wujaszek_joe
04.04.07, 11:27
Szanowny Panie, chciałbym wyrazić swoją złość i zniesmaczenie z powodu
sposobu, w jaki narodowi bolszewicy rządzący obecnie Polską - poprzez
obowiązujące od zeszłego miesiąca przepisy – poddają ludzi upokorzeniom
związanym z lustracją.
Przepisy zmuszają członków zarządu oraz menedżerów spółek giełdowych do
składania oświadczeń, czy byli informatorami tajnych służb komunistycznych.
Zasady te są niedopuszczalne zarówno pod względem moralnym, jak i prawnym.
Po pierwsze, prawo umożliwiające polowanie na ludzi, którzy z takiego czy
innego powodu – zwykle pod przymusem – współpracowali z komunistyczną tajną
policją, miałoby moc tylko w przypadku, gdyby rzeczone służby zostały prawnie
uznane za organizację przestępczą. Ponieważ nic takiego nie nastąpiło, polskie
władze wykorzystują procedury prawne w stosunku do naruszeń zasad moralnych, a
nie prawnych. Takie praktyki w zachodniej tradycji filozoficzno-politycznej są
niedopuszczalne od XVI wieku.
Poza tym, jest absolutnie niedopuszczalne, iż polskie władze prześladują
osoby, które najczęściej były ofiarami gróźb i szantażu, zamiast zająć się
komunistycznymi dręczycielami z tajnej policji.
Po trzecie, jako tradycyjny liberał, nie akceptuję żadnych procedur
lustracyjnych wykraczających poza publiczną administrację i to wykraczających
poza jej części ściśle związane z bezpieczeństwem. Lustracja wykładowców z
państwowych uniwersytetów jest naruszaniem autonomii instytucji wyższego
nauczania, a lustracja prywatnych podmiotów jest naruszaniem autonomii sektora
prywatnego, która na zachodzie została ustanowiona jeszcze przed średniowieczem.
Niedopuszczalne jest też, aby osoby, na temat których upubliczniona
dokumentacja okazuje się fałszywa, miały możliwość skorzystania tylko i
wyłącznie z cywilnych procedur sądowych dot. zniesławienia. Są zmuszani do
udowadniania swojej niewinności, podczas gdy to publiczne władze powinny
udowadniać ich winę.
Takie przepisy stoją w sprzeczności ze stosowaną od wieków zasadą domniemania
niewinności. Ludzie odpowiedzialni za przygotowanie, uchwalenie i wprowadzenie
takiego prawa stawiają się poza granicami zachodniej cywilizacji.
Autor: Jan Winiecki - były Prezes Towarzystwa Ekonomistów Polskich
gielda.onet.pl/14,1403120,,3254,ft.html
podpisuje się pod tym obiema rękami. SB nie zostało zdelegalizowane, a od
jakiegoś czasu staramy się być państwem prawa. trudno, następna lustracja
bedzie pod kątem współpracy z kaczystami.
poza tym dręczy się ofiary SB, a nie sprawców.
i czemu ludzie maja dowodzić swojej niewinności?