rekontra
05.02.07, 14:21
Antoni Macierewicz, jeden z dziesięciu najbardziej zasłużonych ludzi dla
Polski. Jeżeli ktokolwiek ma jakiekolwiek pojęcie o opozycji w PRL ten to wie.
Konsekwentny, niezłomny. Jeden z kilku którym układ III "RP" zafundował czarny
pijar i wypowiedział wojnę. Najbardziej opluwany obok Jarosława Kaczynskiego
polityk.
Lubiłem Sikorskiego, nie wiem jaki poda powód swojej dymisji, ale zapomniał że
polityka to gra zespołowa - to nie skok ze spadochronem. Czasami trzeba sobie
pobrudzić łapki sprzątając, czyż nie ? Nie lubiłem Marcinkiewicza - solidarna
wersja liberała Olechowskiego, z wierzchu pijar, gładkie słowa nic nie niosące
ze sobą, nie interesuje mnie, gdzie skieruje kroki biznesowe - polityk z niego
marny, dość sprawny polityczny menedźer, koniecznie potrzebujący mentora.
Macierewicz, gorąca głowa, kiedyś mówił o jedno słowo za dużo, czasami mu się
jeszcze zdarza, ale gdyby takie same kryteria stosować wobec innych polityków,
Komorowskich, Tusków, Olechowskich, Lisów to pozostałyby po nich przekłute
balony. Macierewicz jest potrzebny - jeszcze jest kilka sprawa do załątwienia,
kilka bagienek do osuszenia, kilka chwastów do wyrwania z korzeniami.