Dodaj do ulubionych

Czy w UE będzie miejsce dla Boga

    • gandalph Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga 23.06.03, 23:12
      Dla którego Boga? Przypomne, że Unia Europejska grupuje w sobie kraje
      teoretycznie katolickie (Włochy, Hiszpania, Portugalia, Irlandia, Austria;
      Francja to nieco odrębny przypadek), teoretycznie protestanckie (Skandynawia,
      UK, Holandia), mieszane (Niemcy, Belgia), ponadto Grecję z obrządkiem
      wschodnim. Dodajmy do tego coraz liczniejszych wyznawców islamu; w końcu
      przecież Turcja też kiedyś znajdzie się w Unii. Dla całej tej mieszaniny
      należało by znaleźć jakiś wspólny mianownik (w sensie cywilizacyjnym,
      kulturowym itd. rzecz jasna). Obawiam się, że tego mianownika nie znajdzie się
      na gruncie religii, żadnej religii zresztą. Dlatego uważam, że tego wątku
      akurat nie należy akcentować w przyszłej konstytucji unijnej. Moim zdaniem
      odwieczny problem ludzkości (z czego biorą się konflikty, wojny itd.) wywodzi
      się stąd, że ludzie (na ogół) nie potrafią wznieść się ponad własny (tj.
      wyznawany przez siebie) system wartości. Unia Europejska może stanowić taką
      właśnie próbę i na tym polega jej wartość.
      • Gość: Caggann Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: *.lib.latrobe.edu.au 24.06.03, 07:52
        gandalph napisał:
        Dla którego Boga?
        C: Slusznie! Przeciez nie dla zydowskich, a wiec azjatyckich bozkow typu Jehowy
        (Jahweh), Jezusa (Jeszui) czy tez Ma-Ryji (Miriam)!

        - Przypomne, że Unia Europejska grupuje w sobie kraje teoretycznie katolickie
        (Włochy, Hiszpania, Portugalia, Irlandia, Austria; Francja to nieco odrębny
        przypadek), teoretycznie protestanckie (Skandynawia, UK, Holandia), mieszane
        (Niemcy, Belgia), ponadto Grecję z obrządkiem wschodnim. Dodajmy do tego coraz
        liczniejszych wyznawców islamu; w końcu przecież Turcja też kiedyś znajdzie się
        w Unii. Dla całej tej mieszaniny należało by znaleźć jakiś wspólny mianownik (w
        sensie cywilizacyjnym, kulturowym itd. rzecz jasna). Obawiam się, że tego
        mianownika nie znajdzie się na gruncie religii, żadnej religii zresztą. Dlatego
        uważam, że tego wątku akurat nie należy akcentować w przyszłej konstytucji
        unijnej. Moim zdaniem odwieczny problem ludzkości (z czego biorą się konflikty,
        wojny itd.) wywodzi się stąd, że ludzie (na ogół) nie potrafią wznieść się
        ponad własny (tj. wyznawany przez siebie) system wartości. Unia Europejska może
        stanowić taką właśnie próbę i na tym polega jej wartość.
        C: Slusznie! religia tylko ROZNI ludzi i powoduje ciagle wojny: od Wypraw
        Krzyzowych, Konkwisty w Ameryce, Sw. Inkwizycji to wspolczesnych wojen
        religijnych w b. Jugoslawii czy Irlandii, albo miedzy India (Hinduizm) a
        Pakistanem (Islam), albo na Wsch. Timorze (Islam vs Katolicyzm Rzymski)...
        Starczy tych trupow i cierpien! Precz z religia (kazda)!

        • gandalph Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga 24.06.03, 14:20
          Gość portalu: Caggann napisał(a):

          > gandalph napisał:
          > Dla którego Boga?
          > C: Slusznie! Przeciez nie dla zydowskich, a wiec azjatyckich bozkow typu
          Jehowy
          >
          > (Jahweh), Jezusa (Jeszui) czy tez Ma-Ryji (Miriam)!
          >
          > - Przypomne, że Unia Europejska grupuje w sobie kraje teoretycznie katolickie
          > (Włochy, Hiszpania, Portugalia, Irlandia, Austria; Francja to nieco odrębny
          > przypadek), teoretycznie protestanckie (Skandynawia, UK, Holandia), mieszane
          > (Niemcy, Belgia), ponadto Grecję z obrządkiem wschodnim. Dodajmy do tego
          coraz
          > liczniejszych wyznawców islamu; w końcu przecież Turcja też kiedyś znajdzie
          się
          >
          > w Unii. Dla całej tej mieszaniny należało by znaleźć jakiś wspólny mianownik
          (w
          >
          > sensie cywilizacyjnym, kulturowym itd. rzecz jasna). Obawiam się, że tego
          > mianownika nie znajdzie się na gruncie religii, żadnej religii zresztą.
          Dlatego
          >
          > uważam, że tego wątku akurat nie należy akcentować w przyszłej konstytucji
          > unijnej. Moim zdaniem odwieczny problem ludzkości (z czego biorą się
          konflikty,
          >
          > wojny itd.) wywodzi się stąd, że ludzie (na ogół) nie potrafią wznieść się
          > ponad własny (tj. wyznawany przez siebie) system wartości. Unia Europejska
          może
          >
          > stanowić taką właśnie próbę i na tym polega jej wartość.
          > C: Slusznie! religia tylko ROZNI ludzi i powoduje ciagle wojny: od Wypraw
          > Krzyzowych, Konkwisty w Ameryce, Sw. Inkwizycji to wspolczesnych wojen
          > religijnych w b. Jugoslawii czy Irlandii, albo miedzy India (Hinduizm) a
          > Pakistanem (Islam), albo na Wsch. Timorze (Islam vs Katolicyzm Rzymski)...
          > Starczy tych trupow i cierpien! Precz z religia (kazda)!
          >
          Nie tak ostro! Nie było i nie jest moim zamiarem deprecjonowanie religii;
          chodzi mi tylko o to, że rozwiązania istniejących problemów należy (moim
          zdaniem) szukać w zupełnie innej sferze. Religia jest sprawą osobistą,
          indywidualną, niemal intymną. Narzucanie innym rozwiązań rodem z sacrum
          (własnego!) jest, delikatnie ujmując, nie na miejscu, nie prowadzi również do
          niczego dobrego. Rozumieli to nasi rodacy już w wieku XVI, zbyt łatwo niektórzy
          o tym zapominają.
          • Gość: Kraken Re: Czy w UE będzie miejsce - A WY JESZCZE O TYM? IP: *.proxy.aol.com 24.06.03, 21:32
            po co cala ta idiotyczna dyskusja,skoro JUZ WIECIE,ze nie bedzie zadnego
            odwolywania sie do roznych "MZIMU"-tym bardzie (nie)wartosci chrzescijanskich??
            • Gość: Cagan Re: Czy w UE będzie miejsce - A WY JESZCZE O TYM? IP: *.its.unimelb.edu.au 26.06.03, 07:48
              Gość portalu: Kraken napisał(a):
              po co cala ta idiotyczna dyskusja,skoro JUZ WIECIE,ze nie bedzie zadnego
              odwolywania sie do roznych "MZIMU"-tym bardzie (nie)wartosci chrzescijanskich??
              C:Po to, aby sobie oszolki religijne uswiadomily, ze ZADNA religia NIE
              moze byc propagowana w nowoczesnym panstwie!
          • Gość: Cagan Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: *.its.unimelb.edu.au 26.06.03, 07:51
            gandalph napisał:
            Nie tak ostro! Nie było i nie jest moim zamiarem deprecjonowanie religii;
            chodzi mi tylko o to, że rozwiązania istniejących problemów należy (moim
            zdaniem) szukać w zupełnie innej sferze. Religia jest sprawą osobistą,
            indywidualną, niemal intymną. Narzucanie innym rozwiązań rodem z sacrum
            (własnego!) jest, delikatnie ujmując, nie na miejscu, nie prowadzi również do
            niczego dobrego. Rozumieli to nasi rodacy już w wieku XVI, zbyt łatwo niektórzy
            o tym zapominają.
            C: Rozumieli? Raczej szybko o tym zapomnieli, i poddali Polske kontroli czarnych
            z Watykanu, co sie rychlo skonczylo rozbiorami. I zgoda: jak juz musicie
            wierzyc w te zydowskie gusla, to robcie to pokryjomu...
            • gandalph Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga 26.06.03, 22:32
              Gość portalu: Cagan napisał(a):

              > gandalph napisał:
              > Nie tak ostro! Nie było i nie jest moim zamiarem deprecjonowanie religii;
              > chodzi mi tylko o to, że rozwiązania istniejących problemów należy (moim
              > zdaniem) szukać w zupełnie innej sferze. Religia jest sprawą osobistą,
              > indywidualną, niemal intymną. Narzucanie innym rozwiązań rodem z sacrum
              > (własnego!) jest, delikatnie ujmując, nie na miejscu, nie prowadzi również do
              > niczego dobrego. Rozumieli to nasi rodacy już w wieku XVI, zbyt łatwo
              niektórzy
              > o tym zapominają.
              > C: Rozumieli? Raczej szybko o tym zapomnieli, i poddali Polske kontroli
              czarnyc
              > h
              > z Watykanu, co sie rychlo skonczylo rozbiorami. I zgoda: jak juz musicie
              > wierzyc w te zydowskie gusla, to robcie to pokryjomu...
              Nie tyle zapomnieli, co oczadzieli w nadmiarze kadzidła, o co postarali się
              aktywiści kontrreformacji. Co do skutków - zgoda. Warto jednakże przypomnieć
              słowa króla Zygmunta Augusta: "Nie jestem panem waszych sumień". Ot co! Tylko i
              aż tyle!!! Sądzę, że winny one mieć zastosowanie zawsze i pod każdą szerokością
              geograficzną.
              • Gość: VV Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: 140.159.68.* 01.07.03, 06:29
                gandalph napisał: Nie tak ostro! Nie było i nie jest
                moim zamiarem deprecjonowanie religii;
                chodzi mi tylko o to, że rozwiązania istniejących
                problemów należy (moim zdaniem) szukać w zupełnie innej
                sferze. Religia jest sprawą osobistą, indywidualną,
                niemal intymną. Narzucanie innym rozwiązań rodem z sacrum
                (własnego!) jest, delikatnie ujmując, nie na miejscu,
                nie prowadzi również do niczego dobrego. Rozumieli to
                nasi rodacy już w wieku XVI, zbyt łatwo niektórzy
                o tym zapominają.
                Cagan: Rozumieli? Raczej szybko o tym zapomnieli, i
                poddali Polske kontroli czarnych z Watykanu, co sie
                rychlo skonczylo rozbiorami. I zgoda: jak juz musicie
                wierzyc w te zydowskie gusla, to robcie to
                pokryjomu...
                G: Nie tyle zapomnieli, co oczadzieli w nadmiarze
                kadzidła, o co postarali się aktywiści kontrreformacji.
                Co do skutków - zgoda. Warto jednakże przypomnieć
                > słowa króla Zygmunta Augusta: "Nie jestem panem waszych
                sumień". Ot co! Tylko i aż tyle!!! Sądzę, że winny one
                mieć zastosowanie zawsze i pod każdą szerokością
                geograficzną.
                VV: Tu zgoda! :)
                Victoria Vagina
    • dariusz-m Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga 26.06.03, 11:12
      Trzeba o to trochę "powalczyć".
      www.wiara.pl/tematcaly.php?idenart=1055927191Pozdrawiam
      • dariusz-m Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga 26.06.03, 11:14
        Miało być:

        www.wiara.pl/tematcaly.php?idenart=1055927191
      • Gość: Jerzy Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.03, 23:22
        dariusz-m napisał:

        > Trzeba o to trochę "powalczyć".

        Zgadzam się, ale zdaniem chrześcijan jest głoszenie Dobrej Nowiny, bez względu
        na ustrój polityczny Europy.
        Ponadto, KK ze swoją przeszłością nie jest najlepszym orędownikiem Bożej
        sprawy. Dla wielu ludzi niestety chrześcijaństwo jest utożsamiane z KK.
        Ponieważ KK rości sobie prawo na reprezentowanie Boga, dlatego ludzie odrzucają
        Boga katolicyzmu, nie wiedząc przy tym, że Bóg Biblii jest inny.

        Smutne jest to, że z powodu historii kk coraz więcej ludzi nie chce słuchac o
        jakimkolkwiek Bogu.

        Jerzy
        • Gość: Puchatek Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: 63.82.101.* 30.06.03, 19:15
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > dariusz-m napisał:
          >
          > > Trzeba o to trochę "powalczyć".
          >
          > Zgadzam się, ale zdaniem chrześcijan jest głoszenie Dobrej Nowiny, bez
          względu
          > na ustrój polityczny Europy.
          > Ponadto, KK ze swoją przeszłością nie jest najlepszym orędownikiem Bożej
          > sprawy. Dla wielu ludzi niestety chrześcijaństwo jest utożsamiane z KK.
          > Ponieważ KK rości sobie prawo na reprezentowanie Boga, dlatego ludzie
          odrzucają
          >
          > Boga katolicyzmu, nie wiedząc przy tym, że Bóg Biblii jest inny.
          >
          > Smutne jest to, że z powodu historii kk coraz więcej ludzi nie chce słuchac o
          > jakimkolkwiek Bogu.
          >
          > Jerzy

          A powiedz mi jeszcze, co znaczy slowo "katolicki"?
          • Gość: Jerzy Sprzeszność terminu "rzymsko katolicki" IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.03, 09:02
            Gość portalu: Puchatek napisał(a):

            >>
            > A powiedz mi jeszcze, co znaczy slowo "katolicki"?

            Znaczy powszechny, uniwersalny. Pojęcie to jest zawłaszczone przez rzymską,
            skażoną i skorumpowaną wersję chrześcijaństwa.
            Termin 'rzymsko katolicki' jest sam w sobie sprzecznością logiczną. Rzymski
            oznacza zawężony do konkretnego miejsca, czy rodzaju. Zatem jeśli rzymski, to
            nie powszechny, a jeśli powszechny, to nie może byc zawężony do tego, co
            wymyśli Rzym.

            Jerzy
            • Gość: Puchatek Re: Sprzeszność terminu 'rzymsko katolicki' IP: 63.82.101.* 02.07.03, 19:18
              Gość portalu: Jerzy napisał(a):

              > Gość portalu: Puchatek napisał(a):
              >
              > >>
              > > A powiedz mi jeszcze, co znaczy slowo "katolicki"?
              >
              > Znaczy powszechny, uniwersalny. Pojęcie to jest zawłaszczone przez rzymską,
              > skażoną i skorumpowaną wersję chrześcijaństwa.
              > Termin 'rzymsko katolicki' jest sam w sobie sprzecznością logiczną. Rzymski
              > oznacza zawężony do konkretnego miejsca, czy rodzaju. Zatem jeśli rzymski, to
              > nie powszechny, a jeśli powszechny, to nie może byc zawężony do tego, co
              > wymyśli Rzym.
              >
              > Jerzy

              No wlasnie, powszechny powinien oznaczac cos ogolnego, jednak tak do konca nie
              jest. Jest to tylko jeden z odlamow chrzescijanstwa. Ale czy nie na Kosciele
              Katolickim nie opiera sie Kosciol sw. Piotra, ucznia Pana Jezusa i papiez jest
              nastepca sw. Piotra i panuje nad tymze Kosciolem? Czy to wszystko nie wiaze sie
              z NT, kiedy Pan Jezus powiedzial Piotrowi o zalozeniu Kosciola nad ktorym
              bedzie panowac i wszystko co bedzie zwiazane na ziemi bedzie zwiazane i w
              Niebie, a co bedzie rozwiazane na ziemi bedzie rozwiazane w Niebie. Czy to nie
              jest ten Kosciol o ktorym mowi Pan Jezus?
              • Gość: Jerzy Re: Sprzeszność terminu 'rzymsko katolicki' IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 00:41
                Gość portalu: Puchatek napisał(a):

                >>
                > No wlasnie, powszechny powinien oznaczac cos ogolnego, jednak tak do konca
                nie
                > jest. Jest to tylko jeden z odlamow chrzescijanstwa. Ale czy nie na Kosciele
                > Katolickim nie opiera sie Kosciol sw. Piotra, ucznia Pana Jezusa i papiez
                jest
                > nastepca sw. Piotra i panuje nad tymze Kosciolem? Czy to wszystko nie wiaze
                sie
                >
                > z NT, kiedy Pan Jezus powiedzial Piotrowi o zalozeniu Kosciola nad ktorym
                > bedzie panowac i wszystko co bedzie zwiazane na ziemi bedzie zwiazane i w
                > Niebie, a co bedzie rozwiazane na ziemi bedzie rozwiazane w Niebie. Czy to
                nie
                > jest ten Kosciol o ktorym mowi Pan Jezus?

                Postaram się odnaleść dyskusje na ten temat, gdzie wszystkie argumenty były
                omówione.
                Pan Jezus nie założył kościoła na Piotrze. Opoką koscioła jest Jezus.

                Jerzy
                • Gość: Jerzy Link do tematu: Piotr czy Jezus opoką kościoła IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 01:18

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=6895&a=18253
                  • Gość: Puchatek Re: Link do tematu: Piotr czy Jezus opoką kościoł IP: 63.82.101.* 07.07.03, 19:27
                    Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                    >
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=6895&a=18253

                    co do wypowiedzi z tego linku ktory podales mialbym troche uwag, ale to
                    nastepnym razem... Do milego przeczytania...
                    • Gość: Jerzy Re: Link do tematu: Piotr czy Jezus opoką kościoł IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 09:20
                      Gość portalu: Puchatek napisał(a):

                      > Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                      > co do wypowiedzi z tego linku ktory podales mialbym troche uwag, ale to
                      > nastepnym razem... Do milego przeczytania...

                      OK,
                      • Gość: Puchatek Re: Link do tematu: Piotr czy Jezus opoką kościoł IP: *.dyn.optonline.net 12.07.03, 16:12
                        Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                        > Gość portalu: Puchatek napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                        >
                        > > co do wypowiedzi z tego linku ktory podales mialbym troche uwag, ale to
                        > > nastepnym razem... Do milego przeczytania...
                        >
                        > OK,


                        Przepraszam ze tak dlugo sie nie odzywalem. Ostatnie dni mialem zagmatwane i
                        nie mialem nawet kiedy zajrzec na forum. Tak czy owak, wracajac do twoich
                        cytatow i do twojej wypowiedzi. Co wedlug ciebie maja znaczyc slowa Pana
                        Jezusa z Enwangelii sw. Mateusza, 16, 17-19
                        "Na to Jezus mu rzekl: Blogoslawiony jestes, Szymonie, syniu Jony. Albowiem
                        nie objawily ci tego cialo i krew, lecz Ojciec moj, ktory jest w niebie. Otorz
                        i Ja tobie powiadam: Ty jestes Piotr [czyli Skala], i na tej Skale zbuduje
                        Kosciol moj, a bramy piekielne go nie przemoga. I tobie dam klucze krolestwa
                        niebieskiego; cokolwiek zwiazesz na ziemi, bedzie zwiazane w niebie, a co
                        rozwiazesz na ciemi, bedzie rozwiazene w niebie"
                        Piotr napewno mial jakies wieksze znaczenie dla Jezusa jako uczen niz
                        pozostali jego uczniowie, nieliczac Jana, co moga tez swiadczyc o tym slowa z
                        wydarzenia "Przemienienie Jezusa", Ewangelia wedlug sw. Mateusza, 17, 1-2
                        "Po szesciu dniach Jezus wzial z soba Piotra, Jakuba i brata jego Jana i
                        zaprowadzil ich na gore wysoka, osobno. Tam przemienil sie wobec nich: twarz
                        Jego zajasniala jak slonce, odzienie zas stalo sie biale jak swiatlo."
                        Dlaczego wzial ze soba tylko tych trzech uczniow ze soba? Czy nie oznacza to
                        ze mial do nich najwieksze zaufanie, cenil ich sobie najbardziej i dlatego im
                        chcial ukazac ze jest prawdziwym Mesjaszem?
                        Oczywiscie nie musze ci juz pisac ze porownania do tych cytatow znajdziesz w
                        Enwangelii sw. Marka, 8, 29 i 9, 2-3, oraz sw. Lukasza 9, 20 i 9, 28-29.
                        Aczkolwiek one tego tak nie ukazja.
                        Inna sprawa, o ktorej wspomniales, slowa Pana Jezusa do Piotra "Mat 16,23 A
                        On, obróciwszy się, rzekł Piotrowi: Idź precz ode mnie,
                        szatanie! Jesteś mi zgorszeniem, bo nie myślisz o tym, co Boskie, lecz o tym,
                        co ludzkie. " Czy napewno Jezus nazwal Piotra szatanem? Wedlug mnie to jest
                        lekka przesada i wziecie tego zbyt doslownie. Wielokrotnie wspominales innym
                        forumowiczom ze biora slowa Pisma Swietego zbyt doslownie. Tym razem sam to
                        czynisz, mowiac: "Po drugie, charakter Piotra nie był stabilny. Kilka chwil po
                        tym, jak Jezus
                        zwrócił się do Piotra, „ty jesteś Petros (kamień),” Piotr został
                        nazwany „Szatanem”
                        Piotr mimo wszystko byl tylko prostym czlowiekiem, kochal Jezusa, swojego
                        Mistrza, nie chcial Jego smierci. Jestem przekonany Jerzy ze jakbys mial
                        zaszczyt zyc w czasach kiedy nasz Pan dzialal na ziemi i bylbys Jego uczniem,
                        tez bys nie chcial zeby twoj Pan tak odchodzil z tego swiata... napewno nie
                        tak odrazu bys sie z tym pogodzil. No i ostatnia rzecz, czy ty nie wierzysz ze
                        sw. Piotrowi zostaly powierzone klucze do bram niebieskich? To by bylo narazie
                        na tyle, mam nadzieje ze otrzymam odpowiedz od ciebie. Pozdrawiam.
                        Jarek
                        • Gość: Jerzy Re: Link do tematu: Piotr czy Jezus opoką kościoł IP: *.its.unimelb.edu.au 13.07.03, 07:07
                          Gość portalu: Puchatek napisał(a):
                          Przepraszam ze tak dlugo sie nie odzywalem. Ostatnie dni mialem zagmatwane i
                          nie mialem nawet kiedy zajrzec na forum. Tak czy owak, wracajac do twoich
                          cytatow i do twojej wypowiedzi. Co wedlug ciebie maja znaczyc slowa Pana
                          Jezusa z Enwangelii sw. Mateusza, 16, 17-19 "Na to Jezus mu rzekl:
                          Blogoslawiony jestes, Szymonie, syniu Jony. Albowiem nie objawily ci tego cialo
                          i krew, lecz Ojciec moj, ktory jest w niebie. Otorz i Ja tobie powiadam: Ty
                          jestes Piotr [czyli Skala], i na tej Skale zbuduje Kosciol moj, a bramy
                          piekielne go nie przemoga. I tobie dam klucze krolestwa niebieskiego; cokolwiek
                          zwiazesz na ziemi, bedzie zwiazane w niebie, a co rozwiazesz na ciemi, bedzie
                          rozwiazene w niebie". Piotr napewno mial jakies wieksze znaczenie dla Jezusa
                          jako uczen niz pozostali jego uczniowie, nieliczac Jana, co moga tez swiadczyc
                          o tym slowa z wydarzenia "Przemienienie Jezusa", Ewangelia wedlug sw. Mateusza,
                          17, 1-2 "Po szesciu dniach Jezus wzial z soba Piotra, Jakuba i brata jego Jana
                          i zaprowadzil ich na gore wysoka, osobno. Tam przemienil sie wobec nich: twarz
                          Jego zajasniala jak slonce, odzienie zas stalo sie biale jak swiatlo."
                          Dlaczego wzial ze soba tylko tych trzech uczniow ze soba? Czy nie oznacza to
                          ze mial do nich najwieksze zaufanie, cenil ich sobie najbardziej i dlatego im
                          chcial ukazac ze jest prawdziwym Mesjaszem?
                          J: Oni akurat byli wtedy pod reka!

                          - Oczywiscie nie musze ci juz pisac ze porownania do tych cytatow znajdziesz w
                          Enwangelii sw. Marka, 8, 29 i 9, 2-3, oraz sw. Lukasza 9, 20 i 9, 28-29.
                          Aczkolwiek one tego tak nie ukazja. Inna sprawa, o ktorej wspomniales, slowa
                          Pana Jezusa do Piotra "Mat 16,23 A On, obróciwszy się, rzekł Piotrowi: Idź
                          precz ode mnie, Szatanie! Jesteś mi zgorszeniem, bo nie myślisz o tym, co
                          Boskie, lecz o tym, co ludzkie. " Czy napewno Jezus nazwal Piotra szatanem?
                          Wedlug mnie to jest lekka przesada i wziecie tego zbyt doslownie. Wielokrotnie
                          wspominales innym forumowiczom ze biora slowa Pisma Swietego zbyt doslownie.
                          Tym razem sam to czynisz, mowiac: "Po drugie, charakter Piotra nie był
                          stabilny. Kilka chwil po tym, jak Jezus zwrócił się do Piotra, „ty jesteś
                          Petros (kamień),” Piotr został nazwany „Szatanem”. Piotr mimo wszystko byl
                          tylko prostym czlowiekiem, kochal Jezusa, swojego Mistrza, nie chcial Jego
                          smierci. Jestem przekonany Jerzy ze jakbys mial zaszczyt zyc w czasach kiedy
                          nasz Pan dzialal na ziemi i bylbys Jego uczniem, tez bys nie chcial zeby twoj
                          Pan tak odchodzil z tego swiata... napewno nie tak odrazu bys sie z tym
                          pogodzil.
                          J: Pogodzilbym sie z tym latwo, bowiem wierzylbym iz sie na na nowo w Panu
                          Jezusie narodze!

                          - No i ostatnia rzecz, czy ty nie wierzysz ze sw. Piotrowi zostaly powierzone
                          klucze do bram niebieskich? To by bylo narazie na tyle, mam nadzieje ze
                          otrzymam odpowiedz od ciebie. Pozdrawiam.
                          Jarek
                          Jerzy: Bramy niebieskie to tylko metafora, naduzywana przez Rzym. I gdzie masz
                          w Pismie o owych kluczach? Widzisz, dopoki sie na nowo nie narodzisz w Panie
                          Jezusie, dopoty nic nie bedziesz rozumial z Pisma!
                          Pozdrawiam
                          Jerzy z Bielska
                          • Gość: Puchatek Re: Link do tematu: Piotr czy Jezus opoką kościoł IP: *.dyn.optonline.net 13.07.03, 15:55
                            Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                            > Gość portalu: Puchatek napisał(a):
                            > Przepraszam ze tak dlugo sie nie odzywalem. Ostatnie dni mialem zagmatwane i
                            > nie mialem nawet kiedy zajrzec na forum. Tak czy owak, wracajac do twoich
                            > cytatow i do twojej wypowiedzi. Co wedlug ciebie maja znaczyc slowa Pana
                            > Jezusa z Enwangelii sw. Mateusza, 16, 17-19 "Na to Jezus mu rzekl:
                            > Blogoslawiony jestes, Szymonie, syniu Jony. Albowiem nie objawily ci tego
                            cialo
                            >
                            > i krew, lecz Ojciec moj, ktory jest w niebie. Otorz i Ja tobie powiadam: Ty
                            > jestes Piotr [czyli Skala], i na tej Skale zbuduje Kosciol moj, a bramy
                            > piekielne go nie przemoga. I tobie dam klucze krolestwa niebieskiego;
                            cokolwiek
                            >
                            > zwiazesz na ziemi, bedzie zwiazane w niebie, a co rozwiazesz na ciemi,
                            bedzie
                            > rozwiazene w niebie". Piotr napewno mial jakies wieksze znaczenie dla Jezusa
                            > jako uczen niz pozostali jego uczniowie, nieliczac Jana, co moga tez
                            swiadczyc
                            > o tym slowa z wydarzenia "Przemienienie Jezusa", Ewangelia wedlug sw.
                            Mateusza,
                            >
                            > 17, 1-2 "Po szesciu dniach Jezus wzial z soba Piotra, Jakuba i brata jego
                            Jana
                            > i zaprowadzil ich na gore wysoka, osobno. Tam przemienil sie wobec nich:
                            twarz
                            > Jego zajasniala jak slonce, odzienie zas stalo sie biale jak swiatlo."
                            > Dlaczego wzial ze soba tylko tych trzech uczniow ze soba? Czy nie oznacza to
                            > ze mial do nich najwieksze zaufanie, cenil ich sobie najbardziej i dlatego
                            im
                            > chcial ukazac ze jest prawdziwym Mesjaszem?
                            > J: Oni akurat byli wtedy pod reka!
                            >
                            > - Oczywiscie nie musze ci juz pisac ze porownania do tych cytatow znajdziesz
                            w
                            > Enwangelii sw. Marka, 8, 29 i 9, 2-3, oraz sw. Lukasza 9, 20 i 9, 28-29.
                            > Aczkolwiek one tego tak nie ukazja. Inna sprawa, o ktorej wspomniales, slowa
                            > Pana Jezusa do Piotra "Mat 16,23 A On, obróciwszy się, rzekł Piotrowi: Idź
                            > precz ode mnie, Szatanie! Jesteś mi zgorszeniem, bo nie myślisz o tym, co
                            > Boskie, lecz o tym, co ludzkie. " Czy napewno Jezus nazwal Piotra szatanem?
                            > Wedlug mnie to jest lekka przesada i wziecie tego zbyt doslownie.
                            Wielokrotnie
                            > wspominales innym forumowiczom ze biora slowa Pisma Swietego zbyt doslownie.
                            > Tym razem sam to czynisz, mowiac: "Po drugie, charakter Piotra nie był
                            > stabilny. Kilka chwil po tym, jak Jezus zwrócił się do Piotra, „ty jesteś
                            >
                            > Petros (kamień),” Piotr został nazwany „Szatanem”. Piotr mimo
                            > wszystko byl
                            > tylko prostym czlowiekiem, kochal Jezusa, swojego Mistrza, nie chcial Jego
                            > smierci. Jestem przekonany Jerzy ze jakbys mial zaszczyt zyc w czasach kiedy
                            > nasz Pan dzialal na ziemi i bylbys Jego uczniem, tez bys nie chcial zeby
                            twoj
                            > Pan tak odchodzil z tego swiata... napewno nie tak odrazu bys sie z tym
                            > pogodzil.
                            > J: Pogodzilbym sie z tym latwo, bowiem wierzylbym iz sie na na nowo w Panu
                            > Jezusie narodze!
                            >
                            > - No i ostatnia rzecz, czy ty nie wierzysz ze sw. Piotrowi zostaly
                            powierzone
                            > klucze do bram niebieskich? To by bylo narazie na tyle, mam nadzieje ze
                            > otrzymam odpowiedz od ciebie. Pozdrawiam.
                            > Jarek
                            > Jerzy: Bramy niebieskie to tylko metafora, naduzywana przez Rzym. I gdzie
                            masz
                            > w Pismie o owych kluczach? Widzisz, dopoki sie na nowo nie narodzisz w Panie
                            > Jezusie, dopoty nic nie bedziesz rozumial z Pisma!
                            > Pozdrawiam
                            > Jerzy z Bielska

                            Nieladnie jest sie podszywac pod inne osoby... Domyslam sie co moga znaczyc
                            jakie slowa, ale o tym chce rozmawiac z Jerzym ktory zaczal te forum, nie z
                            Jerzym ktory sie pod niego podszywa.
                • Gość: VV Re: Sprzeszność terminu 'rzymsko katolicki' IP: 203.62.159.* 04.07.03, 04:49
                  Gość portalu: Jerzy napisał(a): Pan Jezus nie założył kościoła na Piotrze.
                  Opoką koscioła jest Jezus.
                  VV: Opoka kosciola katolickiego byl Piotr (skala), a teraz jest nia tzw.
                  Ojciec Sw.
        • Gość: VV Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: 140.159.68.* 01.07.03, 06:34
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):
          dariusz-m napisał: Trzeba o to trochę "powalczyć".
          J: Zgadzam się, ale zdaniem chrześcijan jest głoszenie
          Dobrej Nowiny, bez względu na ustrój polityczny Europy.
          VV: Jakiej "dobrej nowiny"? Ze puszczalskiej zydowce
          urodzil sie nieslubny syn, ktorego poczela z rzymskim
          zolnierzem Pantara? OK, urodzila bez komplikacji, niejaki
          Jozef ciesla sie nimi zaopiekowal, ale to znaczy, ze
          powinnismy czcic Jozefa, a nie bekarta Jeszue i jego
          puszczalska, zydowska "mamele"...

          J: Ponadto, KK ze swoją przeszłością nie jest najlepszym
          orędownikiem Bożej sprawy. Dla wielu ludzi niestety
          chrześcijaństwo jest utożsamiane z KK.
          VV: Bo to najwieksza sekta tego odlamu Judaizmu dla
          gojow!

          J: Ponieważ KK rości sobie prawo na reprezentowanie Boga,
          dlatego ludzie odrzucają Boga katolicyzmu, nie wiedząc
          przy tym, że Bóg Biblii jest inny.
          VV: Tu sie troche zgadzam, bo 99% chrzescijan zapomina,
          ze ich Bog jest Bogiem ZYDOWSKIM!

          J: Smutne jest to, że z powodu historii kk coraz więcej
          ludzi nie chce słuchac o jakimkolkwiek Bogu.
          VV: Nie! Oni NIE hca wiecej slyszec o ZYDOWSKICH bozkach
          typu Jahweh (Jehowa) czy Jeszua (Jezus)!
          Victoria Vagina

          • Gość: Jerzy Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.03, 09:06
            Trudno podjąć polemikę z tak wybitnymi myślami, jak te, które zaprezentowałeś.
            Mam wrażenie, że wchodzisz a tymi wybitnymi stwierdzeniami w tym celu, aby
            zdławić kolejną dyskusję niewygodną dla KK.
            Kiedy wilk ubierze się w owczą skórę, wystarczy sprowokowac go do wypowiedzi -
            do otworzenia ust - i zaraz widać jakie ma ząbki, wilka, owieczki albo może
            barana.

            Jerzy
            • Gość: VV Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: *.lib.latrobe.edu.au 03.07.03, 11:43
              Gość portalu: Jerzy napisał(a): Trudno podjąć polemikę z tak wybitnymi
              myślami, jak te, które zaprezentowałeś.
              VV: Jako Victoria i Vagina jestem dziewica wiec rodz. zenksiego!
              A mysli mam zaiste wybitne, za trudne do zrozumienia dla religiantow... :(

              J: Mam wrażenie, że wchodzisz a tymi wybitnymi stwierdzeniami w tym celu, aby
              zdławić kolejną dyskusję niewygodną dla KK.
              VV: Jestem Anglikanka, wiec czemu mialabym pomagac KK?

              J: Kiedy wilk ubierze się w owczą skórę, wystarczy sprowokowac go do
              wypowiedzi - do otworzenia ust - i zaraz widać jakie ma ząbki, wilka, owieczki
              albo może barana.
              VV: O sobie piszesz, Jerzyku? ;)

    • here.tyk Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga 02.07.03, 13:05
      czy w Bogu jest miejsce dla UE?
      • Gość: Kraken Re:QRWA!!!!WY JESZCZE O TYM GOWNIE???? IP: *.ipt.aol.com 02.07.03, 14:44
        Nie dziwie sie jebnietemu Jerzemu-u niego to SKRZYWIENIE ZAWODOWE-ale zeby
        ludzie pretendujacy do miana Europejczykow nadal rozwazali ile tez czartow
        miesci sie na lebku szpilki-NIEEEEE!!!!!wy w Europie NIE JESTESCIE POTRZEBNI-
        Europa ma JUZ WYROBIONY WLASNY POGLADA NA TO BOSKIE GOWNO!!!!Ale pozostaja wam
        do ewangelizacji olbrzymie tereny azjatyckie-musicie tylko waszego chrystusa
        przemalowac na zolto,jak murzyni przemalowali go na CZARNO
        • Gość: Jerzy Do wulgarysty Krakena IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 09:25
          Gość portalu: Kraken napisał(a):

          > Nie dziwie sie jebnietemu Jerzemu-u niego to SKRZYWIENIE ZAWODOWE-ale zeby
          > ludzie pretendujacy do miana Europejczykow nadal rozwazali ile tez czartow
          > miesci sie na lebku szpilki-NIEEEEE!!!!!wy w Europie NIE JESTESCIE POTRZEBNI-

          Krakenie,
          Widzę, że chrześcijaństwo nadal utożsamiasz ze średniowiecznym katolicyzmem.
          Zgodzę się, że bzdury, do których się odwołujesz, nie są Europie potrzebne,
          natomiast Ewangelia o Jezusie jest niezbędna dla każdego człowieka. Dla ciebie
          też. Ale tyś jej nigdy nie poznał, a stale utożsamiasz ją ze średniowiecznymi
          bzdurami.

          Jerzy
      • Gość: VV Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: *.lib.latrobe.edu.au 03.07.03, 11:40
        here.tyk napisał: czy w Bogu jest miejsce dla UE?
        VV: NIE, bo Boga nie ma, a UE jest! A "cos" sie nie moze przeciez zmiescic w
        niczym! ;)
        Victoria Vagina

      • Gość: Jerzy czy w Bogu jest miejsce dla UE? TAK IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 01:20
        here.tyk napisał:

        > czy w Bogu jest miejsce dla UE?

        Nawet wykona ona Boże zadanie.

        Zachęcam do początkowych moich postów, gdzie cytuję Objawienie Jana 17

        Jerzy
        • Gość: VV Re: czy w Bogu jest miejsce dla UE? TAK IP: 203.62.159.* 04.07.03, 04:46
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):
          TAK! Tyle, ze nie dla bozkow zydowskich (Jeszua ben Miriam zwany tez Jezusem)
          albo JHWH (zwany tez Jehowa)...
          Victoria Vagina
    • Gość: Ma-ryja BOG BYL JUZ W REICHU ! IP: 168.143.113.* 03.07.03, 14:06
      Got mit uns ! Heil Hitler !
      • Gość: Jerzy nie poznali Ojca ani Jezusa IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 00:45
        Gość portalu: Ma-ryja napisał(a):

        > Got mit uns ! Heil Hitler !

        Jan
        16,2 Wyłączać was będą z synagog, więcej, nadchodzi godzina, gdy każdy, kto
        was zabije, będzie mniemał, że spełnia służbę Bożą.
        16,3 A to będą czynić dlatego, że nie poznali Ojca ani mnie.
        • Gość: VV Nie poznali Ojca Jezusa IP: 203.62.159.* 04.07.03, 04:44
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):
          Janury 16,2 Wyłączać wam beda Internet w synagogach, więcej, nadchodzi
          godzina, gdy każdy, kto was zablokuje, będzie mniemał, że spełnia służbę Bożą.
          16,3 A to będą czynić dlatego, że nie poznali Ojca Swietego.
          Amen
      • Gość: VV Re: BOG BYL JUZ W REICHU ! IP: 203.62.159.* 04.07.03, 04:47
        Gość portalu: Ma-ryja napisał(a): Got mit uns ! Heil Hitler !
        VV: Byl tez z nami, Brytyjczykami, gdy budowalismy pierwsze obozy
        koncentracyjne (dla Burow w Afryce Pld, na poczatku XX w.)
        Victoria Vagina
        • Gość: Jerzy Kaganie, chcesz zdławić tę dyskusję? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 23:43
          • Gość: VV Re: Kaganie, chcesz zdławić tę dyskusję? IP: *.its.unimelb.edu.au 05.07.03, 07:36
            Nie wiem jakie zamiary ma ten "kagan", ale jak mu Pan Nasz, Jezus Chrystusowicz
            z Pantarow pozwala to robic, to widac taka jest Wola Pana Naszego.
            Amen
            VV
            • Gość: Jerzy Kaganie, kim jesteś? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 09:31
              Gość portalu: VV napisał(a):

              > Nie wiem jakie zamiary ma ten "kagan", ale jak mu Pan Nasz, Jezus
              Chrystusowicz
              >
              > z Pantarow pozwala to robic, to widac taka jest Wola Pana Naszego.
              > Amen
              > VV

              Kaganie, mistrzu intrygi i fałszywek, kim jesteś?
              Atesitą, satanistą czy katolikiem?
              Katolikiem udającym ateistę, który udaje satanistę? A może satanitą udającym
              katolika, który udaje ateistę?

              Potrafisz przyjmować wszystkie te postawy, że się pogubiłem.

              Jerzy
              • Gość: Kagan Re: Kaganie, kim jesteś? IP: 202.137.86.* 10.07.03, 08:28
                Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                Gość portalu: VV napisał(a): Nie wiem jakie zamiary ma ten "kagan", ale jak mu
                Pan Nasz, Jezus Chrystusowicz z Pantarow pozwala to robic, to widac taka jest
                Wola Pana Naszego.
                Amen
                VV
                Kaganie, mistrzu intrygi i fałszywek, kim jesteś?
                Atesitą, satanistą czy katolikiem?
                Kagan: Jestem na nowo narodzonym w Lucyferze rzymskokatolickim satanista
                obrzadku zachodniego (lacinskiego).
                Nie jestem natomiast "atesista", a nawet "ateista"... ;)
                Pozdrowka!
                Kagan

                > Katolikiem udającym ateistę, który udaje satanistę? A może satanitą udającym
                > katolika, który udaje ateistę?
                >
                > Potrafisz przyjmować wszystkie te postawy, że się pogubiłem.
                >
                > Jerzy
    • henrykkreuz Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga 08.07.03, 10:29
      Skoro Bóg jest wszędzie tzn. w UE też, a co najważniejsze nie musi się, o to
      czy być, nikogo pytać. Wątpię też, aby był -jeżeli jest - tak słaby, że do
      bycia potrzeba mu zapisów i gwarancji ludzkich. Co to byłby za Bóg z takiego
      słabeusza.
      Nielogiczne.
      • Gość: Kagan Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: 202.137.86.* 10.07.03, 08:30
        henrykkreuz napisał: Skoro Bóg jest wszędzie tzn. w UE też, a co
        najważniejsze nie musi się, o to czy być, nikogo pytać. Wątpię też, aby był -
        jeżeli jest - tak słaby, że do bycia potrzeba mu zapisów i gwarancji ludzkich.
        Co to byłby za Bóg z takiego słabeusza.
        Nielogiczne.
        - uwazaj, bo cie obwolaja heretykiem!
    • Gość: KGN Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: *.lib.latrobe.edu.au 10.07.03, 11:40
      NIE! UE jest za mala, aby sie w niej zmiescil P. Bog, ktory jest przeciez
      nieskonczenie wielki!
      • Gość: Jerzy-Bielsko Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: *.dsl.vicnet.net.au 11.07.03, 06:27
        Gość portalu: KGN napisał(a): NIE! UE jest za mala, aby sie w niej zmiescil P. Bog, ktory jest przeciez
        nieskonczenie wielki!
        J: jak smiesz tak bluznic Panu Naszemu?
        • Gość: Jerzy-Bielsko Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: 210.23.146.* 12.07.03, 10:55
          Gość portalu: Jerzy-Bielsko napisał(a): Gość portalu: KGN napisał(a): NIE!
          UE jest za mala, aby sie w niej zmiescil P. Bog, ktory jest przeciez
          nieskonczenie wielki!
          J: jak smiesz tak bluznic Panu Naszemu?
          Musisz sie, jak ja, na nowo narodzic w Panu Jezusie!
          • pavvel_z_melbourne Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga 19.07.03, 12:15
            Gość portalu: Jerzy-Bielsko napisał(a):
            Gość portalu: Jerzy-Bielsko napisał(a): Gość portalu: KGN napisał(a): NIE!
            UE jest za mala, aby sie w niej zmiescil P. Bog, ktory jest przeciez
            nieskonczenie wielki!
            J: jak smiesz tak bluznic Panu Naszemu?
            Musisz sie, jak ja, na nowo narodzic w Panu Jezusie!
            P: A ja sie na nowo narodzilem w Maryi Dziewicy, Krolowej Polski!
            Jestem wiec New Born Catholic!
            • Gość: Jerzy-Bielsko Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: 203.221.60.* 19.07.03, 14:15
              pawel_z_melbourne napisał:
              Gość portalu: Jerzy-Bielsko napisał(a):
              Gość portalu: Jerzy-Bielsko napisał(a): Gość portalu: KGN napisał(a): NIE!
              UE jest za mala, aby sie w niej zmiescil P. Bog, ktory jest przeciez
              nieskonczenie wielki!
              J: jak smiesz tak bluznic Panu Naszemu?
              Musisz sie, jak ja, na nowo narodzic w Panu Jezusie!
              P: A ja sie na nowo narodzilem w Maryi Dziewicy, Krolowej Polski!
              Jestem wiec New Born Catholic!
              J: Widac, ze jestes falszywka! Jaki "New Born"?
              Jerzy, Born Again Christian

              • Gość: pzm Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: *.ains.net.au 21.07.03, 03:11
                Gość portalu: Jerzy-Bielsko napisał(a):
                pawel_z_melbourne napisał:
                Gość portalu: Jerzy-Bielsko napisał(a):
                Gość portalu: Jerzy-Bielsko napisał(a): Gość portalu: KGN napisał(a): NIE!
                UE jest za mala, aby sie w niej zmiescil P. Bog, ktory jest przeciez
                nieskonczenie wielki!
                J: jak smiesz tak bluznic Panu Naszemu?
                Musisz sie, jak ja, na nowo narodzic w Panu Jezusie!
                P: A ja sie na nowo narodzilem w Maryi Dziewicy, Krolowej Polski!
                Jestem wiec New Born Catholic!
                J: Widac, ze jestes falszywka! Jaki "New Born"?
                Jerzy, Born Again Christian
                pzm: a ja jestem new born w Maryi, ale nie uwazan sie za katolika a za mariste!

                • Gość: Emigrant Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga? IP: *.its.unimelb.edu.au 24.07.03, 12:34
                  No jak, Jerzyku? Bedzie, czy nie bedzie? A jak bedzie, to dla ktorego?
                  Jehowy, Jeszui, Allacha, Buddy czy moze Manitou?
                  • Gość: DoJerzego Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga? IP: 203.22.18.* 25.07.03, 06:38
                    Gość portalu: Emigrant napisał(a):
                    No jak, Jerzyku? Bedzie, czy nie bedzie? A jak bedzie, to dla ktorego?
                    Jehowy, Jeszui, Allacha, Buddy czy moze Manitou???
                    • Gość: Cagan Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga? IP: *.lib.latrobe.edu.au 23.08.03, 06:44
                      No wiec jak, Jerzyku? Bedzie, czy nie bedzie? A jak bedzie, to dla ktorego?
                      Jehowy, Jeszui, Allacha, Buddy czy moze Manitou???
                      Czekam na twa odpowiedz!
                      Cagan
    • Gość: Palnick 'chrześcijańskie korzenie' unurzane we krwi ofiar IP: *.stenaline.com 25.07.03, 07:19
      > KATOLICKA AGENCJA INFORMACYJNA 20-07-2003, ostatnia aktualizacja 20-07-2003
      > 15:50
      >
      > O umieszczenie w tekście przyszłego Traktatu Konstytucyjnego Unii
      > Europejskiej odniesienia do chrześcijaństwa upomniał się Jan Paweł II przed
      > niedzielną modlitwą Anioł Pański.
      >
      > W rozważaniach przed modlitwą Anioł Pański na dziedzińcu swej letniej
      > rezydencji w Castel Gandolfo zacytował fragment adhortacji "Ecclesia in
      > Europa", mówiącej, że *nasz kontynent jest szeroko i dogłębnie przesiąknięty
      > chrześcijaństwem*.

      > - Kościół wie, że jego zainteresowanie Europą wypływa z samej jego misji,
      > gdyż będąc depozytariuszem zawsze promował te wartości, które sprawiły, że
      > kultura europejska jest powszechnie ceniona - kontynuował Ojciec Święty.
      > Podkreślił, że *tego dziedzictwa nie wolno zaprzepaścić*, a nawet więcej -
      > będzie łatwiej budować nową Europę, jeśli będą ożywiane korzenie
      > chrześcijańskie, które leżą u jej początków.
      ***********************************

      Drogi Karolu, kościół katolicki będący depozytariuszem wartości (o których
      niżej) promujący te wartości w sposób uszczegółowiony w załączonym edykcie,
      zasługuje na odrzucenie i pogardę. Sądzę, że tego dziedzictwa nie wolno
      zapomnieć a załączony przykład to tylko mały systemowy epizod. NIE OŻYWIAJMY
      TYCH KORZENI. NIE POZWÓLMY NA KŁAMSTWA O ODWIECZNEJ SPOLEGLIWOŚCI KOŚCIOŁA. Nie
      budźmy upiorów.
      Karolu, ręce precz od konstytucji UE - wracaj na nieszpór albo syp głowę
      popiołem za zbrodnie instytucji, której jesteś szefem.
      A oto...
      jak postępowano z przeciwnikami (zwykle wydumanymi) kościoła naszego - krynicy
      miłosierdzia i opiekuna kultuty europejskiej - pokazuje ponizszy tekst. Ileż w
      tym zestawieniu dowodów na dbałośś KK o "osobę ludzką" ileż szacunku dla
      człowieczeństwa i życia ludzkiego! A ile skrupulatnej księgowosci, zupełnie jak
      w Auschwitz.
      Mozna powiedzieć, że kościół zepchnął Europę na 10 wieków w piekielną otchłań
      zacofania, okrucieństwa i dogmatyzmu. Teraz chce być pozytywnie wspominany w
      konstytucji UE - s k a n d a l.
      W wiekach średnich istniała swoista UE pod auspicjami Watykanu i wystarczy!!!

      --------------------------------------------------------------------------------
      Jak postępowano z przeciwnikami (zwykle wydumanymi) kościoła naszego - krynicy
      miłosierdzia i przebaczenia - pokazuje poniższy tekst zawierający cennik usług
      zewnętrznych podmiotów gospodarczych. Ponieważ lwią większość osób, których ten
      cennik dotyczył, stanowiły kobiety - warto pomyśleć co stałoby się swego czasu
      z Ob. Nieznalską. Ileż w tym zestawieniu dowodów na ważność "osoby ludzkiej" w
      działaniach KK! A ile skrupulatnej księgowosci, zupełnie jak w Auschwitz.
      -----------------------------

      Wygórowane opłaty, których domagali się kaci były solą w oku arcybiskupstw, do
      których obowiązków należało ich opłacanie, gdyż w nadmiernym stopniu
      uszczuplały majątek samych głównych duszpasterzy. Stąd zapewne ten ciekawy
      dokument, wydany przez Arcybiskupa Kolonii w roku 1757, którego obszerne
      fragmenty warto przytoczyć: Pomimo, że wcześniej Arcybiskup Kolonii zapisał
      wysokiemu egzekucjonerowi stały roczny dochód, a mianowicie: osiemdziesiąt
      talarów niemieckich, dwadzieścia albusów, dwanaście mendli ziarna i cztery sągi
      drzewa, okazało się jednak, że podczas i po wykonaniu egzekucji i innych
      czynności z nimi związanych, przedstawianych było tak wiele nierealnych i
      przesadzonych rachunków, że stało się to zbyt kosztowne dla szefa sądu Elektora
      Arcybiskupiego. Zatem urząd arcybiskupi w celu ułożenia spraw związanych z tymi
      żądaniami ustalił następujące reguły, według których każda pojedyncza operacja
      została oceniona; co się niezwłocznie ogłasza.

      CENNIK Talarów niemieckich Albusów
      1. Za rozrywanie i ćwiartowanie przez cztery konie 5 26
      3. Za potrzebne do tego sznury 1 0
      4. Za powieszenie czterech ćwiartek w czterech rogach; potrzebne do tego
      sznury, haki, łańcuchy i wliczając transport 5 26
      5. Za ścięcie głowy i spalenie; wszystko razem 5 26
      6. Za potrzebne do tego sznury oraz przygotowanie i podpalenie stosu 2 0
      9. Za spalenie żywcem 4 0
      10. Za potrzebne do tego sznury oraz przygotowanie i podpalenie stosu 2 0
      11. Za łamanie żywcem na kole 4 0
      12. Za sznur i łańcuchy do tej procedury 2 0
      13. Za zdjęcie ciała przywiązanego do koła 2 52
      16. Za wykopanie dołu i wrzucenie tam ciała 1 26
      19. za obcięcie dłoni lub kilku palców i ścięcie głowy; wszystko razem 3 26
      20. To samo: dodatek - przypalanie gorącym żelazem 1 26
      24. Za ścięcie głowy i przywiązanie ciała do koła oraz zatknięcie głowy na
      palu; wszystko razem 5 0
      26. Za powieszenie 2 26
      27. za sznur, gwoździe i łańcuch potrzebny do tego 2 52
      28. Przed przystąpieniem do egzekucji: za ściskanie delikwenta rozżarzonymi
      szczypcami, oprócz powyżej wzmiankowanej opłaty za powieszenie, za każdą osobę
      0 26
      29. za obcięcie całego języka albo jego części i później za wypalenie ust
      rozżarzonym żelazem 5 0
      30. za potrzebne zwykle do tej procedury: sznur, szczypce i nóż 2 0
      31. za przybicie do szubienicy odciętego języka albo odrąbanej dłoni 1 26
      32. Za każdego, kto się powiesił albo sam utopił lub w inny sposób odebrał
      sobie życie: za zdjęcie, usunięcie i wykopanie dołu do wrzucenia tam ciała 2 0
      33. za usunięcie osoby z miasta lub kraju 0 52
      34. Za wychłostanie w więzieniu, uwzględniając rózgi 1 0
      38. Za przywiązanie do pręgierza, wypalenie piętna i wychłostanie;
      uwzględniając węgiel, sznur, pręt oraz maść do piętnowania2 0
      39. za sprawdzenie więźnia po napiętnowaniu 0 20
      40. za przystawienie drabiny do szubienicy bez względu na to czy jedna osoba
      czy kilka będzie powieszonych tego samego dnia2 0 Odnośnie tortur
      41. za zastraszenie więźnia przez pokazanie instrumentów tortur 1 0
      42. za pierwszy stopień tortur 1 26
      43. za przygotowanie do zmiażdżenia kciuka w pierwszym stopniu tortur 0 26
      44. za drugi stopień tortur, uwzględniając nastawienie członków po fakcie i
      sprawdzenie więźnia 2 26
      46. za podróż i dzienne wydatki, za każdy dzień, wyłączając jednakże dni
      egzekucji lub tortur bez względu na to czy w te dni jeden czy kilku
      kryminalistów jest karanych 0 48
      47. Za dzienne wyżywienie 1 26
      48. Za każdego pomocnika 0 39
      49. Za wynajem konia, razem z paszą i utrzymaniem w stajni; dziennie 1 16
      55. Ponieważ było wiele skarg, iż podczas egzekucji, którym przewodniczyli
      przedstawiciele biskupstwa, kat domagał się dodatków do wyznaczonych cen, lub
      ważył się żądać wyznaczonej przez siebie sumy pieniędzy, zatem od kiedy takie
      żądania uznano za obrazę, są raz na zawsze zakazane. Nakazujemy zatem
      niniejszym, aby każdy przedstawiciel biskupstwa trzymał się ściśle wyżej
      wymienionych reguł i płacił egzekucjonerowi tylko sumy wyznaczone i nic więcej
      zawsze, gdy jest obecny przy egzekucji. Wszystkie rachunki należy potem
      przedstawić skarbnikowi Arcybiskupstwa. Dano w Bonn, 15 stycznia 1757.
      • Gość: Jerzy Co to są 'chrześcijańskie korzenie'? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.03, 16:37
        Palnicku,
        Przytoczyłeś kilka smutnych faktów z historii Katolicyzmu, który uporczywie
        utożsamiasz z chrześcijaństwem i Bogiem.

        Jeśli Kagan jeszcze trochę napisze jako "Jerzy", niektórzu będą myśleć, że
        Jerzy reprezentuje poglądy, które szerzył na tym forum Kagan.

        Przeciwnik Boga popełnił wiele zbrodni w imieniu Boga,
        ale prawdziwi wyznawcy Jezusa nie dali się na to nabrać.

        Jerzy
        • Gość: Palnick Czy to katolicy spalili na stosie Servette'a? IP: *.stenaline.com 22.08.03, 07:17
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > Palnicku,
          > Przytoczyłeś kilka smutnych faktów z historii Katolicyzmu, który uporczywie
          > utożsamiasz z chrześcijaństwem i Bogiem.
          >
          > Jeśli Kagan jeszcze trochę napisze jako "Jerzy", niektórzu będą myśleć, że
          > Jerzy reprezentuje poglądy, które szerzył na tym forum Kagan.
          >
          > Przeciwnik Boga popełnił wiele zbrodni w imieniu Boga,
          > ale prawdziwi wyznawcy Jezusa nie dali się na to nabrać.
          >
          > Jerzy
          ---------------
          Zdajesz się sugerować, że tylko katolicy mordowali ludzi w imie wydumanych
          racji ideologicznych. Sugestia jest chybiona. Protestanci wprawdzie odcięli się
          od zdegenerowanego katolicyzmu rzymskiego ale niedaleko upadło to jabłko od
          jabłoni.
          • Gość: Palnick Czym Kalwin palił w Genewie? IP: *.stenaline.com 22.08.03, 13:15

            W księgach miejskich Genewy znajdujemy zapis, iż w 1545 Kalwin kazał tam spalić
            za czary - bez żadnego sądu - 31 osób.

    • Gość: M. Kolbe Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: 140.159.68.* 29.07.03, 07:06
      Św.Maksymilian Maria Kolbe o masonerii i Żydach
      pisma wybrane
      Wyboru i opracowania dokonał dr Stanisław Krajski

      Fragment - całość dostępna pod adresem www.iyp.org/3books/


      Dzisiejsi wrogowie Kościoła
      Nie mam zamiaru w tym krótkim referacie mówić o wrogach Kościoła wewnętrznych,
      ale pragnąłbym tylko zwrócić uwagę na nieprzyjaciół z zewnątrz.

      Jesteśmi świadkami gorączkowej akcji zwróconej przeciw Kościołowi Bożemu i to,
      niestety, nie bezowocnej. Apostołów bez liku.

      W rejestrze Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego zapisano
      aż 15 ich grup: badacze Pisma świętego, baptyści, zwolennicy nauki pierwszych
      chrześcijan, adwentyści siódmego dnia, joannici, metodyści, Kościół Boży, Wolny
      Kościół ewangelicki, ewangeliczni chrześcijanie, sztundyści karaimi,
      duchoborcy, mesjaniści, staroobrzędowcy (starowiercy-starokatolicy) i czesko-
      bracki Kościół.

      Nie ograniczają się oni do głoszenia fałszu słowem, ale też, i to bardzo
      obficie, zasypują nasze miasta i wioski najróżnorodniejszymi drukami w postaci
      czasopism, broszur, kartek ulotnych a nawet książek.

      Różne "Ameryka-Echo", "Strażnice","Nowe Drogi", "Ewangelię Myśli", "Zwiastuny
      Ewangeliczne","Polski Odrodzone" itp., przechodzą z rąk do rąk i zatruwają
      serca wiernych.

      Cała ta robota jednak to tylko wstęp.

      Za tymi strażami przednimi idzie dopiero gros armii nieprzyjaciela. Kto nim
      jest? Może na pierwszy rzut oka zda się przesadzone, jeżeli powiem, że
      pierwszorzędnym, największym i najpotężniejszym wrogiem Kościoła to -
      masoneria.

      Że powódź sekt protestanckich jest rzeczywiście awangardą masonerii, to
      wyraźnie wyznaje organ masoński "Wolna Myśl". Mówi on: "Zastrzegając sobie
      całkowitą niezależność sądu o wewnętrznej wartości nauki kościoła narodowego,
      możemy jednak poprzeć jego walkę jak i każdej innej sekty protestanckiej z
      supremacją Kościoła rzymskiego"

      Kto to są masoni?

      Ocenę ich podali już papieże, a najpierw w r. 1738 dnia 27 kwietnia Ojciec św.
      Klemens XII bullą "In eminenti", zarzuca im, że "pod zmyślonym jakimś
      poczciwości naturalnej pozorem i pod ścisłym, jak tajemnym przymierzem"
      działają.

      Potępia też masonerię i zabrania styczności z masonami pod karą ekskomuniki
      ipso facto, zarezerwowanej papieżowi.

      A w 13 lat potem Benedykt XIV bullą z dnia 18 marca (1751) "Providas Romanorum
      Pontificum" ponawia potępienia Klemensa XII i jako powody podaje między innymi,
      że do masonerii "przypuszczani bywają ludzie wszystkich religii i sekt i że,
      wedle opinii ludzi rozumnych i uczciwych, sekta ta jest zła i zepsuta".

      Papież Pius VII [wydał] dwie bulle, w roku 1813 (dnia 13 sierpnia) 1821 (dnia
      13 września), w których mówi: "Nikomu nie tajno, co za mnóstwo złośliwych ludzi
      spiknęło się w tych trudnych czasach naprzeciw Bogu i Jego Namiestnikowi,
      którzy do tego szczególniej zmierzają celu, ażeby pod płaszczem filozofii,
      przez czcze omamianie uwiódłszy wiernych i od nauki Kościoła ich oderwawszy,
      sam Kościół, choć nadaremnym usiłowaniem, osłabili i obalili. Co ażeby tym
      łacniej osiągneli, natworzyli zgromadzeń tajnych i sekt ukrytych, za których
      pomocą spodziewali się łatwiej pociągnąć wielu do swych towarzystw spiskowych i
      zbrodniczych".

      I dążą do tego, "aby każdemu nadać rozległą wolność według własnego wymysłu i
      fantazji sądzenia o religii, którą wyznaje, obojętność zaś zaprowadziwszy
      względem religii, nad co nie ma nic zgubniejszego, ażeby Jezusa Chrystusa mękę
      niegodziwymi jakimiś obrzędami zbezcześcili i znieważyli, żeby kościelnymi
      sakramentami i samymi religii katolickiej tajemnicami gardzili i obalili tę św.
      Stolicę Apostolską, przeciw której, jako dzierżącej zawsze apostolskiej katedry
      prymat, osobliwszą jakąś pałają nienawiścią i zdradliwym sposobem zgubę jej
      knują. Zbrodnicze są ich moralności zasady. Sprzyja ona rozkoszom lubieżności,
      pozwala zabić każdego, kto nie dochował sekretu, naucza, że wolno jest
      podniósłszy rozkosz, wyzuć z władzy królów i wszystkich władców, których z
      wielką ich zniewagą zowią pospolicie tyranami".

      To jednak nie przeszkadzało im bynajmniej zjednywać dla siebie władców. Dlatego
      też papież Leon XII w bulli "Ouo graviora" z dnia 13 marca 1825 r., ponawiając
      dawniejsze potępienia papieży, dodaje słowa przestrogi dla władców: "To jest
      ich najchytrzejsza zdrada, że gdy zdają się być zajęci rozszerzeniem waszej
      władzy, wtenczas najbardziej do obalenia jej dążą. Bardzo się starają wmówić
      panującym, aby i innych biskupów władzę ścieśniali i osłabiali i powoli
      przywłaszczali sobie prawa papieskie, ale ażeby i ludy podległe berłu
      panujących książąt po obaleniu kościelnej władzy, do odmiany i obalenia
      politycznej formy rządu przywiesić mogli".

      Podobnie potępili masonerię papieże Pius VIII bullą "Traditi" (24 maja 1829r.,)
      Grzegorz XVI bullą "Mirari" (15 sierpnia 1832) i kilkakrotnie Pius IX - 9
      listopada 1846 r., 20 kwietnia 1849, 9 grudnia 1854 r., 8 grudnia 1864, 25
      września 1865 i 21 listopada 1873 roku.

      Wreszcie papież Leon XIII obszernie omawia sprawę masonerii i potępia ją
      bullą "Humanum genus" 20 kwietnia 1884 roku. W niej też papież konstatuje,
      że "od półtora wieku masoneria stała się niezmiernie liczną, a posługując się
      zuchwalstwem i chytrością, opanowała wszystkie stopnie hierarchii społecznej i
      zajęła w łonie państw nowoczesnych władzę prawie równą monarszej".

      I nie przesadzali papieże!

      Masoneria, zorganizowana przez wolnomyślicieli angielskich w Londynie w r.
      1717, już w 6 lat potem w Konstytucjach Generalnych wytknęła sobie jasno cel,
      którego nikomu zmieniać nie wolno. "Każda z wielkich lóż - mówi ona - ma prawo
      ulepszać starsze przepisy i ustanawiać nowe, lecz nigdy nie zmieniać punktów
      zasadniczych, które mają pozostać na zawsze i gorliwie być wypełniane". Jakież
      są te punkty zasadnicze? Oto zupełne przekreślenie świata nadnaturalnego.
      Oczywiście, że wtedy nie ma mowy o religii ani o moralności.

      Dążenie do tego celu widzimy na każdym kroku. Sztuka, literatura i prasa
      periodyczna, teatry, kina, wychowanie młodzieży i ustawodawstwo szybkim krokiem
      zdążają do usunięcia świata nadnaturalnego i dogodzenie ciału.

      Nic dziwnego, bo też i masoneria rozgałęziła się bardzo.

      W Polsce już w roku 1810 znanych było 12 lóż:

      . Wielka loża matka, Gwiazda wschodnia na wschodzie Warszawy.
      . Loża świątyni Irys na wschodzie Warszawy,
      . Loża Bogini Eleuzis na wschodzie Warszawy,
      . Loża Tarcza północna na wschodzie Warszawy,
      . Loża Świątynia stałości na wschodzie Warszawy,
      . Loża Braci Polaków zjednoczonych na wschodzie Warszawy,
      . Loża Przesąd zwyciężony na wschodzie Krakowa,
      . Loża Braci Francuzów i Polaków połączonych na wschodzie Poznania,
      . Loża Hesperus na wschodzie Płocka,
      . Loża Wolność odzyskam na wschodzie Lublina,
      . Loża Krzyż rycerski na wschodzie Bygdoszczy,
      . Loża Jutrzenka wschodząca na wschodzie Radomia.
      (cdn)
      • Gość: M. Kolbe Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga - c.d. IP: 140.159.68.* 29.07.03, 07:07
        Na liście członków widnieją ministrowie, generałowie i inni dygnitarze tak
        wojskowi jak i cywilni w państwie.

        Wszyscy ci należą wprawdzie do masonerii i dużo szkodzą, ale nie są częścią jej
        prawdziwej głowy. Są to tzw., masoni niebiescy, podczas gdy tzw., czerwona
        masoneria zacieśnia się do niewielkiej ilości osób, przeważnie żydów, którzy w
        pełni świadomi swych celów kierują całą liczną rzeszą mniej
        więcej "oświeconych" w sprawach organizacji masonów. Głowa ta jest nieznana i
        działa zawsze w ukryciu, by uniemożliwić przeciwdziałanie. Oni to układają
        plany roboty. Z ich warsztatu wyszła rewolucja francuska, szereg rewolucji z
        1789 do 1825 roku, a także wojna światowa. Wedle ich wskazania pracował
        Voltaire, d'Alembert, Rousseau, Diderot, Choiseul, Pombal, Aranda, Tanucci,
        Hangwitz, Byron, Mazzini, Palmerston, Garibaldi i inni. - Nazwisk obecnych
        członków nie znamy, ale na pewno do masonerii należy u nas Piłsudski. Oto
        dowód: Na dziesięć dni przed obaleniem gabinetu Ponikowskiego rozeszła się po
        Rzymie pogłoska, że ten gabinet upadnie, bo tak masoneria rozkazała
        Piłsudskiemu. Słyszałem o tym z ust wiarygodnych, bo sekretarza ks., biskupa
        Teodorowicza tj., ks., Bogdanowicza, który właśnie wtedy (o ile pamiętam) nawet
        był w Rzymie.

        Masoneria wynosi na piedestał osoby, które chce i strąca, kiedy one zapragną
        działać na własną rękę. Tego bardzo dotkliwie doświadczył na sobie Napoleon.

        Jak możemy przeciwdziałać tej zarazie, tej armii antychrysta?

        Niepokalana, Pośredniczka wszelkich łask, może i chce dopomóc. Bo na cóż
        objawienie Cudownego Medalika, przez które tylu się już nawróciło. Dusza,
        przejęta miłością ku niej, na pewno stawi opór demoralizacji, tej walnej broni
        masońskiej.

        "My rozumowaniem Kościoła nie zwyciężymy - decydowali oni na jednym ze zjazdów -
        ale korupcją obyczajów".

        Zastanowienia też godne są przepowiednie Wandy Malczewskiej spisane przez ks.
        Grzegorza Augustyniaka, który ją osobiście znał, a które w części rzeczywiście
        się wypełniły. W nich Pan Jezus poleca: "Niech się potworzą stowarzyszenia
        niewiast - a osobne mężczyzn - różnych stanów, ale jednego ducha, pod opieką
        Matki mojej Niepokalanie Poczętej w celu tępienia rozpusty, a krzewienia cnoty
        czystości i bronienia jej. Kto Boga i ojczyznę kocha, zaklinam go na moje
        okrutne biczowanie i cierniem koronowanie, niech się stanie członkiem tego
        stowarzyszenia - niech sam strzeże cnoty czystości, a tępi rozpustę i drugich
        do tego zachęca".

        A o. Urban (ojciec p. J. Urbana) w numerze grudniowym poświęconym Niepokalanemu
        Poczęciu, wyraża przekonanie, iż na szerzące się dziś w świecie panowanie
        szatana jedynym ratunkiem jest gorąca cześć i naśladowanie Niepokalanej.

        • Gość: Palnick Religia katolicka zawsze zwalczała demokrację. IP: *.stenaline.com 29.07.03, 07:46

          Kosciół z wielkim zaangażowaniem zwalczał powstawanie kolejnych konstytucji. W
          1855 r. wyraził zdecydowany sprzeciw wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych,
          glosząc iz "wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od
          prawdziwego Boga. Wolność to mówienie kłamstw w imię Boga". Pozostaje przy
          takiej opinii po dziś dzień.
          Tego typu zachowania - zgłaszanie roszczeń i pouczeń - są kultywowane również
          współcześnie. Jest to pozostałość z wieków średnich, kiedy to pomimo istnienia
          odrębnych państw, rzeczywistą władzę w Europie sprawował kosciół. Była to
          pierwsza swego rodzaju, Unia Europejska, wówczas pod auspicjami Watykanu;
          ociekajaca krwią eliminowanych przeciwników, zaskakująca stopniem niewolenia
          wolnej myśli i brakiem jakichkolwiek swobód obywatelskich.
          Dopiero Rewolucja Francuska zepchnęła papiestwo z podestu dyrygenta. Ona to
          (Rewolucja Francuska) zapoczatkowala, tak zgubne dla kosciola:
          - idee wolnosci osobistej
          - rownosci wobec prawa
          - idee spoleczenstwa obywatelskiego
          - reprezentatywnosci wladz panstwowych
          Ona to do zgubnego uchwalenia ‘Deklaracji Praw Czlowieka i Obywatela’
          doprowadzila, ze o uchwalaniu ‘Konstytucji’, a tym samym zagwarantowaniu ‘Praw
          Konstytucyjnych’ przez panstwo marnej jednostce nie wspomne. Kościół nie
          rozumie jednak jeszcze dziś zmian, które nastąpiły w prawodawstwie i
          swiadomości ludzkiej, dowodem tego są energiczne zabiegi o wprowadzenie
          invocatio dei do konstytucji UE.
          Próby te są tak samo śmieszne jak ta, kiedy to około 150 lat temu kościół
          wniósł do kongresu USA projekt ustawy zabraniającej wydobywania z łona ziemi
          ropy naftowej, którą Bóg jego zdaniem tam umieścił, aby czarci w piekle mieli
          paliwo do zadawania mąk potępionym ;).
          • Gość: M. Kolbe Demokracja zawsze zwalczała katolicyzm! IP: 140.159.68.* 29.07.03, 07:50
            Tajemnica siły i potęgi katolików.
            Nieraz słyszymy skargę: "Chcę się poprawić, chcę być lepszy, ale nie mogę". W
            historii czytamy o wielkich wodzach i zwyciezcach, którzy jednak nie potrafili
            ujarzmić swoich złych skłonności. Taki na przykład głośny Aleksander Wielki
            umiera przedwcześnie z powodu - rozwiązłego życia.

            Rozglądając się naokół widzimy zastraszający wprost zanik moralności, zwłaszcza
            wśród młodzieży, a nawet powstają związki - iście piekielne - mające w
            programie zbrodnię i rozwiązłość - członkowie to owego związku popełnili głośne
            w Wilnie morderstwo profesora przy egzaminach.

            Kina, teatry, literatura, sztuka kierowane w wielkiej części niewidzialną ręką
            masonerii, zamiast szerzyć oświatę, gorączkowo pracują w myśl uchwały
            masonów "My Kościoła katolickiego nie zwyciężymy rozumowaniem, ale zepsuciem
            obyczajów".

            Jak się temu oprzeć?

            Zdawać by się mogło, że takie przyznanie własnej niemocy jak "nie mogę się
            poprawić" w podobnych okolicznościach, to objaw pokory. - Tymczasem gnieździ
            się w nim ukryta pycha.

            A to w jaki sposób?

            Otóż ci ludzie w wielu rzeczach przyznają, że mogą to lub owo uczynić, tylko
            tej lub innej wady ujarzmić w takich lub innych okolicznościach nie są w
            stanie.

            To wszystko dowodzi tylko, że liczą oni jedynie na własne siły i uważają, że do
            tej granicy własnymi siłami to lub owo potrafią.

            Tymczasem jest to nieprawdą, kłamstwem, bo własnymi siłami, sami z siebie, bez
            pomocy Bożej my nic i to zupełnie nic nie potrafimy (por. J 15,5). Wszystko,
            czym jesteśmy i cokolwiek mamy i możemy, to od Pana Boga mamy i to w każdej
            chwili życia od Niego otrzymujemy, bo trwanie w istnieniu to nic innego, jak
            ciągłe otrzymywanie tego istnienia.

            Sami więc z siebie nic nie potrafimy chyba tylko zło, które właśnie jest
            brakiem dobra, porządku siły.

            Jeżeli uznamy tę prawdę i spojrzymy na Boga, od którego otrzymujemy w każdej
            chwili wszystko, co mamy, natychmiast widzimy, że On, Bóg, i więcej dać może i
            pragnie jako najlepszy Ojciec dać nam wszystko, co nam jest potrzebne. Gdy
            jednak dusza sobie przypisuje to, co jest darem Bożym, czyż Pan Bóg może ją
            obsypywać łaskami? Przecież wtedy utwierdzałby ją w fałszywym i aroganckim
            mniemaniu. Więc z miłosierdzia swojego nie daje tej obfitości darów i dozwala
            nawet upadek, by dusza poznała wreszcie czym jest sama z siebie, by na sobie
            nie polegała, ale z całą ufnością jedynie Jemu się oddała. Stąd też upadki były
            dla świętych - szczeblami do doskonałości.

            Biada jednak duszy, która nawet tego ostatecznego lekarstwa nie przyjmie, ale w
            pysze pozostając mówi: "nie mogę się poprawić", bo Pan Bóg też jest
            sprawiedliwy i z każdej udzielonej łaski zażąda ścisłego rachunku. Cóż więc
            czynić należy?

            Oddać się zupełnie z ufnością bez granic w ręce Miłosierdzia Bożego, którego
            uosobnieniem z Woli Bożej jest Niepokalana. Nic sobie nie ufać, bać się siebie,
            a bezgranicznie zaufać Jej i w każdej okazji do złego do Niej jak dziecko do
            matki się zwracać, a nigdy się nie upadnie. Twierdzą święci, że kto do Matki
            Bożej modli się w pokusie, na pewno nie zgrzeszy, a kto przez całe życie do
            Niej z ufnością się zwraca, na pewno się zbawi.

            "Rycerz Niepokalanej" 4.(1925)-225-227.

            • Gość: Ed Re: Tajemnica siły i potęgi katolików w ciemnocie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 11.09.03, 10:27
              Gość portalu: M. Kolbe napisał(a):

              > ...Stąd też upadki były dla świętych - szczeblami do doskonałości... "
              A może ci Twoi krytykowani upadnięci realizują swój pierwszy krok do
              wzniesienia na ołtarze? Sam sięgasz do wzorców a krytykujesz innych.

              "...Greków niepokoiła wyjątkowość niektórych ludzi i usiłowali tłumaczyć ją
              specjalnymi związkami owych jednostek z bogami. Nadczłowiek, pojęty jako
              istota wyższa duchowo od zwykłych zjadaczy chleba, pojawia się po raz pierwszy
              u Platona. Takimi bowiem istotami mają być u niego Strażnicy Państwa,
              sprawujący totalną władzę nad jego obywatelami. Są oni – jak dowiadujemy się z
              Republiki – wcieleniem cnót i mądrości i jako tacy mają nie tylko prawo, ale
              wręcz obowiązek kierowania życiem pozostałych mieszkańców. Ich portret do
              złudzenia przypomina wizerunek Inkwizytorów, jaki w Braciach Karamazow
              nakreślił Dostojewski: tak jak tamci muszą okłamywać i zniewalać swoich
              poddanych, gdyż tylko w ten sposób mogą zapewnić im szczęście..."
              www.forumakad.pl/archiwum/99/11/artykuly/25-esej.htm
              • Gość: Palnick Chrześcijańskie miłosierdzie... IP: *.stenaline.com 14.05.04, 17:10
                Ilu Zydow zostalo zmasakrowanych przez podekscytowany przez pralatow
                katolickich tlum podczas Pogromu Lizbonskiego w 1506r. ?
                Otóż 3000 Zydow zostalo zabitych w ciagu jednego dnia. Trzeba bylo otworzyc
                nazistowskie obozy smierci aby uzyskac wyższą średnią dobową.

                Kto napisal ten piekny tekst: “Wiedzcie moi chrzescijanie, ze po diable nie
                ma nic bardziej zjadliwego, bardziej gwaltownego i bardziej nieprzyjaznego niz
                prawdziwy Zyd, ktory chce szczerze byc Zydem » i zalecil « palic ich synagogi,
                szkoly, ; zakopywac i przykrywac swinstwem wszystko to co sie nie pali «
                M.Luther zalozyciel religii protestanckiej popelnil ten tekst w dziele « Zydzi
                i ich klamstwa ».
        • Gość: Palnick Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga - Nie. IP: *.stenaline.com 29.07.03, 11:20
          Przewodniczący Konwentu Europejskiego Valery Giscard d'Estaing wypowiedział
          się przeciwko odniesieniu do Boga (invocatio Dei) w preambule przyszłej
          konstytucji Unii Europejskiej. Wcześniej także prezydent Francji Jacques
          Chirac zapowiedział, że sprzeciwi się jakiejkolwiek próbie włączenia
          religijnych elementów do tekstu konstytucji UE.
          - Wprawdzie Europejczycy mają "dziedzictwo religijne", jednak żyją w na
          wskroś świeckim systemie politycznym - stwierdził przewodniczący Konwentu
          Europejskiego w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika "Die Zeit". Jego
          zdaniem, ponieważ w takiej sytuacji religia nie odgrywa żadnej roli,
          invocatio Dei nie jest potrzebne.
          ....................................
          Zwracam uwagę na:
          1. zdecydowane acz uprzejme wskazanie klerowi gdzie jego miejsce.
          2. stwierdzenie, że Europejczycy żyją w na wskroś ŚWIECKIM SYSTEMIE
          Politycznym.
          3. stwierdzenie, że w polityce UE religia nie odgrywa żadnej roli.
          4. zdecydowaną odmowę akceptacji pakowania sie klechów do konstytucji i
          polityki.

          KK, który zawsze zwalczał wartości na których oparte są współczesne demokracje
          (z ideą wolności, równości i sprawiedliwości na czele) nie może teraz próbować
          dopisać sie do konstytucji znienawidzonej struktury. To byłaby klasyczna
          katolicka hipokryzja i próba rozgrywki politycznej.
          Klechy, wracajcie do świątyń dopóki jeszcze ktoś tam zagląda. Od polityki są
          inni.
    • Gość: Palnick Ten bóg nie może być wpisany w konstytucję UE. IP: *.stenaline.com 29.07.03, 07:20
      Ten bóg nie może być wpisany w konstytucję UE

      Gość portalu: Jan napisał(a):

      > Gość portalu: Palnick napisał(a):
      >
      P: Masz racje. Hitlera wspierał był łaskawie aktualny papież.
      -----------------
      J: Nie wspierał Hitlera papież ale przyczynil sie do uratowania wielu Żydów aby
      > nie wymordowali ich Niemcy.W obozach koncentracyjnych zgineło tez tyciace
      > duchownych ateraz winę chcecie zwalić na KOściół.Może i tak samo za UE !
      -----------------
      P: Oj wspierał i to zdecydowanie, a po wojnie pomógł ludobójcom zwiac do
      Ameryki Południowej. Żydom pomagał owszem ale tylko tym, którzy byli w stani
      ZAPŁACIĆ ZA TO OGROMNE PIENIĄDZE. Gdyby Hitler wygrał wojne natychmiast byłby
      beatyfikowany; jak wielu innych morderców działajacych w interesie kościoła.
      -----------
      P: Adept koscielnej sztuki postępowania z przeciwnikami Adolf to jednak
      czeladnik wobec mistrza w instytucjonalnym ludobójstwie na wielką skalę.
      ----------
      J: Szczyt zakłamania.
      ++++++++++++++++
      Drogi Janie poczytaj sobie historię kościoła. Dowiesz sie jakimi metodami
      wtłaczał boga tam gdzie było mu to wygodne. Bóg nie reagował - widac miłe były
      mu te kosmiczne jatki. Ponizej masz małą próbkę mentalnosci papieskiej. Moze
      zrozumiesz dlaczego w konstytucji UE - NIE MOŻE BYĆ wzmianki o pozytywach
      płynacych z "chrześcijańskich korzeni", dlaczego niestosownym jest pakować tam
      tzw. boga:

      Papiez Marcin V (1417 - 1431) w liscie do Wladyslawa Jagielly (w r. 1429):

      Wiedz, ze interesy Stolicy Apostolskiej, a takze
      twojej korony czynia obowiazkiem eksterminacje
      Husytów. Pamietaj, ze ci bezbozni ludzie oœmielaja sie
      glosic zasade równosci; twierdza, ze wszyscy
      chrzescijanie sa bracmi, i ze Bóg nie dal ludziom
      uprzywilejowanym prawa wladania narodami; utrzymuja,
      ze Chrystus przyszedl na swiat aby zniesc
      niewolnictwo; wzywaja ludzi do wolnosci, to znaczy do
      unicestwienia królów i kaplanów.

      Teraz, kiedy jeszcze jest czas, zwróc swoje sily
      przeciwko Czechom, pal, zabijaj i czyñ wszedzie
      pustynie, gdyz nic nie jest bardziej mile Bogu, ani
      bardziej pozyteczne dla sprawy królów, niz
      eksterminacja Husytów.
      • Gość: M. Kolbe Bóg musi być wpisany w konstytucję UE! IP: 140.159.68.* 29.07.03, 07:49
        www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_50.html
        Kim jest Bóg?
        Ciemności coraz bardziej rzedły, a światło coraz obficiej wlewało swe promienie
        przez szyby wagonu na linii Grodno-Białystok-Warszawa. Za towarzyszów podróży
        miałem tym razem trzech żydów, dosyć inteligentnych. Tylko po szwargotaniu
        rozpoznać ich było można. Wszczęła się rozmowa o religii i Bogu. Istnienie
        pierwszej przyczyny wszechrzeczy uznawali wszyscy - Czym jednak jest ten Pan
        Bóg, pierwsza przyczyna? - spytałem.

        - Moim zdaniem - odparł jeden z nich, którego policzki i odzienie kazały wnosić
        o wcale wygodnym stanie materialnym - Bóg to jest cała natura.

        - To być nie może.

        - A dlaczego? - Z tego prostego powodu, że przyczyna istnieje przed skutkiem,
        więc skutek jako zaczynający swe istnienie później, nie może być tym samym co
        przyczyna, ale musi być od niej realnie różny; otóż natura, przyroda, jest
        skutkiem, dlatego też nie może być zarazem przyczyną.

        - Siły przyrody możemy przecież nazywać Bogiem. - I to nie, bo i te siły są
        skutkiem.

        - Po czym my możemy poznać, że te siły są skutkiem, a nie pierwszą przyczyną?

        - Bo są skończone.

        - Więc pierwsza przyczyna musi być nieskończona? - Bez wątpienia

        Dlaczego? Cokolwiek istnieje musi mieć jakąś rację bytu, tak też i granice w
        istnieniu muszą mieć swoje "dlaczego".

        Otóż w istocie, która jest pierwszą przyczyną, nie może być racji (dlaczego)
        dla granic, bo skądżeż by one mogły pochodzić? Albo z wewnątrz albo też z
        zewnątrz tej pierwszej przyczyny. Nie z wewnątrz, bo przecież naprzód trzeba by
        istnieć, aby coś działać, więc i ograniczać, kiedy zaś owa pierwsza przyczyna
        istnieje, już jest albo ograniczona, albo nie. Sama nie może nakreślić granic
        swej istocie, ani też z zewnątrz takie ograniczenie przyjść nie mogło, bo
        inaczej już ta przyczyna nie byłaby pierwszą. Więc anie z wewnątrz, ani z
        zewnątrz nie może być racji do granic, więc tych granic być nie może: przyczyna
        więc ta pierwsza musi być nieskończoną. Wszystko, na czym wyciśnięte jest
        piętno granic, nie może być tą pierwszą przyczyną wszechrzeczy: a przecież i
        siły przyrody działają wedle praw, dających się ująć w ściśle matematyczne
        formułki, poza które już ich siła nie sięga.

        O Bogu zresztą niewiele możemy wiedzieć.

        Owszem, nie możemy wprawdzie zgłębić Jego istoty, i Jego doskonałości, bo Bóg
        jest istotą nieskończoną, a nasza głowa ma granice i wchodzi w czapkę albo
        kapelusz, ale wiele o Panu Bogu wiedzieć możemy.

        Na przykład?

        Naprzód widzimy celową budowę członków w ciele ludzkim i zwierzęcym, części
        roślinach i w ogóle z góry obmyśloną harmonię we wszechświecie. Istota więc,
        która to wszystko powołała do bytu, musi mieć rozum, musi być osobą. Następnie
        cokolwiek jest w skutku, musi w jakiś i to doskonalszy sposób być w przyczynie.
        Weźmy malarza. Nie daje on z siebie obrazowi ni farby, ni płótna: to wszystko
        bierze z zewnątrz. Co jednak daje, tj., kształty, to musi mieć w sobie. Musiał
        on naprzód wyobrazić sobie ten obraz, zanim wziął pędzel do ręki; wedle wzoru
        też, utworzonego w umyśle i w fantazji, maluje. Lecz Pan Bóg nie brał niczego z
        zewnątrz; On, jako pierwsza przyczyna, wywiódł swe twory z nicości, dał im
        wszystko, wszystkie więc doskonałości stworzeń i w Nim być muszą tylko w
        sposób, jak to przedtem zaznaczyłem, nieskończenie doskonały, bo w nim granic
        być nie może.

        Słuchali z zajęciem, więc rozmowa toczyła się dalej o Mojżeszu, odkupieniu i
        celu człowieka.

        "Rycerz Niepokalanej" 2 [1923] 21-23.

        • Gość: Do Jerzego Re: Bóg musi być wpisany w konstytucję UE! IP: *.its.unimelb.edu.au 04.08.03, 07:20
          Gdzie jestes? Mafia cyganow ukrainskich cie porwala? Moze zlozymy sie na
          wykupienie ciebie z niewoli?
          • Gość: Cagan Re: Bóg musi być wpisany w konstytucję UE! IP: *.ains.net.au 22.08.03, 07:09
            Gość portalu: Do Jerzego napisał(a): Gdzie jestes? Mafia cyganow ukrainskich
            cie porwala? Moze zlozymy sie na wykupienie ciebie z niewoli?
            Ile zaplaciles za wypuszczenie z Ukrainy?
            • Gość: Cagan Re: Bóg musi być wpisany w konstytucję UE! IP: 140.159.68.* 26.08.03, 08:38
              Gość portalu: Cagan napisał(a):
              Gość portalu: Do Jerzego napisał(a): Gdzie jestes? Mafia cyganow ukrainskich cie porwala? Moze zlozymy sie na
              wykupienie ciebie z niewoli? Ile zaplaciles za wypuszczenie z Ukrainy?
              C: Czy to prawda, ze wystraczylo 100 zlotych?
    • Gość: CAGAN Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: *.lib.latrobe.edu.au 28.08.03, 13:01
      NIE! Bog jest nieskonczony, Unia zas skonczona.
      Wniosek: Bog jest za duzy, aby sie w niej zmiescic! ;)
    • Gość: Palnick Czego jeszcze dla Boga chce JP II w preambule? IP: *.stenaline.com 28.08.03, 14:20
      bi.gazeta.pl/im/1601/m1601676.pdf
      Dla mnie ten tekst jes do przyjęcia i nie wymaga dodatków.
      • Gość: Aussie Re: Czego jeszcze dla Boga chce JP II w preambule IP: 203.62.159.* 31.08.03, 10:10
        Gość portalu: Palnick napisał(a):
        Dla mnie ten tekst jestdo przyjęcia i nie wymaga dodatków.
        A: Mozesz strescic?

    • Gość: Oszołom z RM Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.03, 21:48
      Raczej nie...
      • Gość: CGN Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: *.its.unimelb.edu.au 02.09.03, 09:22
        Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):
        Raczej nie...
        A: Unia widac jest jak ci wojownicy z zelaznymi wozami, co byli
        silniejsi niz zydowski bozek Jehowa...;)
    • Gość: Palnick Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: *.stenaline.com 03.09.03, 02:04
      Dwie rybki w akwarium dyskutują zażarcie. Coraz bardziej burzliwa dyskusja,
      machają płetewkami i nagle, jak nożem uciął, odwracają się od siebie, jedna
      płynie w jeden kąt, druga w drugi - najwyraźniej obrażone....
      Po jakimś czasie jedna podpływa do drugiej i mówi:
      "No dobra, przyjmijmy, że Boga nie ma - to kto w takim razie zmienia wodę !?"..
      • Gość: Jerzy o ideologach UE: IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.03, 13:27

        o ideologach UE:

        Zbierają się przedstawiciele różnych opcji światopoglądowych w UE i dyskutują,
        czy jest Bóg czy nie ma Boga.

        Na koniec przewodniczący zebrania proponuje:
        No to zróbmy głosowanie:
        kto jest za tym że jest Bóg?
        Kto przeciw?
        Kto się wstrzymał?

        Stosunkiem głosów ogłaszam, że ...


        • Gość: Kagan Re: o ideologach UE: IP: *.its.unimelb.edu.au 10.09.03, 13:41
          Gość portalu: Jerzy napisał(a): o ideologach UE:
          Zbierają się przedstawiciele różnych opcji światopoglądowych w UE i dyskutują,
          czy jest Bóg czy nie ma Boga.
          Na koniec przewodniczący zebrania proponuje: No to zróbmy głosowanie:
          kto jest za tym że jest Bóg?
          Kto przeciw?
          Kto się wstrzymał?
          Stosunkiem głosów ogłaszam, że ...
          K: To sie nazywa demokracja!
          • Gość: Jerzy Re: o ideologach UE: IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.03, 11:31
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Gość portalu: Jerzy napisał(a): o ideologach UE:
            > Zbierają się przedstawiciele różnych opcji światopoglądowych w UE i
            dyskutują,
            > czy jest Bóg czy nie ma Boga.
            > Na koniec przewodniczący zebrania proponuje: No to zróbmy głosowanie:
            > kto jest za tym że jest Bóg?
            > Kto przeciw?
            > Kto się wstrzymał?
            > Stosunkiem głosów ogłaszam, że ...
            > K: To sie nazywa demokracja!

            J: To się nazywa sofizmat 'zgody narodów'
            • _agnostyk Bog jest wszedzie 16.09.03, 01:24
              Gość portalu: Jerzy napisał(a): o ideologach UE:
              > > Zbierają się przedstawiciele różnych opcji światopoglądowych w UE i
              > dyskutują,
              > > czy jest Bóg czy nie ma Boga.
              > > Na koniec przewodniczący zebrania proponuje: No to zróbmy głosowanie:
              > > kto jest za tym że jest Bóg?
              > > Kto przeciw?
              > > Kto się wstrzymał?
              > > Stosunkiem głosów ogłaszam, że ...
              > > K: To sie nazywa demokracja!
              Daczego religiantom tak bardzo zalezy by wszyscy zgodzili sie na ich dogmaty. Chyba dlatego, ze sami w nie po cichu watpia. Ale poniewaz sie boja panicznie piekla
              wiec z checia by spalili na stosie ateistow, agnostykow czy humanistow. A przeciez bog jest wszedzie a wiec i w Unii. wiec o co chodzi????
              • Gość: Jerzy Bog jest wszedzie - to prawda, Agnostyku IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.03, 13:50
                _agnostyk napisał:

                > Daczego religiantom tak bardzo zalezy by wszyscy zgodzili sie na ich dogmaty.
                C
                > hyba dlatego, ze sami w nie po cichu watpia. Ale poniewaz sie boja panicznie
                pi
                > ekla
                > wiec z checia by spalili na stosie ateistow, agnostykow czy humanistow. A
                prz
                > eciez bog jest wszedzie a wiec i w Unii. wiec o co chodzi????

                Nie załapałeś, agnostyku, jak pokazałem, że antyreligianci chcieliby
                pewne 'prawdy' uchwalić na zasadzie głosowania za i przeciw.
                Ponadto, widzę w twoim pisaniu strach przed Bogiem, stąd u ciebie agresja wobec
                tych, którzy o Bogu ci przypominają.
                Ponadto, przpisujesz im strach przed piekłem. Może się ludzie boją piekła,
                dobrze, jeśli ta bojaźń powstrzymuje ich od popełnienia zła.
                Chrześcijanie nie musza bać się piekła - oni zostali zbawieni i wiedzą, że
                śmierci idą do nieba.
                Dwa cytaty,
                pierwszy o wyzwoleniu od strachu przed śmiercią:
                Hebr
                2,14 Skoro zaś dzieci mają udział we krwi i w ciele, więc i On [Jezus]
                również miał w nich udział, aby przez śmierć zniszczyć tego, który miał władzę
                nad śmiercią, to jest diabła,
                2,15 i aby wyzwolić wszystkich tych, którzy z powodu lęku przed śmiercią
                przez całe życie byli w niewoli.

                Agnostyku, strach przed śmiercią i piekłem sprawił, że wybrałeś mniejszy ból
                dla swojej psychiki - zaprzeczyłeś istnieniu Boga i życia pozagrobowego.
                Myślisz, że umrzesz i to wsio. Żyjesz w humanistyczno ateistycznej iluzji.

                Teraz drugi cytacik, o pewności życia wiecznego:
                1 Jan 5,11 A takie jest to świadectwo. że żywot wieczny dał nam Bóg, a
                żywot ten jest w Synu jego.
                5,12 Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota.
                5,13 To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście
                wiedzieli, że macie żywot wieczny.

                Widzisz więc Agnostyku, że żyjemy w różnych światach duchowych. Ja wiem, że mam
                życie wieczne i nie boję się piekła;
                ty boisz się piekła i z tego powodu odrzucasz istnienie Boga, który to życie
                wieczne ma również dla ciebie. Wszystko co masz zrobić, to odwrócić się od
                paranoi ateizmu i poddac się metanoi, czyli nawróceniu do Boga.

                • Gość: CGN Re: Bog jest wszedzie - to prawda, Agnostyku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 12:36
                  A czy jest w liczbie urojonej i kwadratowym kole?
      • Gość: Palnick Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: *.stenaline.com 17.10.03, 01:52
        Sposrod rzeczy, ktore 'pozostaja' poza logika i poza mysleniem, mozna chocby
        wymienic tzw. doswiadczenie czy tez przezycie religijne. Mozna oczywiscie
        przeczyc istnieniu takich zjawisk, albo je odbierac w takich kategoriach jak
        ponarkotykowe wizje. Niemiej kwestia interpretacji tez nie przeczy temu, ze
        zjawiska takie moga istniec, ze byly opisywane, ba przezywane - przez cale
        wieki.
        Ale czy to oznacza, że należy odwoływać się do nich w świeckich dokumentach????
    • _agnostyk gadal Jerzy do obrazu a obraz ani razu 19.10.03, 21:02


      Jerzy: Agnostyku, strach przed śmiercią i piekłem sprawił, że wybrałeś mniejszy ból
      dla swojej psychiki - zaprzeczyłeś istnieniu Boga i życia pozagrobowego.
      Myślisz, że umrzesz i to wsio. Żyjesz w humanistyczno ateistycznej iluzji.

      Ag: zawsze mnie ciekawilo dlaczego wypowiedzi rel;igiantow przyponimaja istoty zaduzone srodkami narkotycznymi. Gdzie ja napisalem, ze siebalem czy boje
      "piekla"????? Kiedys zapytalem sie Jerzego czy podziela opinie JP2 o tym, ze najwiekszym "cierpieniem" w piekle jest brak "Boga" a on potwierdzil. Wiec dlaczego
      normalny czlowiek ma sie "bac", ze nie spedzi wiecznosci z supersadysta?
      Gdzie ja " zaprzeczyłem istnieniu Boga i życia pozagrobowego"? Ja po prostu po przeczytaniu bibli UWIERZYLEM w istnienie takiego boga jakiego opisuje BIBLIA czyli
      megalomaniaka, sadysty, ktory sobie przypisuje stworzenie swiata a ktory, chcialby ( i to mu sie udaje w wypadku Jerzego) pograzyc gatunek ludzki w niewiedzy
      (zabronil nam konsumcje owocu z drzewa madrosci). Ja wierze w zycie pozagrobowe (duchowe) i sadze, ze "pieklo wcale nie jest takie straszne jak go Jerzy
      maluje.


      Widzisz więc Agnostyku, że żyjemy w różnych światach duchowych. Ja wiem, że mam
      życie wieczne i nie boję się piekła;
      Ag: Sugeruje bys (jezeli nie jestes masochista) sie bal nieba.
      ty boisz się piekła i z tego powodu odrzucasz istnienie Boga, który to życie
      wieczne ma również dla ciebie. Wszystko co masz zrobić, to odwrócić się od
      paranoi ateizmu i poddac się metanoi, czyli nawróceniu do Boga.


      Ag: Bla, bla, bla
      • Gość: CGN Re: gadal Jerzy do obrazu a obraz ani razu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 12:34
        Kazdy religiant boi sie piekla, dlatego oddaje czesc roznym falszywym bozkom
        typu Jehowy czy Jeszui... :(
    • Gość: CGN Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: 195.116.92.* 04.01.04, 14:54
      Moze tak, a moze nie...:)
      A na serio: wiadomo, ze Bog jest wszedzie (jest wszechobecny), wie wszystko
      (jest wszystkowiedzacy) i moze wszystko (jest wszechmocny)! Po co wiec Bogu
      ksieza, koscioly itp., jesli moze, i to bez najmniejszego trudu dotrzec, i to
      natychmiast do kazdego czlowieka w kazdym miejscu czasoprzestrzeni...
      Pamietajcie tez, ze jesli Bog tworzy etyke (moralnosc), to jest on poza owa
      etka (moralnoscia). A poniewaz nic Go nie ogranicza, to moze byc On zarowno
      nieskonczenie dobry, jak i tez nieskonczenie zly, tak wiec nie wiadomo kto
      bedzie tak na prawde zbawiony, bo nikt ani nic nie moze Bogu zabronic
      zbawienia grzesznikow i wiecznego potepienia tych, co wypelniali przykazy
      kleru... :( Tak wiec idea Boga jest wewnetrznie sprzeczna... Mozna powiedziec,
      co prawda, ze w Boga zadna logika nie obowiazuje, ale wowczas to nic nie jest
      pewne, i tym bardziej bezsensowne jest wypelnianie zalecen kleru, bowiem Bog
      moze zrobic co chce, i np. karac szczegolnie srogo tych, co sa najbardziej
      klerykalni... :(
    • Gość: Jerzy Ateiści i klerykałowie kreują Ducha Europy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.04, 18:47

      Widać to było na zjeździe w Gnieźnie, gdzie mówiono o duchu Europy, ale nie
      mówiono, o jakiego ducha im chodzi.
      Duch ten niewielema wspólnego Duchem Świetym, a raczej z duchem wszetecznicy,
      (odstępczego chrześcijaństwa) która jedzie na bestii (systemie politycznym).

      Duche ten nie uwielbia Jezusa, co czyni Duch Święty.
      Ateiści ignorują wszystko, co ma związek z chzreścijaństwem, klerykałowie
      mantrują do Marii ...
    • Gość: Palnick Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga IP: *.stenaline.com 13.05.04, 22:32
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=12632658
      • Gość: Jerzy Mylenie chrześcijaństwa z katolicyzmem IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.04, 10:37


        Ci panowie jak zwykle zawłaszczają termin chrześcijaństwo zawężając je do
        katolicyzmu rzymskiego, który jest raczej relogią synkretyczną, łączącą
        elementy chrześcijańskiej terminologii i pogańskich praktyk.

        Np. bierze się imię matki Jezusa i wiąże się je z zakazanym w Biblii kultem
        obrazów.
    • kamila_z_nz Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga 17.05.04, 17:06
      J: W dyskusjach na temat człowieczeństwa (na forum Kraj) pojawiła się taka
      (humanistyczna) wypowiedź pozbawiająca nienarodzone dzieci człowieczeństwa:
      "Płód nie jest człowiekiem, bo nie potrafi myśleć i samodzielnie
      funkcjonować."
      Wypowiedź taka stanowi podstawę do odczłowieczania pewnych ludzi (np.
      niemowląt, albo ludzi starszych i przewlekle chorych), aby ich eliminować ze
      społeczeństwa przez zabieg aborcji bądź eutanazji.
      K: Mylisz eutanazje, dokonywana na zyczenie osoby w pelni wladz umyslowych i
      usuniecie niepozadanej ciazy w swiecie, gdzie 20% Polakow zdolnych do pracy nie
      moze jej znalezc, z morderstwami dokonywanymi codziennie przez chrzescijan, i z
      pelnym poparciem tzw. kapelanow wojskowych...:(
    • rajchman Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga 03.06.04, 16:17
      Jerzyku Mily! Czy wiesz, iz z czysto naukowego (empirycznego) punktu widzenia
      istnienie Boga osobowego jest niemozliwe, jako iz oczywiste jest, iz Bog
      Teistow, czyli Bog-osoba (osoby) nie moze istniec, jest On bowiem wtedy
      najwyzej nadczlowiekiem (supermanem), inaczej antropomorfizacja idei
      Najwyzszego Bytu. Natomiast zgadzam sie czesciowo z twierdzeniem Deistow,
      ktorzy zakladaja istnieie bezosobowego, calkowicie abstrakcyjnego Najwyzszego
      Bytu, jako iz istnienia badz nie takowego Bytu nie da sie empirycznie obalic
      (przynajmniej na obecnym poziomie nauki), a poza tym Bog Deistow nie jest
      wewnetrznie sprzeczny tak jak Bog Teistow, ktory jest przeciez Bogiem
      ulomnym, nie jest on bowiem ani wszechmocny (dal sie pokonac za czasow
      biblijnych plemieniu z zelaznymi wozami), ani tez wszechobecny (przykladowo
      wcielajac sie w Jezusa z Nazaretu udowodnil, iz nie moze sie wcielic w wiecej
      niz jednego czlowieka na raz). Nie jest tez wieczny, bowiem Chrzesijanie
      wierza, ze umarl on, Bog Syn (Jezus) na krzyzu...
      Pozdr.
      Kagan

    • rajchman Re: Czy w UE będzie miejsce dla Boga 03.06.04, 16:18
      Jerzyku! Czy wiesz, iz z czysto naukowego (empirycznego) punktu widzenia
      istnienie Boga osobowego jest niemozliwe, jako iz oczywiste jest, iz Bog
      Teistow, czyli Bog-osoba (osoby) nie moze istniec, jest On bowiem wtedy
      najwyzej nadczlowiekiem (supermanem), inaczej antropomorfizacja idei
      Najwyzszego Bytu. Natomiast zgadzam sie czesciowo z twierdzeniem Deistow,
      ktorzy zakladaja istnieie bezosobowego, calkowicie abstrakcyjnego Najwyzszego
      Bytu, jako iz istnienia badz nie takowego Bytu nie da sie empirycznie obalic
      (przynajmniej na obecnym poziomie nauki), a poza tym Bog Deistow nie jest
      wewnetrznie sprzeczny tak jak Bog Teistow, ktory jest przeciez Bogiem
      ulomnym, nie jest on bowiem ani wszechmocny (dal sie pokonac za czasow
      biblijnych plemieniu z zelaznymi wozami), ani tez wszechobecny (przykladowo
      wcielajac sie w Jezusa z Nazaretu udowodnil, iz nie moze sie wcielic w wiecej
      niz jednego czlowieka na raz). Nie jest tez wieczny, bowiem Chrzesijanie
      wierza, ze umarl on, Bog Syn (Jezus) na krzyzu...
      Pozdr.
      Kagan :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka