wuk4
28.02.07, 22:19
"Minister środowiska" Jan Sz. miał ok. 21.45 w "Dniu na żywo" w TVN 24
wypowiedzieć się na palące tematy budowy obwodnicy Augustowa i powiedzieć,
jak poradzi sobie ze stanowiskiem Brukseli w tej sprawie. Wyszedł nagle pięć
minut przed rozpoczęciem programu, nie powiedział dlaczego wychodzi, nie
wypowiedział się, nie przekazał żadnej informacji na temat.
mały skandalik? Może po prostu poniosły go nerwy, albo zdał sobie sprawę, że
jest już tak krańcowo skompromitowany, że boi się pokazywać twarz na ekranie.
W trakcie programu bylo tylko połączenie z Adamem Wajrakiem znad Rospudy.
Jedyne wyjście dla Jana Sz. to dymisja.