silesius.monachijski010
15.09.07, 22:52
hehehe
.
"Donald Tusk po wystąpieniach pojawił się na płycie rynku, gdzie
przez kilkanaście minut rozmawiał z sympatykami i rozdawał
autografy. W zakłopotanie wprawiła go wylewność jednego z
mieszkańców Gniezna. - Witam Cię, bracie! Jesteśmy z jednej gleby!
Gniezno cię pozdrawia! Rydzyk niech ci błogosławi! - po tych słowach
lider PO wrócił w pobliże sceny otoczonej ochronnymi barierkami."