Gość: pani zofia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.03, 23:16 'Odwiedziła tam najprawdopodobniej swojego byłego męża, obywatelka Turcji.' obywatelek? tzn. malaletni jest czy co? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: azet Re: Poznań. Makabryczna zbrodnia na Jeżycach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.03, 23:30 Gość portalu: pani zofia napisał(a): > 'Odwiedziła tam najprawdopodobniej swojego byłego męża, > obywatelka Turcji.' > > obywatelek? tzn. malaletni jest czy co? Oj, czepia się pani. Przecież wiadomo, że to Janusz Pyziak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katriona Pyziak siatkarz! IP: *.dip.t-dialin.net 14.05.03, 08:44 > > Oj, czepia się pani. Przecież wiadomo, że to Janusz Pyziak Tak, tak! Tylko ze pyziak wysoki byl, siatkarz! A tam pisza ze krepy. a kiedy ta nowa ksiazka??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azet Re: Pyziak siatkarz! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 11:11 Gość portalu: katriona napisał(a): > > > > Oj, czepia się pani. Przecież wiadomo, że to Janusz Pyziak > > > Tak, tak! Tylko ze pyziak wysoki byl, siatkarz! A tam pisza ze > krepy. To może któryś z Lisieckich, albo Rojkowi odbiło.. > a kiedy ta nowa ksiazka??? Kalamburka w założeniu miała być ostatnią - i może dobrze, zważywszy na postępującą bogoojczyźnianość pani M. pozdrawiam > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna M Ortografia nawet w tragediach IP: *.chello.pl 13.05.03, 23:51 powinna byc zachowana. Drzwi wyważa się przez Ż Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmsawaw1@gazeta.pl Re: Ortografia nawet w tragediach IP: *.elartnet.pl 14.05.03, 00:04 Niestety, GW celuje w bykach. Niechęć do tzw spellcheckerów? A takich błędów to codziennie na stronach internetowych znajdzie się z 50, w druku 20-30. SKANDAL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fin Re: Ortografia nawet w tragediach IP: *.oulu.fi 14.05.03, 01:12 Gość portalu: mmsawaw1@gazeta.pl napisał(a): > Niestety, GW celuje w bykach. Niechęć do tzw spellcheckerów? ... na dole po prawej stronie jest taki ciekawy link: "Napisz do nas, jesli na tej stronie sa bledy". Po co marnowac czas innych ludzi, ktorzy czytaja opinie pod artykulami. Czas aby cos zrobic, a nie narzekac. Pozdrawiam -michal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Ortografia nawet w tragediach IP: *.bauboden.com, 14.05.03, 08:32 Gość portalu: mmsawaw1@gazeta.pl napisał(a): > Niestety, GW celuje w bykach. Niechęć do tzw spellcheckerów? A ty nie znasz jezyka polskiego. Wyskakujesz z jakimis 'spellcheckerami'! To sie nazywa poprawnie po polsku: 'korekta', 'korektor' ... No i co madralo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DannyBoy Re: Zap..lic zabojce na miejscu IP: *.ny5030.east.verizon.net 14.05.03, 01:43 W pale mi sie nie miesci, jak mozecie wy wszyscy plytcy i bezduszni ludzie pisac 6 bezsensownych opinii o jakims misspelingu w artykule ktory przybliza wam dramat malej dziewczynki ogladajacej kaluze krwi wyplywajacej z mamy zmasakrowanej glowy.Czlowiek w tym kraju to gowno o ktorym lepiej nie wspominac,mozna przeciez polemizowac o jakims malo znaczacym bledzie w texcie,chory rzad-chore spoleczenstwo!!!! danielski7@hotmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey W podziece za ludzkie uczucia.Go raibh maith agat 14.05.03, 02:23 www.ireland-information.com/irishmusic/dannyboy.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SSS Re: Zap..lic zabojce na miejscu IP: *.reverse.qsc.de 14.05.03, 08:23 Masz racje DannyBoy... w takim momemncie to bezdOszny kretynizm komentowanie drobnych literuwek dziennikaza. Gość portalu: DannyBoy napisał(a): > W pale mi sie nie miesci, jak mozecie wy wszyscy plytcy i > bezduszni ludzie pisac 6 bezsensownych opinii o jakims > misspelingu w artykule ktory przybliza wam dramat malej > dziewczynki ogladajacej kaluze krwi wyplywajacej z mamy > zmasakrowanej glowy.Czlowiek w tym kraju to gowno o ktorym > lepiej nie wspominac,mozna przeciez polemizowac o jakims malo > znaczacym bledzie w texcie,chory rzad-chore spoleczenstwo!!!! > danielski7@hotmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UPR Niestety prawda Danny Boy, to prawda co piszesz. IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 14.05.03, 08:40 Gość portalu: DannyBoy napisał(a): > W pale mi sie nie miesci, jak mozecie wy wszyscy plytcy i > bezduszni ludzie pisac 6 bezsensownych opinii o jakims > misspelingu w artykule ktory przybliza wam dramat malej > dziewczynki ogladajacej kaluze krwi wyplywajacej z mamy > zmasakrowanej glowy.Czlowiek w tym kraju to gowno o ktorym > lepiej nie wspominac,mozna przeciez polemizowac o jakims malo > znaczacym bledzie w texcie,chory rzad-chore spoleczenstwo!!!! > danielski7@hotmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ordynacka Zap..lic zabojce na miejscu NA ŚMIERĆ! IP: 149.156.52.* 14.05.03, 12:36 Tak jest! Na śmierć! Odpowiedz Link Zgłoś
goooooooooooooooooooooooooogle TURAS ZLECIL NA ODLEGLOSC_____________________________ 14.05.03, 05:55 To islamskie bydle stac na to Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rotfl Wywarzanie drzwi IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 07:37 A w czym WYWARZONO te drzwi?? W roztworze kwasu solnego?? PO czym rozpadly sie zeby mozna bylo wejsc. A wystarczalo je po prostu WYWAZYC. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Niektorzy sa NIEWYUCZALNI. Komentarz nie na 14.05.03, 09:43 miejscu - patrz wyzej. A bledy mozesz zglaszac po cichu GW, bez popisow na forum: na dole po prawej stronie jest link do zglaszania bledow - wystarczy kliknac. Odpowiedz Link Zgłoś
szoppracz1 Do domu małych dzieci??? 14.05.03, 08:06 Kto wpadł na pomysł, żeby to biedne dziecko wywieźć do domu małych dzieci? Nie ma w Poznaniu rodzinnych pogotowi opiekuńczych? Dziewczynce potrzebna jest fachowa opieka psychologiczna, maksymalne poczucie bezpieczeństwa oraz ciepło rodzinne, a nie domodzieckowa samotność i życie stadne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Do domu małych dzieci??? IP: *.chemd.amu.edu.pl 14.05.03, 08:19 Kocham Danny'ego Boya i Szopapracza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SSS Re: Do domu małych dzieci??? IP: *.reverse.qsc.de 14.05.03, 08:27 ja tez.... mimo ze gejem nie jestem.... to ludzie z KLASA i SERCEM... ... ja wezme chetnie na siebie ta mokra robote...., gdzie jest zabojca??? Gość portalu: az napisał(a): > Kocham Danny'ego Boya i Szopapracza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ts to już Babci lub Cioci nie ma? IP: 195.94.204.* 14.05.03, 09:59 Mała może zapomni, może wyrzuci to z pamięci. W końcu niewiele się pamięta z wieku 3-4 lat. A tego przestępcę za podwójną zbrodnię powinni skazać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SSS Re: to już Babci lub Cioci nie ma? IP: *.reverse.qsc.de 14.05.03, 10:23 Oj bedzie pamietac... wierz mi .. tylko ze podswiadomie... Za kazdym razem jak zadzwoni dzwonek do drzwi o tym samym charakterystycznym dzwieku.... nie bedzie wiedziala czemu ... poczuje dziwny lek, przerazenie nawet w wieku 40 lat!!! Gość portalu: ts napisał(a): > Mała może zapomni, może wyrzuci to z pamięci. W końcu niewiele się pamięta z > wieku 3-4 lat. > A tego przestępcę za podwójną zbrodnię powinni skazać. Odpowiedz Link Zgłoś
szoppracz1 Niestety, będzie pamiętać... 14.05.03, 11:30 Potwierdzam, niestety będzie pamiętać... Pierwsze trzy lata życia to okres tzw. deprywacji, który wywiera zasadniczy wpływ na nasze przyszłe postawy i zachowania. Nawet jeśli w porę nadejdzie fachowa pomoc i znajdzie się nowy bezpieczny dom, trudno będzie wyzwolić się z tego wspomnienia. Chyba że uraz był tak silny, że nastąpi coś na kształt amnezji. Oby... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UPR KARA ŚMIERCI DLA MORDERCÓW IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 14.05.03, 08:37 Dla takich śmieci nie ma miejsca tam tym świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oszołom z RM Re: KARA ŚMIERCI DLA MORDERCÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 08:57 Gość portalu: UPR napisał(a): > Dla takich śmieci nie ma miejsca tam tym świecie. - tak jest! jestem głęboko wstrząśnięty tą zbrodnią. Była nauczycialką ale nie pracowała.. jeśli była bezrobotna to minister Hausner może z dumą ogłosić że bezrobocie znów spadło...wszak w Polsce rocznie morduje się ok tysiąca osób.. w skali kraju statystycznie jest to zauważalne w dziesiątych częściach procenta..ta makabryczna informacja jest zatem jak najbardziej na rękę rządowi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: KARA ŚMIERCI DLA MORDERCÓW IP: *.aardvark.dialup.pol.co.uk 14.05.03, 09:14 Takie porabane lby jak tutaj dyskutujacy moga miec tylko zboczency i bezmozgowcy Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Ze ten wyzej bezmozgowiec, to juz wiadomo. 14.05.03, 09:48 Czy zboczeniec - sie jeszcze okaze. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey I z TRAGEDII robisz PLAKAT-AGITKE ? Tylko TY? 14.05.03, 09:46 Przyklad "chrzescijanskiej" wrazliwosci rodem z twego radyjka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pepe Re: Poznań. Makabryczna zbrodnia na Jeżycach IP: *.chem.uni.wroc.pl 14.05.03, 09:16 Drzwi były dębowe, długo warzone Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oszołom z RM Re: Poznań. Makabryczna zbrodnia na Jeżycach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 09:27 ale i tak nie uchroniły tej kobiety przed najgorszym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UE NIE ORWELLOWSKA DOBRANOCKA IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 14.05.03, 09:21 ORWELLOWSKA DOBRANOCKA Raz w folwarku zwierzecym, przy okraglym stole, grupa równych z równiejszych zwolala zebranie by rozdzielic wsród wszystkich dole i niedole - to co kazdy ma robic i to co dostanie... kon, co silny, wóz dostal by ciagnac pod góre, krowa szaflik - by bylo do czego ja doic, koszem - jajka by skladac - obdarzono kure calej reszcie - policje - by nie mogla broic... Na fotelach zloconych posadzono swinie dajac berlo do reki i pelne koryto, traby dano - by trabic o swoim wyczynie, swinski gnój za fotelem flagami przykryto... By rozdzielic wyraznie i funkcje i role wiekszosc zwierzat zamknieto w oborze, w stodole, tlusta mniejszosc, w fotelach, ze wspólnego placu przeniesiono do Sejmu i innych palaców... Cóz - w oborach od dawna nikt slomy nie zmienia, w pozlacanych fotelach usnely sumienia, a dobrobyt folwarku, o którym tlum marzyl, maja równi. Z folwarku ciaglej wyprzedazy.... Plyna dni i miesiace, uplywaja lata, sloma, wciaz nie zmieniana - to krowom zaplata, kurom, co juz nie gdacza, za ich jajka - plewy, swinie zyja w palacach - wiec sprzedaly chlewy, kon nie ciagnie juz wozu - bo i wóz sprzedany... Tylko kundle, te w mediach, spiewaja peany na czesc swin, ich sukcesów i zaslug ogromu... Krowy zuja. A myslec sie nie chce nikomu.... Folwark wciaz sie rozpada, z dachu gonty leca, co niektórzy, zbudzeni, trzesa sie ze strachu, ziarn ostatnich w spichlerzu szukac trza ze swieca, gnój spod zlotych foteli dzis juz siega dachu... W koncu równym z równiejszych robi sie nieswojo, o zlocone fotele w folwarku sie boja... Bo choc wszyscy pokorni, karmieni pokora - moze zarznac nie zarzna - ale nie wybiora... No a jak nie wybiora - jak tu rzadzic dalej, jesli wiekszosc sprzedana, a reszta sie wali... Czesc równiejszych w pospiechu, skrycie tunel kopie by, po przejsciu tunelem, sprzedac Europie byla ziemie folwarku co dzis juz ruina... By ze swin z Magdalenki stac sie Euroswinia... Aby rzadzic ta resztka co sie w gruzy wali z Bonn, Brukseli, Paryza... Bezpiecznie - z oddali, marzac w nowych fotelach, w swych bezpiecznych amtach ze sprzedani, bezsilni, zapomna o kantach... Tak wiec Lesie i Wladki, Zbyszki i Adasie, majac w sercach nadzieje, a lapowki w kasie za to co juz zrobili i za to co zrobia, dzis do nowych, tych euro, stolków sie sposobia... Gdy ktos wskaze ten szwindel i szwindle poprzednie strach im dusze ogarnia i lico im blednie. Czasem nerwy puszczaja, napiete do granic - wiec zapluja, zastrasza, znów zaczna tumanic, by nie stracic nagrody co za Odra czeka... Bo gdy straca - nie bedzie juz dokad uciekac... * * * Wiem ze spac Wam wygodnie na slomie co gnije, nie czujecie lancucha, co uwiera szyje... Ze wiatr rozwial sprzed lat juz dwudziestu nadzieje i ze Was nie obchodzi ze rzadza zlodzieje... Ja tak tylko niesmialo... Wiem ze nic nie zmienie... - Ale chetnie bym ujrzal Wasze przebudzenie... Copyright Miroslaw Krupinski, Albany, Australia, luty 2003 roku. members.iinet.net.au/~miroslaw/Pegaz5.htm members.iinet.net.au/~miroslaw/KRAJ_UTRACONY.htm members.iinet.net.au/~miroslaw/archKU.htm > Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Złapać zbrodniarza i zamurować żywcem 14.05.03, 09:57 Niech zdycha z głodu w męczarniach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UE NIE ORWELLOWSKA DOBRANOCKA ! IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 14.05.03, 10:01 ORWELLOWSKA DOBRANOCKA Raz w folwarku zwierzecym, przy okraglym stole, grupa równych z równiejszych zwolala zebranie by rozdzielic wsród wszystkich dole i niedole - to co kazdy ma robic i to co dostanie... kon, co silny, wóz dostal by ciagnac pod góre, krowa szaflik - by bylo do czego ja doic, koszem - jajka by skladac - obdarzono kure calej reszcie - policje - by nie mogla broic... Na fotelach zloconych posadzono swinie dajac berlo do reki i pelne koryto, traby dano - by trabic o swoim wyczynie, swinski gnój za fotelem flagami przykryto... By rozdzielic wyraznie i funkcje i role wiekszosc zwierzat zamknieto w oborze, w stodole, tlusta mniejszosc, w fotelach, ze wspólnego placu przeniesiono do Sejmu i innych palaców... Cóz - w oborach od dawna nikt slomy nie zmienia, w pozlacanych fotelach usnely sumienia, a dobrobyt folwarku, o którym tlum marzyl, maja równi. Z folwarku ciaglej wyprzedazy.... Plyna dni i miesiace, uplywaja lata, sloma, wciaz nie zmieniana - to krowom zaplata, kurom, co juz nie gdacza, za ich jajka - plewy, swinie zyja w palacach - wiec sprzedaly chlewy, kon nie ciagnie juz wozu - bo i wóz sprzedany... Tylko kundle, te w mediach, spiewaja peany na czesc swin, ich sukcesów i zaslug ogromu... Krowy zuja. A myslec sie nie chce nikomu.... Folwark wciaz sie rozpada, z dachu gonty leca, co niektórzy, zbudzeni, trzesa sie ze strachu, ziarn ostatnich w spichlerzu szukac trza ze swieca, gnój spod zlotych foteli dzis juz siega dachu... W koncu równym z równiejszych robi sie nieswojo, o zlocone fotele w folwarku sie boja... Bo choc wszyscy pokorni, karmieni pokora - moze zarznac nie zarzna - ale nie wybiora... No a jak nie wybiora - jak tu rzadzic dalej, jesli wiekszosc sprzedana, a reszta sie wali... Czesc równiejszych w pospiechu, skrycie tunel kopie by, po przejsciu tunelem, sprzedac Europie byla ziemie folwarku co dzis juz ruina... By ze swin z Magdalenki stac sie Euroswinia... Aby rzadzic ta resztka co sie w gruzy wali z Bonn, Brukseli, Paryza... Bezpiecznie - z oddali, marzac w nowych fotelach, w swych bezpiecznych amtach ze sprzedani, bezsilni, zapomna o kantach... Tak wiec Lesie i Wladki, Zbyszki i Adasie, majac w sercach nadzieje, a lapowki w kasie za to co juz zrobili i za to co zrobia, dzis do nowych, tych euro, stolków sie sposobia... Gdy ktos wskaze ten szwindel i szwindle poprzednie strach im dusze ogarnia i lico im blednie. Czasem nerwy puszczaja, napiete do granic - wiec zapluja, zastrasza, znów zaczna tumanic, by nie stracic nagrody co za Odra czeka... Bo gdy straca - nie bedzie juz dokad uciekac... * * * Wiem ze spac Wam wygodnie na slomie co gnije, nie czujecie lancucha, co uwiera szyje... Ze wiatr rozwial sprzed lat juz dwudziestu nadzieje i ze Was nie obchodzi ze rzadza zlodzieje... Ja tak tylko niesmialo... Wiem ze nic nie zmienie... - Ale chetnie bym ujrzal Wasze przebudzenie... Copyright Miroslaw Krupinski, Albany, Australia, luty 2003 roku. members.iinet.net.au/~miroslaw/Pegaz5.htm members.iinet.net.au/~miroslaw/KRAJ_UTRACONY.htm members.iinet.net.au/~miroslaw/archKU.htm !> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak Re: ORWELLOWSKA DOBRANOCKA ! IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 14.05.03, 10:02 Gość portalu: UE NIE napisał(a): > ORWELLOWSKA DOBRANOCKA > > Raz w folwarku zwierzecym, przy okraglym stole, > grupa równych z równiejszych zwolala zebranie > by rozdzielic wsród wszystkich dole i niedole > - to co kazdy ma robic i to co dostanie... > > kon, co silny, wóz dostal by ciagnac pod góre, > krowa szaflik - by bylo do czego ja doic, > koszem - jajka by skladac - obdarzono kure > calej reszcie - policje - by nie mogla broic... > > Na fotelach zloconych posadzono swinie > dajac berlo do reki i pelne koryto, > traby dano - by trabic o swoim wyczynie, > swinski gnój za fotelem flagami przykryto... > > By rozdzielic wyraznie i funkcje i role > wiekszosc zwierzat zamknieto w oborze, w stodole, > tlusta mniejszosc, w fotelach, ze wspólnego placu > przeniesiono do Sejmu i innych palaców... > > Cóz - w oborach od dawna nikt slomy nie zmienia, > w pozlacanych fotelach usnely sumienia, > a dobrobyt folwarku, o którym tlum marzyl, > maja równi. Z folwarku ciaglej wyprzedazy.... > > Plyna dni i miesiace, uplywaja lata, > sloma, wciaz nie zmieniana - to krowom zaplata, > kurom, co juz nie gdacza, za ich jajka - plewy, > swinie zyja w palacach - wiec sprzedaly chlewy, > kon nie ciagnie juz wozu - bo i wóz sprzedany... > Tylko kundle, te w mediach, spiewaja peany > na czesc swin, ich sukcesów i zaslug ogromu... > Krowy zuja. A myslec sie nie chce nikomu.... > > Folwark wciaz sie rozpada, z dachu gonty leca, > co niektórzy, zbudzeni, trzesa sie ze strachu, > ziarn ostatnich w spichlerzu szukac trza ze swieca, > gnój spod zlotych foteli dzis juz siega dachu... > > W koncu równym z równiejszych robi sie nieswojo, > o zlocone fotele w folwarku sie boja... > Bo choc wszyscy pokorni, karmieni pokora > - moze zarznac nie zarzna - ale nie wybiora... > No a jak nie wybiora - jak tu rzadzic dalej, > jesli wiekszosc sprzedana, a reszta sie wali... > > Czesc równiejszych w pospiechu, skrycie tunel kopie > by, po przejsciu tunelem, sprzedac Europie > byla ziemie folwarku co dzis juz ruina... > By ze swin z Magdalenki stac sie Euroswinia... > Aby rzadzic ta resztka co sie w gruzy wali > z Bonn, Brukseli, Paryza... Bezpiecznie - z oddali, > marzac w nowych fotelach, w swych bezpiecznych amtach > ze sprzedani, bezsilni, zapomna o kantach... > > Tak wiec Lesie i Wladki, Zbyszki i Adasie, > majac w sercach nadzieje, a lapowki w kasie > za to co juz zrobili i za to co zrobia, > dzis do nowych, tych euro, stolków sie sposobia... > > Gdy ktos wskaze ten szwindel i szwindle poprzednie > strach im dusze ogarnia i lico im blednie. > Czasem nerwy puszczaja, napiete do granic > - wiec zapluja, zastrasza, znów zaczna tumanic, > by nie stracic nagrody co za Odra czeka... > Bo gdy straca - nie bedzie juz dokad uciekac... > > * * * > > Wiem ze spac Wam wygodnie na slomie co gnije, > nie czujecie lancucha, co uwiera szyje... > Ze wiatr rozwial sprzed lat juz dwudziestu nadzieje > i ze Was nie obchodzi ze rzadza zlodzieje... > > Ja tak tylko niesmialo... Wiem ze nic nie zmienie... > - Ale chetnie bym ujrzal Wasze przebudzenie... > > Copyright Miroslaw Krupinski, Albany, Australia, luty 2003 roku. > members.iinet.net.au/~miroslaw/Pegaz5.htm > members.iinet.net.au/~miroslaw/KRAJ_UTRACONY.htm > members.iinet.net.au/~miroslaw/archKU.htm > > !> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P-77 Re: Poznań. Makabryczna zbrodnia na Jeżycach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 11:43 Przykre, do tej pory JEżyce kojarzyły się wyłącznie z p. Musierowicz. Ale z tą "bogoojczyżnianością" to przesada, w końcu publikuje ona w "Tygodniku Powszechnym" a nie w "NAszym Dzienniku". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ordynacka Poznań. Makabryczna zbrodnia na Jeżycach IP: 149.156.52.* 14.05.03, 12:41 Czy można drzwi wygotowac? /wywarzyć/? Pewnie można, tylko taka zupa jest GW arta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UE NIE * ORWELLOWSKA DOBRANOCKA IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 14.05.03, 13:59 ORWELLOWSKA DOBRANOCKA Raz w folwarku zwierzecym, przy okraglym stole, grupa równych z równiejszych zwolala zebranie by rozdzielic wsród wszystkich dole i niedole - to co kazdy ma robic i to co dostanie... kon, co silny, wóz dostal by ciagnac pod góre, krowa szaflik - by bylo do czego ja doic, koszem - jajka by skladac - obdarzono kure calej reszcie - policje - by nie mogla broic... Na fotelach zloconych posadzono swinie dajac berlo do reki i pelne koryto, traby dano - by trabic o swoim wyczynie, swinski gnój za fotelem flagami przykryto... By rozdzielic wyraznie i funkcje i role wiekszosc zwierzat zamknieto w oborze, w stodole, tlusta mniejszosc, w fotelach, ze wspólnego placu przeniesiono do Sejmu i innych palaców... Cóz - w oborach od dawna nikt slomy nie zmienia, w pozlacanych fotelach usnely sumienia, a dobrobyt folwarku, o którym tlum marzyl, maja równi. Z folwarku ciaglej wyprzedazy.... Plyna dni i miesiace, uplywaja lata, sloma, wciaz nie zmieniana - to krowom zaplata, kurom, co juz nie gdacza, za ich jajka - plewy, swinie zyja w palacach - wiec sprzedaly chlewy, kon nie ciagnie juz wozu - bo i wóz sprzedany... Tylko kundle, te w mediach, spiewaja peany na czesc swin, ich sukcesów i zaslug ogromu... Krowy zuja. A myslec sie nie chce nikomu.... Folwark wciaz sie rozpada, z dachu gonty leca, co niektórzy, zbudzeni, trzesa sie ze strachu, ziarn ostatnich w spichlerzu szukac trza ze swieca, gnój spod zlotych foteli dzis juz siega dachu... W koncu równym z równiejszych robi sie nieswojo, o zlocone fotele w folwarku sie boja... Bo choc wszyscy pokorni, karmieni pokora - moze zarznac nie zarzna - ale nie wybiora... No a jak nie wybiora - jak tu rzadzic dalej, jesli wiekszosc sprzedana, a reszta sie wali... Czesc równiejszych w pospiechu, skrycie tunel kopie by, po przejsciu tunelem, sprzedac Europie byla ziemie folwarku co dzis juz ruina... By ze swin z Magdalenki stac sie Euroswinia... Aby rzadzic ta resztka co sie w gruzy wali z Bonn, Brukseli, Paryza... Bezpiecznie - z oddali, marzac w nowych fotelach, w swych bezpiecznych amtach ze sprzedani, bezsilni, zapomna o kantach... Tak wiec Lesie i Wladki, Zbyszki i Adasie, majac w sercach nadzieje, a lapowki w kasie za to co juz zrobili i za to co zrobia, dzis do nowych, tych euro, stolków sie sposobia... Gdy ktos wskaze ten szwindel i szwindle poprzednie strach im dusze ogarnia i lico im blednie. Czasem nerwy puszczaja, napiete do granic - wiec zapluja, zastrasza, znów zaczna tumanic, by nie stracic nagrody co za Odra czeka... Bo gdy straca - nie bedzie juz dokad uciekac... * * * Wiem ze spac Wam wygodnie na slomie co gnije, nie czujecie lancucha, co uwiera szyje... Ze wiatr rozwial sprzed lat juz dwudziestu nadzieje i ze Was nie obchodzi ze rzadza zlodzieje... Ja tak tylko niesmialo... Wiem ze nic nie zmienie... - Ale chetnie bym ujrzal Wasze przebudzenie... Copyright Miroslaw Krupinski, Albany, Australia, luty 2003 roku. members.iinet.net.au/~miroslaw/Pegaz5.htm members.iinet.net.au/~miroslaw/KRAJ_UTRACONY.htm members.iinet.net.au/~miroslaw/archKU.htm dfsfsdfdssf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Postempak O co tu chodzi? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 14.05.03, 13:59 Gość portalu: UE NIE napisał(a): > ORWELLOWSKA DOBRANOCKA > > Raz w folwarku zwierzecym, przy okraglym stole, > grupa równych z równiejszych zwolala zebranie > by rozdzielic wsród wszystkich dole i niedole > - to co kazdy ma robic i to co dostanie... > > kon, co silny, wóz dostal by ciagnac pod góre, > krowa szaflik - by bylo do czego ja doic, > koszem - jajka by skladac - obdarzono kure > calej reszcie - policje - by nie mogla broic... > > Na fotelach zloconych posadzono swinie > dajac berlo do reki i pelne koryto, > traby dano - by trabic o swoim wyczynie, > swinski gnój za fotelem flagami przykryto... > > By rozdzielic wyraznie i funkcje i role > wiekszosc zwierzat zamknieto w oborze, w stodole, > tlusta mniejszosc, w fotelach, ze wspólnego placu > przeniesiono do Sejmu i innych palaców... > > Cóz - w oborach od dawna nikt slomy nie zmienia, > w pozlacanych fotelach usnely sumienia, > a dobrobyt folwarku, o którym tlum marzyl, > maja równi. Z folwarku ciaglej wyprzedazy.... > > Plyna dni i miesiace, uplywaja lata, > sloma, wciaz nie zmieniana - to krowom zaplata, > kurom, co juz nie gdacza, za ich jajka - plewy, > swinie zyja w palacach - wiec sprzedaly chlewy, > kon nie ciagnie juz wozu - bo i wóz sprzedany... > Tylko kundle, te w mediach, spiewaja peany > na czesc swin, ich sukcesów i zaslug ogromu... > Krowy zuja. A myslec sie nie chce nikomu.... > > Folwark wciaz sie rozpada, z dachu gonty leca, > co niektórzy, zbudzeni, trzesa sie ze strachu, > ziarn ostatnich w spichlerzu szukac trza ze swieca, > gnój spod zlotych foteli dzis juz siega dachu... > > W koncu równym z równiejszych robi sie nieswojo, > o zlocone fotele w folwarku sie boja... > Bo choc wszyscy pokorni, karmieni pokora > - moze zarznac nie zarzna - ale nie wybiora... > No a jak nie wybiora - jak tu rzadzic dalej, > jesli wiekszosc sprzedana, a reszta sie wali... > > Czesc równiejszych w pospiechu, skrycie tunel kopie > by, po przejsciu tunelem, sprzedac Europie > byla ziemie folwarku co dzis juz ruina... > By ze swin z Magdalenki stac sie Euroswinia... > Aby rzadzic ta resztka co sie w gruzy wali > z Bonn, Brukseli, Paryza... Bezpiecznie - z oddali, > marzac w nowych fotelach, w swych bezpiecznych amtach > ze sprzedani, bezsilni, zapomna o kantach... > > Tak wiec Lesie i Wladki, Zbyszki i Adasie, > majac w sercach nadzieje, a lapowki w kasie > za to co juz zrobili i za to co zrobia, > dzis do nowych, tych euro, stolków sie sposobia... > > Gdy ktos wskaze ten szwindel i szwindle poprzednie > strach im dusze ogarnia i lico im blednie. > Czasem nerwy puszczaja, napiete do granic > - wiec zapluja, zastrasza, znów zaczna tumanic, > by nie stracic nagrody co za Odra czeka... > Bo gdy straca - nie bedzie juz dokad uciekac... > > * * * > > Wiem ze spac Wam wygodnie na slomie co gnije, > nie czujecie lancucha, co uwiera szyje... > Ze wiatr rozwial sprzed lat juz dwudziestu nadzieje > i ze Was nie obchodzi ze rzadza zlodzieje... > > Ja tak tylko niesmialo... Wiem ze nic nie zmienie... > - Ale chetnie bym ujrzal Wasze przebudzenie... > > Copyright Miroslaw Krupinski, Albany, Australia, luty 2003 roku. > members.iinet.net.au/~miroslaw/Pegaz5.htm > members.iinet.net.au/~miroslaw/KRAJ_UTRACONY.htma > members.iinet.net.au/~miroslaw/archKU.htm > > dfsfsdfdssf Odpowiedz Link Zgłoś