamskie jest

                                                  co masz na myśli ? wycieczki osobiste to twoja specjalność :))

                                                  ps. sorki za literóki, ale ktoś o ten wzrost PKB musi zadbać, nie bierze się sam
                                                  z siebie
                                                  • woda.woda Re: PKB 30.01.07, 16:27
                                                    > jak odnalazlo się 5 tysięcy złotych na koncie

                                                    Przeciez napisałam - czytaj uwaznie

                                                    > co masz na myśli ?

                                                    To, co napisałam
                                                  • rekontra Re: PKB 30.01.07, 16:28
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > > jak odnalazlo się 5 tysięcy złotych na koncie
                                                    >
                                                    > Przeciez napisałam - czytaj uwaznie
                                                    >
                                                    > > co masz na myśli ?
                                                    >
                                                    > To, co napisałam


                                                    sorki, muszę znikać
                                              • rekontra Putrament agent NKWD 30.01.07, 16:24
                                                i ponownie przeczytaj komunikat NBP - i przeczytaj o karze śmierci, i nie bądz
                                                pierwszą naiwną, chyba że bardzo tego chcesz i udajesz taką :))

                                                ps. poczytaj trochę o latach stalinowskich, za dużo słuchasz co brzmi w
                                                otoczeniu, za mało czytasz, bez wątpienia

                                                ps. a to że Putament był agentem NKWD to masz prawo nie wiedzieć, warszawka o
                                                tym nie mówi
                                                • woda.woda a co mnie Putrament obchodzi? 30.01.07, 16:25
                                                  Ładną książkę napisał: "Odyniec" jej tytuł
                                                  • rekontra Putrament protektor Miłosza 30.01.07, 16:27
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Ładną książkę napisał: "Odyniec" jej tytuł

                                                    to NKWD tylko na marginesie, pewnie nie wieszx,

                                                    ps. był Miłosza protektorem
                                                  • woda.woda Nie interesuję się "agentami" 30.01.07, 16:28
                                                  • rekontra wyciągniętej ręki z kasą nie odtrącała 31.01.07, 08:46


                                                    jeżeli ci ich towarzystwo nie przeszkadza, to po cóż wiedzieć kim są, nieprawdaż ?

                                                    lepiej nie zadawać pytań

                                                    ps. mam nadzieję, że druga noc z Dąbrowską była bardziej owocna i już doczytałaś
                                                    że była pupilką komuny, że zabiegano o jej względy, a ona wyciągnietej ręki z
                                                    kasą nie odtrącała
                                                  • woda.woda A dlaczego miała odtrąca? 31.01.07, 10:17
                                                    Przecież to były zarobione przez nią pieniądze.

                                                    Ty nie przyjmujesz pensji?

                                                    Ponownie proszę - bez osobistych wycieczek.

                                                    Przede wszystkim była znakomitą pisarką i wrazliwym człowiekiem.
                                                  • rekontra zawracanie wody kijem 31.01.07, 20:56
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Przecież to były zarobione przez nią pieniądze.
                                                    > Ty nie przyjmujesz pensji?

                                                    polemika z tobą to jak zawracanie Wisły kijem, całkowita nieprzemakalnośc,
                                                    nieustannie odwracasz kota ogonem - przykłądem powyższe zdania ni w pięć ni w
                                                    dziesieć od rzeczy :)

                                                    nie mam czasu na bicie piany i kręcenie się w kółko :)
                  • mmikki to wytłumacz 29.01.07, 19:24
                    piszesz niejasno, bo pewnie i myslisz niejasno
                    jak brzmi zarzut przeciw Kapuścińskiemu?
                    jak brzmi zarzut przeciw Torańskiej?
                    • woda.woda I jak przeciw Dąbrowskiej? 29.01.07, 19:25
                      mmikki napisał:

                      > piszesz niejasno, bo pewnie i myslisz niejasno
                      > jak brzmi zarzut przeciw Kapuścińskiemu?
                      > jak brzmi zarzut przeciw Torańskiej?
                    • rekontra od razu zarzut 29.01.07, 19:50
                      zaraz zarzut

                      po prostu przeczytałem jej notatkę i napisałem:

                      czy naprawdę 4 000 $ w kieszeni, gdy się je wydawało w PRL to była śmieszna
                      kwota? Ile mieszkan można było kupić ?
            • mmikki Re: Powinni chodzic głodni? 29.01.07, 19:20
              w 1950 miał Kapuściński 18 lat, zaczynał studia i pracował w jakiej redakcji
              jako goniec

              taki suchy komunikat
              • rekontra dolar w 1950 ,dolary w 1960, dolar w 2007 - Rzepa 29.01.07, 19:24
                mmikki napisał:

                > w 1950 miał Kapuściński 18 lat, zaczynał studia i pracował w jakiej redakcji
                > jako goniec
                >
                > taki suchy komunikat

                nie pisałem o Kapuścińskim, małoletnim forumoiwczom uświadomiłem, że dolar 1950
                roku, to nie ten dolar w 2007 roku, za którego można kupić gazetę
                • woda.woda Trzeba byo zaznaczyć, że to wątek dla małolatów 29.01.07, 19:25
                  • rekontra jak zawsze jesteś mało precyzyjna 29.01.07, 19:41

                    tak napisałem ?

                    ps.

                    czytasz bardzo nieuważnie
                • mmikki Re: dolar w 1950 ,dolary w 1960, dolar w 2007 - R 29.01.07, 19:27
                  ale jaki to ma związek z oburzaniem sie na Torańska i Kapuścińskiego?
                  • rekontra komunizm 29.01.07, 19:47
                    mmikki napisał:

                    > ale jaki to ma związek z oburzaniem sie na Torańska i Kapuścińskiego?

                    z Kapuścińskim nie ma, ale z doplarami i komunizmem ma, i z tym co napisałem
                    powyżej - że ponieważ była tak kolosalna różnica w kursie, opłacało się być
                    opozycjobnistą i publikować na zachodzie
                    • woda.woda Tak, niesłychanie opłacało się byc opozycjonistą 29.01.07, 19:52
                      Ale dureń z ciebie
                      • rekontra opłacało się wysiąść z czerwonego tramwaju 29.01.07, 19:55
                        woda.woda napisała:

                        > Ale dureń z ciebie

                        :))

                        ps. co tak ciebie dotknęło? a może poznasz fakty ? warto był wysiuąść z
                        czerwonego tramwaju, ale to temat na inny wątek - musiałabyś porzucić swoje
                        towarzystwo i poznać trochę faktów, poczytać inne książki - Burka, Krasińskiego,
                        Szymańskiego, Murzańskiego, Tyrmanda :))
                        • mmikki a jarosław kaczyński to wysiadł czy nie wysiadł? 29.01.07, 20:02
                          ty jesteś za tymi, co wysiedli, czy za tymi, co z czerwonymi jechali do końa?
                          • rekontra Re: a jarosław kaczyński to wysiadł czy nie wysia 29.01.07, 20:04
                            mmikki napisał:

                            > ty jesteś za tymi, co wysiedli, czy za tymi, co z czerwonymi jechali do końa?


                            myślę, że polemizujmy merytorycznie poisługując się faktami a nie chciejstwem i
                            przypuszczeniami
    • antykagan [...] 29.01.07, 19:10
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jdbad Re: Kapuścińskiego śmieszne 4 tysiące dolarów 29.01.07, 20:03
        Przypominam,że Ryszrd Kapuściński napisał Cesarza w latach siedemdziesiątych,
        więc co ma do tego wartośc dolara z eoku 1950?
        • mmikki Re: Kapuścińskiego śmieszne 4 tysiące dolarów 29.01.07, 20:05
          a pierwsze zachodnie wydanie ukazało sie w 1983 (polskie w 1979)
    • rekontra prośba do Joanny Barskiej 29.01.07, 20:16
      joannabarska napisała:

      > Oj,rekontra, jeśli znasz tak mało nazwisk "pryszczatych" to lepiej zamilcz.
      > To bedzie tak,jakby Marcin uczył Marcina!

      wymieniłem najbardziej prominentnych, przyszłych opozycjonistów, tych którzy
      zarabiali na pisaniu

      możesz napisać o kim nie wpomniałem a powinienem ? jakiego pryszczatego pominąłem ?

      będę bardzo wdzięczny, tylko żeby nie było tak jak z wodą.wodą która zna na
      pamięć Dzienniki Dąbrowskiej, wspomina o tym, ale się okazało że kilka kartek
      się skleiło :))


      • rekontra Re: prośba do Joanny Barskiej o pryszczatych 29.01.07, 21:19
        joannabarska napisała:

        > Oj,rekontra, jeśli znasz tak mało nazwisk "pryszczatych" to lepiej zamilcz.
        > To bedzie tak,jakby Marcin uczył Marcina!

        możesz napisać o kim nie wpomniałem a powinienem ? jakiego pryszczatego pominąłem ?

        będę bardzo wdzięczny, tylko żeby nie było tak jak z wodą.wodą która zna na
        pamięć Dzienniki Dąbrowskiej, pisze o tym na forum, ale się okazało że kilka
        kartek jej się skleiło :))
        • axx611 Re: prośba do Joanny Barskiej o pryszczatych 29.01.07, 21:58
          Oczywiscie ze bylo to malo jak na dobra ksiazke. Pamietam ze wtedy Polski
          Fiat 125p kosztowal 1450 $ ale tylko w Peweksie. Z tego co wiadomo inni
          pisarze zrobili kombinacje i zarabiali znacznie wiecej mieszkajac rowniez
          w...Polsce. I tak Wankowicz mieszkal w Polsce ale jako obywatel USa a powiedzmy
          Lem mieszkal w Austrii. Obydwaj olewali takie honoraria.
          • rekontra Re: prośba do Joanny Barskiej o pryszczatych 30.01.07, 07:27
            axx611 napisał:

            > Oczywiscie ze bylo to malo jak na dobra ksiazke. Pamietam ze wtedy Polski
            > Fiat 125p kosztowal 1450 $ ale tylko w Peweksie.

            A może pamiętasz albo masz informacje ile kosztowało mieszkanie ?



            > Z tego co wiadomo inni pisarze zrobili kombinacje i zarabiali znacznie wiecej
            > mieszkajac rowniez w...Polsce. I tak Wankowicz mieszkal w Polsce ale jako
            > obywatel USa a powiedzmy Lem mieszkal w Austrii. Obydwaj olewali takie
            > honoraria.

            Wańkowicz chyba tak dużo na zachodzie nie drukował, a Lem ? wiadomo. Mówił, że
            dostatek przyszedł za póżno. Po cóż więc wieścił powszechną szczęśliwość ?
            Ze swoim talentem, niemalże geniuszem w kapitalizmie osiągnął by znacznie więcej.


            ps. Pani Joanno - czekam na nieobiecanych pryszcazatych, kiedyś bardzo się
            interesowałem ich ścieżkami - chyba wiesz jakie kryterium zastosowłame podając
            te trzy nazwiska.
            • jdbad Re: prośba do Joanny Barskiej o pryszczatych 30.01.07, 07:49
              Jak Lem wieszczył powszechną szczęśliwośc to ja jestem chińską cesarzową.
              • rekontra Alfa Centauri i groźna chińska cesarzowa Jdbad 30.01.07, 07:54
                jdbad napisała:

                > Jak Lem wieszczył powszechną szczęśliwośc to ja jestem chińską cesarzową.

                czytałaś Obłok Maggelana ?

                :)))


                ps. najpierw Dąbrowska, potem pryszczaci, teraz Ty z Lemem :))

                to okropne mieć zbyt często rację :)

                • jdbad Re: Alfa Centauri i groźna chińska cesarzowa Jdb 30.01.07, 09:24
                  Tak i jeszcze inne rzeczy tegoż pana.
            • axx611 Re: prośba do Joanny Barskiej o pryszczatych 31.01.07, 03:39
              Oczywiscie ze pamietam bo mialem taka czerwona ksiazeczke PKO . Mialo kosztowac
              40 tys. ale tylko M3. Czekalem na nie chyba z 12 lat. Kiedys dowiedzialem sie
              od mojej kolezanki ze dostala mieszkanie. Tak sie wtedy mowilo.Dostalam jedna
              emke na meza chorego na gruzlice bo mial takie zaswiadczenie pochwalila sie w
              rozmowie. Pomyslalem o tym i zlozylem rowniez podanie ale nie na gruzlika ale
              na tzw.racjonalizatora produkcji. Wyslalem do do odpowiedniego wydzialu w
              prezydium. Oczywiscie ze olano mnie zupelnie nie przysylajac zadnej odpowiedzi.
              Po 6 miesiacach wybralem sie tam osobiscie i zrobilem niezla awanture. Za trzy
              dni otrzymalem przydzial na jedna emke wiecej. Pozniej zlozylem podanie na
              telefon. Dostalem po 16 latach odpowiedz bedac juz w USA odpowiedz ze moga
              mnie cos takiego zainstalowac bo jest juz kabel. W sprawie kabla tez
              rozmawialem z kolega i on doradzil mnie abym zaczal chodzic kolo opozycji. Moze
              bibula cos w tym stylu. Moze Leszek Mayer witam panstwa i podaje dzisiejsze
              audycje. Jak w to wejdzies to zainstaluja ci telefon w pierwszej kolejnosci tak
              jak Michnikowi. Mialem to zamiar zrobic ale wyjechalem.
              • rekontra 10 mieszkań 31.01.07, 08:44
                axx611 napisał:

                > Oczywiscie ze pamietam bo mialem taka czerwona ksiazeczke PKO . Mialo kosztowac
                > 40 tys. ale tylko M3. Czekalem na nie chyba z 12 lat.

                pod koniec lat siedemdzxiesiątych dolary były po około 150 złotych, czyli daje
                to ponad 10 kmieszkań - w PKO, a cena cynkowa ?

                na pewno można było kupić kilka mieszkań za 4000 $

                > Za trzy
                > dni otrzymalem przydzial na jedna emke wiecej. Pozniej zlozylem podanie na
                > telefon. Dostalem po 16 latach odpowiedz bedac juz w USA odpowiedz ze moga
                > mnie cos takiego zainstalowac bo jest juz kabel.


                i pomyśl jaką wodę z mózgów zrobiono ludziom przez te lata - obciążam tym
                przede wszystkim Michnika - nie jest taki głupiutki, wiedział co robi
                • ayran Re: 10 mieszkań 31.01.07, 08:50
                  rekontra napisał:

                  > i pomyśl jaką wodę z mózgów zrobiono ludziom przez te lata - obciążam tym
                  > przede wszystkim Michnika - nie jest taki głupiutki, wiedział co robi

                  Faktycznie niektórym zrobiono wodę z mózgu. Z winy Michnika dzisiaj co
                  poniektórym się wydaje, że pod koniec lat 70-tych można było kupić mieszkanie
                  na wolnym rynku za 400 dolarów.
                  • witek.bis Re: 10 mieszkań 31.01.07, 08:57
                    :)
                    Za 400 dolarów były duże mieszkania z balkonem (bez balkonu - 300 $). Mieszkania
                    średniej wielkości były po 100-200 $, a jak się kupowało kawalerkę, to
                    sprzedający płacił kupującemu (sic!) 50 centów za metr.
                    • rekontra Gadzinowski to ty nie jestes 31.01.07, 09:05
                      witek.bis napisał:

                      > :)
                      > Za 400 dolarów były duże mieszkania z balkonem (bez balkonu - 300 $). Mieszkani
                      > a
                      > średniej wielkości były po 100-200 $, a jak się kupowało kawalerkę, to
                      > sprzedający płacił kupującemu (sic!) 50 centów za metr.


                      Gadzinowski to ty nie jesteś :))
                      • witek.bis Re: Gadzinowski to ty nie jestes 31.01.07, 09:06
                        :)
                        Wiem.
                        • witek.bis Re: Gadzinowski to ty nie jestes 31.01.07, 09:06
                          I bardzo się z tego cieszę.
                          • rekontra Re: Gadzinowski to ty nie jestes 31.01.07, 09:20
                            witek.bis napisał:

                            > I bardzo się z tego cieszę.

                            dla mnie też jest to odrażająca persona
                  • rekontra muszę ciebie pochwalić - ale niechlujnie czytasz 31.01.07, 09:04
                    ayran napisał:

                    > Faktycznie niektórym zrobiono wodę z mózgu. Z winy Michnika dzisiaj co
                    > poniektórym się wydaje, że pod koniec lat 70-tych można było kupić mieszkanie
                    > na wolnym rynku za 400 dolarów.

                    nie piszesz, że ktoś kłamie jak peer o nie zakończonej lustracji Oleksego, po
                    prostu coś sobie pood nosem mówisz

                    ale nieuważnie czytasz, bardzo niechlujnie

                    axx611 napisał -

                    Oczywiscie ze pamietam bo mialem taka czerwona ksiazeczke PKO . Mialo kosztowac
                    40 tys. ale tylko M3. Czekalem na nie chyba z 12 lat.

                    na co ja odpowiedziałem:

                    pod koniec lat siedemdzxiesiątych dolary były po około 150 złotych, czyli daje
                    to ponad 10 kmieszkań - w PKO, a cena cynkowa ?

                    na pewno można było kupić kilka mieszkań za 4000 $

                    ........................... czytasz uważnie ?? ja zapytałem o cenę rybjkiwą - i
                    stwierdzam, NA PEWNO MOŻNA BYŁO KUPIĆ KILKA MIESZKAŃ


                    nie czytaj niechlujnie, albo też nie rżnij głupolka - to nie rozmowa, każdy może
                    przeczytać manipulancie co kto napisał :)



                    • ayran Niechlujnie piszesz 31.01.07, 09:18
                      rekontra napisał:

                      > ........................... czytasz uważnie ?? ja zapytałem o cenę rybjkiwą -
                      i
                      > stwierdzam, NA PEWNO MOŻNA BYŁO KUPIĆ KILKA MIESZKAŃ

                      Pytasz o cenę rynkową (jak mniemam), a więc jej nie znasz, ale stwierdzasz, że
                      za rzeczone 4.000 można było kupić kilka mieszkań na pewno.
                      A ja za to pamiętam dwudziestokilkumetrową kawalerkę w nienajlepszym punkcie
                      Krakowa kupioną za 3.500 dolarów a także, że te cztery tysiące dolarów można
                      było zarobić ciężko pracując fizycznie przez wakacje na Zachodzie. To z
                      pewnością właściwy równoważik wartości pracy Kapuścińskiego przy
                      pisaniu "Cesarza".
                      • rekontra lekarka zarabiała 8 dolarów miesięcznie 31.01.07, 09:37
                        ayran napisał:


                        > Pytasz o cenę rynkową (jak mniemam), a więc jej nie znasz, ale stwierdzasz, że
                        > za rzeczone 4.000 można było kupić kilka mieszkań na pewno.

                        napisałeś nieprawdę: "że pod koniec lat 70-tych można było kupić mieszkanie
                        na wolnym rynku za 400 dolarów." - i wskaż mi fragment który był według ciebie
                        "niechlujnie napisany", że tak właśnie go zrozumiałeś


                        > A ja za to pamiętam dwudziestokilkumetrową kawalerkę w nienajlepszym punkcie
                        > Krakowa kupioną za 3.500 dolarów

                        szkoda, że tego po prostu nie napisałeś, to byłby punkt wyjścia


                        > a także, że te cztery tysiące dolarów można
                        > było zarobić ciężko pracując fizycznie przez wakacje na Zachodzie.

                        bardzo w to wątpię, w któym roku można było zarobić 4000 $ ???

                        > To z pewnością właściwy równoważik wartości pracy Kapuścińskiego przy
                        > pisaniu "Cesarza".


                        Powątpiewałem w to, że można było zarobić 4000 $ w wakacje i odbyłem rozmowę
                        telefoniczną i mam trochę informacji z pierwszej ręki - rzeczywiście można było
                        w miesiąc zarobić (rok 1980) około dwa tysiące $ (robotnik), ale tłumacz zarobił
                        w miesiąc 1600 $ - czyli z tego punktu widzenia honorariuwm Kapuścinskiego było
                        śmieszne, ale w Polsce - i porównuję tę kwotą z Polską to były kosmiczne
                        piniądze - młoda lekarka zarabiała 8 dolarów miesięcznie

                        ps. samochód w ekspresie kosztował 1000 $, i była to mniej więcej równmowartość
                        kawalerki w dużym mieście wojewódzkim


                        ps. nie musisz się zaperzać, wytarczy w polemiście nie widzieć wroga

                        • ayran Re: lekarka zarabiała 8 dolarów miesięcznie 31.01.07, 10:15
                          rekontra napisał:


                          > napisałeś nieprawdę: "że pod koniec lat 70-tych można było kupić mieszkanie
                          > na wolnym rynku za 400 dolarów." - i wskaż mi fragment który był według ciebie
                          > "niechlujnie napisany", że tak właśnie go zrozumiałeś

                          Niechlujnie był na przykład napisany zacytowany przeze mnie fragment

                          "........................... czytasz uważnie ?? ja zapytałem o cenę rybjkiwą - i
                          stwierdzam, NA PEWNO MOŻNA BYŁO KUPIĆ KILKA MIESZKAŃ ",

                          czego normalnie bym nie wytykał gdyby nie twoja wdzięczna uwaga o
                          moim "niechlujnym czytaniu".

                          A 400 dolarów to po prostu iloraz z bulwersującej cię kwoty 4.000$
                          (bulwersującej tym, że Torańska określiła ją jako smieszną) i tytułu twojego
                          kolejnego wpisu, który brzmiał "10 mieszkań". 4000 podzielone przez 10 równa
                          się czterysta.

                          > ps. samochód w ekspresie kosztował 1000 $, i była to mniej więcej
                          równmowartość
                          > kawalerki w dużym mieście wojewódzkim

                          Nie wiem co to takiego "samochód w ekspresie" - Daihatsu Charade, który
                          kupowało się "za bony" w państwowo-służbowej firmie Polmot kosztował
                          3.500 "bonów". A ten tysiąc to zdecydowanie mniej niż więcej.


                          • axx611 Re: lekarka zarabiała 8 dolarów miesięcznie 01.02.07, 00:02
                            Konkretnie prosze panow. Osobiscie kupilem samochod Lada produkcji sovieckiej w
                            1982 r za 1800 $ i sprzedalem go za 2200$. W 1983 mialem propozycje i szkoda ze
                            nie skorzystalem kupic niewykonczony segment (3 pietra z garazem) za 5 tys $A
                            to mieszkanie moja zona wykupila na poczatku lat 80 tych za.....200 $.
    • frau_pranajtis Ja bym Kapuscinskiego nie meczyla 30.01.07, 08:41
      Lewak, ale nie taka menda jak Lem!
      • jdbad Re: Ja bym Kapuscinskiego nie meczyla 30.01.07, 09:25
        Lewak, ale nie taka menda jak Lem!
        Sam/a jesteś.
      • indris Nazwanie Lema "mendą"... 30.01.07, 16:25
        ...nie obraża Lema, ale tego, kto to napisał.
      • ofiara.spelniona no i sama widzisz bladzia, jak cię nie nazywać 31.01.07, 21:04
        ostatnią szmatą, pisdayką koniuchom!
    • bush_w_wodzie bolszewia 31.01.07, 10:26

      chlopie - wez i sprobuj zrobic sam cos wartosciowego sprzedac to i uczciwie sam
      zarobic jakies pieniadze zamiast zagladac do kieszeni innym i zawiscic.
      ja wiem ze miernota zawsze bedzie zadroscila czlowiekowi wybitnemu ale
      niekoniecznie trzeba ten przykry fakt anonsowac publicznie


      • rekontra Re: bolszewia 31.01.07, 21:00
        bush_w_wodzie napisał:

        >
        > chlopie - wez i sprobuj zrobic sam cos wartosciowego sprzedac to i uczciwie sam
        >
        > zarobic jakies pieniadze zamiast zagladac do kieszeni innym i zawiscic.
        > ja wiem ze miernota zawsze bedzie zadroscila czlowiekowi wybitnemu ale
        > niekoniecznie trzeba ten przykry fakt anonsowac publicznie


        łatwo można spostrzec że cierpisz na funckjonalny analfabetyzm

        ps. a do kieszeni to zajrzałą Torancka i wątek jest o tym co ona napisała, a nie
        o kapuścinskim

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka