Dodaj do ulubionych

Milewicz i Mazowiecki nie złożą oświadczeń...

05.03.07, 19:24

... lustracyjnych.

I wszystko jasne :-))
Obserwuj wątek
    • kikoo1 Re: Milewicz i Mazowiecki nie złożą oświadczeń... 05.03.07, 19:25
      jak w arabskiej bajce.....
    • megas2 Re: Milewicz i Mazowiecki nie złożą oświadczeń... 05.03.07, 19:25
      No i co teraz zrobimy, skoro już wiemy?
      • kikoo1 Re: Milewicz i Mazowiecki nie złożą oświadczeń... 05.03.07, 19:27
        warto wiedzieć - kto jest kto!
    • my.uczennice.vii.liceum Bez cienia zdziwienia czekamy na rozwoj wypadkow 05.03.07, 19:28
      • instytut_walki_z_kacza_grypa Re: Bez cienia zdziwienia czekamy na rozwoj wypad 05.03.07, 21:32
        To znaczy kto czeka ? Zawsze mówisz o sobie w liczbie mnogiej ?
        • create towarzysze z PiS rzecz jasna 05.03.07, 21:53
      • zwykly321 Re: Bez cienia zdziwienia czekamy na rozwoj wypad 05.03.07, 23:41
        Ja czekam, ze zdumieniem. zwykły czytelnik. Wyborca.
    • paczula8 Re: Milewicz i Mazowiecki nie złożą oświadczeń... 05.03.07, 19:30
      Kiedys pania Milewicz cenilam ... kiedys.
      • piotr7777 Re: trzeba być podłym 05.03.07, 19:31
        ...aby zarzucić Ewie Milewicz współpracę z SB.
        Ale w IV RP podłość to norma.
        • paczula8 Re: trzeba być podłym 05.03.07, 19:36
          piotr7777 napisał:

          > ...aby zarzucić Ewie Milewicz współpracę z SB.

          ???


          > Ale w IV RP podłość to norma.


          Slowa 'to podle, podle i nikczemne' czytalam w GW tak czesto, ze nie robia juz
          na mnie wrazenia ... zmiencie plyte.
          • wasermanplus Nie trzeba być podłym. Wystarczy być normalnym 05.03.07, 20:14
            Aby podejrzewać osobę, która odmawia złożenia oświadczenia, o esbecką
            agenturalność. Lub przynajmniej o nieczyste sumienie.
            • paczula8 Wystarczy być normalnym 05.03.07, 20:18
              > Aby podejrzewać osobę, która odmawia złożenia oświadczenia, o esbecką
              > agenturalność. Lub przynajmniej o nieczyste sumienie.


              przynajmniej o nieczyste sumienie. otoz to.
            • 1normalnyczlowiek Wystarczyło przyglądać się co robi i co mówi TM 05.03.07, 22:13
              wasermanplus napisała: Nie trzeba być podłym. Wystarczy być normalnym
              > Aby podejrzewać osobę, która odmawia złożenia oświadczenia, o esbecką
              > agenturalność. Lub przynajmniej o nieczyste sumienie.
              ---> ... by wiedzieć, czy czasem to nie ... TW.
            • mmikki Re: Nie trzeba być podłym. Wystarczy być normalny 05.03.07, 22:58
              jestem przeciwnikiem lustracji i tez bym odmówił
              w ten sposób czynem dokumentuje sie głoszone poglądy
        • wiosnaludzikow Re: trzeba być głupim. Demokracja inaczej 06.03.07, 06:22
          Nikt nikomu nic nie zarzuca, trolu. Prawom w demokratycznym państwie wszyscy
          mają obowiązek się poddać. Nie ma tak, że jak coś mi się nie podoba to nie będę
          przestrzegał. To typowo polskie i smutne w przypadku właśnie Mazowieckiego,
          który chrzanił o państwie prawnym jak Unia Wolności była u władzy. Do działań
          przeciw ; Mazowiecki ma wszelkie demokratyczne mechanizmy tylko , że ma
          świadomość , że taką właśnie wizją demokracji i stosunkiem do ogólnych praw
          dzieląc społeczęństwo na tych , których prawa dotyczą i na tych , których prawa
          nie dotyczą , uczynił z UW trupa ładnych już parę lat temu.
          • pytka222 Re: trzeba być głupim. Demokracja inaczej 06.03.07, 09:23
            „Prawom w demokratycznym państwie wszyscy mają obowiązek się poddać”. To samo
            słyszałam w SB w latach 80-tych. A jak tak, to podpisać lojalkę proszę - co,
            niektórych prawo nie dotyczy?
            Teraz jest to samo.
      • dr.freud Re: Milewicz i Mazowiecki nie złożą oświadczeń... 05.03.07, 19:36
        paczula8 napisała:

        > Kiedys pania Milewicz cenilam ... kiedys.

        Kiedyś Ziemkiewicz cenił Korwina-Mikke ... kiedyś.
        No i co z tego?
    • tad9 a jak to wygląda na liście Wildsteina? n/t 05.03.07, 19:31

      • alzb Re: a jak to wygląda na liście Wildsteina? n/t 05.03.07, 19:33
        B`rawo!!!!
        wreszcie ktos z jajami!!!!
        • pisubek zbraklo papieru toaletowego - jest lista wildstein 05.03.07, 19:37
        • 1normalnyczlowiek Tym,którzy się nie przyznają bezpieka oddaje? 05.03.07, 22:16
          alzb napisał:
          > B`rawo!!!!
          > wreszcie ktos z jajami!!!!
          ---> ... to co kiedyś zabrała? :)
      • jaceq Re: a jak to wygląda na liście Wildsteina? n/t 05.03.07, 22:04
        Na razie na liscie Wildsteina zauważyłem galbę (00) i nowegotora (niestety,
        tylko 0, a więc funkcjonariusz).
    • apoplaws Wspaniała decyzja. Ciekawe jak Kaczyńscy 05.03.07, 19:42
      wybrną z tego łajna, które sami wyprodukowali. Zaczną uciszać dziennikarzy i
      zamykać gazety? Są do tego zdolni, to fakt, ale to będzie ich koniec.
      W swoim tępym fanatyżmie zapędzili się za daleko.

      • dr.freud Re: Wspaniała decyzja. Ciekawe jak Kaczyńscy 05.03.07, 19:45
        Lepszy numer, jaksie beda brac za korespondentow prasy
        zagranicznej, a takze wszystkich portali internetowych.

        PoniewazMysia tez zakwalifikowali do SB, każdy kóey oddal
        swoj tekst do cenzury jest de facto TW, bo wspólpracowal
        z Słuzba Bezpieczenstwa.
        he! he! Mysle że jeszcze posmiejemu sie nieco.
    • zelazny.karzel.wasyl Nic nie jasne Tadku9. Mało tego państwo może 05.03.07, 19:43
      im jeszcze zapłacić za to odszkodowania, jeśli tylko zechcą skierować sprawę do
      Strasburga! Bo Strasburg nakaże przywrócić ich do zawodu i wypłacić
      odszkodowanie, circa 50 000 Euro.
      Kaczyńscy uwalili gniota lustracyjnego, niezgodnego z większością
      międzynarodowych przepisów.
    • a.adas Przypominam 05.03.07, 19:44
      Pan Prezydent Lech Aleksander odznaczył Panią Ewę Milewicz z działania
      opozycyjne. A to frajer, no nie?
      • kikoo1 Re: Przypominam 05.03.07, 19:46
        a Piwowski nakrecił Rejs...
      • cr00t Re: Przypominam 05.03.07, 19:46
        a.adas napisał:

        > Pan Prezydent Lech Aleksander odznaczył Panią Ewę Milewicz z działania
        > opozycyjne. A to frajer, no nie?

        Czy pani Milewicz stoi ponad prawem ?
        A mnie nie podoba ustawa o podatkach to co mam ich nie placic ?
        To jest zwyczajne oszolomstwo.
        • pisubek trzeba byc ostania szmata, zeby dobrowolnie 05.03.07, 19:49
          podpisac oswiadczenie lustracyjne
          • paczula8 Blad: trzeba byc ostania szmata, zeby byc TW SB 05.03.07, 20:11
            • pisubek podpisanie wspolpracy lepsze niz podpisanie 05.03.07, 20:13
              oswiadczenia lustracyjnego.
              • 1normalnyczlowiek Dla takich jak ty - na pewno lepsze ... :))) 05.03.07, 22:21
                pisubek napisała: podpisanie wspolpracy lepsze niz podpisanie
                > oswiadczenia lustracyjnego.
        • dr.freud Re: Przypominam 05.03.07, 19:52
          cr00t napisał:

          > Czy pani Milewicz stoi ponad prawem ?
          > A mnie nie podoba ustawa o podatkach to co mam ich nie placic ?

          Za komuny podpisales lojalke, choc komuna ci sie nie podbala,
          botakie bylo prawo?

          • cr00t Re: Przypominam 05.03.07, 20:18
            dr.freud napisał:

            > Za komuny podpisales lojalke, choc komuna ci sie nie podbala,
            > botakie bylo prawo?
            >

            Zeby to zrobic musialbym miec nick dr.freud he he

        • apoplaws Są prawa słuszne i niesłuszne 05.03.07, 19:52
          możesz rozstrzygnąć sam i jeśli się nie boisz zbojkotować te które uznasz za
          niesłuszne. I odpowiedzalnie wżiąć na siebie konsekwencje. Tak postępowała
          właśnie opozycja w PRL. Występowała przeciw prawom, które uznała za niesłuszne.
          Bojkotowała i nie podpisywała lojalek, słuchała WE, drukowała ulotki itp. Wbrew
          prawu. Na tym to polega.
          Ucz się brachu od pani Milewicz i innych jej podobnych.
          • 1normalnyczlowiek "Autorytetów"się nasłuchałeś,że tak kręcisz? 05.03.07, 22:25
            apoplaws napisał: Są prawa słuszne i niesłuszne
            > możesz rozstrzygnąć sam i jeśli się nie boisz zbojkotować te które uznasz za
            > niesłuszne.

            ---> Gdzieś Ty słyszał, że w PRL-u prawo nakazywało podpisywanie lojalek?
            • apoplaws Re: "Autorytetów"się nasłuchałeś,że tak kręcisz? 05.03.07, 22:58
              Lojalek może nie, może się zagalopowałem (nie jestem Wassermannem, żeby znać
              dokładnie prawo i orzecznictwo stanu wojennego). Ale słuchać RWE i drukowac
              bibułę niewątpliwie tak.
              Z reszty się nie wycofuję.
              • 1normalnyczlowiek Re: "Autorytetów"się nasłuchałeś,że tak kręcisz? 05.03.07, 23:16
                apoplaws napisał:
                > Z reszty się nie wycofuję.
                ---> Z oczywistych spraw nie ma potrzeby wycofywania się. Tylko że działalność i
                walka opozycyjna nie jest walką ze złym prawem lecz walką ze złymi ludźmi lub ze
                złą władzą, która ustaliła to wygodne dla siebie prawo.
        • a.adas Re: Przypominam 10.03.07, 12:04
          nie płacisz podatków - spotyka Cię kara
          z tego co wiem Pani Milewicz teżjest gotowa ponieść karę...

          chwila, nic jej nie grozi?, to już problem ustawodawcy, firmujacego bubel
    • michal00 No prosze 05.03.07, 20:29
      Na codzien geby maja pelne "praworzadnosci", "panstwa prawa" itp. i pouczaja
      wszystkich dookola, ale jak chodzi o wlasny tylek, to juz "panstwo prawa" nie
      jest wazne. Smieszni ludzie.
      • apoplaws Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 20:52
        to państwo PiS-owskich dekretów, sędziów z politycznego nadania i nagonek
        politycznych, gdzie potęga państwa zamiast stać na straży praw obywatelskich
        niszczy niewygodnych jej obywateli. Każdy totalitaryzm ustanawia jakieś prawa.
        Nie każde są słuszna.
        To jest rząd motłochu i motłoch swoimi prawami chce zadowolić. Nie było
        podlejszej władzy w tym kraju od 20 prawie lat. Nie było obrzydliwszego prawa
        niż to które jest tworzone. Zrobiliśmy wiele kroków wstecz. Jedyna nadzieja w
        tym, że to co zakiełkowało przez ten 17-letni festiwal wolności nie da się tak
        łatwo zdeptać. Że nie wszyscy to motłoch.
        Brawo pani Milewicz!
        • michal00 Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 20:59
          Nie opowiadaj glupstw. Kazdy zlodziej moze powiedziec, ze karanie go za
          zlodziejstwo jest niesluszne i ze zyje w totalitarnym panstwie, a oszust
          podatkowy moze twierdzic, ze podatki sa bezprawne i niesluszne. I co z tego
          wynika? Nic, absolutnie nic. Jezeli ktos najpierw twierdzi, ze prawa
          bezwzglednie nalezy przestrzegac w demokratycznym panstwie i pietnuje jego
          naruszenia, a potem demonstracyjnie sam prawo lamie i innych do tego samego
          innych nawoluje, to jest niewiarygodnym hipokryta.
          • apoplaws Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 21:01
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=58498856&a=58500519
            • michal00 Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 21:10
              Jesli chodzi o lojalki, to nie bylo obowiazku ich podpisywania. To co napisales
              niczego nie zmienia w ocenie postepowania osob nawolujacych do niewykonywania
              ustawowych obowiazkow. Nie moze i nigdzie nie jest tak, ze ocena slusznosci
              danego prawa zalezy od subiektywnego uznania poszczegolnych osob. Oszust
              podatkowy moze uwazac, ze obowiazek placenia podatkow jest niesluszny i z tego
              powodu odmawiac ich uiszczenia, ale trudno go z tego powodu mianowac bohaterem.
              • apoplaws Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 21:22
                Co do lojalek masz rację, co do RWE i bibuły już nie.
                Każdy kto łamie prawo, jest w świetle teog prawa przestępcą. Od prawa i od zgody
                na niego (co wiąże się mocno ale nie nierozerwalnie z poczuciem sprawiedliwości)
                zależy, czy jest bohaterem. Powstania były wbrew prawu, wyzwolenie i tworzenie
                narodów (jak amerykańskiego) były aktem bezprawia, bezprawne był bunt Bruce'a,
                bezprawny był strajk we Wrześni, bezprawne były działania opozycji.
                Wszyscy oni to przestępcy a jednak nie stawia się ich w jednym rzędzie z
                Mansonem, Alem Capone, czy Bagsikiem. Dlaczego?
                Dlatego, że są prawa podłe, przeciw którym buntuje się rozum ludzki, które są
                jawnie niesprawiedliwe, uderzają w godność jednostki bądź (nie lubię tego słowa,
                przyznaję) narodu. I są prawa, niedoskonałe być może, z którymi się zgadzamy i
                je rozumiemy.
                Dla mnie, to co próbuje ustanowić ten rzad to właśnie prawa podłe, preciw którym
                buntuje się mój rozum.
                Sądzę, że wiem dlaczego ciężko Ci to pojąć, ale pozostawie domysły dla siebie.
                • michal00 Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 21:44

                  > Dla mnie, to co próbuje ustanowić ten rzad to właśnie prawa podłe, preciw
                  który
                  > m
                  > buntuje się mój rozum.
                  > Sądzę, że wiem dlaczego ciężko Ci to pojąć, ale pozostawie domysły dla
                  siebie.

                  Sadze, ze prawa, ktore nazywasz podlymi takimi ci sie wydaja glownie dlatego,
                  ze zostaly ustanowione wlasnie przez ten rzad. Obowiazek skladania oswiadczen w
                  stosunku do adwokatow, ktorzy sa przeciez podmiotami prywatnymi i mozna
                  stosowac tu argumentacje zblizona do zaprezentowanej przez ciebie i Milewiczowa
                  w sprawie dziennikarzy wprowadzila UW na spolke AWS. Mam przeswiadczenie, ze
                  pomimo tego nie nazwiesz ludzi z UW i praw przez nich wprowadzonych podlymi.
                  • apoplaws Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 22:00
                    Przez ten niestety parlament, co akurat w materii tego prawa nie pokrywa się z
                    rządem (niestety - PO któremu sympatyzuję róznież dało dupy).
                    I powiem szczerze, że ten obowiązek wobec adwokatów też mi się nie podoba. Bo
                    słowo adwokata - argument, nie powinien mieć związku z tym kto go wypowiada (co
                    innego sędziego, tu już możnaby polemizować). Ale jestem to w stanie w znacznie
                    większym stopniu (ale dalej mi się to nie podoba) zaakceptować taki obowiązek
                    wobec adwokatów. Bo w jakimś sensie na adwokata jesteśmy skazani, np. z urzędu i
                    wiedza o nim to jest coś co potencjalnie ma wpływ na odrzucenie tego człowieka.
                    Przekłada się to bezpośrednio na nasze sprawy. Poglądy zaś dziennikarza - to
                    czy go czytamy, czy akceptujemy jego argumenty to nasz wybór od początku do końca.
                    Zresztą, to samo pisze pani Milewicz. Lustracja dziennikarzy moim zdaniem to
                    zamach na wolność słowa w ogólności. To podłe i niesprawiedliwe prawo.
                    • michal00 Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 22:07
                      apoplaws napisał:

                      > Przez ten niestety parlament, co akurat w materii tego prawa nie pokrywa się z
                      > rządem (niestety - PO któremu sympatyzuję róznież dało dupy).
                      > I powiem szczerze, że ten obowiązek wobec adwokatów też mi się nie podoba. Bo
                      > słowo adwokata - argument, nie powinien mieć związku z tym kto go wypowiada
                      (co
                      > innego sędziego, tu już możnaby polemizować).

                      To bylo podle i totalitarne prawo? A ci, ktorzy je uchwalili, jakimi byli
                      ludzmi?

                      Ale jestem to w stanie w znacznie
                      > większym stopniu (ale dalej mi się to nie podoba) zaakceptować taki obowiązek
                      > wobec adwokatów. Bo w jakimś sensie na adwokata jesteśmy skazani, np. z
                      urzędu
                      > i
                      > wiedza o nim to jest coś co potencjalnie ma wpływ na odrzucenie tego
                      człowieka.
                      > Przekłada się to bezpośrednio na nasze sprawy. Poglądy zaś dziennikarza - to
                      > czy go czytamy, czy akceptujemy jego argumenty to nasz wybór od początku do
                      koń
                      > ca.
                      > Zresztą, to samo pisze pani Milewicz. Lustracja dziennikarzy moim zdaniem to
                      > zamach na wolność słowa w ogólności. To podłe i niesprawiedliwe prawo.

                      Wybacz, ale na dziennikarzy jestesmy skazani chyba w jeszcze wiekszym stopniu
                      niz na adwokatow, ktorych tez mozemy sobie dobierac wg uznania i opinii o nich.
                      Znam ludzi, ktorzy nigdy nie korzystali z pomocy adwokata, ale nie znam nikogo,
                      kto nie nic nie czyta, nie slucha i nie oglada.
                      • apoplaws Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 22:25
                        Tym niemniej, jeśli jakiś dziennikarz nie ma ochoty złożyć takiego oświadczenia
                        nie widzę powodu, żeby go musiał składać pod grożbą utraty zawodu. Jak rząd
                        bądź jakiś obywatel czy instytucja coś ma przeciw komuś niech walczy w sądzie.
                        Jeśli zrobił coś złego - niech mu to udowodni. Ale nawet wtedy nie wolno mu
                        zabierać prawa do pisania. To prawo poniża dziennkiarzy i wiele innych osób.
                        Słowo jest słowem - nie ważne kto je wypowiada.
                        I tyle. Dlatego uważam, że to podłe prawo. I to jest prawo godzące w ogólne
                        zasady prawa i w wolność wypowiedzi wszystkich. I w godność tych, którzy są
                        czyści jak łza.
                        I to jest kolejny powód dla którego uważam to prawo za podłe: władza może sobie
                        dowolnie cedząc różne zasoby informacyjne (skompromitowane zresztą) grać do woli
                        dziennikarzami, tak jak grała sobie np. panią Niezabitowską, ostatecznie ją
                        deyskredytując.
                        To prawo to wrzód. Ja (choć nie mam wiele do gadania) nie przyzwalam. Mam
                        nadzieję, ze obywetelskie nieposłuszeństwo dziennikarzy pokaże, że próba
                        egzekwowania tego prawa to czyzty zamach na wolność mediów.
                        • michal00 Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 22:37
                          apoplaws napisał:

                          > Tym niemniej, jeśli jakiś dziennikarz nie ma ochoty złożyć takiego
                          oświadczenia
                          > nie widzę powodu, żeby go musiał składać pod grożbą utraty zawodu.

                          Ja natomiast nie widze powodu by uczciwy czlowiek mial miec opory przed
                          zlozeniem takiego oswiadczenia, podobnie jak nie widze powodu, by swiadek,
                          ktoremu nie podoba sie np. pytanie o niekaralnosc pod kara grzywny mogl na nie
                          nie odpowiadac itp.

                          Jak rząd
                          > bądź jakiś obywatel czy instytucja coś ma przeciw komuś niech walczy w sądzie.
                          > Jeśli zrobił coś złego - niech mu to udowodni. Ale nawet wtedy nie wolno mu
                          > zabierać prawa do pisania. To prawo poniża dziennkiarzy i wiele innych osób.

                          To prawo oczywiscie nikogo nie poniza i nie zabiera nikomu prawa do pisania.
                          Kazdy kto zlozyl prawdziwe oswiadczenie moze sobie pisac do woli.

                          > Słowo jest słowem - nie ważne kto je wypowiada.
                          > I tyle. Dlatego uważam, że to podłe prawo. I to jest prawo godzące w ogólne
                          > zasady prawa i w wolność wypowiedzi wszystkich. I w godność tych, którzy są
                          > czyści jak łza.
                          > I to jest kolejny powód dla którego uważam to prawo za podłe: władza może
                          sobie
                          > dowolnie cedząc różne zasoby informacyjne (skompromitowane zresztą) grać do
                          wol
                          > i
                          > dziennikarzami, tak jak grała sobie np. panią Niezabitowską, ostatecznie ją
                          > deyskredytując.
                          > To prawo to wrzód. Ja (choć nie mam wiele do gadania) nie przyzwalam. Mam
                          > nadzieję, ze obywetelskie nieposłuszeństwo dziennikarzy pokaże, że próba
                          > egzekwowania tego prawa to czyzty zamach na wolność mediów.
                          >

                          Wypisujesz niestety koszmarne glupstwa - kazdy kto zlozy prawdziwe oswiadczenie
                          nie ponosi zadnych konsekwencji, wiec ani wolnosc slowa nie jest zagrozona, ani
                          zadnej mozliwosci gry nie ma - przypominam, ze o prawdziwosci oswiadczen
                          decyduje sad w procedurze karnej.
                          • apoplaws Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 22:51
                            Ja natomiast nie widzę powodu, dla którego uczciwy człowiek nie składający
                            takiego oświadczenia miałby stać się nieuczciwy.
                            To prawo ma za zadanie postawić pod pręgierzem, ludzi uczciwych, wyciągać
                            cokolwiek z zapisów SB (fakt przesłuchania np.) wszcząć procedurę karną,
                            najlepiej jeszcze nagłośnioną, bo to sławna osoba.
                            Mieliśmy takie przykłady. To maszynka do mielenia kręcona przez rządzących
                            IPN-em a nie prawo. Póki tyczyła się wąskiej grupy polityków, z których duża
                            częśc obroniła się z zarzutów to jest jeszcze (z trudem do zaakceptowania). W
                            obecnym kształcie to obrzydliwe narzędzie represji.
                            • michal00 Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 23:07
                              apoplaws napisał:

                              > Ja natomiast nie widzę powodu, dla którego uczciwy człowiek nie składający
                              > takiego oświadczenia miałby stać się nieuczciwy.

                              Nie staje sie nieuczciwy, ale narusza prawo i pokazuje swoj prawdziwy stosunek
                              do idei panstwa prawa. Po owocach ich poznacie.

                              > To prawo ma za zadanie postawić pod pręgierzem, ludzi uczciwych, wyciągać
                              > cokolwiek z zapisów SB (fakt przesłuchania np.) wszcząć procedurę karną,
                              > najlepiej jeszcze nagłośnioną, bo to sławna osoba.
                              > Mieliśmy takie przykłady. To maszynka do mielenia kręcona przez rządzących
                              > IPN-em a nie prawo. Póki tyczyła się wąskiej grupy polityków, z których duża
                              > częśc obroniła się z zarzutów to jest jeszcze (z trudem do zaakceptowania). W
                              > obecnym kształcie to obrzydliwe narzędzie represji.

                              Procedura karna pomimo naglosnienia (swoja druga - to wlasnie media naglasniaja
                              takie sprawy i to nie tylko media "oszolomskie") daje jednak mozliwosc
                              skutecznej obrony, natomiast brak lustracji prowadzi do sytuacji, gdy
                              mozliwosci obrony sa znikome, a sprywatyzowanymi teczkami graja ludzie do tego
                              nie powolani. Mielismy takie przyklady - pozwole sobie powtorzyc za toba. Nie
                              rozumiem jak mozna uznawac za wlasciwy stan rzeczy, w ktorym los czlowieka moze
                              zalezec od kaprysu esbeka, a ujeta w prawne ramy procedure
                              nazywac "obrzydliwym narzedziem represji". To jest po prostu postawienie sprawy
                              na glowie.
                              • apoplaws Po pierwsze nie widzę powodu 05.03.07, 23:22
                                do lustracji dziennikarzy w ogóle. Śmiem twierdzić, konsekwetnie do tego co
                                napisałem i do Twoich argumentów, że w ogóle i absolutnie.
                                Jeżeli doszło do jakiegoś przestępstwa, wtedy - oczywiście procedura karna.
                                Całą ta lustracja, jak widać jest po prostu rzucaniem błota. Dla wielu ludzi nie
                                było mozliwości uniknąć kontaktów z SB. Każda forma lustracji robi z tego
                                wielkie "halo" i dyskredytuje uczciwych skąd innąd ludzi. To błoto. I błoto w
                                rękach ludzi, którzy trakturją dziennikarzy inaczej myślących jako wrogów.
                                To paskudne prawo - narzędzie w rękach rządu do dyskredytacji swoich
                                przeciwników. A w stosunku do krystalicznie czystych, dodatkowo - uwłaczające
                                ich godności.
                                Nie godzę się na takie prawo. Może w rękach kogoś, kto budziłby zaufanie -
                                ewentualnie, z zastrzeżeniami i nie w takim kształcie - tak. Nie w rękach
                                fanatyków.
                                • michal00 Re: Po pierwsze nie widzę powodu 05.03.07, 23:41
                                  apoplaws napisał:

                                  > do lustracji dziennikarzy w ogóle. Śmiem twierdzić, konsekwetnie do tego co
                                  > napisałem i do Twoich argumentów, że w ogóle i absolutnie.
                                  > Jeżeli doszło do jakiegoś przestępstwa, wtedy - oczywiście procedura karna.
                                  > Całą ta lustracja, jak widać jest po prostu rzucaniem błota. Dla wielu ludzi
                                  ni
                                  > e
                                  > było mozliwości uniknąć kontaktów z SB. Każda forma lustracji robi z tego
                                  > wielkie "halo" i dyskredytuje uczciwych skąd innąd ludzi. To błoto. I błoto w
                                  > rękach ludzi, którzy trakturją dziennikarzy inaczej myślących jako wrogów.
                                  > To paskudne prawo - narzędzie w rękach rządu do dyskredytacji swoich
                                  > przeciwników. A w stosunku do krystalicznie czystych, dodatkowo -
                                  uwłaczające
                                  > ich godności.

                                  Jak widze zupelnie ci nie przeszkadza, ze do tej pory dokumenty byly rozgrywane
                                  przez esbekow i ich kumpli wedlug ich uznania i w im tylko wiadomych celach.
                                  Myslisz, ze przed powstaniem IPN nie krazyly rozne plotki, "swistki trzykrotnie
                                  odbijane" i nie probowano nikogo w ten sposob udupic? Jesli tak myslisz, to
                                  grubo sie mylisz. Czy naprawde nie zdajesz sobie sprawy, ze "zalanie betonem"
                                  archiwow, jak chca antylustracyjni histerycy, oznacza oddanie wladzy nad
                                  przeszlosciom esbeckiemu towarzystwu? Dlaczego to ci nie przeszkadza, a masz
                                  wielkie obiekcje przeciwko ujetej w formy prawne lustracji z wszelkimi
                                  gwarancjami procesowymi? Nie jest tak, wbrew temu co piszesz, ze lustracja ma
                                  dotknac ludzi "krystalicznie uczciwych" i rzekomo uwlacza ich godnosci. Jest
                                  dokladnie na odwrot - lustracja pokaze ludzi rzeczywiscie uczciwych i kapusiow
                                  czesto wystepujacych w roli autorytetow moralnych.

                                  > Nie godzę się na takie prawo. Może w rękach kogoś, kto budziłby zaufanie -
                                  > ewentualnie, z zastrzeżeniami i nie w takim kształcie - tak. Nie w rękach
                                  > fanatyków.

                                  Nie bardzo wiem jakich fanatykow masz na mysli. Pewnie ci sie wydaje, ze to
                                  Kaczynscy wszystkim steruja. Jednak w rzeczywistosci IPN-em rzadzi Kurtyka
                                  wybrany wspolnie przez PO i PIS, na wniosek zroznicowanego politycznie kolegium
                                  IPN. To co pisze wyraznie pokazuje, ze tak naprawde nie chodzi ci o lutracje
                                  i "podlosc" prawa, ale o to, ze rzadza "nie ci co trzeba" - gdyby rzadzili "ci
                                  co trzeba", to pewnie nie mialbys specjalnych obiekcji. Tak przy okazji - PO
                                  ustami Rokity proponowala znacznie radykalniejsza wersje lustracji.
                          • taziuta Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 22:56
                            michal00 napisał:

                            > Ja natomiast nie widze powodu by uczciwy czlowiek mial miec opory przed
                            > zlozeniem takiego oswiadczenia,

                            Wszystko już było, kochaniutki!
                            W Paragrafie 22, wszyscy musieli podpisać deklarację lojalności. Potem ponowić
                            złożenie swojego podpisu. A potem to już musieli podpisywać lojalkę przed
                            każdym posiłkiem, bo inaczej kuchnia im go nie wydała. :-)

                            Argumentacja była identyczna - jeśli są lojalni, to nie powinni mieć żadnego
                            problemu z podpisaniem...
          • woda.woda Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 21:03
            Idąc twoim tokiem myślenia powinno byc prawo, które nakazuje każdemu
            zatrudnianemu pisac oświadczenie, że:

            - nigdy niczego nie ukradł ani nie oszukał
            - nie bił zony i dzieci

            potem pracodawca te oświadczenia powinien sprawdzać i - w razie wykrycia
            kłamstawa - wyrzucać z pracy
            • michal00 Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 21:12
              woda.woda napisała:

              > Idąc twoim tokiem myślenia powinno byc prawo, które nakazuje każdemu
              > zatrudnianemu pisac oświadczenie, że:
              >
              > - nigdy niczego nie ukradł ani nie oszukał
              > - nie bił zony i dzieci
              >
              > potem pracodawca te oświadczenia powinien sprawdzać i - w razie wykrycia
              > kłamstawa - wyrzucać z pracy

              Nie idziesz moim tokiem myslenia, ale sama wymyslasz glupstwa by je mi
              przypisac i ze swoimi wymyslami potem polemizowac.
              • woda.woda Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 21:19

                > Nie idziesz moim tokiem myslenia, ale sama wymyslasz glupstwa by je mi
                > przypisac i ze swoimi wymyslami potem polemizowac.

                Nie sądzę.
                Jeśli każe się dziennikarzowi pisemnie oświadczać, że w PRL-u nie kolaborował.
                można uczynić paralelę, że pracownikowi banku trzeba kazac pisemnieoświadczać,
                że nigdy niczego nie ukradł, a przedszkolance, że nigdy nie biła swoich dzieci -
                itd.

                Nie widzisz analogii?
                • michal00 Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 21:30
                  woda.woda napisała:

                  >
                  > > Nie idziesz moim tokiem myslenia, ale sama wymyslasz glupstwa by je mi
                  > > przypisac i ze swoimi wymyslami potem polemizowac.
                  >
                  > Nie sądzę.
                  > Jeśli każe się dziennikarzowi pisemnie oświadczać, że w PRL-u nie
                  kolaborował.
                  > można uczynić paralelę, że pracownikowi banku trzeba kazac
                  pisemnieoświadczać,
                  > że nigdy niczego nie ukradł, a przedszkolance, że nigdy nie biła swoich
                  dzieci
                  > -
                  > itd.
                  >
                  > Nie widzisz analogii?

                  A jak to sie ma do "mojego toku myslenia"? Gdybys czytala to co komentujesz, to
                  wiedzialabys, ze ja w ogole nie oceniam celowosci tej ustawy, ale odnosze sie
                  do hipokryzji duetu M&M oraz zwracam uwage, ze prawo nie moze byc
                  interpretowane subiektywnie na zasadzie ze kazdy wybiera to, co mu sie podoba.
                  Jesli chodzi o kwestie roznorakich mniej lub bardziej sensownych oswiadczen,
                  ktore obywatele sa zobowiazani skladac w roznych okolicznosciach, to w prawie
                  jest ich bardzo duzo, ale pomimo tego malo kto je kontestuje, a jeszcze mniej
                  osob wyraza z powodu takiej kontestacji cielecy zachwyt. Smieszy mnie
                  uzasadnienie, jakoby koniecznosc zlozenia oswiadczenia obrazala czyjas godnosc
                  sugerujac, ze ktos mogl wspolpracowac z sb i z tego powodu nie nalezy
                  oswiadczen skladac.
                  • woda.woda Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 21:33
                    Staram się rozumieć copiszesz.

                    Spytam więc inaczej: czy uważasz, że jeśli prawo jest złe, absurdalne, godzi w
                    godnośc człowieka - człowiek może to prawo złamac w imię wyższej racji?
                    • paczula8 Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 21:37
                      woda.woda napisała:

                      > Staram się rozumieć copiszesz.
                      >
                      > Spytam więc inaczej: czy uważasz, że jeśli prawo jest złe, absurdalne, godzi
                      w
                      > godnośc człowieka - człowiek może to prawo złamac w imię wyższej racji?


                      o widze, ze Woda postanowila zrelatywizowac 'prawo'...
                      • woda.woda Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 21:38

                        >
                        > o widze, ze Woda postanowila zrelatywizowac 'prawo'...

                        Nie. Uważam tylko, że prawo jest dla człowieka, nie człowiek sla prawa.
                        • paczula8 Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 21:40
                          woda.woda napisała:

                          >
                          > >
                          > > o widze, ze Woda postanowila zrelatywizowac 'prawo'...
                          >
                          > Nie. Uważam tylko, że prawo jest dla człowieka, nie człowiek sla prawa.


                          Prawo to jest prawo, wszyscy sa wobec prawa rowni. Masz jakis problem ze
                          zrozumieniem tego?
                          • woda.woda Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 21:41

                            >
                            > Prawo to jest prawo, wszyscy sa wobec prawa rowni. Masz jakis problem ze
                            > zrozumieniem tego?

                            To ty masz problem ze zrozumieniem tego,co wyżej napisałam.
                            • paczula8 Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 21:42
                              woda.woda napisała:

                              >
                              > >
                              > > Prawo to jest prawo, wszyscy sa wobec prawa rowni. Masz jakis problem ze
                              > > zrozumieniem tego?
                              >
                              > To ty masz problem ze zrozumieniem tego,co wyżej napisałam.


                              :)
                          • taziuta Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 21:42
                            paczula8 napisała:

                            > Prawo to jest prawo, wszyscy sa wobec prawa rowni. Masz jakis problem ze
                            > zrozumieniem tego?

                            A to czytałaś mądralo?

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=58498856&a=58500519
                            • paczula8 Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 21:52
                              taziuta napisał:

                              > paczula8 napisała:
                              >
                              > > Prawo to jest prawo, wszyscy sa wobec prawa rowni. Masz jakis problem ze
                              > > zrozumieniem tego?
                              >
                              > A to czytałaś mądralo?
                              >
                              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=58498856&a=58500519


                              W PRL-u nie bylismy suwerennym panstwem... stawiasz znak rownosci miedzy
                              niesubordynacja wobec prawa okupanta, a niesubordynacja wobec prawa
                              stanowionego w niepodleglym, demokratycznym panstwie?

                              • taziuta Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 22:17
                                paczula8 napisała:

                                > taziuta napisał:
                                >
                                > > A to czytałaś mądralo?
                                > >
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=58498856&a=58500519
                                >
                                >
                                > W PRL-u nie bylismy suwerennym panstwem... stawiasz znak rownosci miedzy
                                > niesubordynacja wobec prawa okupanta, a niesubordynacja wobec prawa
                                > stanowionego w niepodleglym, demokratycznym panstwie?

                                Co do braku niepodległości w PRL to nie podzielam tu Twojej opinii - to
                                propagandowe kłamstwo prawicy, która w ten sposób chce zdyskredytować tzw.
                                postkomuchów (wygodna etykietka!) w oczach wyborców.

                                Natomiast co do prawa, to nie wystarczy, że jest ono stanowione przez
                                parlament wybrany w demokratycznych wyborach, jak widać, gdy prawo to jest w
                                oczywisty sposób sprzeczne z elementarnym poczuciem sprawiedliwości /
                                przyzwoitości.

                                No i nie zapominaj, że żyjemy aktualnie w PRL-Bis.
                                Rządzący mają tyle samo szacunku dla mniejszości, czy mających inne od nich
                                wizje, co władcy pierwszego PRL-u. I taką samą paranoję!
                                A więc porównanie jest jak najbardziej na miejscu! :-)
                              • beatrix17 Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 23:15
                                demokracja dla zwolennikow demokracji? zdaje sie juz bylo. wlasnie z tego
                                wziela sie opozycja, tak ze rzeczywiscie pewien znak rownosci mozna postawic.
                                wtedy prawo bylo przeciwko godnosci czlowieka i teraz tez probuje. tyle ze
                                teraz to o wiele bardziej smutne.
                    • michal00 Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 21:48
                      woda.woda napisała:

                      > Staram się rozumieć copiszesz.

                      Kiepsko ci to na razie wychodzi.


                      >
                      > Spytam więc inaczej: czy uważasz, że jeśli prawo jest złe, absurdalne, godzi
                      w
                      > godnośc człowieka - człowiek może to prawo złamac w imię wyższej racji?

                      Co to znaczy "moze"? I kto ma okreslac, kiedy prawo jest zle, absurdalne i
                      godzi w godnosc?
                      • woda.woda Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 21:50

                        > Kiepsko ci to na razie wychodzi.

                        To ja przepraszam :)
                        >
                        > Co to znaczy "moze"? I kto ma okreslac, kiedy prawo jest zle, absurdalne i
                        > godzi w godnosc?

                        Każdy indywidualnie i na własną odpowiedzialność.

                        Dla jednego nakaz przwny (dajmy na to) codziennego meldowaniasię w odpowiednim
                        urzędzie w celu takim, aby władza miała kontrolę nad obywatelem będzie OK, dla
                        drugiego - nie.


                        • michal00 Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 22:02
                          woda.woda napisała:

                          >
                          > > Kiepsko ci to na razie wychodzi.
                          >
                          > To ja przepraszam :)
                          > >
                          > > Co to znaczy "moze"? I kto ma okreslac, kiedy prawo jest zle, absurdalne
                          > i
                          > > godzi w godnosc?
                          >
                          > Każdy indywidualnie i na własną odpowiedzialność.


                          Moze, ale to nie jest zadne usprawiedliwienie - zlodziej tez moze uznawac prawo
                          wlasnosci za oburzajaca ingerencje w jego wolnosc.

                          >
                          > Dla jednego nakaz przwny (dajmy na to) codziennego meldowaniasię w
                          odpowiednim
                          > urzędzie w celu takim, aby władza miała kontrolę nad obywatelem będzie OK,
                          dla
                          > drugiego - nie.
                          >
                          >

                          Mi osobiscie np. nie podoba sie wiele orzeczen TK i nie raz
                          dawalem temu wyraz, ale nie przyszlo mi do glowy, zeby nawolywac do bojkotu
                          tych orzeczen. Komus moze nie podobac sie, ze go w sadzie jako swiadka
                          standardowo pytaja, czy byl karany za skladanie falszywych zeznan. Czy to tez
                          jest "podle" i taki ktos "moze" nie odpowiadac na takie pytanie?

                          A wracajac do meritum - dostrzegam roznice pomiedzy deklarowanym przywiazaniem
                          do panstwa prawa, a praktyka wskazujaca na zupelnie inne podejscie i to mi sie
                          nie podoba i dlatego zarzucam MM hipokryzje. I o to glownie chodzilo w moich
                          postach.
                          • woda.woda Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 22:10
                            Państwo prawa nie oznacza bezmyślności. Jak wyżej napisałam: prawo ma byc dla
                            obywatela, nie obywtael dla prawa.

                            Jeśli parlament uchwali prawo, które będzie działało przeciwko obywatelom, mają
                            oni prawo nie byc mu posłusznymi.

                            Prawo nakazujące łapać złodzieja nie działa przeciwko społeczności, nie o to
                            więc chodzi. Tu chodzi o sytuacje, gdy uchwalone jest prawo przeciwko ludzkiej
                            godności - i przeciw zdrowemu rozsądkowi.

                            O ile wymóg składania oświadczeń lustracyjnych przez tych, którym płacą
                            podatnicy jest OK, to już rozszerzanie tego obowiązku na innych, którym
                            podatnicy nie płacą, OK nie jest.
                            • michal00 Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 05.03.07, 22:24
                              woda.woda napisała:

                              > Państwo prawa nie oznacza bezmyślności. Jak wyżej napisałam: prawo ma byc dla
                              > obywatela, nie obywtael dla prawa.

                              A pewnie, pewnie, tylko ze to nie oznacza braku obowiazkow - dodajmy.

                              >
                              > Jeśli parlament uchwali prawo, które będzie działało przeciwko obywatelom,
                              mają
                              >
                              > oni prawo nie byc mu posłusznymi.

                              Wiele praw dziala "przeciwko" okreslonym grupom (akurat to prawo nie
                              dziala "przeciwko" dziennikarzom, ale w ich interesie - poza kapusiami rzecz
                              jasna), ale to nie znaczy, ze kazdy ma prawo olewac prawa nakladajace na niego
                              pewne obowiazki, ktore mu sie nie podobaja. Takie nieposluszenstwo to zwykla
                              anarchia nie majaca nic wspolnego z przywiazaniem do panstwa prawa, ktorego
                              wylacznie werbalnymi oredownikami sa MM.

                              > Prawo nakazujące łapać złodzieja nie działa przeciwko społeczności, nie o to
                              > więc chodzi. Tu chodzi o sytuacje, gdy uchwalone jest prawo przeciwko
                              ludzkiej
                              > godności - i przeciw zdrowemu rozsądkowi.

                              Dziala przeciwko spolecznosci zlodziejskiej. Oswiadczenia lustracyjne
                              oczywiscie nie naruszaja niczyjej godnosci, tak jak nie naruszaja jej
                              oswiadczenia o niekaralnosci, o posiadanym majatku, dlugach, stanie zdrowia i
                              wiele innych, ktore jestesmy zmuszeni skladac przy roznych okazjach i ktorych
                              prawie nikt nie kontestuje.

                              > O ile wymóg składania oświadczeń lustracyjnych przez tych, którym płacą
                              > podatnicy jest OK, to już rozszerzanie tego obowiązku na innych, którym
                              > podatnicy nie płacą, OK nie jest.

                              Wyjatkowy nonsens wynikajacy z niezrozumienia celu ustawy.
                            • 1normalnyczlowiek Podobno złodziej to też obywatel-do tego ma swoje 05.03.07, 22:57
                              woda.woda napisała:
                              > Jeśli parlament uchwali prawo, które będzie działało przeciwko obywatelom,
                              mają oni prawo nie byc mu posłusznymi.
                              ---> ... dobre imię, którego nie wolno innym szargać :)

                              > Tu chodzi o sytuacje, gdy uchwalone jest prawo przeciwko ludzkiej
                              > godności - i przeciw zdrowemu rozsądkowi.
                              ---> Nie widziałem byś protestowała przeciwko łagodzeniu kar dla przestępców.
                              Wprost przeciwnie, przeważnie byłaś OB (Obrońcą Bandytów). A zdrowy rozsądek i
                              godność ludzka nakazuje, by tępić przestępców i nie zachęcać do popełniania
                              przestępstw łagodzeniem prawa.
                              • woda.woda Proszę o przykład 06.03.07, 09:25

                                > Wprost przeciwnie, przeważnie byłaś OB (Obrońcą Bandytów).

                                czyli o cytat ze mnie.
              • 1normalnyczlowiek To samo nie raz jej mówiłem - jest niereformowalna 05.03.07, 23:02
                michal00 napisał:
                > ale sama wymyslasz glupstwa by je mi
                > przypisac i ze swoimi wymyslami potem polemizowac.
                ------
                woda.woda 05.03.07, 21:19 + odpowiedz
                Nie sądzę.
                ------
            • 1normalnyczlowiek Idąc twoim tokiem myślenia można w CV pisać bzdury 05.03.07, 22:48
              woda.woda napisała:
              > Idąc twoim tokiem myślenia powinno byc prawo, które nakazuje każdemu
              > zatrudnianemu pisac oświadczenie, że:
              > - nigdy niczego nie ukradł ani nie oszukał
              > - nie bił zony i dzieci
              > potem pracodawca te oświadczenia powinien sprawdzać i - w razie wykrycia
              > kłamstawa - wyrzucać z pracy
              ---> Uważasz że jak na papierze, to można kłamać? Co to za pracodawca, który nie
              wie kogo przyjmuje i nie spyta o przeszłość. A jak okaże się, że ten zatrudniony
              okłamał, to pracodawca nie powinien go od razu kopnąć w d...? Tylko że jak nie
              ma na papierze, to ten "zatrudniony" ma możliwość się wyłgać, że nigdy nie
              skłamał pracodawcy. O to chodzi, prawda? O te "wartości lewicowe i europejskie. :)))
        • wiosnaludzikow Re: Bo to juz nie jest państwo prawa, 06.03.07, 06:25
          >to państwo PiS-owskich dekretów, sędziów z politycznego nadania i nagonek
          >politycznych, gdzie potęga państwa zamiast stać na straży praw obywatelskich
          >niszczy niewygodnych jej obywateli. Każdy totalitaryzm ustanawia jakieś prawa.
          >Nie każde są słuszna.
          Opis powyższy pasuje jak ulał do minionej epoki tzw III RP.
          Nie każde prawa są słuszne ? Tak. Jednak państwo prawne polega na tym, że
          należy je przestrzegać. Tak są zorganizowane demokratyczne społeczństwa.
          Mazowiecki zaprezentował posttrockistowskie prawa , które reprezentowała też UW
          i reprezentuje GW, że są obywatele słuszni , którzy mogą jak cos im się nie
          podoba nie przestrzegać i przeciętni, którym się mówi o państwie prawnym.

    • niezalogowany_ranek [...] 05.03.07, 20:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • humbak Re: Milewicz i Mazowiecki nie złożą oświadczeń... 05.03.07, 21:28
      Że tak w inną stronę zapytam: no i co z tego?
      • cyklista Re: Milewicz i Mazowiecki nie złożą oświadczeń... 05.03.07, 21:33
        humbak napisał:
        > Że tak w inną stronę zapytam: no i co z tego?
        Wokół lustracji w najróżniejszych wariantach budowany był cały system IV RP.
        Jak ludzie zaczną to olewać, wszystko się może rozp..lić. Wszystko znaczy chore
        wizje Kaczyńskich.
        • humbak Re: Milewicz i Mazowiecki nie złożą oświadczeń... 05.03.07, 21:39
          O ile się nie mylę to nie są po prostu ludzie tylko zadeklarowani przeciwnicy
          lustracji. Ich postawa nie jest zaskakująca.
        • taziuta Re: Milewicz i Mazowiecki nie złożą oświadczeń... 05.03.07, 21:40
          cyklista napisała:

          > humbak napisał:
          > > Że tak w inną stronę zapytam: no i co z tego?
          > Wokół lustracji w najróżniejszych wariantach budowany był cały system IV RP.
          > Jak ludzie zaczną to olewać, wszystko się może rozp..lić. Wszystko znaczy
          > chore wizje Kaczyńskich.

          Chore wizje Kaczyńskich ale i PO.
          Nie zapominajmy, że swoje do tej ustawy PO też dołożyła...
    • tornson Brawa dla tych co nie dali się ponieść lustracyjne 05.03.07, 21:41
      paranoi i polskiemu mccartyzmowi.
    • pg20 Re: Milewicz i Mazowiecki nie złożą oświadczeń... 05.03.07, 21:43
      Kilka pytań (do znających nową ustawę):
      Co ustawa przewiduje w wypadku odmowy złożenia oświadczenia?
      Czy w przypadku dziennikarza nakaz zwolnienia z pracy w przypadku fałszywego
      oświadczenia oznacza także zakaz publikacji?
      A co, jeśli prywatny wydawca nie zwolni takiego dziennikarza?
      Co z internetem i blogami?
    • stranger.pl Prawo nakłada prawny obowiązek i co teraz? 05.03.07, 21:46
      1.Oni łamią obowiązujące w RP prawo.
      2.Redakcje zatrudniające osoby odmawiające poddania się lustracji (podlegające
      jej z mocy ustawy) łamią obowiązujące prawo.
      3.Zgodnie z prawem są przewidziane konseksencje prawne za złamanie w/w prawa -
      czy zostaną podjęte np. wobec p. E. Milewicz?
      Ponoć jesteśmy wszyscy równi wobec prawa stąd kto łamie prawo ten przestępca i
      wyrok.
      • woda.woda Jakie? 05.03.07, 21:47

        > 3.Zgodnie z prawem są przewidziane konseksencje prawne za złamanie w/w prawa -

      • humbak Re: Prawo nakłada prawny obowiązek i co teraz? 05.03.07, 21:50
        Mamy więc do czynienia z kolejną ingerencją w gospodarkę tak naprawdę. Pięknie.
        • stranger.pl Re: Prawo nakłada prawny obowiązek i co teraz? 05.03.07, 21:59
          1.Ależ nie - osoby które maja zbrukaną przeszłość nie mogą być "sumieniem
          narodu" i jego "nauczycielami"
          A dziennikarze mają ogromny wpływ na społeczne poglądy - nawet za ogromny i co
          ciekawe często to co oni lasują jest bardzo kontrowersyjne i jakby... wbrew
          polskiej racji stanu. Spoglądając na ich ew. ubecką vel esbecką przeszłość mamy
          odpowiedz dlaczego mówią to co mówią! I ludzie powinni to znać!

          2.Nie jestem zdziwiony postawą Mazowieckiego - w końcu jak sie pisało donosy na
          biskupa Kaczmarka to ten smród nie wziął się z powietrza:P
          • humbak Re: Prawo nakłada prawny obowiązek i co teraz? 05.03.07, 22:00
            Dziennikarz to dziennikarz. Nie przypisuj mu za dużej roli.
            Państwu nic do tego kogo zatrudnia prywatny wydawca. To jest złe podejście do
            sprawy.
            • stranger.pl Re: Prawo nakłada prawny obowiązek i co teraz? 05.03.07, 22:06
              "humbak" przecież w dzisiejszych czasach nie masz już trójpodziału władz lecz
              podział na cztery elementy z tym że czwarty element (tzn. Media) staje się
              powoli najważniejszym - media potrafią zniszczyć w oczach
              społecznych "szlachetną osobę" i wykreować na szlachetną osobę skończonego
              łajdaka. Ludzie to "kupują" i wybierają co wybieraja do władz ustawodawczych i
              wykonawczych!

              Kto ma media ten ma władzę - a dziennikarze to "rzeźbiarze ludzkich poglądów"!
              • humbak Re: Prawo nakłada prawny obowiązek i co teraz? 05.03.07, 22:09
                No i co z tego? Należało dać czas dziennikarzom na napisanie co mają do
                napisania a potem normalnie ujawnić dokumenty. Potem czytelnik sam by osądził co
                i jak i czytałby lub nie wątpliwą osobę. Jeszcze raz: państwu nic do tego kogo
                zatrudnia prywatna firma.
                • humbak Re: Prawo nakłada prawny obowiązek i co teraz? 05.03.07, 22:11
                  No i jeszcze ewentualnie sąd w przypadku gdy człowiek uważa że z dokumentami
                  jest coś nie tak.
                • stranger.pl Re: Prawo nakłada prawny obowiązek i co teraz? 05.03.07, 22:13
                  humbak napisał:

                  "No i co z tego? Należało dać czas dziennikarzom na napisanie co mają do
                  napisania a potem normalnie ujawnić dokumenty."

                  Przeciez mieli czas - 17 lat bo tyle upłynęło od czasu odzyskania suwerenności
                  przez Polske! Na co czekali? - liczyli, że kumple zniszczyli akta?
                  Zniszczono nie wszystko a to co zniszczono jest po części dostępne m.in. w
                  Berlinie i Moskwie. To co się nie ujawni będzie narzędziem w obcych rękach -
                  potem się dziwić różnym dziwnym wypowiedziom róznych "dziennikarzy" dziłających
                  na korzyść Rosji, USA, Niemiec, Izrael etc a przeciw żywotnym interesom Polski!
                  (To samo jest z politykami).

                  Nara
                  • humbak Re: Prawo nakłada prawny obowiązek i co teraz? 05.03.07, 22:45
                    A co to ma do rzeczy? Władza nie powinna się wpierniczać w prywatne
                    przedsięwzięcia póki są legalne. Mogą ujawnić posiadane informacje, ale na tym
                    koniec.
                    • stranger.pl Re: Prawo nakłada prawny obowiązek i co teraz? 05.03.07, 23:05
                      Po to jest władza władzą aby wtrącała się do wszystkiego - taka wola
                      społeczności/narodu aby miec władzę a władza nie ma ograniczeń a
                      przedsiebiorstwa prywatne to nie są państwa w Państwie.

                      Je obowiązują przepisy ustanawiane przez włądzę m.in. prawo pracy, przepisy
                      BHP, ochrony środowiska, limity eksportowe i importowe, stawki celne, ew.
                      zakazy eksportowe do krajów które nie powinny otrzymywac danych towarów czy
                      technologii, a także Kodeks Karny, Karny skarbowy i choćby ustawy lustracyjne.
                      • humbak Re: Prawo nakłada prawny obowiązek i co teraz? 05.03.07, 23:19
                        Napisałem że "póki nie łamie prawa". CO nie oznacza że prawo ma się wpierdzielać
                        gdzie się tylko władzuni spodoba. Od takich koncepcji jest totalitaryzm.
                        A o tym że mamy socjalizm nie musisz mnie informować, doskonale to widać na
                        codzień. Nie oznacza to że ma się on jeszcze pogłębiać.
          • pg20 Re: Prawo nakłada prawny obowiązek i co teraz? 05.03.07, 22:11
            stranger.pl napisał:
            2.Nie jestem zdziwiony postawą Mazowieckiego - w końcu jak sie pisało donosy na
            biskupa Kaczmarka to ten smród nie wziął się z powietrza:P

            Kiedy i gdzie pisał te donosy?
            • stranger.pl Re: Prawo nakłada prawny obowiązek i co teraz? 05.03.07, 22:14
              W prasie - poszukaja sobie na "googlach" co pisał Mazowiecki o biskupie
              Kaczmarkun w czasach stalinowskich i czego domagał się Mazowiecki od władz PRL
              aby uczyniły to biskupowi Kaczmarkowi!
              • pg20 Re: Prawo nakłada prawny obowiązek i co teraz? 05.03.07, 22:23
                Coś ci się popier...ło i mylisz osoby.
              • akkj Re: Prawo nakłada prawny obowiązek i co teraz? 05.03.07, 22:33
                stranger.pl napisał:

                > W prasie - poszukaja sobie na "googlach" co pisał Mazowiecki o biskupie
                > Kaczmarkun w czasach stalinowskich i czego domagał się Mazowiecki od władz
                PRL
                > aby uczyniły to biskupowi Kaczmarkowi!

                Panie stranger, skompromitowałeś się pan. Nienawiść się panu rzuciła na głowę.
                Obrzucasz g..nem nawet nie wiesz kogo.
                • stranger.pl Re: Prawo nakłada prawny obowiązek i co teraz? 05.03.07, 22:44
                  1.Nie obrzucam bo podałem fakty powszechnie znane o T. Mazowieckim.
                  2.Faktycznie pomyliłem osoby.
                  3.Co nie zmienia nic z tego co powiedziałem o T. Mazowieckim.
    • mmikki Re: Milewicz i Mazowiecki - podziwiam 05.03.07, 22:55
      niezłomni całe zycie,
      nie zmieniają poglądów i gną karków przed pispulstwem, tak jak nie ugięli sie
      przed komuną
      • ziemianin_pl Re: Milewicz i Mazowiecki - podziwiam 05.03.07, 23:08
        Czy nie dlatego ze poprostu ta komune budowali? Jak mogli sie ugiąc, przed sobą?
    • dr.krisk I słusznie robią. 05.03.07, 22:58
      Niedługo każdy będzie musiał udowodnić, że nie jest wielbłądem.
      To dotyczy tylko Wolaków - niech oni to robią.
      • 1normalnyczlowiek Dziwne,że ten problem najczęściej mają kapusie 05.03.07, 23:08
        dr.krisk napisał:
        > Niedługo każdy będzie musiał udowodnić, że nie jest wielbłądem.
        • dr.krisk Nie tylko, prostaczku, nie tylko. 05.03.07, 23:11
          To kwestia smaku, mój mały. Ty oczywiście nie widzisz nic uwłaczającego w tym
          wszystkim - ale nie dziwi mnie to.
          • 1normalnyczlowiek Co, chamidełko broni kapusiów? :))) 05.03.07, 23:21
            dr.krisk napisał: Nie tylko, prostaczku, nie tylko.

            > To kwestia smaku, mój mały. Ty oczywiście nie widzisz nic uwłaczającego w tym
            > wszystkim - ale nie dziwi mnie to.
            ---> Salonowy "smak" pseudoelit widać na każdym kroku, a szczególnie wtedy gdy
            na jaw wychodzi ich prymitywizm i sprzedajność.
            Oj ta chęć wrzucania wszystkich do jednego worka - w nadziei, że smród się ukryje?
            • dr.krisk Chamidełko??? 05.03.07, 23:25
              1normalnyczlowiek napisał:

              >
              > ---> Salonowy "smak" pseudoelit widać na każdym kroku,
              I to was, salonowców od Leppera, boli.
              Ale to wasza sprawa, kartofle.
              • 1normalnyczlowiek Nie wiesz,że saloników juz nie ma? :))) 05.03.07, 23:31
                dr.krisk napisał: Chamidełko???
                > I to was, salonowców od Leppera, boli.
                > Ale to wasza sprawa, kartofle.

                ---> Bulwy z pod spodu oglądacie, niedoszłe wieczne autorytety?
                • dr.krisk A skąd ty o tym możesz wiedzieć? 05.03.07, 23:34
                  Jedyny salon jaki znałeś - to salon fryzjerski.
                  Sankiulota się znalazł :)
                  • 1normalnyczlowiek Jak was kiulotów łatwo rozpoznać :))) 05.03.07, 23:46
                    dr.krisk napisał: A skąd ty o tym możesz wiedzieć?
                    > Jedyny salon jaki znałeś - to salon fryzjerski.
                    > Sankiulota się znalazł :)
                    ---> ... po tym darze jasnowidzenia ...
                    • dr.krisk Nas? Przecież to ty poinformowałeś triumfalnie... 05.03.07, 23:52
                      "Salonów już nie ma".
                      Podejrzewam, że jesteś sankiulotą 2007: słynne pantalony zastąpiłes efektownym
                      dresem, a czerwone czapki - bejsbolówką.
                      Ale dla mnie jestes zwykłym kartoflem: poczciwym, głupim warzywem korzeniowym :)
                      • 1normalnyczlowiek Ty,podejrzewasz?Przecież ty wszystko WIESZ 05.03.07, 23:58
                        dr.krisk napisał: Nas? Przecież to ty poinformowałeś triumfalnie
                        > "Salonów już nie ma".
                        > Podejrzewam, że jesteś sankiulotą 2007: słynne pantalony zastąpiłes efektownym
                        > dresem, a czerwone czapki - bejsbolówką.
                        > Ale dla mnie jestes zwykłym kartoflem: poczciwym, głupim warzywem korzeniowym
                        ---> ... Nawet to, że znam tylko salony fryzjerskie ...
                        A co tam Panie ... w piaskownicy słychać?

                        :)
                        ---> :))
                        • dr.krisk Masz rację! 06.03.07, 00:02
                          1normalnyczlowiek napisał:

                          > ---> ... Nawet to, że znam tylko salony fryzjerskie ...
                          Znasz również salony masażu, zwłaszcza te tańsze. Salony meblowe też.
                          • 1normalnyczlowiek Re: Masz rację! 06.03.07, 00:15
                            dr.krisk napisał:
                            > Znasz również salony masażu, zwłaszcza te tańsze. Salony meblowe też.
                            ---> Czasami bywałem także tam gdzie jednocześnie był i Kwach i jego świta, a
                            nie były to ani salony masażu, ani meblowe ... i dobrze widziałem jak się ta ...
                            zachowuje - do Boziewicza było im bardzo daleko :)))
                            • dr.krisk ?????? 06.03.07, 00:19
                              1normalnyczlowiek napisał:

                              > ---> Czasami bywałem także tam gdzie jednocześnie był i Kwach i jego świta,
                              > a
                              > nie były to ani salony masażu, ani meblowe ... i dobrze widziałem jak się
                              ta ..
                              > .
                              > zachowuje - do Boziewicza było im bardzo daleko :)))

                              Ale co to ma do rzeczy? Czyżbyś naprawdę uważał Kwaśniewskiego & co. za rodzaj
                              elity??????
                              No ale bywałeś razem z nimi. Gratuluję.
                              • 1normalnyczlowiek ?????? 06.03.07, 00:31
                                dr.krisk napisał:
                                > Ale co to ma do rzeczy? Czyżbyś naprawdę uważał Kwaśniewskiego & co. za rodzaj
                                > elity??????
                                ---> Coś z logiką na bakier jesteś. To nie był "rodzaj elity", to była
                                autentyczna samozwańcza elitka ze słomą wystającą nie tylko z butów.

                                > No ale bywałeś razem z nimi. Gratuluję.
                                ---> Jak widać, jakoś to przeżyłem i nie oślepłem ... w przeciwieństwie do wielu
                                • dr.krisk Ot - głupotek.... 06.03.07, 07:18
                                  > ---> Coś z logiką na bakier jesteś. To nie był "rodzaj elity", to była
                                  > autentyczna samozwańcza elitka ze słomą wystającą nie tylko z butów.

                                  Kartofelku - jak samozwańcza, to nie autentyczna.
    • frank_drebin Jesli ktos liznal podstaw dziennikarstwa wie, ze 05.03.07, 23:07
      brak wiadomosci (w tym wypadku nie bedziemy sie lustrowac) jest tez
      wiadomoscia .... Moim zdaniem oboje zrobili sobie kuku na wlasna prosbe.
      • mmikki Re: Jesli ktos liznal podstaw dziennikarstwa wie, 05.03.07, 23:10
        jakie kuku? za kilka dni archiwa bęą otwarte, przeczytasz sobie wtedy ich teczki
        tylko ludzie o czystych sumieniach i zyciorysach mają odwage wystawiać się dzis
        na pierwszy ogień frontu lustracji - przecież wiadomo, że po teczki takich jak
        oni siegniecie jako pierwsze
        • frank_drebin Re: Jesli ktos liznal podstaw dziennikarstwa wie, 05.03.07, 23:14
          Kuku bo beda domniemania.
          mmikki napisał:
          "przecież wiadomo, że po teczki takich jak oni siegniecie jako pierwsze"
          Czyli kto siegnie ? Jak tylko komentuje. Nie wolno mi ?
    • pla_cebo Re: Milewicz i Mazowiecki nie złożą oświadczeń... 05.03.07, 23:18
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=58514700
      Wszystko na temat:)
    • imprezagt No to będzie jazda od 15.marca. w redakcji GW ... 05.03.07, 23:42
      Tyle niespodzianek czeka na zapatrzonych w "autorytety dziennikarskie"
      czytelników... Materiału pewnie na kilka tygodni...

      "Piękne" biografie....Kto by pomyślał...

      A może jeszcze jakiś "niezależny ekspert" się trafi przypadkiem...
    • anti.war co oni maja na sumnieniu?:D 05.03.07, 23:56
      • 1normalnyczlowiek Mnietka,Mnichnika,Mniazowieckiego ,Mnialeszkę,... 06.03.07, 00:00
        anti.war: co oni maja na sumnieniu?:D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka