wilk_podhalanski
23.06.07, 14:23
Nie to, żebym narzekał. Ani mi to w głowie. Po prostu wpadając to od lat (co
jakiś czas) na FK zauważyłem pewną prawidłowość: FK pikuje w dół.
Nie ono jedno.
Dobre kilka lat temu, kiedy pojawiły się pierwsze możliwości otwartego
wypowiadania się w Internecie (czat, forum, komentarze) miejsca te
zafascynowały przede wszystkim intelektualistów. Nieważna była opcja czy
profesja autora. Miała miejsce coś, co być może było powtórką z czasu
wynalezienia papieru, pióra czy druku: oto pojawiło się nowe, twórcze pole
eksplatacji.
Wtedy w Internecie dominowali ciekawi ludzie, wywoadzący się ze świata
literatury, dziennikarstwa, sztuki - nadawali ton dyskusji. Mogli nie mieć
racji, ale poziom trzymali zawsze. Na tym tle forum "GW" było bodajże
najlepszym i najciekawszym ze wszystkich polskich "internetowych
parlamentów", a dzisiejsze gwiazdy (nie oceniam, czy słuszne, czy nie) jak
kataryna.kataryna (z całym szacunkiem), miałyby poważny problem, by się
zmieścić w debacie.
Czy było wyłącznie pięknie? Skądże!
Raju nie było. Od samego początku pojawiały się opinie skrajne i bluzgi.
Michnik od pierwszego dnia był opluwany do imentu, wyz\ywany od parszywch
Żydów, aż się pewnie zdziwił, i pewnie dlatego po paru miesiącach przestał
tu pisać. A był wówczas w niezłej formie, naprawdę. Trzeba dodać, że miał też
zaciekłych obrońców (jak i dziś, choć na FK wydają się być w mniejszości),
wszystko to jednak stanowiło jakiś tam margines. Większość wpisów miała
niezłą moc i niezłą wartość, choćby się człowiek z nimi nie zgadzał do bólu.
Dziś ten ówczesny margines rozrósł się niepomiernie i stanowi sedno FK. Chłam
zaczął rządzić.
Spoko, nie jest to atak na nikogo, tylko fefleksja o całym internecie - nie
tylko FK zdziadziało. Zdziadział Internet w ogóle.
Kiedyś na czacie Onetu, Wirtualnej czy Interii fantastuycznie funkcjonowały
pokoje tematyczne - np. literatura, film, psycholoigia czy religie. Niemal
wyłącznie dyskutowano w nich NA TEMAT. Spierano się, czy DeNiro, czy może
Pacino. Czy Zanussi, czy też może już Ślesicki, bo czasy inne. Jak wpadał
jakiś buras z bluzgiem , że Wajda to "ch....j" - był olewany także przez jego
(Wajdy) przeciwników. Podobnie było na tematycznych forach.
Dziś w tematycznycyh pokojach wszystkich portali nie ma dyskusji w ogóle.
Wtedy można było odnieść wrażenie, że demokracja internetowa to dobro, nośnik
wiedzy i że zmienia świat na lepsze. Dziś już wiadomo, że tak nie jest. Dziś
wpisy internetowe pełne są kłamstw, pieniactwa, rzadko są dziełem
intelektualistów (cokolwiek by to miało znaczyć), albo - żeby nie denerowowac
zapalczywców - rzadko są przemyślane, kompetentne i nadające się do
jakiejkolwiek dyskusji. Rzadko ktoś pisze z myślą w tle.
Badania wykazały, że Internet - po pierwszym zachłyśnięciu - przestał już być
polem eksploracji dla intelektualistów. Owszem, ci znaleźli sobie własne
miejsca w sieci - blogi, prywatne strony - ale w publicznej rozmowie nie
biorą udziału.
W to miejsce, niczym w maglu, wjechał tłum ludzi agresywnych, beztrosko
kłamiących, posługujących się zniewagami, pomówieniami - czat i forum stały
się głównym miejscem ujścia dla agresji, która w realu zapewne trzymana jest
na smyczy.
Tak jest wszędzie na świecie, więc dlaczego na FK miałoby byc inaczej?
Tyle, że szkoda.
Pozdr.
Wilk