absztyfikant
15.09.07, 01:33
Obiady albo przelom
PRZYSZLOSC POLITYCZNA 1996. Dyskusja w Miedzynarodowym Centrum
Kultury
Jan Maria Rokita podczas wczorajszej debaty w sali MCK oglosil,
ze jedyna przeciwwaga wladzy postkomunistow i metoda na odebranie
im rzadow jest stworzenie wielkiej formacji polskiej prawicy.
Spotkanie "Konflikt i konsens - polska scena polityczna 1996"
zorganizowalo w Krakowie Miedzynarodowe Centrum Rozwoju Demokracji.
Przybyli: Wieslaw Chrzanowski, Andrzej Zakrzewski, Aleksander
Malachowski.
Szef kancelarii Lecha Walesy Andrzej Zakrzewski stwierdzil,
ze polska klasa polityczna sprawia coraz czesciej takie wrazenie,
ze nalezaloby umiescic ja w szkole dla dzieci specjalnej troski.
A tymczasem juz nawet i trzecia wladza (sadownicza) znajduje
sie w rekach jednej opcji. Hamuje sie reformy gospodarcze. By
temu przeciwdzialac, konieczne sa - zdaniem Zakrzewskiego -
porozumienia programowe partii postsolidarnosciowych. Ujawnil,
ze 1 lutego w Warszawie dojdzie do spotkania pod patronatem
Lecha Walesy, na ktore przybeda liderzy tych ugrupowan. Takie
obiady czwartkowe - jak je nazwal - odbywac sie beda cyklicznie.
Aleksander Malachowski m.in. podkreslil, ze nasze przystapienie
do NATO zalezy glownie od tego, jak dobre stosunki bedziemy
mieli z Rosja.
Wieslaw Chrzanowski widzi dwa rozwiazania dla ugrupowan
postsolidarnosciowych.
Stworzenie czegos na wzor dawnych komitetow obywatelskich albo
tez wspoldzialanie tematyczne znaczacych partii pod patronatem,
lecz nie przywodztwem Lecha Walesy. - Mamy deficyt elit, a nadmiar
wsrod nich ambicji - powiedzial dzialacz ZChN.
Jan Rokita nie widzi kryzysu w gospodarce, geopolityce,
samorzadzie,
sferze wolnosci obywatelskich. Obserwuje go za to w polityce,
a zrodlo zla Rokita upatruje w sprawujacych dzis wladze. - Ekipa
z PZPR jest niezdolna sluzyc niepodleglemu panstwu, bo nigdy
wczesniej mu nie sluzyla - powiedzial. - Dowodem postawa Jozefa
Oleksego, ktory nie zauwazyl, ze przekazywanie KGB informacji
to cos nagannego.
Wedlug posla UW zadna z istniejacych partii postsolidarnosciowych
nie odegra juz zadnej roli. - Polsce potrzeba przelomu, czyli
powstania wielkiej partii prawicy - ocenil. Gdyby znalezli sie
w niej m.in. Suchocka, Chrzanowski, Mazowiecki i Olechowski,
a patronowal ugrupowaniu Walesa, to - uwaza Jan Rokita - zwyciestwo
w nastepnych wyborach wydaje sie pewne.
ROBERT MAKLOWICZ