Dodaj do ulubionych

Ach!Ten Front Obrony Przestępców...

30.08.07, 20:13
Niby nie wiadomo skąd się wziął, ale jak tak dobrze popatrzeć, przypomnieć
sobie tamte lata co minęły ... :)))

"Część z wyprowadzonych pieniędzy (ok. 10%) stopniowo wróciło wypranych do
Polski jako tzw. inwestycje zagraniczne, wielce oczekiwane przez naród,
oczywiście w początkowej fazie były nawet całkowicie zwolnione z podatku itd.
- słowem objęte pełną preferencją i protekcją....

Wypada w tym momencie zapytać czy ci „szczęściarze", którym zaświeciło akurat
na początku lat dziewięćdziesiątych przysłowiowe słoneczko to ludzie
przypadkowi??? Jeżeli całość operacji była przygotowana przez rosyjskie służby
specjalne to oczywiście beneficjentami lukratywnych kontraktów nie byli ludzie
przypadkowi, ale ówcześni prezesi spółek biorących udział w operacji w szeroko
pojętym dzisiejszym biznesie nic nie znaczą, byli swego rodzaju słupami na
wypadek, gdyby jednak nie udało się uciszyć sprawy, mieli obiecane nawet na
wypadek wyroków sądowych wynagrodzenie rzędu kilkudziesięciu tysięcy dolarów
za każdy ewentualny rok więzienia."
"... Krauze wygrywał wszystkie kontrakty informatyczne w kraju, ze względu na
interes bezpieczeństwa państwa ciekawy jest fakt, iż Krauze ma bieżący dostęp
do danych wszystkich podstawowych urzędów państwowych, w tym straży granicznej
..."
"Kim tak naprawdę jest mecenas Krzysztof Wilski dzisiejszy Wiceprezes Zarządu
Prokom Software S.A. i najbardziej zaufana persona Krauzego, karierę zaczynał
u pułkownika Pożogi......"
"Polecam baczniejsze przyjrzenie się paru osobom do specjalnych poruczeń
Krauzego m.in. Panu Leszkowi Woszczerowiczowi oficjalnie „byłemu” oficerowi
WSI, oraz tajemniczemu Panu Andrzejowi Nowakowi????? "

www.usopal.com/index.php?option=com_content&task=view&id=362
Obserwuj wątek
    • sldubek GW , TV WSI 24 , Rynsztok , SLD to sluzebnicy Mosk 30.08.07, 20:16
      Moskwy , pamietajmy tez o malej pioneczce : woda woda.
    • bubba49 Re:A ile płaciy kobylański,też bym go cytował/???? 30.08.07, 20:17
      • off_nick Odpowie Ci Lizut 30.08.07, 20:20
        Wszak był w Urugwaju ,w delegacji niesławnej sponsorowanej przez gw.
      • woda.woda Odpowie ci Rydzyk, 30.08.07, 20:25
        on bierze kasę od
        Kobylańskiego.
        • joannabarska Re: Odpowie ci Rydzyk, 30.08.07, 20:37
          Myslisz o przestępcach w rządzie? Birmy?
    • 1normalnyczlowiek Która wersja jest prawdziwa??? 30.08.07, 21:35
      1. "Bioton - założony przez Instytut Biotechnologii Antybiotyków (IBA) - od
      początku zajmował się tworzeniem nowoczesnych antybiotyków cefalosporynowych i
      aminoglikozydowych, a także przeciwnowotworowych. Jednak prawdziwy przełom
      nastąpił w 1995 r., gdy udziałowcem firmy został należący do Ryszarda Krauzego
      Prokom Investments. To właśnie Prokom zainicjował projekt produkcji insuliny
      ludzkiej.
      „Na jego realizację wydaliśmy w sumie 20 mln USD, z czego IBA pokrył 10%, a
      resztę wyłożył Prokom” - opowiada prezes Adam Wilczęga, który do zespołu Biotonu
      dołączył w 1996 r. - Projekt objął budowę dwóch fabryk w Macierzyszu niedaleko
      Warszawy, badania, rozwój i wdrożenie produktu - dodaje. Podkreśla, że firma
      jest obecnie największym pracodawcą w Ożarowie Mazowieckim - zatrudnia około 400
      osób, z czego około 50 osób doszło w ostatnim roku."
      www.sciaga.pl/tekst/24387-25-internacjonalizacja
      2. "Trzy lata temu, gdy kupował pan akcje Biotonu, była to jedna z wielu
      średniej wielkości spółek branży medycznej. Na pierwszy rzut oka niczym się nie
      wyróżniała. Co sprawiło, że akurat nią się
      pan zainteresował? Obecnie, gdy mija 5 lat od wprowadzenia na polski rynek
      preparatu Gensulin – sztandarowego produktu Biotonu SA – przypomina mi się rok
      1996, kiedy to dr Edward Żukowski, szef Instytutu Biotechnologii i Antybiotyków
      zaintrygował mnie, mówiąc:
      – Powstał projekt wytworzenia polskiej insuliny. Potrzeba dużo pieniędzy, ale
      gwarancji, że to wypali, nie ma żadnych. Po długich
      rozmowach uznałem, że branża jest bardzo interesująca, a zespół polskich
      biotechnologów – świetny. Podjąłem ryzyko i wyzwanie.
      Na świecie działały wówczas tylko trzy, za to wielkie koncerny produkujące
      insulinę ludzką. Założony na badania budżet, 5 mln
      dol., przekroczyliśmy ostatecznie 4-krotnie. Po latach wytworzyliśmy jednak
      najwyższej jakości rekombinowaną insulinę ludzką."

      3. "# 1981 r. - dawny Instytut Antybiotyków zostaje wydzielony z IPF i włączony
      do Pionu Postępu i Rozwoju Tarchomińskich Zakładów Farmaceutycznych „Polfa”.
      Dyrektorem jest dr inż. Edward Żukowski.
      # 1985 r. - dawny Instytut Antybiotyków odzyskuje samodzielność - powstaje
      Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Biotechnologii kiero­wany przez dr inż. E. Żukowskiego.
      # 1992 r. - OBR Biotechnologii zostaje przekształcony w Instytut Biotechnologii
      i Antybiotyków, którego dyrektorem jest aż do śmierci w 1996 r. dr E. Żukowski.
      # 1995-1997 r. - z oddziałów doświadczalno-produkcyjnych Instytutu zostaje
      utworzony dzisiejszy BIOTON S.A. "
      www.iba.waw.pl/onas/historia.html
      4. "Istnieje w Warszawie placówka naukowa o nazwie Instytut Biotechnologii i
      Antybiotyków - firma państwowa jak najbardziej. I ta firma opracowuje światową
      rewelację: rekombinowaną insulinę ludzką. Nadzieję diabetyków!
      Jak coś takiego się wynajdzie, to rzecz całą należy opatentować. Co
      więcej, w świecie nauki sprawą zwyczajową jest, że po tak doniosłym,
      światowym odkryciu autorzy zakładają stronę internetową, chwaląc się
      tym, co zrobili. Instytut nie robi nic podobnego.
      Instytut działa zupełnie inaczej - swoje odkrycie... ukrywa. Nawet
      Ministerstwo Gospodarki, które finansowało przedsięwzięcie, nic o
      sprawie nie wie, choć - przypomnijmy - nadzoruje i finansuje badania.
      Zacznijmy ab ovo:
      * W roku 1996 Instytut Biotechnologii i Antybiotyków uaktywnia założoną kiedyś
      przez siebie spółkę Bioton i zaprasza do niej jako inwestora firmę PROKOM. Tak,
      tak - to ten sam twór i ten sam Ryszard Krauze, przyjaciel państwa
      Kwaśniewskich. Pan Krauze obejmuje 45 procent udziałów firmy za mniej więcej 12
      milionów złotych. Wyglądałoby, że szef Prokomu nie ma większości. Nic bardziej
      mylnego, bo przy okazji pozostały kapitał spółki zostaje rozdrobniony pomiędzy
      drobnych akcjonariuszy. W tej sytuacji głos Krauzego staje się głosem boga.
      * Mijają lata i nadchodzi rok 2004.
      Teraz mamy taką konstrukcję kapitałową: Instytut wnoszący do spółki
      produkt, myśl naukową, a nawet swoje budynki, ma 11 procent akcji.
      Resztę (w wyniku rozmaitych machlojek) ma Ryszard Krauze i austriacki
      bank BACA, na czele którego stoi Alicja Kornasiewicz, odpowiedzialna w rządzie
      Buzka za wyprzedaż sektora bankowego kapitałowi zagranicznemu.
      Jakby tego było jeszcze mało, statut Biotonu stanowi, że szefa i
      wiceszefa rady nadzorczej wyznacza Prokom, tenże namaszcza również
      prezesa i wiceprezesa zarządu. I to nie koniec jeszcze: Instytut zgadza się
      (jeśli jego udziały spadną poniżej 5 procent) zrezygnować z przynajmniej
      jednego, marniutkiego swojego przedstawiciela w
      kierownictwie spółki. Reasumując: Instytut za państwowe pieniądze prowadzi
      badania, a owoce zżera prywatny pan Krauze.
      Ergo: Mamy na rynku ludzką insulinę, która jest - owszem -
      opatentowana, tylko że przez prywatną firmę Bioton. Polska insulina
      idzie na całym świecie jak ciepłe bułeczki. Szacuje się, że w ciągu
      dwóch lat przychód z jej sprzedaży (udział w rynku insuliny) osiągnie
      siedem miliardów dolarów rocznie! Te pieniądze (prawie 200 dolców na
      głowę Polaka!) płynące wartkim potokiem od cukrzyków mogły spokojnie
      zasilić nasz budżet, ale tak nie będzie - popłyną do prywatnych
      kieszeni Krauzego i innych akcjonariuszy.

      JOANNA GAWŁOWSKA
      MACIEJ POPIELATY "

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka