Dodaj do ulubionych

Już się zaczęło...

08.06.03, 23:23
Zaczyna się długo awizowana poreferendalna jatka. Tak
jak było do przewidzenia, opozycja robi się stanowcza
(Rokita w Radiozet: "Leszek Miller musi odejść, dość
ochraniania złodziei") zaś SLD przekuwa referendalny
sukces na swój własny (Jaskiernia). Jak się skończą
poreferendalne całusy wszystkich ze wszystkimi a
Leszek Miller nie będzie chciał dać od siebie
odpocząć pewnie czeka nas reanimacja koalicji SLD-PSL
lub całkiem nowa jakość - SLD-Samoobrona (też
sugestie w Radiozet). A już od wtorku dzielny Dyduch
weźmie się za Kościół (no, może nie od wtorku, może
dla przyzwoitości trochę odczeka wszak to Papież i
biskupi w dużej mierze uratowali przed referendalną
wpadką.

A Leszek Miller niech łyka chwile radości bo jak nie
odejdzie przed 16 czerwca a SLD nie uda się do tego
czasu zmontować koalicji z SLD (szanse bliskie zeru)
to na komisji Rokita zrobi z niego bryzol.

Obserwuj wątek
    • basia.basia Re: Już się zaczęło... 09.06.03, 00:15
      Może nie będzie tak źle.
      Słyszałam w TVN24 jak Rosatti ani nie potwierdził, ani nie zaprzeczył (czyli
      coś jest na rzeczy), że dostał propozycję zastąpienia pompous idiot Kołatka.
      Nie sądzisz chyba, że on by w to wszedł, żeby robić za cebulkę do tego
      bryzola?

      Ach, jak mi brakuje Witka. Co się z nim dzieje?

      Pozdrawiam


      • kataryna.kataryna Re: Już się zaczęło... 09.06.03, 00:25
        basia.basia napisała:

        > Może nie będzie tak źle.
        > Słyszałam w TVN24 jak Rosatti ani nie potwierdził,
        ani nie zaprzeczył (czyli
        > coś jest na rzeczy), że dostał propozycję zastąpienia
        pompous idiot Kołatka.
        > Nie sądzisz chyba, że on by w to wszedł, żeby robić
        za cebulkę do tego
        > bryzola?


        Kołodko jest już przeszłością, tylko na razie bidulek
        przechodzi fazę negacji. Jeśli Rosati pójdzie na
        finanse to ani chybi Huebnerowa na premiera. Ja tam
        przeciwko dalszym rządom Millera w zasadzie nic nie
        mam, im dłużej rządzi tym większe szanse na gruntowne
        przewietrzenie "towarzystwa" a jak odejdzie za szybko
        to reszcie kolesiów opozycja może z radości i ulgi
        podarować i zmieni się premier ale nie zmieni się
        system. Ale i los Lesia raczej przesądzony, wystarczy
        spojrzeć na listę gości premiera i prezydenta (a to, że
        świętowali osobno też coś znaczy), wszyscy ważni byli u
        prezydenta.


        > Ach, jak mi brakuje Witka. Co się z nim dzieje?


        No właśnie nie wiem, coś Witek się zapadł pod ziemię.
        Może do niego napiszesz i spytasz, ja taka śmiała nie
        jestem :) Witek musi koniecznie wrócić najpóźniej na
        przesłuchanie Millera bo mnie znowu ominie a skądś
        muszę czerpać rzetelną wiedzę jak było.

        > Pozdrawiam


        Wzajemnie :)

    • Gość: pierwszy sekretarz Re: Już się zaczęło... IP: *.acn.waw.pl 09.06.03, 00:26
      kataryna.kataryna napisała:

      > Zaczyna się długo awizowana poreferendalna jatka. Tak
      > jak było do przewidzenia, opozycja robi się stanowcza
      > (Rokita w Radiozet: "Leszek Miller musi odejść, dość
      > ochraniania złodziei") zaś SLD przekuwa referendalny
      > sukces na swój własny (Jaskiernia). Jak się skończą
      > poreferendalne całusy wszystkich ze wszystkimi a
      > Leszek Miller nie będzie chciał dać od siebie
      > odpocząć pewnie czeka nas reanimacja koalicji SLD-PSL
      > lub całkiem nowa jakość - SLD-Samoobrona (też
      > sugestie w Radiozet). A już od wtorku dzielny Dyduch
      > weźmie się za Kościół (no, może nie od wtorku, może
      > dla przyzwoitości trochę odczeka wszak to Papież i
      > biskupi w dużej mierze uratowali przed referendalną
      > wpadką.
      >
      > A Leszek Miller niech łyka chwile radości bo jak nie
      > odejdzie przed 16 czerwca a SLD nie uda się do tego
      > czasu zmontować koalicji z SLD (szanse bliskie zeru)
      > to na komisji Rokita zrobi z niego bryzol.
      >

      Zwieramy szeregi.
      Jak się uda, to niedługo okaże się, że niepodległość, NATO i UE
      to nasze zasługi.
      To możliwe-już po czterech latach po obaleniu komuny wygraliśmy wybory.
      • gini kataryna, kataryna 09.06.03, 02:24
        nudna jak flaki z olejem, teksty pisane na zamowienie , to widac i czuc..
        nick dobrany swietnie...
        .
        • Gość: pierwszy sekretarz Re: kataryna, kataryna IP: *.acn.waw.pl 09.06.03, 03:27
          gini napisała:

          > nudna jak flaki z olejem, teksty pisane na zamowienie , to widac i czuc..
          > nick dobrany swietnie...

          Świetnie towarzyszko gini!
          Jak zawsze potraficie bezbłędnie zidentyfikować wrogów ludu i socjalizmu.
          Nie ustawajcie jednak towarzyszko w tropieniu zdrajców, którzy
          za amerykańskie pieniądze uprawiają dywersję i szpiegostwo!
          • basia.basia Re: kataryna, kataryna 09.06.03, 12:36
            Zastanawiam się towarzyszu pierwszy sekretarzu jaki styl literacki pociągałby
            najbardziej towarzysza/szkę gini. Może ten z dzieł tow. Lenina?
            A może styl tow. Millera z dygresjami męsko-seksualnymi?
            To forum erotica byłoby w sam raz.
            • Gość: autor jak widac neoNEP-owskiej bolszewi z GW wrocil humo IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 12:42
              • basia.basia Re: jak widac neoNEP-owskiej bolszewi z GW wrocil 09.06.03, 13:12
                Co za śliczna NOWOMOWA!!!
                Bombowe, naprawdę.

                Dedykuję Ci poniższe

                "Lance do boju, szable w dłoń
                Bolszewika goń, goń, goń."
            • Gość: pierwszy sekretarz Re: kataryna, kataryna IP: *.acn.waw.pl 09.06.03, 18:58
              basia.basia napisała:

              > Zastanawiam się towarzyszu pierwszy sekretarzu jaki styl literacki pociągałby
              > najbardziej towarzysza/szkę gini. Może ten z dzieł tow. Lenina?
              > A może styl tow. Millera z dygresjami męsko-seksualnymi?
              > To forum erotica byłoby w sam raz.

              Może to:)
              Adam Ważyk
              Pocztówka z miasta socjalistycznego

              O świcie niecierpliwa,
              niesyta swojego piękna,
              syczała lokomotywa
              nad dziewczyną, która uklękła.

              Ktoś, kto przelotnie zobaczył
              pogański profil dziewczyny,
              opacznie sobie tłumaczył,
              że modli się do maszyny.

              A jej tylko drgała warga,
              gdy ranną racją oliwy
              maściła, czuła kolejarka,
              tłoki lokomotywy.
        • kataryna.kataryna Re: kataryna, kataryna 09.06.03, 12:51
          gini napisała:

          > nudna jak flaki z olejem, teksty pisane na zamowienie , to widac i czuc..


          Widzę, Aniu, że mnie zdemaskowałaś. Pewnie wiesz też kto mnie nasłał. Sądząc po
          Twojej twórczości na forum Aktualności, jak coś widzisz i czujesz to to muszą
          być Żydzi.


          > nick dobrany swietnie...


          A dziękuję, dziękuję, też uważam, że to trafny nick, znacznie lepszy
          niż "centrum.dowodzenia", jak chcieli moi wszechwładni mocodawcy.
          • basia.basia Lance do boju, szable w dłoń ..................... 09.06.03, 13:14
            WITEEEEEK!

            Gdzie jesteś?
            Tęsknimy za Tobą.
            Ja i Kataryna.
    • indris "Jatka" psychologiczna 09.06.03, 12:42
      Wszystko to jest nacisk psychologiczny na Millera, żeby sam ustąpił, bo innych
      możliwości pozbawienia go stanowiska praktycznie nie ma. Jeżeli Miller
      psychologicznie wytrzyma, to mogą mu "naskoczyć".
    • Gość: P-77 Re: Już się zaczęło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.03, 19:06
      Dziś miałem okazję słuchać L. Millera w "Goościu JEdynki".
      Oto, co powiedział
      - o podatku linoiowym - kiedyś był przeciw, ale teraz uważa, że to dobre
      rozwiązanie dla rozwoju gospodarki.
      A przeprosiić Balcerowicza nie łaska? W końcu to on pierwszy
      zaproponoiwałpodatek liniowy a Miller odsądzał ten sensowny pomysł od czci i i
      wiary.
      -o Radzie Polityki Pieniężnej - złej syutuacji w Polsce winna jet twarda
      polityka pieniężna RPP, co potwierdzili w rozmowie z premierem przedsiębiorcy.
      Ale dla rządu to nie problem - za rok będzie nowa Rada (złożona jak sądzę w
      większości z ludzi SLD) i wszscy odetchną z ulgą.
      -o votum zaufania - są ugrupowania, która na zasadzie "zdartej płyty" (kolejne
      powiedzonko Millera) potarzają, że rząd musi odejść bo nie ma większości. I
      właśnie on, premier chce to sprawdzić
      -o wcześniejszych wyborach - owszem było zobowiązanie, że wybory będą za rok,
      ale warunkiem miało być przeprowadzenie reformy finansów a to zablokowała
      opozycja. Więc wybory za rok są już nieaktualne.
      Wioski - rząd jest wspaniały - wszystkiemu winni są Rada Polityki Pieniężnej i
      opozycja.
      • Gość: MACIEJ Re: Już się zaczęło... IP: *.ny325.east.verizon.net 09.06.03, 19:15
        Gość portalu: P-77 napisał(a):

        > Dziś miałem okazję słuchać L. Millera w "Goościu JEdynki".
        > Oto, co powiedział
        > - o podatku linoiowym - kiedyś był przeciw, ale teraz uważa, że to dobre
        > rozwiązanie dla rozwoju gospodarki.
        > A przeprosiić Balcerowicza nie łaska? W końcu to on pierwszy
        > zaproponoiwałpodatek liniowy a Miller odsądzał ten sensowny pomysł od czci i
        i
        > wiary.
        > -o Radzie Polityki Pieniężnej - złej syutuacji w Polsce winna jet twarda
        > polityka pieniężna RPP, co potwierdzili w rozmowie z premierem
        przedsiębiorcy.
        > Ale dla rządu to nie problem - za rok będzie nowa Rada (złożona jak sądzę w
        > większości z ludzi SLD) i wszscy odetchną z ulgą.
        > -o votum zaufania - są ugrupowania, która na zasadzie "zdartej płyty"
        (kolejne
        > powiedzonko Millera) potarzają, że rząd musi odejść bo nie ma większości. I
        > właśnie on, premier chce to sprawdzić
        > -o wcześniejszych wyborach - owszem było zobowiązanie, że wybory będą za rok,
        > ale warunkiem miało być przeprowadzenie reformy finansów a to zablokowała
        > opozycja. Więc wybory za rok są już nieaktualne.
        > Wioski - rząd jest wspaniały - wszystkiemu winni są Rada Polityki Pieniężnej
        i opozycja.

        Miller traci grunt pod nogami i powie wszystko,ABY go tylko od tego stolka nie
        odspawali.
    • kataryna.kataryna Re: Już się zaczęło... 09.06.03, 19:53
      To też było do przewidzenia, zaczynają się przymiarki do gmerania przy ustawie
      a jutro Dyduch wyruszy na wojnę z Kościołem, który go ciemięży. Odnawiamy
      oblicze partii, najlepiej od akurat najmniej obryzganej strony:


      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1522572.html
      • Gość: franek Re: Już się zaczęło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.03, 19:59
        Na wojnę Dyducha z Kościołem nie trzeba czekać do dziś, Miller zaczął już
        dzisiaj (o dziwo zgodził się tu chyba z dewizą Kwaśniewskiego zaprezentowaną
        przez Olka w sobotę przy urnie - "co masz zrobić jutro, zrób dziś"). Co więcej
        dowiedzieliśmy się dziś, że Kościół ciemięży nie tylko Dyducha, ale i kobiety.

        Ja bym to przemyślał, Kataryno... Nie czujesz się Ty przypadkiem ciemiężona?
        • kataryna.kataryna Re: Już się zaczęło... 09.06.03, 20:06
          Gość portalu: franek napisał(a):

          > Na wojnę Dyducha z Kościołem nie trzeba czekać do dziś, Miller zaczął już
          > dzisiaj (o dziwo zgodził się tu chyba z dewizą Kwaśniewskiego zaprezentowaną
          > przez Olka w sobotę przy urnie - "co masz zrobić jutro, zrób dziś"). Co
          więcej
          > dowiedzieliśmy się dziś, że Kościół ciemięży nie tylko Dyducha, ale i kobiety.
          >
          > Ja bym to przemyślał, Kataryno... Nie czujesz się Ty przypadkiem ciemiężona?


          A wiesz, że jakoś nie :)
          A stosunek SLD do Kościoła wydaje mi się mocno obrzydliwy, jak trzeba się
          słowami Papieża podpierać to wszyscy pierwsi, jak się chce synową i wnuczkę
          rządowym samolotem do Rzymu zawieść, też jakoś nikt się ciemiężony nie czuje
          ale jak strach referendalny opadnie i trzeba się betonowi przypodobać to się
          wyciąga antyklerykalne karty. I tak właśnie zrobi Dyduch, Miller sobie nie może
          na to pozwolić ale Dyduch nie będzie miał oporów.
          • Gość: franek Re: Już się zaczęło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.03, 20:13
            Miller to już sobie pozwolił. On rzeczywiście nie może powiedzieć, że go
            ciemiężą, natomiast jego dzisiejszy tekst o aborcji jest niezłym policzkiem dla
            Kościoła, tak właśnie, jak to napisałaś. Dziwiłbym się, gdyby Kościól po tym
            jakiegoś rabanu nie wzniósł - że Miller to niby taki dobry był przed referendum
            i zapewniał, że o aborcji nie może być mowy, a teraz jakoś mu się nagle
            odmieniło...
            • kataryna.kataryna Re: Już się zaczęło... 09.06.03, 20:17
              Gość portalu: franek napisał(a):

              > Miller to już sobie pozwolił. On rzeczywiście nie może powiedzieć, że go
              > ciemiężą, natomiast jego dzisiejszy tekst o aborcji jest niezłym policzkiem
              dla
              >
              > Kościoła, tak właśnie, jak to napisałaś. Dziwiłbym się, gdyby Kościól po tym
              > jakiegoś rabanu nie wzniósł - że Miller to niby taki dobry był przed
              referendum
              >
              > i zapewniał, że o aborcji nie może być mowy, a teraz jakoś mu się nagle
              > odmieniło...


              Dziwnie wszystko mu się po tym referendum odmieniło, nie dziwię się, że
              poczekał z pokazaniem twarzy na "dzień po", gdyby przed referendum
              zaprezentował dzisiejsze poglądy, a zwłaszcza twierdził, że głosowanie w
              referendum to wyraz poparcia dla niego, właśnie jako były premier tłumaczyłby
              się z 20% frekwencji. Jedyne czym się od wczoraj pocieszam, po wielokrotnym
              kontakcie z jego triumfalną miną, to mysl o 16 czerwca i przesłuchaniu przez
              Rokitę, którego zresztą znowu nie obejrzę.
              • Gość: franek Re: Już się zaczęło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.03, 20:42
                Ho ho! Jeśli chodzi o Rokitę, to właśnie tak pod koniec "Kropki nad i" przed
                chwilą podsumował go minister Janik: "Bierz się pan do pracy, panie pośle!"
                Vyborne!

                A w sprawie przesłuchania Millera - obawiam się, że może nie być tak kolorowo.
                Rokita ma tylko godzinę - jak za mocno Millera przyciśnie, to Błochowiak,
                Andowski, Gryzoń i ubek Szteliga wykorzystają maksymalnie przysługującą im
                godzinę, Miller wychodząc rzuci coś o jakimś zerze albo cytując Janika
                (strasznie mi się to spodobało, zabrzmiało niemal tak swojsko jak wąs
                ministra) "Bierz się pan do pracy!", po czym okaże się, ża pan premier nie ma
                więcej czasu dla komisji, bo musi naprawiać finanse Rzeczypospolitej (wyraźnie
                artykułujemy "y", to też za Janikiem:)
                • kataryna.kataryna Re: Już się zaczęło... 09.06.03, 20:47
                  Gość portalu: franek napisał(a):

                  > Ho ho! Jeśli chodzi o Rokitę, to właśnie tak pod koniec "Kropki nad i" przed
                  > chwilą podsumował go minister Janik: "Bierz się pan do pracy, panie pośle!"
                  > Vyborne!


                  A w jakim kontekście to było, bo brzmi rzeczywiście ciekawie?


                  > A w sprawie przesłuchania Millera - obawiam się, że może nie być tak
                  kolorowo.
                  > Rokita ma tylko godzinę - jak za mocno Millera przyciśnie, to Błochowiak,
                  > Andowski, Gryzoń i ubek Szteliga wykorzystają maksymalnie przysługującą im
                  > godzinę, Miller wychodząc rzuci coś o jakimś zerze albo cytując Janika
                  > (strasznie mi się to spodobało, zabrzmiało niemal tak swojsko jak wąs
                  > ministra) "Bierz się pan do pracy!", po czym okaże się, ża pan premier nie ma
                  > więcej czasu dla komisji, bo musi naprawiać finanse Rzeczypospolitej
                  (wyraźnie
                  > artykułujemy "y", to też za Janikiem:)


                  Takiego scenariusza też się obawiam. Chociaż Rokita nie jest głupi i też wie,
                  że tak to może wyglądać więc tę swoją godzinę wykorzysta tak, że nawet jak się
                  Lewandowski z Błochowiak na stole rozbiorą, nie zdołają zneutralizować tego co
                  z premiernotą zrobi Rokita. A przed nim jeszcze Beger. Poza tym jeśli Miller
                  chce sobie spokojnie popremierować będzie musiał znaleźć bardziej wiarygodny
                  wykręt bo nikt nie uwierzy, że dodatkowego dnia na komisję nie wykroi.
                  • Gość: franek Re: Już się zaczęło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.03, 21:04
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > A w jakim kontekście to było, bo brzmi rzeczywiście ciekawie?

                    W sumie przez cały program wymieniali uprzejmości, na koniec Olejnik pyta
                    Rokitę, czy możliwa jest współpraca z rządem czy jakoś tak. Rokita jej na to,
                    patrząc na Janika, że z "Leszkiem Millerem po aferze Rywina nikt nie będzie
                    współpracował". No i wtedy wypalił Janik - "Taak? To bierz się pan do pracy,
                    panie pośle ("panie pośle" dodane po chwile, z ironicznym przekąsem). Do pracy!"


                    > Takiego scenariusza też się obawiam. Chociaż Rokita nie jest głupi i też wie,
                    > że tak to może wyglądać więc tę swoją godzinę wykorzysta tak, że nawet jak
                    się
                    > Lewandowski z Błochowiak na stole rozbiorą, nie zdołają zneutralizować tego
                    co
                    > z premiernotą zrobi Rokita. A przed nim jeszcze Beger. Poza tym jeśli Miller
                    > chce sobie spokojnie popremierować będzie musiał znaleźć bardziej wiarygodny
                    > wykręt bo nikt nie uwierzy, że dodatkowego dnia na komisję nie wykroi.
                    >

                    A co go będzie obchodzić, czy ktoś mu uwierzy? Przecież jemu już "nikt w nic
                    nie uwierzy" (to też z dzisiejszej "kropki", jakiś PSL-owiec). Jest jedna
                    nadzieja - SLD jest partią straszną, ale niektórzy jej członkowie, choć bardzo
                    nieliczni - Oleksy, Cimoszewicz, Borowski - są do zniesienia. Wydaje się, że im
                    już też puszczają nerwy, jak słuchają Millera (najbardziej chyba Oleksemu).
                    Może więc przy wotum zaufania jakoś się tak, hmmm, wstrzymają? A nawet jak nie,
                    to po zakładanym rozgromieniu Millera przez Rokitę może jednak się mu postawią?
                    Bo jeżeli część SLD się mu nie sprzeciwi, to następne wybory mamy w 2005,
                    raczej zresztą na jesieni
                    • basia.basia Re: Już się zaczęło... 09.06.03, 22:57
                      No niezupełnie uprzejmości.

                      Ja oglądałam do połowy i słyszałam jak Rokita zapytał Janika czy jak Pan
                      Prezydent i Pan Premier 3 miesięce temu zgodnie mówili, że wybory będą za rok
                      to mieli na myśli, że one będą czy tylko tak mówili. A jak się Janik wił to
                      zapytał wprost czy oni czasem nie kłamali?
                      A ten z PSL, na wieść o spodziewanym expose na nowe otwarcie po udanym wotum
                      dla LM zapytał ( mniej więcej ) czy to będzie to samo co na początku, bo jedno
                      już było! A Rokita na to, że co to za nowe otwarcie: "ten sam premier na nowe
                      otwarcie?".

                      Muszę to zobaczyć jeszcze raz i resztę.



                      • strajker Re: Już się zaczęło... 09.06.03, 23:29
                        w kropce zazwyczaj rośnie temperatura i najśmieszniejsze jest w drugiej
                        połowie, a na końcu już sobie docinają bo nie mogą zdzierżyć- tym razem było
                        tak samo- Janik nie zdzierżył i Rokicie: to weź sie pan do roboty,
                        a Rokita na to: no to jest wyzwanie
                        dziekuję bardzo Marek Sawicki, Jan Rokita i Krzysztof Janik, Monika Olejnik
                        weżmy się do pracy
                  • strajker Re: Już się zaczęło... 09.06.03, 21:14
                    To przesłuchanie na pewno będzie ciekawe, ale wydaje mi się Kataryna,
                    że Twoje (moje zresztą też) nadzieje na to, że to będzie jakaś bomba, która raz
                    na zawsze zmiecie Millera z powierzchni sceny politycznej
                    są poważnie na wyrost, na co wskazał już Franek. Z dwóch powodów:

                    1- Miller jest już tak skompromitowany, że niewiele może mu już
                    zaszkodzić

                    2- Rokita moim zdaniem nie zada wiele nowych pytań, bo tak naprawdę
                    większość z nich jednak zadał już Ziobro (co przyznał Rokita)
                    i szkoda, że to zrobił, bo Rokita pozornie te same pytania zadałby
                    bardziej umiejętnie, uzyskałby więcej informacji i wtedy Millera
                    rzeczywiście pozamiatał; a poza tym Rokita w którymś wywiadzie
                    powiedział, że 'nie ma niczego w zanadrzu', ma tylko za sobą kilka
                    godzin przygotowań do tego przesłuchania

                    ps- jednak ta wypowiedź miała miejsce jeszcze przed dostarczeniem
                    komisji sms- ów itp. Miejmy więc nadzieję, że jednak coś w tym zanadrzu
                    siedzi

                    Pozdrowionka:->
                    • strajker Re: Już się zaczęło... 09.06.03, 22:52
                      ... i po trzecie- to przesłuchanie zapowiada się za dobrze;
                      zazwyczaj jest tak, że te przesłuchania, które teoretycznie
                      nie powinny wnieść nic nowego okazują się ważne (ja na przykład-
                      - chyba podobnie jak większość- najmniej spodziewałem się po zeznaniach
                      Urbana; tymczasem wiadomo jak było). I odwrotnie. Te, które mają
                      być przełomem to często nuda.
      • Gość: edyta Re: Już się zaczęło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.03, 20:07
        kataryniu
        jak zawiedzie pigułeczka (boze bron) lub kalendarzyk to jeszcze będziesz panu
        premierowi dziękować
        no chyba ze jestes wstrzemiezliwa (az do smierci)
        • kataryna.kataryna Re: Już się zaczęło... 09.06.03, 20:13
          Gość portalu: edyta napisał(a):

          > kataryniu
          > jak zawiedzie pigułeczka (boze bron) lub kalendarzyk to jeszcze będziesz panu
          > premierowi dziękować


          Tak myślisz? Za co na przykład?


          > no chyba ze jestes wstrzemiezliwa (az do smierci)


          Widzę, że lista możliwości u Ciebie ograniczona do dwóch.
          • Gość: zgred Re: Już się zaczęło... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 20:42
            > > kataryniu
            > > jak zawiedzie pigułeczka (boze bron) lub kalendarzyk to jeszcze będziesz p
            > anu
            > > premierowi dziękować

            > Tak myślisz? Za co na przykład?
            >
            >
            > > no chyba ze jestes wstrzemiezliwa (az do smierci)
            >
            >
            > Widzę, że lista możliwości u Ciebie ograniczona do dwóch.
            >

            No robi się ciekawie. Kobitki podyskutujcie jeszcze trochę, może się czegoś na
            stare lata dowiem. A więc nie to... nie to... to co?
            a) kataryna to kataryn i ma to z głowy
            b) co rok prorok i połowa listów które tu czytamy to napisały dzieci
            c) co by tu jeszcze????
            • kataryna.kataryna Re: Już się zaczęło... 09.06.03, 20:52
              Gość portalu: zgred napisał(a):

              > > > kataryniu
              > > > jak zawiedzie pigułeczka (boze bron) lub kalendarzyk to jeszcze będzi
              > esz p
              > > anu
              > > > premierowi dziękować
              >
              > > Tak myślisz? Za co na przykład?
              > >
              > >
              > > > no chyba ze jestes wstrzemiezliwa (az do smierci)
              > >
              > >
              > > Widzę, że lista możliwości u Ciebie ograniczona do dwóch.
              > >
              >
              > No robi się ciekawie. Kobitki podyskutujcie jeszcze trochę, może się czegoś
              na
              > stare lata dowiem. A więc nie to... nie to... to co?
              > a) kataryna to kataryn i ma to z głowy
              > b) co rok prorok i połowa listów które tu czytamy to napisały dzieci
              > c) co by tu jeszcze????


              Widzę, że u Ciebie też dwie opcje, zważywszy, że różne od edytowych, razem
              macie już cztery. Ale rozczaruję Cię, nie zamierzam ciągnąć dyskusji na taki
              temat na forum bo wystarczy mi bluzgów, które regularnie dostaję i bez
              poruszania takich tematów. Niestety, przez forumową anonimowość ludzie
              zaczynają się tu zachowywać w sposób w jaki nie zachowaliby się w normalnej
              rozmowie a ja już jestem mocno zmęczona stylem prowadzenia tu sporów i nie
              bardzo mam ochotę na wikłanie się w takie rozważania, raz spróbowałam o wojnie
              i mi wystarczy.
              • Gość: zgred Re: Już się zaczęło... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 20:56
                > Widzę, że u Ciebie też dwie opcje, zważywszy, że różne od edytowych, razem
                > macie już cztery. Ale rozczaruję Cię, nie zamierzam ciągnąć dyskusji na taki
                > temat na forum bo wystarczy mi bluzgów, które regularnie dostaję i bez
                > poruszania takich tematów. Niestety, przez forumową anonimowość ludzie
                > zaczynają się tu zachowywać w sposób w jaki nie zachowaliby się w normalnej
                > rozmowie a ja już jestem mocno zmęczona stylem prowadzenia tu sporów i nie
                > bardzo mam ochotę na wikłanie się w takie rozważania, raz spróbowałam o
                wojnie
                > i mi wystarczy.

                Nie załamuj się, To jest normalna cena popularności. Ciesz się, że nie jesteś
                premierem. :-)
                • kataryna.kataryna Re: Już się zaczęło... 09.06.03, 21:00
                  Gość portalu: zgred napisał(a):

                  > > Widzę, że u Ciebie też dwie opcje, zważywszy, że różne od edytowych, razem
                  >
                  > > macie już cztery. Ale rozczaruję Cię, nie zamierzam ciągnąć dyskusji na ta
                  > ki
                  > > temat na forum bo wystarczy mi bluzgów, które regularnie dostaję i bez
                  > > poruszania takich tematów. Niestety, przez forumową anonimowość ludzie
                  > > zaczynają się tu zachowywać w sposób w jaki nie zachowaliby się w normalne
                  > j
                  > > rozmowie a ja już jestem mocno zmęczona stylem prowadzenia tu sporów i nie
                  >
                  > > bardzo mam ochotę na wikłanie się w takie rozważania, raz spróbowałam o
                  > wojnie
                  > > i mi wystarczy.
                  >
                  > Nie załamuj się, To jest normalna cena popularności. Ciesz się, że nie jesteś
                  > premierem. :-)


                  Matko, nikt mi tak nie przyłożył. Że niby jestem forumowym Millerem?
                  Wiedziałam, że nie jest dobrze, ale że aż tak?
                  • Gość: zgred Re: Już się zaczęło... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 21:07
                    > > Nie załamuj się, To jest normalna cena popularności. Ciesz się, że nie
                    >> jesteś premierem. :-)
                    >
                    >
                    > Matko, nikt mi tak nie przyłożył. Że niby jestem forumowym Millerem?
                    > Wiedziałam, że nie jest dobrze, ale że aż tak?
                    >
                    Po względem popularności forumowej owszem, ale na ogólnokrajową to musisz
                    jeszcze popracować.

                    A propos. W jednej z pogaduch radiowych Giertych powiedział, że trzeba obalić
                    rząd i ustanowić nowego premiera. A Oleksy na to: nie kracz Pan, jeszcze Pan
                    nim zostaniesz i będziesz pan miała przechlapane.
              • Gość: babariba a Rokita... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 00:11
                eeeeeeeeeeeee, nie chce mi się dzisiaj :)))
                lepiej się napić czegoś dobrego, a jeszcze lepiej takiej dobrości, co ona rosnie w ostępach Puszczy Knyszynskiej pod bacznym nadzorem miejscowej ludzkości.
                Hłe... i 'daj boh, sztob nieposlednij' oczywiście
                *****

                kataryna.kataryna napisała:

                > Gość portalu: zgred napisał(a):
                (...)
                > Widzę, że u Ciebie też dwie opcje, zważywszy, że różne od edytowych, razem
                > macie już cztery. Ale rozczaruję Cię, nie zamierzam ciągnąć dyskusji na taki
                > temat na forum bo wystarczy mi bluzgów, które regularnie dostaję i bez
                > poruszania takich tematów. Niestety, przez forumową anonimowość ludzie
                > zaczynają się tu zachowywać w sposób w jaki nie zachowaliby się w normalnej
                > rozmowie a ja już jestem mocno zmęczona stylem prowadzenia tu sporów i nie
                > bardzo mam ochotę na wikłanie się w takie rozważania, raz spróbowałam o wojnie
                > i mi wystarczy.
                >
        • basia.basia Re: Już się zaczęło... 09.06.03, 22:00
          A niechże się nam Kataryna rozmnaża. Dobre geny ma talenty też to u dzieci
          cięte pióro będzie na chwałę tego i nnych forów w EU.


          A Ty się nie wygłupiaj się bo pogonię bolszewikami!!!
          • Gość: lajkonik Re: Już się zaczęło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.03, 22:10

            > A Ty się nie wygłupiaj się bo pogonię bolszewikami!!!

            jestes zdrowo pojebana
    • Gość: wartburg Re: Już się zaczęło... IP: *.pppool.de 09.06.03, 22:33
      Ale jak to wlasciwie bylo? Z tego, co zdolalem zapamietac, to kampania
      referendalna Millera i jego nielicznych zwolennikow zakladala, ze glosowanie za
      wejsciem Unii pod zadnym pozorem nie moze byc stawiane na rowni z votum
      zaufania dla Millera. Apele te nie byly pozbawione logiki, albowiem niskie
      notowania Millera stanowily najwieksze zagrozenie dla referendum.

      On zdaje sie sam nawet przypominal, zeby jednego z drugim nie laczyc. A teraz
      kiedy niebo sie rozpogodzilo, nawoluje, zeby laczyc. Twierdzi, ze to on zostal
      wybrany. Cynizm, czy numery bazarowego zlodziejaszka?

      Satyryk niemiecki Dieter Hildebrandt dziwil sie kiedys, dlaczego strip-tease
      wciaz funkcjonuje. Nie wyobrazam sobie niczego, co byloby w podobnym stopniu
      überraschungsarm" (malozaskakujace) powiedzial.

      Zdaje sie, ze podobnie jest z Millerem. To, co robi, jest malozaskakujace, a
      mimo to wciaz funkcjonuje.
      • kataryna.kataryna Re: Już się zaczęło... 09.06.03, 22:35
        Gość portalu: wartburg napisał(a):

        > Ale jak to wlasciwie bylo? Z tego, co zdolalem zapamietac, to kampania
        > referendalna Millera i jego nielicznych zwolennikow zakladala, ze glosowanie
        za
        >
        > wejsciem Unii pod zadnym pozorem nie moze byc stawiane na rowni z votum
        > zaufania dla Millera. Apele te nie byly pozbawione logiki, albowiem niskie
        > notowania Millera stanowily najwieksze zagrozenie dla referendum.
        >
        > On zdaje sie sam nawet przypominal, zeby jednego z drugim nie laczyc. A
        teraz
        > kiedy niebo sie rozpogodzilo, nawoluje, zeby laczyc. Twierdzi, ze to on
        zostal
        > wybrany. Cynizm, czy numery bazarowego zlodziejaszka?


        Niech przemówi sam Miller, wypowiedź z 5 maja 2003:

        Miller: Pani profesor [Bobińska] także pisze, że przekonanie, iż stosunek do
        rządu może wpłynąć na poparcie dla integracji głoszą przeciwnicy Unii. Nie
        akceptują oni integracji i każdy pretekst jest, oczywiście, dobry.

        Dziennikarz: Ale Pan nie łączy tych dwóch rzeczy?

        Miller: Nie tylko, że ja nie łączę, ale większość Polaków, zdecydowana
        większość Polaków nie łączy, bo jak Pan pamięta, wcześniejsze badania, bardziej
        według mnie precyzyjne i wiarygodne, pokazały (czy pokazują, bo one przecież
        systematycznie mają miejsce), że rośnie aprobata dla integracji europejskiej,
        rośnie poziom wiedzy na ten temat, kampania informacyjna, promocyjna przynosi
        owoce i Polacy nie po raz pierwszy przecież są znacznie bardziej dojrzali niż
        rozmaici politycy czy rozmaici publicyści, którzy chcieliby te fakty łączyć. To
        przecież jasne dla większości naszych rodaków, że decydując się na udział w
        referendum i głosując na tak lub nie, wybieramy przyszłość Polski, i to
        przyszłość na wiele następnych dziesięcioleci, a nie wybieramy takiego czy
        innego rządu czy przyszłości tego rządu. Gabinety się zmieniają w Polsce dość
        często, a racja stanu, przyszłość Polski, przyszłość naszych dzieci i wnuków
        nie ma nic wspólnego z tym, jaki to jest w tej chwili gabinet, a w każdym razie
        na pewno w kontekście Unii Europejskiej ważą się właśnie losy... tu bez
        przesady mogę powiedzieć – losy Polaków na wiele, wiele lat i Polacy potrafią
        to rozłączyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka