Dodaj do ulubionych

J.Staniszkis powtierdza tezę "Ryby",

27.08.07, 20:24
Polska nie jest śmieszna a jest ośmieszana. To prawda, owszem dajemy
czasem temu powody, ale różnica w ocenie jest zasadnicza.
To dzięki niektórym ( zwłaszca lewicowym mediom ) w całej Europie
Zachodniej osmieszają obecnie rządzacych, na pewno przyczyniły sie
do tego turnee B.Geremka i A.Michnika po lewicowych redakcjach na
zachodzie.
Ale co ciekawe, należy zwrócic uwagę , że "The Economist" wątpi w
wygraną PO w RP ze względu na innercję jej "leadership" -
Anglicy mają niezły wywiad - M5 działa ;-)))
Obserwuj wątek
    • jdbad Re: J.Staniszkis powtierdza tezę "Ryby", 27.08.07, 20:26
      MI5 już nie działa
      • off_nick Re: J.Staniszkis powtierdza tezę "Ryby", 27.08.07, 20:30
        jdbad napisała:

        > MI5 już nie działa

        ================================================================

        Oczywizda,a Jonathan Evans nie żyje.
        • jdbad Re: J.Staniszkis powtierdza tezę "Ryby", 27.08.07, 20:36
          Z tego co mi wiadomo, ma się świetnie.
          Zwracam uwagę na słówko officially
          During the First World War, British secret services were divided
          into numbered sections referred to as Military Intelligence,
          department number X: this was shortened to MIX. MI5 (officially the
          Security Service) and MI6 (officially the Secret Intelligence
          Service) are often still referred to using these names by members of
          the general public and the media, and even by the organisations
          themselves - the Security Service's official website still
          uses "MI5" as a sub-heading to each page.
          • off_nick Re: J.Staniszkis powtierdza tezę "Ryby", 27.08.07, 20:46
            jdbad napisała:

            > Z tego co mi wiadomo, ma się świetnie.
            > Zwracam uwagę na słówko officially
            > During the First World War, British secret services were divided
            > into numbered sections referred to as Military Intelligence,
            > department number X: this was shortened to MIX. MI5 (officially
            the
            > Security Service) and MI6 (officially the Secret Intelligence
            > Service) are often still referred to using these names by members
            of
            > the general public and the media, and even by the organisations
            > themselves - the Security Service's official website still
            > uses "MI5" as a sub-heading to each page.

            ================================================================
            Jolka,to Ty mi odpowiedz jest ta firma czy nie?

            www.mi5.gov.uk/
            • jdbad Re: J.Staniszkis powtierdza tezę "Ryby", 27.08.07, 20:48
              Ty znasz angielski i ja też. Więc odpowiedź jest prosta. Oficjalnie
              już od dawna nie. A, że ludzie tak toto nazywają, to już inna para
              kaloszy. To tak samo jak z KGB.
              • camille_pissarro Re: J.Staniszkis powtierdza tezę "Ryby", 27.08.07, 20:57
                Dziewczyny, wszak ja sobie zażartowałem a Wy poważnie podchodzicie
                do sprawy ;-)))
                Z rodowodem KGB jednak czujemy różnicę - GRU, CZEKA, GPU jej
                prekursorki są nam bardziej znane ...
                • jdbad Re: J.Staniszkis powtierdza tezę "Ryby", 27.08.07, 20:59
                  A my tak sobie rozmawiamy.
                  • off_nick Re: J.Staniszkis powtierdza tezę "Ryby", 27.08.07, 21:11
                    jdbad napisała:

                    > A my tak sobie rozmawiamy.

                    ================================================================
                    Właśnie.
              • off_nick Re: J.Staniszkis powtierdza tezę "Ryby", 27.08.07, 21:02
                jdbad napisała:

                > Ty znasz angielski i ja też. Więc odpowiedź jest prosta.
                Oficjalnie
                > już od dawna nie. A, że ludzie tak toto nazywają, to już inna para
                > kaloszy. To tak samo jak z KGB.

                ================================================================
                Uparta jesteś Podlasianka,ja też od niedawna to odpowiedz mi
                dlaczego MI5 ma website skoro officially doesn't exist?
                • jdbad Re: J.Staniszkis powtierdza tezę "Ryby", 27.08.07, 21:04
                  A tego to ja Ci już nie wytłumaczę. Może nawiązują do tradycji?
                  I pamiętaj, że to MI5 jest w nawiasie:)
                  • off_nick Re: J.Staniszkis powtierdza tezę "Ryby", 27.08.07, 21:15
                    jdbad napisała:

                    > A tego to ja Ci już nie wytłumaczę. Może nawiązują do tradycji?
                    > I pamiętaj, że to MI5 jest w nawiasie:)

                    ================================================================
                    Słonko,w jakim zawiasie?
                    Security Service MI5 jest tytuł strony.

                    www.mi5.gov.uk/
                    • jdbad Re: J.Staniszkis powtierdza tezę "Ryby", 27.08.07, 21:18
                      Spojrzałam na to co jest w tekście. Na pieczątkach jak sądzę też nie
                      ma juz MI5. I nie zwracaj się do mnie per słonko:)
                      • off_nick Re: J.Staniszkis powtierdza tezę "Ryby", 27.08.07, 21:29
                        jdbad napisała:

                        > Spojrzałam na to co jest w tekście. Na pieczątkach jak sądzę też
                        nie
                        > ma juz MI5. I nie zwracaj się do mnie per słonko:)

                        ================================================================

                        pl.youtube.com/watch?v=_lTazAnqwVY
    • woda.woda Mała poprawka. 27.08.07, 20:26
      w całej Europie
      > Zachodniej osmieszają obecnie rządzacych

      Nie, to rządący ośmiesają się swoim achowaniem.
      • camille_pissarro Re: Mała poprawka. 27.08.07, 20:35
        Nie wiem jakie "achy" i "ochy" masz na mysli ? ;-)))
    • off_nick Re: J.Staniszkis powtierdza tezę "Ryby", 27.08.07, 20:27
      camille_pissarro napisał:

      > Polska nie jest śmieszna a jest ośmieszana. To prawda, owszem
      dajemy
      > czasem temu powody, ale różnica w ocenie jest zasadnicza.
      > To dzięki niektórym ( zwłaszca lewicowym mediom ) w całej Europie
      > Zachodniej osmieszają obecnie rządzacych, na pewno przyczyniły sie
      > do tego turnee B.Geremka i A.Michnika po lewicowych redakcjach na
      > zachodzie.
      > Ale co ciekawe, należy zwrócic uwagę , że "The Economist" wątpi w
      > wygraną PO w RP ze względu na innercję jej "leadership" -
      > Anglicy mają niezły wywiad - M5 działa ;-)))

      ================================================================
      Jestem dumna ze swojej promotorki,jakkolwiek są momenty,że Jej
      poglądów w sferze makro nie rozumiem.
      • wanda43 Re: J.Staniszkis powtierdza tezę "Ryby", 27.08.07, 20:30
        Baba generalnie jest mądra,ale ostatnio cos ją chyba instynkt opuscil. Cholera, mam nadzieje.
      • camille_pissarro Re: J.Staniszkis powtierdza tezę "Ryby", 27.08.07, 20:39
        Cześć off_nick, gratuluje, nie jest ona moja promotorką ale widzę ,
        że nasza Alma Mater była ta sama ;-)))
        Powiem szczerze , że czasami mówi swoim zrozumiałym dla siebie
        metajęzykiem , w tej sferze , w której tez masz wątpliwości z
        percepcje jej poglądów ...

        Pozdrawiam juz z widoczną i wyczuwalną jesienną nutą
    • paralela1 Re: J.Staniszkis powtierdza tezę "Ryby", 27.08.07, 20:28
      lewactwo się nie przyzna że przegrali bo permanentnie okradali
      Państwo, nie mówiac o zdradzaniu interesu narodowego ale wola opinii
      światowej przedstawiać wizję niewinnego lewactwa a złej i śmiesznej
      prawicy
      • camille_pissarro Manus manum lavat 27.08.07, 20:42
        lewactwo całej Europy trzyma się razem, ale niewiele tego juz
        zostaje ;-))
        Francja odzyskana, Niemcy tez praktycznie schodzą z tej drogi ,
        niedługo zarówno Hiszpania i Włochy tez jak to sie mówi nad
        Tamizą "will back on the right track" ;-)))
    • pla_cebo Re: J.Staniszkis powtierdza kilka tez, 27.08.07, 20:44
      A najwazniejsze:
      - wygrana pisu w nadchodzacych wyborach
      - brak mozliwosci powstania koalicji po-lid
      - slabe przywodztwo po (mowi wprost, ze najblizej jej do odsunietego
      Rokity)

      • camille_pissarro Re: J.Staniszkis powtierdza kilka tez, 27.08.07, 20:48
        Zgadza się, ale skupiłem sie na tym o czym pisał Ryba w piatkowym
        felietonie w Dzienniku.
        Ciekawe, czy sie sprawdzą ?
        • pla_cebo Re: J.Staniszkis powtierdza kilka tez, 27.08.07, 21:13
          O ktory tekst chodzi?
          www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=209&BackToCategory=3&ShowArticleId=57747
          • camille_pissarro Re: J.Staniszkis powtierdza kilka tez, 27.08.07, 21:42
            Żaden z tych co podałaś, to felieton z piątkowego wydania ( mam
            papierowy egzemplarz) pt. "Miedzy śmiesznością a brzegiem pucharu"
            moze pojawi sie jutro w archiuwm.Pozdrawiam.
            • pla_cebo Re: J.Staniszkis powtierdza kilka tez, 27.08.07, 21:48
              No wlasnie nie mam papierowego piatkowego wydania, a w netowym
              wydaniu pewnie juz sie nie pojawi.
              Rowniez pozdrawiam.
    • euro.pa J.Staniszkis i Ryba maja raje, 27.08.07, 20:56
      Polske osmieszaja i oczerniaja Michnik, Geremek i ich koterie. Oni
      wieloktronie sie wypowiadali, ze chcieliby, zeby Polska przestala
      istniec. Likwidacja Polski to ich zyciowy cel.
      Na szczescie istnieje PIS i Polaka NIE zginie
    • 440417mz Re: J.Staniszkis powtierdza tezę "Ryby", 27.08.07, 21:19
      Bo w Europie inaczej widzieli dziecięcą nieporadność Kaczyńskiego gdy patrzył
      się na słuchawki nie wiedząc jak je założyć na uszy.Jak dwulatek!Ale on jest w
      Polsce przyzwyczajony tylko do mówienia(żałosnego językowo)a nie do
      słuchania.Trochę techniki i pogubił się jak Pigmej z Afryki.
      • pla_cebo Re: J.Staniszkis powtierdza tezę "Ryby", 27.08.07, 21:24
        440417mz napisał:

        > Bo w Europie inaczej widzieli dziecięcą nieporadność Kaczyńskiego
        gdy patrzył
        > się na słuchawki nie wiedząc jak je założyć na uszy.Jak dwulatek!
        Ale on jest w
        > Polsce przyzwyczajony tylko do mówienia(żałosnego językowo)
        Lepszy knajacki jezyk Michnika i belkot Geremka w lewackich gazetach?
    • wikul Pod rz.Kaczyńskich Polska staje się krajem śmieszn 27.08.07, 22:02
      Polska staje się krajem śmiesznym
      Norman Davies
      Mój syn, który w połowie jest Polakiem, powiedział mi
      ostatnio: "Dzień w dzień koledzy na studiach śmieją się i
      opowiadają, co nowego wymyślili Kaczyńscy". Ma dość ciągłego
      tłumaczenia, że nie wszyscy w Polsce powariowali

      Paweł Wroński: Podczas negocjacji dotyczących systemu głosowania w
      Unii Europejskiej premier Kaczyński powołał się na straty, jakie
      poniosła Polska w latach II wojny światowej. Pan jako historyk
      powinien być zadowolony. Historia stała się argumentem w bieżącej
      polityce.

      Norman Davies: Nie jestem. Uważam takie stawianie sprawy za dziwne.
      Przecież Niemcy mogliby argumentować, że ich straty były jeszcze
      większe, więc powinni mieć więcej głosów w Radzie Europejskiej. A
      Hiszpanie mogliby przypomnieć ogromne straty ludności z czasów
      okupacji ich kraju przez Napoleona. Licytowanie się na ofiary jest
      niesmaczne. Historia nie powinna być argumentem w złej sprawie.

      A zwrócił pan uwagę na reakcję Niemców? W przeszłości Niemcy czasami
      się kajali, czasami oburzali. Tym razem argument naszego premiera
      spotkał się z jawną kpiną w tamtejszych mediach.

      - Bo w Niemczech żyje dziś generacja, która ma prawo pytać: co my
      mamy wspólnego z II wojną światową? W Europie odchodzą ostatni
      przedstawiciele pokolenia, które przeżyło wojnę albo dla którego
      jest to wspomnienie żywe. Ja zresztą dlatego m.in. pisałem książkę o
      Powstaniu Warszawskim, że wiedziałem, iż coraz mniej jest świadków
      tamtej epoki.

      Dziś domaganie się jakichś politycznych profitów z powodu strat
      wojennych śmieszy anachronizmem. Owszem, mogło być skuteczne wkrótce
      po zakończeniu wojny.

      Ale my przecież uważamy się za naród najbardziej dotknięty przez
      historię. Zabory, powstania, pierwsza wojna, druga wojna,
      komunizm...

      - Przecież jest wiele narodów bardziej doświadczonych przez
      historię. Weźmy Irlandię - kraj, o którym często mówi się, że może
      być dla Polski wzorem w Unii Europejskiej. Irlandia była pod
      angielską okupacją od czasów Cromwella. W połowie XIX wieku przeszło
      milion ludzi zmarło tam po prostu z głodu. W swej ostatniej książce
      wskazuję na pewną polsko-irlandzką analogię. W 1831 r. Polacy szli
      na zesłanie w głąb Rosji po Powstaniu Listopadowym, a w 1836 r.
      Anglicy wysłali statki z niepokornymi Irlandczykami do Australii.
      Australia była dla Irlandczyków tym, czym Syberia dla Polaków. Czy
      Irlandczycy z powodu dramatycznej historii domagają się dziś
      szczególnego traktowania w Unii?

      Nawet gdy bliżej przyjrzymy się dziejom II wojny światowej, to okaże
      się, że bardziej doświadczonymi od Polski krajami były Białoruś i
      chyba Ukraina. Ale, powtarzam, taki konkurs ofiar jest niesmaczny. A
      najgorsza jest koncepcja winy i zasługi kolektywnej - cały naród
      jest winny, albo cały naród jest ofiarą. Zupełny absurd.

      Czy grozi nam syndrom wiecznej ofiary?

      - Trudno mi powiedzieć, ale mam wrażenie, że wasz stosunek do
      historii to dziwna mieszanina kompleksów, nieuzasadnionej dumy i
      pretensji do świata. Spójrzmy na polskich przewodników
      turystycznych, bo to pierwsi ambasadorowie polskiej historii.
      Zazwyczaj traktują dzieje Polski ze śmiertelną powagą, bez dystansu -
      tak jakby nieustannie szukali zadośćuczynienia za poniesione
      krzywdy. W Wielkiej Brytanii przewodnicy wręcz kpią z własnej
      historii, nawet tej krwawej - ot, choćby związanej z żonami Henryka
      VIII.

      Polska ma zresztą piękne tradycje odbrązawiania własnej historii.
      Jest taka świetna książka Aleksandra Bocheńskiego "Dzieje głupoty w
      Polsce". Albo cała twórczość Tadeusza Boya-Żeleńskiego. To świetne
      antidotum na patos.

      Mam wydania z lat 80., ale ostatnio te pozycje jakoś nie były
      wznawiane.

      - A szkoda. Każdy naród powinien śmiać się i płakać w rozsądnych
      proporcjach. To jest dla niego zdrowe.

      A może to wszystko wynika z poczucia, że jesteśmy krajem nieznanym,
      że nikt nas nie rozumie?

      - W swojej ostatniej książce piszę, dlaczego Zachód tak mało wie o
      wschodzie kontynentu. W chwili, gdy Polska upadała, kształtowała się
      nowoczesna wiedza historyczna. Polska została z tego procesu
      wyłączona. Zaważyły także bardzo złe public relations ówczesnej
      Rzeczypospolitej. Voltaire, przyjaciel Fryderyka Wielkiego i
      korespondent Katarzyny II, w swych podróżach na wschód nigdy nie
      przekroczył Odry, co nie przeszkodziło mu napisać wielu złych słów o
      tym, co działo się nad Wisłą.

      Czyli jest to długa tradycja. Ale na naszych oczach to wszystko się
      zmienia - i to bardzo szybko. Niedawno lecieliśmy z żoną do Polski.
      Przed odlotem mieliśmy w Cambridge obiad w college'u. Rozmawiałem z
      młodym doktorantem - to był Chińczyk z Malezji, który doktoryzuje
      się w Australii i jest stypendystą w Cambridge. Prawdziwe dziecię
      globalnej wioski. Gdy dowiedział się, że lecimy do Warszawy, nagle
      błysnął erudycją: "A wie pan, że w tym mieście w czasie powstania
      warszawskiego ginęło dziennie tyle samo ludzi, co podczas ataku
      terrorystów na World Trade Center?". On oczywiście nie wiedział, że
      ja to kiedyś powiedziałem w jakimś wywiadzie.

      Ale to znaczy, że wiedza o Polsce przebija się. Pojawiają się jakieś
      punkty odniesienia, skojarzenia. Każdego dnia tysiąc Brytyjczyków
      ląduje w Krakowie. Oni są zainteresowani przede wszystkim
      takimi "zabytkami" jak piwo żywiec czy tyskie, ale gdy przetrą oczy,
      widzą Wawel, słyszą, że w Polsce byli jacyś królowie, podobają im
      się Sukiennice. Czyli jest to kraj, który ma jakieś ciekawe dzieje.
      Zresztą chyba ostatnio Polska na popularność nie narzeka?

      Co pan ma na myśli?

      - Moja żona jest Polką, a nasz syn przynajmniej w połowie czuje się
      Polakiem. Studiuje w Londynie. Ostatnio wrócił do domu i
      powiedział: "Mam dość. Dzień w dzień moi koledzy śmieją się i
      opowiadają, co nowego wymyślili w Polsce Kaczyńscy. Nie chcę już
      słyszeć o tych bliźniakach". Mój syn relacjonuje mi, co mówią jego
      rówieśnicy - studenci brytyjscy. Chyba nie takiej sławy Polska
      oczekiwała - ona teraz staje się krajem śmiesznym. To jest nowość.
      20 lat temu narzekaliśmy, że tak mało się wie i pisze o Polsce, a
      teraz mój syn ma dość ciągłego naśmiewania się z Polski i
      tłumaczenia, że nie wszyscy w tym kraju powariowali. Mam nadzieję,
      że niedługo to się skończy. (...)

      www.gazetawyborcza.pl/1,75515,4421155.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka