Dodaj do ulubionych

Kto z Was przyznaje racje Autorowi tego tekstu?

12.04.07, 08:50
Czy dziennikarz może pozwywać osobę prywatną o zniesławienie? Może, ale po
co? Adam Michnik - redaktor Gazety Wyborczej postanowił podać do sądu znanego
socjologa prof. Andrzeja Zybertowicza. Uzasadnieniem wniosku jest artykuł
jaki ukazał się w marcu w Rzeczpospolitej, na temat pozywającego. Podobna
sytuacja ma miejsce na linii TVN kontra Gazeta Polska, gdzie gazeta została
oskarżona o zniesławianie prywatnej spółki, artykułem na temat Milana
Suboticia. Efektem podobnych nerwowych reakcji środowiska skupionego wokół
polskiej lewicy jest próba zastraszenia innych mediów prywatnych. Czy jednak
nie ma nic bardziej kompromitującego od dziennikarza opowiadającego się za
tajnością lub naukowca za mniejszą wiedzą?

Środowisko lewicowo-libertyńskich mediów było od lat nurtem dominującym w
życiu publicznym, czy może zatem dziwić ich dzisiejsza postawa wobec
konkurencji bezczelnie odbierającej monopol informacyjny i władze nad "rządem
dusz"? Dziwnie pojmowana przez te grupy "wolność słowa" dowodzi jaką jakością
charakteryzowały się byłe elity III RP. Występując przeciw innym
dziennikarzom postępują one według znanej zasady: "łapaj złodzieja". Celem
jaki zostanie osiągnięty jest: włączenie danej osoby w konflikt, zastraszenie
oraz chęć dyktowania innym jak powinni myśleć. Dziennikarze w systemie
demokratycznym pełnią niesłychanie ważną rolę, a w wieku
królującej "Informacji" praktycznie są I-władzą. Są one jednocześnie buforem
między społeczeństwem a polityczną rzeczywistością, mogą zatem czasem
dowolnie manipulować swoim przekazem w celu osiągnięcia zakładanych efektów.

Czy nie powinniśmy dziś bić na alarm, kiedy ewidentnie jedna z opcji
dziennikarskich próbuje zakneblować usta innym, zastraszyć i grozić procesami
za "słowo"? Przy całym szacunku dla środowiska "wyborczej", opowiada się ono
dziś za...cenzurą, zakazując osobom prywatnym wyrażania swoich poglądów. Czy
o taką Polskę walczył redaktor Michnik, w której jego oponenci nie mają prawa
do krytycznych opinii? Jaka to wolność słowa, kiedy za odmienne zdanie każe
się innych procesem? Czy dziennikarz nie powinien zająć się tym co do niego
należy, czyli polemiką na łamach prasy? Nakład Gazety Wyborczej to 200 tys.
egzemplarzy pisma dziennie, a Pan prof. Zybertowicz do ilu osób trafia ze
swoim przekazem...100? Czy możliwość wyrażania myśli nie powinna świadczyć o
nas samych?

Dziś jak nigdy próbuje się ograniczyć wolność wypowiedzi i środowisko
dziennikarskie nie powinno się temu biernie przyglądać. Nie chcę żyć w kraju,
w którym każemy ludzi za wygłaszane poglądy. Dziś jest oskarżany prof.
Zybertowicz jutro redaktor Michnik może oskarżyć mnie - Państwo -
każdego...za poglądy, które nie mieszczą się w dopuszczalnych granicach dla
środowiska mediów lewicowo-libertyńskich. Bijmy na alarm bo jest dziś powód
do strachu przed "terrorem Kafki"...
żródło:
adamichnik.salon24.pl/10931,index.html
Obserwuj wątek
    • leasem Dlatego psy najchętniej szczekają zza płotu 12.04.07, 09:06
      Jeśli Zybertowicz pisał prawdę to wygra w sądzie - czego sie boisz ?

      Ostatnio oszołomstwo masowo przeprasza za swoje pomówienia :)
      • wujaszek_joe sejm zapłaci odszkodowania, etyk lipiński załatwi 12.04.07, 09:08
        • leasem Albo będą skamleć że kara za wysoka - jak Kurski 12.04.07, 09:12
          Są żałośni.

          Nie odpowiadają za własne słowa i czyny.
          • perlowarzeka Re: Albo będą skamleć że kara za wysoka - jak Kur 12.04.07, 09:19
            leasem napisała:

            > Są żałośni.
            >
            > Nie odpowiadają za własne słowa i czyny.


            Nie żałosni są ci którzy kłamią a wszyscy lub prawie wszyscy im wierzą.

            Co do Kurskiego , to kurski nie wie ,że zawsze do sądu podaje się wysoką kwotę
            i przeważnie sąd przyznaje jedną dziesiątą.
      • homosovieticus Zacznijmy od poczatku. Czy znasz tekst 12.04.07, 09:12
        Prof. Zybertowicza, który stał się powodem żądania przeprosin Adama Michnika
        przez prawnika GW?
        • leasem Czytałem - ale jakie to ma znaczenie ? 12.04.07, 09:16
          Zybertowicz może sobie pisać co chce. Z rachunku prawdopodobieństwa wynika, że w
          38 mln kraju znajdzie się kilka tysięcy idiotów, którym sie jego wypociny
          spodobają. Wolny kraj.

          Ale tu idzie o pewne konkretne oskarżenia, które albo muszą być poparte dowodami
          albo winny być odszczekane.

          Do tej pory oszołomstwo miało taryfę ulgową - byli traktowani trochę jak
          upośledzeni umysłowo, z których nie wypada się śmiać, a dyskutować z nimi nie
          warto. Ale miarka się przebrała.

          Słowo sie rzekło, kobyłka u płota :)
          • homosovieticus Tekst "Żurnaliści pod wpływem autohipnozy' ma 12.04.07, 09:23
            podstawowe znaczenie. Nie potrafię znależć w nim niczego co mogłoby być obraza
            dla powaznego politycznego momentatota lub publicysty.
            • pisubek smutny powrot tow.homo, a PiS zdycha. 12.04.07, 09:23

            • leasem Nie zdziwiłes mnie :) 12.04.07, 09:32
              homosovieticus napisał:

              > podstawowe znaczenie. Nie potrafię znależć w nim niczego co mogłoby być obraza
              > dla powaznego politycznego momentatota lub publicysty.

              Dlatego jesteś oszołomem bo nie widzisz prostych rzeczy, za to widzisz spiski
              tam gdzie ich nie ma.

              Każdy kto się wypowiada (a zwłaszcza pisemnie) musi się liczyć z tym, że będzie
              musiał udowadniać prawdziwość swoich tez i oskarżeń. W pierwszym wypadku (tezy)
              na drodze dyskusji, a w drugim (oskarżenia) na drodze sądowej.

              Zybertowicz dołączył do watahy kundli obszczekujących Michnika. Michnik musi
              zareagować aby postawić tamę coraz bardziej chamskich i bzdurnych pomówień.
              Najlepszą metodą jest wyrok sądowy. Na dyskusję oszołomy nie zasłużyły.
              • homosovieticus Nie o to chodzi, chodzi o istotę sporu. 12.04.07, 09:37
                Czy mogłbyś swój wywód uzupełnić fragmentem tekstu Zybertowicza, który, zdaniem
                Twoim, obraża Michnika?
                • leasem Istotę sporu, której jako żywo nie pojmujesz. 12.04.07, 09:42
                  homosovieticus napisał:

                  > Czy mogłbyś swój wywód uzupełnić fragmentem tekstu Zybertowicza, który,
                  > zdaniem Twoim, obraża Michnika?

                  Od wskazywania, które fragmenty obrażają Michnika jest Michnik.
                  A od oceniania czy tak jest w istocie i czy te obrazy są uzasadnione jest sąd.

                  PS. Czas dyskutowania już sie skończył. Przykład Ziemkiewicza i Kurskiego
                  pokazał, że oszołomstwo na to nie zasługuje.
                  • homosovieticus Re: Istotę sporu, której jako żywo nie pojmujesz. 12.04.07, 09:49
                    Odnoszę wrażenie,że nie tylko nie znasz tekstu zamieszczonego w "Rzepie" ale
                    także listu mecenasa Rogowskiego do Zybertowicza.
                    Czy nasz rozmowa moze wiec cokolwiek wyjasnic?
                    Zastanów sie nad tym?
                    • leasem Jak zwykle jesteś w błędzie :) 12.04.07, 10:00
                      homosovieticus napisał:

                      > Odnoszę wrażenie,że nie tylko nie znasz tekstu zamieszczonego w "Rzepie" ale
                      > także listu mecenasa Rogowskiego do Zybertowicza.
                      > Czy nasz rozmowa moze wiec cokolwiek wyjasnic?

                      Nie może, ponieważ spór toczy się między Michnikiem, a Zybertowiczem.
                      Spraw o obrazę nie da się wyjaśnić - można jedynie ją sądownie rozstrzygnąć.

                      I możesz być pewny, że żadna ze stron konfliktu nie zmieni zdania. Ale jedna
                      będzie musiała przeprosić i pokryć koszty. I to jest właśnie istotą całego
                      zamieszania. Oszołomstwo (Ziemkiewicz, Zybertowicz, Ty) chce "debaty" nad
                      własnymi fobiami i konfabulacjami, a druga strona nie ma już na to ochoty -
                      daremny trud. Nie chodzi o przekonanie kogokolwiek, chodzi tylko o wskazanie
                      granicy, której przekroczyć bezkarnie nie wolno.
                      • homosovieticus Re: Jak zwykle jesteś w błędzie :) 12.04.07, 10:24
                        Jeśli czynny, podziemny polityk-publicysta o ciętym i często niewybrednym
                        języku, nawet o niespotykanej wrażliwosci i dumie z siebie samego, czuje się
                        obrażony wypowiedzią drugiego publicysty o diametralnie różnym światopogladzie,
                        to ten pierwszy powinien zmienić zawód i zamiast polityki uprawiać przydomowy
                        ogródek.
                        • leasem Re: Jak zwykle jesteś w błędzie :) 12.04.07, 10:31
                          Michnik nigdy nie uchylał się od odpowiedzialności za swoje słowa.
                          Pisał co myślał nawet wówczas gdy pakowali go za to do więzienia.

                          Zybertowicz to pies który szczeka zza płotu bo czuje sie bezkarny.
                          W zapale nawet mu sie ubrdało, że może ukąsić - no to czas wskazać mu jego budę.
                          • homosovieticus Re: Jak zwykle jesteś w błędzie :) 12.04.07, 10:44
                            leasem napisała:

                            > Michnik nigdy nie uchylał się od odpowiedzialności za swoje słowa.

                            Tego oboje nie wiemy.Teraz jednak próbuje to robić.To przedsądowe ostrzeżenie
                            jest, moim zdaniem, tego dowodem.

                            > Pisał co myślał nawet wówczas gdy pakowali go za to do więzienia.
                            Tego także nie wiemy. Nie wiemy czy Michnik rzeczywiscie pisał to co mysli a
                            nie np. to, co z politycznego punktu widzenia wydawało się być potrzebnym do
                            realizacji wizji, której kształt bał się zdradzić Polakom.




                            • leasem To juz jest żałosne 12.04.07, 11:01
                              homosovieticus napisał:

                              > > Michnik nigdy nie uchylał się od odpowiedzialności za swoje słowa.
                              >
                              > Tego oboje nie wiemy.

                              Czego nie wiemy - tego że wiele lat siedział w więzieniu za głoszone przez
                              siebie poglądy ?

                              > Teraz jednak próbuje to robić.

                              W jaki sposób można uchylić się od odpowiedzialności za swoje słowa jeśli
                              poddaje sie pod osąd ich prawdziwość - już zupełnie gonisz w piętkę

                              Konfabulujesz, stawiasz swoje fobie i domniemania jako argumenty w dyskusji i
                              dlatego dyskusja z tobą przypomina uczenie żaby śpiewu.

                              Napisze to jeszcze raz, a ty przeczytaj to uważnie:
                              Zybertowicz (i Ty) może sobie myśleć o Michniku co chce (ci którzy nie lubią
                              Michnika łykną każdą bzdurę jak gęś kluskę, a ci którzy mają Zybertowicza za
                              matoła nawet tego nie będą czytać). Ale jeśli Zybertowicz twierdzi, że Michnik
                              coś wielokrotnie mówił to musi mieć na to dowody - jak ich nie ma bedzie
                              przepraszał. EOT
                              • homosovieticus Re: To juz jest żałosne 12.04.07, 11:28
                                Masz rację. Brak umietnosci szerszego rozumienia znaczen jezyka potocznego
                                nakazuje Ci brnąć w barokowe formy wyrazu czegoś co na to nie zasługuje a co
                                nazywa się tchórzostwem intelektualnym, zwykle cechuje to "oszustów
                                intelektualnych" i przejawia się w pieniactwie, którą to wadę tak pięknie
                                sportretował Fredro.
            • nabucco1954 Nie potrafię znależć w nim niczego co mogłoby być 12.04.07, 11:26
              obrazą - napisałeś. Tępy i zaślepiony jesteś katabasie i dlatego nie potrafisz.
        • bubba49 Re: Zacznijmy od poczatku. Czy znasz tekst 12.04.07, 14:59
          ale dlaczego zybertowicz który chce uchodzic za niezależnego"naukowca"wygłasza opinie nieprawdziwe,
    • witek.bis Re: Kto z Was przyznaje racje Autorowi tego tekst 12.04.07, 09:14
      Ja nie przyznaję mu racji. I wcale nie dlatego, że od Autora mocno Homosiem
      zajeżdża, tylko dlatego, że bzdury plecie. Jeśli ja napisałbym, ze Zybertowicz
      wielokrotnie powtarzał, że rżnął własną matkę, a on zaciągnąłby mnie za to do
      sądu, to wcale nie uważałbym, że w ten sposób ogranicza moją wolność słowa albo
      swobodę wygłaszania poglądów.
      • homosovieticus Re: Kto z Was przyznaje racje Autorowi tego tekst 12.04.07, 09:35
        Nie potrafisz jednak, przy pomocy poprawnego wnioskowania, wykazać,że Autor
        przytoczonego tekstu rzeczywiście bzdury plecie.
        Porównania, nawet te najdoskonalsze a Twoje do takich nie należy pomimo
        wulgaryzmów, nie sa rzeczowym argumentem w dyskusji pomiedzy luźmi,którzy
        chłodne myslenie, przy poszukiwaniu prawdy, cenią sobie wyżej niż gorące
        emocje.
        Nie zależy mi na typowej forumowej "pyskówce" tylko na możliwie chłodnym
        rozpatrzeniu całego sporu pomiędzy znanymi publicystami o różnych politycznych
        poglądach.
        Jeśli jestes gotów do takiej rozmowy to z przyjemnoscią będę ją kontynuował.
        Jesli natomiast chcesz wywołać wrazenie,że jestem głupim chamem a Ty mądrym
        gentalmenem to dalsza, nasza rozmowa, nie ma sensu w szerokim rozumieniu tego
        słowa.
        • witek.bis :)))))))) n/t 12.04.07, 09:41

          • www.nasznocnik.pl "Homosiolenie" ;-) 12.04.07, 14:48
            .
    • perlowarzeka Re: Kto z Was przyznaje racje Autorowi tego tekst 12.04.07, 09:15
      " praktycznie są I-władzą. Są one jednocześnie buforem
      między społeczeństwem a polityczną rzeczywistością, mogą zatem czasem
      dowolnie manipulować swoim przekazem w celu osiągnięcia zakładanych efektów."

      z tym chyba się chyba prawie zgodzę.
      • homosovieticus Re: Kto z Was przyznaje racje Autorowi tego tekst 12.04.07, 09:40
        A skutki tego w "demokratycznym państwie prawa" także rozumiesz?
    • allspice należy brac odpowiedzialnośc za słowa ... 12.04.07, 09:36
      głoszone publicznie.
      • homosovieticus Re: należy brac odpowiedzialnośc za słowa ... 12.04.07, 09:39
        Świeta prawda. Należy także takiej samej miarki uzywac do innych jakimi mierzy
        się sibie.
        Gazeta Wyborcza wielokrotnie nie przestrzegała tej ważnej zasady w publicystyce.
        • allspice Re: należy brac odpowiedzialnośc za słowa ... 12.04.07, 09:43
          homosovieticus napisał:

          > Świeta prawda. Należy także takiej samej miarki uzywac do innych jakimi
          mierzy
          > się sibie.
          > Gazeta Wyborcza wielokrotnie nie przestrzegała tej ważnej zasady w
          publicystyce

          GW nie zawłaszcza państwa,ale 'otwiera społeczenstwu oczy 'na nieobliczalne
          posuniecia władzy.
          > .
          • homosovieticus Re: należy brac odpowiedzialnośc za słowa ... 12.04.07, 09:53
            Zawłaszczanie panstwa to inny temat. Teraz rozmawiamy o tym, kto w sporze
            publicystów ma rację i czym grozi taka postawa Michnika w dobie
            pluralistycznych mediów, które są chlubą zachodniej cywilizacji?
            • leasem Re: należy brac odpowiedzialnośc za słowa ... 12.04.07, 10:03
              homosovieticus napisał:

              > Zawłaszczanie panstwa to inny temat. Teraz rozmawiamy o tym, kto w sporze
              > publicystów ma rację i czym grozi taka postawa Michnika w dobie
              > pluralistycznych mediów, które są chlubą zachodniej cywilizacji?

              Postawa Michnika "grozi" wyrugowaniem bezkarnych pomówień i fałszywych oskarżeń
              z życia publicznego. Jednym słowem milowy krok w dobrą stronę :)
              • allspice Re: należy brac odpowiedzialnośc za słowa ... 12.04.07, 12:26
                Tez to miałam na myśli:)
                • homosovieticus Re: należy brac odpowiedzialnośc za słowa ... 12.04.07, 12:36
                  allspice napisała:

                  > Tez to miałam na myśli:)

                  A swoje "myslenie" opierasz na analizie wypowiedzi i czynów Michnika czy
                  raczej na wierze w wieczne, polityczne racje "podziemnego" i bez
                  demokratycznej legitymizacji kosmopolitycznego polityka?
                  • allspice Re: należy brac odpowiedzialnośc za słowa ... 13.04.07, 09:23
                    homosovieticus napisał:

                    > allspice napisała:
                    >
                    > > Tez to miałam na myśli:)
                    >
                    > A swoje "myslenie" opierasz na analizie wypowiedzi i czynów Michnika czy
                    > raczej na wierze w wieczne, polityczne racje "podziemnego" i bez
                    > demokratycznej legitymizacji kosmopolitycznego polityka?

                    Niczego nie opieram na wierze - nawet samej wiary. A u Michnika-po analizie-
                    imponuje mi jego kosmopolityczne pojmowanie problemów tego świata,ze szczególnym
                    uwzglednieniem spraw polskich.
                    • homosovieticus Czy aby rozumiesz co piszesz?.. 13.04.07, 10:29
                      kosmopolityzm charakteryzuje się, miedzy innymi, obojętnością a nawet pogardą do
                      tradycji, kultury i żywotnych interesów własnego i innych narodów. Jakże wiec w
                      kosmopolityźmie Michnika potrafisz znaleźć coś co nazwałeś pojmowaniem spraw
                      polskich?
                      Kosmopolityzm wg. mojej wiedzy to przeciwieństwo internacjonalizmu.
                      Kosmopolityzm skupia na ogół ludzi wykorzenionych z własnej kultury. Wiekszość z
                      nich stanowią Żydzi,którzy po zdradzie własnej Religii i Narodu, zdradzali
                      kolejno rózne ideologie, które uprzednio sami tworzyli np. socjalizm, komunizm i
                      liberalizm.
                      Ludzi tych cechuje poczucie misyjności ( może "gen Mojżeszowy" rzeczywiście
                      istnieje)i niepohamowana żądza władzy nad innymi.
                      ps
                      Wiecej na ten temat znajdziesz w pismach Slezkina autora słynnego "Wieku Żydów".
                      Rozmowę z Yurim Slezkinem - Profesorem Uniwersytetu w Berkeley przeprowadził
                      niedawno Filip Memches dziennikarz "Dziennika". Rozmowa ta była wydrukowana w
                      dodatku "Europa:" z dnia 17 Marca b.r.
                      • allspice Re: Czy aby rozumiesz co piszesz?.. 14.04.07, 07:57
                        Rozumiem,dla mnie kosmopolityzm -we współczesnym wydaniu- to zainteresowanie
                        problemami tego świata a nie ucieczka od nich i umiłowanie własnego zaścianka.
              • homosovieticus Re: należy brac odpowiedzialnośc za słowa ... 12.04.07, 12:30
                Doszedłem do innego wniosku i dlatego widze powazne zagrożenia dla rzeczowych,
                publicznych dysput o charakterze politycznym.

        • leasem Re: należy brac odpowiedzialnośc za słowa ... 12.04.07, 09:44
          homosovieticus napisał:

          > Świeta prawda. Należy także takiej samej miarki uzywac do innych jakimi mierzy
          > się sibie. Gazeta Wyborcza wielokrotnie nie przestrzegała tej ważnej zasady w
          > publicystyce

          "Czy mogłbyś swój wywód uzupełnić fragmentem tekstu" z GW, który potwierdzi
          powyższą tezę ?
          • taziuta Re: należy brac odpowiedzialnośc za słowa ... 12.04.07, 09:53
            leasem napisała:

            > homosovieticus napisał:
            >
            > > Świeta prawda. Należy także takiej samej miarki uzywac do innych jakimi
            > > mierzy się sibie. Gazeta Wyborcza wielokrotnie nie przestrzegała tej ważnej
            > zasady w publicystyce
            >
            > "Czy mogłbyś swój wywód uzupełnić fragmentem tekstu" z GW, który potwierdzi
            > powyższą tezę ?

            Homoś wierzy w to co pisze, a wiara nie wymaga dowodów! :-)
          • karbat Re: należy brac odpowiedzialnośc za słowa ... 12.04.07, 10:02
            homos etatowy opluwacz gazety ...nalezy do tzw zaangazowanych ,
            walczacych aktywnie z komuna gazetowa , hehehe
            jeszcze troche a bedzie zasluzonym bojownikiem ,kombatantem ,jak kacze kmioty
    • homosovieticus Oto wypowiedź Prof. Zybertowicza z "Rzepy" 12.04.07, 09:57
      "Część środowiska dziennikarskiego uległa autohipnozie. Uważa, że "coś trzeba
      zrobić z tą bolszewicką władzą". Skoro tak, to sprzeciw wobec lustracji zaczyna
      jawić się jako czyn szlachetny i odważny - uważa socjolog, znawca służb
      specjalnych

      Dlaczego należy lustrować dziennikarzy? Odpowiedź jest prosta. Dlatego, że są
      czwartą władzą. Dziennikarze zajmują uprzywilejowane miejsce w przestrzeni
      publicznej. Są tzw. bramkarzami, decydują, jaka informacja dotrze do ludzi, a
      jaka nie. Nie są biernymi przekaźnikami wiadomości. Selekcjonują je, promują i
      komentują.

      Wolny rynek nie reguluje wszystkiego

      Tacy bramkarze winni być uczciwi. Społeczeństwo oczekuje od dziennikarzy
      pilnowania pozostałych trzech władz konstytucyjnych, nie może zatem być
      wprowadzane w błąd.

      W III RP systematycznie nie dostrzegano niektórych patologii gospodarczych i
      politycznych. Ze względu na biografie swoje lub swoich wydawców sporo ludzi
      mediów w ogóle nie podejmowało pewnych tematów. Argumenty przeciwników
      lustrowania dziennikarzy są zatem nietrafione.

      Gdyby przyjąć tłumaczenie, że to czytelnicy weryfikują pracę dziennikarzy,
      moglibyśmy dojść do przekonania, że możemy zlikwidować także zakaz nawoływania
      do antysemityzmu - niech ureguluje to wolny rynek, czytelnicy i nabywcy gazet
      głosujący swoimi złotówkami.

      Potrząsanie koalicją

      Wśród odmawiających złożenia oświadczeń są zarówno ludzie, którymi powodują
      wyższe wartości, jak i zwykli gracze polityczni. Ewa Milewicz potrafiła być w
      swoich tekstach niezależna i odważna. Ale przecież szlachetne pobudki mogą
      zostać wykorzystane do niecnych celów.

      Trudno oprzeć się wrażeniu, że część środowiska dziennikarskiego wmówiła sobie
      szlachetność intencji, bo "coś trzeba zrobić z tą bolszewicką władzą
      Kaczyńskich". Ponieważ panuje klimat, w którym wszystko, co robi PiS, jest złe,
      ludzie stają się bardziej podatni na autohipnozę. Każdy, kto się takiej władzy
      sprzeciwia, automatycznie staje się szlachetny, dzielny i odważny.

      Charakterystyczne są zwłaszcza wypowiedzi Jacka Żakowskiego. Wizja, że koalicja
      PiS - Samoobrona - LPR może rządzić pełną kadencję, wprawia go w popłoch.
      Środowisko, którego częścią jest Żakowski, co pewien czas próbuje potrząsnąć
      naszym życiem publicznym na tyle mocno, by koalicja się rozpadła. Podobna
      historia miała miejsce po ujawnieniu taśm Renaty Beger. Teraz testowany jest
      potencjał mobilizacji wokół lustracyjnego sprzeciwu. Może tym razem uda się
      wyzwolić impulsy masowego oporu - zastanawiają się antylustratorzy.

      Michnikowszczyzna wraca

      Inicjatywa dziennikarzy z quasi-moralnych pobudek jest zarazempróbą reaktywacji
      michnikowszczyzny w jej najprostszych schematach myślowych. Nieskładanie
      oświadczeń nie ma nic wspólnego z obywatelskim nieposłuszeństwem. Do tego
      musiałyby bowiem być spełnione co najmniej dwa warunki.

      Po pierwsze, dziennikarze musieliby być gotowi do narażenia się i ponoszenia
      konsekwencji w imię interesów innych ludzi. A "zbuntowani" żurnaliści bronią
      tylko swego korporacyjnego interesu, więcej - środowiska, które
      symbolizuje "Gazeta Wyborcza".

      Po drugie, nieposłuszeństwo obywatelskie może zaistnieć dopiero wtedy, gdy
      rzeczywiście łamane są podstawowe normy moralne. A jaką normę łamie podpisanie
      oświadczenia: "współpracowałem" lub "nie współpracowałem"? To żonglerka ideą
      nieposłuszeństwa obywatelskiego.

      Argumenty ad personam

      Niektórzy z łatwością sięgają w niej po argumenty personalne.
      Dziennikarz "Gazety Wyborczej" Seweryn Blumsztajn w dyskusji ze mną oznajmił:
      prof. Zybertowicz teraz zabiera głos, choć za komuny siedział cicho.

      To już klasyka. Adam Michnik wielokrotnie powtarzał: ja tyle lat siedziałem w
      więzieniu, to teraz mam rację. Niestety, z ewentualnej prawości moralnej w
      jednej sytuacji nie wynika automatycznie zdolność do kompetentnej oceny
      poznawczej w innej.

      Ludzie "GW" domagają się, abyśmy tłumaczyli się ze swojej przeszłości, ale
      kiedy chcą to zrobić demokratycznie wybrane władze, reagują oporem. Odmawiają
      konstytucyjnym władzom prawa do poznania prawdy."
      Andrzej Zybertowicz, not. Michał A. Zieliński
      • witek.bis Re: Oto wypowiedź Prof. Zybertowicza z "Rzepy" 12.04.07, 10:00
        "Adam Michnik wielokrotnie powtarzał: ja tyle lat siedziałem w
        więzieniu, to teraz mam rację."

        I gdyby Zybertowicz nie był uprzejmy tak nachlapać, to pewnie nie byłoby sprawy.
        • homosovieticus Re: Oto wypowiedź Prof. Zybertowicza z "Rzepy" 12.04.07, 10:18
          A cóż obrażliwego jest w tym zdaniu?
          Czyż "pośrednie stwierdzenie",że Adam Michnik nie potrafił dotychczas
          przedstawić opinii publicznej w Polsce, rzeczowej argumentacji, która
          usprawiedliwiałaby Jego antylustracyjną postawę i szerzej Jego "polityczną
          misyjność" przy jednoczesnym powoływaniu się na zachodni pluralizm pogladów i
          wolnosc słowa?
          • leasem Ty nadal nic nie rozumiesz :( 12.04.07, 10:22
            homosovieticus napisał:

            > A cóż obrażliwego jest w tym zdaniu?

            Stopień obraźliwości ocenia Michnik - to jego autonomiczna sprawa.
            Sąd ma tylko ocenić prawdziwość tego zdania:
            - prawdziwe: Michnik pokrywa koszty procesu i nic sie nie dzieje
            - nieprawdziwe: Zybertowicz płaci i przeprasza Michnika

            Prosta logika boolanowska.
            Proste zasady prawa.

            Nie ma o czym dyskutować.
            • homosovieticus Re: Ty nadal nic nie rozumiesz :( 12.04.07, 10:36
              Moim zdaniem, Twoje rozumowanie tylko pozornie nie narusza zasady wolności
              słowa w publicznych debatach, ponieważ każdy z dyskutantów mający
              odpowiednią "kasę " może stwierdzić,że go obrażono i grożąc sądem wywierać
              presję na swoim bieniejszym, politycznym oponencie, którego nie stać na dobrego
              adwokata.
              Tym samym, rację zaczniemy przyznawać Krezusowi a nie Sokratesowi. Czy tego
              rzeczywiscie chcemy?
              • leasem Bredzisz jak potłuczony !!!!! 12.04.07, 10:41
                homosovieticus napisał:

                > Moim zdaniem, Twoje rozumowanie tylko pozornie nie narusza zasady wolności
                > słowa w publicznych debatach, ponieważ każdy z dyskutantów mający
                > odpowiednią "kasę " może stwierdzić,że go obrażono i grożąc sądem wywierać
                > presję na swoim bieniejszym, politycznym oponencie, którego nie stać na
                > dobrego adwokata.

                Wbij sobie do swojej głowy, ze sąd nie ocenia stopnia obraźliwości.
                Sąd ocenia PRAWDZIWOŚĆ oskarżeń.

                Zybertowicz może sobie pisać co chce byle w zgodzie z faktami

                > Tym samym, rację zaczniemy przyznawać Krezusowi a nie Sokratesowi. Czy tego
                > rzeczywiscie chcemy?

                Jak pięknie bolszewizm z ciebie wyłazi :)
                Skoro ma pieniądze to nie ma racji, skoro bidak - to Sokrates. A jeśli Sokrates
                jest Krezusem, a ten drugi to zwykły koniunkturalny albo oszołomiony kundel ?
                • homosovieticus Czy Ty nie możesz się mylić? 12.04.07, 10:51
                  Nigdzie nie napisałem,że sąd ocenia stopień obraźliwości. Michnika nikt o nic
                  nie oskarżał tak wiec straszenie sądem swego politycznego oponenta, jest moim
                  zdaniem, niezgodne ze standardami europejskiego, politycznego pluralizmu i
                  czyni z Michnika kandydata na pierwszego, politycznego pieniacza w historii
                  politycznych sporów nie tylko w Polsce ale i w cywilizowanym Świecie.
                  • pisubek Homo, przeciez ty po prostu wykwakujesz serie 12.04.07, 10:53
                    obelg pod adresem Michnika, bo masz jakis nieusuwalny kompleks nizszosci w
                    zwiazku z nim. Plujaca nicosc nie stanie sie czyms, tylko dlatego, ze pluje na
                    wiekszych od siebie. Pomysl samodzielnie, idz na terapie, moze nie jest za pozno
                    dla ciebie.
                  • witek.bis Re: Czy Ty nie możesz się mylić? 12.04.07, 10:58
                    Jak to? "Michnika nikt o nic nie oskarżał"? Przecież gdyby Michnik rzeczywiście
                    mówił tak, jak to napisał Zybertowicz, to wyszedłby albo na idiotę albo na
                    cynicznego drania. I teraz przed sądem Zybertowicz będzie mógł udowodnić, że
                    Michnik jest idiotą albo draniem. A jeśli mu się to nie uda, sam wyjdzie na
                    łgarza i podłego oszczercę.
                    • homosovieticus Re: Czy Ty nie możesz się mylić? 12.04.07, 11:17
                      Znajdź Ty sam, bo ja nie potrafię, w przytoczonym tekscie Zybertowicza
                      oskarżanie Michnika o cokolwiek a przyznam Ci rację.
                      • witek.bis Re: Czy Ty nie możesz się mylić? 12.04.07, 11:25
                        homosovieticus napisał:

                        > Znajdź Ty sam, bo ja nie potrafię, w przytoczonym tekscie Zybertowicza
                        > oskarżanie Michnika o cokolwiek a przyznam Ci rację.

                        Wybacz Homosiu, że posłużę się takim przykładem, ale naprawdę już nie wiem jak
                        dotrzeć do Twojej mózgownicy. Jeśli napiszę, Homosiu, żeś Ch...uj, to o co Cię w
                        ten sposób OSKARŻĘ?
                        • homosovieticus Re: Czy Ty nie możesz się mylić? 12.04.07, 11:42
                          Moim zdaniem, o nic, a Twoim?
                          • witek.bis Re: Czy Ty nie możesz się mylić? 12.04.07, 11:46
                            I po raz pierwszy masz rację. A mimo tego, że w ten sposób o nic bym Ciebie nie
                            oskarżył, miałbyś prawo wytoczyć mi proces. A gdybyś tego nie zrobił,
                            przyznałbyś żeś faktycznie ch...j.
                            • homosovieticus Re: Czy Ty nie możesz się mylić? 12.04.07, 11:53
                              Uwazam,ze nie masz racji "forumowy pisarzu".
                              To, kim jest myślący człowiek wie On sam.
                              W innych wypadkach potrzebna jest opinia innych ludzi.

                              witek.bis napisał:

                              > I po raz pierwszy masz rację. A mimo tego, że w ten sposób o nic bym Ciebie
                              nie
                              > oskarżył, miałbyś prawo wytoczyć mi proces. A gdybyś tego nie zrobił,
                              > przyznałbyś żeś faktycznie ch...j.
                  • leasem Jesteś całkowicie impregnowany na logikę :) 12.04.07, 11:06
                    Michnik jest uznanym autorytetem w tzw. "szerokim świecie".
                    Zybertowicz czepia sie jego nogawek w nadziei, ze przejdzie jego zapachem.

                    I tak pozostanie :)
                    • homosovieticus Coz te zdania maja wspólnego z logiką? 12.04.07, 11:21
                      leasem napisała:

                      > Michnik jest uznanym autorytetem w tzw. "szerokim świecie".
                      > Zybertowicz czepia sie jego nogawek w nadziei, ze przejdzie jego zapachem.
                      >
                      > I tak pozostanie :)

                      Świadczą one, moim zdaniem,że nie potrafisz być wolnym w myślach i pozostajesz
                      bardzo powierzchownym w doborze argumentów.
                      • leasem A muszą miec ? 12.04.07, 11:30
                        Ty jesteś impregnowany na logikę, Michnik jest autorytetem, a Zybertowicz psem.
                        Nie postawiłem miedzy tymi frazami żadnych łączników przyczynowo skutkowych.
                        To luźny zbiór faktów :)

                        > Świadczą one, moim zdaniem,że nie potrafisz być wolnym w myślach i pozostajesz
                        > bardzo powierzchownym w doborze argumentów.

                        Ale dla ciebie jak widzę wszystko może być kanwą do swobodnej i alogicznej
                        konfabulacji :) Twoje "myśli" są bardzo wolne od logiki i bardzo głębokie w
                        doborze bezsensownych argumentów.

                        PS. Już w pierwszym poście wykazałem błąd w twoim rozumowaniu - nie mam zamiaru
                        powtarzać go po raz setny tylko dlatego, że masz kłopoty z rozumowaniem.

                        • homosovieticus Dlaczego wiec rozmawiasz ze mną skorom dureń? 12.04.07, 11:41
                          Rozumowanie durnia jest niepoznawalne dla myslącego racjonalnie.
                          Młodzieńcza pycha i braki w wykształceniu są jedynym usprawiedliwieniem tonu
                          jaki przybierasz w rozmowie ze mną.
                          • leasem Z nudy i dla nauki-rozmowa z ludźmi ograniczonymi 12.04.07, 11:48
                            uczy cierpliwości, a mi co pewno zauważyłeś trochę jej brakuje - cóż nobody
                            perfect ;o)
                            • homosovieticus Nie grzeszysz ani cierpliwościa , ani taktem, ani 12.04.07, 11:59
                              głębszą wiedzą na temat o którym rozmawiamy.
                              leasem napisała:

                              > uczy cierpliwości, a mi co pewno zauważyłeś trochę jej brakuje - cóż nobody
                              > perfect ;o)

                              Starasz się, moim zdaniem, traktowac rozmowe nie jako zmudną drogę do
                              dochodzenia prawdy tylko jako słowną, bezmyślną bijatykę.
                              Taka maniera nie jest pozyteczną.
                              • leasem Stałeś sie nudny :( 12.04.07, 12:04
                                Nie pojmujesz prostych rzeczy.
                                Własne konfabulacje bierzesz za fakty.
                                I jeszcze masz pretensje, ze nie traktują ciebie poważnie.

                                Żegnam ozięble - na mnie już czas :)
                                • homosovieticus Fakty przeczą Twoim słowom. Faktami są posty Twoje 12.04.07, 12:11
          • kacza.republika.bananowa A co ty Michnik jesteś? 12.04.07, 10:30
            homosovieticus napisał:

            > A cóż obrażliwego jest w tym zdaniu?

            to jest ocena subiektywna. Adam Michnik poczuł się obrażony tym zdaniem i
            postanowił skierować sprawę do sądu, o ile Zybertowicz go wcześniej nie
            przeprosi. Spór pomiędzy Michnikiem a Zybertowiczem rozstrzygnie sąd, a opinie
            homosovieticusów zignoruje.
          • witek.bis Re: Oto wypowiedź Prof. Zybertowicza z "Rzepy" 12.04.07, 10:33
            Michnika pytaj, nie mnie. Ja mogę się tylko domyślać, że Adasia wkurzyło to, że
            Zybertowicz, chcąc go skompromitować, posłużył się kłamstwem. Bo ten rzekomy
            cytat z Michnika rzeczywiście stawiał go w złym świetle. Gdyby Zybertowicz
            napisał np "Michnik zachowuje się tak, jakby kilkuletnia odsiadka na zawsze
            czyniła go nieomylnym", a Michnik zaciągnąłby go za to do sądu, uznałbym, że
            Adaś ocipiał i dąży do graniczenia wolności słowa i swobody wyrażania OPINII.
            Ale w tej sytuacji uważam, że Michnik zachowuje się sensownie. No, chyba, że
            Zybertowicz udowodni, że Michnik rzeczywiście wielokrotnie tak powtarzał. Wtedy
            Adaś skompromitowałby się podwójnie. Jednak nie wydaje mi się, by do tego doszło.
            • homosovieticus Re: Oto wypowiedź Prof. Zybertowicza z "Rzepy" 12.04.07, 11:14

              Nie zgadzam się z załozeniem,ze Zybertowicz chciał "skompromitowac Michnika".
              Ton Jego wypowiedzi wskazuje raczej na szukanie rzeczowej argumentacji w
              spornej kwesti lustracji, nie tylko dziennikarzy ale także i innych środowisk
              ważnych w kształtowaniu wolnej mysli w wolnej Polsce.

              Nie zapominaj, ze to Michnik chcąc skompromitować, swego czasu, Prałata
              posłuzył się pomówieniem.
              • witek.bis Re: Oto wypowiedź Prof. Zybertowicza z "Rzepy" 12.04.07, 11:22
                :))
                I między innymi dlatego nie Ty pozywasz Zybertowicza, tylko Michnik. A zeby już
                zakończyć tę całkowicie bezsensowną i bezproduktywną "debatę" napiszę tylko, że
                głeboko w dupie mam ton i domniemane intencje Zybertowicza. Sprawa jest prosta
                jak konstrukcja cepa: jeśli Zybertowicz napisał prawdę, to Michnik jest
                skompromitowany, ale jeśli napisał nieprawdę, to sam Zybertowicz jest albo
                oszczercą albo cymbałem nie potrafiącym formułować myśli.
                • homosovieticus Re: Oto wypowiedź Prof. Zybertowicza z "Rzepy" 12.04.07, 11:37
                  Najbardziej przekonywującym argumentem jest wyznanie,że masz dupie zarówno ton
                  jak i intencje Zybertowicza.
                  Świadczy to, moim zdaniem,że nie tylko rozumiesz roli języka potocznego w zyciu
                  publicznym ale i jego istostnych ograniczeń.
                  Mam nadzieję,że sędziowie, którym przyjdzie rozsądzać słuszność roszczeń
                  Michnika przeczytaja sobie, przed wydaniem wyroku, wykłady Prof. Ajdukiewicza o
                  roli i rozumieniu potocznego jezyka.
                  • witek.bis Re: Oto wypowiedź Prof. Zybertowicza z "Rzepy" 12.04.07, 11:40
                    :)))
                    W najgłębszej tajemnicy wyznam Ci, że głęboko w dupie mam nie tylko ton i
                    intencje Zybertowicza, ale i jego samego. A sąd nie będzie studiował
                    Ajdukiewicza, tylko ustali czy Zybertowicz zełgał czy nie zełgał.
                    • homosovieticus Re: Oto wypowiedź Prof. Zybertowicza z "Rzepy" 12.04.07, 11:48
                      Prostactwo, podobnie jak pieniactwo nigdy nie nalezało, w polskiej kulturze
                      słowa, do cech, którymi wypadało się chwalić.
                      • witek.bis Re: Oto wypowiedź Prof. Zybertowicza z "Rzepy" 12.04.07, 11:53
                        Od dawna wiem, Homosiu, ze masz jakieś okrutne kompleksy intelektualne, które
                        postanowiłeś wyleczyć akurat tutaj, na forum. Lecz sobie - wolno Ci. Nawet
                        wtedy, gdy jedni forumowicze umierają z nudów, a inni ze śmiechu.
                        • homosovieticus Re: Oto wypowiedź Prof. Zybertowicza z "Rzepy" 12.04.07, 12:01
                          Rozpraszać forumową nudę i wywoływać smiech na inteligentnych buziach
                          forumowych "wykształciuchów" to pożyteczna przyjemność.
                          Czemu mnie do niej zniechecasz?
        • fury11 Re: Oto wypowiedź Prof. Zybertowicza z "Rzepy" 12.04.07, 10:21
          ecie-pecie. „Społeczeństwo oczekuje”... To już słyszałem o Michniku od Gomułki
          w 68 r. Przyszło społeczeństwo i powiedziało profesorowi czego chce. Jak zwykle
          najpierw jest dużo pięknych słów a potem wyłazi na wierzch personalna mendoza,
          żeby tylko pojechać po nazwiskach. Chrzanić każdy może, byle we własnym
          imieniu.
          Za PRL Michnik był wrogiem władzy.
          Za IV RP Michnik jest wrogiem władzy.
          Resztę sylogizmu niech sobie profesor dopisze
          • pisubek Zybertowicz jest niestety psychicznie chory, wie 12.04.07, 10:26
            o tym kazdy na Uniwersytecie w Toruniu. A poza tym facet jest totalny obciach.
            Dla kasy robi jakies pseudokursy dla szpiegow od Wassermana. Wiarygodnosc
            Zybertowicza rowna jest zeru.
          • homosovieticus Michnik wrogiem władzy PZPR-u ? 12.04.07, 12:15
            Był wrogiem wynaturzeń tej władzy. Nie znam tekstu, w którym Adam Michnik
            poddałby rzeczowej krytyce ideologię komunizmu.
            • pisubek Za malo czytasz. 12.04.07, 12:20

      • danus01 Re: Oto wypowiedź Prof. Zybertowicza z "Rzepy" 12.04.07, 11:53
        jak widze,to pomyslnie zaliczyles bramke Zybertowicza
        ja tez
        z ta jednak roznica,ze dla ciebie ta 'bramka' prowadzila dalej do pralni prania
        mozgow ze skutkiem jak widac-pozytywnym a raczej zamierzonym przez
        socjotechnika z tytulem profesorskim.
        ja natomiast poczulam sie jeszcze brudniejsza(czytanie takich tekstow zawsze
        ubrudzi rozum)i wole aby teraz oczyszczenia z tego brudu kalumni dokonal
        sad,ponoc jeszcze niezawisly.
    • leniwa_lady Re: Kto z Was przyznaje racje Autorowi tego tekst 12.04.07, 11:01
      > Czy dziennikarz może pozywać osobę prywatną o zniesławienie?

      Każdy, nawet dziennikarzmoże pozywać i to sąd orzeknie
      czy rzeczywiście został zniesławiony. Więc dlaczego autor odmawia mu
      prawa do pozwania?
      Wolność słowa to jedno a to czy ktos czuje się obrażony czyjąś wypowiedzią to
      drugie. Wolnośc słowa jest, prof. Zyberowicz powiedział co chciał powiedzieć
      a Adam Michnik poczuł się słowami profesora zniesławiony i też ma prawo go
      pozwać. Więc dlaczego autor uważa, że jest to próba zastraszania.

      > Dziwnie pojmowana przez te grupy "wolność słowa" dowodzi jaką jakością
      > charakteryzowały się byłe elity III RP. Występując przeciw innym
      > dziennikarzom postępują one według znanej zasady: "łapaj złodzieja". Celem
      > jaki zostanie osiągnięty jest: włączenie danej osoby w konflikt, zastraszenie
      > oraz chęć dyktowania innym jak powinni myśleć.
      Profesor Zybertowicz mogł sformułowac to zdanie co poniżej troszkę inaczej
      np: AMwielokrotnie powtarzał, że tyle lat siedział w więżieniu to teraz ma
      rację.
      Wtedy brzmiało by to jako to co o Michniku sądzi profesor.
      ale prof.Zybertowicz powiedział a dziennikarz zapisał:
      Adam Michnik wielokrotnie powtarzał: ja tyle lat siedziałem w więzieniu, to
      teraz mam rację.
      (Andrzej Zybertowicz, not. Michał A. Zieliński)
      I ta pierwsza osoba w wypowiedzi profesora wygląda jak cytat. I tu moim zdaniem
      P.Zybertowicz zrobił duży błąd. Chociaż po dwukropku nie ma cudzysłowu
      brzi to jak zdanie wypowiedziane przez AM a prof.Z je cytuje.

      Nie wiem, może to bład dziennikarza, który spisywał słowa profesora
      ale w swojej odpowiedzi adwokatowi mogł Zybertowicz to wytłumaczyć
      a tak tłumaczeniami pogrązył się bardziej
      bo co z tego, że przytaczał tytuły tekstów, gdzie Michnik mówi
      o swoim siedzeniu w więzieniu. teraz prof.Zybertowicz mnusi podać
      gdzie AM dokładnie powiedział te słowa:

      ja tyle lat siedziałem w więzieniu, to teraz mam rację

      i jeśli nie znajdzie takich słow to niech się nie obraża (on i inniz Rzepy i
      nie tylko)
      bo teraz sąd orzeknie czy Adam Michnik został przez niego zniesławiony

      I tak wygląda wolnośc słowa - mów co uważasz za stosowne ale musisz wziąść
      odpowiedzialność za wypowiedziane słowa i ponosić konsekwencje!

    • perlowarzeka Re: Kto z Was przyznaje racje Autorowi tego tekst 12.04.07, 11:20
      Nie no ja sobie ten wątek wydrukuję.
      Niektórzy powinni książki pisać a nie się marnować na forum.



      Może jak mi się już życie wyprostuje , to sobie jeszcze raz przeczytam i coś z
      tego zrozumiem.
    • nabucco1954 podziwiam antagonistów homokatabasa..... 12.04.07, 11:35
      za cierpliwość jaka okazują temu poyebowi. Przecież ten śmieć nie zasługuje na
      taką uwagę poświęcana mu a tym bardziej na tłumaczenie i to rzeczy oczywistych.
    • bush_w_wodzie Re: Kto z Was przyznaje racje Autorowi tego tekst 12.04.07, 11:40

      autor nie ma racji

      wolnosc slowa nie oznacza braku odpowiedzialnosci za oszczerstwo klamstwo czy
      pomowienie. wrecz przeciwnie.

      tak jak przywilej posiadania broni nie oznacza ze wolna z nia robic to co sie
      komu zyw nie podoba

      mozna sie conajwyzej zastanawiac dlaczego michnikowi sie chce uzerac z tym
      oszolomstwem. pewnie to musi byc niezla frajda ogladac jak sie taki ziemkiewicz
      czy zybertowicz potem tlumacza i usiluja wykrecac ze swojego chlapania przed
      wysokim sadem :))))
      • perlowarzeka Re: Kto z Was przyznaje racje Autorowi tego tekst 12.04.07, 12:03
        Oglądanie ludzi kłamiących i plączących się w swoich kłamstwach przed sądem z
        doświadczenia wiem , że budzi wstręt.(zwłaszcza jeśli występują w harakterze
        chcących oskarżyć)
        Nie chę się zastanawiać czym się kierują.
        Do dziś mam odruch wymiotny.
        • fury11 Re: Kto z Was przyznaje racje Autorowi tego tekst 12.04.07, 12:17
          to proste. IV RP powstaje w opozycji do III RP. Żeby powstało dobre, trzeba
          przekonać wszystkich, że poprzednie było koszmarnie złe. Niestety niektórzy
          jeszcze wierzą własnym oczom i pamięci, że nie było. Tych trzeba zakłamać.
          Opozycja - sami ubecy. Pierwsi przywódcy po 1989 - zdrajcy. Układ, zmowa itd.
          Jak się załga historię, łatwiej ludźmi rządzić. Komuniści robili to samo z
          Polską przedwrześniową. Stare metody
          • homosovieticus Re: Kto z Was przyznaje racje Autorowi tego tekst 12.04.07, 12:23
            Tak uprosciłeś swoje "rozumowanie",że stało się absurdalnym.
            • pisubek homo pisze o rozumowaniu, jak slepy o kolorach 12.04.07, 12:56

            • fury11 Re: Kto z Was przyznaje racje Autorowi tego tekst 12.04.07, 13:13
              a co w nim absurdalnego? Ja pamiętam radość, że komuna sama się poddała, wtedy
              okrągły stół był kompromisem, Wałęsie udało się wypchnąć ruskich z Polski. Dziś
              okrągły stół to zdrada, Wałęsa to agent, ruscy poszli sobie sami dla
              przyjemności, opozycję robili ubecy itd. Wmawiają mi to ludzie, którzy na serio
              mówią o smoku wawelskim jako dowodzie przeciwko teorii ewolucji!
              Może „rozumuję” na poziomie niegodnym twojego, ale wiem jedno: jak ktoś
              publicznie kłamie na mój temat, ma po męsku w mordę albo sprawę w sądzie. I
              nieważne, czy jestem robotnikiem, urzędnikiem czy innym michnikiem. Jak ma być
              prawo i sprawiedliwość, to się łgarstwa odszczekuje na rozprawie. I tyle
              • homosovieticus Z dokumentów wynika inna, najnowsza historia niż 12.04.07, 13:25
                ta,którą znamy z własnych, fragmentarycznych, siłą rzeczy, wspomnień,
                nieświadomych, wielu ukrytych powiazań, uczestników i obserwatorów polskiej
                transformacji ustrojowej.
                Transformacja ustrojowa w "Demoludach" stała się faktem w wyniku wieloletnich
                rozmów pomiedzy Rosjanami i Amerykanami a nie bohaterskiej postawy naszych
                rodzimych opozycjonistów.
                Najlepszym dowodem jest fakt,ze inne kraje także "wyzwoliły się" z oficjalnej
                dominacji rosyjskiej.
                Gdyby nie było porozumienia p[omiedzy Rosjanami i Amerykanami do dzisiaj
                tkwilibysmy w realnym socjaliźmie i do dzisiaj Michnik mógłby "walczyc " z
                władzą.
                • fury11 Re: Z dokumentów wynika inna, najnowsza historia 12.04.07, 14:09
                  Każdy dokument można sfałszować, ludzkiej pamięci nigdy. A więc Amerykanie po
                  wieloletnich rozmowach z Rosjanami załatwili nam transformację... I ci sami
                  Rosjanie po rozmowach zrezygnowali z dominacji nad połową Europy. Reagan ładnie
                  poprosił, no to zrezygnowali, tacy mili i uczynni ludzie... Pomniki powinniśmy
                  im chyba za to stawiać, nie uważasz? Na zdrowy rozum stan wojenny był więc
                  przeciwko ZSRR, bo odwlókł tak pożądaną przez oba mocarstwa polską
                  transformację o 8 lat. A Breżniew, Andropow, Gorbaczow i Jelcyn aż się trzęśli,
                  żeby nas przetransformować, wolność oddać... Na szczęście nie bacząc na dzikie
                  akcje nieuświadomionego Jaruzela cały aparat partyjny i ubecki dyskretnie
                  realizował porozumienia waszyngtońsko-moskiewskie. Skoro tak, to w tym
                  kontekście nie tylko Kiszczaka trzeba dziś nazywać człowiekiem honoru:-)))
                  Wiesz co? Mimo wszystko wolę swoją pamięć niż papiery. Jeszcze za wcześnie,
                  żeby szczelnie zapakować w nie historię. Prawda ciągle wystaje
                  • leasem Są dwie historie 12.04.07, 14:16
                    Historia i Historia Spiskowa.

                    Homoś jest wybitnym kapłanem tego drugiego nurtu.

                    Widzi przenikające sie powiązania szarej sieci i gry układów
                    mafijno-szpiegowskich inspirowanych przez sowiecką agenturę, która z kolei jest
                    sterowana przez żydowskich mędrców.

                    Ty otwierasz puszkę i widzisz szprotki w oleju.
                    Homoś zobaczyłby michniki w komunistycznej agenturze :)
                    • fury11 Re: Są dwie historie 12.04.07, 14:28
                      Rozmowy amerykańsko-sowieckie, żeby wspólnie obalić komunę. Rozwaliło mnie!
                      • leasem Nowy na forum ? 12.04.07, 14:32
                        Ja na Homosia zawsze czekam z utęsknieniem - gada głupoty ale walczy do końca.

                        Jak lubisz sobie popisać to polecam jego wątki.

                        Tylko nie licz na cień zrozumienia z jego strony - został dobrze uwarunkowany i
                        chyba jest na proszkach bo nie jest w stanie pojąc najprostszej sprawy jeśli
                        kłóci się z jego wyimaginowanym obrazem świata.
                        • homosovieticus Gołosłowne stwierdzenia: 12.04.07, 14:38
                          leasem napisała:

                          > Ja na Homosia zawsze czekam z utęsknieniem - gada głupoty ale walczy do końca.
                          >
                          > Jak lubisz sobie popisać to polecam jego wątki.
                          >
                          > Tylko nie licz na cień zrozumienia z jego strony - został dobrze uwarunkowany
                          i
                          > chyba jest na proszkach bo nie jest w stanie pojąc najprostszej sprawy jeśli
                          > kłóci się z jego wyimaginowanym obrazem świata.
                      • homosovieticus Trudno rozmawia się z niedoinformowanymi dziećmi. 12.04.07, 14:33
                        Myślałem,że raczej skłoni Cie ten fakt do poważniejszego myślenia o swojej
                        bardzo ograniczonej politycznej "wiedzy" o Świecie, w którym zyjesz.

                        fury11 napisał:

                        > Rozmowy amerykańsko-sowieckie, żeby wspólnie obalić komunę. Rozwaliło mnie!
                    • homosovieticus Re: historia to interpretacja faktów a nie mitów. 12.04.07, 14:29
                      Historia, to ludzka wiedza oparta przede wszystkim na dokumentach.
                      • leasem Pokaż dokumenty mitomanie :o) 12.04.07, 14:35
                        homosovieticus napisał:

                        > Historia, to ludzka wiedza oparta przede wszystkim na dokumentach.

                        Na poparcie swoich tez o Michniku, etc...
                        • woda.woda Chyba musiałby je napisać :) 12.04.07, 14:35
                        • homosovieticus Re: Pokaż dokumenty mitomanie :o) 12.04.07, 14:42
                          Niektóre dokumenty o Michniku juz ujrzały światło dzienne a pozostałe zostaną
                          zapewne ujawnione na podstawie Jego teczki.
                          Taki opozycjonista, jakim był Michnik, musi mieć bowiem swoją teczkę i to w
                          kilku egzemlarzach złożonych w różnych miejscach na tym najlepszym ze Światów.
                          • leasem Nie PiSiuj :) 12.04.07, 14:48
                            homosovieticus napisał:

                            > Niektóre dokumenty o Michniku juz ujrzały światło dzienne

                            Niektóre to byt abstrakcyjny - ja sie pytam o konkretne zadrukowane kawałki
                            papieru - wskaż je albo zamilcz łgarzu :)

                            > a pozostałe zostaną zapewne ujawnione na podstawie Jego teczki.

                            Przeciek od Antka ?
                            Ale niech ci tam - podaj sygnatury, numery teczek, cokolwiek - "zapewne" sobie
                            daruj :)
                            • homosovieticus Re: Nie PiSiuj :) 12.04.07, 15:00
                              Gdzie Cię uczono,że "niektóre" to byt abstrakcyjny?
                              Zajrzyj do biuletynów ipeenowskich a poczytasz sobie o "moskiewskich wyprawach"
                              Michnika w późnych latach osiemdziesiatych.
                              • leasem Na temat mitomanie :) 12.04.07, 15:06
                                > Zajrzyj do biuletynów ipeenowskich a poczytasz sobie o "moskiewskich wyprawach"
                                > Michnika w późnych latach osiemdziesiatych.

                                Przedstaw materialne dokumenty dowodzące że Michnik współpracował z SB, że był z
                                nią w zmowie, że ją chronił, etc... ja nie jestem fikołem twojego pokroju - z
                                faktu że ktoś gdzieś wyjechał nie wyprowadzam kosmicznych teorii.
                                • homosovieticus Tematem naszej rozmowy nie są dokumenty 12.04.07, 15:23
                                  wskazujace na współprace Michnika z polską bezpieką tylko dokumenty o naszej,
                                  polskiej transformacji ustrojowej, w której Michnik odgrywał ważną rolę i to
                                  za zgodą dawnych politycznych przeciwników, których podobno tak bezwzględnie
                                  zwalczał mową i czynem.

                                  • leasem Historia, to ludzka wiedza oparta przede wszystkim 12.04.07, 15:40
                                    na dokumentach. Nie ma dokumentów nie ma historii - są tylko twoje domysły i
                                    konfabulacje.

                                    > w której Michnik odgrywał ważną rolę "I TO ZA ZGODĄ DAWNYCH POLITYCZNYCH
                                    > PRZECIWNIKÓW", których "PODOBNO" tak bezwzględnie zwalczał mową i czynem.

                                    To co zaznaczyłem to są właśnie konfabulacje i bezpodstawne pomówienia.

                                    Nie masz na to żadnych bezpośrednich dowodów, tylko jakieś dalekie i bardzo
                                    pokrętne paralele. Dlatego nie mogąc oskarżyć Michnika o nic wprost ty i tobie
                                    podobne miernoty (Macierewicz, Kaczyńscy i reszta tej zgrai) wtrącacie gdzie się
                                    da różne "podobno", "zdaje się", "nie można wykluczyć", "prawdopodobnie".

                                    Niewykluczone, że masz przy tym wzwód, bo prawdopodobnie jesteś niepełnosprawny
                                    umysłowo, co zdaje się wynikać z emocji jakie wyzierają z twoich postów :)

                                    Bułka z masłem - mogę każdego oskarżyć o cokolwiek.
                                    Nie potrzeba żadnych argumentów ani dowodów.
                                    Wystarczy być nikczemnym albo lekko niepoczytalnym.
                                    Macierewicz jest niepoczytalny, a ty jak siebie klasyfkujesz ?
                                    • homosovieticus Re: Historia, to ludzka wiedza oparta przede wszy 12.04.07, 15:58
                                      To są moje opinie w sprawie, o której rozmawiamy. Nie są więc to żadne
                                      konfabulacje ani pomówienia.To Ty pragniesz je w taki sposób interpretować bo
                                      przekonanym jesteś - ciekawe na podstawie jakich materiałów - o NIEOMYLNOSCI
                                      politycznej Michnika i Jego kryształowej, intelektualnej uczciwości.
                                      Nie podzielam Twoich pogladów na podstawie uważnego przestudiowania
                                      najważniejszych publicznych wystąpień Naczelnego GW.
                                      • leasem Cóz za nagła zmiana frontu :) 12.04.07, 16:06
                                        homosovieticus napisał:

                                        > To są moje opinie w sprawie, o której rozmawiamy.

                                        Ależ ja od samego początku pisałem, ze możesz myśleć co chcesz.
                                        Możesz też wyrażać swoje opinie jeśli chcesz.

                                        Ale możesz za to zostać pociągnięty do odpowiedzialności jeśli zaczniesz swoje
                                        opinie (domysły, mniemania) przedstawiać jako fakty.

                                        I to właśnie spotkało Zybertowicza - w swoim zacietrzewieniu przekroczył pewną
                                        granice, za którą opinia staje się podstawą do wytoczenia procesu sądowego.
                                        Wypadek przy pracy :)

                                        PS. Nie uważam Michnika za kryształowo czystego i nieomylnego. Ale Ty (i reszta)
                                        nie o to go oskarżasz. Ty go oskarżasz o świadomą i nikczemną zdradę. O planowe
                                        zaprzedanie sie bezpiece i Rosji. A to jest za grube łgarstwo aby ci odpuścić.
                                        • homosovieticus Re: Cóz za nagła zmiana frontu :) 12.04.07, 16:18
                                          Moim zdaniem, Zybertowicz nie przekroczył żadnej granicy, natomiast Michnik-
                                          jesli Rogowski działał za Jego wiedzą- przekroczył granicę publicystycznych,
                                          pluralistycznych standardów i .... dobrego smaku.
                                          • leasem Nie ty to będziesz oceniał tylko sąd 12.04.07, 16:24
                                            homosovieticus napisał:

                                            > Moim zdaniem, Zybertowicz nie przekroczył żadnej granicy

                                            Nie ty to będziesz oceniał tylko sąd

                                            > natomiast Michnik- jesli Rogowski działał za Jego wiedzą- przekroczył granicę
                                            > publicystycznych, pluralistycznych standardów i .... dobrego smaku.

                                            A moim zdaniem nie :)
                                            • homosovieticus Re: Nie ty to będziesz oceniał tylko sąd 12.04.07, 16:29

                                              leasem napisała
                                              >A moim zdaniem nie :)

                                              Dlatego na ten temat rozmawiamy. Chciałem bowiem poznać Twoje argumenty.
                                              ps
                                              Własnie oboje oceniamy postepowanie obu gentelmanów. Ty, jak wynika z postu,
                                              ( "Nie ty to będziesz oceniał tylko sąd")
                                              nieświadomie to czynisz.
                  • homosovieticus Każda wiara wynika z intelektualnych możliwości 12.04.07, 14:25
                    wierzącego. Jesli wolisz wierzyć propagandzie II-giej i III-ciej RP no i
                    swojej, bardzo powierzchownej wiedzy o politycznych przemianach w Polsce, a nie
                    dokumentom, to nic na to nie poradzę.Twój wybór.
                    • fury11 Re: Każda wiara wynika z intelektualnych możliwoś 12.04.07, 14:52
                      1. nie wiem, co to jest propaganda II RP. O ile pamiętam ze szkoły, chodzi o
                      Polskę przedwojenną.
                      2. nie wiem, co to jest propaganda III RP. Wiem, co widziałem i przeżyłem.
                      3. nie wiem, co to jest moja propaganda. Patrz punkt 2.
                      Historia to ludzie i fakty, które tworzą. To nie Reagan skakał przez płot w
                      stoczni. To nie Breżniewowi przylał zomowiec palą po nerach, tylko mnie
                      osobiście. To nie Jelcyna internowali, tylko tysiące Polaków. Dokumenty mogą
                      być dobre po tysiącach lat, a i tak g... z nich wynika. Ewangelia według
                      Judasza też jest autentyczna, a mimo to nieprawdziwa. Za kolejny tysiąc lat
                      papierolodzy orzekną, że w starożytnej Polsce czczono boga Irasiada.
                      I jeszcze jedno: ja Polski nie numeruję. Zawsze jest jedna. Dla mnie ważniejszy
                      jest samochód niż kolejna wymiana tablic rejestracyjnych i wmawianie sobie, że
                      z tą najnowszą syrenka zamieniła się w ferrari.
                      Rzeczywiście nic nie poradzisz na mój wybór, bo te nerki do dziś mnie bolą. W
                      światowych dokumentach jakoś nic o tym nie ma.
                      • homosovieticus Re: Każda wiara wynika z intelektualnych możliwoś 12.04.07, 14:56
                        Z Twojej wypowiedzi wynika,że nie tylko po nerkach przylał Ci zomowiec.
                        • fury11 Re: Każda wiara wynika z intelektualnych możliwoś 12.04.07, 15:06
                          Jasne, z wyżyn intelektualnych schodzimy na złośliwości osobiste. Jak wiadomo
                          to zwycięskie uwieńczenie wszystkich argumentów w dyskusji. Chętnie odstąpię ci
                          ten ból na następne 25 lat.
                          • homosovieticus Re: Każda wiara wynika z intelektualnych możliwoś 12.04.07, 15:26
                            Moja złosliwość to reakcja na Twój niedojrzały ogląd najnowszej polskiej
                            historii, który, zdaniem moim, albo wynika z umysłowego lenistwa albo z
                            nieuzasadnionej i naiwnej wiary w relacje stron zaangażowanych w polityczną
                            wojnę.
                            • fury11 Re: Każda wiara wynika z intelektualnych możliwoś 12.04.07, 15:49
                              a „dojrzały” to miałby być jaki? Przyznać, że Reagan z Breżniewem spiskowali,
                              żeby mi zomowiec przywalił pałą? Mam sobie powiedzieć: dostałeś słusznie za
                              niedojrzałość. Nie wierz w to, co widziałeś. Twoje kłopoty zdrowotne to
                              imaginacja. Jeśli płakałeś na demonstracji od gazu łzawiącego, to nic nie
                              znaczy. Wspominając to, wykazujesz się umysłowym lenistwem. Poczytaj sobie o
                              tym w biuletynie IPN, jak rozpędzano demonstracje gazem, wtedy ci się oczy
                              otworzą.
                              Moja nieuzasadniona i naiwna wiara w relacje stron zaangażowanych w polityczną
                              wojnę wynika stąd, że podzielało ją w 1980 roku 10 milionów ludzi. Ci sami
                              ludzie 9 lat później w wyborach zdmuchnęli komunę. Oni tworzyli historię, a nie
                              histerię Polski. Poza tym jako przedszkolak bawiłem się w piaskownicy, a nie w
                              spiskownicy. I tak mi już zostało. Może i głupio, ale po PRL nie muszę już
                              chyba podzielać czyichś Jedynych Słusznych Poglądów?
                              • homosovieticus Re: Każda wiara wynika z intelektualnych możliwoś 12.04.07, 16:06
                                Dojrzały to taki, który ROZUMIE,że w polityce miedzynarodowej rządzą twarde
                                racje WIELKICH MOCARSTW a nie emocjonalne racje tłumów w krajach o znikomej
                                potędze militarnej.

                                Świadomość polityczna w roku 1980 i 1988 oraz w latach póżniejszych nie
                                prowadzi wcale do wniosków,które Ty wyciagasz.
                                • fury11 Re: Każda wiara wynika z intelektualnych możliwoś 12.04.07, 16:29
                                  No popatrz, jedziemy tym samym pociągiem w dwie przeciwne strony... Racje
                                  wielkich mocarstw - oczywiście, ale nie wmówisz mi, że racje USA i ZSRR były
                                  wspólne w temacie rozwalenia komunizmu. Amerykanom owszem, było na rękę. Ale
                                  ruskim? Oddać pół Europy - w imię jakich korzyści? Co za to dostali?
                                  A jeśli DOJRZALE założę, że de facto Reagan z Breżniewem obalili komunę, to tym
                                  większa chwała Michnikowi. Widocznie jeździł z misjami do Rosji realizował tam
                                  słuszną wspólną politykę mocarstw. Źle w końcu na tym nie wyszliśmy - UE, NATO.
                                  To z jakiej racji tyle tu plucia jadem na Michnika???? Może robił to samo co
                                  Piłsudski w Japonii? :)))
                                  • homosovieticus Re: Każda wiara wynika z intelektualnych możliwoś 12.04.07, 16:38
                                    Były wspólne bo niebezpieczeństwo zagrażało obu mocarstwom. Miało kolor żółty i
                                    stanowczo wykazywało odpornośc na koszerność.
                                    Rosjanie, czytaj dawni rządcy CCCP, dostali, podobnie jak i ich najemnicy w
                                    demoludach prawo do wygodnego zycia w warunkach bardzo trudnej transformacji
                                    ustrojowej.
                                    Michnik w tej transformacji pomagał i... chwała Mu za to. W póżniejszym jednak
                                    czasie dbał wyłacznie o interes polityczny i materialny dawnych swoich
                                    przeciwników pozostawiajac interes narodowy zupełnie na uboczu. Rozumiem
                                    przyczyny takiego postepowania ale uważam je za szkodliwe dla polskiego Państwa.
                  • woda.woda Bardzo słusznie, fury11 12.04.07, 14:34
                    • nabucco1954 przecież taki.............. 12.04.07, 15:05
                      niedoyeb jak homokatabas jest przekonany że tylko oni maja patent i receptę na
                      polskę. Jedyni nieomylni i najmądrzejsi. Rzygać sie chce.Przecież to coś co
                      mieni się homokatabasem - zbawicielem w stanie wojennym było plemnikiem lub
                      zasrańcem w tetrowej pielusze. W dopie był, goowno widział, potem wzieli go
                      czarni w obroty i zyebali mu rozum. No to teraz bredzi. Należy mu sie
                      współczucie - jako ułomnemu na umyśle.
    • janbezziemi Re: Kto z Was przyznaje racje Autorowi tego tekst 12.04.07, 11:43
      Zybertowiczowi to sie od dawna należalo! Trudno słuchac jego "opinii" w TVP!
    • bubba49 Re: Kto z Was przyznaje racje Autorowi tego tekst 12.04.07, 15:04
      ja mu nie przyznam racji,bo łże jak każdy pismak który mówi że jest niezależny,np:semka ziemkiewicz rybiński że wspomne jeszcze braci karnowskich,acha zapomniałem o sakowiczu.
      • homosovieticus Z równa dozą prawdopodobieństwa można 13.04.07, 10:38
        powiedzieć,że Michnik łgał i łga nadal i dlatego racji w tym sporze nie nalezy
        Mu przyznać
        ps
        Wiara,że współcześni "dziennikarze' piszą zawsze prawdę jest wiarą nie tylko
        naiwnych ludzi.
    • mi_to_rybka a ja z dykteryjką 12.04.07, 16:43
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=53574360&a=53575114
      To wcale nie musi być sajen-fikszyn. To mogło tak być. Jednakże z drugiej
      strony, zestawienie Adasia z p.H. jest na takich wariackich papierach, że aż
      genialne. A jak napisane? Palce lizać.
      • homosovieticus Re: a ja z dykteryjką 12.04.07, 16:50
        to jest sajen-fikszyn ponieważ Adasiowi od lat już nie staje.Twierdza tak
        Panie z sopockiego burdelu tuz przy molo.
        • mi_to_rybka Re: a ja z dykteryjką 12.04.07, 17:00
          Szkoda, wielka szkoda. Może znalazłby się jeszcze jakiś świadek.
          Mam ten tekst wklejony do kajecika.
          Może u p. puff-mamy, to był tylko incydent?
          • homosovieticus Re: a ja z dykteryjką 12.04.07, 17:02
            W Redakcji też takie ploty krążą.
          • mi_to_rybka Re: a ja z dykteryjką 12.04.07, 17:04
            Bywają sytuacje wymagające zachowania powagi, zwłaszcza w miejscach publicznych.
            Co poradzę, że właśnie wtedy tekst ten nader plastycznie staje mi przed oczami.
            Ludzie się obracają.
            • piotr7777 Re: zdaniem homosovieticusa 12.04.07, 18:48
              ...wolność słowa polega na prawie do bezkarnego i kłamliwego obrażania
              Michnika. Michnik nie ma w IV RP - zdaniem coniektórych - prawa do obrony
              dobrego imienia.
              To jest jednak ośmeiszanie się. Bo jeśli wrogowie Michnika maja argumenty na
              poparcie swoich tez bez problemu okażą je w sądzie. Jeśli nie mają są
              zwyczajnie żałośni. W istocie chodzi o zwykły lek przed konsekwencjami
              oszczerstw. Bo np. wystarczy sprawdzić dowolny biogram Michnika by dowiedzieć
              się, że nie był w PZPR. I nie zaszkodzi powiedziec "przepraszam" bp tu jest
              wyłącznie kwestia faktów.
              A ja napisze, że homosovieticus jest pedofilem. Uwaga - korzystam z wolności
              słowa. Homosovieticus nic mi nie może zrobić.
              • mi_to_rybka cztery siódemki 12.04.07, 19:04
                to chyba nie jest zbyt szczęśliwa kombinacja.
              • homosovieticus zdaniem homosovieticusa nie tylko nie masz 13.04.07, 10:41
                urody ale także talentu do poprawnego wnioskowania.
        • fury11 Re: a ja z dykteryjką 12.04.07, 21:07
          a ja myślalem, że rozmawiam z wnikliwym politologiem, naukowcem, analitykiem
          niuansów układu Reagan-Breżniew... A tu - bywalec burdeli przy molo i znawca
          intymnych spraw anatomicznych Michnika. Sorry, Winnetou
          • karbat Re: a ja z dykteryjką 12.04.07, 21:25
            fury11 napisał:

            > a ja myślalem, że rozmawiam z wnikliwym politologiem, naukowcem, analitykiem
            > niuansów układu Reagan-Breżniew... A tu - bywalec burdeli przy molo i znawca
            > intymnych spraw anatomicznych Michnika. Sorry, Winnetou

            no widzisz jak sie myliles ;)
            piszesz i odpowiadasz gosciowi kaczopoprawnie w mozg pieprznietemu .
            Napisz Michnik a homosie sie odezwa ,jedno i to samo w kolo nawijaja od lat,
            w imie swej jedynej slusznej kaczej idologii .
            Nigdy nie wymagaj od homosiow konkretow ,faktow , bo dostaniesz tylko bita
            piane .
            • fury11 Re: a ja z dykteryjką 12.04.07, 21:49
              Od lat - nie. Dopiero teraz, bo już można. Jest bezpiecznie i bezkarnie.
              Zamiast patriotów pojawili się patridioci. Tyz piknie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka