Gość: Mały
IP: *.chello.pl
12.12.01, 11:06
Kiedy w 1990 roku ludzie mieli więcej zaufania do Tymińskiego niż do
Mazowieckiego, jakiś ksiądz powiedział, że dał o sobie znac "homo sovieticus" -
stwór który chciałby, żeby za niego wszystko zrobiło państwo, nie wie kto
kłamie a kto mówi prawdę, co jest dobre a co złe. W każdym razie patrzy w ekran
telewizora jak głupi i nic z tego co widzi nie rozumie.
Przychodzą mi tamte słowa do głowy, gdy widzę jak ludzie głosują w ankietach na
temat Leppera. Wczoraj był program Forum w TVP1. Najpierw zaufanie do Leppera
miała mniejszość, może 1/3, potem jak zaczął mówić (to co zawsze, że dzieci na
wsi głodują, państwo rozkradziono, ludzie nie wytrzymają, a on ich będzie
bronił, nawet jakby miał za to trafić do więzienia) to liczba ludzi mających
do niego zaufanie zaczęła szybko rosnąć, aż w końcu stała
się większa niż tych co mu nie wierzą. W ankiecie wzięło udział ok, 40 tys.
osób, czyli więcej niż w sondażach OBOP-u, czy innych ośrodków.
Przyznam się, że jestem coraz bardziej przerażony i przygnębiony głupotą dużej
cześci swoich rodaków. Jak można wierzyć hochsztaplerowi podziwiającemu
Goebbelsa, oszustowi finansowemu i komuś, kto opiera poważne zarzuty wobec
czołowych polityków na oświadczeniach człowieka nawiedzonego (a poza tym
złodziaja)? Połowie Polaków naprawdę odebrało rozum!
To już chyba nie jest "homo sovieticus", bo za dużo czasu upłynęło i w tych
ankietach wypowiadają się także ludzie młodzi, wychowani w wolnym kraju.
Internet to medium młodych, a duża cześć wypowiedzi jest również świadectwem
przerażającej głupoty.
Co z tym robić? Przetrwaliśmy zabory, okupację, komunę, a teraz mielibyśmy
upaść? Bo jeżeli w ludziach będzie tyle mądrości, ile przejawiają teraz, to nam
to niechybnie grozi. W wolnych wyborach będą głosować na Leppera - wtedy w
najlepszym razie będziemy mieli drugą Białoruś! Najgorsze że wśród tych którzy
mają wpływ na masy są tacy którzy sami nic nie rozumieją. O ile
inteligentniejsi dziennikarze zauważyli już, że nadmiar głupoty i idiotów na
ekranach telewizorów jest szkodliwy, to np. Tomasz Lis napisał we
wczorajszej "Rzeczpospolitej" że wszystko jest OK, on ma zaufanie do swoich
rodaków. Do wszystkich? Do tych którzy wierzą Lepperowi? Ich przecież trzeba
resocjalizować, albo otoczyć opieką psychiatryczną, bo jeszcze sprowadzą na
nas nieszczęście.