Dodaj do ulubionych

poważne pytanie o Maleszkę

06.02.07, 15:12


woda.woda napisała

"Guzik mnie obchodzi, czy dziennikarz 20 lat temu współpracował z SB - wazne
jest co i jak dzisiaj pisze."

Kto uważa, że Maleszka może sięgnąć po pióro i zacząć pisać w wyborczej ?

Czy może zabierać głos na każdy temat ?

Bardzo jestem ciekaw zdania forumowiczów.

Obserwuj wątek
    • dr.freud Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 15:15
      rekontra napisał:
      >
      > Kto uważa, że Maleszka może sięgnąć po pióro i zacząć pisać w wyborczej ?

      Ja uwazam że powinien sięgnąc po mikrofon,
      i zacząc wystepować u Wildsteina i Gargas.
      • rekontra zgadzam się - ale nie na takich prawach jak lesiak 06.02.07, 15:16
        dr.freud napisał:

        > rekontra napisał:
        > >
        > > Kto uważa, że Maleszka może sięgnąć po pióro i zacząć pisać w wyborczej ?
        >
        >
        > Ja uwazam że powinien sięgnąc po mikrofon,
        > i zacząc wystepować u Wildsteina i Gargas.

        oczywiście tak, ale nie na takich prawach jak Lesiak w TW 24 czy Polsacie, jako
        gość i ekspert


        • dr.freud Re: zgadzam się - ale nie na takich prawach jak l 06.02.07, 15:19
          rekontra napisał:


          > oczywiście tak, ale nie na takich prawach jak Lesiak w TW 24 czy Polsacie, jako
          > gość i ekspert

          Wedlug ciebie powinien byc gopsdarzem i prowadzacym?
          Mozan by sprobowac - Pospieszalski juz sie wzytskim znudzil.
    • paczula8 Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 15:15
      rekontra napisał:

      >
      >
      > woda.woda napisała
      >
      > "Guzik mnie obchodzi, czy dziennikarz 20 lat temu współpracował z SB - wazne
      > jest co i jak dzisiaj pisze."
      >
      > Kto uważa, że Maleszka może sięgnąć po pióro i zacząć pisać w wyborczej ?
      >
      > Czy może zabierać głos na każdy temat ?

      moze, ale niech sie podpisze, ze jest Maleszka.
      • paczula8 Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 15:16
        > moze, ale niech sie podpisze, ze jest Maleszka.


        zupelnie inna sprawa jest to, czy gazeta powinna go zatrudnic ...
      • dr.freud Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 15:17
        paczula8 napisała:

        > moze, ale niech sie podpisze, ze jest Maleszka.

        tez tak uwazam.
        Wydaje mi sie ze gdywby wystapil w TVP pod swoim nazwiskiem
        to mialby wiecej widzow niz Ziemkiewicz, ktory zreszta tez
        nie walczyl zbyt intesywnie z komuna. Wtedy oczywiscie.
        • paczula8 Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 15:20
          > Ziemkiewicz, ktory zreszta tez
          > nie walczyl zbyt intesywnie z komuna

          Maleszka walczyl z komuna? ooo to nowosc!
          • dr.freud Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 15:30
            paczula8 napisała:

            > > Ziemkiewicz, ktory zreszta tez
            > > nie walczyl zbyt intesywnie z komuna
            >
            > Maleszka walczyl z komuna? ooo to nowosc!

            woń paczuli pewno spowodoawał zcmienie umyslu.

            napisalem chyba jednoznacznie:
            Ziemkiewicz który zresztą też nie walczył zbyt intesywnie z komuna"

            Maleszka nie walczyl intensywnie z komuna, od pewnego czASU.
        • scoutek Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 15:23
          IMHO Maleszka powinien zajmowac sie teraz tym czym sie zajmuje - byc
          technicznym
          moralne prawo stracil do pisania nie wtedy, gdy kablowal
          tylko wtedy, gdy sie do tego nie przyznal a zabieral glos i pouczal innych

          dla mnie tak samo zle postapil arcybiskup Wielgus: nie moge mu darowac tego, ze
          sie zaparl i nie chcial przyznac
          a w tym samym czasie pewnie spowiadal i pouczal z ambony
        • losiu4 Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 15:28
          dr.freud napisał:

          > Wydaje mi sie ze gdywby wystapil w TVP pod swoim nazwiskiem
          > to mialby wiecej widzow niz Ziemkiewicz

          widzisz, nie każdy uwaza że pisanie donosów na kolegów to była walka z komuną,
          no ale cóż, wyznawca wybiórczej czy inny wykształciuch wszystko przyjmie :)

          Pozdrawiam

          Losiu
          • dr.freud Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 15:32
            losiu4 napisał:

            > widzisz, nie każdy uwaza że pisanie donosów na kolegów to była walka z komuną,
            > no ale cóż, wyznawca wybiórczej czy inny wykształciuch wszystko przyjmie :)

            Maleszka pisal donosy na Michnika i Kuronoa.
            łyso ci teraz?
            • losiu4 Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 21:01
              dr.freud napisał:

              > Maleszka pisal donosy na Michnika i Kuronoa.

              jesli pisał na te "osobistości", tym bardziej "podziwiam" jego obrońców :)

              Pozdrawiam

              Losiu
        • rekontra a ten Niemiec co zjadł internautę na śniadanie ilu 06.02.07, 15:48
          dr.freud napisał:

          > paczula8 napisała:
          >
          > > moze, ale niech sie podpisze, ze jest Maleszka.
          >
          > tez tak uwazam.
          > Wydaje mi sie ze gdywby wystapil w TVP pod swoim nazwiskiem
          > to mialby wiecej widzow niz Ziemkiewicz,

          a ten Niemiec co zjadł internautę na śniadanie ilu by miał widzów ?

          • dr.freud mysle ze mniejniz ten co zjadl go na kolacje 06.02.07, 16:05
            rekontra napisał:

            > dr.freud napisał:
            >
            > > paczula8 napisała:
            > >
            > > > moze, ale niech sie podpisze, ze jest Maleszka.
            > >
            > > tez tak uwazam.
            > > Wydaje mi sie ze gdywby wystapil w TVP pod swoim nazwiskiem
            > > to mialby wiecej widzow niz Ziemkiewicz,
            >
            > a ten Niemiec co zjadł internautę na śniadanie ilu by miał widzów ?
            >
      • rekontra Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 15:23
        paczula8 napisała:

        > > Czy może zabierać głos na każdy temat ?
        >
        > moze, ale niech sie podpisze, ze jest Maleszka.

        słusznie, ale czy to jest dobre usprawiedliwienei:
        - Guzik ważne jest dzisiaj czy współpracował z SB ?
        • paczula8 Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 15:25
          rekontra napisał:

          > paczula8 napisała:
          >
          > > > Czy może zabierać głos na każdy temat ?
          > >
          > > moze, ale niech sie podpisze, ze jest Maleszka.
          >
          > słusznie, ale czy to jest dobre usprawiedliwienei:
          > - Guzik ważne jest dzisiaj czy współpracował z SB ?

          Jest bardzo wazne i dlatego zadna porzadna (przyzwoita) gazeta Maleszki by nie
          zatrudnila ... :)
          • scoutek Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 15:26
            paczula8 napisała:
            > Jest bardzo wazne i dlatego zadna porzadna (przyzwoita) gazeta Maleszki by
            nie
            > zatrudnila ... :)

            kazda porzadna gazeta by Maleszke rozstrzelala?
            • paczula8 Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 15:27
              scoutek napisała:

              > paczula8 napisała:
              > > Jest bardzo wazne i dlatego zadna porzadna (przyzwoita) gazeta Maleszki b
              > y
              > nie
              > > zatrudnila ... :)
              >
              > kazda porzadna gazeta by Maleszke rozstrzelala?

              olala, w sensie obsikala :)
              >
              • rekontra Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 15:39
                paczula8 napisała:

                > scoutek napisała:

                > > kazda porzadna gazeta by Maleszke rozstrzelala?
                >
                > olala, w sensie obsikala :)


                :))
    • woda.woda A gdzie zabiera ten głos? 06.02.07, 15:16

      > Czy może zabierać głos na każdy temat ?

      U siebie w domu? To chyba może

      • paczula8 moze na forum? 06.02.07, 15:18
        czesc Woda ;)
        • dr.freud Re: moze na forum? 06.02.07, 15:20
          paczula8 napisała:

          > czesc Woda ;)

          Jezlei zabiera glos na forum, to dla
          niepoznaki ma poglądy zblozone do Wildsteina.
          ( Wildstein zreszta tez donosil w Paryzu ).
          • paczula8 Re: moze na forum? 06.02.07, 15:23
            Freud znowu zaczynasz obrzucanie blotem ... daj spokoj :) a poza tym to jest
            watek poswiecony Maleszce, wiec na nim skoncentroj swoja uwage ...
            • dr.freud Re: moze na forum? 06.02.07, 15:56
              paczula8 napisała:

              > Freud znowu zaczynasz obrzucanie blotem ... daj spokoj :)
              lepiej paczulo8 przestan wylewac szambo na forumowiczow:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=56837868&a=56838267
              • rekontra Re: moze na forum? 06.02.07, 15:58
                dr.freud napisał:

                > lepiej paczulo8 przestan wylewac szambo na forumowiczow:

                dlaczego uważasz że wylano szambo ? może to powód do dumy?



                • dr.freud Re: moze na forum? 06.02.07, 16:09
                  rekontra napisał:


                  > dlaczego uważasz że wylano szambo ? może to powód do dumy?
                  Jezlei Twoj Ojciec, Dzied PRadzied wylewali szamaba i byli z tego dumni,
                  to nie byłbym zdziwiony gdybys ty wylwajac, tez czul sie dumny.
              • paczula8 Re: moze na forum? 06.02.07, 16:01


                co to juz sie przywitac nie mozna? ech Freud, nie oceniaj ludzi swoja miarka :)
                • dr.freud Re: moze na forum? 06.02.07, 16:08
                  paczula8 napisała:

                  >
                  >
                  > co to juz sie przywitac nie mozna? ech Freud, nie oceniaj ludzi swoja miarka :)

                  Przeciez nie napisalem zebys sie nie wital,
                  tylko zebys nie wylewal szamba na forumowiczow.

                  niekumaty jest czy co?
                  • paczula8 Freud, 06.02.07, 18:04
                    dr.freud napisał:

                    > paczula8 napisała:
                    >
                    > >
                    > >
                    > > co to juz sie przywitac nie mozna? ech Freud, nie oceniaj ludzi swoja mia
                    > rka :)
                    >
                    > Przeciez nie napisalem zebys sie nie wital,
                    > tylko zebys nie wylewal szamba na forumowiczow.
                    >
                    > niekumaty jest czy co?


                    w opluwaniu nie stane z Toba w szranki, jestes lepszy:)
                    ale bez wzgledu na to co napiszesz zapamietaj sobie: NIE JESTES W STANIE mnie
                    obrazic ... nie TY...


                    Milego wieczoru Freud:)

                    paczula, TA paczula
                    • dr.freud Re: Freud, 06.02.07, 20:21
                      paczula8 napisała:

                      > dr.freud napisał:
                      >
                      > > paczula8 napisała:
                      > >
                      > > >
                      > > >
                      > > > co to juz sie przywitac nie mozna? ech Freud, nie oceniaj ludzi swo
                      > ja mia
                      > > rka :)
                      > >
                      > > Przeciez nie napisalem zebys sie nie wital,
                      > > tylko zebys nie wylewal szamba na forumowiczow.
                      > >
                      > > niekumaty jest czy co?
                      >
                      >
                      > w opluwaniu nie stane z Toba w szranki, jestes lepszy:)


                      Ja cie niep rosiłemm bys z kimkolwek stawał w szranki w opluwaniu,
                      ja prosilem zebys nie wylawał szamba na forumowiczow.
                      Nie zamierzam cie obrazac, bo nie ma kogo i po co.
                      • paczula8 Re: Freud, 06.02.07, 21:09
                        Boszzzz jaki zdenerwowany :))) nawet plci nie odroznia ...;)



                        --

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=56621613&a=56652054
          • pozarski Re: moze na forum? 06.02.07, 15:28
            Z tego,co wiem,to nie donosil,tylko zaskarzyl Chojeckiego do sadu pracy. I, z
            tego co wiem,mial racje.Chyba nie chce pan dr.powiedziec,ze Wildstein donosil
            esbecji?
            • dr.freud Re: moze na forum? 06.02.07, 16:01
              pozarski napisał:

              > Z tego,co wiem,to nie donosil,tylko zaskarzyl Chojeckiego do sadu pracy.

              Wtych warunkach to byl donos, zreszta ocen sam:

              ARRET Nr 646 R.G.: 6177/88 WILDSTEIN Bronisiaw C/ASSOCIATION KONTAKT

              To numer sprawy apelacyjnej, którą wniósł Bronisław Wildstein w 1988 r. do Cour
              d’Appel de Versailles (sądu apelacyjnego). Sprawa ta zaczęła się wcześniej w
              Boulogne-Billancourt przed conseil de prud’hommes – sądem pracy – z którego
              wyrokiem Wildstein się nie zgodził.
              Teraz, 17 lat później, Wildstein wniósł do sądu pozew o zniesławienie przeciwko
              Danielowi Olbrychskiemu. Chodzi o wypowiedź artysty podczas dyskusji
              telewizyjnej w czwartek, 3 lutego (Polsat). Oto jej fragment, według stenogramu:
              OLBRYCHSKI: – On [Wildstein] tego nie zrobił z pobudek obywatelskich czy
              szalenie patriotycznych, tylko żeby się wylansować w mediach, co jest częstym
              kompleksem wielu ludzi, którzy są mało wylansowani...
              LIS: – Bardzo niskie pobudki przypisuje pan człowiekowi, który akurat w walce o
              wolność i o prawdę w Polsce trochę czasu spędził...
              WILDSTEIN: – To insynuacja, proszę skończyć, co pan zaczął.
              OLBRYCHSKI: – Dlatego publicznie, przy pohukiwaniu tutaj części widowni,
              uniknąłem uściśnięcia ręki panu
              Wildsteinowi, ponieważ emigracja polityczno-zawodowa po stanie wojennym w
              Paryżu, po ‘86 wydaje mi się, wtedy był ten proces przeciwko Mirosławowi
              Chojeckiemu, z powodu pana donosów na Chojeckiego, że zatrudnia na czarno
              niektórych Polaków... Od tego czasu wielu ludzi na emigracji unikało kontaktów z
              panem. Rozumiem, że chciał się pan przypodobać władzom francuskim, bo wszyscy
              nie mieliśmy tam lekkiego życia, ale ten proces, gdyby go Mirek przegrał,
              rzuciłby go, łącznie z deportacją, w ramiona i okowy SB polskiego. Był pan
              świadkiem na tym procesie, wszyscy o tym w Paryżu wiedzieliśmy.
              LIS: – Czy pan, panie Danielu, zarzuca panu Wildsteinowi donosicielstwo, dobrze
              zrozumiałem?
              OLBRYCHSKI: – Tak bym to nazwał.
              WILDSTEIN: – Zastanawiam się, jak zareagować na tego typu kłamstwa (...).

              Kłamstwa?

              Konflikt między Wildsteinem a Chojeckim był w Paryżu tajemnicą poliszynela.
              Chojecki mówi dzisiaj bardzo dyplomatycznie: – Poróżniliśmy się na temat
              sytuacji politycznej w Polsce. Według Wildsteina, „Solidarność” to był już
              wówczas zamknięty rozdział. Ja uważałem inaczej. Nie chodzi tu tylko o
              emigracyjne swary. Miało to kapitalne znaczenie z punktu widzenia pomocy Zachodu
              dla „S”. Gdybyśmy na emigracji uznali, że „S” się skończyła, skończyłaby się
              pomoc dla podziemia, którego byliśmy przedłużeniem na Zachodzie. Tak
              dyplomatycznie to nie wyglądało, przynajmniej od czasu, kiedy znalazłam się na
              emigracji w Paryżu (lipiec 1986 r.) i zaczęłam pracować w piśmie „Kontakt” oraz
              w Wolnej Europie. Bronisław (Bronisiaw, jak pisali Francuzi) Wildstein był
              redaktorem naczelnym „Kontaktu”, a założycielem i prezesem Stowarzyszenia
              Kontakt ukonstytuowanego na początku stanu wojennego był Mirosław Chojecki.
              Stowarzyszenie nie tylko wydawało miesięcznik, lecz także produkowało filmy
              dokumentalne oraz popularną kronikę.
              „Kontakt” w ówczesnej PRL był rozprowadzany za darmo. Docierał jednak i do
              innych krajów, takich jak Niemcy, Stany Zjednoczone czy Australia – wszędzie,
              gdzie były skupiska Polaków marzących o wolnej Ojczyźnie i wiadomościach na
              temat tego, co się dzieje nad Wisłą. Z tamtejszych środowisk polonijnych płynęły
              pieniądze na działalność „Solidarności”, której przedłużeniem był paryski
              „Kontakt”. Odcięcie się pisma od „Solidarności”, jak chciał tego Wildstein,
              byłoby równoznaczne z zakończeniem jego wydawania, bo nie byłoby pieniędzy.
              Wildstein dostawał 5 tys. franków miesięcznie, niepodlegających opodatkowaniu,
              bo pracował na czarno. Jak my wszyscy, którzy wtedy nie zastanawialiśmy się nad
              tym, jaki jest status naszej pracy. Pracowaliśmy dla Polski. Takie to były
              czasy, jak powiedział Chojecki. Widać, jednak nie dla wszystkich, a przynajmniej
              nie dla Wildsteina. Widziałam to i czułam od razu, jak tylko zaczęliśmy razem
              pracować. Sama nie miałam z nim konfliktów, można powiedzieć, że z natury, która
              nakazuje mi ignorować ludzi aroganckich i pyszałkowatych. W moje teksty nie
              ingerował, ale ja przybyłam z kraju w glorii „gwiazdy podziemia”, poza tym
              prawdopodobnie uważał, że mu nie zagrażam.
              Jasne było, że Wildstein każdym sposobem chce się wyzwolić spod prezesury
              Chojeckiego i samemu być panem na włościach „Kontaktu”. Niebagatelną przeszkodą
              był jednak fakt, że to Chojecki zdobywał pieniądze, a nie Wildstein. W 1987 r.
              Wildstein zażądał, by Chojecki zatrudnił go na warunkach zgodnych z francuskim
              prawem pracy i obowiązującymi ubezpieczeniami. Wszyscy pozostali pracownicy
              wiedzieli, że „Kontaktowi” brakuje pieniędzy na zatrudnianie zgodne z
              obowiązującym we Francji prawem pracy. Nie był bowiem „przedsiębiorstwem
              wydawniczym” – jak dowodził Wildstein – ale stowarzyszeniem, finansowanym przez
              ludzi pomagających „Solidarności”. Wildstein doprowadził jednak do tego, że
              Chojecki podpisał z nim umowę o pracę w majestacie francuskich przepisów, ale
              tylko na czas określony, czyli na pół roku. Nie poprawiło to atmosfery, nawet
              mimo że Chojecki starał się nie wtrącać w kompetencje Wildsteina jako
              naczelnego. Zareagował jednak zdecydowanie, kiedy podczas łamania numeru – co
              zwykle robił sam – zauważył przeznaczoną do druku recenzję filmu dokumentalnego
              produkcji Stowarzyszenia Kontakt, w której ostro zarzucano mu antysemityzm. Było
              to uderzenie poniżej pasa. Film był li tylko dokumentem, bez żadnych
              naleciałości antysemickich. Konflikt nabrał ostrości i trudno było mówić o
              możliwości porozumienia się między prezesem stowarzyszenia a redaktorem
              naczelnym miesięcznika. Środowisko związane ze stowarzyszeniem podzieliło się.
              Niektórzy przestali Bronkowi podawać rękę. Inni chcieli, żeby złożyć podpis pod
              listem popierającym Wildsteina, czyli opowiedzieć się za nim przeciw Chojeckiemu.
              Wtedy właśnie upływał termin półrocznego kontraktu Wildsteina i Chojecki nie
              podpisał z nim dalszej umowy o pracę. Wildstein, zgodnie z prawem przysługującym
              każdemu legalnie zatrudnionemu, zaskarżył decyzję o nieprzedłużeniu mu umowy o
              pracę do conseil de prud’hommes. Sąd oddalił sprawę jako bezzasadną. Z decyzją
              tą Wildstein się nie zgodził i złożył odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Wersalu.

              Czego zażądał Wildstein?

              Przede wszystkim zażądał uchylenia wcześniejszego wyroku sądu pracy (z
              22.01.1988 r.) oraz przedstawił następujące roszczenia finansowe wobec
              Stowarzyszenia Kontakt:
              – 305 tys. franków za stracone zarobki,
              – 50 tys. za płatne urlopy,
              – 30 tys. z tytułu wypowiedzenia,
              – 50 tys. odszkodowania za zwolnienie z pracy,
              – 10 tys. za nieprzestrzeganie obowiązującej procedury,
              – 240 tys. tytułem poniesionych szkód i odsetek za zwolnienie z pracy bez ważnej
              przyczyny. Dawało to pokaźną sumę 685 tys. franków. Sumę mogącą położyć każdą
              instytucję, nie mówiąc o stowarzyszeniu działającym wyłącznie dzięki ofiarności
              ludzi dobrej woli. Albo też... miało doprowadzić tę instytucję do przejścia w
              inne ręce, co było bardziej prawdopodobne niż wyegzekwowanie tak nierealnie
              wysokiej kwoty. O tym skarżący Wildstein dobrze wiedział. Chciał mieć „Kontakt”
              za wszelką cenę.
              Cour d’appel uznał jednak, iż podstawa zwolnienia Wildsteina była uzasadniona,
              ponieważ „zachowanie Wildsteina uniemożliwiało dobre wykonywanie pracy
              redakcyjnej”, jak napisano w uzasadnieniu wyroku. Chodziło o jego arogancję,
              niemożność porozumienia się z prezesem i kolegami oraz konfliktowy charakter.
              Sąd nie uznał też jego żądań finansowych. W orzeczeniu skazano Stowarzyszenie
              Kontakt
              • dr.freud Re: moze na forum? 06.02.07, 16:03
                c.d.

                W orzeczeniu skazano Stowarzyszenie Kontakt na zapłacenie 5 tys. franków za
                nieprzestrzeganie procedur prawnych i 1,5 tys. franków odprawy dla skarżącego
                oraz wypłacenie mu 18 tys. franków za niewykorzystane urlopy. Kosztami sprawy
                obdzielono obie strony solidarnie po połowie.

                Powtórka z rozrywki

                Praktycznie wszyscy emigranci z lat 80. prędzej czy później wrócili do III RP i
                dalej próbują coś robić. Wildstein również „robi swoje”. Jego inteligentna i
                arogancka publicystyka jest podobna do tej z Paryża. Takie samo jest jego
                przekonanie o własnej nieomylności, której będzie dowodził wszystkimi możliwymi
                sposobami. A procesowanie się to wszak jedna z metod. Wygra, nie wygra, ale
                głośno będzie. A gdyby tak uzyskał to, czego będzie żądał od „Rzeczpospolitej”
                (a będzie żądał pieniędzy), to może i pismo założy, co mu się marzy. Ale do tego
                są potrzebne gigantyczne pieniądze, jak sam powiedział w jednym z wywiadów.
                Takich w sądzie w Wersalu nie dostał. A nuż dostanie teraz? Gra warta świeczki...

                Maria de Hernandez-Paluch.
                PRZEGLĄD TYGODNIOWY
                • pozarski Re: moze na forum? 06.02.07, 16:26
                  Kiedys czytalem dluzszy esej Timothy Garton Asha o solidarnosciowej emigracji w
                  Paryzu.Polska emigracja wszedzie jest sklocona,ale Paryz zdaje sie przekroczyl
                  wszelkie granice.To sprawozdanie jest wyraznie stronnicze,a w meritum rozdziela
                  wine na pol(koszta sadowe).O Chojeckim i jego finansowych problemach w
                  rozliczaniu sie z funduszy amerykanskich dla Solidarnosci tez to i owo
                  przeniknelo do sfery publicznej,wiec jest troche tak,ze przyganial kociol
                  garnkowi.Jasne,ze Wildstein ma ambicje i dziwne by bylo,gdyby nie staral sie
                  ich realizowac.Czy rzeczywiscie chodzi po trupach,czy tylko nie staje innym na
                  odciski - oto jest pytanie.
                  • dr.freud Re: moze na forum? 06.02.07, 17:39
                    pozarski napisał:

                    > To sprawozdanie jest wyraznie stronnicze,a w meritum rozdziela
                    >
                    > wine na pol(koszta sadowe).

                    Była pisana od soby stojacej po rpzeciwnej stronie
                    niz Wildsten. - Po stronie osób ktore nie robily
                    biznesu na dzialalności opzycjnej.

                    Moim stronniczym zdaniem, Wildstein ktory sam ma
                    jak widać paskudne epizody w swoim zyciu nie ma
                    prawa wypominac innym ze byli agentami.
                    Tym bardziej gdy byli agentamiz pobudek ideowych,
                    to znaczy donasząc np. na Michnika, Kuronia,
                    czy Macierewicza sądzili ze robia to dla dobra Polski.
                    • pozarski Re: moze na forum? 06.02.07, 20:23
                      dr.freud napisał:

                      > pozarski napisał:
                      >
                      > > To sprawozdanie jest wyraznie stronnicze,a w meritum rozdziela
                      > >
                      > > wine na pol(koszta sadowe).
                      >
                      > Była pisana od soby stojacej po rpzeciwnej stronie
                      > niz Wildsten. - Po stronie osób ktore nie robily
                      > biznesu na dzialalności opzycjnej.
                      >
                      > Moim stronniczym zdaniem, Wildstein ktory sam ma
                      > jak widać paskudne epizody w swoim zyciu nie ma
                      > prawa wypominac innym ze byli agentami.
                      > Tym bardziej gdy byli agentamiz pobudek ideowych,
                      > to znaczy donasząc np. na Michnika, Kuronia,
                      > czy Macierewicza sądzili ze robia to dla dobra Polski.

                      Mam w tem temacie inne zdanie.Trudno mi sie zgodzic z opinia,ze donoszenie na
                      przeciwnikow totalitarnej ideologii moze miec cos wspolnego juz nie tylko z
                      patriotyzmem(slowo,ktore da sie wykorzystac w rozny sposob,nie zawsze
                      honorowy),a ze zwykla uczciwoscia.Ludzie,ktorzy donosili na Michnika i
                      Macierewicza robili to z cala pewnoscia dla siebie,moze jeszcze dla swojej
                      rodziny i krewnych,ale to jest wszystko,co da sie powiedziec na ich obrone.
    • reakcjonista1 Oczywiście że może 06.02.07, 15:18
      i byłby to kolejny z tysiąca powodów dla których nie wziąłbym tej szmaty do ręki.
      • scoutek Re: Oczywiście że może 06.02.07, 15:24
        reakcjonista1 napisał:

        > i byłby to kolejny z tysiąca powodów dla których nie wziąłbym tej szmaty do
        ręk

        strasznie sie wszyscy wystraszyli
        • krwawy.zenek Re: Oczywiście że może 06.02.07, 15:25
          Bankructwo der dziennika opóźni sie o całe trzy dni...
      • peer2 Nie wziąłbyś czy nie bierzesz? 06.02.07, 21:01
        Wbrew pozorom to ważne....
    • indris Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 15:19
      Oczywiście, że Maleszka może pisać. Zakaz publikacji to był za komuny, obecnie
      w ogóle czegoś takiego nie ma i chyba nie będzie, chyba, że Kaczory (czy raczej
      ich hunwejbini) oszaleją do reszty. Ale trzeba by zmienić Konstytucję, a
      narazie 2/3 wariatów się w Sejmie nie znajdzie.
      • krwawy.zenek Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 15:22
        To, że Maleszka może pisać jest poza sporem. Pytanie dotyczyło - chyba - strony
        etycznej zagadnienia.
    • losiu4 Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 15:25
      rekontra napisał:

      > Kto uważa, że Maleszka może sięgnąć po pióro i zacząć pisać w wyborczej ?

      w sensie dosłownym? oczywiście ze może, kolega A.M bez problemu mu to umożliwi
      (trzeba tylko chwile odczekac, by ludzie zapomnieli, choć przeszkód formalnych
      nie ma). Na razie kol. Maleszka siedzi na etacie z nożyczkami i sobie spokojnie
      czeka.

      Pozdrawiam

      Losiu
      • woda.woda Wróżbita jakiś z tego losia 06.02.07, 15:26
      • monikaannaj Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 15:30
        (trzeba tylko chwile odczekac, by ludzie zapomnieli,

        dobry dowcip. Jacy ludzie? Wildstein, ziemkiewicz itp? Ich zycie składa sie z
        pamietania i uwaznego sledzenia wszystkiego co dzieje sie w gw.
      • mietowe_loczki Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 21:40
        Gdyby AM miał się przejmować, co ludzie powiedzą, dawno LM wyrzuciłby z pracy.

        > (trzeba tylko chwile odczekac

        Coś długo trwa ta chwila.
    • qqazz Powazna odpowiedź 06.02.07, 15:30
      rekontra napisał:
      > woda.woda napisała
      > "Guzik mnie obchodzi, czy dziennikarz 20 lat temu współpracował z SB - wazne
      > jest co i jak dzisiaj pisze."
      > Kto uważa, że Maleszka może sięgnąć po pióro i zacząć pisać w wyborczej ?
      > Czy może zabierać głos na każdy temat ?
      > Bardzo jestem ciekaw zdania forumowiczów.

      To chyba redakcja i własciciele powinni decydowac kto ma pisac w wyborczej
      prawda? Dla mnie to tam mogą pisac nawet sami SBecy i TW bylebym o tym było
      powszechnie wiadomo kto był SBekiem a kto TW i jakim TW (bo TW TW nierówny jak
      wiadomo).



      pozdrawiam
    • luci-c a z czego ma zyć? 06.02.07, 15:37
      A czy Maleszka jest pozbawiony praw obywatelskich?
    • woda.woda Miałam kiedys pracownika 06.02.07, 15:37
      który, bedąc bardzo przywiązany dofirmy - jak się okazało - podbierał mi
      pieniądze.
      Został, oczywiście, zwolniony ze swego stanowiska.
      Ponieważ jednak (z róznych, dla potrzeb tej rozmowy nieistotnych powodów)
      wiadomo było, ze będzie mu trudno wówczas znaleźc inną pracę,a miał na
      utrzymaniu dziecko, które sam wychowywał - otrzymał pracę inną, gdzie nie było
      mozliwości podbierania pieniędzy.

      Uważam do dziś, że wówczas dobrze zrobiłam nie wyrzucając go na bruk z wilczym
      biletem "złodziej".
    • rekontra drugie poważne pytanie - dlaczego Łuczywo zaskarży 06.02.07, 15:44

      > woda.woda napisała
      >
      > "Guzik mnie obchodzi, czy dziennikarz 20 lat temu współpracował z SB - wazne
      > jest co i jak dzisiaj pisze."



      "Jeżeli dojdzie do nowelizacji ustawy o lustracji i w tę nowelizację wpisany
      zostanie obowiązek lustrowania dziennikarzy, to czy „Gazeta” podporządkuje się
      nowej ustawie?

      – Przecież nie można prywatnej firmie narzucać, kogo może zatrudnić, a kogo nie.

      Posłowie chcą to zrobić.
      – Ale nie można tego zrobić, a jeśli taka ustawa powstanie, to zostanie
      zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego. Mamy państwo demokratyczne i państwo
      prawa, więc trudno mi sobie wyobrazić...

      Nastrój społeczny sprzyja takiej nowelizacji. Ludzie chcą lustracji dziennikarzy
      i jeżeli my się temu nie poddamy, stracimy w ich oczach.
      – Już powiedziałam, że redaktor naczelny nie wydaje gazety z taką główną myślą,
      żeby być w zgodzie z jakąś bliżej nieokreśloną większością opinii publicznej."


      Co powstrzymuje giewu przed publikowaniem artykułów Maleszki?

      dlaczego bycie TW jest czymś wstydliwym ?
      • rekontra link do passusu o państwie prawa 06.02.07, 15:47

        – Ale nie można tego zrobić, a jeśli taka ustawa powstanie, to zostanie
        > zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego. Mamy państwo demokratyczne i państwo
        > prawa, więc trudno mi sobie wyobrazić...


        www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1503&Itemid=48&limit=1&limitstart=1
        • krwawy.zenek widziałeś kiedyś Konstytucję? 06.02.07, 15:48
          choćby z daleka?
          • rekontra Re: widziałeś kiedyś Konstytucję? 06.02.07, 15:49
            krwawy.zenek napisał:

            > choćby z daleka?

            i ??
            • krwawy.zenek Re: widziałeś kiedyś Konstytucję? 06.02.07, 15:49
              Aha. Widziałeś. A czytałeś?
              • rekontra Re: widziałeś kiedyś Konstytucję? 06.02.07, 15:51
                krwawy.zenek napisał:

                > Aha. Widziałeś. A czytałeś?

                i ?

                co ma piernik do wiatraka ?
                • krwawy.zenek Re: widziałeś kiedyś Konstytucję? 06.02.07, 15:53
                  A z czego wynika niemożność narzucenia prywatnej firmie kogo zatrudnia? Z
                  czyjegoś widzimisię?
                  • rekontra Re: widziałeś kiedyś Konstytucję? 06.02.07, 15:56
                    krwawy.zenek napisał:

                    > A z czego wynika niemożność narzucenia prywatnej firmie kogo zatrudnia? Z
                    > czyjegoś widzimisię?

                    a jaki jest związek lustrowania z zatrudnieniem ? przecież Łuczywo może
                    zatrudniać samych esbeków
                    • krwawy.zenek Re: widziałeś kiedyś Konstytucję? 06.02.07, 15:57
                      Kto w takim razie zadał pytanie, dlaczego Łuczywo "chce zaskarżyć"? Czy
                      przypadkiem nie ty?
                      W udawaniu, że niczego nie rozumiesz i niczego nie kojarzysz jesteś mistrzem.
                      • rekontra nie jest ważna przeszłośc esbecka - zaufanie społe 06.02.07, 15:59
                        krwawy.zenek napisał:

                        > Kto w takim razie zadał pytanie, dlaczego Łuczywo "chce zaskarżyć"? Czy
                        > przypadkiem nie ty?
                        > W udawaniu, że niczego nie rozumiesz i niczego nie kojarzysz jesteś mistrzem.

                        pytałem w związku z tym co napisała woda, że nie jest ważna przeszłość esbecka,
                        nawet gdy chodzi o zawód zaufania publicznego
                        • krwawy.zenek Re: nie jest ważna przeszłośc esbecka - zaufanie 06.02.07, 16:03
                          Pytałeś, dlaczego Łuczywo "zaskarży". Dostałeś odpowiedź.
                        • woda.woda cytuj dokładnie 06.02.07, 16:03
                          "Guzik mnie obchodzi, czy dziennikarz 20 lat temu współpracował z SB - wazne
                          jest co i jak dzisiaj pisze."
        • t-800 Komunistyczni zbrodniarze ludźmi honoru 06.02.07, 15:58
          To jest państwo prawa według różowego saloniku.
      • krwawy.zenek odpowiedź jest zawrta w tym, co wkleiłeś. 06.02.07, 15:47
        Z tym zastrzeżeniem, że od zaskarzania ustaw do TK sa określone podmioty, czego
        chyba nie zauważyłeś.
        • rekontra kojarz informacje które docierają 06.02.07, 15:51


          dlaczego Maleszka nie pisze w giewu ? czy dla Łuczywo bycie agentem jest czymś
          hańbiącym ?
          • woda.woda Re: kojarz informacje które docierają 06.02.07, 15:53
            rekontra napisał:

            >
            >
            > dlaczego Maleszka nie pisze w giewu

            Bo tak uznała Redakcja.
            • rekontra Re: kojarz informacje które docierają 06.02.07, 15:54
              woda.woda napisała:

              > rekontra napisał:
              >
              > >
              > >
              > > dlaczego Maleszka nie pisze w giewu
              >
              > Bo tak uznała Redakcja.

              a czym to motywowała?
              • woda.woda Re: kojarz informacje które docierają 06.02.07, 15:55

                > a czym to motywowała?

                A musiała motywowac publicznie, kogo zatrudnia, a kogo nie?
                • rekontra bardzo odważne słowa 06.02.07, 15:57
                  woda.woda napisała:

                  >
                  > > a czym to motywowała?
                  >
                  > A musiała motywowac publicznie, kogo zatrudnia, a kogo nie?

                  ale ty napisałaś:

                  "Guzik mnie obchodzi, czy dziennikarz 20 lat temu współpracował z SB - wazne
                  jest co i jak dzisiaj pisze."

                  bardzo odważne słowa, wiele mówiące o tobie
                  • woda.woda Na szęścia kazdy może mówić, co chce 06.02.07, 16:00
                    Podobnie, nie interesuje mnie, czy dziennikarz 20 lat temu pił i popijanemu
                    katował żonę i dzieci, chodził na dziwki i jadł brudnymi palcami kasznkę z
                    gazety w parku nad ranem.

                    • rekontra Re: Na szęścia kazdy może mówić, co chce 06.02.07, 16:06
                      woda.woda napisała:

                      > Podobnie, nie interesuje mnie, czy dziennikarz 20 lat temu pił i popijanemu
                      > katował żonę i dzieci, chodził na dziwki i jadł brudnymi palcami kasznkę z
                      > gazety w parku nad ranem.


                      są tacy co katują żony nie po pijanemu


                      ps. nie uda ci się sprowadzić swoich słów do absurdu, zaskoczyłaś mnie tym co
                      napisałąś, a to się nie często zdarza

                      • woda.woda Re: Na szęścia kazdy może mówić, co chce 06.02.07, 16:10
                        Ludzie,w tym i dziennikarze, i premierzy, mają na sumieniu różne grzechy -
                        mniejsze i większe. Gdyby chciec ich tylko po tych grzechach osądzać, nie
                        byłoby ani dziennikarzy, ani premierów.

                        Ja wolę oceniac ludzi po całokształcie ich zycia
                        • rekontra przyjaciel donisił na przyaciela 06.02.07, 16:13
                          woda.woda napisała:


                          > Ja wolę oceniac ludzi po całokształcie ich zycia

                          droga woda.woda, są rzeczy które same w sobie określają człowieka na całe życie,
                          biali kiedyś strzelali sobie w łeb czerwoni nigdy (parafraza z listu Herberta)
                          są "grzechy" które na całe życie określają człowieka, nie chodzi o jeden błąd -
                          chodzi o wieloletnie życie w upodleniu - casus Czajkowskiego, Maleszki i innych
                          - "przyjaciół" którzy donosili na "przyjaciół" - Pyjas nie żyje, Popiełuszko nie
                          żyje.
                          • woda.woda Re: przyjaciel donisił na przyaciela 06.02.07, 16:14
                            Tak, przyjaciel doniósł na przyjaciela a mąz katował zonę i dzieci - dlaczego
                            tych grzechów nie chcesz sprawdzać?
                            • rekontra nie doniósł - ale był kreatywny 06.02.07, 16:17
                              woda.woda napisała:

                              > Tak, przyjaciel doniósł na przyjaciela

                              nie doniósł, to nie było tak że sięzłamał, wiele lat donosił, niszczył ludzi,
                              sam składał propozycje SB, wprowadzał nowinki, był nowatorem (czytałaś teczkę
                              ?), stawiał sobie zadania, a potem się nie przyznał, to jego zmuszono do przyznania

                              • woda.woda Odpowiesz na pytanie, 06.02.07, 16:18
                                "a mąz katował zonę i dzieci - dlaczego
                                tych grzechów nie chcesz sprawdzać?"

                                czy wybiórcza twoja moralność?
                                • rekontra Re: Odpowiesz na pytanie, 06.02.07, 16:22
                                  woda.woda napisała:


                                  > czy wybiórcza twoja moralność?


                                  co to znaczy sprawdzać ? chcesz powszechnej inwigilacji ?
                                  • woda.woda Re: Odpowiesz na pytanie, 06.02.07, 16:25
                                    > co to znaczy sprawdzać

                                    To samo, co w przypadku agentury: sprawdzać na wszelkie mozliwe sposoby, czy
                                    podejrzany (kazdy dziennikarz i inna osoba zaufania publicznego) przed '89
                                    rokiem nie katowała rodziny. Żeby pozostac przy tym, równie haniebnym występku.

                                    Czy może dzis byc osobą zaufania publicznego ktoś, kto tak postępował 20 lat
                                    temu?
                                    • woda.woda Puk, puk, rekontro, brakło rezonu? 06.02.07, 16:30
                                      • rekontra lekkoduszko ktoś musi dbać by klepać mógł ktoś 06.02.07, 17:29
                                        ktoś musi zadbać o ten wzrost o 5,8 czyż nie ? koś musi dbać, by klepać mógł ktoś
                                  • monikaannaj Re: Odpowiesz na pytanie, 06.02.07, 16:28
                                    jakiej znów inwiglilacji?

                                    Którys pisowiec walnął ostatnio tekst ze pracodawca powinien miec prawo
                                    wywalenia z pracy dawnego TW - bo bycie Tw swiadczy o niemoralności pracownika.
                                    To dlaczego niby nie wywlec wszystkiego co da sie wywlec z akt SB UB MO i
                                    Sądów??? owszem - tw wylatuje z roboty bo niemoralny. A ten na ktorego doniósł
                                    że ma 2 kochanki i wynosi części z zakładu pracy to niby co - moralny???
                                    • krwawy.zenek Re: Odpowiesz na pytanie, 06.02.07, 16:31
                                      A popierajacy pis po roku katastrofalnie sprawowanych rządów "moralny"?
                                      • woda.woda Re: Odpowiesz na pytanie, 06.02.07, 16:32
                                        A władza legitymizująca Samoobronę "moralna"?
              • krwawy.zenek Re: kojarz informacje które docierają 06.02.07, 15:58
                A co cię to obchodzi? To sektor publiczny?
    • frank_drebin Teraz jak juz ujawniono, ze byl agentem moze so- 06.02.07, 16:03
      bie nawet pisac. Kazdy myslacy czlowiek przefiltruje to co bedzie pisal przez
      to, ze byl agentem i wtedy bedzie mogl wlasciwie podejsc do jego tekstow. Co
      innego gdy pisze agent nieujawniony. Wtedy mozna z prawdopodobienstwem rownym
      100 % zakladac, ze jesli np. bedzie pisal o lustracji bedzie skrajnie nieobiektywny.
      • kacza.republika.bananowa jestes subiektywny 06.02.07, 20:36
        frank_drebin napisał:

        > innego gdy pisze agent nieujawniony. Wtedy mozna z prawdopodobienstwem rownym
        > 100 % zakladac, ze jesli np. bedzie pisal o lustracji bedzie skrajnie nieobiekt
        > ywny.

        opinie z natury rzeczy są subiektywne

        nieagent pragnący lustracji też jest skrajnie nieobiektywny
    • rekontra oczywistość wg Wildsteina -eks przyjaciela Maleszk 06.02.07, 16:03
      oczywistość wg Wildsteina - eks przyjaciela Maleszki i Pyjasa

      A jaka będzie polityka w TVP wobec osób, które znajdą się w raporcie
      Macierewicza? Stracą pracę?

      - Pan mnie pyta o politykę wobec takich osób, a ja uważam, że są pewne
      oczywistości. Dziennikarz powinien być zawodem zaufania publicznego. Jeżeli mamy
      do czynienia z ludźmi, którzy nadużywają tego zaufania to jakie jest
      uzasadnienie, że powinni dalej pełnić tą funkcję? Przecież widzowie nie będą im
      wierzyli, czy też nie powinni im wierzyć. Zatrudnianie takich ludzi jest
      działalnością na własną szkodę.


      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8718824,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=3


      • monikaannaj Re: oczywistość wg Wildsteina -eks przyjaciela Ma 06.02.07, 16:06
        Maleszka naduzył zaufania publicznego donosząc do UB?
        • rekontra Re: oczywistość wg Wildsteina -eks przyjaciela Ma 06.02.07, 16:07
          monikaannaj napisała:

          > Maleszka naduzył zaufania publicznego donosząc do UB?

          kierunek wnioskowania jest odrobinę inny, a są tylko dwa
    • manny_ramirez moze pisac co chce i gdzie chce 06.02.07, 16:10
      Tu chodzi o jawnosc i wiedze co do powiazan z dawnym systemem nie zas aby kogos
      zgnoic.
      • dr.freud Re: moze pisac co chce i gdzie chce 06.02.07, 16:21
        manny_ramirez napisał:

        > Tu chodzi o jawnosc i wiedze co do powiazan z dawnym systemem nie zas aby kogos
        > zgnoic.

        Nie do konca - to znaczy na razie.
        projekty ustaw, zgalszanych chocby przez pisowske
        SDP, chca jednak gnoic.
      • x2468 Re: moze pisac co chce i gdzie chce 06.02.07, 16:25
        www.matka-kurka.net/post/?p=669
    • zablokowany1 Poważne pytanie o zjawisko zwane rekontra 06.02.07, 16:37
      Czy nadal może kłamać i oszukiwać?
      Jestem ciekawy zdania forumowiczów bo zdanie bolszewickiej pisowskiej hołoty to
      już znam....szczególnie z tym bolszewickim , ubeckim, sbeckim i pezetpeerowskim
      rodowodem. Bo już o PRON nie wspomnę...
    • ab_extra Jeżeli podpisany własnym nazwiskiem - tak, 06.02.07, 17:46
      niech sobie pisze co i gdzie chce.
    • petrucio woda.woda 06.02.07, 18:05
      dyskutujesz z tą osobą? Uwazaj - nie na kazdej wymianie pogladow sie zyskuje:)
    • luci-c Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 18:17
      toć to nie jest powazne pytanie
      • incognitto Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 20:15
        rekontra napisał:


        >
        > Kto uważa, że Maleszka może sięgnąć po pióro i zacząć pisać w wyborczej ?
        >
        > Czy może zabierać głos na każdy temat ?


        Może sięgnąc po pióro i pisac na każdy temat w wyborczej , nawet powinien!
        (ewentualny) czytelnik bedzie mial jasnośc w temacie świadomości jego pracodawców:)
        • rekontra przepaść a woda wyszła przed szereg 06.02.07, 20:37
          Paweł Wroński:

          Leszek Maleszka nie jest dziennikarzem GW siedzi w domu
          adjustuje teksty, co mieliśmy z nim zrobić? powiesić na szyldzie Agora?
          Mógłby również zamiatać ulice ale nie poradziłby sobie mając na uwadze jego
          posturę

          woda

          "Guzik mnie obchodzi, czy dziennikarz 20 lat temu współpracował z SB - wazne
          jest co i jak dzisiaj pisze."

          ale jak sprawdzić co pisze jak koledzy z giewu mu pióra nie dają ??

          • kacza.republika.bananowa Re: przepaść a woda wyszła przed szereg 06.02.07, 20:41
            rekontra napisał:


            > ale jak sprawdzić co pisze jak koledzy z giewu mu pióra nie dają ??

            Jak tak ci na tym zależy to możesz zaproponować mu pisanie do twojej gazety.
            Nie potrafisz sobie bez GW poradzić?


            • rekontra po raz kolejny się przekonuję 06.02.07, 20:47
              kacza.republika.bananowa napisała:

              > rekontra napisał:
              >
              >
              > > ale jak sprawdzić co pisze jak koledzy z giewu mu pióra nie dają ??
              >
              > Jak tak ci na tym zależy to możesz zaproponować mu pisanie do twojej gazety.
              > Nie potrafisz sobie bez GW poradzić?


              czy lewizna forumowa nie ma za grosz poczyucia humoru ?
    • elfhelm Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 20:57
      Nie powinien być dziennikarzem, posłem, samorządowcem, dyrektorem publicznej
      szkoły, itp.

      Ale przecież problem Maleszki nie istnieje - to raczej w kaczej koalicji jest
      zdaje się dwóch posłów agentów bezpieki?
      • rekontra jak to nie istnieje ??? 06.02.07, 20:59
        elfhelm napisał:

        > Ale przecież problem Maleszki nie istnieje - to raczej w kaczej koalicji jest
        > zdaje się dwóch posłów agentów bezpieki?

        woda napisała

        "Guzik mnie obchodzi, czy dziennikarz 20 lat temu współpracował z SB - wazne
        jest co i jak dzisiaj pisze."
        • woda.woda A istnieje? 06.02.07, 21:01
          Maleszka JEST dziennikarzem?
        • elfhelm Re: jak to nie istnieje ??? 06.02.07, 21:02
          Jest to prywatne i ogólne zdanie szanownej forumowiczki. Można je akceptować lub
          nie. I tyle.
    • apoplaws Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 21:46
      Każdy może sięgnąć po pióro i pisać - nawet gdyby był przestępcą (a z tym nie
      mamy w tym przypadku do czynienia, choć oczywiście nie jest chwalebne to co
      robił - jeśli robił). Może również zabierać głos na każdy temat, chyba, że
      będzie to głos sprzeczny z prawem, np. nawołujący do przemocy, nienawiści
      rasowej itd. Utrata tego prawa (a PiS-owi by się to podobało, oj podobało)
      będzie równa z utratą obywatelskiej wolności, absolutną klęską demokracji i
      wstępem do dyktatury.
      Czy w Wyborczej - nie wiem, to zależy od jej kierownictwa a pośrednio od jej
      czytelników.
      • x2468 Re: poważne pytanie o Maleszkę 06.02.07, 22:44
        Nie wiem czy moze pisac w GW.Z cala pewnosia moze pisac w naszym(hehehedzienniku
        z Torunia.Skoro pisze tam Ziomkiewicz,Bender(ten z PRON),Lysiak itp,to moze i
        Maleszka.
    • frau_pranajtis :-) Oczywiscie, ze powinien. Tlumy na niego czekaj 07.02.07, 08:27
      Lewactwo jest spragnione pozytywnych bohaterow, ktorzy nie wstydza sie swoich
      korzeni, historii i doswiadczen.
      Nie wiem jak sie robi przekĄs tymi znaczkami, ale moze tak :-/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka