a-siek
11.06.07, 13:50
Nie mam kompleksów wykształciucha, głosuję na kogo chcę i myślę jak chcę.
Nie muszę w gronie przyjaciół /głównie wyborców PO/ błyskać antypisowską
troską o przyszłość demokracji.
I z dużą dawką humoru obserwuję wszelkiej maści krytyków obecnej władzy
powtarzajacych te same banały bez cienia refleksji, o sensownym udowodnieniu
swoich tez nawet nie ma co marzyć.
Tak to już jest, ze im bardziej "tolerancyjne" i elitarne towarzystwo, tym
bardziej ryzykowne jest przyznanie się do tego, że się mysli inaczej.
Kisiel ładnie kiedyś napisał, że sam należy do tej grupy prostaków, którzy
uparcie twierdzą iż 2+2=4. Ja również.